Jump to ratings and reviews
Rate this book

To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach

Rate this book
Kinga była ulubienicą Poznania – płakało po niej całej miasto. Suczki Tusia i Ziutka na ostatni posiłek zjadły to, co szkodziło im za życia: pierwsza łososia i zielone oliwki, druga parówkę. Żółw E.T. dostał imię po dzielnym ufoludku z filmu Spielberga – pokonał go zepsuty kabel grzewczy w skrzyni do hibernowania.

Daria Grzesiek zebrała opowieści opiekunów, którzy doświadczyli śmierci swoich zwierząt. Zrobiła to, ponieważ sama mierzyła się z chorobą, cierpieniem i odejściem swojej Ziuty. Wtedy uświadomiła sobie, że nie wie, w którym momencie najlepiej podjąć decyzję o eutanazji ani jak zorganizować taki zabieg, co zrobić z ciałem, jakie są możliwości pochówku zwierzęcia i w końcu – jak poradzić sobie z bólem po stracie. Jej bohaterowie stanęli przed podobnymi dylematami: ile kosztuje kremacja świnki morskiej, a ile konia? Czy eutanazja wygląda jak spokojne usypianie? Czy na pogrzebie zwierzęcia są przemowy, modlitwy, śpiewy? W jaki sposób upamiętnić zmarłego innego gatunku?

Koty i psy, ale również słoń, świnki morskie, żółwie, koń i kury. Historie ich oraz ich opiekunów są historiami o śmierci – więc o życiu. O trosce i odpowiedzialności, o dzieleniu codzienności, o wspólnych radościach, przyjaźni, planach, oddaniu, poświęceniu, o chorobie, pożegnaniu i o tym, jak przeżyć żałobę, gdy otoczenie reaguje wzruszeniem ramion: daj spokój, to był tylko pies.

160 pages, Hardcover

First published October 22, 2025

3 people are currently reading
181 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (17%)
4 stars
47 (47%)
3 stars
26 (26%)
2 stars
8 (8%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Carolyn .
271 reviews228 followers
November 24, 2025
Książka typu „czy ja ją skończę czy ona skończy najpierw mnie”. Płakałam na niej histerycznie co rozdział, choć najbardziej rozpierdoliła mnie historia z Jantarem - to był moment, kiedy musiałam tę książkę odłożyć na kolejny dzień, bo trudno było mi się uspokoić. Żałuję tylko, że tak mało jest tytułowej żałoby, czyli czasu po śmierci towarzysza, świadectwa rozmówców autorki skupiają się raczej na chorobach/budowaniu relacji ze zwierzęciem i na samym momencie śmierci, a rzadko na tym, co po niej następuje.
Profile Image for archi_book.
287 reviews6 followers
October 29, 2025
Uwaga: przed czytaniem warto podkreślić, że w książce znajdują się drastyczne opisy.
Ta książka nie koloryzuje śmierci, ale przedstawia ją taką jaką jest - czasem zbyt szybką, czasem po wielu wspólnie spędzonych latach, jednak często z wydłużającą się listą poprzedzających ją schorzeń. Dużym plusem jest jej merytoryczność i poparcie danymi naukowymi, a także wyszczególnienie praktyk, które być może będą dla nas dostępne, gdy ten czas nadejdzie (eutanazja w warunkach domowych, cmentarze dla zwierząt w Polsce).
Dla mnie jako właścicielki psiej seniorki nie była to łatwa lektura, ale myślę, że potrzebna wielu właścicielom (niezależnie od gatunku zwierzęcia jakim się opiekujecie).
Profile Image for Emilia Róża.
27 reviews2 followers
November 7, 2025
Bardzo potrzebna książka opisująca śmierć pupila z różnych perspektyw - opiekuna psa, kota, a nawet świnki morskiej czy kury, i weterynarza jako osoby wykonującej eutanazję. Bardzo cieszy mnie fakt, że jako ludzkość zaczęliśmy normalizować pochówek zwierząt i traktować to jako potrzebny akt pożegnania, niczym nie różniący się od pożegnania bliskiej osoby.
Profile Image for greysaleks.
110 reviews3 followers
November 7, 2025
Temat ważny i potrzebny, ale nie podobał mi się w ogóle sposób napisania tej książki. 😭
Profile Image for Justyna Sk.
380 reviews28 followers
January 1, 2026
Niech to będzie dla mnie wróżba na dobry rok dla dobrych reportaży♥️
Profile Image for Aga Wachnik.
11 reviews
October 25, 2025
Wyważony reportaż, który nie uderza tylko w emocje. Przedstawia opłakiwanie ukochanych zwierząt z różnych perspektyw. Myślę, że to pozycja obowiązkowa dla wszystkich opiekunów. Dodatkowo zawiera pokaźną bibliografię, więc jeśli chcecie się oswoić z tematem śmierci pupila, to to dobra pozycja, która nie będzie usiłowała wyciskać z Was łez.

