Jump to ratings and reviews

Dylogia Everything #1

Everything I Want

On nie wierzył w miłość, ona kochała go od zawsze…

Zander Kane – bezwzględny biznesmen w perfekcyjnie skrojonym garniturze. Onieśmielający, surowy i arogancki. Trzydziestoletni milioner, którego świat dotychczas kręcił się wyłącznie wokół jego firmy i pięknych kobiet.

Lea Rhodes – dwudziestodwuletnia studentka psychologii na Uniwersytecie Columbia i – jak na złość – młodsza siostra najlepszego przyjaciela Zandera, całkowicie poza jego zasięgiem.

Wszystko jednak się zmienia, gdy Lea szuka pracy i pojawia się w firmie ojca Kane’a.

A potem los, jakby kpiąc z postanowień mężczyzny, stawia mu ją na drodze raz jeszcze – w Elysium, klubie, do którego nigdy nie powinna była wejść.

Byli swoim całkowitym przeciwieństwem, niczym…

Światło i mrok.

Anioł i diabeł.

Ale nawet diabeł może zapragnąć anioła… i zrobić wszystko, by go przy sobie zatrzymać.

504 pages, Paperback

First published September 18, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Hope S. Ward

9 books14 followers

Ratings & Reviews

What do you think?

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
29 (23%)
4 stars
38 (31%)
3 stars
29 (23%)
2 stars
19 (15%)
1 star
6 (4%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for juls🎀.
239 reviews17 followers
February 12, 2026
4,5/5

"Za dnia była aniołem z oczami diabła, a teraz stała się diablicą z oczami anioła."

Q: Jakie macie plany na walentynki?

Współpraca reklamowa @wydawnictwokreatywne

Słyszałam o tej książce bardzo różne opinie, więc podeszłam do niej, mając z tyłu głowy, żeby brać ją z dystansem, tym bardziej że zawiera mój ulubiony motyw przyjaciela brata. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że naprawdę dobrze się przy niej bawię. To, co wyróżnia tę książkę spośród innych z tym motywem, to główna bohaterka, która owszem, kiedyś kochała się w przyjacielu brata, ale teraz już za nim tak nie lata. Czytając tę książkę, miałam dosłownie wrażenie, że przeżywam po raz kolejny swoją nastoletnią miłość (ale w wersji +18 👀). Styl pisania jest bardzo przyjemny, a dużo szczegółowych opisów, np. dotyczących tego, czym zajmuje się firma, jest ogromnym atutem tej historii i widać, że autorka zrobiła tu dogłębny research.

To, co mnie trochę drażniło podczas czytania, to skakanie w czasie. Mieliśmy akcję w jednym miejscu, następny rozdział to był kolejny dzień albo parę dni później, a podczas tego samego rozdziału, w dalszej części akcji, wracaliśmy do wydarzeń z poprzedniego rozdziału, ale z innej perspektywy. Strasznie nie lubię skoków w czasie w książkach, a tutaj są one zbędne. Preferuję, kiedy akcja dzieje się ciągiem, nawet jeśli jest to ta sama scena, ale z dwóch perspektyw. Ale wiecie, to jest kwestia gustu.

Przeczytałam ją ekspresowo, bo tak mnie wciągnęła. Cudownie było widzieć rozwój nieświadomego przywiązywania się Zandersa do Lei. Z czasem zaczynał robić wszystko, czego nigdy wcześniej z żadną kobietą nie robił. I mimo że dalej twierdził, że to tylko seks, to po tych drobnych gestach było widać, że nieświadomie, powoli zakochuje się w siostrze swojego przyjaciela. Nie zauważał tego, bo nigdy się w nikim nie kochał i nie znał tego uczucia.
Profile Image for ksiazkowamagda .
793 reviews185 followers
October 25, 2025
Byłam naprawdę pozytywnie nastawiona na tę historię, zwłaszcza widząc fragmenty od patronek i nie tylko. Niestety, bardzo mocno się rozczarowałam. Męczyłam się strasznie, czytając ją. Nie polubiłam ani głównej bohaterki, ani głównego bohatera. Irytowali mnie, a ich zachowanie nie świadczyło o tym, że są to osoby dorosłe.

Na ten moment nie planuję sięgać po kontynuację.
Profile Image for Madzieł.
97 reviews2 followers
May 1, 2026
Cóż, Everything I Want jest kolejnym 𝑒𝑟𝑜𝑡𝑦𝑘𝑖𝑒𝑚 na mojej liście przeczytanych książek ogółem i co mogę dodać to fakt, że historia Lei i Zandera minęła mi naprawdę płynnie (wręcz wciągająco). Wiadomym jest, że książka jest skierowana dla czytelników 18+ i warto przeczytać ostrzeżenie od Hope zawarte na początku książki.

❤️‍🔥 Lea to studentka psychologii, która poszukuje pracy, aby jakoś utrzymać się na Uniwersytecie Columbia. Może i trafia po znajomości do firmy pana Kane’a, ale końcowo nie staje się jego pełnoprawną pracownicą. Otóż czynnikiem wpływającym na to jest nie kto inny jak Zander Kane, który ma pod sobą własną firmę zajmującą się bezpieczeństwem za pomocą rozwiązań biometrycznych. Muszę dodawać, że jest też przyjacielem jej brata?

❤️‍🔥 Mężczyzna pomaga Lei to fakt, ale samarytaninem bym go nie nazwała. On ma swój cel i do końca nie wiem, dlaczego on w tamtym momencie przenosi dziewczynę w ręce jego znajomej. Obok Margot, Lea będzie zajmować się organizacją imprez biznesowych. Brzmi świetnie, jako relacja win-win- Na to wygląda do czasu…

❤️‍🔥 Zander był od początku chodzącą enigmą, która w moim odczuciu tylko w pewnym odsetku pokazała, na co ją stać. Czy pociąga wszystkim za sznurki? Mam za mało sytuacji, żeby tak twierdzić w 100%, jednak trochę tych sytuacji się pojawiło, gdzie wiedział więcej niż inni i nie wahał się o tym mówić (może po cichu, ale niektórzy wzięli sobie jego słowa do serca, czyż nie?) Mimo że widziałam różne odczucia czytelników co do niego, to nie starałam się go od razu szufladkować. Co prawda nigdy nie podejrzewałam go o bycie zieloną flagą; miał swoje przeżycia, postrzeganie świata, fantazje, kończąc na odzywkach w różnych sytuacjach. Czy pokuszę się, że nabrał obsesji na punkcie Lei? Nie wydaje mi się, żeby to był aż tak mocny poziom. Zakazany owoc w anielskim przebraniu zawsze smakuje najlepiej, jak i była obopólna zgoda co do pikantnych scen zawartych w książce…

❤️‍🔥 Z Leą miałam podobnie i bardzo możliwe, że jest to spowodowane tym samym wiekiem. Wiem, że niektóre decyzje czy zachowania Lei mogły wydawać się bezpodstawne, ale skupiając uwagę na jej punkcie widzenia, zawsze czułam jej ludzkie odruchy. Gdybym ja stanęła na miejscu Lei, nie wiedziałabym jak się zachować, a wręcz mogłabym podejść zupełnie tak samo, jak ona. Zwłaszcza gdybym miała nad sobą opiekuńczego brata i jego najlepszego przyjaciela, w którym się zauroczyłam.

❤️‍🔥 Wątek 𝐸𝑙𝑦𝑠𝑖𝑢𝑚 również dawał taki niedosyt, ten elitarny klub z jednej strony jest niedostępny, jednak czułam, jakby każdy znał się tam mniej lub bardziej: taka sieć pajęcza, która nabiera coraz to nowych członków i zespoleń. Jest też dużo takiej imprezowej aury, jak i drugiej pracy Lei, ale jednak musiało to istnieć w książce, ponieważ motyw elitarnego klubu nie wziął się znikąd. A w klubach/imprezach dopiero dochodzi do większych inwestycji czy kontraktów w świecie biznesu. Ciekawi mnie co zastaniemy w kontynuacji, ponieważ jest to dobry materiał do rozegrania.

❤️‍🔥 Co mnie jeszcze przykuło tak bardzo to ich zakazana relacja, która w specyficzny sposób na nich oddziaływała. Mamy tutaj do czynienia nie tylko z 8-letnią różnicą wieku, ale też i fakt kim dla siebie są Lea i Zander. Widać było jak do tego podchodzili z początku, jak wzbraniali się przed tą relacją czegoś większego niż tylko stosunek, ale nie mogli ominąć tego. Coś, co powoli się tliło, nabrało ognia w pewnym momencie w klubie, który później tym samym płomieniem (jak nie większym), powoli przygotowywał czytelnika do końca.

❤️‍🔥 I też fakt, że każdy wybór niesie za sobą konsekwencję i taka wizualizacja dla czytelnika, co może być wynikiem wiary w czarny scenariusz. Czasem możesz naprawdę stracić coś, co rzeczywiście było światełkiem w tunelu. Przynajmniej tak odbieram to zakończenie i nie wiem jak mam się czuć ze świadomością II tomu. Wchodzimy w EIL - fabularnie kilka lat później. To samo przez siebie już mówi o bagażu emocjonalnym nie tylko u Lei, ale też i u Zandera. Po raz kolejny przywitamy duet Anioła i Diabła na papierze…
Profile Image for dominika.books.
316 reviews19 followers
June 27, 2026
[ współpraca reklamowa z @wydawnictwokreatywne @cordelia.hsward ]

Lea to studentka psychologii od lat zakochana w najlepszym przyjacielu swojego brata, a Zander to bezwzględny milioner, który nie wierzy w miłość. Gdy los ponownie krzyżuje ich ścieżki, teraz to on musi zmierzyć się z uczuciami, których nigdy nie planował.

Mam obsesję na punkcie tej książki! To było tym, czego teraz potrzebowałam. Zahipnotyzowała mnie relacja Lei i Zandera. To, że on nigdy z nikim się nie wiązał, ale nie potrafi trzymać się z daleka od siostry swojego przyjaciela, która stała się jego obsesją. 😮‍💨🤌 Napięcie między nimi można było kroić nożem. Z początku miał to być jedynie układ, ale Zander bardzo płynnie i powoli zaczął czuć coś więcej, nawet tego nie wiedząc. Hope doskonale poprowadziła jego postać. Dla każdego oschły dupek, ale dla Lei zaczął się zmieniać i oh te małe gesty… Książka jest naprawdę spicy, a ich relacja jest bardzo sensualna. Bardzo podobał mi się ten kontrast pomiędzy Zanderem a Leą. Milioner i studentka. Romantyczka i łamacz serc. Diabeł i anioł.

A to zakończenie?! Cieszę się, że mam już na półce drugi tom, to niedługo się za niego zabiorę! 😍 Ocena: 5/5⭐️
Profile Image for dobrusia.
136 reviews4 followers
October 13, 2025
Spodziewałam się świetnego erotyku, który wciągnie mnie od pierwszych stron. Co dostałam? Zapraszam na trochę moich przemyśleń odnośnie do tej pozycji.

‼️W recenzji mogą pojawić się spojlery‼️

Książka czytana we współpracy z Wydawnictwem Kreatywnym.

