Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wygoda

Rate this book
Pierwsza powieść Natalki Suszczyńskiej całkowicie rozsadza wąskie ramy autofikcji.

Czy wszystko zaczęło się od prababki, która była bieżenką? To przecież dzięki niej narodziła się głowa rodziny: autor podręczników do nauki języka białoruskiego, białoruskojęzyczny poeta, pisarz, dziennikarz, etnograf-amator, domowy geniusz. Choć zmarł ponad ćwierć wieku temu, wszyscy odczuwają wciąż jego wpływ. Czasem wpływ ten staje się źródłem dumy, czasem spada na głowę i przygniata bliskich jak fortepian w kreskówkach.

Wygoda to powieść o tożsamości, traceniu i asymilacji, o nieprzystawaniu do większości i do mniejszości. Prawda i fikcja funkcjonują tu na równych prawach, a Podlasie jest mniej magiczne niż zwykle.

112 pages, Paperback

First published November 10, 2025

6 people are currently reading
81 people want to read

About the author

Natalka Suszczyńska

3 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
20 (13%)
4 stars
69 (47%)
3 stars
47 (32%)
2 stars
8 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 32 reviews
Profile Image for Senga krew_w_piach.
825 reviews109 followers
January 25, 2026
3,5 ⭐️

Och, jaki ja czuję niedosyt.
Formalnie wszystko mi się w „Wygodzie” podoba. Bardzo lubię taką poszatkowaną narrację, gdzie z mniejszych fragmentów czytelniczka musi sobie zbudować większy obraz, gdzie tyle samo treści jest ukrytej w tekście, co w niedopowiedzeniu. Do tego jest to napisane świetnym językiem, odpowiednio ironiczne, ale też refleksyjne. No i zdecydowanie za mało powstaje w Polsce książek dotykających tematów tożsamościowych, zwłaszcza zahaczających o współczesność. Mam wrażenie, że większość ludzi tutaj jest przekonana, że naród polski jest homogenicznym monolitem (który teraz zaburzają nam osoby z Ukrainy).
Mam tylko jeden problem - wszystkiego jest tu dla mnie za mało.
Wiem z doświadczenia czytelniczego, że da się napisać tak skonstruowaną fabułę nie ślizgając się po powierzchni, zmuszając czytelnika do zajrzenia głębiej, do skonfrontowania się z rzeczami. Pod tym względem „Wygoda” nie dowozi, wydaje mi się powierzchowna, jakby była dopiero wstępem do opowieści.
Przede wszystkim brakuje mi w niej relacji. To opowieść o kilku pokoleniach kobiet w ramach jednej rodziny, ale bardzo mało dowiadujemy się o dynamice między nimi. Wiemy, że siostry mają różne podejście do rozprawienia się z przeszłością, ale nie wiemy czemu. Nie dowiemy się wiele o stosunkach autorki z mamą, chociaż wielokrotnie jest wspominana. Rozumiem, że w centrum książki umieszczony jest nieobecny, a trwający dziadek - despota, ale o nim samym też tak naprawdę nie ma za wiele. Był trudny, trzeba było przy nim chodzić na palcach, żeby nie ryzykować spotkania z jego ciężką ręką. Ale nie wiem jakie było jego małżeństwo i czy żona po jego niespodziewanej śmierci bardziej poczuła ulgę czy smutek. Jakie były jego relacje z córkami - czy tylko strach o nich decydował? Czy bycie niedocenionym poetą było dla niego ważniejsze niż bycie docenionym badaczem? I zdaję sobie sprawę, że autorka autonomicznie wybierała co chce odkryć, a co zostawić dla siebie. Zapamiętałam ten rozdział o lęku i bólu i szanuję decyzję o zostawieniu pewnych kwestii nietkniętych. Ale mi to nie wystarcza. Nie umiem uwierzyć, że to wszystko było tak płaskie.
Podobnie w kwestiach tożsamościowych - czy odcięła się od kultury pochodzenia ze względu na dziadka, czy po prostu młodość, chęć przystawiania do reszty, trauma dyskryminacji? A powrót do jej poznawania to zew ziemi, czy duch dziadka? A na tym Podlasiu to jak właściwie jest - czy to co robił dziadek było tak samo ważne dla zwykłych ludzi, co dla urzędników? Czy powojenne tarcia nadal rządzą ulicą, czy tylko są naziolskimi hasełkami? Jaki właściwie wpływ miało to wszystko na autorkę? Kim ona się stała? Takich pytań mam jeszcze dużo, aż zaczęłam się zastanawiać: czy może to ja byłam nieuważna w trakcie lektury?
Naprawdę świetnie i z przyjemnością mi się tę książkę czytało, ale mam wrażenie, że dowiedziałam się z niej niewiele. Trochę szkoda.
Profile Image for kamila.czyta.
223 reviews66 followers
November 14, 2025
Zastanawiam się, czy to nie jest zbyt hermetyczna książka, ale nie mnie to oceniać, bo całkiem utożsamiam się z „Wygodą”. Skoro białostocka wygoda, to może nawet doczekam się spotkania autorskiego w tym mieście (:
Profile Image for Tomasz.
961 reviews38 followers
November 18, 2025
Niektóre wątki z Chipsów dla gości stały się bardziej czytelne, ale czegoś mi w tej książce brakowało. Nie tylko zakończenia harmonizującego z początkiem - tego też, ale ten mój niedosyt jest szerszy. Może wynika również z tego, że rzecz wydaje się trochę podpompowana, a tak naprawdę niewiele chyba większa, niż "Dom typu kostka", i przez to czasem smakuje powietrzem. No i niby OK, bo to na szczęście nie powietrze wałbrzyskie, ale jednak trochę nie to wolę gryźć.
Profile Image for Aleksandra Gratka.
687 reviews67 followers
December 6, 2025
Drobiazg, cacko, rozmiarów pasujących do niekoniecznie przepastnej kieszeni. Minimalistyczna okładka, która przyciąga oko, bo wyróżnia się na tle pstrokacizny. Środek - językowa petarda, emocje na wierzchu, mimo że przecież bez nachalnych fajerwerków. Suszczyńska trzyma na wodzy to, co pewnie od lat krąży w jej arteriach. Historie rodzinne zawsze rezonują - i w autorze, i w odbiorcy.

