Alicja Milewska, oddana pracy nauczycielka wychowania przedszkolnego, po godzinach pozwala sobie na odrobinę szaleństwa. Gdy pewnego wieczoru, przebrana za króliczka, rusza z przyjaciółką do klubu Rasputin, nie przeczuwa, jak bardzo ta noc odmieni jej życie.
W zatłoczonym lokalu poznaje Leona Dębińskiego – policjanta z wydziału dochodzeniowo-śledczego, który widział już zbyt wiele, by wierzyć w przypadki. Między nimi od razu iskrzy, a pełna napięcia relacja szybko przeradza się w coś głębszego. Jednak gdy Alicja dowiaduje się o chorobie brata, a Leon trafia na trop siatki handlującej organami, ich uczucie zostaje wystawione na próbę.
Ona zrobi wszystko, by uratować Bartka.
On nie spocznie, dopóki nie dopadnie nieuchwytnego Ghosta.
Już wkrótce oboje trafią w sam środek brutalnej gry, w której stawką jest więcej niż jedno istnienie – i w której wystarczy jeden błąd, by stać się ofiarą…
𝕎𝕤𝕡ół𝕡𝕣𝕒𝕔𝕒 𝕣𝕖𝕜𝕝𝕒𝕞𝕠𝕨𝕒/𝕣𝕖𝕔𝕖𝕟𝕫𝕖𝕟𝕥 Dziękuję za szansę na współpracę @joannamaziarekstronaautorska ❤️ {Q} Lubicie połączenie romansu ze sprawą kryminalną? #recenzja W książkę wciągnęłam się tak szybko i tak ciężko było mi ją odłożyć, że do tej pory jestem pod wrażeniem. To nie jest moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc mniej więcej wiedziałam czego mogę się spodziewać, a i tak jestem przyjemnie zaskoczona! Pomysł na fabułę jest oryginalny, nie spotkałam się do tej pory z taką mieszanką romansu, kryminału i trochę hmm jak dla mnie horroru, bo właśnie tak określiłabym ten proceder, który jest opisany. Od pierwszych stron dostajemy informacje o handlu organami i przyznam się bez bicia, początkowo nie miałam pojęcia czy to będzie tylko poboczna kwestia, czy drogi bohaterów się z tym połączą. Moje zaskoczenie było po prostu przeogromne, bo lekarz sam proponujący narząd za pieniądze? Przecież o tym to tylko w filmach. Niemniej jednak ten wątek został bardzo dobrze poprowadzony i wplatany w akcję, że nie czuło się dziwnego przeskoku. Bohaterowie zostali bardzo dobrze napisani, tutaj nie mam się do czego przyczepić. Alicja, bo tak ma na imię główna postać kobieca na codzień jest przedszkolanką, czasami z przyjaciółką wychodzi do klubu, by nieco zaszaleć i właśnie podczas jednej takiej wizyty, z uszami króliczka na głowie poznaje Leona, policjanta. Ten bohater również jest ciekawy, ma twardy charakter, trzech przyjaciół, z którymi pracuje i cel, doprowadzić sprawę rzekomego samobójstwa do końca. Alicja zdaje się być twardą kobietą, w sytuacji kryzysowej stara się wspierać brata, jego kobietę i chce sama zadbać o to, by brat miał szansę na przeżycie. W tym momencie nieświadomie jej drogi krzyżują się z Ghostem. Tej postaci za to nie polubiłam. Jego styl bycia, wywyższanie się nad innymi tak mnie drażniły, że na koniec książki byłam przeszczęśliwa. Leon, policjant z długim stażem widział w swojej pracy naprawdę wiele, a jednak jego przeczucie go nie zawodzi i podąża za nim do końca, do samego rozwiązania sprawy, mimo że niewiele osób w jego teorie wierzy. Choć i taki człowiek może się złamać. Ta jedna scena po prostu rozwaliła mnie emocjonalnie, ale nie będę wam jej spojlerować, warto mieć niespodziankę. Książka została bardzo dobrze napisana, widać włożoną w nią pracę, co naprawdę podziwiam. Otrzymujemy dość ciężkie tematy, a jednak historia nie przytłacza, wplatane zabawne sceny pozwalają na relaks. Nie brakuje tutaj także scen miłosnych, co mi się bardzo podoba. Czy poleciłabym książkę innym? Oczywiście, że tak. Jest jak najbardziej warta uwagi, a jak lubicie romanse z dodatkiem spraw kryminalnych to ta książka jest dla was! Moja ocena 5/5☆
