Jump to ratings and reviews
Rate this book

Witrażysta

Rate this book
Gdy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy na ciebie.

Po burzliwej nocy bez śladu znika trzydziestokilkuletnia kobieta. Z pozoru sprawa wydaje się prosta, dlatego z pobliskiego komisariatu na miejsce zostaje oddelegowana aspirantka Olga Wierzbicka. Niespodziewanie jednak w domu ofiary pojawia się komisarz Adam Rezner, który szybko uznaje, że zaginięcie nie wpisuje się w prowadzone przez niego śledztwo.

Choć Rezner nie zdradza Wierzbickiej celu swojej wizyty, ich drogi jeszcze się przetną. Wspólnie odkryją brutalną prawdę o zbrodniach popełnianych przez ściganego przez niego mordercę.

Naszpikowane dziesiątkami kawałków rozbitego lustra ciała młodych kobiet porzucane są niczym makabryczne obrazy z wynaturzonej wizji zbrodniarza. Kalendarz bezlitośnie odlicza kolejne dni, aż do następnej ekspozycji.

Czy zwielokrotnione w lustrzanych odbiciach przerażone oczy ofiar wskażą prawdę?

496 pages, Paperback

First published September 17, 2025

2 people are currently reading
19 people want to read

About the author

Ludwik Lunar

7 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (16%)
4 stars
14 (32%)
3 stars
15 (34%)
2 stars
7 (16%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 18 of 18 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
958 reviews20 followers
September 27, 2025
Z twórczością Ludwika Lunara zetknęłam się po raz pierwszy przy okazji lektury dwóch powieści z udziałem aspiranta Edwarda Sokulskiego i jego partnerki Darii Tyszki. Już wtedy zafascynowała mnie umiejętność autora w budowaniu atmosfery napięcia, konstruowaniu wielowarstwowych zagadek kryminalnych oraz dbałości o psychologiczną wiarygodność postaci. Z tym większą ciekawością sięgnęłam po „Witrażystę”, pragnąc przekonać się, jak poprowadzi nową historię.

Po gwałtownej burzy znika bez śladu trzydziestokilkuletnia kobieta. Sprawa początkowo wydaje się rutynowa, dlatego aspirantka Olga Wierzbicka zostaje skierowana na miejsce zdarzenia. Niespodziewanie pojawia się tam również komisarz Adam Rezner, który podejrzewa, że zaginięcie wiąże się z jego prowadzonym dochodzeniem. Choć początkowo nie ujawnia szczegółów, wkrótce losy obojga policjantów splatają się w walce z bezwzględnym mordercą.
Zbrodniarz pozostawia po sobie makabryczne ślady – ciała młodych kobiet pokryte kawałkami rozbitego lustra, tworzące upiorne instalacje przypominające chore wizje artysty. Każde kolejne odkrycie zbliża bohaterów do prawdy, ale też do następnej zaplanowanej przez niego zbrodni. Czas nieubłaganie płynie, a kalendarz wyznacza rytm kolejnych morderstw.
Wierzbicka i Rezner muszą połączyć siły, aby przerwać krwawą serię, zanim w zwielokrotnionych lustrzanych odbiciach pojawi się kolejne przerażone spojrzenie ofiary.

Ludwik Lunar w „Witrażyście” serwuje czytelnikowi mroczny, psychologicznie gęsty i niezwykle obrazowy kryminał. Już sam tytuł zapowiada fabułę, w której motyw szkła, odbicia i złudzenia odgrywa kluczową rolę. Gęsta od napięcia intryga wciąga od pierwszych stron, a duszna, klaustrofobiczna atmosfera nie pozwala oderwać się od lektury. Autor snuje opowieść, która angażuje i intryguje, a brutalne, miejscami szokujące opisy sprawiają, że czytelnik z każdym kolejnym rozdziałem pragnie więcej. Widać tu charakterystyczną dla autora dbałość o szczegóły – zarówno w warstwie opisowej, jak i w psychologicznej analizie postaci.
Najmocniejszym elementem powieści jest jednak język: sugestywny, intensywny, niemal filmowy. Ludwik Lunar operuje drastycznymi obrazami, lecz nigdy nie popada w tanią sensację – zamiast epatować okrucieństwem, budzi w czytelniku niepokój i skłania do refleksji nad cienką granicą między sztuką a zbrodnią. Rytm narracji jest doskonale wyważony: krótkie, dynamiczne rozdziały potęgują napięcie, podczas gdy fragmenty introspektywne dają chwilę wytchnienia i umożliwiają głębsze zrozumienie psychiki bohaterów.
Podsumowując – „Witrażysta” Ludwika Lunara to kryminał, który łączy klasyczny schemat śledztwa z oryginalną estetyką i mocnym podtekstem psychologicznym. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem skonstruowanej intrygi i fenomenalnie wykreowanych bohaterów. Autor stworzył powieść, która spełniła wszystkie moje oczekiwania względem gatunku. To lektura dla czytelników ceniących historie nie tylko trzymające w napięciu, ale także skłaniające do namysłu nad naturą zła i granicami człowieczeństwa. Powieść potwierdza, że Ludwik Lunar należy do czołówki autorów polskiego kryminału.
Profile Image for suspense_books.
407 reviews34 followers
September 30, 2025
"Witrażysta", to już trzeci kryminał w dorobku Ludwika Lunara, z którym miałam przyjemność się zaznajomić w ostatnim czasie. Uprzednio czytałam dylogię z duetem Sokulski & Tyszka ("Tańcząc na prochach zmarłych", "Tonąc w morzu krwi"), która bardzo trafiła w mój gust i nie ukrywam, iż wymagania względem "Witrażysty" poszybowały wysoko. Najnowsza powieść autora stanowi odrębną historię, z zupełnie nowiutkim duetem, jednakże równie charakternym i zadziornym.

