Trzydziestokilkuletnią Agatę i jej trzy przyjaciółki, wypalone zawodowo pracownice agencji tłumaczeniowej Azor, bardzo ucieszyłyby dwie rzeczy: wspólny weekend za miastem i gdyby ich kierowniczkę Renatę trafił szlag. Oba życzenia się spełniają — niestety w jednym czasie i w jednym miejscu: w pensjonacie Okoń. Okoliczności towarzyszące uwzględniają jeszcze wichurę, odcięcie od świata i nieoczekiwaną obecność członków wyższego kierownictwa agencji. Jednym z nich jest Zygmunt, ważny manager o wybujałym ego, który w Azorze ma się jak pączek w maśle. Wierzy, że nie zna życia, kto nie wchodził na rynek pracy w latach dziewięćdziesiątych. Wierzy też, że Renatę zamordowano. Nie wszyscy goście pensjonatu podzielają jego zdanie — aż do ataku na kolejną osobę. Zygmunt rozpoczyna amatorskie śledztwo, trudno mu jednak złożyć wszystkie puzzle w całość — w tym celu musi połączyć siły z Agatą i jej przyjaciółkami, które mają wyjątkowy dar pojawiania się wszędzie tam, gdzie nie powinny (ze szczególnym uwzględnieniem własnego balkonu). Jak powiedział Grzegorz Kasdepke, „Nie wystarczy wydobyć na wierzch bebechy, a jeżeli już się to zrobi, trzeba z nich upleść intrygujący kilimek”. „Zbrodnia w pensjonacie Okoń” Marty Mondel to kilimek upleciony z wielu elementów – łamania prawa pracy, późnego kapitalizmu i zagadki kryminalnej.
Chciałabym zacząć od tego, że przeczytałabym też kolejną książkę autorki jeżeli ją napisze. Mam natomiast duży problem z tą książką, bo z jednej strony bawiłam się przy niej dobrze, odpowiadał mi korporacyjny humor, jako że sama w jednej z korporacji pracuję i było to dla mnie bardzo satysfakcynujące. Z drugiej strony, połowa książki z perspektywy mężczyzny jest okropna. Ja rozumiem, że on miał być seksistą i hipokrytą i sam koncept mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi wykonanie, bo naprawdę, jego każda myśl nie musi być seksistowska żebym ja zrozumiała przesłanie! Poza tym, po pierwszych 5 żartach, każdy kolejny był już dla mnie zwyczajnie przykry i nieprzyjemny, bo jak się wkółko słyszy jakie kobiety są głupie etc. to jest średnia rozrywka.