Jump to ratings and reviews
Rate this book

Słony mech

Rate this book
Nie ze wszystkich miejsc da się uciec.
Nie zawsze można ufać samemu sobie.
Nie każdy koszmar kończy się po przebudzeniu.


Wierzbowy Dwór od lat stoi pusty, a mimo to komuś bardzo zależy, by nie został wyburzony. Miejscowi zdają się wiedzieć coś, o czym nie wolno im mówić, a duszne powietrze we wsi Moranica pozostaje aż gęste od tajemnic.

Mara powinna się cieszyć. Wygrała konkurs architektoniczny, więc dostała dokładnie to, na czym jej zależało, a wizja czekającego ją wyjazdu z przyjaciółmi jawi się w jasnych barwach. Już od pierwszego dnia projektu coś jest jednak nie tak. Kiedy pojawia się on – ktoś, kogo dziewczyna miała już nigdy nie zobaczyć – wszystko zaczyna się powoli rozpadać.

Niepokojące symbole i nadgniła roślinność wypełniają upiorny hotel, sam budynek zdaje się ożywać nocami. Legendy szeptane pod osłoną mroku sprawiają, że koszmary przestają być tylko snami. Mara czuje, że miejsce, do którego przybyła, zna ją lepiej, niż ona siebie.

Przeszłość wraca w najbardziej nieoczekiwanych formach, a dawne grzechy domagają się zapłaty. Jak wysoka okaże się cena?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej piętnastego roku życia.

12 pages, Audiobook

First published July 1, 2025

17 people are currently reading
318 people want to read

About the author

Monika Grabowska

3 books10 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
43 (17%)
4 stars
68 (27%)
3 stars
91 (36%)
2 stars
38 (15%)
1 star
11 (4%)
Displaying 1 - 30 of 101 reviews
Profile Image for Zawszezaczytana.
238 reviews66 followers
July 24, 2025
BOŻE CO TO BYŁA ZA ZAJEBISTA HISTORIA!!

Polskie autorki potrafią w mroczne thrillery i horrory, a to jest właśnie przykład tego, jak napisać idealnie duszna i mroczna książkę, od której nie można się oderwać 🤭 CHCE WIĘCEJ!
Profile Image for Gabrysiela.
31 reviews1 follower
Read
December 23, 2025
Dopiero w ostatnich 2/3 rozdziałach dowiedziałam się o czym jest ta książka nic w ogóle nie wskazywało na taki koniec. Zbyt ogólnikowa calość żeby później robić taki plot twist. Postacie dosyć irytujące i mega toksyczne. Dziwne
Profile Image for ina.books.
336 reviews35 followers
July 9, 2025
2,25/5
Czułam, że to będzie książka z genialnym klimatem i tak było, ale niestety to praktycznie jedyne co mi się podobało :// chyba to nie był po prostu dobry czas na nią, a dodatkowo miałam trochę inne oczekiwania co do niej. Ale, jeśli ktoś lubi takie klimaty to niech koniecznie to przeczyta, bo myślę, że mu się spodoba! Ja kiedyś może zrobię reread, bo gdy już wiem czego mogę od tej historii wymagać to będę mogła znaleźć idealny moment, gdy ta książka będzie czymś, co akurat mi się bardzo spodoba. Duży plus też za końcówkę, która podobała mi się o wiele bardziej niż początek, który mega mnie wynudził.
Profile Image for Vik.
92 reviews3 followers
January 5, 2026
3.5/5
szczerze to nie wiem jak mam ją ocenić bo klimat był absolutnie PRZEŚWIETNY zakończenie 🤯🤯 ale mam do niej za wiele do zarzucenia by dać wyższą ocene + początek mnie wynudził strasznie
Profile Image for fikcyjne.oblicze.
86 reviews2 followers
July 26, 2025
4,5 💫
Jeden z lepszych thrillerów/ horrorów jakich czytałam