Moja ocena: 2 / 5⭐️

Nie jest to na pewno książka, która skradła moje serce. Biorąc pod uwagę ilość dobrych opinii spodziewałam się fenomenalnej historii a dostałam coś zupełnie innego. Jedynym plusem tej historii jest to, że autorka pisze w przyjemny sposób i trochę umila to czytanie. Problem pojawia się jednak praktycznie we wszystkim innym - kreacji fabuły czy bohaterów.

Po pierwsze, pojawia się tutaj znienawidzony przeze mnie wątek - nadopiekuńczy brat. Nie potrafię zdzierżyć jak główne bohaterki są tak idiotycznie traktowane przez swoich starszych braci. Z Cartera z każdej strony wypływa hipokryzja a Lea jest przez niego traktowana jakby miała 12 lat, a nie była dorosłą kobietą. Niesamowicie mnie to irytowało.

Kolejną rzeczą, która działała mi na nerwy to fakt, że Zander jest dorosłym mężczyzną, rzekomo geniuszem oraz szanowanym biznesmenem a jedyne co ma w głowie to seks. Stewardesy dobiera tak, żeby wiedziały, że nie są tutaj dla seksu a dla pracy - człowieku, nikt o zdrowych zmysłach by tak nie pomyślał. Autorka na siłę próbowała podkreślić, że on jest seksowny i każda z napotkanych przez niego kobiet chce paść przed nim na kolana a wyszło to wręcz karykaturalnie.

Co więcej, występują błędy logiczne. W książce pojawiła się sytuacja, w której Zander zabiera Leę z mieszkania Cartera do swojego. W drodze od Cartera do siebie siedzi za kierownicą. Chwilę po tym jak wchodzą do mieszkania, rozmawiają i dziewczyna chce wracać do akademika. Zander chce ją odwieźć na co dziewczyna mu wypomina, że pił. Zaznaczę tylko, że 10 minut wcześniej jechała z nim samochodem i nie przeszkadzało jej, że spożywał alkohol. No coś mi tutaj jednak nie pasuje. Kolejna śmieszna sytuacja to moment, w której Zander i Lea uprawiają s*ks (nie wiem, czy Instagram mi tego nie zbanuje) bez prezerwatywy już po raz któryś z kolei i nagle Lea mówi, że Zander ma zamknąć oczy, bo wyleci z niej sp*rma a to nie jest s*ksowny widok. Rozumiem, że przy 50 wcześniejszych razach bez zabezpieczenia nie wylatywało? :) Sytuacja wciśnięta na siłę, by pokazać, że Zander jest kochany, bo zaniósł ją na rękach do łazienki. Nie mówiąc o tym, że Zander jest przedstawiony jako bardzo aktywny seksualnie mężczyzna a główna bohaterka ani przez sekundę nie zastanawia się nad tym, że może być na coś chory i może warto jednak pomyśleć nad zabezpieczeniem (aspekt ciąży pomijam, gdyż po ich pierwszym razie pojechali po tabletkę po).

Było jeszcze parę sytuacji, w których zapaliła mi się lampka odnośnie do zachowania Zandera, jak np. w momencie gdy Leę odurzono na festiwalu a on jej powiedział, że nie powinna tam iść i był na nią za to zły. Zaopiekował się nią, to prawda i trzeba mu to oddać, ale obwiniać osobę, której coś dosypano? Mógł jeszcze powiedzieć „gdybyś ubrała coś, co więcej zasłania” i mielibyśmy komplet typowego toksyka. Ale Zander w promocji nigdy nie był przedstawiony jako zielona flaga, więc może nie powinnam się tego czepiać. Czułam jednak potrzebę, by o tym wspomnieć.

W „Everything I Want” mamy dorosłych ludzi, którzy jedyne o czym myślą to seks. Serio. Rozumiem, że to erotyk, ale żeby życie dorosłych ludzi obracało się wokół seksu jest po prostu nierealne. W relację głównych bohaterów również nie potrafię uwierzyć. Lea jest zmanipulowana, Zander jest karykaturalnie napisany, ich relacja jest pełna sprzeczności a logiki w niej tyle, co nic.

Jeśli chodzi o kreację fabuły to bazuje ona na kilku schematach. Autorka zabiera nas na imprezę, na którą główna bohaterka nie chciała iść a potem Zander i Carter przyjeżdżają z odsieczą, bo głupiutkie dziewczynki same przecież nie mogą chodzić po takich klubach. Ogólnie fabuła tej książki opiera się na imprezach i zawsze jakimś magicznym sposobem Lea ląduje u Zandera. Miałam wrażenie, że przez ¾ książki czytałam to samo, tylko w innej scenerii. Nie mówiąc o zakończeniu, które biorąc pod uwagę geniusz i inteligencję Zandera jest po prostu nielogiczne i również na siłę.

Z bólem serca, ale nie polecam tego tytułu. Męcząca, schematyczna i nudna.

xoxo, Dobrusia
Profile Image for Zuzanna (uni’s slave).
239 reviews8 followers
February 3, 2026
Zapowiadało się dobrze a wyszło jak zwykle. Główny bohater denerwujący jak diabli, główna bohaterka niby próbowała pokazać, że jest dorosła i nie jest naiwną dziewczynką (spoiler: girl jak mogłaś się tego nie spodziewać). Po kontynuację sięgnę tylko żeby zobaczyć czy Lea zmądrzała, bo Zander jest już przekreślony
Profile Image for xx.
307 reviews6 followers
September 26, 2025
Sięgacie czasami po książki zaliczane do gatunku erotyku?

Z mojego punktu widzenia ten motyw zwykle wywołuje raczej niechęć niż fascynację. I proszę, nie zrozumcie mnie źle, od czasu do czasu lubię przeczytać coś z tego nurtu, ale niestety w większości przypadków zostaje to przedstawione w sposób wręcz niesmaczny i odstręczający. Tak właśnie było tym razem. Mimo początkowo pozytywnego nastawienia i licznych poleceń od znajomych, którzy zapewniali, że muszę sięgnąć po ten tytuł, na końcu poczułam jedynie ogromny zawód i niesmak. Dlaczego aż tak negatywna ocena?

Ona kochała go od zawsze, a on nie wierzył w miłość. Zander Kane to bezwzględny biznesmen, zimny, arogancki i zapatrzony w siebie. Jego perfekcyjnie wyprasowany garnitur i wyniosłe spojrzenie nadają mu aurę niedostępnego drania. Mężczyzna błyszczy inteligencją, jest zabójczo przystojny, a przy tym emanuje pewnością siebie, która przyciąga kobiety niczym magnes. Jego życie to praca i powierzchowne przyjemności. Nie spodziewa się zmian, dopóki na jego drodze nie staje Lea Rhodes, młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela. Kiedyś traktował ją jak dziecko, którym trzeba się opiekować. Jednak teraz to dorosła kobieta, świadoma własnej atrakcyjności, a mimo to wciąż niedostępna. Jak wiadomo to, co zakazane, kusi najmocniej.

Lea jest studentką psychologii zmagającą się z presją rodziny i problemami finansowymi. Próbuje znaleźć pracę, bo stypendium nie wystarcza, a duma nie pozwala jej prosić o pomoc. Niestety, jej postać wypada niezwykle płasko, ponieważ autorka nie daje czytelnikowi szansy, by naprawdę ją polubić czy zrozumieć. Studia, które mogłyby dodać jej charakterowi głębi, są ledwie wspomniane. Widać, że pisarka poszła w kierunku uproszczeń, stawiając na imprezy, romanse i dramaty zamiast konsekwentnie budować spójny obraz bohaterki. A szkoda, bo mogłoby to uczynić Leę bardziej realistyczną.

Zander natomiast to definicja „red flag”. Traktuje kobiety przedmiotowo, jak zabawki, którymi można się nacieszyć i porzucić, gdy staną się nudne. Jego sposób myślenia i zachowania budził we mnie silny sprzeciw. Każdy fragment narracji, w którym dzielił się swoimi refleksjami, przepełniało obrzydliwe pożądanie i brak szacunku. To bohater, którego chciałoby się natychmiast wymazać z pamięci, nie tylko toksyczny, ale wręcz niebezpieczny. Autorka próbowała nadać mu aurę mężczyzny, który pod wpływem miłości przechodzi przemianę, jednak w moim odczuciu nigdy nie wyszedł poza rolę aroganckiego drania.

Relacja tej dwójki sprowadza się głównie do fizyczności. Z początku miałam nadzieję, że dostanę coś więcej, może niechęć, powolne zbliżenie, budowanie napięcia? Jednak bardzo szybko fabuła zamieniła się w ciąg opisów zbliżeń, które zaczęły męczyć i odpychać. Każde kolejne spotkanie wyglądało podobnie, a powtarzalność tych scen odbierała im jakąkolwiek wartość. Owszem, to erotyk, więc pewna intensywność jest naturalna, ale tutaj zabrakło umiaru. Z każdą stroną coraz mocniej odczuwałam przesyt i znużenie.

Największym problemem książki jest brak dobrze rozbudowanej fabuły. Początkowo autorka przedstawia codzienność bohaterów, ich przeszłość i środowisko, ale w dalszej części historia zaczyna się kręcić wokół powtarzalnych schematów. Brakuje momentu zwrotnego, którego można by się uchwycić. Zamiast tego mamy festiwal imprez, kłótni i kolejnych scen łóżkowych. Nawet zakończenie, które powinno wstrząsnąć czytelnikiem okazało się przewidywalne i nieprzekonujące.

Podsumowując, Everything I Want to książka, po której spodziewałam się intensywnego, ale jednocześnie pełnego emocji romansu. Zamiast tego otrzymałam opowieść o powierzchownej relacji, toksycznym bohaterze i fabule, która ugrzęzła w powtarzalności. Niektórym być może spodoba się ta intensywność, ale ja poczułam tylko frustrację i znużenie. Uważam, że literatura romantyczno-erotyczna powinna przede wszystkim bawić, pobudzać emocje i dawać czytelnikowi satysfakcję. W tym przypadku jednak zabrakło wszystkiego, co mogłoby uczynić tę historię wartościową. Osobiście nie polecam.

#współpracareklamowa
Profile Image for caughtupinbooks.
353 reviews14 followers
September 30, 2025
3,5

⟢ 𝐌𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐰𝐚𝐦 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠ł𝐚𝐦 𝐝𝐨𝐜𝐳𝐞𝐤𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐨𝐰𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑯𝒐𝒑𝒆. Naprawdę - odliczałam dni i z ekscytacją czekałam, aż w końcu wpadnie w moje ręce. Jak tylko ją dostałam, od razu zaczęłam czytać. Niestety, w tym samym czasie dopadł mnie okropny czytelniczy zastój, więc lektura zajęła mi około tygodnia, co jak na mnie jest naprawdę długo. Wczoraj jednak zawzięłam się, usiadłam i… pochłonęłam resztę!

⟢ 𝐏𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐢 𝐳𝐧𝐚𝐦 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝 𝐝𝐳𝐢𝐬́ 𝐢 𝐨𝐝 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐣𝐞 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐥𝐮𝐛𝐢𝐞̨. 𝑯𝒐𝒑𝒆 pisze lekko, przyjemnie, a jednocześnie potrafi wpleść najważniejsze informacje w taki sposób, że czytelnik nie potrafi oderwać się od historii. To właśnie ta charakterystyczna nutka jej stylu sprawia, że jej książki czyta się z ogromną przyjemnością.

