Nieraz słyszeliście pewnie, że wasze zainteresowanie seryjnymi mordercami czy szeroko pojętym true crime jest dziwne lub co najmniej niepokojące. Niewykluczone, że sami pomyśleliście kiedyś, że coś musi być z wami nie tak. Może mieliście nawet wyrzuty sumienia interesując się „za bardzo” cudzą tragedią.
Mamy nadzieję, że nasza książka pozwoli wam zgłębić fenomen, jakim jest fascynacja tzw. ciemną stroną i zrozumieć, że o ile nie przekroczy pewnej granicy, nie ma w niej nic złego. Co więcej, obcowanie z tym, co mroczne, straszne czy okrutne jest jak najbardziej naturalne i od dawien dawna pełni w kulturze wiele istotnych funkcji, przynosząc każdemu z nas liczne korzyści.
Cześć i czołem 🦇 Współpraca barterowa z @skok_w_mrok
Dlaczego kochamy seryjnych morderców, Monika Stasiuk, Stefan Sawicki 7/10
Dlaczego kochamy seryjnych morderców? Oto jest pytanie. Pytanie, na które ta książka bardzo dobrze odpowiada. Spodziewajcie się dużo odniesień do filozofii, popkultury, literatury czy filmografii.
Na pewno jest to pozycja drastycznie rożna od tego, co zazwyczaj Wam tu pokazuję. Mowa tu bowiem o analizie psychologicznej, o faktach przytoczonych z publicznych egzekucji, mordercach i ich zbrodniach. Opisane są krwawe szczegóły, więc nie polecam dla publiki młodszej, bądź wrażliwej na brutalność, krew i flaki.
Od wielu lat zafascynowana jestem tematyką true crime, seryjnych morderców, psychopatów, więc byłam bardzo podekscytowana tym tytułem. Bardzo dziwnie czytało się w zasadzie o sobie z punktu widzenia psychologii i analizy zachowań. Bo książka mówi właśnie o tym, dlaczego intrygują mnie takie tematy. Siedziałam więc z nosem w książce i co chwilę podnosiłam wzrok myśląc sobie „O kurcze, no tak, to ma sens. Właśnie tak reaguję. Właśnie dlatego mnie do tego ciągnie.”
Jeśli lubicie sobie pofilozofować, jeśli ciekawi Was, dlaczego seryjni mordercy budzą w społeczeństwie taką sensację, to zdecydowanie sięgnijcie po ten tytuł.
Jeśli chodzi o rzeczy, które nie przypadły mi do gustu, to miałam momentami wrażenie, że aż za bardzo odchodzimy od tematu. Praktycznie cała pierwsza połowa miała niewiele wspólnego z seryjnymi mordercami. To znaczy miała, ale bardzo odlegle. Pierwsza połowa książki była bardziej dyskursem o strachu, o zbrodni jako takiej, niekoniecznie morderstwie. Wszystko zawsze sprowadzało się do fascynacji seryjnymi mordercami, także za każdym razem dobijaliśmy do brzegu, ale miałam momenty, w których czułam się, jakby ten temat gdzieś się nam zgubił.
W ogólnym rozrachunku, bardzo ciekawa pozycja. Ja polecam. 🖤
Zacznę od minusa, gdyż moim zdaniem on najbardziej definiuje tę książkę, a mianowicie zmieniłbym tytuł na „Dlaczego kochamy morderców”, jest on bardziej uniwersalny, a lepiej oddaje klimat książki gdyż nie skupia się ona tylko na seryjnych (taki minus to prawie jak plus).
Książka jest ogromnym kompendium wiedzy dotyczącej spraw true crime, niektóre informacje mogą szokować i na prawdę mocno zdziwić, merytorycznie ta książka stoi na bardzo wysokim poziomie.
Jednak w całym tym kompendium brakuje mi polskich elementów, bo jest w historii naszego kraju kilka spraw które pasują do takiej książki.
Poza Polskimi seryjnymi pomija też kilka ciekawych postaci, jak choćby Zodiak, choć wiem że nie na wszystko starczy kartek w książce.
Język jakim jest napisana książka jest bardzo przyjemny i ciekawy, a momentami potrafi też wprowadzić w mroczny nastrój.