Dzisiaj skończyłam „Słony mech”, myślę że będzie się zaliczała do najlepszych książek przeczytanych w tym roku. Mam o niej bardzo dużo przemyśleń i aktualnie ciężko jest mi cokolwiek więcej napisać. Myślę, ze akcja działa się bardzo szybko, jednak w tej książce jest to bardziej na plus. Widzę że każdy szczegół, każdy detal jest bardzo ważny w tej historii i wiele rzeczy ma drugie znaczenie (np symbolika kwiatów).
Zdecydowanie polecam!!
Profile Image for blok sera szwajcarskiego.
1,081 reviews338 followers
October 28, 2025
2,5⭐️

Marta Bijan dała początek pewnemu specyficznemu nurtowi w młodzieżowej literaturze polskiej, gdzie horror i strach rodzi się na cienkiej granicy między rzeczywistością a nadnaturalnością. Słony mech zdecydowanie wpisuje się w ten motyw; choć rozwiązania, które Monika Grabowska oferuje w swej historii, mają potencjał, brak im odpowiedniego zaszczepienia w narracji. Zwroty akcji (szczególnie takie, jak w tym tytule) działają, kiedy faktycznie czytelnik jest w stanie dostrzec odpowiednie wskazówki od samego początku. Oczywiście idzie za tym ryzyko, że odgadnie tajemnicę szybciej, niż trzeba, i element zaskoczenia zmieni się w element potwierdzenia – ale czy to znowu tak źle? Zaoferowany tutaj twist usatysfakcjonowałby mnie bardziej, gdyby faktycznie wszystkie tropy łączyłyby się w całość; nie powiem, że był bezpodstawny, ponieważ widzę dla niego podstawy, natomiast wydaje się, że autorka do samego końca nie jest pewna czemu chce się w pełni oddać – realistycznej historii czy magicznemu odłamowi. Oba są ciekawe, a ich splot nadaje im głębi, jednak zabrakło mi eksploracji tego, co to połączenie faktycznie daje.

Popchnięcie fabuły w ramiona absolutnego szaleństwa również nadałoby książce smaczku – podobało mi się, że ostatecznie narracja zahacza o tę cielesność, biseksualność i obłęd przyrodniczy, które biją gdzieś pod skórą, ale mogła bardziej. Częścią horroru jest kontrowersja i zakwestionowanie moralności, jednak wciąż odnoszę wrażenie, że narracja Słonego mchu stara się zachować tę resztkę ,,człowieczeństwa" i nie pozwala sobie w pełni na przekroczenie granicy, choć to tę historię ma definiować.

Widzę potencjał, choć stylowo pisania i rozplanowaniu fabuły przyda się dalsze praktyka. Materiał jest świetny, ale trzeba popracować nad formą.
Profile Image for Inkaddict.
356 reviews12 followers
July 19, 2025
3,5 / 5 ⭐️

Stary dworek, grupa przyjaciół, las, który wywołuje uczucie niepokoju, duszący klimat i tajemnice, które w końcu chcą zostać rozwiązane. Wszystko to, a nawet i więcej znajdziecie w „Słonym mchu”.

Jest to książka z kategorii tych dziwnych. Jeśli czytaliście jakikolwiek tytuł od Marty Bijan, to będziecie wiedzieć o jaką dziwność mi chodzi. Natomiast jeśli tego nie zrobiliście to mogę porównać to do oglądania horroru, w którym wiecie, że wydarzy się coś złego, a dodatkowo z każdą kolejną minutą wzrasta w was uczucie niepokoju. Przerażające uśmiechy, łagodny dotyk, który zamiast uspokajać wzmaga twój strach, słowa bez składu i ładu i dziwne rzeczy, które widzisz tylko ty.

To rzeczywistość? Czy tylko dzieje się w mojej głowie? 🫢

Tak jak przy poprzedniej książce autorki początek mało mnie wciągnął, potrzebowałam dojść do połowy, żeby bardziej zainteresować się tą historią. Dla mnie było za dużo wprowadzenia, a za mało istotnej akcji.

Za połową fabuła nabrała tempa i jeszcze bardziej zarzuciła na nas sidła niepokoju. Klimat całej książki jest genialny i tak dobrze skonstruowany, że odczuwamy go aż pod skórą.

Zakończenie nie zaskakuje, bo znamy je od samego początku, ale wydarzenia je poprzedzające to majstersztyk. Świetnie przemyślane i dające dziwne uczucie satysfakcji.

