Jump to ratings and reviews
Rate this book

Artful

Rate this book
Miłość, która rodzi się między szkicem a spojrzeniem.

Hazel marzy o karierze modelki, ale świat wielkiej mody okazuje się bezlitosny. Gdy dostaje propozycję pracy u legendarnego projektanta Jean-Pierre’a, nie waha się ani chwili – choć nie wie, że jej nowy szef widzi w niej nie tylko asystentkę.

Jean-Pierre od lat nie stworzył nic nowego. Spotkanie z Hazel rozpala w nim dawną iskrę i budzi artystyczny głód, o którym zdążył zapomnieć. Dziewczyna staje się jego cichą muzą – nieświadomą tego, że może być kluczem do wielkiego powrotu projektanta.

Wspólne dni i noce w Paryżu, pełne emocji, napięcia i niedopowiedzeń, zbliżają ich do siebie. Ale czy nowy rozdział w życiu naprawdę należy tylko do nich?

Artful to poruszająca historia o natchnieniu, ambicjach i miłości, która potrafi być równie twórcza, co destrukcyjna.

464 pages, Paperback

First published September 24, 2025

4 people are currently reading
71 people want to read

About the author

Lena M. Bielska

42 books126 followers
A Polish author writing under a pseudonym. In her books, she likes to touch on important topics and make the reader reflect. She loves writing romances with characterful women and men who can be considered a walking green flag. In private, a happy mother, wife and owner of two cat rascals.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
82 (42%)
4 stars
80 (41%)
3 stars
22 (11%)
2 stars
5 (2%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 30 of 57 reviews
Profile Image for ksiazkowamagda .
655 reviews172 followers
September 28, 2025
Ta część była najlepsza. Od samego początku wciągnęłam się w fabułę i bardzo polubiłam głównych bohaterów. Podobało mi się to, w jaki sposób została ukazana ich relacja – było widać, jak ważni stali się dla siebie, nawet jeśli próbowali wmawiać sobie, że jest wręcz przeciwnie.


Smutno mi, że to była ostatnia część, ale nie żałuję, że sięgnęłam po tę serię, bo naprawdę było warto.
Profile Image for bookfromdream_.
259 reviews8 followers
February 5, 2026
KOCHAM KOCHAM KOCHAM

Bawiłam się wyśmienicie i do tego tak szybko i lekko mi się czytało tą książkę że to jest niesamowite. Nie mogłam się od niej oderwać i czuć że odrobinę różni się klimatem od poprzednich części tej serii ale uwielbiam to w tej książce🥹

Edit: rozszerzona wersja🤭

★⁠★★★★★★★★★

[ współpraca reklamowa ]

"Artful" to ostatnia część serii od Leny M. Bielskiej i jednocześnie kolejna książka spod jej pióra, która totalnie, całkowicie skradła moje serce i kocham ją niesamowicie.

Przy tej historii tak naprawdę nie mam do czego się przyczepić🫣 pióro autorki jest niezwykle lekkie, że po prostu nie mogłam oderwać się od tej książki. Choć mówiłam sobie, że jeszcze tylko jeden rozdział i odkładam to jakimś cudem przeczytałam ją praktycznie na raz😅

A sama fabuła - istne dzieło sztuki niczym projekty Jean-Pierre’a. Wszystko było idealnie wyważone.

Bohaterowie pasowali do siebie na maksa. Ich relacja toczyła się w bardzo fajnym tempie i było czuć tą lekką różnica w klimacie i charakterze ich relacji w porównaniu do poprzednich części. Jednak to jeszcze bardziej mnie urzekło. Mam wrażenie, że jest trochę delikatniejsza, taka bardziej sensualna, ale dalej na w sobie tego pazura charakterystycznego dla tej serii.

Hazel z każdym rozdziałem coraz bardziej się rozkręcała, stawała się pewniejsza, ale jednocześnie nie zostały zagubione jej wątpliwości i niepewność apropo sytuacji z rodziną oraz tej w której obecnie się znalazła.

Jean-Pierre to totalna zielona flaga i jestem nim oczarowana. Lena świetnie pokazała jego postać, wszystkie jego emocje, napływ weny, ale też to początkowe wzbranianie się przed własnymi uczuciami.

Oczywiście musiała się znaleźć ta znienawidzona przez wszystkich postać i miałam ochotę tego gościa po prostu udusić - ale to pokazuje, że autorka dobrze go przedstawiła i spełnił on swoją rolę😆

Całość to książka przepełniona emocjami, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To historia z mnóstwem ciekawych momentów i wywołujących ciarki tekstów bohaterów i cytatów. Będąc na ostatnich rozdziałach totalnie nie chciałam się z nią rozstawać, więc jestem przekonana, że w niedalekiej przyszłości zrobię reread całej serii🥹💚 nie wiem czy zawarłam wszystko w tej recenzji, bo chyba musiałabym opisać każdą scenę po kolei, by w pełni pokazać to co towarzyszyło mi przy tej historii🥹 miała ona w sobie tyle magicznych scen, że mnóstwo z nich zostanie w mojej głowie na dłużej.
Profile Image for domi_books_czytam.
237 reviews2 followers
October 13, 2025
"Artful" - Lena M. Bielska

4.25/5⭐

Jean-Pierre jest znanym w świecie projektantem mody, lecz kryzys twórczy sprawił, iż artysta od dłuższego czasu nie stworzył żadnej nowej kolekcji. To też powoduje, że mężczyzna od dłuższego czasu znajduje się na świeczniku i interesują się nim wszystkie media.

Hazel, pomimo swojej nietuzinkowej urody od lat marzy o wielkiej karierze modelki. Jednak kolejne porażki na castingach uświadamiają dziewczynie, że raczej nie ma ona szans na karierę w świecie mody.

Przypadek sprawia, że Jean-Pierre ma okazję poznać Hazel na jednym z castingów, młoda modelka robi na znanym projektancie olbrzymie wrażenie, a jej nieszablonowa uroda okazuje się dla niego inspiracją do tworzenia po raz pierwszy od lat. Projektant postanawia zaoferować Hazel pracę, a także pomoc w rozwoju upragnionej kariery.

Dzięki propozycji Jean-Pierre'a Hazel wyjeżdża do Paryża i rozpoczyna współpracę ze znanym projektantem. Szybko przekonuje się, że bycie asystentką mężczyzny to dopiero początek. Oboje pomagają sobie nawzajem i okazują się być dla siebie ratunkiem.

Hazel jest dla Jean-Pierre'a muzą i jego natchnieniem, to dzięki niej mężczyzna po latach tworzy nowe, szczególnie ważne dla niego projekty. Zaś Jean-Pierre pokazuje Hazel jej prawdziwe piękno, jej wartość. Młoda modelka wreszcie dostrzega swoją szansę i zaczyna w siebie wierzyć.

Bardzo podobało mi się to w jaki sposób autorka pokazała rodzinę głównej bohaterki, zdecydowanie nie jest to relacja godna pochwalenia, jednak wydawać by się mogło, że takie rodziny już nie istnieją, a jednak one nadal funkcjonują. Hazel musiała wiele przejść i nauczyć się patrzeć przede wszystkim na własne szczęście by dostrzec, jaka jest jej rodzina oraz że ona nie musi być taka jak jej członkowie.

Pozostałe książki z tej serii przyzwyczaiły mnie do większej różnicy wieku między głównymi bohaterami i tutaj naprawdę nie czułam tej różnicy prawie wcale. Być może miało na to wpływ również to, jak dojrzała była główna bohaterka.

W książce dużą rolę odgrywa przyjaciel Hazel, który już od początku wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia i miałam przeczucie, że ten bohater może namieszać. Bardzo podobało mi się zakończenie, które świetnie podsumowało także losy bohaterów z poprzednich serii. Uwielbiam takie domknięte historie, gdzie wiem co u kogo się wydarzyło.

Bardzo ciężko przychodzi mi rozstać się z tą serią i zdecydowanie Wam ją Polecam 🔥💚
Profile Image for Kiniaczeks Library.
182 reviews4 followers
October 18, 2025
„Artful”, Lena M. Bielska.
#4
Współpraca reklamowa @wydawnictwoale.

Kategoria wiekowa 18+.

Jeśli raz sięgnięcie po książki Leny, to nie będziecie mogli żyć bez historii, które tworzy. Mam tak z każdą kolejną, po którą sięgam i przysięgam, każda jej książka jest fenomenalna, a mężczyźni, którzy opisywani są na kartkach powieści, to chodzące green flagi. Taki jest również Jean-Pierre, francuski projektant mody, który początkowo ani myśli o zobowiązaniach.

