Dziewiętnastoletni Ace Weston ma wszystko, o czym marzył: lojalnych przyjaciół, talent i szansę na karierę w NFL.
Gdy presja zaczyna go przytłaczać, a cudze oczekiwania zagłuszają własne pragnienia, decyduje się wrócić do rodzinnego Seattle, by na nowo odnaleźć siebie. Nie spodziewa się jednak, że uratowanie dziewczyny uciekającej przed paparazzi wywróci jego życie do góry nogami.
Stormi Sullivan to popowa sensacja Ameryki i córka legendy rapu – Raina. Jej codzienność to starannie wyreżyserowany scenariusz: rola idolki nastolatek, uosobienie perfekcji i związek na pokaz z wpływowym influencerem. Lecz za promiennym uśmiechem i wyprzedanymi koncertami kryje się samotna dziewczyna, łamiąca się pod ciężarem sławy.
Jedno przypadkowe spotkanie zmienia wszystko – ona ucieka przed medialnym chaosem, on niespodziewanie staje się jego częścią. Tylko że w wielkim świecie, gdzie wolność jest luksusem, to, czego się pragnie i to, co wolno, rzadko idą w parze.
Ale kiedy wreszcie zazna się czegoś prawdziwego, jak daleko można się posunąć, by to chronić?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.
Autorka gorących romansów, takich jak “Miss Independent”, “Korepetytor”, “Uległa zakonnica” czy “Wciąż jesteś moja”. Swoją przygodę na Wattpadzie rozpoczęła w 2015 roku pod pseudonimem “nahbabe”. Jej twórczość podbijała rankingi w różnych kategoriach: od romansu po fanfiction, ciesząc się milionami odsłon. Dzięki swoim cudownym czytelnikom została wyróżniona wśród zwycięzców Wattys 2016 w kategorii “Wybór czytelników”. Pisze od kiedy była dzieckiem, zaczynając od fantazyjnych historyjek, a kończąc na swoim pierwszym debiucie literackim. Pisanie jest dla niej swoistą ucieczką od rzeczywistości, do krainy rozgrzanych zmysłów. Dzięki szansie danej od losu, już w listopadzie 2020 roku ukaże się jej pierwsza książka “Miss Independent”, a w planach ma także wydanie “Korepetytora”!
Ahh, jak ja kocham hejtować nowe książki Balickiej! Zaczęło się psuć już od RL, ale przymknęłam na to oko. Ale WL i całe nowe pokolenie? Balicka nie ogarnia własnego uniwersum. Asia, skończ pisać, bo ci to nie wychodzi. Dawka zażenowania była tak wysoka, że wstydziłam się za nich. Ci bohaterowie nie mają mózgu – mają siano. Kocham Jasona Hogana całym sercem (w starym pokoleniu), zawsze będzie moim ulubionym mężem książkowym, ale na tym koniec. Czy polecam? Nie. Czy chcę wymienić oczy? Tak. 1/5!!!
DNF 85% Jestem wkurwiona. JA SIĘ SERIO MEGA EKSCYTOWAŁAM, JA CZEKAŁAM. Ale przysięgam tak się zawiodłam że nie mogę. Może to jeszcze dokończę bo mega daleko zaszłam ale naprawdę nie mogę mam dość życia bo po prostu co to do ciasnej jasnej było. Nuda i flaki z olejem przez prawie 700 STRON! to mógłby spokojnie mieć 350 stron i to i tak byłby nadmiar… no ja się mega zawiodłam bo stormi nawet na początku lubiłam ale im głębiej w las tym gorzej… A ACE?!?!?! On się zachowuje jak 12 latek jakby wtf, rozumiem że on jest taki śmieszny fuck boy ale ludzie dajcie mi żyć on się zachowuje jak dziecko. JAK KTOŚ JESZCZE RAZ POWIE ŻE MA WEWNĘTRZNĄ DIVĘ TO KURWA WSTAJE WYCHODZĘ, TO MNIE DOPROWADZAŁO NA SKARJ!!!!! Jest mi mega przykro bo ja tą nową generacje serio bardzo lubię, szczególnie poemat mi się podobał, ale Boże mam dość. Wypisuje się z tego challengu.
Myślałam, że ta książka będzie 5/5, niestety tak się nie stało i czuję się trochę rozczarowana. Sama książka była w porządku, jednak momentami czułam znużenie.
Ace — kocham tego bohatera! A jeśli chodzi o Stormi, to z ogromnym bólem serca muszę przyznać, że niestety się z nią nie polubiłam, nawet jeśli rozumiałam, dlaczego postępowała tak, a nie inaczej.
CO TO ZA ZAKOŃCZENIE?! To właśnie ono sprawiło, że z ciekawością czekam na kontynuację.