Nie jest to do końca książka w moim klimacie, bo po prostu weird fiction niezbyt do mnie trafia. Jednak jest to bardzo dobrze napisana historia, pióro autorki jest bardzo lekkie i przyjemne. Polecam samemu zapoznać się z tym tytułem, bo przez specyfikę gatunku każdy będzie miał inne doznania (ik że tak jest przy każdej książce, ale przy tym gatunku zwłaszcza). A jeśli jesteście fanami twórczości wcześniej już wspomnianej Marty Bijan, to bierzcie w ciemno, spodoba wam się.
Profile Image for Sandra.
622 reviews21 followers
July 11, 2025
3.5/5 ⭐️

Początek dosyć mi się dłużył. Początek czyli tak 50% książki. Było dziwnie i niepokojąco, ale „romans” w tej książce przyćmiewał grozę. Jeszcze z jej ex to uczucia to jedno, a do tego Feliks i Róża? Się jakiś mały czworokąt zrobił.

Końcówka mocno nadrabia bo dzieje się DUŻO. Plot twist goni plot twist i co chwilę byłam czymś zaskoczona. Kocham książki gdzie nic nie jest oczywiste, gdzie nie wiesz czy autorka nie wzięła leków, czy zwariowała, a może to miejsce jest opętane. Liczyłam na trochę mocniejszy klimat grozy i jak mówiłam rozterki miłosne i niektóre bezsensowne rozmowy (np ten w tej szopie opuszczonej) psuły mi atmosferę weird fiction.

Profile Image for kaminskaczyta.
152 reviews21 followers
August 3, 2025
Ta książka to coś, czym Muchomorom w cukrze nie udało się być.
Profile Image for Iga.
366 reviews15 followers
July 19, 2025
Klimat super, ale nwm… mam mieszane uczucia.
Profile Image for caprii_books.
221 reviews5 followers
July 30, 2025
hmm… serio nie wiem co mam o tym myśleć🫣
bo z jednej strony tak gdzieś do połowy (może trochę więcej) była naprawdę super!! a potem zaczęło się robić coraz dziwniej i dziwniej ale w negatywnym tego słowa znaczeniu🥲
trochę na koniec wątki i wytłumaczenia jakby wzięły się z nikąd… miałam wrażenie, że dostaliśmy próbę połączenia dwóch zupełnie innych historii

ale klimacik historii trzeba oddać🤌🏻 było mgliście, parno i lepko
Profile Image for wiktoria.
43 reviews1 follower
October 5, 2025
⭐️2/5 - „słony mech” zaczynał się jak obietnica – stary dwór, duszna atmosfera, tajemnice, wilgoć mrocznych korytarzy, niepokojące szepty, które aż proszą się o odkrycie. autorka pięknie zbudowała klimat miejsca, ale sam „wierzbowy dwór” zdawał się mieć więcej charakteru niż większość bohaterów w tej książce. miał być spójny, psychologiczny thriller z elementami grozy, natomiast w finale nagle zamienia się w ZUPEŁNIE inną historię. jeśli ktoś lubi, gdy na ostatnich stronach autor zmienia gatunek i sens całej książki jednym ruchem, to będzie zachwycony.

podsumowując: miał być „słony mech” a wyszło „piękny dwór - szkoda że fabuła w nim nie zamieszkała”
Profile Image for Karolina 💘.
54 reviews
August 25, 2025
4/5 ⭐️ Książka, która oddaje klimat pomiędzy „Muchomorami”, a „Króliczkiem”. Wszystko tutaj bywa skomplikowane, trudne do interpretacji, wsparte mitologią słowiańską i postaciami fantastycznymi.

Mamy grupę przyjaciół, którą moim zdaniem przyjaciółmi nie do końca można nazwać. Każdy ma tutaj swój interes, który wpływa na dynamikę grupy i psuje już i tak luźne relacje. Te relacje są dodatkowo pełne tajemnic i szantażu, które w odpowiednich warunkach pokazują ogólną toksyczność.

Na plus - podoba mi się dualizm niektórych postaci. Już mamy pewną teorię, która pod koniec historii zostaje obalona na rzecz wydarzeń z przeszłości. Odnoszę też wrażenie, że nie wszystkie osoby tam da się polubić.