Hazel marzy o modelingu. Chce, by jej życie kręciło się wokół wybiegów i nowych zleceń. Prywatnie podziwia Jeana za jego twórczość i wkład w świat mody. Los tak chciał, że ten proponuje jej u siebie pracę, mimo spadku formy, jaką odnotował w świecie mody i brakującej weny, to Haze staje się jego muzą. Ściąga ją do Paryża i możecie sobie tylko wyobrazić, jak wielką romantyczną magią jest ich rozwijająca się relacja. W dodatku age gap? Yes, please.

Od samego początku miałam same pozytywne odczucia względem tej powieści. Doszłam do tego momentu, w którym nie potrafię wskazać swojego ulubieńca. Każdego kocham równie mocno i o boże! Ileż ja się uśmiechałam przy czytaniu „Artful”! Książka od pierwszych słów już zawładnęła moimi myślami. Za każdym razem, kiedy musiałam odłożyć książkę, myślałam, tylko by do niej, jak najszybciej wrócić. Cała historia została poprowadzona bardzo, ale to bardzo dobrze. Nie doszukałam się ani jednej luki fabularnej i uwaga spojler! *jak zobaczyłam wplecionego w fabułę Dextera Drake’a, pisnęłam niewyobrażalnie głośno*.

Z ręką na sercu mogę przyznać, że całość jest bezapelacyjnie jedną z najlepszych serii na rynku wydawniczym. Wydawnictwo Ale dopieściło okładki i sprawiło, że całość jest spójna. Ciężko pożegnać się z bohaterami, ale mam nadzieję, że mówię im po prostu „do zobaczenia”. Jean-Pierre to chodzący ideał. Hazel ani odrobinę nie odstawała. Kreacja tej bohaterki niesamowicie mi się spodobała. Ciężkie relacje rodzinne nie powstrzymały jej przed spełnianiem marzeń i wszystko zaowocowało czymś zupełnie niespodziewanym.

Koniecznie powinniście sięgnąć po tę serię. Lena sprawiła, że kolejni bohaterowie spod jej pióra ożyli i na stałe zamieszkali w moim umyśle i sercu. Niezaprzeczalnie doskonali z genialnym humorem.

Ah i jedna wiadomość. Kaden do wora.
Profile Image for swiatliterek.
229 reviews4 followers
October 5, 2025
4.5
[Współpraca @wydawnictwoale]

Jean-Pierre jest znanym i bardzo uznawanym projektantem mody, lecz jego wena się zatrzymała, od kilku lat ma blokadę, wszystko się zmienia gdy poznaje Hazel na castingu podczas którego jej postać nie zostaje doceniona, natomiast Jean rozkwita…

Znajomość Jeana Pierre’a i Hazel przez długi czas jest wyłącznie skupiona na pracy, nie mamy od razu wplątanego wątku romantycznego, choć mimo wszystko widać, że ich do siebie ciągnie, to jednak dzięki temu, że ona pracuje jako jego asystentka, mogą się bardziej poznać, my możemy również zobaczyć procesy modowe które zachodzą w głowie Jeana- Pierre’a, mamy większy zasób fabuły, co doceniam. Natomiast jeśli już przechodzimy to tworzenia się relacji romantycznej, to jest ona pełna emocji, pierwszego razu, i niesamowitych gestów.

Bardzo mi się podobało, że autorka ukazała, że naturalne części naszego ciała, jak rozstępy czy piegi są piękne, że te ramy które są zazwyczaj stawiane przez świat mody powinny być rozszerzone, nie zamykać się na określone sylwetki. Wraz z tym mogłam śledzić przemianę jaka zachodzi w głównej bohaterce, która nieraz zostaje przekonana przez mężczyznę o swoim pięknie, o tym że retuszowanie ciała przez jej fotografa/ przyjaciela, ogranicza jej wyjątkowość.

Lubię każdego z czterech mężczyzn, którym została poświęcona ta seria, więc czułam dużą radość gdy mogłam usłyszeć co słychać u reszty, jak układają się ich relacje, a przy tym zobaczyć jak reagują na zmiany w życiu Jeana-Pierre’a. Bardzo polubiłam też macochę mężczyzny, była szczera i mówiła wprost, co choć spowodowało usłyszenie przez Hazel coś przykrego też zmotywowało, do ruszenia dalej.

Epilog książki bardzo mnie rozczulił, ta powieść ma oryginalną fabułę (zakochałam się w romansie pomiędzy projektantem a modelką) a przy tym świetnie przedstawia problemy z którymi mierzą się postacie, które mają duszę i pasje.
Profile Image for Wieczór Książkowy.
135 reviews4 followers
September 24, 2025
Lena znowu to zrobiła! Rozkochała mnie w swojej kolejnej książce i sprawiła, że przez długi okres czasu nie potrafiłam myśleć o niczym innym!

Jej najnowsza książka urzeka atmosferą mody i emocjonalnych napięć. Lena przenosi nas do Paryża i właśnie to miejsce staje się tłem dla opowieści o ambicjach, inspiracji i rodzącym się uczuciu.

Motyw różnicy wieku został przez Lenę poprowadzony z dużym wyczuciem (jak zawsze zresztą). Jean-Pierre to dojrzały mężczyzna, który twierdzi, że nie potrafi już tworzyć i projektować. Natomiast Hazel to młoda, pełna marzeń i ambicji dziewczyna, której zbyt wiele razy podcinano skrzydła.

Relacja między nimi jest z pełna napięcia i szacunku, ale jest także naturalna i przekonująca. Kolejny raz Lena pokazuje, że różnica wieku nie musi być barierą, lecz może otwierać przestrzeń do rozwoju obu stron.

Artful nie jest jedynie historią o zakazanym uczuciu czy romansie z różnicą wieku. To także opowieść o odradzaniu się. Zarówno artysty, który na nowo odkrywa sens swojej pracy, jak i młodej kobiety, która musi zdecydować, jaką drogę chce obrać w swoim życiu.

To książka pełna jest iskier. To idealna pozycja dla tych, którzy lubią romanse nieoczywiste i chcą zobaczyć znane schematy w zupełnie nowym świetle. Motyw różnicy wieku dodaje historii głębi, bo zmusza postacie do konfrontacji z własnymi lękami, oczekiwaniami i obrazem samych siebie.

Artful to powieść pełna nastroju, elegancji i romantyzmu, która pokazuje, że inspiracja może przyjść w najmniej spodziewanym momencie, a miłość, nawet ta, której inni nie rozumieją, potrafi odmienić życie.
Profile Image for zajkosink.a.
433 reviews9 followers
November 13, 2025
“Artful”

“Lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż że się nie spróbowało.”

[współpraca reklamowa @wydawnictwoale]

Ona chciała tylko spełnić marzenia.
On… upadł na samo dno.

Kiedy spojrzenie staje się szkicem, a dotyk - inspiracją.

“Sprawiłaś, że nie chcę się poddawać.”

Hazel to postać, którą od razu polubiłam. Może to przez słabość do rudowłosych? Sama nie wiem. Sympatyczna. Prawdziwa. Naturalna. Z własnymi demonami. No i… rzecz jasna - „niepasująca” do świata mody.

Jean-Pierre. Projektant. Człowiek-legenda, który na chwilę upadł. Sądziłam, że będzie wyniosły, chłodny, z tym typowym „ą ę”, a jednak… nie. To mężczyzna ceniący spokój i prywatność. Mający własne zasady i troskliwe serce.

Muza i Artysta się spotkali.

Delikatni, a jednocześnie pełni emocji.
Bez przypadkowych spojrzeń.
Bez przypadkowych gestów.
Miłość, która powstała na moich oczach.

On uczy ją wiary we własną wartość.
Ona przypomina mu, że pasja może rodzić się z czułości.

Jedyne, co nie do końca mi pasowało, to wątek toksycznego przyjaciela. Nie wiem, może to kwestia moich preferencji, może po prostu mam uraz. Ale! Muszę przyznać, że emocje, które wywołał ten wątek - były. A skoro mną telepało, to chyba się udało.

Czy było coś zaskakującego? Raczej nie, ale mimo to nie odebrało to historii uroku. Autorka poruszyła wiele istotnych tematów, o których świat powinien usłyszeć, by zmienić postrzeganie pewnych kanonów, zachowań i sposobu traktowania drugiego człowieka.

O czym było „Artful”? To bardzo proste…

O sztuce.
O pięknie.
O inspiracji.
O odwadze bycia sobą.
O walce o siebie.
O tym, by dostrzec w sobie piękno.
I o tym, że każdy z nas zasługuje, by być czyjąś muzą… nawet własną.