„Sezon na króliczka” to książka, która od pierwszych stron porywa emocjami, zaskakuje intensywnością i nie pozwala o sobie zapomnieć. Autorka, znana z tworzenia pełnych pasji historii, ponownie udowadnia, że potrafi w wyjątkowy sposób łączyć lekkość obyczajowej opowieści z mrocznym, niemal filmowym napięciem thrillera. To powieść, w której zmysłowość spotyka się z niebezpieczeństwem, a zwykłe życie zamienia się w nieprzewidywalną grę o najwyższą stawkę. Akcja rozgrywa się we współczesnej Polsce, w mieście, które mogłoby być każdym z nas, z pozoru zwyczajne, tętniące codziennością, a jednak skrywające sekrety. W tej scenerii poznajemy Alicję, młodą nauczycielkę przedszkolną, której spokojny świat zaczyna się rozpadać, gdy pewnej nocy trafia do klubu Rasputin. To właśnie tam, w świecie migających świateł i dźwięków basu, los stawia na jej drodze Leona, policjanta, który już dawno przestał wierzyć w przypadki. Alicja to bohaterka, którą trudno nie polubić, wrażliwa, ale silna, potrafiąca walczyć o bliskich mimo lęku i bezradności. W jej delikatności kryje się ogromna determinacja, a każda emocja, którą przeżywa, jest autentyczna. Leon natomiast to postać o twardej skorupie i miękkim wnętrzu, surowy, milczący, pełen sprzeczności. Ich relacja jest jak taniec na granicy światła i cienia, namiętna, pełna napięcia, ale też niezwykle prawdziwa. Joanna w „Sezonie na króliczka” dotyka wielu ważnych tematów, miłości, która nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie, walki z losem, poświęcenia i granic moralności. To również opowieść o odwadze, o tym, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by chronić tych, których kochamy. Styl Joanny jest niezwykle plastyczny i emocjonalny. Autorka pisze z lekkością, ale potrafi też uderzyć w ton pełen mroku i napięcia. Jej narracja płynie jak muzyka, raz subtelna, raz gwałtowna, zawsze jednak pięknie wyważona. Dialogi brzmią naturalnie, a język jest bogaty, lecz przystępny. Nie brakuje też humoru i drobnych obserwacji codzienności, które czynią tę historię jeszcze bardziej ludzką.
Najmocniejszą stroną książki jest bez wątpienia emocjonalna intensywność i chemia między bohaterami. Autorka mistrzowsko buduje napięcie, zarówno to romantyczne, jak i to związane z wątkiem kryminalnym. Każdy rozdział kończy się w sposób, który nie pozwala odłożyć książki choćby na chwilę. Czułam, że uczestniczę w tej historii, że widzę te sceny, czuję emocje, słyszę bicie serc bohaterów.
„Sezon na króliczka” to historia, która wywołuje dreszcze, ale też uśmiech, która przypomina, że życie potrafi zaskakiwać wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Zapamiętam ją za intensywność emocji, ciepło relacji i to subtelne napięcie, które trzymało mnie do ostatniej strony.
Czy wybieracie się kiedyś do klubu w przebraniu? Jeśli tak, to w jakim? Może za urocze króliczki? 🐰 Właśnie w takim stroju do klubu wybrała się Alicja, nie przypuszczając nawet, że ten wieczór całkowicie odmieni jej życie. I tak zaczyna się historia opowiedziana w książce „Sezon na króliczka” autorstwa Joanny Maziarek, wydanej przez AmAre.