Tym razem poznajemy młodą policjantkę, aspirant Olgę Wierzbicką, której powierzono zbadanie sprawy zaginionej kobiety. Choć sprawa początkowo zdaje się nie być skomplikowana, nosi znamiona fragmentu większej, bardziej skomplikowanej układanki, z którą przyjdzie się zmierzyć naszej głównej dowodzącej. Na jej drodze stanie niebywale intrygująca persona, jaką z pewnością wydaje się bardziej doświadczony śledczy, komisarz Adam Rezner. W śledztwie Wierzbickiej odnajduje brakujący element schematu nad którym aktualnie pracuje i postanawia połączyć ich siły detektywistyczne, w celu uchwycenia grasującego na terenie miasta seryjnego m0rdercy.

Z dala od ucha opinii publicznej, lecz jednocześnie tak niebezpiecznie blisko ludzkiego zasięgu wzroku dochodzi do serii podejrzanych zaginięć i makabrycznych odkryć. Rezner od niemal roku próbuje doścignąć odpowiedzialnego za liczne przewinienia złoczyńcę działającego, jak sam zauważył, według określonego schematu. Porwania młodych i atrakcyjnych kobiet zwieńcza groteskową ekspozycją swoich wynaturzonych wizji. Brutalnie zbezczeszczone zwł0ki porzuca we względnie turystycznych miejscach, a "udekorowane" lustrzanymi odłamkami ciała traktuje niczym osobliwe dzieła sztuki.

"Witrażysta" jest rasowym kryminałem, w którym gra z czasem, jakim jest ściganie przebiegłego bandyty, stanowi główny motyw. Duet dochodzeniowy dostarcza czytelnikowi sporo emocji, nie pozwalając się nudzić. Autor nie traktuje zarysów psychologicznych głównych postaci po macoszemu, początkowo szczególnie skrupulatnie przykłada się do przedstawienia czytelnikowi Olgi. Kobieta jest żoną i matką, której niekoniecznie spieszno do domu, a powroty do rodziny nie napawają jej takim optymizmem, jak całkowite oddanie się służbie. Młodziutka policjantka, choć niechętnie to przyzna nawet sama przed sobą, ewidentnie zachłysnęła się współpracą ze starym wyjadaczem kryminalnych case'ów i pomimo jego chłodnego przysposobienia czuje doń respekt.

Namnożenie wszelkich postaci robi w głowie mętlik i podczas słuchania audiobooka można się momentami pogubić w ich poszczególnych zeznaniach, nazwiskach i koneksjach. Moim zdaniem ten zabieg był celowy, by nie tylko zrobić czytelnikowi z myśli pewnego rodzaju jarmarczną wrzawę, w której głosy się na tyle nakładają, iż nie jesteśmy w stanie wyłuskać z pozornego harmideru tego jednego, kluczowego dla zrozumienia całości wyznania win. Gdy jednak uchwycimy jego istotę, staniemy już przed rozdziałem finałowym, zderzając się z druzgoczącą i gorzką prawdą.
Profile Image for Justus228.
507 reviews9 followers
January 23, 2026
"Witrażysta" Ludwika Lunara to książka, której przeczytanie trochę mi zajęło. Z tym, że jak zaczęłam ją czytać to mocno mnie wciągnęła... z czasem jednak fascynacja powoli zanikała, aż do momentu gdy po prostu ją odłożyłam i ze dwa tygodnie do niej nie wracałam...bo po prostu mnie do niej nie ciągło. Dzisiaj postanowiłam jednak poznać zakończenie tej historii, pomimo wewnętrznych "mieszanych uczuć", bo jestem takim typem człowieka, który woli skończyć jedną książkę, przed rozpoczęciem kolejnej. I choć liczyłam na to, że "Witrażysta" wyrwie mnie na końcu z butów, tak trochę się przeliczyłam. Tylko chwila! To nie tak, że jestem jakoś bardzo rozczarowana, tylko przy takiej ilości książek, dokumentów i reportaży, które oglądam, taki rodzaj zakończenia, stworzony przez autora, ukazał mi się w głowie gdzieś w połowie książki...i może przez to, zaskoczenia żadnego u mnie nie było..