⟢ 𝐂𝐚ł𝐨𝐬́𝐜𝐢𝐨𝐰𝐨 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐚, 𝐚𝐥𝐞 𝐦𝐨́𝐣 𝐠ł𝐨́𝐰𝐧𝐲 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦 𝐭𝐤𝐰𝐢ł 𝐰 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐚𝐜𝐡 𝐚 𝐫𝐚𝐜𝐳𝐞𝐣, 𝐰 𝐢𝐜𝐡 𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐢. Sama w sobie kreacja postaci była naprawdę udana - polubiłam ich już od pierwszych rozdziałów. 𝑳𝒆𝒂 to dziewczyna, która zmaga się z naprawdę trudną, momentami wręcz toksyczną rodziną. Podziwiam ją, bo ja na jej miejscu już dawno bym oszalała, a ona mimo wszystko potrafi jakoś funkcjonować i iść dalej. 𝒁𝒂𝒏𝒅𝒆𝒓 natomiast jest postacią bardziej zamkniętą w sobie - zdradza niewiele, skrywa się za murami i przez to długo pozostaje dla czytelnika zagadką.

⟢ I tu pojawia się problem. Mimo że oboje zapewniają siebie nawzajem (i nas, czytelników) o swoich uczuciach, to niestety nie czułam między nimi tej iskry, tej specyficznej chemii, która zazwyczaj sprawia, że romans staje się angażujący.

⟢ Owszem, 𝒁𝒂𝒏𝒅𝒆𝒓 w rozdziałach ze swojej perspektywy wielokrotnie powtarzał, że 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐜𝐡𝐮𝐣𝐞 się w 𝑳𝒆𝒊, a u niej widać było podobne emocje, jednak w praktyce wszystko sprowadzało się głównie do pożądania. Niby były wyznania, niby uczucia, a kiedy przychodziło co do czego, brakowało prawdziwej głębi.

⟢ Miałam nadzieję, że w dalszej części fabuły coś się zmieni, że nadejdzie ten moment, kiedy naprawdę poczuję ich więź, ale niestety - nie doczekałam się. W pewnym momencie zaczęło mnie męczyć ciągłe powtarzanie, jak bardzo są sobą zauroczeni, bez faktycznych dowodów w ich zachowaniu czy dynamice relacji.

⟢ Mimo tych niedociągnięć uważam, że książka była naprawdę okej. Nie zaliczę jej do najlepszych tytułów tego roku, ale na pewno nie trafi też na listę najgorszych. Co ważne - autorka zaserwowała nam naprawdę mocną końcówkę, która zostawiła mnie z dużą ciekawością i niedosytem. Dlatego wiem jedno: nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Mam ogromną nadzieję, że w nim chemia między bohaterami wreszcie rozkwitnie i że historia wciągnie mnie jeszcze bardziej.

ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡
Profile Image for swiatliterek.
390 reviews4 followers
October 14, 2025
[Współpraca @wydawnictwokreatywne]

To było moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i niestety nie zapadnie mi długo w pamięci, zamysł na książkę bardzo mnie zaciekawił. Liczyłam, że wątek elitarnego klubu zostanie dużo rzetelniej i głębiej przedstawiony. Ale podczas czytania wiele elementów do mnie po prostu nie trafiało. Mimo wszystko styl pisania jest lekki, więc powieść czytało się szybko i nie czułam nią znużenia.

Zazwyczaj nie mam problemu gdy w książce pojawia się męski bohater, który „rządzi” każdy mu podlega i może robić co chce, ale tutaj miałam wrażenie, że charakter Zandera jest aż za bardzo wywyższający się. To jak niejednokrotnie załatwiał sprawy przez grożenie, że ktoś straci pracę, jeśli nie zrobi tego co on chce, czy to na randce Lei, czy gdy przekonywał sekretarkę ojca, by oznajmić, że jednak stanowisko do pracy jest zajęte.

Nie rozumiałam też za bardzo momentu gdy dziewczyna dostała pracę w klubie, który był elitarny, gdzie był jakiś poziom, a została zapytana czy umie tańczyć i to było jakby wystarczające i czy dotrzyma w sekrecie informacje z owym miejscem związane. Tutaj mam kolejny aspekt, który trochę mi wadził, bo dziewczyna dostała pracę ze względu na nacisk przyjaciela brata, choć jej pracodawczyni nie potrzebowała pomocy, a gdy mężczyzna rozmawia z nią (kobietą, u której pracuje i która złożyła jej ofertę dorobienia sobie w klubie ), aby zwolniła dziewczynę z klubu, ta się tylko z niego zaśmiała.

Wiem, że jest to erotyk, ale niestety nie poczułam tutaj żadnego przyciągania pomiędzy postaciami, było sporo spicy scen, gdzie mieli skupić się tylko na cielesności, lecz ich pierwsze „puszczenie hamulców”, nie wzbudziło we mnie żadnych ekscytacji i uczucia, że w końcu do tego doszło, było to dla mnie raczej obojętne.

Końcówka mnie zaciekawiła, lecz nie wiem czy finalnie sięgnę po kontynuację. Miałam też problem z tym, że brat dziewczyny jest przedstawiony tak jednolinijne jakby liczyły się dla niego tylko panienki. Dodatkowo czułam lekką niesprawiedliwość, bo Lea była bardzo pilnowana przez Cartera i Zandera, by się z nikim nie spotykała, a kuzynka Kane’a , którą traktował jak siostrę, miała dużą swobodę, mimo że zostało to wyjaśnione tym że kuzyn Zandera daje jej sporo luzu.
Profile Image for Weronika.
136 reviews
January 3, 2026
Najgorsze uczucie, gdy książka kończysz się w takim momencie, że potrzebujesz drugiej części na już, a jej jeszcze nie ma… właśnie doświadczam tego najgorsze uczucia…
Ogólnie książka całkiem niezła, chociaż były rzeczy, które mnie już nudziły.
Profile Image for veenustrafobia.
57 reviews
June 11, 2026
3,75/5⭐️

potrzebuje drugiego tomu, ASAP.



· · · ─ ·ʚ ɞ· ─ · · ·

ᝰ. ❝ Everything I Want ❞ .ᐟ — Hope S. Ward ᯓᡣ𐭩

❝ Miłość i krzywda nie idą w parze, Zander. ❞

⌜ współpraca reklamowa | recenzent ⌟
╰ · · · ➺ @wydawnictwokreatywne @cordelia.hsward

· · · ─ ·ʚ ★★★,75☆☆ ɞ· ─ · · ·

︵‿᧔ RECENZJA ᧓‿︵

𝐋𝐞𝐚 𝐑𝐡𝐨𝐝𝐞𝐬 : ta młodsza, ,,niewinna" siostra najlepszego przyjaciela Zandera. Jako nastolatka, darzyła starszego mężczyznę uczuciem, które, jak myślała, zwiędło z czasem. Czy aby na pewno?

𝐙𝐚𝐧𝐝𝐞𝐫 𝐊𝐚𝐧𝐞 : ten starszy, grzeszny najlepszy przyjaciel starszego brata Lei. Nieosiągalny emocjonalnie, poślubił pracę. Nie angażuje się w związki przez głęboko zakorzeniony lęk. Twierdzi, że nie tworzy wyjątków, lecz czy aby na pewno?

· · · ─ ·ʚ ɞ· ─ · · ·

Och, well....

Z pewnością nie jest to wybitna, rewolucjonistyczna powieść. Jest to zwyczajny romans, z bardzo graficznie zarysowanymi scenami erotycznymi, a do tego dość popularnymi motywami. Niemniej, ,,Everything I Want" od Hope S. Ward ma w sobie coś, co mnie wciągnęło, coś, co przyprawiało mnie o bóle brzucha z stresu (szczególnie przy końcówce), a szczególnie coś, przez co ciężko mi było oderwać się od lektury.

Jednak, tak od strony technicznej... tutaj mam dość sprzeczne odczucia. Z jednej strony, podoba mi się sposób, w jaki autorka bawi się słowem przy tworzeniu opisów, nawet, jeśli miejscami jest zbędnie wulgarnie, natomiast z drugiej strony, dialogi — zwłaszcza przy erotycznych scenach — są takie... drewniane, niemięsiste. Nie wzbudzają we mnie pożądanych emocji, a raczej uczucie zażenowania i chęć ominięcia tych dialogów. Nie czuję nienawiści do scen erotycznych w literaturze, lecz uważam, że ciężko jest je opisać w dobry sposób, ze smakiem. Tutaj również tego brakuje, przez co wychodzą one na po prostu brudne, wulgarne, zamiast na zmysłowe.

Tak, jak wiele innych pozycji, ,,Everything I Want", nie jest ani jednoznacznie dobrą książką, ani taką, która jest jednoznacznie zła i nadaje się wyłącznie na śmietnik. Widzę w niej zarówno to, co może przyciągnąć czytelnika, jak i to, co może potencjalnie odepchnąć.

Pierwszy akapit chciałabym poświęcić Zanderowi. Uważam, że jest on przykładem złożonej postaci, która została dobrze napisana. Jeśli popatrzeć na niego powierzchownie, to można uznać go za typowo, stereotypowego ,,bad boy'a", który poza pieniędzmi, arogancją i swoim penisem nie ma nic innego do zaoferowania, a zadaniem głównej bohaterki jest zmienienie go w zieloną flagę. Kiedy jednak rozłożymy Zandera na czynniki pierwsze, dostrzegamy, jako czytelnicy, że na niego składa się znacznie więcej, niż gburowatość i zamiłowanie do niezobowiązującego seksu. Zander zakopał głęboko w swoim wnętrzu traumę, o której przy tym tomie nie dowiadujemy się wprost, lecz jesteśmy świadomi jej istnienia, i to w reakcji obronnej jego psychiki stał się on taki, jaki jest obecnie. Jest to dla mnie pozytywny aspekt, że Zander nie jest tak okrutny dlatego, ,,bo tak", a dlatego, że kryją się za tym zachowaniem głębsze mechanizmy.

Niezmiennie, jego trauma jest powodem jego zachowania, lecz nie usprawiedliwieniem. Nie zmienia to faktu, że momentami nie tyle co jest okrutny, co także obrzydliwy, a ja miałam ochotę zrezygnować z kibicowania temu bohaterowi.

Jeśli uważacie, że chorobliwa potrzeba kontroli u partnera jest ,,hot" — nie jest. To niezdrowe. Toksyczne. Nawet, jeśli jesteście w związku, to nie zeruje waszego prawa do zabawy bez udziału waszego partnera (oczywiście w granicach rozsądku, czy tych ustalonych za obupulną zgodą). Jeśli wasz partner wykazuje niezadowolenie czy zmartwienie jakimiś waszymi planami, to oczywiście mieści się to w pojęciu troski, jednak w momencie, w którym jest wam zabraniane wychodzenie ze znajomymi, czy nawet samotnie, a wasz partner zaczyna zachowywać się zaborczo, domagać się, aby sto procent waszego czasu było poświęcane jemu na wyłączność — to NIE jest okej. To NIE jest ,,hot". To toksyczne. Nie powinniście się na takie coś godzić.

Jeśli uważacie, że agresywne podejście do innych kobiet przez waszego partnera jest ,,hot", bo przecież dla was jest łagodny — nie jest. Pamiętajcie : każdy powierzchownie może udawać kogoś, kim nie jest. Nawet, jeśli wasz partner jest dla was uroczy, łagodny, czy co tam jeszcze, a wam imponuje oschłość wobec innych kobiet, to nie jest w porządku. Jeśli wasz partner nie szanuje innych, to prędzej, czy później, pokaże swoje prawdziwe oblicze i okaże brak szacunku również wobec was.

