Jump to ratings and reviews
Rate this book

Pusty dom w Sewilli

Rate this book
Witaj w świecie, w którym nic nie jest takie, jakie się wydaje.

Sutton Riera szybko się przekonuje, że wymarzone studia kryminologiczne, które podjęła w Barcelonie, to pomyłka. Porzuciwszy stolicę Katalonii, dziewczyna wraca do Sewilli. Tu przeżywa szok. Co prawda nie powiadomiła nikogo o swoim powrocie, jednak nie spodziewała się tego, że zastanie dom rodzinny zupełnie pusty.

Dosłownie. Dom państwa Riera jest kompletnie wyczyszczony. Poza pokojem Sutton, w którym pozostały jej rzeczy, reszta pomieszczeń jakby zapomniała o swoich niedawnych mieszkańcach. Za to w korytarzu leżą zwłoki tajemniczego mężczyzny, zastrzelonego przez niejakiego Aaróna Ferro. Chłopak pozornie wydaje się sprzyjać Sutton, twierdzi, że działa na jej rzecz, ale Kto wie, jakie ma naprawdę intencje. I co się stało z bliskimi dziewczyny.

Intensywna podróż przez labirynt kłamstw, manipulacji i rodzinnych tajemnic

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

320 pages, Paperback

First published February 19, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Urszula Borczuch

4 books11 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
1 (6%)
3 stars
1 (6%)
2 stars
3 (20%)
1 star
10 (66%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Dominika.
7 reviews
April 26, 2026
Pisałam lepsze fanfiction w wieku 12 lat. Powinnam była policzyć ile razy użyte zostało słowo “cholerny”. W każdym razie - bardzo dużo.
Profile Image for caughtupinbooks.
372 reviews15 followers
April 17, 2026
⤷ 𝑷𝒖𝒔𝒕𝒚 𝑫𝒐𝒎 𝒘 𝑺𝒆𝒘𝒊𝒍𝒍𝒊 𝐭𝐨 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐰𝐢𝐚𝐝𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐢𝐧𝐭𝐫𝐲𝐠𝐮𝐣𝐚̨𝐜𝐨. Poprzednia powieść 𝑈𝑙𝑖 nie należała do moich ulubionych, ale postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę - i niestety mam wrażenie, że to był błąd. Po opisie spodziewałam się czegoś wciągającego i mrocznego, ale ostatecznie zupełnie tego nie dostałam.

⤷ 𝐍𝐚𝐣𝐰𝐢𝐞̨𝐤𝐬𝐳𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐞𝐦𝐩𝐨. Akcja pędzi do przodu w zawrotnym tempie, nie dając czytelnikowi ani chwili na złapanie oddechu czy lepsze zrozumienie sytuacji. Wydarzenia następują po sobie tak szybko, że trudno nadążyć za ich logiką, a jeszcze trudniej się nimi przejąć. Zamiast stopniowo budowanego napięcia dostajemy chaos, który sprawia, że historia traci wiarygodność.

⤷ 𝐉𝐮𝐳̇ 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐞 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚𝐝𝐳𝐢𝐞𝐬𝐢𝐚̨𝐭 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧 𝐝𝐨𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲ł𝐨 𝐦𝐢 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐮 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢 - 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐭𝐞𝐭𝐲 𝐰 𝐧𝐞𝐠𝐚𝐭𝐲𝐰𝐧𝐲𝐦 𝐬𝐞𝐧𝐬𝐢𝐞. Byłam bardziej zmęczona niż zaciekawiona. Przez większą część książki czytałam ją właściwie z determinacji, a nie przyjemności. Zachowania bohaterów często nie miały w sobie ani grama sensu, a niektóre sytuacje były tak absurdalne, że momentami odechciewało się czytać dalej.