Na minus - oczekiwałam większej ilości tego uczucia niepokoju i „oblepiającego” strachu. Nie była to radosna historia, ale też nie mrożąca krew w żyłach. Dodatkowo powtarzalność słów - niby mam myśl, że to oddaje klimat i historii i postaci, ale z drugiej momentami denerwuje i wydłuża niepotrzebnie historię.

Mara i Leon - chciałbym poznać ich przeszłość bo wydaje mi się ciekawą 😮‍💨

Podsumowując jak ktoś oczekiwał drugiej Bijan to nie ten kierunek - tu jest bardziej poetycko, fantastycznie i tylko momentami zawieje lekką grozą.
Profile Image for curlyqueenbooks.
101 reviews10 followers
July 10, 2025
Ten klimat, te emocje — ja się pytam: co tu się wydarzyło?!
Na początku czułam się trochę dziwnie zagubiona czytałam i nie nie wiedziałam, miałam wrażenie, że nic nie rozumiem… ale im dalej byłam to czułam jak ta książka dosłownie mnie pochłania. To było jak zagłębienie się w dziwnym śnie, z którego wsm nie chcesz się budzić ale wiesz, że coś jest bardzo bardzo nie tak. (Naprawdę bardzo) (w końcu nie każdy koszmar kończy się po przebudzeniu 👀)

To uczucie jest trudne do opisania, bo całość była tak nierealna i hipnotyzująca, że dosłownie brak mi słów. Ta książka pobiła nawet tą specyficzną, “dziwność” z książek Marty Bijan które swoją drogą bardzo bardzo lubię. Ale tutaj to dosłownie czuć zgniliznę unoszącą się nad tą książką.

Bardzo lubię styl pisania autorki z jednej strony bardzo rzeczywisty a z drugiej jakbym była w innym wymiarze. Poza galaktyką, a nawet dalej.

Po tej histori chyba naprawdę zacznę bać się własnego cienia. Roślin się będę bała (lasu wsm też , a wyjazd do hotelu no cóż, będę spała w aucie haha)

Bardzo polecam, ale nie przychodźcie do mnie po pieniądze na terapię 🤣czekam na więcej.
Profile Image for c.ldia.
250 reviews1 follower
October 15, 2025
miało to naprawdę potencjał