Ludwik Lunar stworzył historię, która ma sporo plusów, ale i też ma kilka minusów - bynajmniej w moim odczuciu. Mamy tu świetny pomysł na historię - Witrażysta, czyli tytułowy zły charakter, porywa kobiety i okalecza je w naprawdę "fascynujący" i artystyczny sposób - myślę sobie - Wow! Tego jeszcze nie było, może być naprawdę intrygująco. Śledczy znajdują ciało i rozpoczyna się śledztwo, które jak się z czasem dowiadujemy trwa już jakiś czas, jednakże wszystko jest poufne i ukrywane przed światem i mediami. Mamy postać Reznera, komisarza, który w głównej mierze prowadzi dochodzenie, mając oczywiście ludzi, którzy z nim pracują, jednakże ja odczuwałam jakby on rzeczywiście sam się tym wszystkim zajmował i najwięcej "myślał". Z początku przypominał mi Huntera w książkach Cartera, ale szybko porzuciłam te myśli, bo Hunterowi nie dorównuje nikt w kryminałach, które do tej pory czytałam i chyba to się nigdy nie zmieni :P Autor wprowadza postać Olgi Wierzbickiej, pani aspirant, która również okazuje się niezwykle mądra i dobra w tym co robi, co z czasem niestety nie wszystkim się podoba... Samo śledztwo zostało poprowadzone przez autora dość ciekawie i szczegółowo... i jak dla mnie zdecydowanie za długo, zważywszy na to, że czekałam na kolejne zwłoki, których się do końca książki nie doczekałam. Czyli został rzucony smaczek w postaci jednego "arcydzieła Witrażysty i na tym się skończyło - to mnie w głównej mierze zasmuciło i tego mi tu zabrakło - więcej działań mordercy, w końcu seryjny to powinien poszaleć z ilością swoich ofiar. W pewnym momencie samo śledztwo zaczęło wychodzić mi już bokiem, fakt były co trochę nowe ślady, dedukcje, przesłuchania, nowi podejrzani - dla mnie stawało się to coraz to bardziej męczące. Pomimo to, autor postarał się, żeby to śledztwo było poprowadzone tak jak powinno, tutaj nie mam zarzutów, bo widać, że autor postarał się o każdy szczegół i detal i cały czas utrzymywał stały poziom mroku i tajemnicy. Dla mnie - bez kolejnych zwłok...było za długo...Z czasem nawet opisy pokoju, czy otoczenia zaczynały mnie irytować, bo chciałam w końcu przebrnąć do najciekawszego - czyli do zakończenia, które miałam nadzieje, spowoduje, że będę zachwycona. Niestety tak się nie stało. W połowie książki przez myśl mi przeszło, że może autor w ten sposób zakończy swoją historię, chcąc zaskoczyć czytelnika. I zapewne wiele osób będzie zaskoczonych, nie mówię, że nie. Ja nie byłam, bo do jasnej anieli - mnie to przyszło już wcześniej na myśl. Może nie dokładnie słowo w słowo, ale podejrzewałam kto będzie stal za tymi wszystkimi morderstwami. Sposób przedstawienia końcówki, też jakoś do końca mi nie podszedł, za szybki, za mało wyjaśniający i taki bez większego polotu. W porównaniu do 450 stron samego śledztwa... był zdecydowanie mało rozwinięty i po prostu mało przekonujący jak dla mnie...

"Witrażysta" jest książką, która ma swój klimat i jest on utrzymany praktycznie przez całe 491 stron! Pomysł na mordercę - genialny, śledztwo poprowadzone świetnie, aczkolwiek o 100 stron za długie, zakończenie mogłoby być bardziej rozbudowane i zaskakujące. Kryminał, który miał potencjał na niezwykle genialną historię. Jest dobry, wciągający, ale tylko tyle. Bez wow, zapamiętam tylko postać mordercy, reszta zapewne szybko wyblaknie.
Profile Image for Kawka Nad Książką.
716 reviews19 followers
October 23, 2025
🪞🩸 Witrażysta autorstwa Ludwika Lunara to mroczny kryminał, który już od pierwszych stron budzi niepokój i wciąga czytelnika w grę pełną luster, złudzeń i makabrycznych wizji. Autor umiejętnie splata wątki policyjnego śledztwa z psychologiczną grą, jaką prowadzi seryjny morderca, zostawiający za sobą ciała kobiet upozowane niczym fragmenty chorej instalacji artystycznej. Motyw rozbitego lustra staje się tu symbolem – wielokrotne odbicia nie tylko zniekształcają rzeczywistość, ale też odzwierciedlają strach, winę i bezsilność bohaterów.