Tu wszystko w rozkroku. Polska i Białoruś, katolicyzm i prawosławie, polskość i bieżeństwo. Gigantyczna postać dziadka, która przesłania wszystko. Nie ma się zresztą co dziwić, bo dziadek, pozytywistycznie zafiksowany na edukacji, stworzył podręczniki do nauki języka białoruskiego, był etnografem amatorem, nagrywającym żywy język, był też poetą i punktem odniesienia dla wszystkich, dla wnuczki również. A wnuczka wymyśla drzewo genealogiczne (wspaniały fragment!), próbuje uporać się z "ruskim" piętnem, próbuje też znaleźć swoje miejsce - najpierw w rodzinie, później w świecie.

Lubię styl, w którym echo poezji. Tu tak jest. Lubię historie rozwijające się w kierunku, którego nie znam i którego się nie spodziewam. Tu realizm doprawiony jest szczyptą marzeń, a ja potrafię się w tym odnaleźć.
Podobało mi się.
Profile Image for Mike.
288 reviews49 followers
November 24, 2025
Minimalowe, opowiedziane bez zbędnych słów, za to z niezbędnymi obserwacjami. Miejscami śmieszne, ale przez to, tym bardziej prawdziwe.
Profile Image for Piotrek K..
355 reviews9 followers
December 28, 2025
Do autorów opisu na okładce: błagam was, nie nazywajcie powieścią zbioru kilkudziesięciu fragmentów, z których najdłuższy ma kilka stron, a najkrótszy jeden akapit. Czy to kwestia marketingu, czy bezradności redakcyjnej wobec prozy gatunkowo nieokreślonej? Na pewno wprowadzanie czytelnika w błąd.

Zastanawiam się, jaka może być funkcja takiej formy? Przychodzi mi na myśl, że z tych okruchów biograficznych, z których zbudowana jest ta krótka książeczka (103 minuty audiobooka) autorka nie buduje spójnej narracji, ponieważ tak właśnie widzi swoją przeszłość: jako zbiór lekko powiązanych ze sobą epizodów. Wobec braków faktów historycznych, rodzinnych przemilczeń, być może inaczej się nie da.