Podsumowując…

Uwielbiam całą serię, mimo drobnych niedoskonałości.
Seria sensualna to seria pozbawiona toksyczności między głównymi bohaterami. Pisana z klasą, czułością i subtelnością. Bez wulgarności.
Profile Image for jul1ebooks.
25 reviews13 followers
January 19, 2026
oh god… to było tak dobre, że nawet nie umiem opisać w pełni słowami jak bardzo zachwyciła mnie ta historia, ALE myślę, że wystarczy, jeśli wspomnę o tym, że pochłonęłam ją w jedną noc (raczej ona mnie), a także strasznie kojarzy mi się z estetyką oraz klimatem nadchodzącego sezonu Bridgertonów, na który czekam z niecierpliwością.
I’M IN LOVE!💚🥹
Profile Image for paulzzz .
97 reviews
January 2, 2026
To było ciekawe, nigdy wcześniej nie czytałam książki z taką fabułą. Bardzo podobało mi sie z jakim szacunkiem główny bohater, poznalawal naszą bohaterkę. Plot twist? Dość przewidywalny, w sumie to od początku wiedziałam kto namiesza. Minus, za to że czasami, fmc zachowywała się jak malutka pick me girl :( ale ogólnie, całkiem spoko :)
Profile Image for Lola♡.
57 reviews1 follower
October 29, 2025
przyjemna książka i kolejny CUDOWNY główny bohater 💚
Profile Image for zapiski_mola .
146 reviews4 followers
October 8, 2025
"Artful" - Lena M. Bielska

5/5 ⭐️

"- Nie wiem, co będzie za miesiąc, dwa czy pół roku - kontynuuje. - Ale jednego jestem pewien, Haze.
- Czego? - pytam przez zaciskające się gardło, próbując wyczytać coś z jego twarzy, ale nie jestem w stanie. Nie to, że wkłada maskę, po prostu widzę na niej zbyt wiele emocji, których nie potrafię rozszyfrować.
- Sprawiłaś, że nie chcę się poddawać."

Czasem wystarczy jedno spojrzenie, by poczuć to coś.. 

W jego przypadku wystarczyło jedno spojrzenie, żeby się odblokować..

Ona jest jego muzą, ma na jej punkcie obsesję..

A on jest kimś, kogo podziwia od dawna..

Tam, gdzie inni widzą szerokie biodra, pełne piersi i piegi.. on widzi piękno.

Hazel i Jean-Pierre, czyli moje nowe uzależnienie 🤍

Ona próbuje swoich sił w modelingu, jednak jak dotąd bez skutku. Dopiero na jednym z castingów, na którym pojawia się Jean-Pierre, francuski projektant mody, bardzo znany w tym świecie.. dopiero wtedy ktoś zwraca na nią uwagę.

A konkretnie on..

Chociaż.. zwraca uwagę to chyba niedopowiedzenie roku. Facet dostaje wręcz obsesji na jej punkcie. Odblokowała coś w jego głowie, dzięki czemu znów zaczął projektować. Jednak potrzebuje do tego swojej muzy..

..A jego muzą jest Hazel 🤍

Wiedziałam, że ten tom będzie dobry, bo każda książka z tej serii jest IDEALNA. Ale czwarty tom jest czystą perfekcją!

Jean-Pierre to chodząca zielona flaga i w ogóle cała ich relacja jest dla mnie taką wielką zieloną flagą. Nie szkodzi, że typ ściągnął ją do Paryża, do swojego domu, pod pretekstem bycia jego asystentką, żeby mógł mieć swoją muzę przy sobie, okej? 
To w ogóle nie jest ważne 😂

Ważne jest to, w jaki sposób on ją traktuje - jak cholerną królową, jakby chciał całować każdy centymetr podłogi, po którym ona stąpa..

Boże, ile ja bym dała za takiego mężczyznę, jakim jest Jean-Pierre..

Słuchajcie.. wiecie jak on do niej mówi? 

MA BELLE REINE! 

A wiecie co to oznacza?

MOJA PIĘKNA KRÓLOWA 😭

No ten facet po prostu rozłożył mnie na łopatki.. 

"- Ile masz czasu?
- Całą wieczność - odpowiadam z rozbrajającą szczerością, wreszcie wywołując na jej ustach szczery uśmiech."

I sama Hazel też bardzo mi się podobała! Była taka.. urocza i niedoświadczona - co akurat miało swoje podłoże w jej rodzinnym domu, bowiem Hazel została wychowana w bardzo.. tradycyjnym stylu. I to też prowadzi w książce do kilku tajemnic i później powikłań 😈

Cała historia jest taka.. bardzo sensualna. Cała seria taka jest, ale ten tom jakby bardziej. Jest tak.. elegancko, a jednocześnie artystycznie. Dziko, a jednocześnie delikatnie..

To slow burn, który aż kipi pożądaniem, ale napisany jest w taki sposób, że mimo rozpalanych, z każdą stroną coraz bardziej zmysłów, czuć przede wszystkim uczucia bohaterów. 

I.. Chryste, jak ja piszczałam, kiedy Jean-Pierre rzucił Hazel na łóżko, żeby zrobić jej zdjęcia! I chociaż było w tym dużo pożądania, to chodziło głównie o to, by ona uwierzyła w to, jaka jest piękna..

O to mi właśnie chodziło, gdy mówiłam, że ich relacja jest wielką zieloną flagą! Jean-Pierre zrobiłby wszystko byle jej pokazać, jak bardzo jest niesamowita!

Chce by rozkwitała, a nie żyła w klatce 🥹

Jest za to jedna osoba w tej historii, której nie polubiłam od samego początku. Osoba, którą najchętniej spakowałabym w czarny worek i kopniakiem wywaliła aż na Syberię..
Nie powiem wam o kim mowa, ale podejrzewam, że jak tylko zaczniecie czytać.. domyślicie się o kogo mi chodziło.

Uwielbiam też to, że wszyscy MOI - tak, moi, nie wasi - mężczyźni z poprzednich tomów również się tu przewijali. Cudownie było spotkać tych nieokrzesanych facetów jeszcze raz 🥹

Końcówka rozłożyła mnie na łopatki.. Darłam się, piszczałam i musiałam rozchodzić te emocje, tak bardzo byłam szczęśliwa.

Autorko, błagam, wyczaruj mi takiego Jean-Pierre'a u mego boku 😭🤍

No i ten klimat Paryża.. Ja odkąd obejrzałam "Emily w Paryżu" to mam fioła na jego punkcie. Może właśnie dlatego tak bardzo straciłam głowę dla tego Francuza..

Ja chyba zrobię reread wszystkich tomów, bo nie wyobrażam sobie rozstania z tą serią.. 😭

Romansiary.. CZYTAJCIE "ARTFUL"! 

"Zrobię co w mojej mocy, żeby cały świat dostrzegł jej piękno oraz to, z jaką swobodą porusza się po wybiegu, gdy w siebie wierzy.
[...]
Dla niej."

Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale
69 reviews
October 7, 2025
♡Recenzja♡

Premiera 24.09.2025 r.

„Artful” – Lena M. Bielska

Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale

Motywy, które znajdziecie w książce „ różnica wieku, modelka i projektant, muza i mentor oraz spojrzenie, które rozpala nie tylko zmysły, ale przede wszystkim serce.

Hazel jest młodą kobietą, która zaczyna swoją karierę w modelingu. Niestety agencje nie chcą ją w swoich pokazach. Dziewczyna nie ma standardowych wymiarów, rozstęp na nogach, piegi na ciele, zbyt duże piersi. Nie mieści się w tabelkach wymyślonych przez świat mody. Sama również nie umie się docenić i dostrzec jaka jest piękna. Dopiero dzięki Jeanowi uwierzy w swoje piękno i znajdzie swoją pewność siebie. Hazel jest dobrą i sympatyczną osobą, która biega za swoim marzeniem i głęboko wierzy, że jej się uda. Niestety kłody rzucane jej pod nogi powodują, że ma chwile załamania.

Jean jest wypalonym projektantem, który od dawna nie pokazał dobrego projektu i pokazu. Stara się jak może, ale nie jest w stanie nic z siebie wykrzesać. Pojawienie się Hazel jest jak grom z jasnego nieba i sprawia, że poczuł wenę. Zrobi wszystko aby ją do siebie ściągnąć. Jej ciało, charakter i uroda sprawia, że szkice same się robią. Jest facetem o którym marzy każda kobieta. Nigdy w nią nie zwątpił, tylko zawsze wspierał. Nie oceniał, tylko rozmawiał. Jego mała obsesja zmieniła się w zwykłe lubienie, a potem w coś więcej. Jednak wiedział, że nie może pozwolić sobie na przekroczenie pewnych granic.

