Nie pamiętałam że ta książka była aż tak dziwna. Szczerze mówiąc teraz nie jestem w stanie w pełni zrozumiem tych snów i labiryntu. Ale miło było wrócić do historii
Pamiętam, że jak po raz pierwszy przeczytałam ją gdy byłam dużo młodsza, nie rozumiałam jej, a nawet się bałam. Miałam trudności z przeczytaniem jej. Teraz po czasie zauważam wiele geniuszu, ale i prostoty tej książki. Historia jest definitywnie oryginalna i jedyna w swoim rodzaju.
Ksiazka mojego dziecinstwa, przeczytalam ja juz chyba z 50 razy ale teraz wrocilam do niej po ponad 6 latach przerwy. Jak czytalam ja teraz to nie bardzo rozumialam o czym ta ksiazka tak naprawde jest ale nie mam serca jej dac mniej niz 5 gwiazdek bo byla moja fav comfort rzecza w dziecinstwie and i love it
4✯ za to jaka komfortowa to jest książka z dzieciństwa owiana tajemnicą i niezrozumieniem, czytana dość dawno ale nie moge zapomnieć jak przyciągała mnie do siebie i jaki ciekawy ponury klimat miała +1✯ za niesamowite ilustracje
Ośmioletnia ja odebrała tą książkę jako największy na świecie skarb. Dosłownie do dziś dnia, po siedmiu latach, pamiętam jak bardzo byłam zachwycona tą pozycją.
Szczerze mówiąc, nie pamiętałam, że była ona taka osobliwa. I serio, chyba nie znajdę lepszego słowa żeby ją opisać.
Powieść z gatunku literatury dziecięcej, ale owiana smutnym, tajemniczym i nieco przygnębiającym klimatem. W dodatku jest tu motyw świadomych snów. Powiem wam, że do mnie to w jakiś nie do końca wytłumaczalny sposób przemawia. Jestem przekonana, iż nie trafi ona do wszystkich. Ale mi już chyba na zawsze pozostaje sentyment do Lukrecji.
Dawno nie czytałam czegoś tak złego.... Przepraszam, ale to ma być książka z przeznaczeniem dla dzieci, a to, jaki świat jest w niej wykreowany woła o pomstę do nieba.
Szaro, smutno, przygnębiająco. Szaro-czarny świat. Lukrecja zostawiona sama sobie, brak zainteresowania rodziców względem córki.
No takiej książki NIE DAŁABYM dziecku do przeczytania....
gdy czytałam ją w wieku 8 lat, nie zrozumiałam i uważałam ją za dziwną i mroczną ale jednak fascynującą, po jakims czasue stwuerdzam ze to bardzo smutna ksiazka, myśle że lukrecja mogła mnieć depresje i dlatego ten świat był taki mroczny poniewaz tak go postrzegała, a scena w której wychodzi z tej piwnicy była metaforą wyjścia z depresji i znalezienia "światełka w tunelu"
This entire review has been hidden because of spoilers.
2,5 Myślę, że dziecko może być dość zagubione co jest snem, a co rzeczywistością w życiu Lukrecji. Zwłaszcza przy końcu książki, gdzie ja sama myślę czy aby na pewno ją rozumiem, będąc dorosłym czytelnikiem. Niemniej jest to pozycja warta uwagi.
Jest to bardzo tajemnicza książka, która opowiada o dziewczynce i jej rutynowym życiu. Jednak pewnej nocy zaczyna jej się śnić labirynt z różnymi zadaniami i zagatkimi. Czy to odmieni jej zwyczajne i milczące życie? O tym przekonacie się po przeczytaniu.🙃
Bardzo interesująca książka, z przecudownymi ilustracjami. Jednak, szczerze mówiąc nie powiedziałabym, że jest to książka dla dzieci, jest strasznie mroczna i momentami niezrozumiała.
Ta książka jest idealna na listopadowe, deszczowe wieczory. Zawsze mama albo ja sama czytałam ją sobie przed snem. Obecnie czytam ją bratu lub Harrego Pottera 1 część (haha zawsze dwa pierwsze rozdziały). Kocham jej klimat i to jak przyjemnie się ją czyta. Główna bohaterka kojarzy mi się z moją dobrą koleżanką co sprawia, że łatwiej i lepiej to sobie wyobrazić. Książka jest psychologiczna przez co z wiekiem zwracam uwagę na szczególiki, których jako dziecko bym nawet nie zauważyła. Szczerze to mentalnie przez jesień siedzę w tej książce tylko po swojemu. Fabuła nagle staje się rzeczywistością, a to dodaje tej książce w moim życiu większego znaczenia. Lukrecja mnie wychowała i jestem wdzięczna Agnieszce, że napisała tą historię.