Cooper zafundował mi absolutnie fascynującą podróż przez karty historii, a do tego zaprezentował historię cywilizacji w sposób bardzo poukładany, bo od momentu ich narodzin, przez rozkwit, aż do często dramatycznego upadku. Mnie kupił absolutnie ukazany obraz procesów społecznych, gospodarczych i kulturowych, które kształtowały bieg dziejów.
Zawsze w literaturze historycznej mam obawy co do języka, że może okazać się zbyt trudny, co skomplikuje mi odbiór książki, jednak Cooper i jego sposób narracji zdecydowanie zrozumienie i cieszenie się lekturą ułatwili. Co jeszcze warte odnotowania to fakt, że autor wplatając anegdoty sprawia, że w natłoku szczegółowych informacji książka nie nuży, a wręcz przeciwnie zachęca do dalszej eksploracji poznawanych zagadnień cywilizacyjnych.
Co mnie niezmiernie ucieszyło podczas czytania to fakt, że książka nie ograniczyła się jedynie do opisu wielkich imperiów, bo z niezwykła precyzja przedstawia analizy mechanizmów, które są w stanie doprowadzić do rozkwitu jak i upadku. Cooper to wszystko starał się uszeregować i pokazać, jakie konkretnie czynniki sprawiły, że fana cywilizacja się wznosiła lub upadała.
Warte odnotowanie jest również to, że pisarz chcąc stworzyć maksymalnie precyzyjny obraz danej cywilizacji posiłkuje się danymi z historii, archeologii, antropologii oraz teorii cywilizacyjnych i właśnie to sprawia, że przedstawiony obraz jest niemal kompletny. Smaczku całek książce dodaje fakt, że można odszukać wiele analogii z przeszłości w obecnej sytuacji geopolitycznej, ale nie chce nikomu wróżyć upadku.
Książka foruje dość prostą, ale niezwykle ważna prawdę, mianowicie aby lepiej i pełniej postrzegać teraźniejszość i przyszłość kluczowe jest zrozumienie czynników historycznych i wydarzeń z przeszłości. „Utracone cywilizacje” są dla mnie niesamowicie rzeczowym i rzetelnym studium historycznym, ale również bogatą analizą mechanizmów społecznych. Fenomenalna publikacja.