Wobec tego niesamowicie zmierziła mnie scena, w której Zander nazwał jedną z swoich byłych kochanek ,,dziwką". No po prostu...nie. Sorry not sorry, Zander, aczkolwiek obawiam się, że w zestawieniu ciebie z Lauren, to ty akurat bardziej wplasowujesz się w to określenie, jeśli mierzymy te słowo miarą ilości osób, przed którymi ,,rozkłada się nogi". Jakkolwiek w mojej moralności nie leży zdradzanie partnerów, nie popieram tego, a także w konflikcie z Lauren stoję po stronie Zandera, bo jednak ich układ był jasny, tak to wyzwisko było zwyczajnie zbędne, a do tego obleśne.

Uważam, że Zander nie jest też do końca spójną postacią. Jednocześnie, nie wierzy w miłość i unika podarowania Lei tego, czego ona pragnie, zasłaniając się lękiem o zranienie jej, jednak jednocześnie, z pełną premerydacją, posuwa się do czynności, które wie, że ją zranią. On zna Leę od ponad dekady. Wie, jaka ona jest. Wie, że ona nie podchodzi do seksu tak, jak on — nie potrafi oddzielić przyjemności od uczuć. A do tego jest świadomy jej zauroczenia nim, gdy była nastolatką. Z całą tą świadomością, że jednak ona zaangażuje się w te relację prędzej, czy później, i będzie szukała u niego czegoś, czego on nie jest w stanie jej dać, wchodzi z nią w układ, co jest egoistyczne, a do tego sprzeczne z kreacją jego postaci.

Niemniej, podrzucane mi okruszki, z czy to retrospekcji, czy to wspomnień o przeszłości, sugerują, że ma to głębsze dno, o którym zapewne przekonam się dopiero po sięgnięciu po tom drugi. Przekonam się o tym.

Skoro już jednak jestem przy przeszłości bohaterów, to chciałabym poświęcić akapit moim ambiwalentnym odczuciom wobec różnicy wieku między bohaterami. Jest to osiem lat, a w perspektywie wieku dorosłego, to nie wydaje się niczym złym. Jednakże, Zander i Lea znają się od kiedy dziewczyna miała dwanaście lat, a więc Zander, analogicznie, miał ich dwadzieścia. Gdy Lea była w wieku młodszej nastolatki, ten — dzięki, kurwa, Bogu — nie był nią zainteresowany w sposób romantyczny, ani fizyczny, natomiast wzmianki o tym, że zaczął ją postrzegać w troszkę inny sposób, aniżeli jedynie młodszą siostrę jego przyjaciela, zaczęły się od momentu, gdy Lea była na pograniczu siedemnastu a osiemnastu lat, podczas gdy Zander miał ich wtedy dwadzieścia pięć. I okej, jakkolwiek do niczego między nimi nie doszło, a Lea była wtedy niemal dorosła, to jednak... to nadal jest ,,niemal". Ona nadal w świetle prawa nie była dorosła, a Zander był już w połowie drogi do trzydziestki. Mimo, że w wieku osiemnastu lat nie stajesz się magicznie bardziej dojrzała, niż dzień wcześniej, to jednak nie jest to dla mnie w porządku. To takie.. dziwne, a nawet niepokojące.

Lea.. hmh. Ostatnio mam pecha do damskich postaci w książkach, jednak Leę akurat polubiłam. Jest zwyczajna. Ani nie użala się nad swoim losem przesadnie, ani nie zadziera nosa, ani nie wykazuje się błędną, zawyżoną pewnością siebie. Jest przyziemna. Ma swoje problemy, jednak zamiast załamać nad nimi głowę i czekać, aż jej love interest ją uratuje, to bierze sprawy w swoje ręce i szuka rozwiązania. Nie daje sobą pomiatać, jest ambitna i konsekwentna w swoich postanowieniach. Potrafi połączyć kropki, a pomimo głupotek w swoich przemyśleniach, nie wychodzi jednocześnie w ich świetle na kompletną idiotkę. Lea ma jednak zaledwie dwadzieścia dwa lata, i choć w świetle prawa widnieje jako osoba dorosła, może legalnie pić alkohol, adoptować dziecko czy mieć własną działalność, to jednak nadal jest bardzo młoda i dopiero uczy się życia. Drobne głupotki są wobec tego wybaczalne.

Mam jednakże pewne ,,ale". Wiem, że nawet, jeśli studiuje się psychologię, to nie jest się z wejścia wybitnym psychologiem, a zaledwie uczniem, jednak.. mam wrażenie, że będąc na ostatnim roku studiów magisterskich, gdzie Lea ma za sobą ogrom pojęcia teoretycznego, a także — zgaduję, że powinna mieć za sobą, na tym etapie, praktyki zawodowe — choć część praktycznego, to powinna być w stanie jakkolwiek rozgryźć Zandera. Nie mam na myśli pełnego zdiagnozowania, jednak raczej byłaby w stanie coś na jego temat przypuszczać, a jednak tak nie jest. Pusta kartka.

A tak do ostatniego akapitu wyłącznie o Lei.. w nawiązaniu do ostatnich scen w pierwszym tomie ,,Everything I Want", — postaram się okrążyć temat bez nazywania rzeczy po imieniu, aby niczego nie zaspojlerówać — jestem świadoma, że całą tę sytuację można było rozwiązać jedną rozmową, o którą Zander się prosił. Rozumiem, że dla kogoś, kto nie znalazł się w podobnej sytuacji, zachowanie Lei może być absurdalne. Niemniej, ja je rozumiem. Ta scena, uczucia i zachowanie Lei ze mną rezonują. Rozumiem jak to jest znaleźć się w jej butach. Dlatego jej reakcja jest dla mnie jak najbardziej racjonalna — obrzydzenie, przerażenie, uczucie zdrady i zagubienie. Lea zaufała Zanderowi w najbardziej intymnej sferze życia i, choć omyłkowo, założyła, że ten zdradził jej zaufanie i posunął się do czegoś obrzydliwego za jej plecami, to naturalne, aby uruchomił się w niej mechanizm obronny w takiej sytuacji.

Ostatni akapit, przed podsumowaniem, chciałabym poświęcić na głupotki, jakie wyłapałam podczas lektury EIW. Na pierwszy ogień wrzucę wszystkie męskie postacie, które były masowo wrzucane do historii, a które nie wnosiły nic. Rozumiem chęć ukazania prawdziwych uczuć bohatera poprzez zazdrość, jednak przy piątym chłopaku, który ledwie zasłużył sobie na choćby imię, a którego jedynym użytkiem jest zainteresowanie Leą, a to z kolei wyłącznie po to, aby wzbudzić w Zanderze zazdrość..już robiło się to nużące, a do tego zbędne. Nie rozumiem także sceny, w której Carter wbija do mieszkania Zandera w chwili, gdy ten z Leą byli tam razem. Lea zostawiła prochowiec w salonie, który zauważył Carter. Ta scena miała wzbudzić napięcie, że Carter lada moment ich odkryje, jednak to było bezsensowne. Nie uwierzył w tłumaczenie Zandera, że ta część garderoby należy do Isy, bo ona ,,ma czym oddychać".... tyle, że prochowiec to rodzaj płaszcza, a nie biustonosza? Nie rozumiem więc co ma piernik do wiatraka. Chyba, że akurat tu się mylę, to poproszę o sprostowanie, a posypię głowę popiołem. A skoro już jestem przy Carterze... rozumiem stereotypowy archetyp postaci, jakim jest nadopiekuńczy brat, jednak... tutaj jest to jednak nadmierne. Solidarność u rodzeństwa, chęć ochrony jest jak najbardziej przyjemna, czy urocza, jednak takie oklepywanie mordy czy wyszarpywanie chłopaka z samochodu, gdy ci tylko się całują, podczas gdy samemu skacze się z kwiatka na kwiatek jest... denerwujące, lekko mówiąc. Sorry not sorry, lecz Lea jest zdolna do podejmowania własnych decyzji. Rozumiem, gdyby ktoś ją zranił, czy wykorzystał, jednak takie pilnowanie jej cnoty, ,,bo tak" to już takie archaiczne zachowanie.

Podsumowując... przy ,,Everything I Want" bawiłam się dobrze. Nie spędziłam z tą pozycją czasu na wiecznym irytowaniu się na każdy szczegół, a raczej, w głównej mierze, wciągnęłam się na tyle, aby wiele rzeczy pominąć w samym trakcie czytania. Co nie znaczy, że one nie istnieją (myślę, że w wystarczającą ilość wymieniłam już w recenzji powyżej), niemniej... napomknęłabym dodatkowo o tym, jak płaska jest większość postaci. Czy to Harper, czy Isa, Matteo, Carter, oni wszyscy ulepieni są z jednej gliny — uprawiają seks, imprezują, piją, rozmawiają z głównymi bohaterami lub pracują. Nie charakteryzują się niczym, co byłoby takie wyłącznie ,,ich". W moich oczach, stworzeni zostali jako tło, aby główni bohaterowie mieli z kim wchodzić w interakcje, a jednocześnie nie zostało włożone w nich wystarczająco dużo pomyślunku, przez co wychodzą dość jałowo, czy tekturowo. Co jednak definitywnie mi się podoba, to męska reprezentacja ofiar SA. Sądzę, że deficytowe jest przedstawiania tej części społeczeństwa jako ofiar, co skutkuje w ignorancję problemu, a jednak ja traktuję to bardzo, ale to bardzo poważnie. Klaszczę wobec tego w dłonie za podjęcie się tego tematu. Podoba mi się również podkreślenie podwójnych standardów — gdy kobieta ma dwadzieścia lat, skupia się na wykształceniu i karierze, to się ją ocenia i zarzuca, że powinna mieć już męża i rodzić mu dzieci, podczas gdy nawet trzydziestoletni single nie wysłuchują identycznych tekstów jako, że ,,mają jeszcze czas", aby się ustatkować. Jako kobieta, poczułam tę bijącą z tekstu frustrację, a sama nawet zirytowałam się na rodziców głównej bohaterki. Nie cierpię podwójnych standardów, ani stereotypu, który sprowadza kobiety do niczego innego, jak bycia chodzącym inkubatorem. Co również muszę oddać autorce, to research. Czy to w sprawach medycznych, psychologicznych, czy w zakresie pracy Zandera widać, że napisane to zostało z zaczerpnięciem profesjonalnej wiedzy. W obecnej literaturze często zdarza się, że autorką brakuje researchu, a więc tutaj składam pokłon, wobec poświęceniu temu uwagi, oraz czasu.

Tak na koniec, chciałabym jeszcze dodać, że jestem ogromnie wdzięczna wydawnictwu za zaufanie i szansę, jaką mnie obdarowali. Ten pierwszy raz, gdy mam okazję podjąć się współpracy jest dla mnie wyjątkowy i zapamiętam ten moment na zawsze. Dziękuję <3
Profile Image for Ania.
96 reviews
December 10, 2025
Współpraca reklamowa

✨RECENZJA ✨

❤️Tytuł: "Everything I Want"
Pierwszy tom historii Lei i Zandera
❤️Autorka: Hope S. Ward
❤️Wydawnictwo Kreatywne
❤️Premiera: 18.09.2025r.