⤷ 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐤𝐨𝐧𝐬𝐭𝐫𝐮𝐤𝐜𝐣𝐚 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐲. Książka próbuje być skomplikowana i pełna zwrotów akcji, jednak w efekcie staje się po prostu chaotyczna. Wątki pojawiają się nagle i równie nagle znikają, a wiele wydarzeń nie zostaje odpowiednio rozwiniętych ani wyjaśnionych. Zamiast poczucia „𝑤𝑜𝑤” po odkrywaniu kolejnych tajemnic pojawia się raczej zagubienie i frustracja. Brakuje tu spójności, która pozwoliłaby w pełni zanurzyć się w historii i zrozumieć motywacje bohaterów.

⤷ 𝐀 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 - 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞. 𝐓𝐨 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲 𝐞𝐥𝐞𝐦𝐞𝐧𝐭, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐰𝐨𝐝𝐳𝐢. 𝑆𝑢𝑡𝑡𝑜𝑛, która powinna być sercem tej historii, jest postacią zaskakująco płytką. Jej reakcje często wydają się nienaturalne lub niewystarczająco rozwinięte, przez co trudno się z nią utożsamić. W obliczu tak dramatycznych wydarzeń - pustego domu, zniknięcia rodziny i obecności zwłok - jej emocje nie są przekonujące ani odpowiednio pogłębione.

⤷ 𝐉𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐠𝐨𝐫𝐳𝐞𝐣 𝐰𝐲𝐩𝐚𝐝𝐚 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐜́ 𝐴𝑎𝑟𝑜́𝑛𝑎, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐭𝐞𝐨𝐫𝐞𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł 𝐛𝐲𝐜́ 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐧𝐲𝐦 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐞𝐦. Zamiast intrygować, jego zachowanie budzi raczej konsternację. Jego motywacje pozostają niejasne, a relacja z 𝑆𝑢𝑡𝑡𝑜𝑛 rozwija się w sposób, który wydaje się wymuszony i niewiarygodny. Zabrakło tu subtelności i stopniowego budowania napięcia między bohaterami - wszystko dzieje się zbyt szybko i bez odpowiedniego uzasadnienia.

⤷ 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐳̇𝐧𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐚 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐳𝐚𝐥𝐞𝐭. Sam pomysł na fabułę jest naprawdę interesujący i ma duży potencjał. Motyw pustego domu, zniknięcia rodziny oraz obecności nieznajomego, który twierdzi, że działa na korzyść głównej bohaterki, mógł stworzyć naprawdę wciągającą historię. Niestety, wykonanie nie dorównuje tej koncepcji.

⤷ 𝑷𝒖𝒔𝒕𝒚 𝑫𝒐𝒎 𝒘 𝑺𝒆𝒘𝒊𝒍𝒍𝒊 𝐭𝐨 𝐨𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐬́𝐜́, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚 𝐛𝐲𝐜́ 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐬𝐲𝐰𝐧𝐚̨, 𝐩𝐞ł𝐧𝐚̨ 𝐳𝐰𝐫𝐨𝐭𝐨́𝐰 𝐚𝐤𝐜𝐣𝐢 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚̨, 𝐚𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐦𝐩𝐨, 𝐜𝐡𝐚𝐨𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐟𝐚𝐛𝐮ł𝐞̨ 𝐢 𝐩ł𝐲𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰 𝐭𝐫𝐚𝐜𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢ł𝐞̨. Zamiast angażującej historii dostajemy coś, co momentami jest trudne do śledzenia i nie wywołuje większych emocji. To jedna z tych książek, które czyta się szybko - ale nie dlatego, że są tak wciągające, tylko dlatego, że wszystko dzieje się zbyt szybko.

ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Profile Image for Magda.
119 reviews7 followers
March 23, 2026
[ współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya ]
Dziękuję za zaufanie 🤍

„Pusty dom w Sewilli” autorstwa Urszuli Borczuch to książka, która miała duży potencjał, interesujący początek, zagadka zaginięcia rodziny oraz atmosfera pięknej, a równocześnie niepokojącej Sewilli. Niestety, wykonanie nie spełnia oczekiwań.