Moja ogólna opinia to 4,75 gwiazdki , tak to można rozpoczynać rok z taką książką .Największy plus tej książki to zdecydowanie Ace Weston , no poprostu kocham go .Do strony ok.580 książka bardzo mi sie podobała ,była słodka, śmieszna ,ale później coś się spierniczyło i bardzo mi sie dłużyła końcówka ,ale półtora strony to już w ogóle mnie zabiło .Ale całościowo bardzo polecam
Ace od samego początku, kiedy tylko go poznałam, był moim ulubieńcem z młodego pokolenia Asi Balickiej. I słusznie, jak się okazało podczas czytania Purple Rain. Z kolei do „Co wyszeptał nam deszcz" i "Red Lies" mam ogromny sentyment, więc wyczekiwałam spin-off’u tych dwóch książek jak na szpilkach. Wiedziałam, że ta książka będzie dobra. I była, a nawet więcej. Ilość znaczników mówi sama za siebie…
Chociaż historia Ace’a i Stormi jest niezłą cegiełką, bo ma 668 stron, to muszę przyznać, że wcale nie odczułam tej ilości stron. „Purple rain” czytało mi się super szybko i przyjemnie, a z każdą kolejną stroną zakochiwałam się w tych bohaterach jeszcze mocniej!
Znacie uczucie takiej beztroskiej, dziecięcej radości? Kiedy robicie coś i macie wrażenie, że podczas robienia tej czynności wszystkie wasze zmartwienia zniknęły, a świat nagle wydaje się jakiś lepszy, milszy i kolorowszy? Tego właśnie doświadczyłam, czytając „Purple rain”. Wystarczyło tylko 100 stron, żebym doświadczyła każdej możliwej emocji. A jeszcze mniej, abym wiedziała, że to będzie moja ulubiona książka od Asi, którą dotychczas przeczytałam.
Ace Weston - mój ukochany golden retriever boy. Ten chłopak to definicja zielonej flagi. Jest czuły, zabawny, opiekuńczy, troskliwy, charyzmatyczny. Przypomina mi trochę mnie, bo pomimo lecących lat, podobnie jak Ace, nie mam jeszcze w 100% ułożonego planu na przyszłość. No i nie ukrywajmy - fakt, że Ace jeździ na motorze i wyciska 150kg na klatę, dodaje mu sporo do atrakcyjności, ale to szczegół. Kiedy widzę "Ace Weston", w moich oczach pojawiają się serduszka.
Stormi Sullivan - urodzona gwiazda i marionetka w rękach innych. Stormi ma ogromy talent, zrobiła światową karierę i widać, że kocha to, co robi, a spotkania z jej fanami sprawiają jej radość. Jest wrażliwa, śmiała, urocza. Niestety sława niesie za sobą pewne ograniczenia, a już z pewnością kontrakty i zobowiązania. Sullivan nie może robić wielu rzeczy, które ”normalna” nastolatka zrobiłaby bez zastanowienia.
Jestem największą fanką sposobu, w jaki rozpoczęła się znajomość tej dwójki. Dziewczyna uciekająca przed paparazzi, która wskoczyła obcemu chłopakowi na motor i chłopak, który chciał tylko w spokoju zjeść swoje burrito. Aha, no i nie mogę zapomnieć o tym, że Stormi jest córką znanego rapera, Raina Sullivan, który jest największym idolem Ace’a. Chłopak jest wpatrzony w Raina bardziej niż ja w One Direction kilka lat temu, a uwierzcie mi, że można było mnie uznać za psychofankę, lekko mówiąc.
Pióro Asi Balickiej jest lekkie, przyjemne i przez książkę się wręcz płynie, ale oprócz tego Asia zawarła w historii Ace’a i Stormi poważne tematy, jak zaburzenia odżywiania i dylematy związane z podejmowaniem decyzji, które bardzo wpływają na nasze życie. Oba wątki zostały super poprowadzone, a ja utożsamiłam się zwłaszcza z tym drugim, o czym wspomniałam wam już wcześniej.
Powrót do tego uniwersum był czymś, co było mi potrzebne, a nawet nie zdawałam sobie z tego wcześniej sprawy. Stęskniłam się za tymi bohaterami, chociaż niestety nie jestem na bieżąco, bo mam do nadrobienia dwa tomy z trylogii Braci Weston… Wzmianki o Olivii wzruszały mnie do łez, Phoenix zaś mnie do nich rozbawiał, a bohaterowie młodego pokolenia wywoływali ogromny, szczery uśmiech na mojej twarzy.
