Nie każdy bohater nosi mundur. Nie każdy zdrajca kryje się w cieniu.
Drugi tom wojennego cyklu z Antonim Fischerem.
Dynamiczny, pełen napięcia kryminał szpiegowski i opowieść o moralnych kompromisach, lojalności wobec ojczyzny i dramatycznych wyborach jednostki w czasie wojny.
Poznań 1939. Na ulicach okupowanego miasta nie ma miejsca na złudzenia – każdy gest, każde spojrzenie może oznaczać śmierć. Fischer, dla Polaków zdrajca w niemieckim mundurze, w rzeczywistości działa jako agent polskiego podziemia. Jego misja stawia go w coraz trudniejszym położeniu – musi lawirować między bezlitosnym aparatem nazistowskiej machiny a rodakami, którzy gotowi są wydać na niego wyrok.
Równolegle ważne zadanie przypada Anatolowi Grubińskiemu, poznańskiemu kasiarzowi i przedsiębiorcy, który kradnie teczkę z dokumentami, nie wiedząc, jak wielkie mają one znaczenie dla losów wojny. Wraz z dawnym znajomym Józefem Zielonką podejmują ryzykowną współpracę z polskim wywiadem. Ich działania krzyżują się z brutalnym światem okupanta, którego symbolem jest untersturmführer Klaus Lidtke, szef poznańskiego Gestapo, bezwzględny w szerzeniu niemieckiego terroru.
W brutalnym świecie wojny, gdzie strach, aresztowania i egzekucje przeplatają się ze szpiegowską grą i konspiracją, zwykli ludzie stają się bohaterami lub zdrajcami.
Dzisiejsza recenzja dotyczy „Krwi nie odmówi nikt” autorstwa Ryszarda Ćwirleja. Według mnie to mocny wciągający kryminał historyczny, który przeniesie nas, czytelników, do jednego z najtrudniejszych momentów polskiej historii – pierwszych miesięcy niemieckiej okupacji. Autor po raz kolejny udowadnia, że doskonale łączy sensacyjną fabułę z tłem historycznym, a jednocześnie potrafi opowiadać o wojnie w sposób ludzki, poruszający i pełen napięcia. Akcja rozgrywa się w Poznaniu, który po 1939 roku staje się miastem strachu, donosów i brutalnych rządów Gestapo. W tej rzeczywistości nic nie jest jednoznaczne, a granica między bohaterstwem a zdradą bywa niezwykle cienka. Autor ukazuje okupację nie przez pryzmat wielkich bitew, lecz poprzez codzienne wybory zwykłych ludzi, którzy muszą zdecydować, jak daleko są w stanie się posunąć, by przeżyć. Jednym z głównych bohaterów książki jest Antoni Fischer – były polski policjant, który oficjalnie pracuje dla niemieckich władz. Dla wielu Polaków jest zdrajcą, kimś, komu nie można ufać. Jednak pod tą maską kryje się człowiek uwikłany w niebezpieczną grę, działający na rzecz polskiego podziemia. Fischer porusza się po świecie pełnym podejrzeń, gdzie jeden fałszywy ruch może kosztować życie. Jego losy stanowią jeden z najmocniejszych punktów powieści, ponieważ autor pozwala czytelnikowi zajrzeć w jego myśli i wątpliwości, ukazując, jak wielką cenę płaci się za życie „między dwoma światami”. Równolegle rozwija się wątek zwykłych ludzi, którzy przez przypadek zostają wciągnięci w sprawy znacznie większe od nich samych. Odnalezione dokumenty, tajemnicze spotkania i narastające zagrożenie sprawiają, że drobne decyzje zaczynają mieć ogromne konsekwencje. Te poboczne historie świetnie uzupełniają główną fabułę i pokazują, że w czasach wojny nikt nie pozostaje naprawdę z boku. Pomimo trudnego tematu, nie jest to lektura przytłaczająca – pojawiają się momenty refleksji, ale także fragmenty, które trzymają w napięciu i zachęcają do dalszego czytania. Nie znam pierwszego tomu, więc dla mnie wszystko było zrozumiałe. Oczywiście teraz mam ogromną chęć nadrobienia i poznania kontekstu tych sytuacji, dlatego zamierzam sięgnąć po wcześniejsze części, a Was zachęcam do odkrycia tej serii. Według mnie autor doskonale balansuje między akcją a tłem obyczajowym, dzięki czemu okupacyjny Poznań staje się niemal namacalny. „Krwi nie odmówi nikt” to nie tylko kryminał czy powieść sensacyjna. To również opowieść o lojalności, strachu, odwadze i granicach, jakie człowiek jest w stanie przekroczyć w imię przetrwania lub wyższych wartości. Autor stawia pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi i zmusza nas, czytelników, do zastanowienia się, jak sam zachowałby się w podobnej sytuacji.