Najpiękniejsze w tej książce jest ten zachwyt w oczach Jeana jak widzi Hazel. Blizny, piegi, rozstępy które dla Hazel są wadami, dla niego są dopełnieniem piękna i sprawiają, że jest prawdziwa, naturalna i piękna. To jak on ją rysuje, opisuje i o niej mówi to rzeczy, które każda kobieta chciała by usłyszeć. W dzisiejszych czasach, kiedy wszystko powinno być idealne, bez skaz, w odpowiednich wymiar powoduje, że wiele kobiet traci wiarę w siebie i swoje piękno. A to właśnie dzięki nim jesteśmy naturalne. Te małe rzeczy sprawiają, że jesteśmy niepowtarzalne. I tylko prawdziwi przyjaciele i ukochane osoby je zobaczą i docenią. Dla nich nie będziemy brzydcy, czy dziwni, dla nich będziemy prawdziwymi sobą. To jak Jean na nią reaguje i stara się naprawić jej złamaną wiarę w siebie jest piękna i niepowtarzalne. Nigdy jej nie oceniał, zawsze wspierał a kiedy trzeba to i opierdzielił.

Ich relacja jest na początku profesjonalna, ale szybko zmienia się w coś więcej, z tym, że to wszystko dzieje się tylko w spojrzeniach i niemych dotykach. Żadne nie przekracza granicy. Rozmowy i wspólna praca jeszcze mocniej zbliża. Nic porozumienia z każdym dniem się skraca, aż w końcu granica zostaje zatarta. Wybucha niczym wulkan. Namiętność przeplata się z opiekuńczością. Jean nigdy nie chciał jej skrzywdzić, zawsze chciał jej dobra. A Hazel przy Jeanie czuje się warta wszystkiego i sama nabiera pewności siebie. Pcha ją do przodu, nigdy nie krytykuje. Z takim facetem naprawdę można osiągnąć wszystko. Jest zwykłym oparciem, którego życzę każdej kobiecie.

Genialna historia w której miłość rodzi się między spojrzeniami, szkicami i pracą. Granice przez długi czas nie są przekraczane, ale ta chemia jest wręcz namacalna. Momentami aż chciałam aby ją przekroczyli, ale autorka wytrwale stała przy powolnie rozwijającej się relacji. Bohaterowie mocno nacechowani wszystkimi sprzecznościami. Kłębią się w nich wszystkie emocje, które nie raz mi się udzieliły. Ale to przesłanie jakie wynika z niej jest najpiękniejsze. Musimy walczyć o siebie i swoje marzenia. Otaczać się ludźmi, którzy chcą dla nas dobrze i zawsze będą wspierać.

Musicie poznać empatycznego artystę, który stracił głowę dla pewnej pięknej amerykanki. Muza, którą się nieświadomie stała może otworzyć jej wiele drzwi, nie tylko kariery ale i prawdziwego uczucia. Hazel i Jean to para, która pomimo sprzeczności zabierze was w świat mody i uczuć, tak pięknych, że zapragniecie czegoś takiego w swoim życiu.

11/10❤️
Profile Image for Goszaczyta.
515 reviews25 followers
September 30, 2025
👗 „𝓐𝓻𝓽𝓯𝓾𝓵” 𝓛𝓮𝓷𝓪 𝓜. 𝓑𝓲𝓮𝓵𝓼𝓴𝓪 👗

•• Miłość, która rodzi się między szkicem a spojrzeniem. ••

▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️

„Artful” Leny M. Bielskiej to już ostatnia część z serii rozpalającej zmysły. W swojej najnowszej powieści autorka poruszyła motyw sztuki, projektowania, wypalenia zawodowego i muzy, która natchnęła głównego bohatera do rozbudzenia iskry projektowania. Lena M. Bielska zaprasza nas do Paryża, świata mody i relacji, która rozpala zmysły i nie pozwala o sobie zapomnieć. ❤️‍🔥

💚 Hazel skrycie marzy o karierze modelki, jednak ten świat rządzi się swoimi prawami i naprawdę ciężko jest się wybić wśród takiej konkurencji. Niespodziewanie, dziewczyna dostaje propozycję pracy u słynnego projektanta Jean-Pierre’a. Hazel nie waha się ani przez chwilę i postanawia zawalczyć o swoje marzenia, wierząc, że dzięki tej pracy uda jej zrobić kolejny krok w spełnieniu marzenia. Dla Jean-Pierre spotkanie z Hazel staje się bardzo elektryzujące bowiem wyzwala to w nim dawną iskrę i budzi artystyczny głód, o którym zdążył zapomnieć. Hazel staje się jego cichą muzą. Wspólna praca i noce w Paryżu zbliżają ich siebie. Ale czy nowy rozdział w życiu naprawdę należy tylko do nich? 💚

Ależ to była emocjonująca historia! Podoba mi się fakt, iż autorka nie skupia się tylko na romansie pomiędzy głównymi bohaterami. Przedstawia nam przede wszystkim opowieść pełną pasji, ambicji i chęci odnalezienia siebie. Hazel straciła wiarę, że jeszcze spełni swoje marzenie o byciu modelką, a Jean-Pierre, że stworzy nową kolekcję. Jednak wspólnie potrafili sprawić, że ich pragnienia się ziściły. Ich relacja pogłębiała się w powolnym tempie, autorka dała im czas na poznanie siebie i swoich pragnień, stopniowo odsłaniając przed nami ich skryte uczucia. Motyw różnicy wieku jest tutaj odczuwalny, jednak tym razem wybrzmiewa on bardzo dojrzałe. Zarówno Hazel, jak i Jean-Pierre podeszli do tej relacji z rozwagą i niewypowiedzianym szacunkiem.

Bardzo przypadły mi do gustu opisane przez autorkę sceny o erotycznym zabarwieniu, ponieważ zostały przedstawione w taki sposób, w jaki lubię najbardziej. Nie były przesycone wulgarnością, zostały pozbawione pierwiastka, który mógłby sprawić, że krzywiłabym się z absurdu sytuacji lub po prostu omijała dane fragmenty, byleby tylko mieć je jak najszybciej za sobą. Zbliżenia pomiędzy Hazel, a Jean-Pierre zostały opisane z dużą szczyptą pikanterii i płomiennego uczucia. Bohaterowie są zmuszeni stanąć do walki o własne szczęście. Autorka szczególny nacisk kładzie na przekazanie nam, poprzez tę historię, że najważniejsze jest, by znać swoją wartość, by pokochać siebie samego i dać sobie szansę na szczęście.

„Artful” to elektryzująca historia, która dostarczy wam mnóstwo skrajnych emocji i szybszego bicia serca! ❤️‍🔥 Zatracicie się w historii Hazel i Jean-Pierre. Ta książka jest do bólu szczera i prawdziwa, dlatego tak bardzo mi się spodobała. Nie ma w niej sztuczności, ani słodkości. Jest naprawdę dobra, dlatego jeśli macie okazję, to sięgnijcie po tę książkę! Szczególnie jeśli lubicie pikantne i nietuzinkowe historie z głębszym przesłaniem, to z pewnością musicie ją przeczytać! 💚
Profile Image for Patrycja Obycz.
74 reviews
February 6, 2026
   „Artful” to ostatnia część sensualnej serii od Leny M. Bielskiej. Kto przeczytał choć jeden tom, ten wie, że ta seria rozpala wszelkie możliwe emocje. W tym tomie poznamy historię ostatniego z przyjaciół, projektanta Jean-Pierre’a. Tyle czekałam na ten tom, a jednocześnie chciałam jak najbardziej przedłużyć jego poznanie, gdyż wszystkie te historie wywarły na mnie ogromne wrażenie. Wrażenie na tyle duże, że zyskały szczególne miejsce w moim sercu, tak samo jak zresztą sama Autorka, bo gdyby nie ona, nie mogłabym poznać tej serii. Także ciesząc się i jednocześnie ogromnie żałując, że to już moja ostatnia przygoda z bohaterami, zapraszam Was na recenzję.

