Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ptaki, które śpiewają nocą

Rate this book
Opowieść o tym, że nie zawsze musisz mieć plan na przyszłość, a największe błędy czasami piszą najciekawsze historie.

Savannah nie planowała rujnować sobie życia. Ucieczka w dniu ślubu, by ruszyć w podróż po kraju starym różowym kamperem siostry, była błędem z rodzaju tych, których zwykle za wszelką cenę się wystrzega. Do czasu. Zostawiwszy za sobą to, co znane i bezpieczne, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie ma odwrotu, a jedyna droga, jaką może podążyć, prowadzi naprzód i jest pełna niespodzianek. Takich jak Austin Hale.

Austin ponad wszystko kocha podejmować złe decyzje i opowiadać dobre historie. Uwielbia głośną muzykę, nie boi się mówić co myśli i nigdy niczego nie planuje – jest chodzącym przeciwieństwem Savannah. Jednak gdy chłopak dołącza do niej w podróży, Savannah zaczyna dostrzegać, że życie nie składa się wyłącznie z planów i rozsądnych wyborów. A Austin okazuje się być nie tylko ucieleśnieniem tego, czego ona się boi, ale może stać się wszystkim, czego potrzebuje.

Bo nie wszystkie ptaki śpiewają za dnia.

456 pages, Paperback

First published October 29, 2025

54 people are currently reading
420 people want to read

About the author

Marta Łabęcka

8 books940 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
111 (53%)
4 stars
68 (32%)
3 stars
24 (11%)
2 stars
4 (1%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 93 reviews
Profile Image for zuziavczyta .
45 reviews3 followers
November 21, 2025
Każda kolejna książka Marty jest coraz bardziej bolesna.. Nie mogę sie juz doczekać kontynuacji przez to zakończenie. CO TO BYLO HALO
Profile Image for nadia :).
298 reviews3 followers
November 28, 2025
to nawet nie jest zwykłe 5/5⭐️ bo to, co ta książka ze mną zrobiła, jest tak niesamowite i niepowtarzalne, że zostałam bez słowa… wystarczyło pół strony pierwszego rozdziału, żebym zrozumiała, że pokocham tę książkę i ta ekscytacja utrzymała się do samego końca😭 dawno nie uśmiechałam się tyle czytając, ale też dawno nie uśmiechałam się tyle… tak po prostu, bo ostatnio trudno u mnie o dobry humor, a ta historia sprawiła, że coś się we mnie zmieniło, nie wiem, jak to wyjaśnić

•••

•🌤️🗺️👰‍♀️🇺🇸•

[współpraca reklamowa z wydawnictwem beya]

5/5⭐️

„Ptaki, które śpiewają nocą” to szósta książka Marty, którą miałam przyjemność poznać. Do każdej z nich miałam raczej obojętny stosunek, więc tym bardziej nie spodziewałam się, że Ptaki pokocham całym sercem, praktycznie już od pierwszej strony. Ta powieść zostanie ze mną na długo. Zakochałam się w jej bohaterach, klimacie oraz muszę przyznać, że podczas tej przygody wiele się nauczyłam. Ta historia to przypomnienie, że życie dzieje się tu i teraz, a ciągły pośpiech sprawia, że nie zauważamy tego, co najważniejsze - chwili obecnej.

Powieść od samego początku wyróżnia się świetnym poczuciem humoru. Na żadnej książce, którą czytałam do tej pory, nie uśmiechałam się tak często, jak podczas czytania Ptaków. Niejednokrotnie przyłapywałam się na tym, że policzki bolą mnie od ciągłego uśmiechu, jednak nie umiałam przestać. Ta książka uleczyła tę część mnie, która ostatnio ciągle bywała smutna i zestresowana. 

To, co naprawdę kocham w literaturze, to wszelkiego rodzaju podróże. Bohaterowie Ptaków wyruszają na taką, po różnych Stanach USA. Każdy przystanek na trasie to kolejny element historii, który uczy ich czegoś nowego o świecie i o sobie samych, a fakt, że przed rozpoczęciem przygody się nie znali sprawia, że śledzenie rozwoju ich relacji jest bardzo ciekawe.

Warto również zaznaczyć, że Savannah i Austen to całkowite przeciwieństwa. Ona całe życie miała jakiś plan, jest ułożona oraz nie lubi spontanu. Z kolei on… żyje z dnia na dzień, chwyta każdy moment i nie przejmuje się niczym, co ma wydarzyć się dopiero za jaki czas. 
Ich duet całkowicie mnie urzekł, a motyw, który wysuwał się na prowadzenie to mój ulubiony „slow burn”.

Fabuła Ptaków jest wprawdzie dosyć spokojna, jednak nie ma mniej miejsca na nudę. Tutaj każda scena opisana jest z tak ogromną wrażliwością oraz prawdą, jeśli wiecie co mam na myśli, że całość czytało się bardzo płynnie. 

Poznając tę książkę czułam, jakbym osobiście towarzyszyła bohaterom. Ich przygody przeżywałam razem z nimi, czując wszystkie ich emocje. Gdy tylko zamykałam książkę, pragnęłam do niej wrócić, ponieważ, pochłaniając moje myśli, szybko stała się trwałym elementem mojej rzeczywistości. Było to naprawdę niesamowite oraz niepowtarzalne doznanie.

