Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zmora #2

Czarna toń

Rate this book
Kontynuacja Zmory, bestsellerowego thrillera Roberta Małeckiego.

Kama Kosowska po głośnej sprawie sprzed lat rozwija karierę pisarską. Prowadzi dziennikarskie śledztwa i opisuje przypadki tajemniczych zaginięć. Pewnego dnia dostaje telefon od matki dziewczyny, która zniknęła sześć lat temu. Kobieta twierdzi, że zaginiona córka próbowała się z nią skontaktować. Kama, początkowo sceptyczna, podejmuje trop.

Równocześnie nadkomisarz Lesław Korcz prowadzi dochodzenie w sprawie zaginionej studentki. Dziewczyna okłamywała rodziców, a w jej mieszkaniu policja znalazła zestaw kamer i erotyczne gadżety. Jak się okazuje, była popularną streamerką w serwisach dla dorosłych. Umawiała się też na płatne spotkania. Ostatnią osobą, która ją widziała, jest jej klient…

Nieoczekiwane zdarzenie łączy śledztwa Kamy i Korcza oraz przecina ich życiowe ścieżki.

416 pages, Paperback

First published October 22, 2025

5 people are currently reading
63 people want to read

About the author

Robert Małecki

33 books135 followers
Robert Małecki (ur. 1977 r.) politolog, filozof i dziennikarz, ale przede wszystkim miłośnik kryminałów i thrillerów oraz nowej zabawki – czytnika ebooków; szczęśliwy uczestnik warsztatów kreatywnego pisania realizowanych w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu, a także tych organizowanych przez Maszynę do Pisania; laureat ogólnopolskich konkursów na opowiadanie kryminalne (MFK Wrocław i Kryminalna Piła). Jeśli w jego głowie nie pulsuje bas Bena Otręby i nie rozbrzmiewają solówki Jurka Styczyńskiego, znaczy, że jest chory. Do tej pory nie był.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
39 (36%)
4 stars
43 (39%)
3 stars
23 (21%)
2 stars
3 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
917 reviews19 followers
November 6, 2025
Robert Małecki od lat pozostaje jednym z moich ulubionych autorów polskich kryminałów. To właśnie jego książki sprawiły, że naprawdę zakochałam się w tym gatunku. Seria z Robertem Grossem była jedną z pierwszych, które pochłonęłam jednym tchem – pamiętam, jak wciągnęła mnie bez reszty: mroczny klimat, świetnie zarysowane postaci, a przede wszystkim niesamowita umiejętność autora do tworzenia napięcia, które nie pozwala odłożyć książki nawet na chwilę. Od tamtej pory z wielkim entuzjazmem sięgam po każdą jego kolejną powieść, bo wiem, że czeka mnie coś więcej niż tylko klasyczny kryminał – to zawsze emocjonalna podróż w głąb ludzkich tajemnic, lęków i słabości.

„Zmora. Czarna toń” to kontynuacja bestsellerowej „Zmory” i kolejny dowód na to, że Robert Małecki nie schodzi poniżej swojego wysokiego poziomu. Autor ponownie łączy wątki kryminalne z reporterską pasją Kamy Kosowskiej, która po dramatycznych wydarzeniach sprzed lat stara się ułożyć sobie życie i rozwijać karierę pisarską. Kiedy otrzymuje niepokojący telefon od matki dziewczyny zaginionej sześć lat wcześniej, nie potrafi przejść obok tej sprawy obojętnie. Równocześnie nadkomisarz Lesław Korcz prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczego zaginięcia młodej studentki, której podwójne życie okazuje się kluczem do całej historii. W pewnym momencie drogi Kamy i Korcza się przecinają, a napięcie rośnie z każdą stroną.

