Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wiejskie dzieci. Kiedy nasi przodkowie byli mali

Rate this book
Na polskiej wsi przełomu XIX i XX wieku termin „dzieciństwo” właściwie nie istniał. A na pewno nie w znaczeniu, jakie przypisujemy mu dziś. Najmłodsi członkowie chłopskich rodzin żyli w zasadzie podobnymi sprawami, którymi żyli dorośli. Tak samo dotyczyły ich praca, obowiązki i lęk przed głodem czy śmiertelnymi chorobami. Brzmi jak koszmar? Niewątpliwie. Tym większy, gdy sobie uświadomimy, że tamte niedożywione, przemęczone dzieci były naszymi prababkami i pradziadkami.

W swojej książce Aneta Godynia spogląda na koniec XIX, początek XX wieku i na II Rzeczpospolitą oczami wiejskich dzieci. Pokazuje nie tylko codzienny znój, którym przede wszystkim wypełniona była ich egzystencja. Pisze również o zabawach, karach, ówczesnym podejściu do wychowania, a także o relacjach dzieci z dorosłymi. Opowiada o emocjach, marzeniach i tęsknotach. Przywraca głos najmłodszym sprzed ponad stulecia - tym, z których codzienności wyrosły nasze korzenie.

Dla czytelników zainteresowanych historią, pedagogiką czy etnografią ta książka będzie prawdziwym źródłem wiedzy o tym, jak wyglądało dzieciństwo w chłopskich rodzinach na przełomie XIX i XX wieku i w jakich warunkach dorastały kolejne pokolenia Polaków.

488 pages, Hardcover

First published January 28, 2026

6 people are currently reading
125 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (25%)
4 stars
2 (50%)
3 stars
1 (25%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
246 reviews134 followers
February 9, 2026
Czy dzieci w przeszłości czuły się kochane, czy jedynie potrzebne? To pytanie, które wybrzmiewa w reportażu Anety Godyni i które towarzyszy czytelnikowi od pierwszych stron. „Wiejskie dzieci” nie jest książką sentymentalną ani łatwą – to opowieść wymagająca uważności, gotowości na konfrontację z rzeczywistością, w której dzieciństwo rzadko było osobnym, chronionym etapem życia.

Autorka przygląda się losom dzieci i kobiet na polskiej wsi przełomu XIX i XX wieku, rekonstruując codzienność opartą na pracy, obowiązkach, lęku przed głodem i chorobami. W tej rzeczywistości dzieci funkcjonowały jako część większej całości – były „podporą, pomocą, przedłużeniem rąk rodziców”, ale też nadzieją na przyszłość. Miłość nie zawsze miała formę czułości, jaką dziś uznajemy za oczywistą, lecz często wyrażała się poprzez włączanie dziecka w życie wspólnoty i powierzanie mu odpowiedzialności.

Szczególnie poruszające są fragmenty poświęcone kobietom: wierzeniom i przesądom towarzyszącym ciąży i porodowi, takim jak ludowe przekonanie, że „dziewczynka zabiera matce urodę”. Godynia pokazuje praktyki, które z dzisiejszej perspektywy mogą wydawać się archaiczne czy brutalne, ale interpretuje je jako przejawy desperacji, wiary i nadziei kobiet funkcjonujących w warunkach medycznej bezradności. Tradycja, magia codzienności i głęboki związek z naturą były dla nich często jedynym dostępnym wsparciem.
Ważnym aspektem książki jest także opis ostracyzmu i społecznego nadzoru, jakiemu podlegały kobiety próbujące regulować własny los. Autorka pokazuje, jak silnie umacniano patriarchalne zasady i jak bardzo życie jednostki było podporządkowane wspólnocie. Jednocześnie nie popada w oskarżycielski ton – pozostaje ostrożna w ocenach, nie przykłada współczesnych miar do przeszłości.

Po około 125 stronach narracja zyskuje bardziej osobisty wymiar dzięki postaciom Władka i Helenki – dzieci, które stają się przewodnikami po świecie obowiązków, pracy i dziecięcej wyobraźni. To właśnie w tych fragmentach najmocniej wybrzmiewa kontrast między trudnymi warunkami życia a bogactwem dziecięcej kreatywności. Przyroda, kamienie, gałązki, papier czy drewno stają się zabawkami, a zwykłe elementy otoczenia ożywają dzięki fantazji najmłodszych.
Język książki jest rzeczowy, reportażowy, a jednocześnie pełen uważności. Autorka przede wszystkim pyta: o warunki życia, relacje, obyczaje, prawo. Nie feruje wyroków, nie wzbudza taniej sensacji. Zachęca czytelnika do spojrzenia z ciekawością i zrozumieniem na fakt, że dzieci musiały wcześniej dorastać, a oczekiwania wobec nich często przekraczały ich siły.

„Wiejskie dzieci” nie ograniczają się jednak wyłącznie do perspektywy najmłodszych. To szeroki reportaż o polskiej wsi – o zwyczajach związanych z zawieraniem małżeństw, o emigracji do USA i Brazylii, o przemianach społecznych okresu międzywojennego. Ten kontekst sprawia, że los dzieci staje się częścią większej opowieści o wspólnocie, przetrwaniu i adaptacji. Misją Anety Godyni jest przywrócenie głosu tym, którzy przez dekady pozostawali na marginesie historii – dzieciom, kobietom, zwykłym ludziom. Z ich codzienności wyrosły nasze korzenie. „Wiejskie dzieci” to książka dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć przeszłość bez idealizowania jej, ale też bez surowego osądu.
Profile Image for Katarzyna Su.
8 reviews
Read
February 18, 2026
Bardzo cenię sama autorkę za treści jakie publikuje w social mediach, dlatego kupiłam książkę już w preorderze. Z samą książką mam jednak problem. Pierwsze 300 stron jest chaotyczne i pełne powtórzeń, zdarzył się nawet powtórzony słowo w słowo cały akapit, co bardzo mnie zaskoczyło.
Wygląda to tak, jakby ktoś opublikował rozległe notatki do książki.
Myślę, że jak na początek literackiej drogi to dobry początek, bo wiem na co stać autorkę po innych jej pracach.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.