Nadia / bookaholic.etc
Profile Image for melka_ booklover.
15 reviews
December 26, 2025
CO TU SIĘ WYDARZYLO? nie spodziewałam się że do końca tego roku przeczytam taką świetną książkę… Kocham Austina i Sav, ale sam koniec mnie tak zdziwił że szok XDD znaczy trochę się go spodziewałam, ale jednak miałam nadzieję na trochę lepszy (na szczęście możemy liczyć na następny tom!! Będę wypatrywać)
Profile Image for milenka.
178 reviews11 followers
October 22, 2025
współpraca reklamowa / recenzent honorowy

Czasami mamy wrażenie, że musimy coś zrobić, aby zadowolić innych. Nie myślimy o tym, jak my się z tym czujemy. Życie Savannah opierało się na takim myśleniu, dopóki nie zdała sobie sprawy, że jeśli poślubi mężczyznę, który podejmował za nią każdą decyzję, będzie żyła tak do końca swych dni. Austin to największe przeciwieństwo głównej bohaterki - decyzje, które podejmował, w większości były nieprzemyślane. Jednak w jego życiu pojawia się kilka komplikacji, a jego kariera muzyczna zakończyła się szybciej niż się zaczęła.
I właśnie wtedy, gdy i Savannah, i Austin nie wiedzą co dalej ich czeka w życiu, ich ścieżki przecinają się. Wszystko zaczyna się od niewinnej rozmowy o tym, jak znaleźli się w tym miejscu, a reszta… to już dobra historia.
Po wspólnych rozmowach w barze (i kilku szalonych decyzjach) główni bohaterowie wyruszają w podróż po Stanach (różowym) kamperem. Zapewne, przez poprzednie książki Marty, spodziewacie się, że ta książka to rollercoaster emocjonalny, jednak muszę was uświadomić, że ta historia jest naprawdę spokojna i przyjemna. Podczas czytania poczułam się, jakbym podróżowała razem z bohaterami i dosłownie płynęłam przez tekst — nawet nie odczułam tych ponad czterystu stron.
Sav i Austin, mimo że praktycznie się nie znają, mówią sobie o — prawie — wszystkim. Mogłoby się wydawać, że trudno jest się otworzyć przed obcą osobą, ale tak właściwie, wychodzi na to, że jest to o wiele prostsze. Gdy czytałam mogłam poczuć komfort, który był coraz bardziej wyczuwalny między tą dwójką. Większość relacji głównych bohaterów z różnych książek rozwija się szybko, a tutaj mamy — według mnie — idealne tempo. Mogę wam zagwarantować, że ta dwójka to wspaniały duet, który zafunduje wam dawkę humoru (a jeśli jesteście fanami trylogii Flawless — Austin to taki trochę drugi Archer, więc macie na co czekać).
Ta historia idealnie wpasuje się w jesienny klimat, który można wyczuć za oknem. Dlatego zróbcie herbatkę, weźcie książkę w dłoń i zacznijcie czytać, bo Savannah i Austin zabiorą was w wspaniałą przygodę, w której zrozumiecie, że życie bez planu wcale nie musi być straszne — a nawet przyniesie wiele korzyści 🤍.

𝟓/𝟓
Profile Image for Klaudia.
177 reviews305 followers
January 5, 2026
Nie miałam pojęcia, że ta książka będzie miała kontynuację. Byłam od samego początku przekonana, że to jednotomowa historia i całe szczęście, że okazało się inaczej, bo byłabym bardzo rozczarowana zakończeniem. Teraz będę wyczekiwać drugiej części jak na szpilkach!

Przeczytanie tej książki mi zajęło zdecydowanie zbyt dużo czasu. Broń Boże dlatego, że książka jest nudna. Po prostu zbyt bardzo wciągnęłam się w pewien serial o hokeistach (ekhem, ekhem…), który zawładnął moim grudniem. No w każdym razie, przeczytanie tej pozycji było doprawdy ciekawą i miłą przygodą.

"Ptaki, które śpiewają nocą" to powieść, w której bohaterowie poznają się w dość nietypowy sposób. Austin bez pracy, stałego miejsca zamieszkania i planów na przyszłość, który siedzi w barze i Savannah, która wchodzi do tego baru w sukni ślubnej, bo postanowiła uciec przed własnym ślubem różowym kamperem. A jednak tej dwójce nie tak ciężko jest się wcale dogadać.

W dużym skrócie: Austin i Savannah postanawiają ruszyć razem w podróż. Dziewczyna w ten sposób chce oddać hołd swojej zmarłej siostrze, a Austin… nie jest gotowy, aby wrócić do domu. Są sobie zupełnie obcy, aczkolwiek nie ma co ukrywać – wspólne zwiedzanie Stanów Zjednoczonych ich do siebie zbliża. Poznają swoje wzajemne lęki, skryte marzenia i demony przeszłości, o których samo myślenie boli. Z czasem nawet ich przyjaźń ewoluuje, a ich relacja przestaje być czysto platoniczną.

To naprawdę genialna opowieść o podejmowaniu ryzyka, wychodzeniu poza schemat i ze swojej strefy komfortu. Szczególnie dla głównej bohaterki ta podróż była pewnego rodzaju oczyszczeniem, a przede wszystkim przejrzeniem na oczy. Austin, chłopak tak bardzo różny charakterem od niej, sporo ją nauczył i pokazał, że nie wszystko musi mieć zaplanowane z góry od A do Z. Bardzo podoba mi się przesłanie tej książki.

Trzeba również powiedzieć, że to była fantastyczna podróż po Stanach. Czułam się tak, jakbym wraz z bohaterami odwiedzała te niesamowite, czasami dziwne, miejsca!

Książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie i z pewnością jest to historia godna polecenia, ale nie mogę powiedzieć, że jest to najlepsza książka od Marty Łabęckiej. Czasami miałam wrażenie, że moje zainteresowanie tą książką w trakcie czytania spadało i czytałam ją byleby po prostu czytać.