bohaterowie byli nie do zniesienia, miałam tylko dwie myśli podczas słuchania: "boże, ale on/a jest wkurzający/a" i "kiedy w końcu coś się stanie"
przez całą książkę próbowałam się jakoś wczuć, a na koniec dostałam zlepek różnych rzeczy bez budowania napięcia, wszystko się namnożyło i końcowo szczerze nie wiem do czego to w ogóle zmierzało
Profile Image for ✩Blondi✩.
42 reviews1 follower
August 1, 2025
2.5
Na wszelki wypadek, jakby ktoś z was zapomniał to były KARMELOWE LOKI.
Profile Image for Aleksandra.
185 reviews5 followers
July 3, 2025
Tytuł: “Słony Mech”
Autor: Monika Grabowska
Wydawnictwo: Nowe Strony
Moja ocena: 8/10
współpraca barterowa
Mieliście kiedyś tak, że podczas czytania jakiejś książki, mieliście wrażenie, że świetnie by ona wyszła jako film?
Ja pierwszy raz tak miałam właśnie podczas lektury “Słonego Mchu”. Nie wiem jak to dobrze wytłumaczyć, ale niektóre sceny i ten klimat idealnie by się nadały na thriller! Baaardzo chętnie bym coś takiego zobaczyła na ekranie.
“Słony Mech” zalicza się raczej do książek, po które nie sięgam często i dodatkowo pierwszy raz miałam styczność chyba z weird fiction (mam nadzieję, że mogę tak ją nazwać). Ale ta książka to był strzał w dziesiątkę. Mimo tego, że ostatnio wpadłam w zastój, ją po prostu pochłonęłam. Przypomniały mi się moje początki z czytaniem, gdy sięgałam po kryminały dla młodzieży i było przyjemne.
Wszystko w tej książce jest niepokojące i to jest piękne. Mamy grupkę przyjaciół, ale da się wyczuć, że coś między nimi nie gra, mamy spotkanie byłych, hotel z nieciekawą przeszłością, bliźniaczki i ich dziwna relacja. No i oczywiście las, który wydaje się żyć. Klimat jest naprawdę świetny.
Fabuła również mi się podobała, nie wszystko udało mi się przewidzieć i bardzo, ale to bardzo podoba mi się inspiracja autorki. Naprawdę super pomysł!
Chyba jedyne, do czego mogę się przyczepić, to sugerowany wiek czytelnika. Na okładce widnieje 15+, ale osobiście uważam, że książka powinna być kierowana do trochę starszego odbiorcy. Jest tu poruszanych bardzo dużo trudnych tematów. Próba s., pobyt w szpitalu psychiatrycznym, niezbyt zdrowa relacja i to w sumie nie jedna, sporo alkoholu i inne używki, rozmowy o odejściu z tego świata, stalking. Nie wydaje mi się, żebym wpisała wszystko, a jak widzicie, trochę tego jest. Dlatego też zdziwiło mnie, że w książce nie znajduje się żadne ostrzeżenie o treściach wrażliwych.
Osobiście mi te wątki nie przeszkadzały, więcej nawet, uważam, że dzięki nim możliwe było właśnie osiągnięcie tego niepowtarzalnego klimatu, co sprawia, że książka jest wyjątkowa i wyróżnia się na tle innych tytułów. Niemniej chyba podwyższyłabym wiek.
Jeżeli macie ochotę na coś, co będziecie mogli wręcz pochłonąć, jednocześnie czując niepokój, myślę, że ta książka się Wam spodoba!
Mi się ją na tyle przyjemnie czytało, że chętnie sięgnę po poprzednią książkę autorki.
Profile Image for throughtheeyesofbooks.
133 reviews7 followers
July 11, 2025
4,5/5⭐️

[Współpraca reklamowa]

„Słony mech” to historia, która zaintrygowała mnie nie tylko swoim tytułem, okładką, czy motywami, ale przede wszystkim tym, że jest to kolejna powieść spod pióra Moniki Grabowskiej, dlatego nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Po „Krwi zdrajcy” wiedziałam, że ta historia również przypadnie mi do gustu, a utwierdził mnie w tym przekonaniu już tak naprawdę sam początek książki. Choć na pierwszy rzut oka mógł wydawać się dość niepozorny, tak już w tamtym momencie wiedziałam, że oznacza on tylko ciszę przed burzą.

„Słony mech” to bardzo specyficzna historia, która momentami była dla mnie tak bardzo niezrozumiała, że wielokrotnie musiałam czytać fragmenty po kilka razy, ponieważ sądziłam że może coś przeoczyłam. Jak się jednak okazało, historia jest jedną wielką zagadką i tak naprawdę nic nie przeoczyłam, bo wszystko wyjaśniło się na końcu książki, a moje podejrzenia nabrały sensu. Dla mnie taki zabieg jest jak najbardziej na plus i naprawdę bardzo mi się on podobał.

Dodatkowo ciężki, mroczny oraz niepokojący klimat tej książki, dodał jej tyle uroku, że prawdę mówiąc mogłoby nie wydarzyć się tutaj nic, a ja i tak bym przepadła, właśnie ze względu na występującą tutaj aurę. Monika zdecydowanie jest mistrzynią w jej tworzeniu i nie wiem czy istnieje autorka, która by ją w tym przebiła.

Książka opowiada o grupie przyjaciół, jednak najpierw skupmy się na głównej bohaterce, czyli Marze. Mara jest oryginalną bohaterką. Podczas calej lektury zaskakiwała mnie, ale również sprawiała, że często zastanawiałam się czy rzeczy, które się wokół niej dzieją, to wytwór choroby psychicznej, czy to wszystko naprawdę ma miejsce. Czasami zdarzały się też momenty, kiedy doprowadzała mnie do skrajnej irytacji swoim nierozważnym zachowaniem, natomiast nawet pomimo tego zgarnęła moją sympatię.
Co do pozostałych? Wszyscy mają w sobie coś za co ich polubiłam, jednak mają również cechy, które doprowadzały mnie do skrajnego zdenerwowania. Jedno jest pewne, bohaterowie „Słonego mchu” są szarymi moralnie bohaterami i nie zawsze kierują się dobrymi intencjami. Jak dobrze wiecie, ja kocham takich bohaterów, dlatego dla mnie to kolejny ogromny plus.

