Doktor Honorata Hill to ceniona terapeutka, która pomaga pacjentom mierzyć się z traumą. Sama jednak od lat skrywa własne koszmary – jako nastolatka padła ofiarą brutalnego gwałtu. Wydawało jej się, że przeszłość ma za sobą. Do czasu.
Kiedy w jej gabinecie pojawia się Agnieszka, zgwałcona podczas pobytu w USA, w Honoracie odżywa pragnienie zemsty. Aby je zrealizować, postanawia zmanipulować jednego z pacjentów – niepozornego, zakochanego w niej młodego mężczyznę.
Ale nic nie przebiega zgodnie z planem. Czy chłopak naprawdę jest tak bezbronny, jak myślała? Co się dzieje, gdy ci, którym powierzamy sekrety, skrywają własne demony?
Doktor Hill wkroczyła na drogę bez odwrotu. A zemsta rzadko smakuje tak, jak sobie wyobrażamy…
"Wszyscy piją, czemu ona miałaby być wyjątkiem? Alkoholizm był niemal sportem narodowym, a ona była przecież patriotką"
Słabiutki thriller psychologiczny. Głupia, naiwna, bezmyślna terapeutka, której nie da się lubić, nie da się współczuć, pakuje się na własne życzenie w sytuacje bez wyjścia. Ba, samodzielnie wymyśla te prymitywne intrygi. Fabuła zawiera bardzo dużo, właściwie same, pechowe zbiegi okoliczności. Stylistyka pozostała rewelacyjna, ale pomysł na książkę bez finezji, którą odznacza się autorka.
„Terapia” Soni Rosy to mroczny i nieprzewidywalny thriller psychologiczny poruszający trudne tematy. Nieprzepracowane traumy z przeszłości rezonują, oddziałując na życie, na relacje, na wszystko. Autorka skupia się na psychice człowieka w kryzysie z przeszłości, pokazując jak łatwo, nawet terapeuta może zatracić się w potrzebie zemsty.
Książka wyróżnia się obrazowym przedstawieniem przemocy, wzbudzając w czytelniku silne emocje, okresowo niepokój, napięcie, a jednocześnie prowokując do refleksji nad naturą sprawiedliwości. Momentami jednak dało odczuć się brak realizmu, a szczególnie sceny prowadzonych terapii były przerysowane. Tutaj niestety duży minus. Język, styl, podejście, brak profesjonalizmu, jakimi wyróżniała się główna bohaterka- terapeutka, w rozmowach ze swoimi pacjentami był odrzucający. Niestety takie podejście do tematu jest dość infantylne, a wiemy że książki czytają różni ludzie, z różnymi problemami, a takie przedstawienie terapii, może zostać odebrane negatywnie.
Po przeczytaniu mam wewnętrzny dylemat. Z jednej strony książka trzymająca w napięciu, poruszająca trudne tematy, a z drugiej strony czuć jakąś płytkość, obojętność, przerysowaną dramaturgię nie popartą emocjami. Coś mi tu nie gra, książka jakby pisana z automatu, nie budująca emocjonalnej głębi w czytelniku.
"Terapia" to thriller psychologiczny o traumie, zemście, sile psychiki, manipulacji i ludzkich sekretach. Chociaż nie wiem, czy bardziej nie zakwalifikowałabym tej powieści jako obyczajowej, z dobrze rozbudowananą warstwą psychologiczną niż thriller jako taki. Autorka zdecydowanie zadbała o zarysowanie tła psychologicznego każdej z postaci niemniej mimo wszystko wiele zachowań bohaterki było dla mnie niespójnych i nielogicznych przez co tylko wzdychałam i przewracałam oczami w trakcie czytania, i tu muszę postawić kropkę, bo nie chcę się za bardzo rozwijać, żeby nie psuć frajdy z czytania tym którzy lekturę mają jeszcze przed sobą.
Jednak pomimo dość ciężkiego tematu, denerwującej głównej bohaterki i nie do końca logicznych dla mnie zachowań książkę czyta się błyskawicznie i bez większego wysiłku. Co więcej sam pomysł na fabułę uważam za świetny i ma ogromny potencjał, a co w sumie najważniejsze to "Terapia" wzbudza sporo emocji jednak ostatecznie sposób poprowadzenia tej historii mnie do siebie nie przekonał.
Dzisiejsza recenzja to taki lekki spojler który dotyczy książki „Terapia” To przejmujący thriller psychologiczny, który bada granice ludzkiej wytrzymałości, siłę traumy oraz pragnienie sprawiedliwości, które może przerodzić się w obsesję. To było moje pierwsze spotkanie z autorką, ale zdecydowanie nie ostatnie. Przedstawiam wam Honoratę Hill, doświadczoną terapeutkę, która od lat pomaga innym zmierzyć się z przeszłością. Dla swoich pacjentów stanowi oparcie i autorytet, jednak sama nosi w sobie potężną ranę. W młodości została brutalnie skrzywdzona i to tak jak w obecnym świecie najbardziej skrzywdzić potrafi rodzina lub ich znajomi. Wiadomo, że jedni potrafią lub starają się jakoś żyć dalej, lecz nie każdemu udaje się wyjść na prostą (jaka by nie była) dla innych tak jak dla naszej bohaterki nie ma znaczenia, ile czasu minęło, wspomnienia tamtego dnia wciąż do niej wracają. Honorata nauczyła się żyć z bólem, ukrywając go pod maską profesjonalizmu i spokoju, ale wewnętrznie toczy od dawna walkę z samą sobą. Przełomowym momentem okazuje się spotkanie z nową pacjentką, Agnieszką, kobietą po dramatycznym gwałcie. Jej historia staje się dla Honoraty lustrem przeszłości, budząc w niej nie tylko empatię, lecz także gniew i chęć odwetu. To tylko początek tego co was czeka a uwieźcie tego jest tyle że głowa mała. Gdzie są granice etyki zawodowej i czy może być przekroczona przez terapeutę? Czy terapeuta nie powinien być przykładem dla swoich pacjentów? Czy może angażować w swoje życie pacjentów? To, co miało być terapią, powoli zamienia się w niebezpieczną grę emocji, manipulacji i zacierających się granic między dobrem a złem. W pewnym momencie nie mogłam ogarnąć co jest prawdą, manipulacja itp. Według mnie autorka w niezwykle sugestywny sposób ukazuje, jak cienka bywa linia między ofiarą a katem. Mega plusem według mnie jest to, że autorka nie boi się trudnych tematów, opisując m. in. gwałt, poczucie winy, bezradność oraz desperackie próby odzyskania kontroli nad własnym życiem. To historia, która boli, ale także zmusza do refleksji nad tym, jak trauma potrafi kształtować człowieka i jak bardzo może wpłynąć na jego decyzje. „Terapia” wyróżnia się psychologiczną głębią i emocjonalnym napięciem. Każdy rozdział to krok w stronę prawdy, która nie zawsze przynosi ukojenie. Honorata Hill jest postacią niejednoznaczną silną i wrażliwą zarazem, zranioną, ale zdolną do współczucia. To bohaterka, którą łatwo zrozumieć, choć trudno całkowicie usprawiedliwić. Polecam sięgnąć po tę książkę, ponieważ to nie tylko historia o zemście, ale przede wszystkim opowieść o ludzkiej psychice, granicach moralności i o tym, jak trudno uleczyć samego siebie. Sonia Rosa tworzy fabułę pełną napięcia, w której nic nie jest oczywiste, a każdy bohater skrywa własne demony. Zdecydowanie lektura, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. To emocjonalny, momentami wstrząsający portret kobiety zniszczonej przez przeszłość, próbującej odzyskać poczucie sprawiedliwości w świecie, który dawno przestał być sprawiedliwy. Autorka udowadnia, że największe dramaty nie zawsze rozgrywają się na sali sądowej czy w ciemnych zaułkach czasem toczą się w ciszy gabinetu terapeutycznego i w umyśle człowieka, który nie potrafi zapomnieć, porusza, skłania do refleksji i pozostaje w czytelniku na długo po zakończeniu lektury. Mocna, niepokojąca i prawdziwa, idealna dla tych, którzy w literaturze szukają nie tylko emocji, ale i prawdy o ludzkich słabościach.
•• Czasami wystarczy szepnąć… i zobaczyć, co się wydarzy ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
Thrillery to ostatnio jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Jesienią chętniej sięgam po takie książki. Szczególnie, gdy są tak dobre jak "Terapia. Już na samym początku zaintrygował mnie opis tej książki i wiedziałam, że na pewno po nią sięgnę.
„Terapia” Soni Rosy to mroczny thriller psychologiczny, który zagłębia się w psychikę terapeutki. Honorata Hill na codzień pomaga swoim pacjentom zmierzyć się z traumą. Jednak nie dopuszcza do siebie myśli, że sama potrzebuje pomocy, ponieważ nie przepracowała nadal swoich traum i nie wyleczyła się ze złych doświadczeń, jakie miały miejsce w jej młodości. Gdy pewnego razu w jej gabinecie zjawia się kobieta, która również została wykorzystana se*sualnie, w Honoracie na nowo odżywają stare rany. Tak rodzi się w jej głowie plan zemsty, do którego będzie próbowała zmanipulować jednego ze swoich pacjentów. Ale nic nie przebiegnie zgodnie z planem… Doktor Hill wkroczyła na drogę bez odwrotu. A zemsta rzadko smakuje tak, jak sobie wyobrażamy…
Bardzo ciekawym doświadczeniem było tak jakby siedzieć w mózgu Honoraty i „podsłuchiwać” jej myśli, które momentami były nie na miejscu i budziły przerażenie, a czasami nawet ogromny szok. Z jednej strony można było jej współczuć, jednak motywy jakimi się kierowała były dla mnie niedopuszczalne.
Książka jest naprawdę cieniutka, jednak akcja jaka się w niej rozgrywa jest bardzo zaskakująca. Historia z każdą stroną nabiera tempa i sprawia, że ciężko jest się oderwać od lektury. Podczas czytania ciągle odczuwałam niepokój i naprawdę bałam się tego, co może się wydarzyć na następnej stronie, ale pomimo tego, książka bardzo mnie wciągnęła i nie mogłam odłożyć jej na bok, dopóki nie poznałam finału. Tą historią autorka uświadamia jak cienka jest granica pomiędzy etyką zawodową, a własnymi motywacjami, które spowodowały, że Honorata posunęła się do takich czynów.
„Terapia” to zdecydowanie szokująca powieść. Moim zdaniem każdy powinien ją przeczytać! Ja serdecznie polecam, bo książka jest naprawdę mroczna. Czyta się w ekspresowym tempie, ponieważ z rozdziału na rozdział czuje się ogromne zainteresowanie historią jak i bohaterami i po prostu nie można się oderwać od lektury. Przynajmniej tak było w moim przypadku, nie mogłam zrobić nic innego dopóki nie poznałam zakończenia. 📖 To idealna pozycja na jeden leniwy wieczór! Jak już zaczniecie czytać to nie będziecie w stanie się oderwać 🔥
Dziewczyno ogarnij się! Pakujesz się w bagno, z którego nie ma odwrotu! - chciałam krzyknąć do bohaterki „Terapii” Soni Rosy.
Autorka w luźniej rozmowie potwierdziła, że jej bohaterka „lekko się odkleiła”. Ale kto lubi nudne i przewidywalne postaci, zwłaszcza w thrillerach. I ostatecznie potwierdza się przysłowie, że kto z kim przestaje - takim się staje, a Honorata Hill jest przecież psychoterapeutką obcującą na co dzień z różnymi przypadkami. Może mieć znaczenie i to, że wybrała ten zawód bez przekonania - trochę na żądanie ojca, by została lekarzem, trochę mu na przekór - bo według zadufanego w sobie kardiologa sesje z pacjentami to w końcu „żałosne pierdo…enie o niczym”.
Czy może dziwić, że przestając w towarzystwie osób silnie zaburzonych, z toksycznymi relacjami rodzinnymi i traumą z dzieciństwa, która nie tyle rzuciła cień, a pogrążyła w mroku jej życie stanęła na równi pochyłej, z której można było jedynie stoczyć się w szybkim tempie?
Mówią, że szewc bez butów chodzi, ale jak dowodzi ta historia, terapeuta również, bo Honorata nieprzepracowaną traumę najpierw zamiata pod dywan własnych emocji, a później daje jej przejąć nad sobą totalną kontrolę. Już jako nastolatka „odkrywa, że na świecie żyją dwa rodzaje ludzi – drapieżcy i ofiary. A ona już nigdy nie zamierza być ofiarą. Nigdy więcej. Już nie.” Ale nie spodziewa się, że są drapieżniki bardziej przebiegłe i bezlitosne niż ona.
Czy ta historia mogła się zdarzyć? Życie potrafi zaskakiwać, a ludzie tym bardziej, ale nie da się ukryć, że jest nieco przerysowana. To jednak był dla mnie mało istotny element, bo tę powieść po prostu pochłonęłam żarłocznie niczym ulubioną chałwę po miesiącu postu. Jej dynamika, zwroty akcji i bezkompromisowe pióro Autorki trzymały mnie w napięciu i gorączkowym wyczekiwaniu do ostatniej strony. I ta powieść jest naprawdę mocna – pod względem wyrazistych obrazów, które zostają w głowie, zachowań bohaterów, które możemy uznać czasem za kontrowersyjne i języka dosadnego, prowokującego i dopasowanego do fabuły niczym rękawiczka do dłoni.
I zastanawiałam się, czy zdradzić, że zakończyłam czytać z uśmiechem na ustach, bo całość ewidentnie do radości nie skłania i mnie samej wydało się to trochę odklejone (kto z kim przestaje…),ale doszłam do wniosku, że uśmiech był wynikiem zadowolenia z fascynującego czasu, jaki spędziłam z powieścią i tego się trzymajmy.
Czytałam skrajne opinie jeśli chodzi o ten tytuł. Przeczytajcie więc, co sama o nim sądzę. To było moje trzecie spotkanie z piórem tej autorki, bardzo chętnie sięgam po jej książki, uważam że ma niebywały talent do mieszania nie tylko na kartach powieści, ale i w umyśle czytelnika. Zacznijmy od tego, że po jej powieściach nie mamy pojęcia czego możemy się spodziewać. Tutaj zawsze może wydarzyć się coś dużego, niespodziewanego, coś co zupełnie zmieni bieg historii i nasz pogląd na całą sytuację, czasami wręcz szalonego i niemożliwego, może nawet przekoloryzowanego? Ale właśnie takie są książki tej autorki. I chociaż zgodzę się, że tym razem może trochę wszystkiego było za dużo, to mi i tak się podobało, zostałam wciągnięta w wir tych wydarzeń już czytając prolog i zupełnie nie mogłam oderwać się od tej pozycji. Była szalenie ciekawa pod wieloma względami, przede wszystkim pierwszy raz czytałam książkę w której terapia byłaby tak dokładnie i szczegółowo opisywana. Podobało mi się też pokazanie relacji rodzinnych, były toksyczne, trudne do zrozumienia, ale pisarka próbowała pokazać nam wszystko, dokładnie je zgłębić, wyjaśnić dlaczego każdy zachowuje się tak a nie inaczej i to było naprawdę intrygujące. A co najważniejsze, w życiu nie domyślałam się że ta historia może się tak skończyć! Dawno nie czytałam zakończenia, które tak bardzo by mnie zaskoczyło. Jedno jest pewne, w tej opowieści nikt i nic nie jest oczywiste, dzieje się bardzo dużo i szybko, tajemnica goni sekret, momentami jest brutalnie i przerażająco, ja po prostu lubię to pióro i te pomysły na fabułę.
To moja druga książka od autorki i drugi raz stwierdzam, że autorka tworzy historie, które wywołują ogromne emocje podczas lektury. . Mamy ochotę wstrząsnąć bohaterami, nakrzyczeć na nich pytając: co jest z Wami?!🔥 A w dodatku poraz drugi mam sytuację, gdzie nie polubiłam ani jednego z bohaterów i ciężko było mi życzyć im dobrze. Zachowywali się absurdalnie, podejmowali głupie decyzję, a główna bohaterka, terapeutka, zachowywała się nieprofesjonalnie i ciężko uwierzyć, że taka osoba miała uznanie wśród pacjentów🫣 . Ale myślę, że w tym wszystkim właśnie o to chodziło: ✨żeby emocji było ogrom, ✨żeby czytelnik myślał stale o tej historii, a do tego nie mógł oderwać się od lektury. . Jednak muszę się do czegoś przyczepić. Mianowicie zdecydowałam się na książkę w wersji audio, a lektorka była tragiczna. Coś niesamowitego... Nie oceniam książki na jej podstawie, ale gdyby tak było to odradzała bym wszystkim. . Polecam 🔥
Ta książka po prostu nie trafiła w mój gust czytelniczy - zmęczyłam się, czytając. Najwyraźniej potrzebuję jednak choć jednego bohatera, który wzbudza we mnie sympatię, a tego zdecydowanie brakuje w tej opowieści.
Szalona fabuła, psychopatyczna terapeutka która manipuluje swoimi pacjentami. Zabawa była przednia! Lektorka audiobooka świetna, Dominik w interpretacji pani Ewy Abart to był majstersztyk ☺️
Książka opowiada o kobiecie, która rozpoczyna terapię, by zmierzyć się z własnymi lękami i trudnościami w relacjach osobistych. Niestety, fabuła jest przewidywalna, a rozwój wydarzeń nie zaskakuje. Postaci są płaskie, a ich decyzje i emocje nie angażują czytelnika. Opisy sesji terapeutycznych oraz introspekcji bohaterki często wydłużają akcję, przez co lektura staje się monotonna i mało wciągająca.
This entire review has been hidden because of spoilers.