Tytułowa "Wygoda" to miejsce, gdzie mieszkał Mikołaj, dziadek Natalki Suszczyńskiej, główny bohater tej prozy. Ta postać pojawiała się w jej wcześniejszych prozach, np. tłumaczył "Ulissesa" Joyce'a (dobrze pamiętam?) na białoruski. "Wygoda" uzupełnia jego wizerunek o wiele nowych elementów: m.in. autora podręczników do języka białoruskiego, studenta wielu sowieckich uczelni, pośmiertnie patrona jednej z białostockich ulic itd.

Myślę, że gdybym nie przeczytał "Dropi" i "Chipsów dla gości", i nie polubił groteskowych fantazji obecnych w tamtych opowiadaniach, przeszedłbym obok "Wygody" dość obojętnie... Nie ma tu żadnych fabularnych fajerwerków, stylistycznych innowacji itp. Jest za to wypowiedziane w polszczyźnie doświadczenie osoby, która próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jestem? Sam sobie to pytanie zadaję z różną intensywnością, w zależności od czasu i okoliczności, toteż z życzliwą ciekawością śledzę pracę Autorki.
Profile Image for Michał.
44 reviews16 followers
February 1, 2026
O takie autofikcje, takie rozplątywanie rodzinnych historii i rozprawianie się z przeszłością. Krótka, minimalistyczna, a poruszająca.
243 reviews12 followers
November 18, 2025
Niby tak drobna, a bardzo ważna i potrzebna proza o relacji osobistej z rodziną, z polskością, z białoruskością.
Profile Image for klaudia katarzyna.
285 reviews23 followers
January 30, 2026
Z twórczością Natalki spotykam się po raz drugi. Wcześniej czytałam „Chipsy dla gości” i niestety ani tamta książka, ani „Wygoda” mnie nie porwały. Czuję, że potencjał był spory, bo jest to w końcu rzadko spotykany temat w książkach, jednak czegoś mi brakuje.

Chcę dać duży plus dla okładki, bo bardzo podoba mi się jej zamysł – jest w niej coś takiego nietypowego, co przyciąga oko, i taka nietypowość znajduje swoje miejsce w treści. Mimo tego, że książka jest niepozorna, to czytało mi się ją dość długo i ciężko. Forma do mnie nie przemówiła, ani to opowiadania, ani wiersze, ani ciągnąca się fabuła. Momentami lubię taką fragmentację, ale tym razem trudno było mi się w opowieść wciągnąć. Często musiałam się zatrzymać i pomyśleć, czy czasami czegoś nie ominęłam.

Tematycznie było okej, w jakiś sposób „Wygoda” przybliżyła mnie do tematów, z którymi nieczęsto się spotykam. Jest to definitywnie świeże i znajdzie swoich odbiorców, jednak nie było to dla mnie. Cieszę się, że to przeczytałam, ale niedosyt pozostał. Wiem, że był to zamysł autorki, ale w moich oczach jest to wciąż niedopracowany szkic, czegoś, co miałoby duży potencjał w dłuższej formie.
Profile Image for Jadźka Nerdka - Anna Jadwiga Matelska .
151 reviews7 followers
January 13, 2026
Wieki temu na studiach historycznych miałam taki przedmiot fakultatywny "Pogranicza kulturowe". Były to fascynujące wykłady, na których po raz pierwszy przyswoiłam trochę rzetelnej wiedzy na temat tzw. "magicznego Podlasia". Dla mnie, Gdańszczanki z urodzenia, Wielkopolanki z wyboru, naprawdę było to novum. I podczas tej lektury poczułam się znowu trochę jak na tamtych wykładach kilkanaście lat temu. ⁣

Natalka Suszczyńska o swojej polsko-białorusko-podlaskiej tożsamości opowiada w sposób oszczędny i zabawny. Niby jest w tej książce niewiele jakichkolwiek konkretnych informacji, w ogóle jest ona króciutka (do tego składa się z krótkich rozdzialików, za czym nie przepadam). Jednak gdzieś między wierszami autorce udało się opowiedzieć bardzo wiele i trochę oddać co jej w duszy gra. ⁣

