Jump to ratings and reviews
Rate this book

Śledztwa na czwórkę z plusem

Rate this book
Eliza Bielska, nauczycielka historii z malowniczego miasteczka na południu Polski, ma niezwykły talent – przyciąga kłopoty jak magnes. Jest roztrzepana, impulsywna i zawsze działa szybciej, niż myśli. A kiedy wpadnie na trop czegoś podejrzanego… nie potrafi odpuścić.

Tak właśnie zostaje wciągnięta w sam środek kryminalnych afer. Z pomocą przyjaciela z dzieciństwa, początkującego policjanta – jej byłego ucznia – oraz szkolnej sekretarki, która wie wszystko o mieszkańcach miasteczka, Bielska rozwiązuje sprawy na własną rękę.

Swoje śledztwa prowadzi z humorem, nieustępliwością i absolutnym brakiem taktu. A choć przez to nieraz wpada w tarapaty, wrodzona ciekawość prowadzi ją do zaskakujących rozwiązań.

Co się jednak wydarzy, gdy to ona stanie się celem?
I kto wtedy powinien bać się bardziej – Eliza… czy ci, którzy jej podpadli?

398 pages, Paperback

Published January 1, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (16%)
4 stars
3 (50%)
3 stars
2 (33%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Kantorek90.
628 reviews
November 21, 2025
Współpraca reklamowa @wydawnictwo_novaeres

„Śledztwa na czwórkę z plusem” to moje pierwsze spotkanie z autorką Elżbietą Barczyk. Do sięgnięcia po tę książkę zachęciła mnie przede wszystkim okładka, która od razu skojarzyła mi się z komedią kryminalną, a że bardzo je lubię — postanowiłam zaryzykować i zagłębić się w lekturze. Czy moje przypuszczenia okazały się trafne? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Główną bohaterką historii, a właściwie czterech krótkich opowiadań jest Eliza Bielska — nauczycielka historii w lokalnej szkole i pani detektyw amator, która zawsze przypadkiem znajduje się w samym centrum dziwnych lub podejrzanych zdarzeń rozgrywających się w jej mieście. Chociaż mogłoby się wydawać, że Eliza działa w pojedynkę, zawsze może liczyć na pomoc przyjaciela z dzieciństwa i jego ojca policjanta, swojego byłego ucznia, który również jest policjantem oraz szkolnej sekretarki, która wie wszystko, o wszystkich. Czy wrodzona ciekawość i chęć prowadzenia śledztw na własną rękę sprawi, że kobieta wpadnie w tarapaty? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Muszę przyznać, że spotkanie z Elizą Bielską i jej przyjaciółmi było dość ciekawą przygodą. Główna bohaterka jest dość interesującą postacią. Trochę szaloną, lekko ekscentryczną i od czasu do czasu irytującą, ale jej wrodzona ciekawość i wybitny talent do wpadania w tarapaty — idealnie ze sobą współgrają. Nie zmienia to jednak faktu, że same historie były nieco zbyt naciągane, przez co prawdziwi stróżowie prawa zostali wykreowani mało wiarygodnie. Doskonale wiem, że w naszej społeczności utarło się przekonanie, że policjanci — szczególnie ci z posterunków w mniejszych miejscowościach — to nieudacznicy, którzy muszą chodzić w parach, bo jeden umie pisać a drugi czytać, ale jest to jednak krzywdzący stereotyp, któremu autorka trochę uległa.

Jeżeli miałabym określić grupę docelową dla tej książki, miałabym dość duży problem. Z jednej strony opisane sprawy nie są drastyczne, a miejscami nawet bardzo zabawne i nie skłaniają do myślenia, wyciągania wniosków, czy analizowania poszlak, więc dla dorosłego czytelnika mogą być niestety zbyt nużące. Natomiast jak na książkę dla młodzieży jest w niej trochę za dużo wulgaryzmów.