Nie mogę się doczekać kontynuacji Purple Rain, aby uzyskać odpowiedzi na pytania, które zrodziła we mnie pierwsza część. Ostatni rozdział i epilog to był emocjonalny rollercoaster. „Purple storm” jest aktualnie jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier 🥹💜
Czyta się to jak crack fica, przez ilość bezsensownych porównań (przykłady: "wpadł do sali jak człowiek, któremu ktoś właśnie zjadł ostatniego pączka.", "Złapałam go za ramiona i lekko potrząsnęłam jak stary telewizor, gdy się zaciął w najlepszym momencie telenoweli oglądanej z babcią."), a uwierzcie mi, że te pojawiały absurdalnie wiele razy. Do tego ta pierdololona wewnętrzna diva, która została wspomniana prawie 60 jebanych razy. Sama ilość powtórzeń przyprawiała mnie o ból głowy. Bardzo ciężko mi przyswoić to, że tę książkę napisała 30-letnia kobieta, a nie dziewczyna z podstawówki, bo jestem w stanie sobie przypomnieć, że razem z kolezankami na podworku w zeszytach pisałyśmy "książki" podobnej treści i równie niewysokich lotów. Autentycznie odczuwałam jak wpadam w obłęd im dalej zabrnęłam, a ilość moich szarych komórek spadła na tyle drastycznie, że powinnam pisać pozew przez uszczerbek na zdrowiu. Jak Niezwykłe będzie robiło drugie wydanie, to powinni wpisać w ostrzeżeniach, że jest to głupie w chuj i efekt po przeczytaniu będzie porównywalny do oglądania tik toków 20 godzin bez przerwy.
Bardzo podobne do filmu Randka z gwiazdą. Miałam podobne odczucia do historii Setha - Wyznania zakupoholiczki. Ace był bardzo zabawną postacią, nawet kilka razy zaśmiałam się na głos. W postaci Stomi bardzo irytowało mnie ciągłe powtarzanie sformułowania - moja wewnętrzna diva. Było tego w pewnym momencie za dużo. Wyobrażenie sobie małej Stormi w głowie bohaterki było zabawne i wyobraźnia działała tutaj na najwyższym poziomie. Moja wewnętrzna diva uznała, że cała książka zasługuje na 3 gwiazdki, pozycja obowiązkowa dla osób które zaczęły inne książki autorki.
SPOILERY✨ Nie spodziewałam się, że ta książka to będzie taka cegiełka - 668 stron, a to dylogia! To ja już boję się, co zastaniemy w drugim tomie! Wydanie jest bardzo ładne jak na młodzieżówkę 16+. Taki powrót do 2012 roku, gdzie chodziło się w kolorowych i brokatowych ubraniach. Było beztrosko i radośnie. Zaś tytuł najbardziej mnie intryguje i próbuję rozwiązać zagadkę: jaki będzie w drugim tomie? Bowiem mamy “Before The Storm #1”, to druga część będzie Purple Storm oraz “After The Storm”? Brzmi ładnie, ale to wtedy #2 nie zgadzałoby się. Ej! Chwila! To będzie więcej części? Idk… Jeśli chodzi o fabułę, zastanawiałam się, co tam Joanna tyle napisała? Okazało się, że każda scena, każde słowo jest tam potrzebne. Nie ma czego skracać, by ciąg wydarzeń zgadzał się i by miało to spójną całość. Akcja rozgrywa się w ciągu dwóch/trzech miesięcy - wakacje - dobrze rozłożone w czasie. A Epilog… plottwist, który NIE JEST wcale związany z naszymi dzieciaczkami. Obiecuję, że kiedyś dopadnę autorkę i zapytam: co ci strzeliło do głowy? Bohaterowie: chyba nie muszę przedstawiać wam Ace’a? Chłopiec o osobowości jak Golden Retriever, który skradł niejedno serce. Ace jest synem Xandera i Cali (Red Lies, 2023) zaś Stormi Sullivan to córka słynnego rapera - Rain’a Sullivan’a (Co Wyszeptał Nam Deszcz?, 2023). Drogi tych młodych ludzi przecinają się, gdy dziewczyna ucieka przed paparazzi, wskakując na rumaka o dwóch kołach, należącego do chłopaka. Nie wspomnę, że w tym czasie jadł burrito i je stracił. I tak na podstawie “przypadku”, zrządzenia losu, przeznaczenia tych dwoje połączyło coś niezwykłego. Coś co zapowiadało solidną burzę. Autorka porusza w tym tytule tematy tabu jak: bullying, hejt w internecie, brak odpowiedniego odżywiania, brak samoakceptacji, przejmowanie się komentarzami pod postami, perfekcjonizm, choroby psychologiczne, wyzysk finansowy przez korporacje i wiele więcej. Oczywiście, oprócz tych ważnych (jednocześnie dołujących aspektów) nie zabraknie humoru, słownego przekomarzania się, akcji