🪞🩸 Na pierwszym planie pojawiają się dwie postacie: aspirantka Olga Wierzbicka i komisarz Adam Rezner. Ona – młoda, ambitna, z pozoru niepozorna, a jednak pełna determinacji. On – doświadczony śledczy, owiany aurą tajemniczości, który wydaje się wiedzieć więcej, niż mówi. Ich spotkanie przy sprawie zaginięcia Niny Ogińskiej szybko przeradza się w nieoczywistą współpracę, pełną napięć i wzajemnej nieufności. Lunar doskonale buduje między nimi relację, w której granica między zawodową solidarnością a osobistymi emocjami zaciera się wraz z postępem śledztwa.

🪞🩸 Konstrukcja fabuły opiera się na kontrastach: cisza prowincjonalnego komisariatu zderza się z brutalnością odkrywanych zbrodni, a pozorna zwyczajność bohaterów z dramatem, który muszą rozgryźć, zanim zginie kolejna ofiara. Każde ciało porzucone przez mordercę to swoista ekspozycja – chore dzieło sztuki, które ma przestraszyć i zafascynować jednocześnie. Autor nie epatuje jednak zbędną brutalnością – zamiast tego buduje atmosferę grozy poprzez sugestię, symbol i detale, które działają na wyobraźnię mocniej niż najdokładniejszy opis.

🪞🩸 Witrażysta to nie tylko historia o śledztwie, ale również opowieść o obsesji i cienkiej granicy między rozsądkiem a szaleństwem. Postać mordercy, choć długo pozostaje w cieniu, intryguje od pierwszych tropów – to ktoś, kto widzi świat w zdeformowanych odbiciach, traktując zbrodnię jak akt twórczy. W miarę jak Rezner i Wierzbicka zbliżają się do odkrycia prawdy, czytelnik zaczyna rozumieć, że to nie tylko pogoń za mordercą, ale także konfrontacja z własnymi lękami i przeszłością, którą bohaterowie starają się ukryć.

🪞🩸 Styl Lunara zasługuje na szczególną uwagę. Jego proza jest gęsta, pełna sugestywnych obrazów i krótkich zdań, które nadają historii rytm i dynamikę. Autor potrafi w kilku słowach oddać zarówno chłód piwnicy, w której odnajdywane są ciała, jak i wewnętrzne rozdarcie śledczych. Dzięki temu książka ma w sobie coś z filmu noir – ciemne zaułki, tajemnicze spojrzenia, ciągłe poczucie, że prawda znajduje się tuż obok, a jednak wymyka się z rąk.

🪞🩸 Witrażysta to kryminał, który wyróżnia się nie tylko pomysłem na zbrodnie, ale też przemyślaną konstrukcją postaci i gęstą atmosferą. To powieść o polowaniu, w którym ofiarami stają się nie tylko kobiety z rąk mordercy, ale także sami śledczy, wystawieni na próbę swoich przekonań i granic psychicznej wytrzymałości. Finał, pełen zaskoczeń i pytań, pozostawia czytelnika z poczuciem, że spoglądając w otchłań zbrodni, zawsze ryzykujemy, iż ona również spojrzy na nas. To lektura dla tych, którzy cenią kryminały nie tylko za intrygę, ale i za psychologiczną głębię.
Profile Image for Mania.ksiazkowania.
159 reviews2 followers
October 24, 2025
„Witrażysta” Ludwika Lunara to powieść, która od pierwszych stron otwiera przed czytelnikiem drzwi do mrocznego świata, gdzie czas staje się pułapką, a lustra odbijają nie tylko rzeczywistość, lecz także lęki, obsesje i wynaturzenia. To kryminał, który nie ogranicza się do klasycznego schematu poszukiwania sprawcy, to podróż przez pejzaż grozy utkanej z odłamków szkła i ciężkiego, dusznego napięcia.

Już sam tytuł działa jak zapowiedź koszmaru, w którym zbrodnia przybiera formę sztuki. Ofiary zostają „udekorowane” w sposób, który jednocześnie szokuje i fascynuje. Rozbite zwierciadła, multiplikujące obraz cierpienia, przekształcają zwłoki w makabryczne instalacje, jakby ktoś chciał za pomocą śmierci stworzyć własną galerię. To motyw niezwykle sugestywny, bo autor nie epatuje krwią w sposób tani, lecz raczej operuje wyobraźnią czytelnika, budując w nim napięcie i odrazę. To nie jest zwykły opis zbrodni, to zderzenie sztuki i okrucieństwa, które zmusza do pytania, gdzie kończy się granica człowieczeństwa, a zaczyna obsesja.

