Książka, która w przystępnej formie pokazuje jak technologia wpływa na nasz mózg, emocje i codzienne życie.
Autorka tłumaczy działanie układu nagrody, rolę dopaminy i walkę między korą przedczołową a pokusami. Opowiada o technostresie, uzależnieniach behawioralnych i tym jak ekrany zaburzają sen, pamięć czy hormony.
Przeczytasz tu o narzędziach higieny cyfrowej np. dzienniku obserwacji, „koszyku alternatyw”, metodzie „pizzy dnia”.
Te nietypowe sformułowania zachęcają i służą do świadomego zarządzania czasem i uwagą w kontekście korzystania z elektroniki gdyż na tej tematyce koncentruje się tytuł.
To co w moich oczach stanowi wyróżnienie dla tej książki to bardzo przystępna i konkretna forma narracji, przekazania wiedzy i pomocnych rozwiązań jednocześnie.
Autorka nie poucza, ale też nie daje gotowych recept, lecz edukuje i inspiruje do samodzielnego tworzenia zasad higieny cyfrowej, które będą indywidualnie dobrane do naszej potrzeby.
Polubiłam przejrzyste podsumowania na końcu rozdziałów, które w zwięzły sposób strukturyzują informacje z poprzednich stron. Znacznie pomaga to w uporządkowaniu wiedzy i lepszym jej zapamiętaniu.
Znalazły się tu również metafory, które óre dodatkową nadają całości lekkości i głębszego wymiaru jednocześnie.
Choć skierowana głównie do nastolatków, co mocno wybrzmiewa w bezpośrednich zwrotach autorki do odbiorców, uważam że także starsi czytelnicy znajdą tu wartościowe wskazówki.
Chciałabym żeby ta lektura była obowiązkową i omawianą w szkołach, gdyż jak żadna inna ma szansę przygotować społeczeństwo do życia w już obecnej cyfrowej rzeczywistości.
Cenna lektura, która w przystępny i zwięzły sposób skłania do refleksji nad własną higieną cyfrową, daje do tego odpowiednie narzędzia i wciąga czytelnika w intrygującą analizę codzienności zdominowanej przez ekrany.
Bardzo mi się podobała.