Z tą powieścią spędziłam naprawdę przyjemny czas. To historia, w której namiętność, emocje i tajemnica splatają się w wciągającą opowieść, od której trudno się oderwać. Śledząc rozwijającą się relację między Alicją a Leonem, nie sposób się nie zaangażować – od pierwszych stron czuć między nimi magnetyczne przyciąganie, iskrę, która z każdym rozdziałem rozpala się coraz bardziej. Polubiłam oboje bohaterów – są wiarygodni, mają w sobie coś prawdziwego i ludzkiego. Alicja to kobieta z charakterem, ale też z sercem na dłoni. Leon natomiast to mężczyzna tajemniczy, silny, a jednocześnie wrażliwy – idealne połączenie, które budzi emocje i ciekawość.
Autorka bardzo umiejętnie prowadzi wątek romantyczny, a sceny zbliżeń są opisane z wyczuciem i smakiem – pełne namiętności, ale nieprzekraczające granicy dobrego smaku. To ogromny atut tej historii. Jednak „Sezon na króliczka” to nie tylko romans. W tle toczy się śledztwo i pojawia się czarny charakter – Ghost, który wprowadza napięcie i niepokój. To postać budząca skrajne emocje – czasem fascynuje, czasem przeraża, ale nigdy nie pozostawia obojętnym.
Joanna Maziarek wplotła w fabułę bardzo ważny i trudny temat – przeszczep narządów oraz czarny rynek handlu organami. To motyw, który nadaje historii głębi i skłania do refleksji nad tym, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by ratować życie ukochanej osoby. Autorka w niezwykle przystępny sposób pokazuje, że granica między dobrem a złem potrafi się zatrzeć, gdy w grę wchodzi miłość, rozpacz i nadzieja.
Alicja zostaje uwikłana w niebezpieczną grę, w której stawką jest życie – nie tylko jej własne, ale też tych, których kocha. Czy uda jej się wyjść z tego cało? Czy miłość okaże się silniejsza od strachu? Tego już nie zdradzę – musicie przekonać się sami.
Ja już znam odpowiedź i z czystym sercem polecam Wam „Sezon na króliczka”. To książka, która wciąga, porusza i pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie.
"Sezon na króliczka" - Joanna Maziarek [ współpraca reklamowa ]
4.75/5⭐
"Zdesperowany człowiek gotów był na wszystko. Zszedłbym do samego diabła, gdyby ktokolwiek mi obiecał, że Króliczek wróci do mnie w jednym kawałku."
Alicja pracuje jako nauczycielka wychowania przedszkolnego, Leon jest policjantem wydziału dochodzeniowo - śledczego. Główni bohaterowie po raz pierwszy spotykają się w popularnym klubie - Rasputin. Leon ratuje Alicję przed nachalnym klientem klubu, jednak nic nie zapowiada, że spotkają się kolejny raz.
Przypadek sprawia, że para wpada na siebie w przedszkolu, w którym pracuje Ala, gdy Leon wraz z kolegą przeprowadza pogadankę dla podopiecznych kobiety. Między głównymi bohaterami od początku rodzi się nić porozumienia. Oboje po przejściach, mają swoje doświadczenia i szybko wpadają sobie w oko.
Alicja i Leon zaczynają randkować i rozwijać swoją znajomość, lecz choć ich życie uczuciowe kwitnie, w ich życiu pojawiają się inne problemy. W pracy Loan musi zmierzyć się z najtrudniejszą w swojej dotychczasowej karierze sprawą. Ginie coraz więcej osób, a Leon przypadkiem łączy fakty i dowiaduje się, że sprawy mogą być powiązane z handlem ludzkimi organami. Z kolei Alicja nagle dowiaduje się, że jej ukochany brat, Bartek jest poważnie chory. Kobieta zrobi wszystko by uratować życie jedynego członka swojej rodziny.
Choć Alicja i Leon są ze sobą coraz bliżej, nie mówią sobie o wielu sprawach, a oba wątki okazują się ze sobą bardzo mocno powiązane. Leon i jego przyjaciele z policji starają się rozwiązać tajemniczą sprawę śmierci osób, które przed śmiercią zostały pozbawione ważnych narządów. Alicja robi zaś wszystko by jej chory brat zdobył nerkę jak najszybciej. Do czego będzie gotowa się posunąć?
