Za wszystkie rzeczy zapłaciłem swoim ciałem. Jak dziwka.
Jest jednym z największych w historii speedwaya. Siedem tytułów mistrza świata, niezapomniane zwycięstwa, szarże, które przeszły do legendy, i momenty, które na zawsze zapadły w pamięci kibiców. Ale tej strony życia Nickiego Pedersena fani żużla nie mieli jeszcze okazji poznać.
Do teraz.
Potężne uzależnienie od hazardu, przez które stracił ponad 1,5 mln złotych. Nieokiełznane żądze, które spowodowały, że zdradzał swoją partnerkę ze striptizerką z Polski. Postawienie rezydencji na wyspie za blisko 15 mln złotych, wynajem mieszkania w Monako za 35 tys. dolarów miesięcznie, luksusowe życie w Dubaju i inne szaleństwa.
Brutalnie szczera, obdarta z tematów tabu. Ta książka to bliskie spotkanie z człowiekiem, który szczerze i samokrytycznie opowiada o swoim życiu na pełnym gazie: od ostrej rywalizacji między braćmi na stacji benzynowej w Brenderup aż po największe sukcesy, które kosztowały go oparzenia trzeciego stopnia i ponad 30 złamań kości.
Pedersen pisze tak, jak żyje: bez hamulców. Właśnie dlatego jego autobiografię czyta się jednym tchem.
Men han har betalt prisen med en række uhyrlige ulykker, der blandt andet har kostet brandsår og mere end 30 brækkede knogler.
Der er ingen bremser på en speedwaymotorcykel, og det samme gælder Nicki Pedersen, der lever ET LIV UDEN BREMSER.
Nie jest tajemnicą, że Nicki Pedersen należy do grupy moich najbardziej nielubianych zawodników. Nie cierpię żużlowców, których żądza wygranej jest tak wielka, że jeżdżą bardzo niebezpiecznie, stwarzając tym samym zagrożenie dla innych zawodników na torze. Do lektury skłoniła mnie jednak zwykła ludzka ciekawość. Musiałam sprawdzić, jaką wersję siebie przestawi Nicki światu w swojej autobiografii. To, co emanuje z wypowiedzi „autora” jest czasem porażające. To jakie mniemanie ma o sobie Nicki jest wręcz nie do opisania. To, jak traktuje rywali z toru, swoich współpracowników oraz kobiety i to, jaki jest jego stosunek do nich, nie mieści mi się w głowie,bo dla niego wszyscy wokół to „idioci”, a on sam zawsze jest niewinny. To jego podejście było moim zdaniem głównym powodem wszystkich „zadym”, które miały miejsce w parku maszyn podczas zawodów przez te wszystkie lata jego kariery. Nie zdziwiła mnie nawet informacja o tym, że Nicki zdradzał swoją partnerkę, z którą ma dzieci i z którą po tym wszystkim się oczywiście rozstał (nie z własnej inicjatywy, rzecz jasna). Po kilkudziesięciu stronach zwierzeń faceta o tak wybujałym ego, zaczęłam się czuć zmęczona lekturą. Dałam jednak radę i skończyłam, co w pewnym momencie, nie było takie oczywiste. Szacunek dla jednego z moich ulubionych wydawnictw, że to wydało. Myślę, że kibice speedwaya w Polsce powinni to przeczytać i sami sobie wyrobić zdanie o Nickim Pedersenie.
To jest Nicki jakiego wszyscy znamy. Myślę że Nicki nie wybiela siebie, pisze o trudnych tematach i uczciwie przyznaje że nie jest łatwy i musi nad soba pracować. Nas kibiców często on sam denerwuje, wkurzamy się na niego, ale jestem przekonany, że będzie go brakowało gdy w końcu zakończy karierę. Uwazam też że łatwo jest się w tej książce pogubić. Szczególnie czytelnikom którzy średnio lub mało interesują się żużlem.