Jedna uwaga: wolałabym być ostrzeżona przed drastycznymi opisami jako czytelniczka źle znosząca takie treści.
Profile Image for Strona 17.
28 reviews46 followers
January 8, 2026
Polski reportaż jest polskim reportażem – tak najkrócej mogłabym opisać „To był tylko pies”. Mamy tu przekrojowy zbiór historii o odchodzących zwierzętach, garść danych o wartości rynku funeralnego, co nieco o historii grzebowisk, ceny kremacji i usług upamiętniających… Domyślacie się już, gdzie zmierzam? Książka Darii Grzesiek wydawała mi się pisana według sztampy, balansując pomiędzy reportażem prasowym, rozpoznającym pewne zjawisko, a zbiorem emocjonalnych i ujmujących opowieści.

W zderzeniu tych dwóch kierunków pojawiła się moja pierwsza wątpliwość – czy zadano sobie pytanie, dla kogo właściwie jest ten reportaż? Czy ma nieść ukojenie tym, którzy mierzą się z żałobą? Są tu opisy doświadczeń, z którymi można się utożsamić w procesie odchodzenia zwierzęcia – trudność w podjęciu decyzji o eutanazji, ulga, że nie trzeba już kontynuować leczenia, które nie przynosi rezultatów, poczucie winy, że nie walczyło się dłużej. Za mało jest tu jednak o samej żałobie – o tym, jak nauczyć się żyć z tą podjętą decyzją, jak przyzwyczaić się do świata oglądanego zza stale załzawionych oczu.

Być może miał to być reportaż opisujący zjawisko, coś dla tych, którzy sami powiedzieli komuś „to był tylko pies”, a teraz próbują zrozumieć. Ale znów: jest tu za mało. Z tej perspektywy brakuje prób dociekania, jak to się stało, że zwierzę dla wielu z nas stanowi centralny punkt życia, jest członkiem rodziny i odchodzi równie boleśnie jak najbliższa osoba.

Pierwotnie próbowałam interpretować to jako celowe zderzenie sfery emocjonalnej z obrazem skomercjalizowanego rynku usług pogrzebowych, ale szybko przyszła mi myśl, że szukam czegoś, czego pewnie tam nie ma.

Zabrakło mi w „To był tylko pies” pracy autorki, lepszego zaopiekowania się tym tematem, poprowadzenia nas przez labirynt emocji – szczęścia, strachu, nadziei, smutku, gniewu, ulgi, wstydu, żalu – bez próby siłowego obiektywizowania tego zagadnienia. Książka Darii Grzesiek powstała ze straty ukochanego psa – i taką mogła pozostać. Bo finałowy rozdział, w którym opisuje swoje doświadczenia, jest szczerym i poruszającym obrazem tego, jak wygląda strata. Wraz z innymi historiami, których wysłuchała (i bardzo ujęło mnie to, że ich bohaterami są nie tylko psy i koty, ale też żółwie, kury, słonica czy świnki morskie), mogłyby dać jakiś rodzaj otuchy. O ile nie zabrakłoby odwagi, by odrzucić tę całą analizę zjawiska, a pozostawić to, co daje wartość – dotknąć relacji człowieka ze zwierzęciem, wziąć na warsztat huragan emocji z tym związany i spróbować w nich pogrzebać, szukając pewnych wspólnych prawd.
Profile Image for Laura.
163 reviews3 followers
January 1, 2026
3,5/5 ⭐

Momentami się potężnie spłakałam, więc poruszyła mnie ogromnie. Nie wiem jednak czy ta książka była mi naprawdę potrzebna. Mimo wszystko emocjonuje i pozwala na zobaczenie historii właścicieli wszelakich zwierząt - więc wiele osób ma szansę się utożsamić lub czegoś nowego dowiedzieć.

Niestety bywała bardzo chaotyczna. W tytule też mamy podkreślony temat żałoby, a tak naprawdę autorka w większej mierze skupiła się na momencie pożegnania i/lub chorowania, a temat stricte żałobny w moim odczuciu został dość mocno pominięty - szkoda, bo to jego byłam najbardziej ciekawa.
Profile Image for isz ✷.
44 reviews1 follower
January 5, 2026
bardzo ciekawa, ale też dla mnie średnio napisana i zorganizowana, może po prostu za krótka. rozdział o kocie wychodzącym strasznie frustrujący, w sumie szkoda, że autorka nie dodała nic więcej ogólnie o tym fenomenie w Polsce (skoro w zasadzie idealnie pasuje do tematu śmierci i żałoby🫣)
Profile Image for _Kikimora_.
77 reviews
Read
January 24, 2026
Ważna w trudnym momencie. Nie umiem jej teraz ocenić, ale nie żałuję lektury.
Profile Image for Maria Rani.
41 reviews
February 14, 2026
Jak dla mnie zbyt chaotyczna i bez większego przemyślunku, chociaż historii kur i pożegnalnych filmów ze zwierzęcych pogrzebów się nie spodziewałam.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.