Tempo powieści jest rytmiczne i dobrze przemyślane. Akcja przyspiesza w momentach śledztwa, by potem nagle zwolnić i pozwolić na refleksję. Te pauzy są celowe, bo autor daje czas na to, by czytelnik odczuł ciężar wydarzeń, by mógł się zatrzymać nad znaczeniem kolejnych odkryć. To balansowanie między dynamiką a ciszą działa jak oddech w świecie, w którym każdy kolejny dzień przybliża do następnej tragedii. Sam kalendarz, wyznaczający rytm zbrodni, staje się symbolem bezlitosnego odliczania, tykającego zegara, którego nie da się zatrzymać.

Nie można też pominąć warstwy psychologicznej. Autor nie tworzy jedynie wciągającej intrygi, on zagląda głębiej, w to, co napędza człowieka. To właśnie psychologia nadaje powieści ciężar i wyróżnia ją spośród wielu innych kryminałów. Postacie nie są tu pretekstem do poprowadzenia fabuły, lecz pełnoprawnymi uczestnikami dramatu, z całym bagażem emocji, lęków i pragnień. Czytelnik czuje ich autentyczność, a tym samym intensywniej przeżywa historię.

Zakończenie nie jest prostą kropką na końcu zdania. To raczej uderzenie, które rozbija wszystkie dotychczasowe wyobrażenia. Autor prowadzi do finału w sposób konsekwentny, ale jednocześnie potrafi zaskoczyć. Nie daje czytelnikowi łatwych rozwiązań, nie serwuje prostej satysfakcji. Zamiast tego pozostawia z pytaniami, o granice dobra i zła, o ludzką obsesję, o to, co dzieje się, gdy lustro nie odbija już prawdy, a jedynie zniekształcone wizje.

„Witrażysta” to coś więcej niż kryminał. To literacka mozaika, w której każdy odłamek ma swoje miejsce i znaczenie. To opowieść o ciemności czającej się tuż pod powierzchnią codzienności, o cienkiej linii między twórczością a destrukcją, o obsesji, która potrafi zamienić życie w koszmar. Autor  udowadnia, że potrafi pisać nie tylko sprawnie, ale też sugestywnie, a jego powieść staje się jednym z tych tytułów, które trudno zamknąć w szufladce „dobry kryminał”. To książka, która zostaje w pamięci i domaga się, by o niej rozmawiać, by rozbierać ją na części jak owe lustra, które odbijają coś więcej niż tylko świat zewnętrzny.
Profile Image for Kama.
562 reviews
February 24, 2026
„Najwięcej światła wpada przez rysy.”

„Artysta najpierw rozbija siebie, potem szkło.”
„Samotność ma smak pyłu i zapach rozgrzanego metalu.”

„Światło nie pyta, kogo dotknie – po prostu odsłania prawdę.”
„Witraż żyje dopiero wtedy, gdy ktoś pozwoli mu świecić.”
„Kolor to emocja zamknięta w szkle.”

Witrażysta” to powieść, która od pierwszych stron otula czytelnika atmosferą światła przefiltrowanego przez kolorowe szkło – nieoczywistą, nastrojową, momentami melancholijną. To historia o sztuce, obsesji i cienkiej granicy między tworzeniem a niszczeniem, między światłem a mrokiem, który czai się tuż pod powierzchnią piękna.

Sprawa zaginięcia młodej kobiety nie ma w sobie nic tajemniczego i trudnego, a przynajmniej tak sądzą przełożeni Aspirant Olgi Wierzbickiej wysyłając ją na miejsce zdarzenia.
Zdziwienie dziewczyny wywołuje jednak obecność komisarza Adama Reznera , który na swojej robocie zjadł zęby.
Wraz z biegiem czasu i rozwojem wydarzeń okazuje się ,że Witrażysta jak nazywany jest głównym czarny charakter jest seryjnym mordercą , a kawałki luster w ciałach jego ofiar tworzą swoistą ekspozycję.
Czy służbom uda się rozwikłać zagadkę i zatrzymać działania przestępcy?
Pomysł na fabułę tej powieści autor miał niezwykle oryginalny , dokładając do tego równie intrygującą i nie zawsze łatwą relację między Adamem i Olgą oraz oczywiście unikatowy styl pana Ludwika otrzymałam książkę, która mimo , że czytałam ją kilka dni z uwagi na objętość bardzo mnie wciągnęła.
To kryminał, który nie opiera się wyłącznie na brutalności zbrodni, ale przede wszystkim na psychologii. Autor pozwala nam zajrzeć w umysł sprawcy – nie po to, by go usprawiedliwić, lecz by pokazać mechanizmy, które prowadzą do zła. Motyw witrażu nabiera tu zupełnie nowego, mrocznego znaczenia – ofiary stają się elementami chorej wizji „dzieła”, a światło, które zwykle symbolizuje nadzieję, zaczyna odsłaniać to, co najciemniejsze.
Relacja Olgi i Adama dodaje historii głębi. Zderzenie doświadczenia z młodością, chłodnej kalkulacji z emocjonalnością sprawia, że śledztwo ma nie tylko wymiar zawodowy, ale i osobisty. Między nimi iskrzy – nie tylko konfliktem charakterów, ale też napięciem, które subtelnie towarzyszy kolejnym rozdziałom.
„Witrażysta” to książka duszna, momentami niepokojąca, ale niezwykle sugestywna. Autor bawi się symboliką, światłem i cieniem – zarówno dosłownie, jak i metaforycznie. Każda scena zdaje się być kolejnym fragmentem układanki, która dopiero na końcu tworzy pełny, wstrząsający obraz.
To historia o tym, że najwięcej światła rzeczywiście wpada przez rysy – ale czasem to światło odsłania coś, czego wolelibyśmy nie widzieć.