"Chcia­łem ścią­gnąć ją do swo­je­go pie­kła i zbru­kać jej czy­stą duszę, bo by­li­śmy cał­ko­wi­ty­mi prze­ci­wień­stwa­mi.
Świę­ta i grzesz­nik.
Świa­tło i mrok.
Anioł i dia­beł".

❤️‍🔥Lea to dwudziestodwuletnia studentka psychologii. Szuka pracy, by całkowicie uniezależnić się od rodziców, którym nie podoba się wybrany przez nią kierunek studiów. Trafia na rozmowę do firmy, której właścicielem jest ojciec Zandera-przyjaciela jej starszego brata. Przypadkowe spotkanie w firmie, sprawia, że ich drogi coraz częściej się krzyżują. Lea jako nastolatka była zauroczona Zanderem, po cichu do niego wzdychała. Dla niego była młodszą siostrą kumpla, zakazanym owocem, całkowicie poza jego zasięgiem. Jednak los nic sobie nie robi z postanowień Zandera i stawia Leę ponownie na jego drodze, tym razem w klubie Elysium. Klubie, którego jest elitarnym członkiem. Klubie, w którym Lea nigdy nie powinna się pojawić. Dwa przeciwieństwa-anioł i diabeł; światło i mrok. Ona wierzy w miłość, jego relacje z kobietami opierają się tylko na seksie. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu, ich wzajemna fascynacja i pożądanie sprawiają, że zawierają układ. Będą spotykać się tylko na wyłączność, ale o uczuciach nie może być mowy. Proste, prawda? A to się jeszcze okaże😉

❤️‍🔥Lea to charakterna dziewczyna. Doskonale wie czego chce i stara się dążyć do realizacji swoich celów. Wierzy w prawdziwą i bezwarunkową miłość. Mimo iż zdaje sobie sprawę, że to tylko układ, że Zander może ją zranić, angażuje się w tą relację całą sobą. Wciąż ma nadzieję, że mają szansę na to, by być razem.

❤️‍🔥Zander to biznesmen. Jego światem są firma, interesy, kobiety i seks. Dominujący, surowy i arogancki mężczyzna. Zawsze ma wszystko starannie zaplanowane, wszystko pod kontrolą. Nie wierzy w miłość. Dla niego to tylko słowo. Widać, że zmaga się z jakąś traumą, która odcisnęła na nim piętno. Skrywa wiele tajemnic. Lea sprawia, że Zander się powoli otwiera. Z nią wszystko jest inne😊
❤️‍🔥Postacie są autentyczne. Nie są idealni, popełniają błędy, mają wady. Historia opowiedziana z perspektywy obojga bohaterów, co bardzo lubię. Możemy poznać ich myśli, reakcje na wydarzenia, ich rozterki i dylematy.
Co bardzo mi się podoba to doskonale przedstawiona różnica wieku. Widać to w ich zachowaniach, wypowiedziach, priorytetach czy tym jak postrzegają świat.

❤️‍🔥Styl Hope jest lekki i przyjemny. Przez jej historie się płynie. Nie dostrzega się tego, że książka ma prawie 500 stron. A kto zna Hope ten wie, że nie umie w krótkie historie😉 Ale zupełnie mi to nie przeszkadza.

❤️‍🔥Fabuła jest dynamiczna. Nie ma tu miejsca na nudę.

❤️‍🔥To historia 18 + Sceny spicy odważne, opisane ze smakiem i wyczuciem. To duży plus.


Historia ta nie kończy się na tym tomie. Już wkrótce poznamy dalsze losy Lei i Zandera.
I bardzo dobrze! Bo to zakończenie?!?! Chce się wiedzieć co dalej, a tu.... "koniec części pierwszej"

Polecam gorąco!❤️‍🔥🔥❤️



Profile Image for TheSecretBookmark.
312 reviews1 follower
July 14, 2026
Kiedy po raz pierwszy wzięłam do ręki „Everything I Want” moje serce zabiło mocniej na myśl o magnetycznym, zakazanym romansie, który miał przenieść mnie w świat nowojorskich elit i mrocznych pragnień. Jako miłośniczka literatury obyczajowej i romansów z motywem różnicy wieku oraz zakazanej relacji, oczekiwałam historii pełnej napięcia, która nie pozwoli mi zasnąć do późnych godzin nocnych i wywoła we mnie lawinę skrajnych emocji. Niestety, choć obietnica pikantnej i zmysłowej ucieczki od rzeczywistości była niezwykle kusząca, ostatecznie lektura okazała się wyboistą drogą, która pozostawiła we mnie spore poczucie niedosytu.
Akcja rozgrywa się w tętniącym życiem, chłodnym Nowym Jorku, gdzie losy bohaterów splatają się w najmniej oczekiwanych momentach, burząc ich dotychczasowy porządek świata. Lea Rhodes to dwudziestodwuletnia, wrażliwa studentka psychologii, która desperacko poszukuje stabilizacji i pracy, chcąc udowodnić swoją niezależność i nie obciążać starszego brata. Z kolei Zander Kane to bezwzględny, trzydziestoletni milioner, którego całe życie kręci się wokół rodzinnego imperium biznesowego i przelotnych, powierzchownych relacji z pięknymi kobietami. Los decyduje się na okrutną grę, gdy dziewczyna aplikuje do firmy ojca Zandera, a ich ścieżki krzyżują się ponownie w ekskluzywnym i owianym tajemnicą klubie Elysium, do którego Lea pod żadnym pozorem nie powinna była trafić. To właśnie to przypadkowe spotkanie w oparach mrocznego luksusu staje się punktem zapalnym dla relacji, która od samego początku skazana jest na potępienie. Lea jest bowiem młodszą siostrą najlepszego przyjaciela Zandera.
Analizując warstwę psychologiczną bohaterów, muszę przyznać, że poczułam lekkie rozczarowanie kreacją ich charakterów oraz motywacjami, które nimi kierowały.
Zander Kane miał być uosobieniem surowego, onieśmielającego i aroganckiego biznesmena, jednak jego władcze zachowania zbyt często ocierały się o toksyczną, irytującą dominację, pozbawioną głębszego, męskiego magnetyzmu. Z kolei Lea, mimo że studiuje psychologię i teoretycznie powinna analizować ludzkie zachowania, wykazuje się zdumiewającym brakiem instynktu samozachowawczego i naiwnością, która momentami po prostu mnie drażniła, odbierając mi szansę na polubienie tej postaci. Choć autorka stara się poruszyć trudne tematy, takie jak lojalność wobec najbliższych, radzenie sobie z demonami przeszłości czy poszukiwanie własnej tożsamości w świecie rządzonym przez pieniądze, to ich realizacja ślizga się po powierzchni, a dialogi bywają nienaturalne i przepełnione powtarzalnymi schematami. Tempo akcji jest bardzo nierówne, obiecujący, dynamiczny początek szybko ustępuje miejsca monotonnemu przeciąganiu liny między bohaterami, co sprawia, że emocjonalne przesłanie książki traci swoją moc.

Jeśli czytałyście i pokochałyście popularne powieści z motywem „brother’s best friend”, być może odnajdziecie tu znajomy, komfortowy klimat. Największą zaletą tej książki jest niewątpliwie plastyczny i klimatyczny opis atmosfery klubu Elysium oraz początkowe napięcie między bohaterami, które potrafiło przykuć moją uwagę i rozbudzić wyobraźnię.
Profile Image for Gravveen.
41 reviews
September 27, 2025
⋆˚𝜗𝜚˚⋆ Everything I Want ⋆˚𝜗𝜚˚⋆
𐙚 Autor: Hope S. Ward

❝-Kurwa - wychrypiałem, czując napięcie w podbrzuszu. - Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo jesteś doskonała. - Pochyliłem się, by złożyć leniwy pocałunek na jej szyi. -Nie pozwolę, żeby miał cię ktoś inny ❞

[ współpraca reklamowa ]

𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚: W końcu jakieś przełamanie! Spośród książek, które czytałam ostatnio, potrzebowałam naprawdę czegoś dobrego. Znalazłam książkę, która w jakiś pokręcony sposób skradła moje serce. Motyw „przyjaciel brata i jego siostra” to jeden z moich ulubionych wątków.

Jedno przypadkowe spotkanie w firmie ojca Zandera kończy się tym, że załatwia on Lei pracę u swojej znajomej. Zander nigdy nie darzył Lei większym zainteresowaniem i starał się jej unikać. Wciąż widział w niej tę młodszą wersję, którą znał od lat. Nie mógł jednak zaprzeczyć, że Lea dorosła, zmieniła się w dojrzałą kobietę i w jakiś sposób zaczęła go pociągać. Dzieli ich różnica wieku, a on sam musi zmierzyć się z rodzącym się pożądaniem, którego wcześniej nie dopuszczał do siebie.

Podoba mi się to, jak akcja została poprowadzona naturalnie – bohaterowie zbliżają się do siebie nie od razu, ale dopiero mniej więcej w połowie książki. To dla mnie duży plus, bo dzięki temu relacja wygląda wiarygodnie. Zander nie wierzy w miłość, Lea wręcz przeciwnie. Z czasem obserwujemy przemianę w Zanderze – mimo że sam przed sobą nie chce tego przyznać, zaczyna postrzegać Leę inaczej i to jest bardzo pięknie pokazane.

Punktem zapalnym w ich relacji okazała się decyzja Lei o pracy w elitarnym klubie, gdzie zaczęła tańczyć. To właśnie wtedy Zander uświadomił sobie, że jego zainteresowanie nią przerodziło się niemal w obsesję. Choć wcześniej praktycznie nigdy nie pojawiał się na takich występach, od tamtej pory przychodził na każdy jej pokaz w każdy piątek. Wieczory te kończyły się bardzo różnie, a napięcie między nimi z każdym spotkaniem narastało.

Książka kończy się w ciekawym miejscu i naprawdę nie mogę się doczekać kontynuacji. Styl autorki jest bardzo przyjemny, a lektura płynęła mi niezwykle szybko. Jestem wręcz zachwycona, bo w ostatnim czasie ciężko było mi znaleźć historię, która wciągnie mnie aż tak. To moje kolejne spotkanie z piórem autorki, ale chyba najlepsze. W jakiś pokręcony sposób ta książka skradła moje serce.

Na uwagę zasługują też bohaterowie drugoplanowi. Rzadko się zdarza, by tak zapadali w pamięć, a tutaj każdy z nich ma charakterystyczne cechy – czy to kuzynka Zandera, czy brat Lei. Każda z tych postaci jest odmienna i wyjątkowa, co jest dużym plusem.

To historia pełna niedopowiedzeń między bohaterami. Oboje boją się tego, co czują – Lea boi się odrzucenia, a Zander nie chce przyznać, że jego podejście do miłości zaczęło się zmieniać.

Warto podkreślić, że jest to książka zdecydowanie dla czytelników 18+, ponieważ nie brakuje w niej scen zbliżeń, jednak są one opisane w naprawdę dobry, przyjemny sposób.