Na 100% sięgnę po kontynuację, bo nie spodziewałam się takiego zakończenia i przyznam szczerze, że jestem w lekkim szoku…
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,308 reviews63 followers
December 17, 2025
szczerze mówiąc to mam mocno mieszane uczucia co do tej książki i trochę nie wiem co o niej myśleć. nie była ani zła, ani zachwycająco dobra - taka po prostu poprawna?
Profile Image for Aleksandra.
130 reviews2 followers
January 7, 2026
Z każdą kolejną książką Marty nie mogę wyjść z podziwu, jak pięknie potrafi opisywać miłość bohaterów
Profile Image for bookishworld_nicole.
200 reviews11 followers
November 13, 2025
[ współpraca recenzencka ]

Hejka! Witam was w recenzji najnowszej książki Marty Łabęckiej czyli „Ptakach, które śpiewają nocą”. Na początku bardzo chciałabym podziękować wydawnictwu za możliwość współpracy, bo jest to spełnienie moich marzeń, a młodsza ja, która dwa lata temu czytała Flawsy, nadal w to nie dowierza 🥹

Zacznijmy od tego, że dosłownie KAŻDA książka Marty ma kawałek mojego serca. Jej twórczość ma dla mnie ogromne znaczenie, a Ptaki właśnie dołączyły do tego grona.

Od pierwszych stron, totalnie przepadłam. Historia o chłopaku, który stracił pracę w zespole muzycznym i dziewczynie, która wbiega do baru w sukni ślubnej, porwała mnie od samego początku.

Austin to chłopak, którego uwielbiam. Kocham jego poczucie humoru, śmiałość i gesty wobec Savannah.

Jeśli chodzi o Sav, jej postać również bardzo polubiłam. Jej historia bardzo mnie zaintrygowała i wzruszyła. Jest to kolejna bohaterka Marty, która w jakimś sensie do mnie trafiła.

Chyba moją ulubioną rzeczą w tej książce, jest relacja między głównymi bohaterami. Kocham ją bezgranicznie. Podczas czytania czułam się, jakbym rozkwitała razem z bohaterami.

To, jaki wpływ wywarł Austin na Sav, jak bardzo do siebie pasują jest niesamowite. Jakby odnaleźli swoje brakujące połówki.

Ich wspólnie spędzone momenty sprawiały, że sama miałam motylki w brzuchu. Wszystkie sceny z podróży, wspólnego śpiewania piosenek w samochodzie, odwiedzania nowych miejsc, mają całe moje serce.

Mimo że jest to książka wakacyjna, cudownie mi się ją czytało, bo czułam się, jakbym i ja jeździła różowym kamperem po Stanach Zjednoczonych.

Uwielbiam wątek podróżowania, gdyż sama bardzo chciałabym zobaczyć jak najwięcej miejsc. Zwiedzanie Stanów, miało niesamowity vibe. Książka dosłownie pokazała, wszystkie moje niespełnione marzenia i przysięgam że wiele bym oddała, aby wybrać się w tą podróż razem z bohaterami.

Uwielbiam styl pisania Marty i to, jak szybko płynie się przez jej książki. Narracja trzecioosobowa nadaje im jeszcze większej wyj��tkowości i jakby to określić słowami… magii?

Dawno podczas czytania nie czułam tak wielkiego komfortu jak tu. „Ptaki” stały się dla mnie bezpieczną przystanią i domem. Przeżyłam mnóstwo emocji, od wzruszenia, po śmiech ale też smutek (jak w końcu na Martę przystało).

Bardzo, bardzo, bardzo mocno wyczekuję następnego tomu i powrotu do USA. A biorąc pod uwagę zakończenie, nawet nie chcę wiedzieć co Marta wymyśli w drugiej części.

Nie ważne czy kochacie, czy nie twórczość Marty - gwarantuję wam, że w tej historii się zakochacie. Jestem pewna, że znajdziecie coś, co na długo w was zostanie i sprawi, że książka dołączy do waszych ulubieńców.
Profile Image for w.lubak.
32 reviews
January 5, 2026
4.75⭐️
„chcę zostawiać swój ślad w życiu innych i poznawać ich historie, żeby potem opowiadać je dalej. żeby o nich też nikt nie zapomniał. […] lubię ciekawe historie, bo ciekawe historie to ciekawe życia, a takie zasługują, by ocalić je od zapomnienia.”

postać savannah czasami tak bardzo przypominała mi mnie samą, że czytając o niej poczułam się, jakby ktoś wyciągnął rękę w moją stronę, żeby pokazać mi, że to jaka jestem jest okej. poczułam się, jakby ktoś okrył mnie kocem i dał trochę ciepła, spokoju oraz zwykłego zrozumienia, kiedy nawet nie wiedziałam, że tak bardzo tego potrzebuję. w pewnym momencie zapragnęłam również swojej własnej przygody, jeżeli tylko miałabym przy sobie swojego austina. osobę, która by mnie wysłuchała, zrozumiała i nie oceniła. osobę, która pomogłaby mi odkryć siebie i to czego pragnę. która by nauczyła mnie popełniać błędy.
chciałabym mieć w sobie chociaż trochę z tego jaki jest austin. chciałabym mieć w sobie trochę z jego niekończącego się optymizmu, chciałabym widzieć nawet w najgorszej sytuacji dobre strony tego co się wydarzyło. chciałabym poczuć, tak jak to poczuła savannah, że nie posiadanie planu nie jest takie straszne, a na samą myśl o przyszłości nie reagować lękiem, a czuć ekscytację. chciałabym, żeby ktoś nauczył mnie, że przeszłość ani przyszłość nie mają znaczenia. liczy się tylko to co jest teraz, a każdy dzień to osobny rozdział. ale wiem też, że jest to proces, a nie coś co dzieje się z dnia na dzień. oraz, że potrzebowałabym swojego austina, tak jak potrzebowała go sav.
sav i austin przeszli przez piekło, przez swój własny koniec świata. jednak każdego dnia podnosili się na nowo, aż w końcu los postanowił przeciąć ich drogi w idealnym momencie. i paradoksalnie, pomimo tego jak bardzo się różnią, odnaleźli w sobie nawzajem o wiele więcej podobieństw niż mogliby się spodziewać. prawdopodobnie nikt inny nie byłby w stanie zrozumieć ich bardziej niż oni rozumieją siebie nawzajem.