W swojej najnowszej powieści Robert Małecki po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem w budowaniu nie tylko fabuły, ale i atmosfery. „Czarna toń” to historia mroczna, pełna sekretów, ale także bardzo ludzka. Autor nie ogranicza się do policyjnych raportów i suchych faktów – wnika w psychikę bohaterów, pokazując, jak cienka granica dzieli nas od decyzji, które mogą zaważyć na całym życiu. Szczególnie cenię w tej książce to, że obok zagadki kryminalnej pojawia się wątek emocjonalny – niezwykle autentyczny, subtelny, ale mocno oddziałujący na czytelnika.
Pod względem stylu to wciąż ten sam Małecki, którego znam i cenię – język precyzyjny, dialogi naturalne, narracja gęsta od napięcia. A jednak „Zmora. Czarna toń” wydaje się dojrzalsza, bardziej melancholijna. Widać, że autor nie tylko opowiada historię, ale także zadaje pytania o winę, prawdę i granice moralności.
Podsumowując, „Zmora. Czarna toń” to powieść, która mnie nie zawiodła – wręcz przeciwnie, przypomniała mi, dlaczego tak bardzo lubię twórczość Roberta Małeckiego. To książka, która trzyma w napięciu, ale też porusza i zostawia w głowie wiele pytań długo po zakończeniu lektury. Czytałam ją z zapartym tchem i z tą charakterystyczną mieszanką ekscytacji i niepokoju, której potrafi dostarczyć tylko Robert Małecki. Jeśli ktoś jeszcze nie zna Kamy Kosowskiej i jej świata, to naprawdę warto nadrobić – ta seria ma w sobie wszystko, co najlepsze w polskim kryminale.
Profile Image for Ewelina Wieczorek.
42 reviews
January 12, 2026
„Zmora. Czarna toń” ma świetny, ciężki klimat i bardzo dobry początek. Czyta się ją dobrze, ale w środkowej części tempo siada, a końcówka nie zaskakuje tak, jak można by oczekiwać.

Dobra, klimatyczna lektura z lekkim niedosytem.

Na duży plus bardzo dobrze zrealizowany audiobook w interpretacji Magdaleny Cieleckiej i Piotra Żurawskiego.

3,5 gwiazdki - zaokrągliłam do czterech.
Profile Image for Marcin Łopienski.
194 reviews5 followers
November 22, 2025
Robert Małecki znowu robi to, co potrafi najlepiej: zwalnia tempo, żeby pozwolić nam wejść pod skórę bohaterów i poczuć ciężar tajemnicy. To kryminał, który nie goni – on wchodzi w człowieka. Akcja toczy się powoli, małeckowsko, dzięki czemu każdy szczegół, każdy cień, każde spojrzenie, każde słowo nabiera znaczenia. I zanim się obejrzymy, jesteśmy wciągnięci po uszy.

Autor w książce „Zmora. Czarna toń” wraca do swoich dawnych bohaterów i wrzuca ich w wir wydarzeń, które rozbijają dotychczasowy porządek. Ja od pierwszych stron poczułem bliskość z nadkomisarzem Lesławem Korczem – zmęczonym, próbującym rozliczyć własną przeszłość – a tutaj Małecki dokłada mu jeszcze obciążeń. Zresztą w tej historii wszyscy są pogubieni. Noszą w sobie ciężary, które dźwigają po cichu, jakby liczyli, że może jutro będzie lżej. I to właśnie do nich zbliża nas najbardziej, bo czyż sami z inną nadzieją zaczynamy swój każdy dzień?

Dwie perspektywy, dwóch bohaterów – taki sposób na poprowadzenie akcji łatwo można zepsuć, ale nie u Małeckiego. On konstruuje intrygę z chirurgiczną precyzją – misterną, wielowarstwową, wciągającą. Bez fajerwerków, bez przerysowanych psychopatów. Główna sprawa wydaje się prozaiczna, wręcz „zwyczajna”, ale właśnie o to chodzi. Małecki znowu przypomina, że największe dramaty rodzą się w codzienności, a nie w spektakularnych morderstwach.

Co ciekawe autor swojej najnowszej powieści chwyta temat bardzo współczesny i wyjątkowo aktualny – mroczne zakamarki internetu, w których nie wiadomo, kto jest po której stronie i komu można ufać. Mamy obecnie ten moment, w którym ekran nie daje już żadnej ochrony. Tutaj zło nie ma maski – ma anonimowy login i czai się wszędzie. W „Zmorze” to również wybrzmiewa bardzo mocno.