Profile Image for Karolina.
514 reviews6 followers
September 23, 2025
Czy potrafiłbyś spojrzeć w lustro, gdyby odbijało nie tylko Twoją twarz, ale też wszystkie Twoje lęki, winy i najmroczniejsze sekrety?

„Witrażysta” Ludwika Lunara to thriller, który od pierwszych stron wbija w fotel i sprawia, że trudno złapać oddech. Znika trzydziestokilkuletnia kobieta - sprawa wydaje się banalna, może kolejne rutynowe zaginięcie. Aspirantka Olga Wierzbicka zostaje wysłana, by się tym zająć. Ale w domu ofiary niespodziewanie pojawia się komisarz Adam Rezner - twardy, milczący, budzący respekt. Od początku wiemy, że to nie jest zwykła sprawa, i że to, co kryje się w cieniu, ma twarz o wiele bardziej przerażającą, niż można by przypuszczać.

Makabryczne sceny zbrodni są tu czymś więcej niż brutalnymi opisami - to chore dzieła sztuki. Ofiary porzucone niczym ekspozycje, ich ciała rozczłonkowane, obudowane kawałkami szkła, w których zwielokrotnia się strach i cierpienie. Motyw lustra to nie tylko estetyka, ale też metafora: ilu odbić własnej twarzy jesteśmy w stanie znieść, zanim pękniemy?

Autor prowadzi narrację tak, że każda kolejna strona to jak krok po rozbitym szkle - ostrożny, bolesny, ale konieczny, żeby dojść do końca. To nie jest książka, którą można czytać obojętnie. Zmusza do myślenia o granicach człowieczeństwa, o tym, jak cienka bywa linia między człowiekiem a potworem. Lunar świetnie gra tempem - szybkie sceny śledztwa przeplata z momentami wyciszenia, w których możemy przyjrzeć się psychice bohaterów. Dzięki temu zarówno Olga, jak i Rezner zyskują głębię - nie są tylko policjantami tropiącymi mordercę, ale też ludźmi z własnymi demonami.

Największe wrażenie zrobiło na mnie zakończenie. Autor nie poszedł w utarty schemat, nie podał czytelnikowi sprawcy na złotej tacy. Rozwiązanie jest ryzykowne, kontrowersyjne, i właśnie dlatego tak mocno zapada w pamięć. Przyznaję - przez chwilę chciałam, by winny okazał się ktoś „oczywisty”. Ale właśnie to, że Lunar wybrał inną drogę, sprawia, że „Witrażysta” wyróżnia się na tle innych thrillerów. To finał, który albo pokochasz, albo znienawidzisz - ale na pewno nie zostawi Cię obojętnym.

„Witrażysta” to powieść mocna, brutalna, nieprzyjemna w tym najlepszym sensie - bo ma wywołać emocje, ma wstrząsnąć i zmusić do refleksji. To nie jest lektura na spokojny wieczór przy herbatce, kocyku i świeczce - to książka, która rozbija spokój na kawałki jak lustro i każe Ci patrzeć w ostrzejsze odbicie.

Ocena: 9/10 - dla mnie to jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo - i które przypominają, że literatura czasem powinna boleć.
68 reviews
September 24, 2025
"Witrażysta" autorstwa Ludwika Lunara to mroczny, trzymający w napięciu kryminał z elementami thrillera, w którym nie brakuje zarówno brutalnych zbrodni jak i skomplikowanych relacji między śledczymi. Jeśli lubicie historie o seryjnych mordercach, tajnych dochodzeniach i nieoczywistych zakończeniach - warto zainteresować się tą pozycją.

Tytułowy Witrażysta to brutalny i wyjątkowo precyzyjny seryjny morderca. Swoje ofiary (młode kobiety) porzuca w górskich punktach widokowych. Scena zbrodni za każdym razem wygląda jak starannie przygotowana instalacja artystyczna. Nie zostaje na niej żaden ślad, który mógłby naprowadzić śledczych na trop sprawcy.