za akcją - jak nasi bohaterowie spędzali wolny czas w ukryciu np; karaoke, impreza w domu spokojnej starości czy prywatny seans. Serce nie raz zabije czytelnikowi, nie raz poleci łezka od wypowiadanych słów i nie raz krzyknie z radości, ponieważ ON wsiadł na motor i pojechał do NIEJ. Ze wszystkich tytułów jakie napisała Joanna (a przeczytałam wszystkie), to dzieło jest najbardziej rzeczywiste i ludzko oddane emocjonalnie. W książkach mamy tą nutkę magii, gdzie pisarz dostarcza nam abyśmy mogli oderwać się od rzeczywistości, uwierzyć, że może coś nas dobrego spotkać oraz dać okruch nadziei. Joanna to wszystko zawarła, ale bardziej w realny sposób, przez co jeszcze bardziej mnie ona pochłonęła. Przykładowo; w Red Lies, Xander zamówił ciężarówkę kwiatów dla Cali, a tutaj Ace po prostu zabrał ją do prywatnego kina. Dając jej namiastkę normalności. Sceny intymne były, ale nie przeszkadzały one wcale. Były uzupełnieniem emocji, jakie nasi bohaterowie odczuwali stosunku do siebie. “...i dla umysłów, które toczą codzienną wojnę same ze sobą.” - Och, Jezu. Ty to potrafisz już z pierwszego zdania kogoś zwalić, tak jak umiejętnie popchnąć komuś krzesło i aby na nim nie usiadł. Ta książka to była pewna forma terapii. Jak wiecie, walczę z depresją oraz innymi rzeczami i po przeczytaniu takiej książki to nie tylko lekcja, ale też plasterek na ranę. Udowodnienie po raz kolejny, że żyje się raz. Żyje się raz i szkoda czasu na opinię innych, tracenie czasu na to co słuszne, a na to co nie. Należy słuchać więcej głosu serca, intuicji aniżeli głowy. Problemy, zasady - zawsze były i będą, ale tak samo jak i one, przemijają. Nic nie trwa wiecznie, więc nie tchórz! Tylko bierz życie garściami i wsiadaj za kierownicę by wyruszyć, w szczególności po to, co zwie się miłością. Bo tak naprawdę, w obecnych czasach to tylko ona pozostała nam jako coś dobrego. A my - ludzie - nie doceniamy jej potęgi. 5/5✨ współpraca reklamowa
Historię Ace’a i Stormi zaczęłam na wattpadzie i przeczytałam sporą część tam, więc miałam spore oczekiwania do całości, ponieważ naprawdę polubiłam tych bohaterów
Znalazłam niewiele rzeczy, do których mogłabym się przyczepić, ale jedną z nich napewno było nadmierne używanie zwrotu „moja diva” „moja wewnętrzna diva”, ponieważ w pewnym momencie było to używane tak często, że przewracałam oczami gdy słyszałam to wyrażenie. Jest to tak naprawdę główny powód przez który odjęłam pół gwiazdki.
Drobną rzeczą, która rownież mi się nie spodobała to trochę zbyt chaotyczne zakończenie :/
Poza tymi aspektami, naprawdę podobała mi się historia Ace’a i Stormi. Była ona bardzo komfortowa, momentami wzruszająca, a bohaterowie naprawdę łatwi do polubienia. Wyczekuję drugiej części, mam nadzieję, że pojawi się w miarę szybko 💜
Skończyłam czytać PR i potrzebuję 2 tom na wczoraj, ale ogólnie mi się podobało, ACE WESTON THAT'S IT, klimat tej książki mega mi się podobał, ten ich romans, to że byli jak takie swoje bratnie duszę, ulubione rozdziały to pijana stormi, rozmowa z chłopakami i ten z Sethem :), ale mały minusik za powtórzenia ciągle tych samych słów, ale ogólnie czuć było w niej dużo emocji bohaterów i bardzo utożsamiałam się z Ace'm w tej książce, jego humor>>>>>>>, Asher wnerwiał standard, Stormi i Ace kocham ich razem, polecam serdecznie Purple Rain 💜☔️
przejechałam przez tę książkę szybciej, niż Ace w trakcie ucieczki przed paparazzi… i co najważniejsze - podobało mi się (chociaż to i tak niedopowiedzenie btw) 🙂↔️ 💜
od momentu gdy poznaliśmy tytuł tej historii byłam niesamowicie jej ciekawa i czekałam głównie na 2025, aby w końcu zagłębić się w te losy. ace weston niezmiennie mój ulubieniec. stormi z jednej strony naprawdę polubiłam, ale w niektórych momentach wkurzało mnie jej podejście do ace’a i mówienie, że to koniec, w później łzy, że jest sama. i trochę za dużo wyrażenia „moja wewnętrzna diva”. mimo wszystko nie zawiodłam się i płynęłam z każdą stroną, A ZAKOŃCZENIE O MÓJ BOŻE. czekam na kolejny tom!!