Po skończeniu SM mam ogromny niedosyt i z wielką chęcią sięgnęłabym po kolejną powieść Moniki w takim stylu! A wy jeśli jesteście fanami dziwnych historii oraz książek Marty Bijan, to zdecydowanie, powtarzam zdecydowanie, musicie sięgnąć po „Słony Mech” bo gwarantuję, że przepadniecie dla tej historii, tak jak zrobiłam to ja!
Profile Image for Z książką po mojemu.
629 reviews40 followers
July 12, 2025
Po przeczytaniu debiutu autorki byłem bardzo ciekawy, co jeszcze wyjdzie spod jej piórka. Nie zastanawiałem się zatem długo czy przeczytać kolejną jej książkę, zwłaszcza gdy patrząc na okładkę miałem z tyłu głowy te wszystkie dziwne książki, które pokochałem. Od tej historii niestety się odbiłem.

Pomarańczowa lampka zapaliła mi się już po kilkunastu stronach, gdy okazało się, że głównymi postaciami będzie para po rozstaniu, poniekąd zmuszona do współpracy. To było coś czego totalnie się nie spodziewałem, że znajdzie się w tej opowieści. Zwłaszcza, gdy ten wątek zaczął się rozrastać i przeobrażać się w najróżniejsze inne wątki, obejmując przy tym innych bohaterów i bohaterki, dominując nad pozostałymi składowymi fabuły.

Ta książka ma intrygujące elementy, potrafi być m*oczna i niepokojąca, główna bohaterka Mara (ale nie tylko ona) skrywa pewną tajemnicę z przeszłości i ma konkretny cel do zrealizowania. Ale w mojej opinii to co było najciekawsze w tej historii rozmyło się. To co miało wzbudzić g*ozę przez obyczajowe dramaty i konflikty traciło na wyrazistości.

To co jednak wstrząsnęło mną najbardziej, to ostatnie 70-80 stron książki, które było fenomenalnie angażujące i pełne magnetycznego szaleństwa. Dopiero tutaj widać potencjał taki tkwił w tej powieści i była to dla mnie drobna rekompensata za ponad 330 stron czytania dla samego czytania. Klimat jaki mnie pochłonął wraz z ostatnimi scenami był budowany przez całą książkę, ale był to raptem ulotny powiew wiatru, który na szczęście przybrał na koniec postać huraganu. Ale nie każda osoba da taki kredyt zaufania, by dotrwać do finałowego zdania książki.
Profile Image for Aneta (bujonetka).
100 reviews2 followers
July 12, 2025
Mara wraz z grupą kolegów wygrywa konkurs i wyrusza na renowację tajemniczego Wierzbowego Dworu, położonego w dusznym, pełnym tajemnic miasteczku Moranica. Na miejscu spotyka kogoś, kogo miała nadzieję, nigdy więcej nie spotkać. Zniszczony i zaniedbany hotel ożywa w nocy, a coś drzemiącego w samej Marze, ciągnie ją do wzywającego ją lasu.

To książka bardzo mroczna, duszna i niepokojąca. To książka z rodzaju „dziwnych”, gdzie nie wiesz co jest prawdą, a co nie. Sam jej zamysł, miejsce i klimat porwał mnie totalnie. Słodkich zapach, zgnilizna i ciarki, jakie momentami odczuwałam w trakcie jej czytania, to coś, czego się właśnie tu spodziewałam.

Problem jaki miałam czytając tą książkę, to te momenty, kiedy miałam wrażenie, że wzbudzą grozę, zatrwożą mnie, nagle zaczęły się rozmywać. Choć główna bohaterka Mara jest pełna tajemnic i sprzeczności, to zabrakło mi rozbudowania pozostałych postaci, a były naprawdę interesujące.

Las, roślinność i odniesienie do słowiańskich motywów sprawił, że już nigdy nie spojrzę na otaczający mnie świat, tak samo.

