Drugi tom z serii Pratchettowych Omnibusów to ciąg dalszy podróży największej ciapy w całym świecie Dysku, czyli niezapomnianego Rincewinda. W skład tego opasłego tomiszcza wchodzą powieści Eryk, Ciekawe czasy, Ostatni kontynent i Niewidoczni Akademicy.
Rincewind jest postacią nietuzinkową, ponieważ trudno go lubić, a jeszcze trudniej go nielubić, ot taki Pratchettowy paradoks. Bohater jest magiem, który boi się magii, podróżnikiem bojącym się podróżować, a jego odwaga ogranicza się do ucieczki przed nawet minimalnym zagrożeniem. Przy tej całej charakterystyce autor sprawił, że Rincewind jest bezdennym źródłem komizmu, ale i metaforą społeczeństwa.
Każda z historii zawiera jakiś znany motyw literacki i tak tutaj mamy „pakt z diabłem”, „przeklęte błogosławieństwo”, „boski plan” oraz motyw sportu. Tematyczny rozstrzał jest spory, ale każda historia naszpikowana ironicznym humorem autora, porusza ważne tematy. Tak w „Eryku” na pierwszy plan wychodzą odniesienia do ludzkiej władzy i nieśmiertelności, by finalnie zobrazować fakt, że nawet spełnione życzenia mogą okazać się jedną wielką pułapką. W „Ciekawych czasach” sceneria zmienia się, a na główne tematy to polityka, rewolucja i różnice kulturowe, które prowadzą do sporej dawki nieporozumień, jednak przede wszystkim ta historia mówi o absurdzie władzy i woli przetrwania, a to wszystko niezmiennie przyprawione obnażającą satyrą autora. W „Ostatnim kontynencie” autor na warsztat wziął kolonialne mity, podróże naukowe i narodowe legendy przedstawione w Pratchettowski karykaturalny sposób. Autor pokazuje, jak tworzy się świat i jak często przypadek jest decydujący, a jak równie często może być brany za „boski plan”. W ostatniej już opowieści, czyli „Niewidocznych akademikach” pisarz porusza wątek różnic klasowych, ludzkiej potrzebie wspólnoty i pasjo, która może napędzać do działania. Humoru niezmiennie nie brakuje, ale jest i miejsce na refleksję, dając satyrę ludzkich słabości.
Ten zbiór jak na dłoni pokazuje rozwój autora i stopniowe budowanie świata Dysku. Pratchett śmieje się z pozornych „świętości”. Książka pełna przygód, mądrości podanej w lekki sposób, pokazując przy okazji, że odwaga absolutnie nie jest wymogiem bohaterstwa.
Książka bogata w humor, satyrę i studium Rincewinda, który pokazuje, że ucieczka może mieć całkiem sporo z odwagi.