„Zmora. Czarna toń” to kryminał do powolnego smakowania. Taki, który nie tylko wciąga, ale i odbija się w nas – w naszych lękach, w przeszłych ranach, w pytaniach, które odkładamy na później. Jeśli szukacie historii, która gra emocjami, a jednocześnie trzyma mocno za gardło, Małecki znowu dowozi.
99 reviews1 follower
October 28, 2025
w tej ciszy
gestej i zimnej
w tym szepcie
nikt nie słyszy
umęczonym snem
bez słów
w tym geście
rodzi się czarna toń
co jest milczeniem
ostatnim tchnieniem

w tej otchłani
dalekiej i cichej
w tej ciemności
nikt nie ujrzy
za czarnym dniem
tajemnic ciężkości
bo w tej mgle
rodzi się czarna toń
im dalej, tym bliżej
im głośniej, tym ciszej

słowa każde
i każde szepty
kłamstwem brzmiały
a ludzkie oddechy
jak w czarnej toni
spojrzeń niestałych
na dnie tej wody
pod taflą kruchą
pachniały drżeniem
stopiły się z cieniem

a zmora dudni
kręci się wokół
wciąż nie odchodzi
jest tamtym chłopcem
jest dusznym wspomnieniem
i tylko czasem przychodzi
tym smutnym końcem
na piersi osiada
łzami naznaczona
smutkiem otulona

we mnie ten ślad
i we mnie pamięć
dusi wciąż i uwiera
we mnie ten czas
i we mnie ta rana
co wciąż się otwiera

Ktoś był. Pośród oddechów tkwił. I nagle. Tak nagle zniknął. Pozostała cisza. Uporczywa. Tak silna! Tak bezdenna! Pozostał szept delikatny tylko. Jakiś powidok. Ślad subtelny. Gdzieś tam jest prawda. Taka zagubiona. Taka rozdarta. Staje się cieniem. Owiana wspomnieniem. Tylko ta toń czarna jak smoła gęstnieje. Tylko w niej odbija się tajemnica. Ukryta w gestach. W mroku słów niewypowiedzianych. Myśli jeszcze nienazwanych. Między słowami muskanie. Między obrazami dotykanie. I ta prawda, co boli. A potem coś odchodzi powoli.

Zmora tamtych chwil. Tamtych momentów. Wiecznie kroczy. Wiecznie domaga się uwagi. Pojawia się i znika. To za nią, a wciąż boli. To za nią, a wciąż w niej krzyczy. Zmora siada obok. Czasem łzy wylewa. Czasem się uśmiechnie. Zawsze jest. Gdzieś tam w głębi. Tam, gdzie drzemie jeszcze w duszy mała dziewczynka. Choć teraz dorosła - i zdaje się, że silniejsza - to wciąż dotknięta. Naznaczona. Zmora ma kształt cieni przeszłości. Krawędzie jej są nocą, co nie znika i lamentem, który nie cichnie.