„praktycznie wszystko, może poza kilkoma takimi naprawdę wielkimi tragediami, ma swoje dobre strony. i właściwie jedyne, co musisz zrobić, żeby być szczęśliwym w życiu, to nauczyć się je dostrzegać. i tyle, jak już to umiesz, życie okazuje się banalnie proste i cholernie piękne.”
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for ksiazkowamagda .
652 reviews170 followers
November 11, 2025
🩵ʀᴇᴄᴇɴᴢᴊᴀ ᴘᴛᴀᴋɪ, ᴋᴛóʀᴇ śᴘɪᴇᴡᴀᴊą ɴᴏᴄą 🩵



| współpraca reklamowa |


Możecie nie wiedzieć, ale naprawdę lubię twórczość Marty. Dlatego też nie będę ukrywać, że byłam tej historii naprawdę ciekawa, zwłaszcza widząc fragmenty, które wcześniej były wstawiane. Podejrzewałam, że to może być historia dla mnie – i tak właśnie się stało. Jestem w niej niezaprzeczalnie zakochana, a cały klimat tej opowieści oraz bohaterowie sprawili, że czytało mi się ją niezwykle szybko i przyjemnie.

Ta książka w piękny sposób pokazała, że nie zawsze musimy mieć zaplanowane wszystko od A do Z. Popełnianie błędów, chodzenie własną drogą czy robienie czegoś spontanicznie nie jest niczym złym. To zupełnie normalne, że możemy nie wiedzieć, czego tak naprawdę chcemy od życia. Nie sądziłam, że potrzebuję przeczytać tę historię, ani że znajdę w niej tak ogromną ilość komfortu. Stała się dla mnie bezpieczną przystanią, do której będę mogła wracać, gdy tylko tego będę potrzebowała.

Jestem ogromną fanką stylu pisania Marty – tak samo jak tego, w jaki sposób opisuje emocje swoich bohaterów. Bardzo szybko udaje mi się z nimi zżyć, przez co przeżywam wszystko razem z nimi. Czułam ogromne szczęście podczas czytania tej książki. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wykreowany przez autorkę świat i nie potrafiłam się od niej oderwać. Sam zamysł fabuły skradł całe moje serce – czułam ogromną ekscytację, a śledzenie losów Austina i Savannah było naprawdę cudownym doświadczeniem.

Podczas ich podróży miałam wrażenie, jakbym była obserwatorem – jakbym znajdowała się tam, razem z nimi. Ten motyw został poprowadzony tak świetnie, że nie mogłam przestać się uśmiechać, a w pewnym momencie sama zamarzyłam, by wyruszyć w podobną podróż.

Widać, jak na przestrzeni całej historii ta dwójka stopniowo się do siebie zbliża – jak powoli stają się dla siebie kimś ważnym, jak pokazują sobie nawzajem nie tylko swoje dobre strony, ale i te skrywane głęboko w sobie. Oprócz tego wiele się od siebie uczą, co było cudowne.

Zakończenie sprawiło, że jeszcze bardziej nie mogę się doczekać kontynuacji, bo jestem niezwykle ciekawa, co jeszcze Marta zaplanowała dla tej dwójki. Jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po tę historię – tak, jak najbardziej warto.
Profile Image for Wieczór Książkowy.
135 reviews4 followers
November 26, 2025
Nie wiem, od czego zacząć tę recenzję, więc napiszę coś, co zawsze przychodzi mi na myśl, gdy widzę książki od Marty Łabęckiej: nikt nie pisze tak pięknie o miłości jak ona.

Uwielbiam, jak Marta opowiada swoje historie, bo robi to w sposób subtelny, ale jednocześnie bardzo poruszający. Tworzy ona obrazy, które zostają w pamięci na naprawdę długi czas.

W przeciwieństwie do pozostałych książek autorki, ta pozycja jest naprawdę spokojna (wiem, mi też ciężko było w to uwierzyć) i przyjemna, a ja czułam się, jakbym sama wybrała się właśnie w podróż życia. Główni bohaterowie przemierzają wspólnie Stany Zjednoczone w różowym kamperze, a co zabawniejsze, nie znali się oni wcześniej. To właśnie przypadek splótł ich losy i wrzucił w wir wspólnej podróży, która z każdym kolejnym dniem przypomina nie tylko wyprawę przez Amerykę, lecz także w głąb własnych emocji.

Savannah to bohaterka, którą wręcz pokochałam. To dziewczyna, która latami odkładała własne potrzeby na bok i dopiero teraz zaczyna odkrywać, czego naprawdę pragnie. Z każdym przystankiem dojrzewa, nabiera odwagi i wreszcie pozwala przemówić swoim pragnieniom. Dzięki temu staje się jedną z tych bohaterek, które zapadają w pamięć nie dlatego, że są idealne, ale dlatego, że są prawdziwe. I kibicuję jej z całego serca, zwłaszcza po tak emocjonalnej końcówce. Jestem ogromnie ciekawa, jak potoczy się jej życie.

Główny bohater to ktoś, kto na początku sprawia wrażenie człowieka wiecznie uciekającego. Dzięki niemu książka pełna jest humoru, a przekomarzanki Austina i Sav naprawdę mnie bawiły. I muszę przyznać, że były momenty, w których mnie on irytował, ale mam wrażenie, że on miał być dokładnie taką postacią i wyszło to idealnie.

Jestem zachwycona tą historią. Chociaż była to lekka opowieść, to czułam ją całą sobą. Kocham wszystkie przemyślenia, które Marta sprawnie wplotła w tekst, bo sama w nich na moment utonęłam. Ta historia pokazuje ile niezwykłych rzeczy może wydarzyć się wtedy, gdy pozwolimy światu nas zaskoczyć.