Największym problemem jest nierówne tempo narracji. Początek wygląda obiecująco, lecz potem historia zaczyna się przeciągać, aby w istotnych chwilach zbyt nagle przyspieszać. W efekcie trudno poczuć napięcie, zamiast stopniowego narastania emocji otrzymujemy zamęt i chaos.

Bohaterowie również nie ułatwiają zrozumienia książki. Sutton, będąc główną postacią, często wydaje się nieprzekonywująca, a jej wybory często są nielogiczne. Interakcje między postaciami są powierzchowne i płaskie, a tajemniczy Aarón Ferro zamiast fascynować, czasami denerwuje swoją przewidywalnością.

Styl pisania autorki także jest nierówny. Da się trafić na bardzo ładnie napisany i klimatyczny opis, ale dialogi wszystko psują. Brzmią bardzo sztucznie i mało naturalnie.
Profile Image for Katarzyna Kubiak.
128 reviews2 followers
March 15, 2026
To książka pełna niespodzianek, w której czytelnik szybko zostaje wrzucony w wir wydarzeń. Od samego początku Sutton znajduje się w sytuacji ekstremalnej - pusty dom, zniknięcie rodziny i nieoczekiwane spotkanie z Aarónem Ferro. Historia toczy się dynamicznie, a kolejne odkrycia i tajemnice sprawiają, że ciężko oderwać się od lektury.

Mamy tu kryminał, akcję, a nawet wątki romantyczne. To mieszanka, która momentami była dla mnie trochę chaotyczna i wprowadzała lekki zamęt. Jednak trzeba przyznać, że zwroty akcji zaskakują, a każdy kolejny krok Sutton sprawia, że coraz bardziej angażujemy się w jej losy.

Całość czyta się bardzo płynnie. Autorka ma naprawdę lekkie pióro, pozwalające szybko przebrnąć przez kolejne rozdziały. Historia może wydawać się momentami nieco pokręcona, ale zarówno pomysł na fabułę, jak i jej całokształt oceniam jednak pozytywnie.
Profile Image for Paula.
2 reviews
June 7, 2026
Miałam duże nadzieje czytając opis książki i widząc promocję na stronie wydawnictwa i myślę że to naprawdę miało potencjał, niestety niewykorzystany. Głównej bohaterki po prostu nie da się polubić, relacje pomiędzy bohaterami są bardzo płytkie a sami bohaterowie nie dają się poznać. Pojawiają się błędy logiczne w fabule, brakuje wyjaśnień wydarzeń które miały miejsce w książce. Autorka skupia się na nieistotnych rzeczach zamiast rozwinąć ciekawsze momenty. Język bardzo prosty a dialogi bez polotu. Niestety ale straciłam czas na przeczytanie tej książki.
1 review
March 12, 2026
Ciekawe zagadki, taka w miarę luźna książka na jeden wieczór. Zakończenie nie mój typ ale i tak uważam że 3,5 gwiazdek jest idealne
Profile Image for liv ⋆˚♡₊˙.
347 reviews184 followers
May 7, 2026
𝐏𝐮𝐬𝐭𝐲 𝐝𝐨𝐦 𝐰 𝐒𝐞𝐰𝐢𝐥𝐥𝐢 – 𝐔𝐫𝐬𝐳𝐮𝐥𝐚 𝐁𝐨𝐫𝐜𝐳𝐮𝐜𝐡

[współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya]

𝐐: 𝐁𝐲𝐥𝐢𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲𝐬́ 𝐰 𝐒𝐞𝐰𝐢𝐥𝐥𝐢?