Uważam, że to idealna powieść na jesienny wieczór – z herbatką i kocykiem, bo naprawdę można ją przeczytać jednym tchem, nawet w jeden wieczór, mimo objętości.
Profile Image for seafullofbooks.
493 reviews
October 12, 2025
Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, kryjącą się pod pseudonimem Hope S. Ward uważam za bardzo udane. Nie moglam ominąć historii z motywem #przyjacielstarszegobrata i bardzo mi się podobała ukazanie jej w nieco innej perspekrywie i różnicy wieku między bohaterami. Choć Leę i Zandera dzieli 8 lat, czyli pozornie niewiele to jednak w perspektywie 14-latki i 22-latka ta różnica jednak jest diametralna. W perspektywnie 22-latki i 30-latka to już nie robi takiego wrażenia, jednak podobały mi się spostrzezenia Zandera poczynione podczas urodzin Lei a najbardziej konkluzja jaką poczynił. Choć stroni od związków i nie wierzy w miłość jego refleksje były bardzo dojrzałe.

Przyznam szczerze, że zupełnie nie spodziewałam się w jakim kierunku autorka poprowadzi tę historie jednak zakończenie pierwszej części niesamowicie mi się podobało. Wszystko było spójne z charakterem jaki został nakreślony dla pana Kane’a, więc nie mogło wyjść lepiej. On sam jest bardzo wyrazisty i zdecydowanie w charakterze szefa nie chciałabym mieć takiego osobnika, jednak w kolejnym tomie zapewne dowiemy się co wydarzyło się w jego przeszłości a już teraz mozemy się co nieco domyślać.

Lea była bardzo normalną dziewczyną, która po prostu miała pecha by urodzić się w tak powierzchownej rodzinie. Nie polubiłam zarówno jej rodziców jak i beznadziejnego brata, który mimo 30 lat jak Zander zachowywał się jak gówniarz i nie dorastał mu do pięt. Obecność Cartera bywała raczej niepotrzebna i często odnosilam wrażenie, ze jest młodszym a nie starszym bratem. Nie rozumiem też czemu kompletnie nie wstawiał się za siostrą ani o nią nie troszczył - dużo częściej, nawet w przeszlości robił to Zander bo jego najlepszy przyjaciel pił gdzieśw najlepsze. Wracając jednak do dziewczyny była dojrzała na na swój młody wiek i doskonale wiedziała czego chce. Imponowało mi, ze przeciwstawiała sie rodzicom i ich irracjonalnej wizji jej przyszłości. Wątek jej pracy w klubie moim zdaniem można było nieco mocniej wykorzystać, bo do końca nie było powiedziane nic o specyfice Elysium czy jej klientów.

Podobnie jak z rodziną Rhodes nie polubiłam najlepszej przyjaciółki Lei - Harper. Bardzo płytka i powerzchowna osoba, a przynamniej dla mnie została tak opisana. Duzo bliższa głównej bohaterce była niedawno poznana kuzynka Zandera - Isabella. Bliska, ciepła, troskliwa a przy tym bardzo wnikliwa dziewczyna. Zdecydowanie materiał na najlepszą przyjaciółke w przeciwienstwie do Harper.

Smutno mi trochę, że jest to zaledwie pierwszy tom i nie znalazłam informacji o tym czy będzie to dylogia czy trylogia czekam jednak z ogromną ciekawością na kolejny tom.
Profile Image for Patrycja Burdzińska.
507 reviews4 followers
September 26, 2025
Ta historia przypadła mi do gustu od samego początku.
Romans age gap na najwyższym poziomie.

Lekki i przyjemny język, cięte riposty i dynamiczna fabuła zachęcają do czytania.

Nie wiem kiedy zleciało mi te kilkaset stron i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.

Zander i Lea są jak ogień i woda a jednak zdają się potwierdzać regułę, że przeciwieństwa się przyciągają.

Romans age gap ze spicy scenami, które są wysmakowane, absolutnie nie ma wulgarności nawet kiedy jest naprawdę gorąco.

Nie brakuje tu emocji, wręcz kipią ze stron powieści, wylewają się na czytelnika.

Poznajemy bohaterów z każdej strony, wnikamy ich w psychikę i śledzimy myśli.

Nie są też idealizowani, wręcz przeciwnie, postacie są naturalne, popełniają błędy, nie są nieomylni i mają swoje słabości.

Podoba mi się takie podejście.

Lea jest także młodszą siostrą przyjaciela Zandera i to sprawia, że jest poza zasięgiem.
A nic nie smakuje lepiej niż zakazany owoc.

W jakiś sposób kobieta trafia do serca tego mruka, który nie potrafi sobie poradzić z tym co poczuł w jej obecności.

To było takie dobre!
Lekkie, przyjemne, zabawne i pikantne a do tego stale trzymające w napięciu.

Takie romanse to ja mogę czytać!
Do tego dochodzi pewien sekretny klub... I tu także autorka pozytywnie zaskakuje, bowiem również jest inny niż te, do których przyzwyczaiły nas różne autorki.
Każdy by się spodziewał mafii, wyuzdanego s*ksu wszechobecnego a tu proszę, jest nieco inaczej i to kolejny plus.

W ogóle nie odczuwał ciężaru ilości stron, wprost płynęłam gładko przez wszystkie kartki i z wielką satysfakcją mogę powiedzieć "ależ to było dobre!".

Dialogi były barwne, przekomerzanie się wywoływało uśmiech na twarzy.

Nie ma zbędnych opisów, wszystko jest to co ważne, żadnego lania wody bez potrzeby.

Napięcie buzuje wręcz namacalnie i wylewa się z treści na czytelnika.

Polubiłam się z bohaterami, zwłaszcza z kuzynką Zandera.
Jest obłędna, mówi wprost, dużo wie i nie patyczkuje się z niczym.

Będę wypatrywać kolejnego tomu, to nie może się skończyć tak jak się skończyło. Bolało.

Podkreślić warto również, że wydanie jest piękne, te wyklejki, robią robotę no i arty, uwielbiam!
Profile Image for Karolina Suder.
537 reviews57 followers
May 12, 2026
★★½☆☆
Przyznaję, że są takie wydawnictwa, które wzbudzają we mnie więcej sympatii niż inne i dlatego staram się uważniej przyglądać wydawanym przez nich tytułom. A Kreatywne zdecydowanie należy do tego grona. Gdyby „Everything I want” wydane zostało pod innym szyldem, prawdopodobnie nie zwróciłabym na niego uwagi, zwłaszcza że jest to historia określana jako erotyk, a osobiście nie do końca odnajduje się w tym gatunku. Tylko nie jestem przekonana czy rzeczywiście aż tak dużo by mnie ominęło. „Everything I want” to taka historia osnuta wokół motywu „brother’s best friend” (czyli po prostu przyjaciel brata). Ona jest młodą, ambitną studentką psychologii, która od nastoletnich lat podkochuje się w najlepszym przyjacielu swojego starszego brata; on to arogancki biznesmen, który nie narzeka na brak damskiego towarzystwa. Są jak ogień i woda i istnieje wiele powodów, dla których nie powinni być razem, ale równocześnie coś nieustannie ich ku sobie przyciąga. To nie jest najbardziej oryginalna historia i też nie takie były moje oczekiwania. Problem z całą powieścią leży jednak w tym, że autorka opiera całą fabułę na ukazaniu relacji między bohaterami i skupia się wyłącznie na jej fizycznym aspekcie. Przez to pojawia się pewna wtórność wewnątrz historii - powielane zostają te same sceny (impreza - kłótnia między bohaterami - a wszystko to zakończone zostaje sceną zbliżenia). Co więcej, Hope S. Ward w bardzo specyficzny sposób buduje narrację - przeskakując co chwilę do kolejnych wydarzeń, tylko po to by dosłownie po chwili wrócić we wspomnieniach do tego co działo się w ostatnim rozdziale. Nie chciałabym zostać źle zrozumiana, całość mimo wszystko czyta się dosyć przyjemnie, przede wszystkim przez wzgląd na taki lekki styl autorki. Są też momenty, w których Hope S. Ward udaje się oddać napięcie między bohaterami, chemię i takie powoli rozkruszające się mury jeśli chodzi o wzajemne zaufanie. Ale chyba oczekiwałam czegoś więcej. Czy polecam? Prawdę mówiąc nie. Z pewnością sięgnę po inne powieści autorki (nawet kontynuację tej historii), bo mam przeczucie, że kolejne pozycje mogą bardziej przypaść mi do gustu. Ale w tym konkretnym przypadku po prostu na rynku wydawniczym jest sporo lepszych tytułów, jeśli chodzi o ten motyw w romansach.
Profile Image for Naczteryksiazki.
49 reviews5 followers
September 18, 2025
Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, jednak... Czy aby na pewno jest to bezpieczne?

Lea Rhodes i Zander Kane są idealnym przykładem, że nawet dwie najbardziej skrajne dusze są w stanie znaleźć wspólny język. Są niczym ogień i woda, anioł i diabeł... Tak bardzo różni, a zarazem tak nierozerwalnie ze sobą połączeni.

Hope S. Ward w trakcie pisania "Everything I Want" najprawdopodobniej rzucała przyciągające zaklęcia, ponieważ od tej historii nie da się oderwać! Gdy tylko wkroczysz w duszący świat EIW, nie uwolnisz się z niego, aż nie przeczytasz ostatniej strony, a... Nawet i zakończenie lektury niewiele pomoże, ponieważ końcówka sprawi, że zapragniecie więcej. Znacznie więcej i to na już 🤭

Styl wykorzystywany przez Hope jest hipnotyzujący. Z niebywałą łatwością wnika nie tylko do umysłu odbiorcy, ale przede wszystkim do jego serca, gdzie rozgrywa się prawdziwa bitwa. Dlaczego? Ponieważ "Everything I Want" aż po same brzegi jest przesiąknięte wyraźnymi emocjami. W tej historii znajdziecie wszystko, czego będziecie potrzebowali — mamy niepewność, mamy burzliwe przeżycia oraz palące momenty, od których zacznie wam się kręcić w głowie. Ta pozycja to najprawdziwsza przejażdżka bez trzymanki, której końca nie jesteście w stanie przewidzieć.

Jednak poza poruszającą fabułą, to bohaterowie sprawili, że oszalałam na punkcie EIW. Kocham fakt, że Hope nie starała się zrobić z nich idealnych postaci, które nie popełniają błędów. Wręcz przeciwnie — autorka pozwoliła nam zajrzeć do ich umysłów, poznać ich słabości, niepewności oraz obawy. Poznać prawdziwe myśli oraz zrozumieć ich zamiary, a także zaskakujące zachowania. To właśnie dzięki temu Zander oraz Lea stali się mi tak bliscy i nie ma chwili, abym o nich nie myślała.

"Everything I Want" to poruszająca, emocjonująca i wręcz hipnotyzująca lektura, która przewróci wasz świat do góry nogami. To również historia, której klimat pozwoli wam odkryć najmroczniejsze tajemnice elitarnego klubu, a także sekrety skrywane przez pewnego bezwzględnego biznesmena oraz młodszą o osiem lat studentkę psychologii... Pytanie tylko, czy jesteście na to gotowi? 🤭❤️‍🔥
Profile Image for zaczytaj_chwile.
86 reviews
October 29, 2025
Relacja między bohaterami tej książki działa jak magnes – przyciąga czytelników od pierwszych zdań i nie pozwala oderwać się do samego końca. Opowieść obrazuje miłość która nie zawsze kończy się sukcesem, lecz pozostawia trwały ślad, niczym powiew chłodnego wiatru.