Nie mogę doczekać się dalszej podróży🪽
22 reviews
January 24, 2026
Już dawno nie byłam tak sfrustrowana końcówka książki... I już dawno nie byłam tak wciągnięta w książkę którą na początku tak banalnie przekreśliłam....wiem wiem zawsze mówię że gardzę sobą z tego powodu ale kurcze nie umiem oduczyć się tego nawyku....ale wracając to pierwszy raz miałam styczność z twórczością Marty Łabęckiej i na podstawie tej książki mogę stwierdzić że styl pisania autorki jest bardzo dobry. Obawiałam się że jak to się często zdarza niektóre zdania nie będą miały sensu a ogólnie cała fabuła okaże się do kitu . Ale cholera ! Dwoje ludzi ,kamper, Stany Zjednoczone i podróż zmierzająca do odnalezienia siebie na nowo. Czy to nie brzmi wspaniale?!Sav i Austin to dosłownie taki typ pary którą uwielbiam ... w ich znajomości nie ma miejsca na zakłopotanie, brak szczerości oraz ignorowanie uczuć drugiej osoby , a przede wszystkim nie stają się parą już od pierwszego dnia znajomości xd. Kolejnym plusem jest tutaj humor ! Mimo iż ich przekomarzanie się nie jest na takim poziomie jak w Bezsilnej xdd to i tak trzyma poziom (czytając szczerzyłam się do siebie jak głupia 😅). Kocham to w jaki sposób autorka podeszła do poruszenia emocjonalnej sfery życia człowieka...nie ukazała tego w sposób który wskazywałby że Austin jako mężczyzna ma większą władzę nad kobietą i mimo iż chłopak miał własne traumy i problemy zawsze skupiał się na tym jak czuje się Savannah i troszczył się o nią jednocześnie nie naruszając jej przestrzeni a dodatkowo ucząc że życie jest piękne nie tylko wtedy gdy wszystko mamy poukładane od A do Z . Że czasem w dobie dzisiejszego świata i nieustannego gonienia za czymś warto się zatrzymać i skupić na momencie w którym obecnie się znajdujemy a nie wybiegać w przyszłość gdy jeszcze nie nacieszymy się teraźniejszością . I właśnie ta strona tej książki pozwoliła mi ocenić tę jakże piękną i inspirująca historię na 5⭐️
Ps. Dlaczego ja zawsze to sobie robię?! Kiedy będzie kolejny tom?! .....idę zaobserwować Martę na insta bo to jedyne co mi w tym momencie pozostało 😅
Profile Image for Marta.
1,077 reviews112 followers
December 15, 2025
JESTEM TAKA ZŁA.
(co to za końcowa akcja z tą karteczką??????????????)

__________
Nowa historia Marty Łabęckiej opowiada o podróży kamperem przez USA.
Savannah po tym jak uciekła w dniu swojego ślubu, zabrała różowy kamper siostry i odjechała bez słowa. Ucieczka była w tamtym momencie najlepszym rozwiązaniem, choć wyrzuty sumienia dręczyły dziewczynę przez resztę drogi. Początek zaczyna się w Pringle gdzie towarzyszymy bohaterce w jej podróży. Autorka zadbała o to, byśmy w pełni poczuli tą wyprawę, nawet jeśli fizycznie jesteśmy po drugiej stronie świata. Długie opisy przestrzeni to główny element tej opowieści. Zwiedzamy nowe miejsca, słuchamy ciekawostek, a nawet poznajemy nowe, intrygujące nas osoby. Austin Hale jest muzykiem. Niestety przez nieprzyjemny incydent odszedł z zespołu i tuła się z miasta do miasta bez żadnego planu. Tak, w pewnym przydrożnym barze, spotyka Savannah, której historia życia stała się dla niego początkiem wielkiej wyprawy. Mogę powiedzieć, że jest on takim słoneczkiem tej książki, ponieważ Austin to najbardziej pozytywny człowiek jakiego spotkałam. Zostaje on również przewodnikiem Sav, bo choć dziewczyna miała swój plan, to Austin go trochę podrasował. Relacja między tą dwójką zaczyna się niespiesznie. "Ptaki, które śpiewają nocą" to pierwszy tom dylogii, także tutaj możemy lepiej poznać obie postacie. Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, jednak mamy perspektywę zarówno Savannah, jak i Austina, co daje nam więcej informacji o ich życiu. Autorka ciekawie wykreowała ich sylwetki, bo choć się od siebie diametralnie różnią, to na przestrzeni całej książki widać, jak ta podróż (i częste rozmowy) na nich wpłynęły. Szczególnie na dziewczynę...

Lubicie słuchać muzyki w czasie jazdy samochodem? A podczas czytania? Jeśli tak, to zerknijcie sobie na playlisty, które stworzyła Autorka. Do każdej postaci macie dedykowane piosenki, a niektóre z nich przewijają się przez fabułę powieści. Ta historia kończy się w idealnym momencie (wcale nie), przez który chcemy sięgnąć po kontynuację (nie ma). Pojawia się tam również pewien wątek, który mam nadzieję, będzie miał swoje rozwinięcie w drugim tomie.
Profile Image for sosia.
48 reviews3 followers
November 18, 2025
Jako ogromna fanka poprzednich powieści Marty, ogromnie czekałam na premierę „Ptaków, które śpiewają nocą”. Byłam pewna, że książka ta będzie dobra, ponieważ pozostałe opowieści autorki bardzo mi się podobały, ale zawiodłam się. I to ogromnie.

Zacznę od tego, że sam początek był na prawdę świetny. Byłam niezwykle zaciekawiona, ponieważ książka zaczęła się w naprawdę interesujący sposób. Problem pojawił się później, gdy przez żmudne i długie opisy zaczęłam się po prostu męczyć i nudzić. Uwierzcie mi, że nie wyolbrzymiam. Tak jak zwykle nie mam problemu z dłuższymi opisami, tak nie rozumiem jaki sens miało opisywanie jednego uczucia, wydarzenia, które nic nie wnosiło do fabuły na pięć stron? I nie była to jednorazowa sytuacja, ponieważ opisy te pojawiały się bardzo często. Tak samo jak styl pisania Marty. W jej poprzednich książkach ogromnie mi się podobał, tak tej był on… dziwny(?). Sprawił, że historię czytało się bardzo ciężko. Mam wrażenie, że książka ta jest trochę o niczym. Nie odczułam również żadnych emocji, co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ponieważ przy książkach Marty zawsze odczuwałam ich masę.