Drugi tom wojennego cyklu obejmuje pierwsze miesiące niemieckiej okupacji, do przełomu 1939/1940. W noc sylwestrową polscy patrioci - kilkoro z nich, w większości znanych z poprzedniego tomu, zdążyło już zawiązać poznańską grupę ZWZ - w spektakularny sposób niweczą misterny plan gestapo, mający doprowadzić do kolejnych krwawych represji na Polakach.
Bo choć zajęcie przez Niemców Poznania - w odróżnieniu, na przykład, od Bydgoszczy - przebiegło bezkrwawo, rządy na ziemiach, nazywanych przez okupantów odzyskanymi, bynajmniej mniej brutalne niż w innych częściach okupowanej Polski nie były. Po katastrofie kolejowej, w której zginął m.in. czternastoletni syn gauleitera Arthura Greisera, dwudziestu przypadkowo zatrzymanym przez gestapo kolejarzom i pasażerom groziłaby wszystkim niechybna śmierć, gdyby nie …
Polscy mieszkańcy Reichsgau Posen - oprócz Poznania miejscem akcji powieści jest też Birnbaum, czyli Międzychód - są, jak wszyscy, rozgoryczeni ucieczką rządu RP lecz nadal żyją nadzieją na francuską odsiecz, teraz - wiosenną. Jednak ci, z których perspektywy obserwujemy rozwój wydarzeń, nie zamierzają czekać na pomoc bezczynnie, a swoich antyokupacyjnych działań nie ograniczają jedynie do tzw. małego sabotażu. Mają swojego człowieka w niemieckim mundurze, czyli Antona Fischera, obecnie funkcjonariusza niemieckiej kripo, który zręcznie potrafi przechytrzyć zwyrodnialców z gestapo. A złodziejskie umiejętności Tolka Grubińskiego i jego ferajny, do której dołącza charakterna panna Łucja „Paluszek”, okazują się niezastąpione nie tylko w docieraniu do ważnych dokumentów, także w tropieniu sprzedajnych wtyczek. Mamy więc pokazowe, trzymające w napięciu akcje, nie wszystkie stuprocentowo udane, opisywane zresztą bez romantycznego zadęcia czy patosu, za to z dbałością o typowo ćwirlejowsko-wielkopolski klimat.
Historia samego Fischera, szczególnie jego promotor z okopów wielkiej wojny, wydały mi się nieco przedobrzone. Nie wiem też, dlaczego redakcja audiobooka - skądinąd dobrze czytanego przez Adama Cywkę - zmieniła imię żony Fischera z Ursuli na Martę (sprawdziłam, w tekście ebooka pozostała ona, tak jak w pierwszym tomie cyklu, Ursulą). Za to chyba po raz pierwszy spodobał mi się inteligentny cliffhanger w finale: nowym szefem poznańskiego gestapo ma zostać śmiertelny wróg Fischera z czasów, gdy był on funkcjonariuszem śledczym w polskiej policji. Czy zatem w kolejnym tomie dojdzie do starcia między nimi? A może Fischer, zgodnie planem, wyjedzie z miasta na kurs Abwehry dla szpiegów?
"Nazywam się Antoni Fisher i jestem zdrajcą. Tak przynajmniej uważają ludzie mijający mnie na ulicy, ci, co znają mnie z dawnych czasów. Tych dwóch, którzy z bronią w dłoniach weszli przed chwilą do mojego mieszkania, też mnie ma za zdrajcę."
Kryminał szpiegowski, osadzony w brutalnym świecie wojny..
A to wszystko opisane tak, że czytelnik czuje, jakby autor kierował słowa wprost do jego duszy..
Mamy Poznań, rok 1939. Okupacja i wszechobecny strach, oraz śmierć. Mamy jednego bohatera, który dla naszych rodaków jest zdrajcą, a tak naprawdę jest agentem polskiego podziemia..