Niemniej jednak ja bawiłam się przy niej całkiem dobrze, ponieważ była to miła odmiana po ciężkich i wymagających dniach w pracy. Szczególnie w głowie utkwił mi wątek romantyczny pomiędzy główną bohaterką a jednym z jej „współpracowników”, jednak nie będę zdradzać, kto okazał się jej wybrankiem, aby nie spoilerować. Dlatego, jeżeli chcielibyście się tego dowiedzieć, polecam sięgnąć po „Śledztwa na czwórkę z plusem”.
Profile Image for Olilovesbooks2.
641 reviews3 followers
October 15, 2025
*współpraca reklamowa*

Będąc na fali poprzedniej książki od tej autorki bez zawahania zdecydowałam się na drugą i po rak kolejny muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Pełny humoru kryminał, lekki i przyjemny, wręcz idealny do rozpoczęcia przygody z kryminałem, choć w fabule dostrzec można też elementy innych gatunków, przez co powieść to taki troszkę miszmasz, ale jest naprawdę świetny.

Eliza nauczycielka historii, która ma wyjątkowy talent do pakowania się w kłopoty. Kobieta jest roztrzepana i impulsywna, pewna swoich racji, jak sobie raz coś wbije do głowy musi doprowadzić sprawę do końca. Eliza na własne życzenie raz po raz miesza się kryminalne afery, wplątując w nie przyjaciela z dzieciństwa, początkującego policjanta, który był jej uczniem, oraz szkolną sekretarkę, która wie wszytko o wszystkich. Eliza swoje śledztwa prowadzi z humorem i jest niczym huragan, jednak gdy sprawy zaczynają dotykać jej bezpośrednia coś się zmienia, ale ona nie zamierza dać za wygraną.

Po raz kolejny jestem zachwycona, rewelacyjnie spędziłam czas przy tej lekturze. Poznajemy Elizę i jej najbliższych, znajomych i przyjaciół, którzy chcąc nie chcąc są zamieszani w śledztwa kobiety, która nie cofnie się przed niczym, a poza sobą nie słucha nikogo, przez co ciężko stwierdzić czy to kłopoty kochają ją, czy ona kłopoty. W książce wraz z Elizą rozwiązujemy cztery sprawy, wygląda to troszkę tak jakbyśmy mieli cztery historie w jednej. Choć zagadki kryminalne są różne, to wątki obyczajowe przeplatają się ze sobą tworząc fajną spójną całość, którą dopełnia romans i komedia.

W lekturze pojawiają się różne tematy, te bardziej brutalne związane z morderstwem czy z napadami, ale też takie nieco luźniejsze oparte na stalkowaniu czy kradzieży. Każda pomniejsza historia jest ciekawa, a autorka po raz kolejny udowadnia, że łączenie gatunków wychodzi jej rewelacyjnie. Mamy tutaj świetną główną bohaterkę, którą ja zaliczam do pozytywnie zakręconych, zarówno zdeterminowana, jaki i pyskata, nie dająca sobie w kaszę dmuchać, stale pakuje się w kolejne afery, przez co ja szczerze ją uwielbiam, i z każdą stroną wyczekiwałam na jaki kolejny szalony pomysł znów wpadnie i w jaką kabałę się wpakuje. Fajnie też było śledzić jej życie prywatne, w którym też wiele się działo, pojawił się delikatny wątek romantyczny oparty na motywie friends to lovers.

Co mi się najbardziej podobało to w jakimś stopniu harmonia, pomimo wkradającego się gdzie nie gdzie chaosu, który był w pełni kontrolowany przez autorkę, w całej powieści panuje jakiś porządek, wszytko idealnie ze sobą współgra, jedno wydarzenie pociąga za sobą kolejne, niektóre można przewidzieć, najbardziej te dotyczące wątków obyczajowych, bo przy tych kryminalnych zachowań Elizy nie sposób w pełni przewidzieć, chociaż, z czasem można zauważyć pewne zależności.

Mi się bardzo podobało, książkę przeczytałam szybko, ale na dwa razy. Wyśmienicie się przy niej bawiłam, zarówno rozwiązując kryminalne zagadki, jak i śledząc perypetie bohaterów, którzy raz po raz zmagali się z kolejnymi zwrotami akcji czy aferami, w które pakowali się na własne życzenie. To powieść lekka i przyjemna, wielowątkowa i pełna humoru. Myślę, że to lektura dla każdego, bo można w niej znaleźć elementy różnych gatunków, a przez to każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Ja polecam i zachęcam do lektury.
Profile Image for Mania.ksiazkowania.
162 reviews1 follower
October 24, 2025
Niektóre historie nie potrzebują wielkich słów ani wyszukanych metafor, by zdobyć serce czytelnika. Wystarczy im rytm codzienności, odrobina niepokoju i bohaterka, która rozbija schematy, ale nie po to, by olśniewać, ale by być sobą. Właśnie taka jest ta powieść. „Śledztwa na czwórkę z plusem” to nieprzesadzona, a jednak zaskakująco błyskotliwa opowieść o tym, że życie nawet to z pozoru najzwyklejsze, może skrywać więcej tajemnic, niż nam się wydaje.