Największymi plusami tej powieści był jej klimat i to jak zostali wykreowani bohaterowie. Bardzo podobało mi się również jak autorka przedstawiła temat żałoby, za to ogromy plus. Savannah i Austin mieli swoją historię i nie zostali wykreowani byle jak.

Miałam olbrzymie wymagania odnośnie tej powieści i może właśnie to sprawiło, że otrzymała ode mnie taką ocenę.

Mimo to, że książka nie przypadła mi do gustu jestem niewyobrażalnie wdzięczna wydawnictwu, że mogłam współpracować przy tym tytule. Ta dziewczyna, która trzy lata temu zakochiwała się w Flawsach nigdy by nie uwierzyła, że będzie recenzować w przyszłości książkę Marty Łabęckiej. Dziękuję.❤️‍🩹
Do następnej recenzji,
𝐬𝐨𝐬𝐢𝐚⋆.𐙚 ̊

[ współpraca reklamowa ]

𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚 𝟐 /✰✰✰✰✰
Profile Image for izawymiata.
21 reviews24 followers
November 25, 2025
najlepsza książka Marty jaką przeczytałam, po serii Flaw totalnie nie byłam przekonana do twórczości tej autorki, ale nareszcie wyszła przynajmniej trochę z bardzo bolesnej powtarzalności i schematyczności. Historia podróżujących Austina i Sav bardzo przypadł mi do gustu, to było takie lekkie. Końcówka mega mnie zawiodła, to było do przewidzenia, a także naciągane- wręcz jak z filmu Disneya. Bohaterowie mają jakieś cechy charakteru a ja się utwierdzam, że autorka ma słabość do gitarzystów, którzy są outsiderami oraz do bohaterek, które nie umieją podjąć decyzji same za siebie. Jeśli chodzi o bohaterów to są to podrasowani Chase i Josie a może bardziej- baza jest bardzo podoba bo postacie dużo lepiej napisane i ich polubiłam. Ale no zakończenie nawet nie, że mnie rozczarowało, ale było tak frustrujące, że zachwyt książką się zmniejszył, aaaaale będę kontynuować to na pewno heheheg.
Profile Image for fyiibooks.
150 reviews18 followers
November 12, 2025
OMG PRZEPADŁAM DLA TEJ HISTORII🤍 Dosłownie wszystko mi się podobało i nie mogę znaleźć ani jednego minusa. Już sam opis bardzo mnie zainteresował ale wykonanie - mistrzostwo!! Podróżowanie razem z bohaterami po USA było super. Sav i Austin mają moje serce i kocham ich razem💘 Tak jak przy każdej książce Marty był rollercoaster emocji od śmiechu do płaczu. Zakończenie - HALO?!?!? Potrzebuje drugiego tomu na teraz!!!
January 7, 2026
Muszę przyznać, że pozytywnie się zaskoczyłam, bo obawiałam się, że będę się nudzić na tej książce a bardzo się w nią wciągnęłam. Pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy, a samo wykonanie jeszcze lepsze! Uwielbiam styl pisania Marty 🩵 Żałuję, że nie mogłam czytać tej książki leżąc gdzieś na plaży bo czytając to czuć było ten wakacyjny vibe.
Relacja Sav i Austina skradła moje serce a zakończenie było dość niespodziewane. Czekam na kolejną część!🕊️
Profile Image for Milena.
152 reviews4 followers
December 21, 2025
kocham książki Marty i ta też mi się podobała, prawie cała, ale ta końcówka?🫡 w porównaniu do całości miała zupełnie inną dynamikę, za dużo się tam zadziało, było bardzo chaotycznie i trochę ciężko mi uwierzyć w decyzje bohaterów po tym wszystkim, co razem przeżyli 😫
ale poza tym bardzo ładna historia o dwójce zagubionych ludzi, którzy w swojej obecności odnaleźli to, czego im wcześniej brakowało w życiu
Profile Image for zuzia‧₊˚.
114 reviews4 followers
November 11, 2025
ŻE CO PROSZĘ
co to było za zakończenie i dlaczego cała ta książka była tak cudowna😭😭😭😭
Profile Image for asiass.x.
27 reviews
December 23, 2025
Moje marzenie o podróżowaniu po świecie zwiększyło się o tyle o ile nie możecie sobie nawet wyobrazić👍🏿👍🏿👍🏿
Profile Image for Ada ❤️‍&#x1fa79;&#x1f4da;.
59 reviews16 followers
January 5, 2026
Po pierwsze ja byłam PEWNA że to jest jednotomówka. Po drugie ,,Ptaki, które śpiewają nocą’’ to zdecydowanie jedna z tych książek, które kocham JA CHCĘ KOLEJNY TOM NA TERAZ
Profile Image for Klaud.
175 reviews28 followers
December 2, 2025
Ta książka miała w sobie wszystko, czego brakowało mi w przypadku serii „𝐅𝐥𝐚𝐰(𝐥𝐞𝐬𝐬)” - myślę, że 𝐩𝐭𝐚𝐤𝐢 są idealną książką dla fanów debiutanckiej trylogii Marty!! Połączyła ona strangers to lovers z bratnimi duszami i wspólną podróżą, co bardzo przypadło mi do gustu i wciągnęłam się w tę historię od pierwszych stron.

Bohaterowie zostali ŚWIETNIE wykreowani. 𝐒𝐚𝐯𝐚𝐧𝐧𝐚𝐡 niedoszła panna młoda, która uciekła sprzed ołtarza (choć nie dosłownie) i postanowiła udać się w samotną podróż. 𝐀𝐮𝐬𝐭𝐢𝐧 był muzykiem, ale i chodzącym nieszczęściem, miał talent do podejmowania wyjątkowo złych decyzji. Ta dwójka poznała się przypadkowo, w barze, w którym zatrzymała się Sav, gdyż jej nawigacja przestała działać, a Austin był w tym miejscu, bo postanowił się upić. 𝐀 & 𝐒 byli swoimi kompletnymi przeciwieństwami…ale jak to mówią, przeciwieństwa się przyciągają.