Zakończenie totalnie rozwaliło mi głowę, bo zupełnie się tego nie spodziewałam!

Nie będę ukrywać, że po opisie książki, spodziewałam się zupełnie czegoś innego. I choć w końcowej ocenie książka nie zdobyła u mnie największej noty, to i tak uważam, że jest warta przeczytania!
Profile Image for Laura.
163 reviews3 followers
August 13, 2025
Było nudno. Bardzo nudno. Zakończenie i po części klimat to jedyne czynniki, które uratowały tę książkę od 1⭐.

Styl pisania niby trochę stylizowany na poetycki i tajemniczy, ale dla mnie wyszło to koślawo. Powtarzanie słów takich jak gnicie, lepkość, fermentowanie, karmelowe loki już mnie dobijało. Mętlik w głowie głównej bohaterki to jedyne co budowało mi tutaj klimat jakkolwiek. Rozmyślanie czy to wszystko dzieje się tylko w jej głowie, czy może jednak naprawdę. Niestety połączone z tym momenty grozy były absolutnie niestraszne.

Przebolałabym to, gdybym była realnie zainteresowana fabułą. Dosłownie nie dzieje się tutaj nic. Mamy nieznaczące rozmowy, alkohol, palenie i schadzki. Plot twist na końcu odrobinę ratuje sytuację, ale działo się tego wszystkiego za dużo. Gdybyśmy powoli odkrywali karty i tajemnice wypadłoby to dużo lepiej niż naciapkanie wszystkich odpowiedzi na sam koniec. Pomysł nawiązania do starych wierzeń byłby świetny, gdyby pojawił się jakkolwiek wcześniej 🤷‍♀️. Ostatecznie wyszło masło maślane z napaćkane plot twistami na zakończenie - w dodatku moim zdaniem trochę słabo ogranymi. Rozczarowanko 🥹.
Profile Image for mozak_in_bookland .
106 reviews2 followers
July 24, 2025
Jeśli horror to mroczny z niesamowitymi potworami? A może taki przesiąknięty mitologią?
„Słony mech” to genialna historia stworzona przez Monikę Grabowską, która wciągnęła mnie od pierwszych chwil.
Mroczna, opuszczona rezydencja znana jako Wierzbowy Dwór, która od lat stoi pusta, to miejsce, gdzie trafia Mara wraz z przyjaciółmi, z którymi wygrała konkurs architektoniczny. Mają zrealizować projekt, a jednocześnie dobrze się bawić. Tyle, że upiorny hotel zdaje się ożywać nocami, a legendy są tu chyba bardziej żywe niż może się wydawać. Do tego mroczne sekrety, które skrywają kolejne pomieszczenia. Co wydarzyło się tam przed laty?
Nie da się ukrywać, że niepokój towarzyszy nam, podobnie, jak głównej bohaterce, która nie wie, co jest jawą, a co snem. Niejednokrotnie zastanawiamy się, czy wydarzenia opisane w historii to wytwór umysłu bohaterki czy raczej rzeczywistość, o której czasem śnimy w koszmarach. Jest krwiście. Jest dynamicznie. Jest zaskakująco. To ciekawa próba gatunku autorki, którą poznałam już wcześniej z nieco bardziej fantastycznej strony. Moim zdaniem, niezwykle udana. Połączyła ona zaburzenia na tle psychicznym z mitami z zaskakującymi, często moralnie wątpliwymi, wyborami postaci, które wydają się kompletnie niezgodne z tym, co poznaliśmy. Tylko czy, aby na pewno to ich własne decyzje? A może chodzi o wpływ upiornego hotelu? Dodatkowo zagadki z przeszłości… Zagadki, które kładą się cieniem na teraźniejszości. Motywują pozornie zaskakujące decyzje bohaterów. Jednym słowem – szaleństwo. A do tego bliźniaczki. Żywia i Martwi. Dwie dziewczyny, które zmienią Wasze patrzenie na wszystkie wydarzenia w Wierzbowym Dworze.
Pozycja idealna dla miłośników lata z dreszczykiem! Polecam całym serduszkiem.
Displaying 1 - 30 of 101 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.