Mika Urbaniak, córka Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka, która cudem przeżyła wypicie śmiertelnej dawki alkoholu.
Agnieszka, która poznała alkoholową otchłań i mówi wprost: To już nie było picie. To było chlanie.
Elżbieta, która piła aż do odcięcia.
Karolina, która jako nastolatka marzyła o tym, żeby być dorosłą i w ogóle nie trzeźwieć.
Marta, nauczycielka, której picie odebrało kontrolę nad własnym życiem.
Dwanaście szczerych i intymnych rozmów o piekle, z którego można wyjść.
Najpierw był cykl wywiadów w internecie. A teraz książka. Pod imionami bohaterek kryją się kobiety, które zna każdy z nas. To często nasze koleżanki z pracy, sąsiadki czy znajome. Warto poznać ich historie, żeby zrozumieć ich emocje, pomóc im znaleźć motywację do walki i dać nadzieję, że nie są w tym same.
" [...] Bez alkoholu żyje się dużo ciekawiej, niż nam się wydaje. [...]"
Biorąc do ręki najnowszą książkę Marka Sekielskiego pod tytułem "Polka na odwyku" spodziewałam się, trochę bardziej rozwiniętego tematu i głębszej — bogatszej treści. Otrzymałam tutaj dwanaście krótkich historii dotyczących, kobiet, które wyszły z alkoholizmu i innych używek. Oczywiście alkoholikiem jest się do końca życia, dlatego na każdym kroku kobiety, które wyszły z tego nałogu, muszą być ostrożne. Poznacie tutaj kobiety, które można powiedzieć, wyszły na prostą z prawdziwego piekła. Każda z nich daje innym walczącym z nałogiem, że i dla nich może jeszcze wzejść słońce. Czasami wystarczy tylko poprosić o pomoc. Każda rozmowa autora z dwunastoma kobietami była dla mnie wzruszająca. Cieszę się, że znalazły swoje własne światełko w tunelu i przejrzały na oczy. Żałuję tylko tego, że każda rozmowa była za krótka, żeby dogłębnie przyjrzeć się tym panią i ich problemom. Ten reportaż dotyczy ważnych spraw. Szkoda, że ma zaledwie 201 stron. Mam nadzieję, że kolejny będzie odrobinę grubszy. Widać, że autor ma świetny potencjał i lubi mierzyć się z trudnymi tematami, często zamiatanymi pod dywan. Nie rozumiem jednego, czemu kobieta — alkoholiczka jest gorsza od męskiego alkoholika? Czemu jest spychana na margines społeczeństwa, a mężczyźnie jest to wybaczane? Kobiety piją z różnych powodów. Bardzo szybko staczają się w ciemną otchłań. Ciężko jest im powrócić na właściwe tory. Tracą kontrolę nad własnym życiem. To jest smutne, przykre i tragiczne. Takich kobiet nie wolno zostawić samych. Trzeba im spróbować pomóc w dążeniu do wytrzeźwienia i porzucenia tego nałogu. Mam nadzieję, że ten reportaż dotrze do większej ilości osób i każda z nich wyciągnie z tego odpowiednie wnioski. Kobietą z problemem alkoholowym może być np. twoja mama, siostra, córka, przyjaciółka, sąsiadka czy szefowa. Nie każda kobieta pokazuje, że ma z tym problem. Dlatego ważne jest to, żeby uważnie słuchać tego, co inni do nas mówią. My niestety mamy z tym problem. Nie umiemy słuchać. Jeżeli widzicie, że ktoś ma problem, nie bądźcie obojętni, tylko wyciągnijcie swoje pomocne dłonie. Wyjście z nałogu alkoholowego nie jest wcale takie proste i przyjemne. Dziękuję Mice, Agnieszce, Magdalenie, Elżbiecie, Karolinie, Marcie, Monice, Katarzynie, Marcie, Katarzynie, Edycie i Klaudii za to, że podzieliły się swoimi historiami i przestrzegły innych przed popadnięciem w ten przeklęty nałóg, który niejednego doprowadził do grobu. Dziękuję Markowi Sekielskiemu, że je wszystkie spisał i nam przedstawił.
Pamiętajcie — alkohol to samo zło. Nie dajcie się wciągnąć w jego wir.
Polka na odwyku Marka Sekielskiego to poruszający zbiór dwunastu historii kobiet, które zmagają się z uzależnieniami a czasem własną przeszłością silniej niż jakąkolwiek substancją. Każda opowieść jest inna, a jednak wszystkie łączy jedno: brutalna szczerość, z jaką bohaterki mówią o swoim upadku, wstydzie i próbach podniesienia się z kolan. Sekielski słucha ich z ogromną empatią, oddając głos kobietom, które zwykle nie mają odwagi lub możliwości mówić o tym publicznie. To nie są świadectwa o „słabości”, lecz o nieprawdopodobnej sile – tej, która rodzi się dopiero wtedy, gdy człowiek dotknie dna. Książka pokazuje, jak łatwo wpaść w spiralę nałogu i jak trudno z niej wyjść, zwłaszcza w świecie, który kobietom stawia nienaturalnie wysokie wymagania. Czyta się to z rosnącym szacunkiem, czasem z przerażeniem, a czasem z nadzieją, bo wśród mroku są tu też momenty światła. „Polka na odwyku” nie jest lekką lekturą, ale jest ważną – taką, która zostaje z czytelnikiem na długo i otwiera oczy na historie, obok których często przechodzimy obojętnie.