Głównymi bohaterami powieści są aspirant Wierzbicka oraz komisarz Rezner. Każde z nich prowadzi z pozoru niezależne śledztwo, które z czasem okazuje się być częścią jednej, znacznie większej sprawy. Na początku nie darzą się oni sympatią, jednak w miarę upływu czasu uczą się współpracować i zaczynają prowadzić tajne dochodzenie. Czy uda im się rozwikłać zagadkę, zanim kolejna kobieta zginie? Tego zdradzić nie mogę, ale mogę zapewnić, że finał potrafi naprawdę zaskoczyć.

"Witrażysta" to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszych stron. Szczególnie przypadła mi do gustu pierwsza część, w której śledczy działają "w terenie", badając miejsca zbrodni i analizując tropy. W drugiej połowie fabuła nieco zwalnia, pojawiają się wewnętrzne konflikty w policji, ale napięcie utrzymuje się aż do końca, a zakończenie satysfakcjonująco spina wszystkie wątki. Styl autora jest przystępny, narracja dynamiczna, a całość czyta się szybko i z dużym zaangażowaniem.
Profile Image for Barbara Kieś.
101 reviews1 follower
October 15, 2025
Ta książka pochłonęła mnie bez reszty.
Moje pierwsze spotkanie z autorem, moja pierwsza książka przeczytana spod jego pióra i juz mogę powiedzieć, że na pewno nie ostatnia.

W tej historii mamy do czynienia z seryjnym mordercą, który zostawia na drodze śledczych ciała naszpikowane kawałkami szkła.
I tak, jest to ten rodzaj kryminału, który bardzo lubię.

Już od samego początku historia bardzo wciąga. Nie ma tutaj miejsca na zbędne opisy i rozwlekanie wątków. Dodatkowo krótkie rozdziały powodują, że ciężko sie oderwać, gdyż każdy z nich kończy się w takim momencie .... 😊
Dodatkowo Ludwik Lunar ma coś takiego w swoim stylu, że gdy pojawia się opis miejsca czy sytuacji, nie dość, że jest on zwięzły i konkretny, to jeszcze poprowadzony tak, że momentalnie zaczyna się go wewnętrznie odczuwać. Jakbym to sama przeżywała, jakbym sama tam była.

Bohaterowie świetnie nakreśleni. Ciekawi, nietuzinkowi. Każdy wnosił coś innego do historii. Zdecydowanie moimi ulubieńcami są Olga i Rezner. Czy dlatego, że grali pierwsze skrzypce? Być może. Urzekła mnie ich relacja. Trudna, dość szorstka, ale tam pod spodem kryło się coś co wywoływało dreszczyk.

No i na koniec zwroty akcji. To ile i jakie plot twisty zafundował mi tutaj autor, to aż ciężko mi to objąć rozumem. Nie ma chwili wytchnienia, ciągle się coś dzieje. Kilka razy zostałam wyprowadzona w pole, a juz zakończenie zaskoczyło mnie tak bardzo, że chwilę musiałam sobie dać aby poukładać je w głowie.
Panie Lunar no pojechał Pan tutaj po bandzie 😃