   Każdy tom ma kilka wspólnych motywów – age-gap, mężczyzna, który zarządza jakąś ogromną firmą, no spełniający się zawodowo i do tego drobne kobietki, które praktycznie od pierwszego spotkania wpadają po uszy. I szczerze, tę powtarzalność ja totalnie kupuję. No bo, czy jest coś lepszego niż seria, która jest do siebie tak podobna, a jednocześnie inna? W której wiesz, czego możesz się spodziewać, a z drugiej strony i tak od pierwszych stron zakochujesz się w bohaterach, czujesz ciągłe napięcie i całą masę emocji? Jak dla mnie, to jest to seria idealna. Przyciągnęła mnie do siebie pierwszą historią Victora i Naomi, rozpalając i kusząc, po czym sprawiła, że pokochałam każdą następną parę.

   Victor i Naomi, Daisy i Santo, Bjarne i Ana, oraz na samiusieńki koniec Jean-Pierre i Hazel. Te pary zawładną Waszymi myślami i nie będziecie w stanie wypchnąć ich ze swojej podświadomości, będą Wam szeptać do ucha, byście jak najszybciej zapoznali się z każdą historią z osobna. Jak w końcu to zrobicie, będziecie pragnąć, by czas stanął w miejscu, byście mogli na jeszcze jedną krótką chwilę zatopić się w lekturze i przeżyć to ponownie.

   Ja właśnie tak się czuję, kończąc ostatni tom z serii, czuję wręcz niedosyt, jakby ktoś wyrwał mi kawałek duszy. Pomimo tego, że tomy dzieliła dość spora odległość czasowa, bo pierwszy tom „Sinful” przeczytałam jakoś na koniec maja, a „Artful” kończę początkiem listopada, to jednak pamiętam naprawdę dużo. I właśnie dlatego tak ciężko jest mi się pogodzić z tym, że muszę pożegnać się z tą serią, mam jednak nadzieję, że za jakiś czas będę mogła zapomnieć o większości wydarzeń i dać porwać się ponownie do świata biznesmenów, wykreowanych przez Autorkę.

   Także z całego serca dziękuję wydawnictwu oraz Autorce za możliwość poznania „Artful” i tym samym zakończenia tej jakże fascynującej przygody, z naszymi czterema gorącymi staruszkami. Oby im się kości nie połamały za te kilka lat, gdy wrócę do nich myślami. Gorąco polecam, jeśli uwielbiacie pikantne romanse z motywem różnicy wieku.
  
Profile Image for Naczteryksiazki.
39 reviews4 followers
October 1, 2025
Miłość potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie.

Przychodzi zawsze wtedy, gdy zupełnie się tego nie spodziewamy, a wraz z nią wzrasta w sercu nadzieja na lepsze jutro.

Tak wydarzyło się tym razem...

I choć żadne z nich nie dopuszczało do siebie tej myśli, to właśnie palące, szczere i silne uczucia sprawiły, że wspólnie uwierzyli w siebie oraz swoją siłę.

Lena M. Bielska po raz kolejny powaliła mnie na kolana za pomocą swojego wyjątkowego pióra. "Artful" sprawiło, że świat wokół mnie przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Zatraciłam się w wyjątkowym klimacie paryskich uliczek oraz szaleńczego życia pewnego projektanta mody i rozkwitającej modelki.

Nie bez powodu wspomniałam o tym, że miłość może okazać się znacznie silniejsza, niż może nam się początkowo wydawać. Hazel i Jean-Pierre dowiedzieli się o tym w najbardziej zaskakujący sposób, ponieważ żadne z nich nie dopuszczało do siebie myśli, że to byłoby możliwe.

A jednak — ich wzajemne uczucia sprawiły, że oboje odnaleźli w siebie wyjątkową iskrę, która zaczęła ich pchać do przodu. Lena w przepiękny i chwytający za serce sposób ukazała, że obecność drugiej osoby może okazać się najcudowniejszym kluczem do sukcesu.

"Artful" to nie tylko kolejny romans. To wyjątkowa, piękna i poruszająca historia, która pozwoli Wam odetchnąć świeżym powietrzem. To pozycja, której nie będziecie w stanie wyrzucić z głowy, a już tym bardziej z serca, ponieważ to właśnie w nim odnajdzie swoje miejsce. Losy Hazel i Jean-Pierre pokazują, że wspólnymi siłami można pokonać wiele przeszkód i przeskoczyć nawet najwyższe mury. I choć Jean-Pierre nie pobił w moim prywatnym rankingu Bjarne, to właśnie ta dwójka odnalazła swoje miejsce na podium.

Nie mogę również nie wspomnieć choćby słówka o kolejnym pokazaniu nam, że różnica wieku wcale nie musi stanowić przeszkody do osiągnięcia zdrowej i pełnej zrozumienia relacji. Lena M. Bielska ma niesamowitą umiejętność przekazywania emocji bohaterów oraz zbliżania ich do siebie w ten najbardziej poruszający sposób. Dzięki temu każda z jej książek z motywem różnicy wieku jest dla mnie szczególna, ponieważ pokazuje jej prawdziwy obraz.

Gdy myślę o "Artful" nie mogę odsunąć od siebie ciepła, które podarowała mi ta historia. Zostałam nią oczarowana od pierwszych stron i dałabym wiele, abym mogła poznać ją ponownie po raz pierwszy, co tyczy się również historii pozostałych panów. Victorze, Santo, Bjarne oraz Jean-Pierre — już na zawsze pozostaniecie moimi ukochanymi książkowymi mężczyznami ❤️🩷💙💚

{Reklama}
Profile Image for Kantorek90.
592 reviews
October 9, 2025
„Artful” Leny M. Bielskiej to ostatnia odsłona serii sensualnej, w której każdy tom opowiadał o innej parze. Wspomniany cykl charakteryzował się tym, że każdy z bohaterów wybrał sobie na życiową partnerkę kobietę znacznie młodszą od niego, co w literaturze nazywamy motywem age gap. I chociaż jest to wątek, który wzbudza wśród czytelników wiele kontrowersji, muszę przyznać, że autorka poradziła sobie z nim świetnie — i to w każdym tomie bez wyjątków, chociaż różnice wieku znacznie różniły się między częściami. W tej ostatniej rozbieżność była najmniejsza, ale czy to znaczy, że dzięki temu rozkwit uczuć wypadł lepiej niż w poprzednich? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Jean-Pierre był tą postacią, na której historię czekałam najbardziej. Zawsze miałam słabość do Francuzów, dlatego, zanim przystąpiłam do czytania historii projektanta mody, który od lat nie stworzył żadnej kolekcji, liczyłam, że będzie to mój ulubiony tom. Szczególnie że gdy los postawił na jego drodze Hazel — dziewczynę, która pragnęła zostać modelką, obudził się w nim ten artystyczny głód, którego od dawna mu brakowało. I chociaż w ogólnym rozrachunku ten tom, podobnie jak cała seria, bardzo mi się podobał, moim ulubieńcem w dalszym ciągu pozostaje „Bitterful”.

Skupmy się jednak na „Artful”, ponieważ pomimo iż nie była to moja ulubiona odsłona serii — nie znaczy to, że nie dorównywała swoją treścią pozostałym. Historia Jean-Pierre'a i Hazel również była na swój sposób wyjątkowa. Bardzo podobało mi się to, jak mężczyzna ją traktował, jak zapewniał ją, że jest piękna nawet mimo tych kilku nadprogramowych centymetrów, które odróżniały ją od innych modelek. Jego pomoc w podnoszeniu jej samooceny była naprawdę nieoceniona, urocza i chwytająca czytelnika za serce.

Właściwie o tym, że nie jest to mój ulubiony tom, zadecydowały drobne szczegóły związane z moją miłością do samej Francji. Po prostu zabrakło mi tutaj samej celebracji miejsca, w którym się znajdowali, co bardzo urzekło mnie właśnie w „Bitterful”. Myślę, że kilka dodatkowych smaczków związanych z lokalną kulturą czy wypadami poza pracownię i dom głównego bohatera załatwiłoby sprawę.

Nie do końca kupiłam też zakończenie historii z najlepszym przyjacielem Hazel. Zabrakło mi tam takiej przysłowiowej kropki nad i, jednak nie będę wdawać się w szczegóły, aby nie psuć przyjemności z samodzielnego odkrywania tego wątku tym, którzy jeszcze tej książki nie czytali.