Z każdą kolejną stroną zanurzamy się w świecie, który tętni autentycznością, nie tej wyidealizowanej, instagramowej, ale tej prawdziwej, pełnej śmiechu przez łzy, emocjonalnych zawirowań i sytuacji, w których człowiek nie zawsze wie, czy bardziej chce się śmiać, czy zamilknąć. Tu wszystko dzieje się jakby mimochodem. Dramat przeplata się z humorem, zbrodnia z absurdem, a ciepło relacji międzyludzkich koi nawet wtedy, gdy napięcie rośnie.

Trudno jednoznacznie przypisać tę książkę do jednego gatunku. I całe szczęście. Bo właśnie dzięki tej literackiej przekorze dostajemy coś świeżego. Historię, która nie tylko bawi, ale też zmusza do myślenia; która nie stroni od mroku, ale nie pozwala sobie na patos. Raz przyspiesza oddech, a raz pozwala na niego złapać.

Choć nie ma tu patetycznych deklaracji, książka mówi o sprawach ważnych, o lojalności, o potrzebie prawdy, o tym, że czasem jedynym kompasem w świecie chaosu jest wewnętrzne przeczucie, którego nie sposób zignorować. I o odwadze tej nieheroicznej, cichej, codziennej. Takiej, która nie potrzebuje świadków.

To lektura, która zarazem uspokaja i porusza. Nie pędzi na złamanie karku, lecz przyciąga cichą siłą. Sprawia, że sięga się po kolejny rozdział nie z pośpiechu, lecz z potrzeby bycia bliżej tej historii takiej, która choć zmyślona, brzmi zaskakująco znajomo.

„Śledztwa na czwórkę z plusem” to książka dla tych, którzy cenią literaturę nieprzewidywalną, a jednocześnie ciepłą. Dla tych, którzy szukają nie tylko tajemnicy, ale i ludzkiego pierwiastka. Dla tych, którzy wierzą, że siłą opowieści nie są efekty specjalne, lecz emocje, te zwyczajne, te najprostsze, te najprawdziwsze.
Profile Image for Moonandsun.
128 reviews
October 24, 2025
"Ona ma dyplom z historii... i doktorat z wpadania w kłopoty!"

Eliza Bielska, nauczycielka historii, ma dar do pakowania się w kłopoty. Bez przerwy podejmuje impulsywne decyzje i nie potrafi odpuścić. Gdy wpada na trop śledztwa, wszędzie jej pełno i jako pierwsza jest gotowa rozwiązać zagadkę. W tym przypadku to sprawcy powinni obawiać się jej, a nie na odwrót!
W książce dostajemy cztery różne śledztwa prowadzone przez jedną osobę - Elizę Bielską, która naucza historii w małej miejscowości. Kobieta ma nosa do afer kryminalnych i często wpada w kłopoty, co naprawdę mnie rozbawiło. Ciężko było nie zaśmiać się z sytuacji, w które została uwikłana Eliza przez własny upór i impulsywność.
W dużej mierze jednak główna bohaterka działała mi na nerwy z powodu swojego zachowania. Zazwyczaj była tam, gdzie nie powinno jej być i niekiedy było to za dużo.
Zabrakło mi tutaj trochę takiego dreszczyk emocji. Śledztwa były właściwie proste i nie zaskakiwały niczym specjalnym, z góry też można przewidzieć ich zakończenie.
Profile Image for Julia.
36 reviews
May 9, 2026
Dałabym 3 gwiazdki ale ze jest nawiązanie do ulicy LAWENDOWEJ to 4 XDDD 🥀😽🫰🫶
Displaying 1 - 5 of 5 reviews