Książka bezapelacyjnie trafia do mojej TOP. Bardzo zachęcam do przeczytania i do poznania twórczości autora, bo pisze świetnie 😊
289 reviews1 follower
October 1, 2025
Lubimy kryminały z ukrytą symboliką? O tak! Seryjny m0rderca z "ciekawym podpisem"? O tak!🔥
.
„Witrażysta” to mroczny i złożony kryminał z elementami thrillera, który szybko wciąga. Zaczynamy konkretnie: tajemnicze zniknięcie trzydziestokilkuletniej kobiety – Niny Ogińskiej, której mąż zgłasza zaginięcie po burzliwej nocy. Z pozoru sprawa wydaje się prosta, ale niespodziewanie mąż znika i staje się głównym podejrzanym. Sprawę prowadzi Olga Wierzbicka (ja byłam kupiona, gdy przeczytałam imię aspirantki🤩). W trakcie pracy okazuje się jednak, że komisarz Adam Rezner, prowadzący równoległe śledztwo, ma własne powody, by powiązać swoje śledztwo z tym Olgi. I tu zaczyna się jazda bez trzymanki.
.
Czy śledztwa są powiązane? Kto za tym stoi? Kim jest Witrażysta? Czy zostanie na czas złapany?
.
Autor wykorzystuje lustra jako motyw przewodni — ciała ofiar „nasiąknięte” kawałkami rozbitych luster tworzą nie tylko szokujące obrazy, ale i klucz do zrozumienia psychiki sprawcy. Było to moje pierwsze spotkanie z takim motywem i było niezwykle intrygujące. To sprawia, że sceny zbr0dni nie są tylko brutalne, ale niosą głębsze znaczenie, a wyobraźnia czytelnika zostaje zaangażowana na wielu poziomach.
.
Zaskakujący i satysfakcjonujący finał to to co lubimy najbardziej w tego typu książkach.
Bo zakończenie jest niespodziewane, ale jednocześnie logiczne, a nie lubimy niedomówienie, no nie?:)
.
Polecam i to bardzo🔥🖤
685 reviews3 followers
October 2, 2025
„Witrażysta” to książka, która zabiera nas na Dolny Śląsk. To tam zostają odnalezione zwłoki kobiety , której ciało nabite było dziesiątkami kawałków odłamków lustra. Nie jest to jedyne m0rderstwo. I dlatego do sprawy przydzielony zostaje komisarz Adam Rezner.
To co najbardziej podobało mi się w tej książce to oryginalny pomysł zabijana oraz tempo akcji. Uwielbiam gdy akcja w kryminałach jest dynamiczna, a nie przegadana. Chociaż tutaj czasami ona zwalnia by ukazać wewnętrzne konflikty w policji. Wyjątkowo jednak nie nudziły mnie one i uważam, że były nawet potrzebne i dodały całej historii czegoś nowego.
Autor wspaniale buduje napięcie w tej książce. Rośnie ona z każdą stroną. Ale książki nie czytało mi się szybko. Byłam zmuszona do uważności. Nie jest to jednak minus. Myślę, że takie wymagające skupienia książki bardziej zapadają w pamięć.
Dużym plusem tej książki jest również zakończenie, którego w życiu bym się nie domyśliła. I dlatego uważam, że książka ta jest idealnym prezentem dla każdego fana kryminałów.
Dla mnie „Witrażysta” był pierwszym spotkaniem z twórczością autora, ale myślę, że nie ostatnim. Polecam!
Profile Image for Aneta.
67 reviews2 followers
September 29, 2025
„Witrażysta”Ludwika Lunara to książka dla czytelników szukających na prawdę mocnych wrażeń. Klimat jest przyciągający: gęsto, zimno, ciężko, to wszystko idealnie buduje napięcie, a cała fabuła dzięki fałszywym tropom, zdawkowym informacją, ucinanym dialogom i domysłom, prowadzona jest w szybkim tempie, wciągając bez reszty.

Pozytywnie zaskoczył mnie obraz postaci, ich psychologii, wzajemnych relacji i własnych przeżyć. Niezwykła metafora nawiązująca do kawałków luster pozostawionych w ciałach ofiar, może odnosić się również do lustrzanych zachowań bohaterów. Każdy w odbiciu lustra może zobaczyć coś innego.

Mówi się, że styl autora jest dosyć brutalny, nie odniosłam takiego wrażenia. Czytelnikowi dozowane są obrazy, jedynie wyobraźnia może podpowiedzieć więcej. Na pewno nie zaklasyfikowałabym „Witrażysty” do horroru. To po prostu dobry thriller z fajnym pomysłem na śledztwo. Wiadomo, wątki czasem bywają przewidywalne, a konflikty pomiędzy służbami są obecnie dość oklepane, ale całość broni się zakończeniem. W końcu coś nowego w świecie thrillerów! Bardzo duży plus! Polecam przeczytać i sprawdzić czy „Witrażysta” Was zaskoczy.
Profile Image for Kaktusik.
202 reviews
November 10, 2025
[współpraca reklamowa]

Książka wciąga już od pierwszych stron, a to jest moim zdaniem bardzo rzadko spotykane. Ponadto historia przedstawiona jest naprawdę przystępnym językiem. Minus, który był widoczny przynajmniej przeze mnie, to trochę dłużąca się akcja w połowie książki, jednak mimo wszystko, dosyć szybko wyszłam z tego etapu. Zakończenie omawianego tytułu było naprawdę bardzo dobre i oryginalne, bo trzeba przyznać, nie jest raczej popularne wśród autorów thrillerów, czy też kryminałów. Jeżeli lubicie polskie podwórko, wiele wątków, a także wiele postaci, które z pozoru mogą wyglądać na niepowiązane ze sobą, ta pozycja z całą pewnością Wam się spodoba. Śmiem twierdzić, że gdybym w ostatnim czasie miała więcej przestrzeni na czytanie, pewnie nie oderwałabym się zbyt szybko od tego tytułu, a tak pozostawało mi jedynie myślenie o nim.
398 reviews
October 6, 2025
Good, though characters where little blant and the story contrived.
Profile Image for Ewelina Styczeń.
270 reviews2 followers
January 30, 2026
Całkiem fajna pozycja. Klimat ciężki, mroczny…. Zakończenie to spore zaskoczenie…średnio mi pasuje - ale ogólnie polecam!
Profile Image for Pani.BOOKowska Bartnikiewicz.
172 reviews
February 5, 2026
Muszę przyznać, że ta książka mnie nie urzekła. Duet Sztywnego i Olgi zapowiadał się bardzo ciekawie. Zbrodnia - mroczna i przerażająca. Ale śledztwo już mnie nie wciągnęło.
Displaying 1 - 18 of 18 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.