Seria sensualna to w mojej ocenie najlepszy cykl Leny M. Bielskiej, oczywiście biorąc pod uwagę te, które miałam już okazję czytać, ponieważ mam jeszcze kilka książek jej autorstwa do odkrycia. Mam jednak nadzieję, że znajdę wśród nich oraz jej kolejnych publikacji coś równie świetnego.
Profile Image for Zaczytana_Catrin.
247 reviews4 followers
October 8, 2025
⭐3,75/5

Ta seria to jedna z lepszych, jeśli chodzi o poprowadzenie motywu age gap. Ani przez moment nie czuć tu niesmaku, a bohaterowie nie podkreślają dzielącej ich różnicy wieku. Z niecierpliwością czekałam na historię Jean-Pierra i, biorąc pod uwagę, że jest on najmłodszym z czwórki przyjaciół, spodziewałam się, że tym razem to kobieta będzie starsza. Cóż, myliłam się - wygląda na to, że cała ta paczka po prostu ma słabość do młodszych kobiet.

Hazel jest aspirującą modelką. Zgłasza się na wszystkie możliwe castingi, licząc, że ktoś w końcu dostrzeże jej wyjątkową urodę: rude włosy, piegi i pełniejsze kształty. I tak się dzieje. Jean-Pierre, gdy tylko ją zobaczył, nie mógł oderwać wzroku, a w jego głowie natychmiast zrodził się pomysł na nowy projekt sukni - znak, że wraca mu artystyczna wena. Hazel staje się jego muzą, a on proponuje jej pracę osobistej asystentki i przeprowadzkę do Paryża.

Początek tej historii mnie nie porwał. W poprzednich tomach od pierwszych stron czułam iskrzenie i chemię między bohaterami, tutaj mi tego zabrakło. Sam Jean-Pierre przypadł mi do gustu - jego zachwyt, a wręcz obsesja na punkcie Hazel, były urzekające. Natomiast z samą Hazel długo nie mogłam się polubić. Jej dziecięca naiwność i ślepe zaufanie momentami doprowadzały mnie do szału. To, jak ignorowała oczywiste sygnały w zachowaniu Kadena, sprawiało, że co chwilę przewracałam oczami. Dopiero gdy poznałam środowisko, w jakim się wychowała, zaczęłam ją rozumieć. Jej rodzina to typowa zapyziała pipidówa, w której króluje patriarchat i brak perspektyw.

Uwielbiam mężczyzn, którzy potrafią wspierać swoje kobiety i nie boją się czasem zejść na drugi plan. Jean-Pierre właśnie taki jest - stawia potrzeby Hazel na pierwszym miejscu, potrafi o nią zadbać, stanąć w jej obronie i szczerze cieszyć się jej sukcesami. To, jak ją traktował, naprawdę mnie urzekło.

Choć uważam tę część za najsłabszą w całej serii, to różnica jest naprawdę minimalna. Lena świetnie prowadzi relacje między bohaterami, a jej styl pisania pozostaje lekki, emocjonalny i wciągający. Szkoda, że to już ostatni tom, bo z przyjemnością przeczytałabym więcej historii w tym klimacie.

Jeśli szukacie dobrze napisanych romansów z motywem age gap, które nie budzą niesmaku ani zażenowania - tę serię mogę polecić z całego serca.
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
426 reviews4 followers
September 29, 2025

To już koniec.

Ostatni z przyjaciół doczekał się swojego tomu.

I jest on inny od poprzednich, znacznie bardziej delikatny, sensualny.
Zdecydowanie slow burn.
Oczywiście pikantnych scen nie brakuje także.

Co jest wspólne, to paczka czterech kumpli i motyw age gap poza tym Artful wydaje się być stonowana, taka spokojna i pięknie wieńcząca serię.

Niezmiennie kocham książki Leny i od tej serii zaczęła się przygoda moja z autorką.

Czy mam swego ulubieńca po czterech tomach?
Tak! Bezapelacyjnie bez zmian jest to Bjarne.

Ale! Artful to historia projektanta mody.
Jean Pierre przeżywa kryzys twórczy, który powoduje także problemy egzystencjalne.

Do czasu, aż przypadkowo spotyka na castingu modelkę z "defektami".
Dla świata mody jest ona nieodpowiednia ale Jean potrafi dostrzec prawdziwe, naturalne piękno i... ma fiksację na punkcie skaz ludzkiego ciała.

Wszelkie blizny, rozstępy, przebarwienia czy piegi?
Dla niego to coś, co warto podkreślić.

Jean Pierre w tym tomie jest moim równolatkiem.
Totalnie green flag all the time, wprost mężczyzna idealny.

Stworzony do wielbienia kobiet, niezawodny dla przyjaciół i bliskich, zdolny, zabawny i kochający dzieci.

Był humor, był romans, były pikantne sceny a także postacie z poprzednich tomów - tutaj uwaga, jeśli nie czytaliście poprzednich części to tutaj dostaniecie spojlery więc radzę jednak czytać po kolei!

Kartki same się obracały, nie mogłam przestać czytać.

Uśmiałam się czasem z naszych bohaterów.

Jednak szkoda było mi Hazel, która była wychowywana w bardzo tradycyjnej rodzinie, przez co jej samoocena praktycznie tarzała się po ziemi a jej najlepszy przyjaciel okazał się niegodny jej uwagi.

Ciężko czytało się o tym jak była traktowana, niczym krowa rozpłodowa ale na szczęście dziewczyna miała ambicje i zdążyła uciec nim ją wydano za mąż.

W tym tomie z Victora wychodzi syndrom ojca, jako najstarszy z przyjaciół otoczył olbrzymią miłością i opieką tego najmłodszego z nich, czyli Jean'a.

Szkoda się rozstawać z ulubioną paczką bohaterów ale cieszę się, że każdy z naszej kochanej czwórki doczekał się szczęśliwego zakończenia.
Profile Image for Katarzyna Dziuba.
374 reviews
November 7, 2025
Iskiereczki pora na audiobookowy romansik z różnicą wieku 🙂

Tą serię śledzę od początku wyłącznie w wersji audiobooka, męski głos zawsze należał w niej do Tomasza Sobczaka, który ma bardzo fajny głos. Jakby to powiedzieć - plastyczny - każdy z czterech mężczyzn, brzmiał inaczej - co daje ogromną radość ze słuchania. Jednak za każdym razem towarzyszyła mu inna partnerka, co w tym przypadku jest dla mnie również dużym plusem.

W tej historii to sztuka jest językiem uczuć, a każdy gest i spojrzenie ma znaczenie.
Lena M. Bielska potrafi pisać o emocjach w bardzo subtelny sposób, a jednocześnie intensywny – taki, który wkrada się pod skórę i mrowi.

Bohaterami tomu czwartego serii jest Hazel i Jean-Pierre. Ona - dziewczyna z marzeniami, które wydają się być poza jej zasięgiem i on - wypalony artysta, który od dawna nic nowego nie zaprojektował. Ich nieoczekiwane spotkanie staje się zapalnikiem do działania dla Jeana. A Paryż - miasto miłości, staje się pięknym tłem dla pasji obojga. Po kartach tej historii szaleje inspiracja i pragnienia, które balansują nad przepaścią.

Jeśli chodzi o interpretację Ewy Jakubowicz i Tomasza Sobczaka - to jest fantastyczna - oddaje tą relację pod każdym względem. Czuć napięcie, zachwyt i ból, które towarzyszą bohaterom. Jednym słowem historia rozbudza zmysły i jest świetnym relaksem. Nie brakuje też w niej szaleństwa, błędów i rollercoastera emocji.

🎧 „Artful” to emocjonalny portret dwojga ludzi, którzy stali się dla siebie wzajemną inspiracją i serdecznie polecam ją wam do odsłuchania. 🎧

To jak macie ochotę na miłość, która rodzi się między szkicem a spojrzeniem?

Cytaty:

„Jestem stracony. Nie ma już żadnego odwrotu. Miałem nie zacierać granic między nami i faktycznie tego nie zrobiłem. Ja je po prostu, kurwa, przekroczyłem.”

„Męż­czy­zna na tym zdję­ciu wy­glą­da jak Jean-​Pierre, ale rów­no­cze­śnie w ogóle mi go nie przy­po­mi­na. Jak gdyby miał dwie twa­rze, a ja po­zna­łam tylko jedną i…
Widok mojej gumki na jego nadgarstku będzie mnie prześladował przez najbliższe tygodnie, jeśli nie miesiące.”
Profile Image for Mania.ksiazkowania.
158 reviews2 followers
October 24, 2025
„Artful” to książka, która nie daje się zamknąć w ramy jednej opowieści. To bardziej pejzaż emocji niż fabuła, bardziej muzyka niż proza, bardziej szept niż krzyk. Każde jej zdanie unosi się jak dym, powoli i nieuchronnie otaczając czytelnika, aż trudno rozpoznać, gdzie kończy się tekst, a gdzie zaczynają się własne myśli.