Zander – obiekt marzeń kobiet, mężczyzna z zimnym sercem, które zostało zranione w przeszłości przez bliską osobę. Krzywda sprzed lat i mroczne wspomnienia dominują w relacjach z kobietami. Budował wokół siebie mur obojętności, wyrachowania i bezwzględności wobec innych. Wyzbył się uczuć względem innych osób, nawet z kręgu rodziny. To przyjaciel są najważniejszym ogniwem w jego relacji ze światem, ale wobec nich jest także surowy. Od dawna tłumi swoje emocje, traktując kobiety jako ulotne rozrywki. Korzysta i nie obiecuje niczego w zamian. Brutalnie odziera je ze złudzeń i uchodzi za nieosiągalnego partnera na przyszłość. Jednak na jego drodze ponownie staje Lea – siostra przyjaciela, z dawnych lat jego słabość, którą zawsze pragnął chronić, nawet przed sobą samym. Teraz dorosła, pełna odwagi kobieta rozbija jego porządek życiowy. Zakazana. A mimo to nieodparcie pociągająca.

Ich silna więź, wypełniona napięciem, pragnieniem oraz niewypowiedzianymi uczuciami, przekształca każdy rozdział w emocjonalną podróż. Dumny, uparty i zbyt wierny zasadom Zander, nie dopuszcza słabości i uczuć. Podobnie jak uparta Lea, która chce samodzielności i broni się przed złamanym sercem, broni się w wyznaniu prawdy. Oboje boją się przyznać do swoich uczuć, wplątują się w związek, który staje się znacznie bardziej skomplikowany. Układ, który miał ich chronić, stał się własną pułapką. Czy w życiu Zandera jest miejsce na wierność oraz prawdziwą miłość? Czy Lea będzie gotowa zaryzykować wszystko, aby walczyć o uczucie, które może ją zranić? Jest jeszcze ktoś, kto pragnie zemsty i nie cofnie się przed niczym by zadać najgłębszy cios.

To książka, którą trudno odłożyć. Dynamiczna fabuła, doskonale skonstruowane postacie – w tym także te drugoplanowe – przedstawiają pełen emocji i napięcia obraz relacji, która fascynuje i przyciąga. Grupa przyajciół, których relacja jest głębokim wzajemnym wsparciem i jednocześnie pułapką tajemnic.
Styl autorki sprawia, że czytelnik czuje się jak cichy obserwator wydarzeń, blisko toczących się akcji z udziałem bohaterów.

Spędziłam noc na jej czytaniu… i naprawdę było warto. Dawno nie natrafiłam na tak wciągającą opowieść – tak intensywną, autentyczną i pięknie napisaną. „Everything I Want” to idealna lektura na jesienny wieczór – pełna namiętności, bogata w emocje i pozostająca w pamięci na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Nie mogę się doczekać kontynuacji!
87 reviews
November 3, 2025
Lea Rhodes ma 22 lata, jest studentką psychologii i poszukuje pracy. Dziewczyna pojawia się w firmie Prestona Kane, gdzie ma podjąć pracę. Tam wpada na jego syna Zandera, najlepszego przyjaciela jej brata. Mężczyzna ma 30 lat, jest przystojny, bogaty i prowadzi własną firmę. Lea podkochiwała się w nim już jako nastolatka, jednak on traktuje ją tylko jak młodszą siostrę przyjaciela. Przez pewne wydarzenie dziewczyna nie otrzymuje pracy u Prestona Kane, jednak Zander załatwia jej inną pracę. Od tej pory zaczynają się częściej widywać…

Co z tego wyniknie?
Jak potoczą się dalsze losy Lei i Zandera?
Czy Zander w końcu dostrzeże w Lei piękną kobietę, a nie tylko siostrę najlepszego przyjaciela?

„Everything I want” to pierwszy tom serii. Książka przeznaczona jest dla osób powyżej 18-tego roku życia. Jest to idealna lektura dla osób lubiących romanse z dużą ilością hot scen. Znajdziecie tutaj motyw różnicy wieku, ukrywaną relację i elitarny klub. Jeżeli chodzi o postaci to Leę nawet polubiłam, mimo że czasami robiła głupie rzeczy. Za to bardzo irytowała mnie nadopiekuńczość jej brata. Lea jest dorosłą kobietą, ma prawo przeżyć swoje życie po swojemu i popełniać swoje błędy. Jednak jej brat i jego przyjaciel pilnują jej jakby nadal była małą dziewczynką. Co do Zandera mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest surowy i arogancki, nie wierzy w miłość i traktuje kobiety przedmiotowo, zależy mu tylko na jednym, a z drugiej strony są takie sytuacje, gdzie potrafi być opiekuńczy i zadbać o kobietę. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autorki. Jej styl pisania i język sprawia, że dobrze i szybko czyta się tą historię. Jednak nie wciągnęła mnie ona na tyle mocno, żebym czytała ją z zapartym tchem i nie mogła się od niej oderwać. Jest to dobra lektura, jednak myślę, że nie zostanie ona w mojej pamięci na dłużej. Czy sięgnę po kolejny tom? Nie wiem, mam mieszane uczucia. Jeżeli lubicie takie klimaty w książkach, to śmiało czytajcie. Chętnie dowiem się, jakie wrażenie zrobiła na Was ta historia ;)
Profile Image for Czarnulka.
41 reviews
July 12, 2026
𝐄𝐕𝐄𝐑𝐘𝐓𝐇𝐈𝐍𝐆 𝐈 𝐖𝐀𝐍𝐓 to książka, którą od dawna chciałam przeczytać, zwłaszcza że słyszałam o niej wiele pozytywnych opinii. Ponieważ nie była to moja pierwsza styczność z twórczością Hope, mogę śmiało stwierdzić, że bardzo podoba mi się sposób, w jaki autorka buduje napięcie między bohaterami.

Sama relacja pomiędzy Leą a Zanderem rozwija się na początku dość stopniowo. Mimo że znają się od dawna, nigdy wcześniej do niczego między nimi nie doszło. Jednak gdy zaczynają spędzać ze sobą więcej czasu, zaczyna pojawiać się między nimi coraz większe porządane.

Bardzo podobał mi się również wątek Elysium. Zatrudnienie Lei, dwudziestoletniej studentki psychologii, w roli tancerki w elitarnym klubie, do którego należy Zander, było, nie powiem, dość ciekawym zabiegiem. Chyba nie muszę mówić, kto zaczął regularnie pojawiać się na jej piątkowych występach.

Jeśli chodzi o głównych bohaterów, to choć uważam, że byli ciekawymi postaciami, nie miałam poczucia, że jakoś bardzo zżyłam się z nimi podczas czytania. Zdecydowanie bardziej polubiłam jednak Leę. Podobało mi się, że potrafi pokazać pazur. Co do Zandera mam natomiast mieszane uczucia, ponieważ momentami jego zachowanie nie do końca mi odpowiadało i miałam wrażenie, że myśli wyłącznie swoim przyrodzeniem.

Rzadko wspominam o bohaterach pobocznych, ale moją sympatię w tej książce zyskała Isabell. Kilka razy naprawdę mnie rozbawiła swoim zachowaniem i tekstami. Dodatkowo bardzo podobało mi się to, jak podpuszczała Zandera.

Może nie była to najlepsza książka, jaką przeczytałam spod pióra Hope, ale i tak bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania i z pewnością za niedługo sięgnę po kolejny tom, ponieważ jestem ciekawa dalszych losów bohaterów.

Jeśli szukacie czegoś z motywem przyjaciela jej brata i lubicie spicy książki, to myślę, że 𝐄𝐕𝐄𝐑𝐘𝐓𝐇𝐈𝐍𝐆 𝐈 𝐖𝐀𝐍𝐓 może wam się spodobać. [ współpraca reklamowa]
Profile Image for wjercix .
455 reviews
October 3, 2025
[ współpraca reklamowa: @wydawnictwokreatywne ]

Dzisiaj recenzja książki, która porwała mnie od pierwszych stron. Wcześniej nie miałam styczności z twórczością Hope, wiedziałam kto to jest i że wydaje swoje książki, aż w końcu przeczytałam EIW i przepadłam.

𝐄𝐕𝐄𝐑𝐘𝐓𝐇𝐈𝐍𝐆 𝐈 𝐖𝐀𝐍𝐓 o książką z motywami, które uwielbiam. Od przyjaciela jej brata i różnicę wieku aż do ona zakochuje się pierwsza, a on mocniej. Książce nie można odmówić elementu zaskoczenia! Wszystko w ich relacji dzieje się powoli, chociaż od dawna mają ku sobie. Relacja tak naprawdę poza nieziemskim napięciem pomiędzy bohaterami dzieje się dopiero w połowie książk. Hope idealnie połączyła napięcie i namiętność między tą dwójką. A lekkie zwroty akcji, były idealnym dopieszczeniem historii. A zakończenie? Ja nadal się po nim nie pozbierałam, myślałam, że je przewidzę. Nic bardziej mylnego, nawet mimo spoileru, który sobie zaprezentowałam…

Zander Kane to bezwzględny biznesmen, którego życie kręci się wokół firmy i pięknych kobiet, do czasu, aż przestaje mu się trzymać swoje zainteresowanie bohaterką, w głowie. Za to Lea Rhodes to studentka psychologii, która mimo wielu niepewnym momentów, wie czego chce, a chciała Zandera, który odpychał ją przez wzgląd na jej brata i jego najlepszego przyjaciela. Podczas czytania towarzyszyły mi przeróżne emocje, w dodatku po przeczytaniu 𝐄𝐕𝐄𝐑𝐘𝐓𝐇𝐈𝐍𝐆 𝐈 𝐖𝐀𝐍𝐓, zaczęłam czytać spin-off i zasponsorowałam sobie skończenie drugiego tomu! Ale niesamowicie mocno go potrzebuję! Jestem ciekawa jak końcowa akcja się rozwinie.

Do osób, które mają książkę, zauważyliście jak bardzo przemyślana jest wklejka? Początek wklejki to ich spotkanie, gdy Zander każe jej wsiąść do auta, a koniec wklejki… to myślę, że się domyślicie 🤫
Profile Image for Julka&#x1f98b;.
33 reviews1 follower
September 30, 2025
[współpraca reklamowa]

Przyznam szczerze, że pierwszy raz miałam styczność z piórem Hope i raczej się nie zawiodłam. Książkę przeczytałam bardzo szybko, bo język był przyjemny, a fabuła wciągająca. Autorka przez całą historię stopniowo budowała napięcie między bohaterami i odkrywała przed nami kawałki ich osobistej historii.

Bardzo zaciekawiła mnie postać Zandera i to, co wydarzyło się w jego przeszłości, że aż tak odpycha od siebie jakiekolwiek myśli o przywiązaniu i długotrwałej relacji.
Samą Lea też jestem bardzo zaintrygowana, a bardziej tym, jak rozegra plot twist z końca książki, tym bardziej że poznajemy ją jako uczuciową, wrażliwą i sumienną osobę, która dba o swoją przyszłość.

Jeśli chodzi o motyw młodszej siostry najlepszego przyjaciela, w tej części nie mieliśmy za wiele pokazane, ponieważ główni bohaterowie ukrywali swoją relację. Dlatego jestem bardzo ciekawa, jaka będzie reakcja brata Lei. Czy będzie miał coś przeciwko tej dwójce, czy może faktycznie da jej w końcu wolność w kwestii decydowania o partnerach?