I mamy też Grubińskiego, który kradnie pewną teczkę z dokumentami. Niestety nie wie, jak ważne one są..
@cwirlej_krymi pisze tak, że chylę czoła. Autentycznie można się poczuć tak, jak czuli się ludzie w tamtych czasach - tak zwyczajni jak my, którym przyszło żyć w bestialskich czasach pełnych cierpienia i nienawiści. Gdzie człowiek człowiekowi zgotował najgorsze, możliwe piekło..
Ja oczywiście, jak to ja, zaczęłam od drugiego tomu, za co plułam sobie w brodę okrutnie. I to nie dlatego, że nie mogłam się połapać - tylko dlatego, że to było zbyt dobre!
Oczywiście pierwsze co zrobię po napisaniu tej recenzji, to domówię sobie poprzedni tom 🖤
Lepiej późno niż wcale, prawda?
Autor wprowadził taką atmosferę, która wręcz wchłonęła moją duszę między jego słowa, osadzając mnie w wojennym klimacie i nie puściła jej, dopóki nie skończyłam książki..
A jak na to, jaka byłam zajęta, to przeczytałam ją w tempie ekspresowym, niestety.
Dlaczego niestety?
No słuchajcie, dobrych książek przecież jednocześnie nie chce się kończyć i chce się znać koniec historii! To jedno z najlepszych uczuć!
To oznacza, że historia była warta każdej spędzonej z nią minuty 🖤
Bohaterowie, których stworzył @cwirlej_krymi to złoto w najczystszej postaci. Te główne, jak i poboczne. Ich się kocha, nienawidzi.. wszystko po kolei.
Po prostu się w nich wierzy, bo są prawdziwi..
"- Jestem zdrajca - odpowiedział. - To zależy, co masz w sercu, Antoni. - Przysięgę, z której nikt mnie nie zwolnił."
Autor nie daje nawet chwili wytchnienia, a napięcie nie opuszczało mnie tak naprawdę do ostatniej strony. Zaś emocje? One targały mną jakbym była w jakimś amoku. Cholera, dawno nie czytałam tak dobrego kryminału!
Nie wiem, jak wyrzucę tą książkę ze swojej głowy..
Autor chyba zyskał właśnie nową fankę..
Zdecydowanie polecajka - ale myślę, że najlepiej zrobicie zaczynając od pierwszego tomu, bo później tak jak ja będziecie się cofać z niedoboru twórczości autora 🖤
Tego się nie czyta. To się pochłania.
"Ale z drugiej strony trwała wojna, podczas której codziennie mógł zginąć. Nie tylko z rąk śmiertelnych wrogów, lecz także ludzi, którzy go nawet nie znają. Jak to na wojnie."
•• Nie każdy bohater nosi mundur. Nie każdy zdrajca kryje się w cieniu. ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
„Krwi nie odmówi nikt” to drugi tom wojennego cyklu z Antonim Fischerem. Szpiegowski kryminał osadzony w brutalnej rzeczywistości wojennej. Jeśli spodobał się wam pierwszy tom z intrygującym bohaterem, który wzbudza w czytelniku same pozytywne odczucia, a w rzeczywistości jest uznawany za zdrajcę w niemieckim mundurze, to ta część spodoba się wam dużo bardziej! Antoni Fischer to główny bohater serii. Kolejny raz obserwujemy jego lawirowania pomiędzy dwoma światami. Fischer, dla Polaków zdrajca w niemieckim mundurze, w rzeczywistości działa jako agent polskiego podziemia.
Mimo iż nie miałam okazji poznać poprzedniej części nie odczułam nieznajomości tej historii. Poznajemy brutalny świat okupowanego Poznania, moralnych dylematów i aresztowań. Polubiłam tę książkę przede wszystkim za jej duszną atmosferę , która nie pozwoliła mi odłożyć tej książki na półkę. W żadnym momencie nie miałam ochoty na odrobinę przerwy, na odłożenie tej lektury na inną chwilę, bowiem musiałam poznać zakończenie tej historii. Czytałam, póki oczy mi się nie zamykały. Wartkość akcji sprawia, iż „Krwi nie odmówi nikt” czyta się z zapartym tchem, tutaj nie ma miejsca na znużenie czy brak zaciekawienia dziejącymi się wydarzeniami, to po prostu trzeba poznać.