To powieść o sztuce, ale nie w galerii, nie za szkłem, tylko takiej, która pulsuje w żyłach, która boli i rozpala, która potrafi wynieść człowieka ponad codzienność, a w następnej chwili strącić go w najciemniejszą otchłań. Autorka pokazuje, że tworzenie nigdy nie jest niewinne. Inspiracja przypomina tu ogień, który daje ciepło, ale bezlitośnie pożera tego, kto zbliży się za bardzo.

„Artful” jest też opowieścią o miłości, która nie zna kompromisów. To uczucie gwałtowne, niewygodne, piękne i niebezpieczne zarazem. Nie ma tu łatwego ukojenia, jest pragnienie, które domaga się wszystkiego i ryzyko, które wisi nad każdym gestem. To miłość, która nie przychodzi po to, by ukoić, lecz po to, by obnażyć i przez to staje się równie twórcza, co destrukcyjna.

Ale największa siła tej książki leży w tym, że nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast rozwiązań zostawia pytania. Gdzie kończy się pasja, a zaczyna obsesja? Ile można poświęcić dla piękna? Czy miłość i sztuka to dwie strony tej samej monety, czy dwie siły, które zawsze będą się ze sobą ścierać?

Fabuła zostaje z czytelnikiem nie poprzez efektowną akcję czy dramatyczne zwroty, ale przez obrazy, które wwiercają się w pamięć. Szkic pozostawiony na stole, światło rozlewające się na płótnie, ulica tonąca w deszczu. To historia, która przypomina, że prawdziwe piękno tkwi w niedoskonałości, a najważniejsze pytania nigdy nie mają prostych odpowiedzi.

To powieść, którą można nazwać zmysłową, ale nie w prostym znaczeniu tego słowa. Jej zmysłowość tkwi w języku, w napięciu, w atmosferze. To książka, która nie uwodzi nachalnie, lecz delikatnie, powoli, aż w końcu czytelnik orientuje się, że stał się częścią jej świata. I wtedy trudno się od niej uwolnić.
Profile Image for Amethyste_reads.
90 reviews
October 31, 2025
Czy byliście kiedyś w Paryżu? A może dopiero marzycie, by zgubić się w jego uliczkach, poczuć zapach świeżych bagietek o poranku i ten nieuchwytny, artystyczny klimat miasta zakochanych?


„Artful” przenosi dokładnie tam – do świata, w którym moda splata się ze sztuką, a namiętność z inspiracją.

To wspaniała, zmysłowa opowieść, którą czyta się jednym tchem, ale również z lekkim wzruszeniem, bo to ostatni tom serii. I zdecydowanie jest najlepszy!

Hazel marzy o karierze modelki, ale świat mody okazuje się brutalny i chłodny. Wszystko zmienia się, gdy na jej drodze staje Jean-Pierre – legenda i projektant, który od lat nie stworzył nic nowego. Ich spotkanie to zderzenie dwóch światów, podczas którego Hazel staje się dla niego muzą.

Jean-Pierre fascynuje od pierwszej sceny. Jest dojrzały, zraniony, a jednocześnie przepełniony artystyczną wrażliwością. W relacji z Hazel balansuje między inspiracją a obsesją, ale nigdy nie przekracza granicy. Kiedy mówi do niej, nie sposób się nie uśmiechnąć. W jego słowach zawsze jest coś intymnego, eleganckiego i głęboko poruszającego.

Ich historia rozwija się powoli, jak szkic, który z każdą stroną nabiera kształtów i barw. To klasyczny slow burn pełen emocji, napięcia i niedopowiedzeń. Sceny namiętności są tu subtelne i zmysłowe. Autorka ma niezwykły dar pisania o miłości w sposób, który jest jednocześnie delikatny i intensywny.

Na tle tej relacji rozkwita Paryż – tętniący życiem, pachnący winem i sztuką. Wraz z Hazel i Jean-Pierre’em odkrywamy jego blaski i cienie, ucząc się, że miłość, podobnie jak sztuka, potrafi być równie twórcza, co destrukcyjna.

Dla mnie, to zdecydowanie najpiękniejszy tom serii i doskonałe jej zwieńczenie. Elegancki, emocjonalny i dojrzały. nspiruje, koi i przypomina, że każdy z nas zasługuje na to, by być czyjąś muzą – choćby własną. To opowieść o pasji, wypaleniu i poszukiwaniu siebie. O tym, że czasem trzeba upaść, by znów uwierzyć w swoją wartość. To historia dla wszystkich, którzy lubią, gdy książka nie tylko wzrusza, ale też zostaje w sercu.
[współpraca reklamowa]
60 reviews
October 10, 2025
„Każda kobieta jest piękna i zasługuje na to, aby tak się czuć i móc kupić od projektanta idealnie skrojoną pod swoją sylwetkę suknię”.

Jean-Pierre jest znanym projektantem mody. Mężczyzna przeżywa kryzys twórczy i od lat nie stworzył nic nowego. Na jednym z castingów poznaje Hazel, dziewczynę która marzy o karierze modelki. To przypadkowe spotkanie sprawia, że Jean-Pierre odzyskuje wenę, a nieświadoma niczego Hazel staje się jego muzą. Projektant proponuje kobiecie pracę jako jego osobista asystentka. Mimo, że Hazel musiałaby przenieść się do Paryża, nie waha się ani chwili. Wspólne mieszkanie i praca nad pokazem mody zbliżają ich do siebie…

Jak potoczą się dalsze losy Hazel i Jean-Pierre?
Czy Hazel uda się zostać modelką? Czy Jean-Pierre zaprojektuje znowu coś niesamowitego?
Jeśli jesteście ciekawi, to koniecznie przeczytajcie tę książkę ;)

„Artful” to już czwarty i ostatni tom sensualnej serii Leny M. Bielskiej. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej serii to naprawdę warto nadrobić i czytać po kolei.

„Artful” to kolejny świetny romans z dużą różnicą wieku, w tym przypadku głównych bohaterów dzieli dwanaście lat. W tej części mamy okazję trochę lepiej poznać Jean-Pierra i jego problemy. Znajomość Hazel i Francuza zaczyna się od czysto zawodowej relacji. Ona zostaje jego muzą, choć nie ma o tym pojęcia, a on zapełnia swoje szkicowniki jej portretami. Uważam, że postaci zostały bardzo dobrze wykreowane. Polubiłam tych bohaterów i byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się ich losy. Historia Hazel i Jean-Pierra wciąga już od pierwszych stron i sprawia, że trudno się od niej oderwać. Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania, dzięki czemu tę historię czyta się jednym tchem. Podobało mi się także, że rozdziały są napisane naprzemiennie z perspektywy obu bohaterów. Muszę przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych serii z motywem dużej różnicy wieku. Polecam serdecznie nie tylko „Artful” ale całą serię, która rozpala zmysły.
Profile Image for MrsBookBook.
473 reviews7 followers
February 1, 2026

Hazel to młoda dziewczyna, która marzy o karierze modelki, niestety przed rodziną udaje, że studiuje prawo. Pewnego dnia otrzymuje ofertę pracy od francuskiego projektanta Jean-Pierre’a. Kobieta nie zastanawia się zbyt długo, widzi w tym otwarcie jakiejś furtki do świata mody, więc zgadza się na zostanie asystentką projektanta. Nie zdaje sobie jednak sprawy jak ważna jest dla swojego nowego szefa.

Jean-Pierre spotykając Hazel zauważa, że wzbudziła w nim wenę. On od lat nie stworzył nic nowego, a ona obudziła w nim na nowo radość z tworzenia nowych projektów.

Wspólne spędzanie czasu w Paryżu powoduje, że stają się dla siebie coraz bliżsi.

Czy Hazel sprawdzi się w roli asystentki? Czy projektant dzięki muzie będzie miał wielki powrót? Czy ich relacja będzie tylko służbowa, a może rozwinie się w stronę romantycznej?

Jest to czwarty tom i niestety ostatni z tej świetnej części. Przy każdym tomie czas spędziłam rewelacyjnie i fenomenalnie się przy nich bawiłam.

Hazel niestety ale brakuje jej pewności siebie, przez to jej marzenia coraz bardziej się oddalają, bo ona jako modelka nie wygląda tak jak większość modelek. Ona walczy o siebie, nie poddaje się, do wszystkiego chce dość ciężką pracą. Jej rodzina nie zaakceptowała by jej ścieżki kariery, temu też ich okłamuje.

Jeana polubiłam już we wcześniejszych częściach. On jako projektant potrafi dostrzec w modelach czy modelkach piękno, w czymś co oni uważają za wadę.