„𝑃𝑜𝑐𝑧𝑢ł𝑎𝑚 𝑛𝑖𝑒𝑠𝑎𝑚𝑜𝑤𝑖𝑐𝑖𝑒 𝑔ł𝑒̨𝑏𝑜𝑘𝑎̨ 𝑤𝑑𝑧𝑖𝑒̨𝑐𝑧𝑛𝑜𝑠́𝑐́. 𝑍𝑎 𝑛𝑖𝑒𝑔𝑜. 𝑍𝑎 𝑡𝑒̨ 𝑐ℎ𝑤𝑖𝑙𝑒̨. 𝑍𝑎 𝑡𝑜, 𝑧̇𝑒 𝑜𝑛 𝑠ł𝑢𝑐ℎ𝑎ł 𝑚𝑛𝑖𝑒 𝑠𝑒𝑟𝑐𝑒𝑚.”

Pierwsza książka Uli strasznie mi się nie podobała, ale druga była zdecydowanie lepsza. Wobec 𝐏𝐮𝐬𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐨𝐦𝐮 𝐰 𝐒𝐞𝐰𝐢𝐥𝐥𝐢 miałam spore oczekiwania, lecz niestety mocno się 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐚𝐫𝐨𝐰𝐚ł𝐚𝐦. Zacznijmy od tego, że zupełnie nie potrafiłam wkręcić się w fabułę i dosłownie przez całą książkę nie uległo to zmianie. Miała ona przeogromny potencjał, dlatego byłam bardzo pozytywnie do niej nastawiona, ale niestety wykonanie nie przypadło mi do gustu. Akcja strasznie 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐣𝐚ł𝐚 oraz miałam wrażenie, że jednocześnie działo się wszystko i nic. Główna bohaterka przeżywała mnóstwo 𝐫𝐚𝐧𝐝𝐨𝐦𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐢, które początkowo nie miały dla mnie sensu, lecz przyznam, że po przeczytaniu większej ilości rozdziałów, część z nich go nabrała. Prawda na temat 𝐳𝐧𝐢𝐤𝐧𝐢𝐞̨𝐜𝐢𝐚 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐲 𝐒𝐮𝐭𝐭𝐨𝐧 została wyjawiona zdecydowanie zbyt szybko, a do tego dość mocno mnie rozczarowała. Spodziewałam się jakiejś większej, bolesnej prawdy, a w moim odczuciu taka nie była. W dodatku reakcja Sutton na informację o jej ojcu była trochę 𝐝𝐳𝐢𝐰𝐧𝐚. Żadnego szoku, smutku, ani jakichkolwiek innych emocji. 😐

𝐒𝐮𝐭𝐭𝐨𝐧 kochała rzucać ciętymi tekstami, które często były trafne, choć też momentami mnie irytowały. Nie jestem pewna, co o niej myśleć. Z jednej strony 𝐛𝐲ł𝐨 𝐦𝐢 𝐣𝐞𝐣 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐳̇𝐚𝐥, gdy pomyślę o przeróżnych sytuacjach, które musiała przeżyć, ale z drugiej strony jakoś nie zdobyła mojej sympatii. Muszę jednak wyznać, że gdy 𝐒𝐮𝐬𝐚𝐧𝐚 i jej przyjaciółki nagle stanęły przeciwko Sutton, zobaczyłam w niej 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 i sytuacje, które niestety przeżyłam. Ta sytuacja trochę zakuła mnie w serce, ponieważ choć początkowo nie wiedziałam, czy można ufać Susanie, z czasem 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐥𝐮𝐛𝐢ł𝐚𝐦, a następnie mnie rozczarowała. Natomiast warto pochwalić główną bohaterkę za jej 𝐠𝐮𝐬𝐭 𝐦𝐮𝐳𝐲𝐜𝐳𝐧𝐲, który wiem, że również jest gustem autorki. 😚🎶