Autofikcja skoncentrowana w dużej mierze na dziejach rodziny autorki - to nie brzmi zachęcająco, a jednak wyszło bardzo dobrze. ⁣
Profile Image for echo.
253 reviews14 followers
Read
January 15, 2026
bardzo ciekawie wyszło autorce odarcie tematu narodowej tożsamości z ciężaru (choć wspomina, że do pisania o rodzinie musi się zmuszać), który towarzyszy często narracjom o wykorzenieniu, o zaginionych etnosach i językach; zamiast nostalgii otrzymujemy aktualizację tego, jak ma się Podlaska narodowa mieszanka: co pamięta, czego nie wie, jak mówi, jak się czuje; wspomnienia tworzą tkankę książki, ale ich indywidualność pozwala na spojrzenie na historię regionu większym dystansem i uwierzenie w jej autentyczność – narracja nie stanowi jedynie tendencyjnej rekonstrukcji drzewa genealogicznego, a autorka nie prowadzi kroniki i nie aspiruje do stworzenia reportażu

pisząc to, uświadamiam sobie, że tak naprawdę nie mam pojęcia, co Suszczyńska chciała osiągnąć; wiem natomiast, że książka stanowi gest otwarcia na kolejne indywidualne narracje; zachęca do konstruowania nowych opowieści, które wyrastają ze starego gruntu; książkę tę nazwałbym pierwszym przykładem literatury postpostpamięciowej, która wychodzi poza żerowanie na wojennych wspomnieniach dziadków i próbuje usytuować autorkę w najnowszej historii bez pomijania przeszłości
Profile Image for squalor.
11 reviews
December 28, 2025
jak autofikcja, to taka. rymuje mi się z Królem Warmii i Saturna, ale z innym punktem ciężkości.
248 reviews4 followers
November 19, 2025
Natalka Suszczyńska zabiera nas na Podlasie. Ale zapomnijcie o tym regionie z pocztówek- magicznym, sielskim, pachnącym ziołami. To Podlasie jest pęknięte. To kraina ze skazami i rysami, których nie da się wymazać gumką myszką. Z daleka egzotyczne i barwne, z bliska jest szare, duszne, pełne niewypowiedzianego smutku.
To opowieść o stanie „pomiędzy”. Między byciem Polakiem a Białorusinem. Między katolikiem a prawosławnym. Między Wschodem a Zachodem. Między byciem czystym, a mieszańcem. Między tym z stąd i uchodźcą.
W tym świecie „tutejszość” to nie przywilej, to klatka. To pozorna akceptacja różnorodności, która w rzeczywistości narzuca Ci etykietę, zanim zdążysz otworzyć usta. Twoje wybory są iluzoryczne, bo najważniejsze decyzje podjęto za Ciebie pokolenia wstecz.
Bezimienna bohaterka niesie na plecach ciężar nie swojej historii. To mozaika faktów i rodzinnych kłamstw. Obraz, który wciąż jest domalowywany i zamazywany, by pasował do "bezpiecznej" wersji rzeczywistości. Najbardziej wyraziści przodkowie, jak prababka-bieżenka czy dziadek-literat, stają się centralnymi punktami tego obrazu. Ich cień pada na życie tych, którzy zostali. To paradoks dziedziczenia: ukrywanie niewygodnych faktów przy jednoczesnym wypinaniu piersi do orderów za to, co chwalebne.
Tytułowa „Wygoda” wybrzmiewa tu niezwykle przewrotnie. Czy wygoda to konformizm? A może to wreszcie odzyskana wolność decydowania o sobie? To walka o prawo do napisania własnej historii, oderwanej od wielkich, narodowych narracji.
💬 Aspekt biblioterapeutyczny: To lektura obowiązkowa dla każdego, kto czuje ciężar korzeni. Dla osób poszukujących własnej tożsamości w gąszczu rodzinnych oczekiwań i społecznych etykiet. Suszczyńska pozwala nam zrozumieć, że mamy prawo do "niewygody" Do zadawania trudnych pytań i odrzucania spadku, którego nigdy nie chcieliśmy przyjąć.
129 reviews2 followers
December 26, 2025
O pograniczu polsko-białoruskim, które nie zawsze polsko-białoruskie było, ale zawsze było swoje. O miejscu, gdzie zawsze rozmawia się po naszemu, a wszystkie arbitralne próby zdefiniowania, co jest nasze a co nie, nie mają sensu.