„Zmora. Czarna toń” to książka, która dotyka, obejmuje mocno i z dreszczem zostawia. Tak wiele w niej emocji.
239 reviews4 followers
October 25, 2025
Robert Małecki powraca do nas z nowym tomem serii #zmoraczarnatoń i nie pisze zwykłego kryminału. On przeprowadza wiwisekcję na ludzkiej duszy, wrzucając nas w sam środek moralnego chaosu komisarza Korcza.
Z jednej strony mamy obraz dwóch zaginionych kobiet. Jedna – w oczach otoczenia skromna, religijna, niemal święta. Druga – wyuzdana, żyjąca na krawędzi. Ale to tylko etykiety, które przypina im społeczeństwo. Małecki zrywa te maski, pokazując, że pod każdą z nich kryje się skomplikowana psychika, sieć pragnień, traum i sekretów. Każda z nich to studium tego, jak społeczne oczekiwania i osobiste dramaty kształtują naszą tożsamość.
CZY NAPRAWDĘ ZNAMY LUDZI, KTÓRYCH MIJAMY NA CO DZIEŃ?
Na ile nasza ocena pokrywa się z prawdą
Jednak prawdziwe epicentrum tej powieści to wewnętrzny świat komisarza. Przeszłość wraca nie jak wspomnienie, ale jak tsunami, niszcząc jego teraźniejszość. Obserwujemy jego upadek w „czarną toń” moralności. To fascynująca analiza dysonansu poznawczego: człowiek prawa, który dla ochrony bliskich musi to prawo złamać. Etyka kontra więzy krwi. Rozsądek kontra pierwotny instynkt.
To historia, która zmusza do refleksji: Czy w każdym z nas drzemie mrok, który budzi się, gdy zagrożeni są nasi najbliżsi? Ile jesteśmy w stanie poświęcić z samych siebie, by chronić tych, których kochamy?
To nie jest tylko pytanie "kto zabił?". To pytanie "dlaczego?" i "co bym zrobił na jego miejscu?". Jeśli szukasz kryminału, który zostawi Cię z głową pełną pytań o naturę człowieka, lojalność i mroczne zakamarki psychiki to jest książka dla Ciebie
Mnie osobiście poruszył nie tylko dylemat wewnętrzny Korcza, ale też ten nasz wewnętrzny dualizm i ocena społeczna.
139 reviews
November 1, 2025
„ Zmora. Czarna ton” to kontynuacja historii dziennikarki Kamy Kosowskiej i naczelnika Lesława Korca, którzy po wyjaśnieniu zaginięcia sprzed lat kolegi kobiety pozostają w dobrych relacjach.

Zbiegiem przypadku oboje prowadzą w tym samym czasie śledztwa zaginionych osób. Kama szuka, zaginionej przed 6 laty kobiety, która rzekomo odezwała się do swojej schorowanej matki. Im bardziej odkrywa losy zaginionej, tym więcej pojawia się trudnych faktów. Czy uda się ją odnaleźć po takim czasie?

Korcz szuka zaginionej młodej kobiety, która zarabia na życie występując na kamerkach i spotykając się indywidualnie z klientami. To właśnie po upojnym wieczorze z jednym z klientów premium mieszkającym w podmiejskim obszarze, kobieta znika. Jej portfel zostaje odnaleziony na innej posesji u recydywisty karanego za sutenerstwo.

Ta opowieść jest o tym jak bardzo więzy krwi mogą wpłynąć na obiektywne odbieranie rzeczywistości, manipulacje i interpretacje zdarzeń. Bardzo dobrze napisana książka, pozornie spokojną akcją autor zrobił niesamowitą atmosferę śledztwa, które tylko z pozoru wydawało się oczywiste.

Jeżeli czytaliście pierwszą część, to wiecie, że na końcu Kama zaopiekowała się pewną osobą i miałam nadzieję na jakieś nawiązanie w tej części. Niestety nie było żadnej wzmianki, troszkę mi tego zabrakło, bo było to ważnym punktem poprzedniej książki. Dostajemy za to więcej Lesława i jego prywatnego życia.

Ciekawostką było dla mnie, że powstaje serial na podstawie tej historii – jestem ogromnie ciekawa ! Jednocześnie mam nadzieję na kolejne spotkanie z tymi bohaterami
Profile Image for Agata Górska.
533 reviews11 followers
December 6, 2025
Książki Roberta Małeckiego są takie: weźmiesz do ręki z zamiarem przeczytania kilku stron, a kończy się na tym, że zapominasz o świecie wokół. Czytałam prawie wszystkie powieści autora i każda z nich działała na mnie tak samo.

Pierwszą część tej serii czytałam już dość dawno i szczegóły tamtej historii wypadły mi z głowy. Jednak “Zmora. Czarna toń” to powieść, którą łączą przede wszystkim bohaterowie, a sprawy są inne.

Tym razem otrzymujemy dwie zagadki. Dwie młode kobiety, dwa zaginięcia i jedno jezioro.