Nie oczekiwałam i nawet zbytnio nie chciałam od tej książki 𝐰𝐚̨𝐭𝐤𝐮 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨, a jednak chyba okazał się jej lepszą częścią. Od razu polubiłam 𝐍𝐞𝐫𝐨́𝐧𝐚 i z każdym rozdziałem zdobywał coraz więcej mojej sympatii. Dodał fajnego światła do fabuły, a na pewno życia głównej bohaterki, choć muszę wyznać, że nie wyczułam sporej chemii między nimi. Kolejnym plusem jest to, że pewna cecha Sutton kilkukrotnie wywoła uśmiech na mojej twarzy. Chodzi o maleńką pierdołę, czyli jej 𝐦𝐢ł𝐨𝐬́𝐜́ 𝐝𝐨 𝐡𝐞𝐫𝐛𝐚𝐭𝐲 𝐳 𝐦𝐥𝐞𝐤𝐢𝐞𝐦. Dosłownie trzy miesiące temu randomowo stwierdziłam, że zrobię sobie typową British Tea i od tamtej pory rzadko piję coś innego. Natomiast wróćmy do istotniejszych zalet tej książki, czyli na przykład tego, że zupełnie nie wiedziałam, komu ufać, co jest dla mnie świetną wiadomością! 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚 𝐧𝐚𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐰 𝐠ł𝐨𝐰𝐢𝐞, zapanował tam chaos, a przez zwroty akcji nie wiedziałam, czego dalej oczekiwać. Skoro już o plot twistach mowa, ten jeden pod koniec książki był naprawdę fajny i zupełnie się go nie spodziewałam! 🖤

Przez całą lekturę mocno 𝐦𝐞̨𝐜𝐳𝐲ł𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 i w pewnym momencie nawet chciałam dać DNF’a. Nie wiem, czy jest to kwestia mojej zmiany gustu czy po prostu 𝐠𝐨𝐫𝐬𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐨𝐤𝐫𝐞𝐬𝐮 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨, ale jest to trzecia książka pod rząd, która otrzymała ode mnie 1,5 ☆, więc może kryje się za tym jakiś głębszy powód… Oczywiście pamiętajcie, że 𝒌𝒂𝒛̇𝒅𝒚 𝒋𝒆𝒔𝒕 𝒊𝒏𝒏𝒚, więc mimo że mi ta pozycja nie przypadła do gustu, może wam się spodoba! 🤍

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
Profile Image for Dabrowski.ii.
49 reviews
April 12, 2026
Sam pomysł na fabułę był dobry- niezbyt oryginalny - ale dobry. Wykonanie jednak było niemniej tragiczne; zbyt mieszane tempo narracji, akcja pędząca tak, że nie szło się dobrze wciągnąć i poznać do bohaterów, no ale przede wszystkim: LUKI FABULARNE.

Nie spodziewałem się że w książce wydanej przez jedno z topowych wydawnictw w Polsce będzie aż tak źle. Trzeba zapełnić lukę w fabule? Dajmy tam ADOPCJĘ KRÓLIKÓW I UCZYŃMY TO GŁÓWNYM WĄTKIEM PRZEZ 70 STRON. Sounds like fun.

Seriously, kto to czytał i stwierdził: ej dobra jestem na stronie 150, wszystko już wiem jako czytelnik nie ma żadnego haczyka, który by dalej zachęcał mnie do czytania… oooo ale jest adopcja królików omg ale super!

Nikt.

Ostatnie 18 rozdziałów to była MĘKA. Gdyby nie to, że w tym roku mam zamiar nie robić Dnf’ow, to ta książka leżałaby u mnie na półce przez dluuuuugi czas.

To jednak da się *jakoś* przeżyć.

Gorzej z Aaronem przez dwa a i tym Neronem. Serio, pani Urszulo, nie potrzebuje przypomnienia w każdym rozdziale o tym jaki to Aaron nie jest złym i toksycznym przemocowcem, ani zaznaczania (również w każdym rozdziale) jaki to Neron nie jest słodki, świetny, slodkopierdzacy i kolorowy. Bruh. Czułem, ze czytałem listę rzeczy, jakie to nie wspierałyby tezy, że Neron to green flag ( na którego tryhardowo był kreowany), a nie kryminał, na jaki się zapowiadało.


Daję dwie gwiazdki, bo to serio miało potencjał, zmarnowany, ale potencjał.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews