W tej walce o miłość najsilniejszym mięśniem okaże się serce.
On – trener personalny, liczący makro nawet w liściu sałaty. Ona – reporterka, mająca chrapkę na wybuchowy materiał.
Uczucie, które rodzi się między nimi, podkręca metabolizm bardziej niż jakikolwiek spalacz tłuszczu. Życia Kajtka i Hanki wywracają się do góry nogami. Ich relacjato nie szejk proteinowy, a koktajl Mołotowa– prawdziwa wybuchowa mieszanka: problemów natury intymnej, napalonych koleżanek i… fascynacji rekinami. Tego jeszcze nie próbowali!
Zastrzyk Miłości to historia, która wyciśnie łzy – śmiechu i wzruszenia – nawet z osiedlowego mistrza martwego ciągu.
Komedia romantyczna również dla tych, którzy nie znoszą komedii romantycznych.
Zajmował się wieloma rzeczami: był dziennikarzem telewizyjnym, zarządcą nieruchomości, handlowcem, wokalistą w kapeli hardcore punk oraz radnym miejskim. Obecnie razem z narzeczoną prowadzi firmę, a większość wolnego czasu spędza na wprowadzaniu się w stan euforii za pomocą butów do biegania i kilogramów żelastwa do przerzucenia. Jak nie śpi, to czyta, a jak nie czyta, to gra na konsoli: zdecydowanie za długo.
Autor świetnie przyjętej debiutanckiej Trzydziestki oraz Dwudziestki. W 2023 roku Wydawnictwo SQN wyda trzecią książkę autora, zatytułowaną Ataraksja.
Gdyby klasyczna polska komedia mogła być książką, to byłoby właśnie tą książką.
Jeśli myślisz, że romans z trenerem personalnym to przepis na przewidywalną historię, to... cóż, Tomasz Żak właśnie po to napisał tę książkę, żeby dość dosadnie wyprowadzić nas z błędu.
Hania - samotna mama i dziennikarka z talentem do wpadania w kłopoty - wpada na Kajtka, perfekcyjnie umięśnionego trenera (a nawet bardziej umięśnionego niż mogłoby się nam zdawać), który ma plan na wszystko. No, może z wyjątkiem tego, jak poradzić sobie z kobietą, która zadaje za dużo pytań i potrafi rozbroić jego ego jednym zdaniem. To co miało być tylko zawodową współpracą, zamienia się w komedię emocji, nieporozumień i całkiem szczerych uczuć - czyli życie samo w sobie, tylko z lepszym dialogiem.
Według mnie autor świetnie żongluje humorem i codziennością - zamiast cukierkowej historii dostajemy ciepłą, życiową opowieść o tym, że miłość nie zawsze przychodzi w idealnym opakowaniu (czasem w dresie i z zakwasami po siłowni).
Postacie są zwykłymi ludźmi - z marzeniami, frustracjami i tym cudownym chaosem, który sprawia, że trudno się od nich oderwać.
Dla mnie ta książka jest książką, która nie udaje wielkiej literatury - i dlatego właśnie działa. Uważam, że każdy z nas potrzebuje czasem lekkiego literackiego detoksu: trochę śmiechu, trochę wzruszeń i przypomnienia, że nasze niedoskonałości też potrafią być urocze.
Reasumując - książka na poprawę humoru (bez recepty).
Osiem odcinków audioserialu, dostępnych na stronie Legimi, wysłuchałam ciurkiem - przemieszczając się pomiędzy różnymi miejscami na iPhonie podłączonym do słuchawek oraz w domu na iPadzie. I nie było to korzystne wrażenie.
Owszem, treść, łącznie ze sporą dozą dydaktyki, jest dość ciekawa. Z jednej strony ilustruje wpływ sterydów nie tylko na niszczenie męskiego organizmu, także zagrożenie wplątania się w działalność przestępczą. Z drugiej zaś ukazuje żałosny obraz polityka-hipokryty ukrywającego swą seksualną orientację. Przy czym dialogi są dobre, miejscami bardzo zabawne, szczególnie z udziałem głównych postaci: Kajetana, trenera fitness, Hanki, dziennikarki śledczej, i jej pięcioletniego synka, Pawełka.
Nie mam też zastrzeżeń do głosów lektorów. Jednak produkcja audio jest fatalna. Odgłosy tła bez względu na to, gdzie do poszczególnych scen dochodzi, są do przesady przewidywalne a przez to namolne, na dodatek często tak głośne, że po prostu zagłuszają wypowiedzi, szczególnie dziecka. Przynajmniej na moich urządzeniach - skądinąd regularnie używanych do słuchania audiobooków - tak było.
Tymczasem wydawcy sugerują, że to dopiero pierwszy sezon audioserialu. Dziękuję, ale w tej formie już nie skorzystam. Mimo że sceneria, czyli Poznań i jego okolice, stanowiły dla mnie dodatkową atrakcję.