Doskonale rozbudowana fabuła, która wciąga czytelnika na długie godziny, wyraziści bohaterowie i akcja, która z każdą stroną coraz bardziej zaskakuje, to nic innego jak przepis na udany kryminał. Możecie być pewni, że każdy z bohaterów pojawiający się na kartach tej powieści odgrywa ważną rolę i jest tam z konkretnego powodu, każdy z nich przyczynia się do rozwoju wydarzeń. Uwielbiam kiedy wszystkie wątki układają się w jedną całość, kiedy każdy bohater odgrywa swoją rolę. Po prostu musicie to przeczytać. 🖤
To powieść dla tych, którzy lubią tajemnicze historie, a chęć ich odkrycia sprawia, że nie da się odłożyć na później. Do ostatniej strony trzyma w napięciu! Mistrzowsko poprowadzona fabuła, pełna brutalności i szpiegowskiej intrygi. Autor uświadamia jak wysoka jest stawka w obliczu podejmowanych decyzji, które często podyktowane są desperacką próbą odwagi.
Na Krakowskich Targach miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z autorem - to było niezwykle obfitujące, pełne serdeczności i ciekawe doświadczenie. Wspaniale było porozmawiać o bohaterze, który nieraz zaskoczył mnie swoją złożonością oraz usłyszeć dalsze plany autora dotyczące tej serii. Cieszę się, że to nie ostatni tom przygód Antoniego Fischera! Bardzo lubię tego bohatera i trudno byłoby mi się z nim rozstać. Zawsze mnie interesował świat szpiegów - tyle sekretów, kłamstw i niedopowiedzeń. Dobrze czyta mi się książki tego autora, mam wrażenie, że po prostu płynę z tekstem, bez zbędnego zmęczenia czy balastu. Historie, które tworzy Ryszard Ćwirlej są przede wszystkim niezwykle intrygujące i szalenie ciekawe pod wieloma względami. Trzeba naprawdę być z historią za pan brat aby pisać o czasach jakże trudnych dla polskiego narodu, czyli o II wojnie światowej. Ten kryminał szpiegowski porwie niejednego czytelnika, bardzo cieszę się, że autor poruszył tutaj i opisał dość szeroką i specyficzną pracę kolejarzy na poczet Polski walczącej. Mój tata był kolejarzem i to był dla mnie po prostu taki miły akcent. Przyznam, że były momenty w których włos jeżył się na głowie, pełne cierpienia i smutku, niesprawiedliwości, zemsty i mroku. Ale był także moment zwycięstwa i nadziei. Czyta się szybko, nim się obejrzycie będziecie już po lekturze! To była dobra lektura, taka która daje do myślenia i taka dzięki której możemy docenić czasy w których żyjemy. Ponadto świat szpiegów i w ogóle tej siatki dotyczącej obrony i konspiracji od zawsze szalenie mnie ciekawią.
Książki Ryszarda Ćwirleja od lat zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Do dziś pamiętam moment, kiedy wiele lat temu w jednej z księgarni zobaczyłem retro okładkę jego powieści. Nie znałem wtedy autora, ale coś mnie do niej przyciągnęło, kupiłem ją i… od tamtej pory regularnie sięgam po każdy kolejny tytuł.
„Krwi nie odmówi nikt” to drugi tom wojennych przygód Antoniego Fischera, człowieka zasad, który w trudnych czasach musi nieustannie balansować między tym, co słuszne, a tym, co honorowe. Fabuła rozpoczyna się od katastrofy kolejowej, a chwilę później na scenę wkracza dobrze nam znany Anatol Grubiński. Przypadek sprawia, że wpada mu w ręce okazja do niewielkiej kradzieży, której konsekwencje okażą się znacznie poważniejsze, niż mógł przypuszczać.
Akcja rozwija się niespiesznie - to znak rozpoznawczy Ćwirleja i jego opowieści osadzonych w czasach słusznie minionych. Autor pozwala nam delektować się każdym zdaniem, chłonąć atmosferę i docenić misternie budowany klimat.
To bardzo dobra książka: pełna charakteru, świetnie napisana, z niebanalnymi bohaterami. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, momentami wręcz z wypiekami na twarzy. Polecam serdecznie ale koniecznie zacznijcie od pierwszego tomu, który również jest absolutnie wart każdej spędzonej z nim chwili.