Relacja tych dwojga rozwija się bardzo powoli, oboje trochę boją się swoich uczuć. Oni zdecydowanie wyróżniali się na tle wcześniejszych par z tej serii. Oboje są spokojni i bardzo dojrzali pod względem uczuć.

Ja tę historię czytałam z zapartym tchem. Bardzo podobał mi się wątek mody, który towarzyszył nam przez całą książkę, co było rewelacyjne. To nie była tylko lekka wzmianka tylko oni żyli tą modą.

Jeśli lubicie takie książki pełne uczuć, to koniecznie sięgnijcie po tę serię.
Profile Image for wiktorynka✨.
63 reviews
September 26, 2025
{współpraca reklamowa}

Jean-Pierre to wypalony projektant mody, który ma ochotę rzucić całą karierą w cholerę i wyjechać na bezludną wyspę. Dosłownie. Kryzys w pracy daje mu ostro popalić i od kilku lat nie zaprojektował nic, co wzbudzałoby w nim dumę.

Hazel jest początkującą modelką, która nie wierzy w to, że uda jej się rozwinąć karierę. Zbyt wiele razy podcinano jej skrzydła.

Jean na widok tej zjawiskowej, zielonookiej kobiety o rudych włosach, poczuł nagły przypływ weny. W końcu znalazł swoją muzę i nie potrafi odpędzić się od projektowania, jednak Hazel na początku nie jest zainteresowana spotkaniem ze swoim idolem.

Do czasu, gdy ten proponuje jej posadę i jednocześnie przeprowadzkę do Paryża.

Age gap i slow burn, czyli moje dwa ukochane motywy w jednej książce. Od samego początku wiedziałam, że ta historia totalnie mi się spodoba (jak z resztą wszystkie trzy poprzednie tomy), ale nie sądziłam, że tak potężnie mnie wciągnie! Przysięgam, czasami się uśmiechałam i chichotałam jakbym była w podstawówce. Paryski klimat? Zdecydowanie jestem na tak! Razem z projektantem i modelką krążyłam wokół paryskich uliczek i poznawałam kulturę jak Hazel. No i błagam was… spotkaliście się kiedyś z takimi motywami w książce? Dom mody, projekty, suknie… ja absolutnie. I dlatego ta historia jest wyjątkowa.

Ta książka dosłownie mnie przeżuła i wypluła. Pokochałam Hazel i JP całą sobą, Lena kolejny raz nie zawiodła, styl jak zawsze jest perfekcyjny i cała relacja głównych bohaterów jest poprowadzona idealnie jak na slow burn. To nie jest nagła eksplozja miłości, tylko powolny proces, w który oboje nie mogli uwierzyć.

Dzięki swoim uczuciom oboje odnaleźli w sobie płomień, który coraz to bardziej popychał ich do przodu.

Przykro mi, że to już koniec serii, ale mam nadzieję że dostaniemy od autorki jeszcze wiele dobrych historii!
Profile Image for w.slowach.ukryte.
192 reviews1 follower
October 5, 2025
Hazel chciałaby wejść do świata mody i kroczyć po wybiegach prezentując kreacje projektantów. Jednak na każdym castingu zostaje odrzucona. Co prawda ma trochę piegów, rozstępy i jest trochę szersza w biodrach, ale czy to ją dyskwalifikuje?

I wtedy dostrzega ją Jean-Pierre, którego zawsze uwielbiała. Jej mankamenty uważa za ogromną zaletę. Nie może przestać myśleć o kobiecie i to do tego stopnia, że staje się jego obsesją. W przypływie chwili proponuje jej posadę osobistej asystentki. Hazel miałaby przenieść się do Paryża i zamieszkać w jego mieszkaniu. Jednak to nie wszystko. Dziewczyna ma pójść w jego pokazie, który ma być dla Włocha wielkim powrotem. Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Jest jeszcze Kaden - przyjaciel Hazel. Czy aby na pewno ma czyste intencje?

Ta historia wciąga od samego początku. Hazel jest młoda, chce spełniać swoje marzenia. Spotkanie Jean-Pierre'a wydaje jej się nierealnym snem. A może to przeznaczenie? Ten Włoch z temperamentem potrafi być opiekuńczy i troskliwy. Dziewczyna jest dla niego muzą. Ciągnie ich do siebie jednak wiedzą, że nie mogą dać się ponieść. Jakby to wyglądało, młoda niedoświadczona modelka robi karierę przez łóżko projektanta. A z drugiej strony znany projektant wykorzystuje młodą modelkę. Jest to więc zakazana relacja. Jak z tego wybrną? I jest Kaden, który od samego początku mi się nie podobał. I słusznie, miałam nosa. Co takiego zrobił? Tego musicie dowiedzieć się sami. To romans z różnicą wieku, ale też historia o prawdziwej przyjaźni. Nie zabrakło problemów rodzinnym, bo Hazel ze swoją nie ma lekko. Książkę dosłownie się pochłania, Lena M. Bielska ma bowiem świetne pióro i pokazała to po raz kolejny. I co najważniejsze są tu emocje, które się przeżywa razem z bohaterami. Aż szkoda, że to już koniec tej serii. Będę jednak wypatrywać kolejnych książek autorki. A tę bardzo, ale to bardzo polecam.
Profile Image for Las Bookowy.
815 reviews7 followers
October 13, 2025
Z ogromną radością sięgnęłam po kolejny tom tej serii i po raz kolejny się nie zawiodłam. Każda część tej historii jest coraz lepsza, dojrzalsza i bardziej emocjonalna. Tak było również tym razem.

Hazel marzy o karierze modelki, jednak świat mody szybko pokazuje jej swoje bezlitosne oblicze. Kiedy dziewczyna otrzymuje propozycję pracy od legendarnego projektanta Jean-Pierre’a, nie waha się ani chwili. Nie przeczuwa jednak, że w oczach swojego szefa nie jest tylko asystentką. Jean-Pierre od dawna nie stworzył niczego nowego, ale spotkanie z Hazel rozpala w nim dawno zgasłą iskrę i budzi artystyczny głód. Dziewczyna, nieświadoma swojej roli, staje się jego muzą i kluczem do wielkiego powrotu.

Cała seria opiera się na motywie age gap, który zazwyczaj jest dość znaczący, lecz tym razem autorka zaskakuje lekką odmianą. Różnica wieku między bohaterami wynosi zaledwie dwanaście lat, co nadaje historii świeżości, a jednocześnie nie odbiera jej intensywności. Mimo mniejszego dystansu różnica doświadczeń i spojrzenia na świat jest nadal wyraźnie wyczuwalna. Hazel to młoda kobieta, która z determinacją dąży do spełnienia marzeń o karierze w modzie, a Jean-Pierre staje się dla niej zarówno mentorem, jak i wyzwaniem. Ich relacja rozwija się powoli, ale od pierwszych stron czuć między nimi subtelne napięcie i zaangażowanie.

Hazel to postać silna, zdeterminowana i pełna pasji. Walczy o siebie, mimo że otoczenie często rzuca jej kłody pod nogi. Autorka wspaniale pokazuje, że ludzie wokół nas nie zawsze mają czyste intencje, a droga do marzeń bywa kręta i bolesna. Ważnym elementem fabuły są także trudne relacje rodzinne, zwłaszcza te, w których kobieta wciąż postrzegana jest jedynie przez pryzmat roli żony i matki. Ten wątek wnosi do historii głębię i realizm.

Wątek romantyczny rozwija się w spokojnym rytmie, pełnym drobnych gestów i emocjonalnych niuansów. Autorka doskonale wyważyła tempo, które jest idealne zarówno dla czytelników spragnionych akcji, jak i dla tych, którzy lubią powolne, pełne napięcia budowanie relacji.

Ogromnym atutem książki jest również to, że pojawiają się w niej bohaterowie znani z poprzednich tomów. Dzięki temu otrzymujemy piękne domknięcie całej serii oraz możliwość zobaczenia, jak potoczyły się losy postaci, które wcześniej zdążyliśmy pokochać.

Ta seria to dla mnie prawdziwa czytelnicza przygoda. Bawiłam się przy niej wyśmienicie, śmiałam się, wzruszałam i przeżywałam każdą emocję razem z bohaterami. Trudno uwierzyć, że to już koniec, bo mam ogromną ochotę sięgnąć po nią jeszcze raz. Jeśli szukacie książek z dobrze poprowadzonym motywem age gap, w których emocje są szczere, a bohaterowie z krwi i kości, gorąco polecam tę serię.
Displaying 1 - 30 of 57 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.