Bardzo spodobało mi się to, że bliższa więź między Leą a Zanderem zaczęła się w połowie książki i rozwinęła się w naturalnym tempie, a nie na zasadzie że ciągle się unikali, a tu nagle od początku już zaczynają się spotykać.

Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to to, że w moim odczuciu mało było rozmów między głównymi bohaterami a postaciami pobocznymi na inne tematy niż relacje intymne.

Jeśli lubicie motyw elitarnego klubu, bohatera, który nie wierzy w miłość i dużo spicy scen, to ta książka na pewno przypadnie wam do gustu.
Profile Image for babkazbiblioteki &#x1f4da;.
219 reviews23 followers
October 8, 2025
Od pierwszych stron wiedziałam, że przepadnę…i dokładnie tak się stało❤️‍🔥
•Everything I Want• totalnie mnie pochłonęło i sprawiło, że żyłam tą historią. To była jazda bez trzymanki…emocje, napięcie, namiętność i to zakończenie, po którym siedziałam z otwartą buzią, pytając „hej! co tu się właśnie wydarzyło?!”.

Lea i Zander to duet, którego relacja od początku aż iskrzy. Ona - młoda, odważna i uparcie dążąca do celu. On - surowy, władczy i pewny siebie. A między nimi? Zakazane uczucie, które nie powinno się zdarzyć, a jednak rozpala wszystko do czerwoności🔥
Uwielbiam ten motyw - przyjaciel brata, różnica wieku, zakazana relacja - a Hope S. Ward zrobiła to tak, że dosłownie nie mogłam się oderwać.

Autorka pisze lekko, ale z taką pasją, że każde spojrzenie, każdy dotyk, każde słowo między bohaterami czuć aż do ostatniej strony. Z każdym rozdziałem coraz bardziej się zatracałam. To historia, która absolutnie hipnotyzuje, jest emocjonalną, pikantna, pełna napięcia i sprzecznych uczuć🖤

A Zander? No cóż, ten facet ma w sobie coś, co sprawia, że nie sposób o nim zapomnieć… I choć bywał wkurzający, to jednocześnie kompletnie rozbrajający♥️ Lea z kolei zdobyła moje serce swoją determinacją i tym, że nie dała sobą pomiatać.

To jedna z tych książek, po których masz kaca i potrzebujesz chwili, żeby dojść do siebie. A końcówka? SZOK!!!

Jeśli lubicie motyw zakazanej miłości, silne emocje i chemię, od której robi się gorąco🔥, ta historia jest dla was.
Ja przepadłam♥️

[współpraca patronacka] @autorkahope @wydawnictwokreatywne
Profile Image for Alicja.
253 reviews12 followers
October 2, 2025
Kiedy zaczynałam tę książkę, nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo wcześniej nie miałam styczności z książkami tej autorki. Okazało się, że to spotkanie wypadło naprawdę dobrze, a styl pisania od razu mnie wciągnął.

Fabuła opowiada o środowisku ludzi, którzy żyją chwilą – bawią się, imprezują, szukają przyjemności. W tym świecie wyróżnia się Lea, wierząca w prawdziwą miłość, i Zander – zimny, skupiony na pracy biznesmen, który od lat nie dopuszcza do siebie uczuć. Los krzyżuje ich drogi zarówno w pracy, jak i w klubie Elysium.

To, co szczególnie mi się spodobało, to tempo rozwoju ich relacji. Nie zakochują się od razu, ale stopniowo zaczynają odkrywać siebie nawzajem. Zander długo wypiera rodzące się emocje, a przełom następuje dopiero wtedy, gdy Lea podejmuje pracę w klubie i on zaczyna postrzegać ją inaczej.

Książka, mimo sporej objętości, czyta się lekko. Krótkie rozdziały i dwie perspektywy sprawiają, że trudno się oderwać. Nie wszystkie decyzje bohaterów mi się podobały, ale dynamika i napięcie w ich relacji sprawiały, że chciałam wiedzieć, co będzie dalej.

Zakończenie zostawia czytelnika z niedosytem, co tylko wzmacnia chęć sięgnięcia po kolejny tom. To opowieść pełna emocji i namiętności, która świetnie nadaje się na wieczorną lekturę, zwłaszcza jeśli ktoś lubi książki z nutą intensywnych przeżyć.

Buziaki,
Alicja ❤️
współpraca reklamowa
Profile Image for Kamil.
150 reviews9 followers
January 24, 2026
Od zaczęcia czytania o czym będzie książka aż do ostatniej strony nie wiem o czym była i szczerze nie chciałbym wiedzieć, bo jest to trochę taka pomyłka czytelnicza, bo krindz wygrał w każdej nominacji jaką byście sobie narzucili.

Czy ja chcę dalej pisać tą recenzję… jasne, bo pierwszy raz spotkałem się z czymś tak długim, bezsensownym i nie dającym satysfakcji z czytania jak ta powieść, gdzie jedynie co wiem to to, że głupia i naiwna dziewczyna… studentka psychologii trafia nadrobię aroganckiego buca i ich k***a drogi łączą się. Ona nie robi tego dla hajsu. No szacun. I ja wiem, że teraz obrończynie przyjdą, ale prowadzę was… jak można miec w sobie zero stanowczości?!

Ktoś ostatnio fajnie określił ich relacje w stosunku do fabuły … gdzie ona tam i on, no w uj za przeproszeniem jest jakiś lekarz? Czy na sali książkowych dzieł jest jakiś lekarz? Historie płynie swoim rytmem, a na piedestale mamy dwa odrębne światy, które co chwile się pie***. Dosłownie! Co czytasz to on ją tam ściska, tam dotyka, tam doprowadza do … tam czy tam ją właśnie jeb***. Wiecie, już zaczęło się coś dziać innego, to on ją tiru riru.

Trochę był to zmarnowany czas, ale jeśli lubicie czytać dobre romanse, to nie dla was tą książką.
Profile Image for Brokaciara .
156 reviews11 followers
September 24, 2025
𝑬𝑽𝑬𝑹𝒀𝑻𝑯𝑰𝑵𝑮 𝑰 𝑾𝑨𝑵𝑻 || 𝑯𝑶𝑷𝑬 𝑺.𝑾𝑨𝑹𝑫

Recenzja:
Z książkami autorki miałam już styczność. Jedne mi się podobały inne nie, mimo wszystko miałam pozytywne nastawienie do ,,Everything i want". Gdy zobaczyłam motyw i opis to bardzo chciałam spróbować po raz kolejny raz książek Hope.
.
Lea jako bohaterka bardzo mi się spodobała. Ogromnie ją polubiłam już na samym początku. Charakter i osobowość, którą miała sprawiła, że chciałabym mieć taką znajomą. Bardzo się z nią zżyłam. Każda jej decyzja była dla mnie zrozumiała i jasna, dzięki czemu jeszcze bardziej ją lubiłam.
.
Zander od samego początku mnie intrygował. Człowiek, który wszędzie ma znajomości i gdy czegoś chce to od razu to dostaje. Właśnie takiego poznajemy Zandera na samym początku. Później z każdą stroną poznajemy jego inne cechy. Zazdrość, troskę i prawdziwe uczucia. Bardzo go polubiłam. Jego perspektywe czytało mi się równie przyjemnie.
.
Styl pisania Hope bardzo przypadł mi gustu. Był lekki i wciągający. Książkę czytało się bardzo szybko co jest kolejnym plusem. Wszystko przeżywałam razem z bohaterami. Bardzo wczułam się czytając. Polecam całkowicie. Ja też napewno sięgnę po kolejną książkę Hope.
Profile Image for Bookish.Wor1d.
101 reviews
June 11, 2026
Początek był bardzo obiecujący. Age gap, ukradkowe spojrzenia, pożądanie, zakazany romans... wszystko legło w gruzach, gdy rozpoczął się ich układ. Od tego momentu fabuła skupiła się głównie na ich scenach zbliżeń (ktore były co chwilę) i wyjściach do klubu. Po kilkunastu rozdziałach czułam już przesyt i początkowe zainteresowanie zmalało. Nie wiem jeszcze czy sięgnę po kolejny tom, bo zakończenie nie wywarło na mnie efekty wow i nie pozostawiło z niedosytem.

ᴡsᴘᴏ́ʟᴘʀᴀᴄᴀ ʀᴇᴋʟᴀᴍᴏᴡᴀ
Profile Image for Kikiś.
205 reviews1 follower
October 11, 2025
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ

ᴛʏᴛᴜᴌ: ᴇᴠᴇʀʏᴛʜɪɴɢ ɪ ᴡᴀɴᴛ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ʜᴏᴘᴇ ꜱ. ᴡᴀʀᴅ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ᴋʀᴇᴀᴛʏᴡɴᴇ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯

𝐎𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐨𝐰𝐞: 𝟏𝟖+

[wspolpraca reklamowa]

Zander Kane jest milionerem, a jego życie kręci się wokół biznesu i kobiet.

Lea Rhodes jest młodszą siostrą jego najlepszego przyjaciela, która… nigdy nie powinna być jego pragnieniem.

Jednak los w nieprzewidzianych okolicznościach stawia ich sobie na drodze sprawiając, że przepadają w sidłach pragnienia i pożądania…

Miałam bardzo duże oczekiwania co do tej historii, bo wiele o niej słyszałam, a promocja patronek i autorki sprawiła, że jeszcze bardziej chciałam wpaść w ramiona Zandera… Po jej przeczytaniu, już nie chcę.

Okazał się totalną czerwoną flagą (niestety). Zander jest typem mężczyzny traktującego kobiety bardzo przedmiotowo, wręcz jak zabawki.

Aby nadać większe tło, dla swojego poglądu muszę zaspojlerować…

❗️MOCNY Spojler Alert❗️

Ja rozumiem, że ktoś może być skrzywdzony… Ale w mojej opinii wykorzystywanie tak kobiet, późniejszy jego komentarz na temat wysyłania przez nie wielokrotnie nagich zdjęć i ten filmik urodzinowy, który oglądał przez 10 sekund? Nawet opisując co na nim się znajduje. Sam fakt nieodpisywania nic nie znaczy. To on powinien postawić kropkę nad i. Zablokować. Cokolwiek. Sam przyznał, że widział te zdjęcia. Jeśli budujesz jakąś relację
i obiecujesz sobie z drugą osobą wyłączność, to takie zachowanie jest poniżej pasa. Już nie wspomnę o głupim pomyśle z filmikiem. Jezu. Jak tylko to zobaczyłam, totalnie wiedziałam co się wydarzy i byłam strasznie zniesmaczona. Nienawidzę facetów, którzy potrzebują i proszą o coś takiego. DISGUSTING!!! Takie rzeczy bardzo często wypływają i jest to nierozważne. Niestety nic nie sprawi, że spojrzę na tego bohatera w inny sposób.

❗️ Koniec spojleru ❗️

Poza tym na początku wczułam się w klimat i do jakiegoś momentu dobrze mi się to czytało. Jednak zachownia wymienione wyżej sprawiły, że historia stała się ogromnym zawodem.

Hope ma świetne pióro i pomimo długości, czytało mi się naprawdę płynnie i sprawnie.

Na pewno nie sięgnę po kontynuację historii Lei i Zandera, jednak po inne książki z pióra Hope bardzo możliwe.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 30 of 38 reviews