To książka poszarpana, która dobrze pokazuje nieoczywistość tytułowej Wygody. Z kilkoma śmiesznymi mrugnięciami do czytelnika.

JEDNAK dla mnie zbyt poszarpana. Historie: są, są jakoś powiązane, ale nie składają mi się w całość. Nie do końca wiem, co z książki mam sobie poukładać, wrażenie pozostawia efemeryczne. Nie rozumiem kompozycji, nie widzę, by była jakkolwiek zaplanowana. Czuję, jakby czasami puenty były dodawane na siłę.
Profile Image for Catherine De Meddici.
12 reviews
November 27, 2025
Wciąż korzystając z absurdalistycznych elementów tak jak w „Dropiach” i „Chipsach”, autorka daje nam wgląd w życie mniejszości religijno-kulturowej na Podlasiu. Czytając tą książkę z perspektywy osoby pochodzącej z katolickiej rodziny z Podlasia, uzmysłowiłam sobie, że mimo iż te tematy są mi bliższe niż wielu osobom, wciąż nie mam pojęcia o tym jak to jest należeć do tej mniejszości. Dodatkowo jako wielka fanka symboliki w książkach, zastanawianie się nad użytą w niektórych fragmentach analogią sprawiło mi dużą przyjemność.
Profile Image for Paula.
576 reviews23 followers
December 29, 2025
na początku trochę kręciłam nosem, bo rodzinne korzenie to ulubiony temat polskich autorów, ale ta historia we mnie rośnie i chętnie przeczytałam ją w dłużej formie. sporo tutaj świetnych, poruszających i zgrabnie napisanych fragmentów, jak choćby - często przywoływane w opiniach - tworzenie drzewa genealogicznego. przyznam, że rejony białostockie są mi całkowicie obce, a teraz mam ochotę zagłębić się w literaturę o tożsamości tego regionu.
Profile Image for Jacek Sterczewski.
93 reviews5 followers
January 26, 2026
"Wygoda" daje mi to, czego oczekuję od literatury - możliwość poznania perspektywy innych osób, innej społeczności. Jest to pewna gra w uniki wobec swojej tożsamości białoruskiej, ale w gruncie rzeczy mówimy o uciekaniu od rodziny, a jest to zabawa znana każdemu. Styl Suszczyńskiej jest już tak dojrzały i określony, że pozwala na zmiękczanie nawet najbardziej trudnych i bolesnych tematów z naszej historii.
Profile Image for karalina813.
436 reviews4 followers
February 3, 2026
Krótka, enigmatyczna, intrygująca, ale też moim zdaniem nie do końca zagłębiona, o ile by się tak dało, w tak poszatkowanej formule. Zabrakło mi jakiegoś mocniejszego punktu, lepszego zbudowania postaci, ale i tak mocno się w nią zaangażowałam. Głównie przez temat rzadko podejmowany w książkach (a przynajmniej ja takich nie czytam) i język autorki. Trafia, gdzie ma trafić, jest cięty, bardzo w punkt.

Jest to złożona opowieść o rodzinie, o której chyba nigdy nie pozna się wszystkich szczegółów.
Profile Image for depciok.
169 reviews
November 17, 2025
króciutka autofikcja o kwestiach tożsamości i dziedzictwa
Profile Image for kubabuks.
47 reviews14 followers
Read
December 8, 2025
bardzo mnie cieszy możliwość sięgnięcia po kolejną książkę Natalki Suszczyńskiej, mam nadzieję, że będzie wciąż i więcej pisać dla nas

ludzie, czytajcie Suszczyńską
Profile Image for Urszula Prymas.
20 reviews
January 2, 2026
Książka jest specyficzna w dobrym tego słowa znaczeniu. Rozdział o skojarzeniach z rodziną szczególnie uderzył w moje serce.
Profile Image for Agnieszka Piskozub-Piwosz.
89 reviews9 followers
January 22, 2026
Łatwiej przeczytać (wystarczyła nieco ponad godzinka) niż ocenić. Chyba mnie nie przekonała, ale jakąś więź stworzyła
Displaying 1 - 30 of 32 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.