Autorka przedstawia nam bardzo tajemniczą i ciekawą historię, z nutą spicy romansu. Główni bohaterowie muszą pokonać swoje problemy, a przy okazji w końcu sobie zaufać. We dwójkę dużo łatwiej będzie im rozwiązać trudności. Historia pełna mroku i niespodziank. Do ostatnich stron trzyma nas w napięciu i nie wiemy, co jeszcze może się wydarzyć. Coś idealnego dla fanów kryminałów i romansu. Fabuła bardzo mocno mnie zaskoczyła, a losy bohaterów śledziłam z zapartym tchem. Zdecydowanie Polecam 🔥
Przeczytałam tę książkę dwa razy. I za każdym razem czułam dokładnie to samo — ścisk w gardle, przyspieszone tętno i tę dziwną pustkę po skończeniu ostatniej strony…
„Sezon na króliczka” Joanny Maziarek to historia, która wciąga jak huragan. Nie pozwala się oderwać, nie daje oddechu. To nie jest lekka lektura na jeden wieczór, to emocjonalny sztorm, po którym ciężko się pozbierać. I bardzo to lubię🖤
Od pierwszych stron czujesz napięcie. Nie to typowe, „książkowe”, tylko takie prawdziwe, które sprawia, że zapominasz o wszystkim dookoła. Autorka doskonale bawi się emocjami z chirurgiczną precyzją: raz daje chwilę spokoju, by za moment brutalnie ją odebrać. To historia o bólu, stracie, ale też o nadziei i miłości, która potrafi ranić i leczyć jednocześnie.
Alicja i Leon… co to za duet! 🔥 Ich relacja to mieszanka namiętności, złości, przyciągania i niebezpiecznej szczerości. Czasami miałam ochotę nimi potrząsnąć, a chwilę później ich przytulić. Są autentyczni, nieidealni, prawdziwi. Tacy, jakich się nie zapomina.
Już wiecie, że uwielbiam to w jaki sposób pisze autorka. Jej styl jest surowy i piękny jednocześnie. Każde zdanie ma emocjonalny ciężar, a klimat tej książki otula i przeraża w tym samym momencie. Tu nie ma przypadkowych słów ani pustych gestów, wszystko prowadzi do czegoś większego.
„Sezon na króliczka” to nie tylko romans. To thriller emocji. Historia, która trzyma w napięciu i zmusza do myślenia o tym, jak cienka jest granica między uczuciem a strachem. To książka, która boli, ale w najlepszy możliwy sposób🖤
Joanno, poproszę więcej takich historii 💕
A teraz powiedzcie mi… lubicie romanse z wątkiem kryminalnym? Bo jeśli tak, to ta książka będzie dla Was idealnym połączeniem ognia i adrenaliny. 🔥
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co bylibyście w stanie zrobić dla najważniejszej osoby w swoim życiu ?
Alicja prowadziła spokojne życie. Pewnego dnia, za namową przyjaciółki, przebrała się za króliczka i razem ruszyły do baru. Ten jeden wieczór odmienił jej życie. Dziewczyna poznaje tam policjanta Leona, który ratuje ją z opresji i zostaje w jej życiu na trochę dłużej. Sielanka trwałaby w nieskończoność gdyby nie nagła choroba brata Alicji. Okazuje się, że chłopak potrzebuje przeszczepu nerki, a lista oczekujących jest długa. Alicja próbując ratować członka rodziny wplątuje się w spore kłopoty.
Książka powoduje u czytelnika mnóstwo sprzecznych emocji. Od lekkiej, romantycznej sceny nagle przechodzimy do momentu kiedy łzy same cisną się do oczu. Autorka sprawia, że przez to nie jesteśmy w stanie przerwać czytania. Do samego końca trzyma nas w pełnym napięciu.
,, Sezon na króliczka” to zdecydowanie nie jest gatunek książek po które sięgam, a jednak ta pozycja skradła moje serce i jest to zdecydowanie 10/10 ! ⭐️