Poza podróżowaniem i poznawaniem się bohaterów, w pierwszej połowie książki działo się bardzo mało, co niestety mnie zwiodło :/ liczyłam na szybsze tempo toczenia się akcji (choć druga połowa książki totalnie wynagrodziła wolne tempo pierwszej części tej historii), a czas rozwijania się relacji bohaterów ogromnie mi pasował!! Nie mogę doczekać się drugiego tomu losów Sav i Austina, bo zakończenie złamało mi serce.

Jeśli czasami macie wrażenie, że musicie zrobić coś, żeby udowodnić innym swoją wartość, w 100% zrozumiecie główną bohaterkę. Austin to Archer (z trylogii „Flaw(less)”) tylko w innym uniwersum. Pokochałam jego humor, spontaniczność i rady, które dawał innym. Zróbcie sobie herbatkę, przykryjcie się kocykiem i zacznijcie czytać „Ptaki, które śpiewają nocą” <3
Profile Image for Alex Viltis.
80 reviews
January 30, 2026
4.5!!⭐

Marta znów udowodniła, że nie bez powodu jest moją jedną z ulubionych pisarek. ❤️‍🩹🥹🫶🏻 / spojlery /
...


Uwielbiam Austina i Savannah, są oni bardzo autentycznymi bohaterami. Sam zamysł podróży po Stanach Zjednoczonych brzmi prosto, ale był naprawdę świetny!!
Co do wątku romantycznego, o mój boże kocham go. To wszystko działo się tak powoli, tak naturalnie wow. 😍😍 DOBRA teraz najważniejsze, ta wzmianka ze stokrotkami. Jestem pewny, że każdy kto czytał poprzednie książki autorki ten fragment wywołał choć cień uśmiechu. 😛
Końcówka cudowna, bez plot twistu oczywiście się nie obyło. Czekam na kontynuację!! 😼

🎀 Kocham Cię Marta!! 🎀
(Kiedy kolejna książka???)
Profile Image for Klaudia bookmedia.
10 reviews
December 1, 2025
Stońce powoli chyliło się ku horyzontowi, barwiąc surowy, skalny krajobraz kanionu na pomarańczowo i zapewniając niezapomniany spektakl, ale Austin ledwo to zauważał. Pewnie nie zorientowałby się nawet, że słońce zachodzi, gdyby nie to, że zmieniło kolor włosów Savannah, padając na jej twarz przyprószoną bladymi piegami.

[ Współpraca reklamowa z ]