Biegną równolegle, pozornie oddzielne, ale kolejne pytania pokazują, że elementy tej układanki mogą się w pewnym momencie połączyć. Tu tropy nie leżą na wierzchu, a odkrywanie kolejnych wskazówek wymaga mozolnej pracy śledczych i jest nieodłączne od ich emocji. Wszystko jest tu wiarygodne: od sposobu prowadzenia sprawy, przez te emocje, popełniane błędy aż po chwile totalnego zwątpienia.

Uwielbiam styl Roberta Małeckiego. Mam poczucie, że autor nie dąży do tego, żeby na siłę się nim wyróżniać - oddaje miejsce bohaterom, ich uczuciom i motywacjom. Pisze w sposób prosty, ale nie banalny. Sprawia, że czytelnik zagłębia się w opowiedzianej historii.

W rezultacie “Zmora. Czarna toń” to nie tylko kryminał, który trzyma w napięciu, ale realnie daje czytelnikom masę emocji, niepokoju i refleksji. Tu nie ma słabszych momentów - całość to niesamowita powieść, którą się żyje, którą się przeżywa. U mnie to oczywiście półka “Polecam jak nie wiem co!”. Naprawdę: nie odpuszczajcie!

I szczerze liczę na to, że na kolejną część nie trzeba będzie czekać tak długo :)
Profile Image for Anna Sochacka.
580 reviews2 followers
November 12, 2025
"Zmora. Czarna toń" to kontynuacja Zmory Roberta Małeckiego i jednocześnie powrót Kamy Kosowskiej oraz Lesława Korcza. Ona jest ekspertką od trudnych dziennikarskich śledztw, a on naczelnikiem wydziału kryminalnego komendy w Toruniu.

W tej części ich drogi znów biegną równolegle, choć każde z nich prowadzi inną sprawę. Kama zajmuje się zaginięciem urzędniczki Moniki sprzed sześciu lat, natomiast Lesław próbuje wyjaśnić okoliczności zniknięcia studentki, która okazała się seksworkerką. Co może łączyć te dwa pozornie odległe śledztwa?
Autor konsekwentnie i niezwykle sprawnie splata intrygujące zagadki kryminalne z wątkami obyczajowymi, a przeszłość z teraźniejszością.

Lubię język i sposób opowiadania Roberta Małeckiego, to, jak stopniowo zagęszcza atmosferę, wywołując niepokój i napięcie, genialnie przykuwa naszą uwagę. Jego bohaterowie dalecy są od ideałów - pełnokrwiści, wielowymiarowi, zapadający w pamięć.

"Zmora. Czarna toń" to duszny, intensywny thriller kryminalny o tajemnicach, które prędzej czy później wypływają na powierzchnię.
Profile Image for Oleandrowa.
181 reviews1 follower
November 22, 2025
3,5/5

Czy było mrocznie? Tak. Mam pewien niedosyt. Postacie Kamy i Korcza miały w tym tomie w sobie coś takiego, co intryguje i irytuje jednocześnie. Nie można im jednak odebrać skuteczności w dążeniu do prawdy. Z chęcią przeczytałabym jeszcze jedną historię, która byłaby domknięciem wszystkich wątków.
Profile Image for Anna Czarnomska.
91 reviews
November 15, 2025
"Zmora. Czarna toń" - chyba najlepsza lub jedna z najlepszych pozycji z repertuaru Roberta Małeckiego.
Zaskakujące śledztwo, zaskakujące zwroty akcji, a o to przecież chodzi w kryminałach, polecam :)
Profile Image for Izabela Brzostek.
50 reviews
January 10, 2026
Mam tak słabą pamieć do książek, że musiałam na szybko odświeżyć pierwszą. Polubiłam się z tymi bohaterami i bardzo bym chciała żeby Kama dostała jakiś happy end więc bardzo liczę na kolejną częśc. Sama intryga równie emocjonująca.
Profile Image for Oliwia.
106 reviews1 follower
November 2, 2025
4.5⭐️ Boże jakie to było dobre, uwielbiam styl pisania Roberta Małeckiego i sposób opowiadania przez niego historii.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.