W książce poświęconej działaniom „partyzantów” skupionych wokół Mieczysława Moczara, prof. Paweł Machcewicz rekonstruuje próbę stworzenia przez nich nośnej społecznie propozycji ideowej, która łączyła nacjonalizm i antysemityzm, a także eksploatowała polską historię i tradycję narodową.
Autor śledzi, na ile typ patriotyzmu propagowany przez Moczarowców wpisywał się w zakorzenione społecznie wcześniejsze wzory mentalne i ideowe (antysemityzm, tradycję endecką), przygląda się recepcji ich działań i zastanawia, jak mocno dziedzictwo tego ruchu ma wpływ na kształt współczesnej debaty publicznej w Polsce.
„Partyzantów” można [uznać za] poprzedników, a na polskim gruncie także prekursorów współczesnego populizmu w jego wersji nacjonalistycznej: chętnie odwołuje się on do narodowej tożsamości i historii, eksploatuje lęki przed zagrożeniami zewnętrznymi, ale także wrogami w obrębie własnej wspólnoty, przeciwstawia «zdrową» większość narodu, „zwykłych ludzi”, skorumpowanym i wynarodowionym elitom. Współczesne Europa i świat pełne są ruchów politycznych, które zdobyły władzę albo o nią walczą, posługując się taką właśnie retoryką. (fragment książki)
Solidna historyczna robota, bez dwóch zdań, ale po pierwsze z nieco mylącym podtytułem (trochę jednak mało tu samego Moczara, a i jego "partyzanci" z aparatu też reprezentowani są wybiórczo), a po drugie - w porównaniu ze starannym przedstawieniem urabiania gruntu pod kampanię 1968 roku - jej koniec, polityczna klęska Mietka, zaprezentowany jest mocno skrótowo i po łebkach. Szkoda. Czyta się jednak bardzo dobrze.