🌅Hejka słoneczka, dzisiaj przychodzę do was z recenzją cudownej historii, który sprawi że przestaniecie się bać „głupich” pomysłów.
Okej więc zacznijmy od początku, główna bohaterka Savannah, rzuca narzeczonego chwilę przed ślubem. Poranek jej ślubu był ostatnim dniem jej normalnego życia, gdyby tamtej nocy nie przyśniłaby się jej zmarła siostra, wszystko byłoby kompletnie inne. Dziewczyna nie siadłaby w kampera i nie pojechała w wymarzoną podróż. Dziewczyna już w pierwszy dzień, jeszcze w sukni ślubnej spotyka Austina, który do typowych nie należy i odrazu zwróciła jego uwagę. Okazuje się że chłopak od dawna jest w podróży, i był aspirującym muzykiem. Dziewczyna przez podstęp chłopaka, rusza z nim w dalszą podróż i w ten oto sposób rozpoczyna się ich niezapomniana przygoda.
Styl pisania Marty jest OBŁĘDNY, tej książki nie czytałam, przez tą książkę PŁYNĘŁAM.
Wszystko było nieszablonowe i pełne szaleństwa, autorka zadbała żebyśmy się nie nudzili i sprawiła że nie mogłam się oderwać od tej historii, moje myśli od kiedy zaczęłam tą historię, krążyły cały czas wokół niej i nie powiem ucieszyło mnie to że pokochałam tą historię. Z stylem pisania Marty znam się tak naprawdę od jej początku- (Flaw)less, więc nie ma zaskoczenia że jest jedną z nielicznych autorek u których nie przeszkadza mi pisanie jako narrator trzecioosobowy, co więcej u Marty właśnie to kocham.
I przechodzimy do bohaterów, którzy rozwalają wam głowę.
Savannah, jest moją kruszynką. To jak cierpiała przez utratę siostry i to że musiała być idealna łamało mi serce. To jak bardzo ona była niedoceniana i stłamszona doprowadzało mnie do łez. Dziewczyna zawsze musiała być tą odpowiedzialną, tą mądrą, tą z stabilną pracą i życiem, kiedy tak naprawdę sama nie wiedziała czego chce. Uwielbiam to jak Marta opisała jej przemianę, to jak z czasem zaczęła poluzowywać granice narzucone przez innych i jak zaczęła żyć dla siebie i tak jak chciała a nie jak kazali inni, bo przecież nie wszystkie ptaki śpiewają w ciągu dnia, niektóre śpiewają nocą 🥹💗.
Austin jest bardzo złożoną postacią, na pierwszy rzut oka widzimy optymistę bez problemów, który spełnia marzenia i nie przejmuje się opinią innych. Jednak to wrażenie jest bardzo złudne, z czasem gdy go poznajemy, widzimy coraz więcej, widzimy stratę, ból i pustkę, widzimy wypalenie i lęk przed jutrem. Austina uwielbiam za to jak potrafi otworzyć oczy na wiele spraw. Na to że mamy żyć dla siebie nie dla innych, że nie każdy musi być prawnikiem i założyć rodzinę i to też jest okej. Ale widzimy też jak często jeden mały błąd może zmienić WSZYSTKO .
Fabuła skupia się głównie na podróży bohaterów, na rozwoju ich relacji i co kocham na rozwinięciu skrzydeł Sav. To w jaki naturalny i delikatny sposób ich relacja jako podróżników, jest przesłodki i delikatny. Kocham to ja się wspierali i pokazywali sobie inny sposób patrzenia na świat. Mamy tu mnóstwo ciężkich motywów, ale autorka ujęła je w bardzo miły do czytania sposób(wiecie o co chodzi) i sprawiła że niektóre rzeczy stały się naturalne. Widzimy np. Jak bohaterzy radzą sobie z stratą bliskiej osoby, to że po czyimś odejściu pozostaje ta pustka ale nie zawsze ona musi boleć, czasami może właśnie być naszym światełkiem w tunelu i dodawać nam otuchy.
Książka JEST OBŁĘDNA. Ja się w niej zakochałam i mam ogromną nadziej�� że i wy dacie bohaterom szansę pokazać wam inną metodę patrzenia na świat i na inny sposób rozwiązywania problemów (rzucie monetę hihi)I co więcej powiedzieć? POTRZEBUJĘ 2 CZĘŚCI NA JUŻ. KOCHAM I DO NASTĘPNEGO 💗🥹
🌅Ocena: 5/5⭐️
Profile Image for atrament_na_papierze.
27 reviews
December 1, 2025
"żᴀᴌᴏʙᴀ ᴛᴏ ɴɪᴄ ɪɴɴᴇɢᴏ ᴊᴀᴋ ᴍɪᴌᴏść, ᴋᴛóʀᴀ ɴɪᴇ ᴍᴀ ᴅᴏᴋąᴅ ᴘóᴊść. ʙᴏ ɴɪᴇ ᴘʀᴢᴇꜱᴛᴀᴊᴇꜱᴢ ᴋᴏᴄʜᴀć ᴋᴏɢᴏś ᴛʏʟᴋᴏ ᴅʟᴀᴛᴇɢᴏ, żᴇ ɴɪᴇ żʏᴊᴇ. ᴡɪęᴄ ᴍᴏżᴇ żᴀᴌᴏʙᴀ ᴢᴏꜱᴛᴀᴊᴇ ᴢ ᴛᴏʙą ᴛᴀᴋ ᴅᴌᴜɢᴏ, ᴊᴀᴋ ᴅᴌᴜɢᴏ ᴋᴏᴄʜᴀꜱᴢ ᴛę ᴏꜱᴏʙę ᴘᴏ ᴊᴇᴊ śᴍɪᴇʀᴄɪ. " 💔
📖 FABUŁA
Savannah, kobieta funkcjonująca na co dzień według harmonogramów i list zadań, w dniu swojego ślubu ucieka… nie tylko z kościoła, ale przede wszystkim z życia, które przestało być jej. Skrywa w sobie żałobę po tragicznie zmarłej siostrze i poczucie winy, które ścina jej oddech. To właśnie te emocje stają się paliwem podróży po Stanach Zjednoczonych, którą odbywa w kamperze należącym do siostry — wehikule wspomnień, żalu i niewypowiedzianych rozmów.
Na jej drodze staje Austin — człowiek, którego życiowa filozofia stoi w absolutnym kontraście do wszystkiego, co zna Sav. Jest impulsywny, otwarty, bezczelnie szczery i nieco poturbowany przez własne wybory. To były gitarzysta z temperamentem, który potrafi rozśmieszyć w najmniej oczekiwanym momencie, ale też zaskakuje wrażliwością. To spotkanie nie działa na zasadzie „przeciwieństwa się przyciągają”, tylko „przeciwieństwa się odnajdują” — i to w sposób zadziwiająco naturalny, bez sztucznego popychania wątku romantycznego.
✨ MOJA OPINIA
Jedną z największych zalet tej powieści jest sposób, w jaki autorka prowadzi emocje. Pisze delikatnie, ale trafnie, łącząc lekkość stylu z powagą tematów. Żałoba, zagubienie, nieumiejętność stanięcia twarzą w twarz z prawdą o sobie — wszystko to jest przedstawione z ogromnym wyczuciem. Książka nie ocenia, nie wymusza wzruszeń; one pojawiają się same, w rytmie kolejnych przystanków na trasie bohaterów.
Trasa przez USA jest opisania zaskakująco szczegółowo — wyczuwalny jest świetny research i dbałość o wiarygodność. Każde miejsce ma atmosferę, a podróż nie jest jedynie tłem: to mechanizm dojrzewania bohaterów. Każda przejechana mila jest tu istotna, każde spotkanie przypadkowych ludzi wnosi odrobinę światła lub refleksji.
Chemia między Savannah a Austinem jest budowana subtelnie. Nie opiera się na samych emocjonalnych fajerwerkach, ale na rozmowach, milczeniu, wspólnych obserwacjach. Ich relacja daje radość i lekkość, ale też otwiera przestrzeń na trudniejsze tematy — na to, jak bardzo można pogubić się w życiu, próbując być „doskonałą wersją siebie”, która wcale nie istnieje.
„Ptaki, które śpiewają nocą” to historia nie tylko o zmianach, ale przede wszystkim o zatrzymaniu się i wsłuchaniu w to, co dotąd zagłuszaliśmy. O odpuszczaniu kontroli, o akceptacji własnych słabości, o pozwoleniu sobie na drogę inną niż ta, którą zaplanowaliśmy. To powieść miękka w tonie, pełna obrazów i emocji, które długo zostają w głowie.
Ptaki które śpiewają nocą recenzja 📚 Marta Łabęcka ✨ emocjonalna powieść 💔 romans slow burn 🔥 powieść drogi 🚐 książka o żałobie 😢 nowy początek 🌅 książkowy hit 2024 ⭐ booktok poleca 💖 historia która łamie serce 💥 literatura obyczajowa z emocjami 🌿
Displaying 1 - 30 of 93 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.