⟢ 𝐙 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐫𝐚𝐳 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝑶𝒍𝒊 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐚𝐧𝐬𝐞̨, 𝐣𝐚𝐤𝐚̨ 𝐦𝐢 𝐝𝐚ł𝐚. 𝐃𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐮𝐣𝐞̨ jej z całego serca - naprawdę. 𝐃𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐮𝐣𝐞̨, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐚𝐫𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞 𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐢𝐜𝐡 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰 𝐩𝐨𝐝 𝐨𝐩𝐢𝐞𝐤𝐞̨. Nie spodziewałam się, że aż tak przepadnę dla tego, co pisze, ale stało się. Jej książki stały się dla mnie czymś więcej niż tylko opowieściami. Rozerwały mnie na kawałki, połamały po cichu, a potem mozolnie posklejały - nie na nowo, ale w inny, głębszy sposób. 𝐔𝐰𝐢𝐞𝐥𝐛𝐢𝐚𝐦 𝐣𝐞 𝐜𝐚ł𝐲𝐦 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞𝐦, choć jednocześnie to samo serce boli, obserwując, jak ciężkie drogi muszą przejść jej bohaterowie.
⟢ Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się również, że pióro 𝑶𝒍𝒊 aż tak przypadnie mi do gustu. 𝐌𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞𝐬́ 𝐰𝐞𝐰𝐧𝐞̨𝐭𝐫𝐳𝐧𝐞 𝐨𝐩𝐨𝐫𝐲, 𝐳̇𝐞𝐛𝐲 𝐬𝐢𝐞̨𝐠𝐧𝐚̨𝐜́ 𝐩𝐨 𝐣𝐞𝐣 𝐭𝐰𝐨́𝐫𝐜𝐳𝐨𝐬́𝐜́ - 𝐬𝐚𝐦𝐚 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐦 𝐝𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨. Dziś żałuję, że zwlekałam tak długo. Jej styl jest lekki, płynny i ogromnie przyjemny, a jednocześnie potrafi uderzyć w emocje z zaskakującą siłą. 𝐊𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑶𝒍𝒊 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛ł𝐲𝐬𝐤𝐚𝐰𝐢𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐬𝐚̨ ł𝐚𝐭𝐰𝐞, 𝐚𝐥𝐞 𝐝𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐰𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐚𝐣𝐚̨. Dostarczają całej gamy emocji, chwilami wręcz rollercoasteru, który jednocześnie boli i zachwyca. 𝐓𝐨 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́ 𝐢 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐜́, 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐣𝐞𝐬́𝐥𝐢 𝐩𝐨 𝐝𝐫𝐨𝐝𝐳𝐞 ł𝐚𝐦𝐢𝐚̨ 𝐜𝐳ł𝐨𝐰𝐢𝐞𝐤𝐚 𝐨𝐝 𝐬́𝐫𝐨𝐝𝐤𝐚.
⟢ 𝑺𝒛𝒆𝒑𝒕 𝑷𝒓𝒛𝒆𝒔𝒛ł𝒐𝒔́𝒄𝒊 to historia, która zabolała mnie bardziej, niż się spodziewałam. 𝐌𝐲𝐬́𝐥𝐚ł𝐚𝐦, 𝐳̇𝐞 𝐰𝐢𝐞𝐦, 𝐰 𝐜𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐚𝐤𝐮𝐣𝐞̨ - 𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚 𝐜𝐚ł𝐤𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬𝐤𝐨𝐜𝐳𝐲ł𝐚 𝐭𝐲𝐦, 𝐣𝐚𝐤𝐢 𝐥𝐨𝐬 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨𝐦. Teraz już wiem, że żadna historia 𝑶𝒍𝒊 nie będzie 𝒏𝒐𝒓𝒎𝒂𝒍𝒏𝒂. I chyba - tylko chyba - jestem na to przygotowana.
⟢ 𝑴𝒊𝒂 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚̨ 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐰𝐢𝐚𝐦. Kobieta, która przeszła piekło, a mimo to wciąż potrafi dostrzegać w ludziach choćby najmniejszą cząstkę dobra. 𝐍𝐢𝐞 𝐮𝐦𝐢𝐞𝐦 𝐰𝐲𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐢𝐜́ 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨, 𝐜𝐨 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐚ł𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲𝐜́ - 𝐣𝐚𝐤 𝐰𝐢𝐞𝐥𝐤𝐚̨ 𝐤𝐫𝐳𝐲𝐰𝐝𝐞̨ 𝐣𝐞𝐣 𝐰𝐲𝐫𝐳𝐚̨𝐝𝐳𝐨𝐧𝐨. To się nie mieści w głowie. A jednak 𝑴𝒊𝒂 nie zatrzymała się w miejscu, nie pozwoliła, by traumy ją zjadły. 𝐏𝐨𝐬𝐭𝐚𝐧𝐨𝐰𝐢ł𝐚 𝐝𝐳𝐢𝐚ł𝐚𝐜́. 𝐖𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞. 𝐈 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐳 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐮𝐦𝐧𝐚, 𝐛𝐨 𝐭𝐚𝐤𝐚 𝐬𝐢ł𝐚 𝐢 𝐝𝐞𝐭𝐞𝐫𝐦𝐢𝐧𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐝𝐚𝐫𝐳𝐚𝐣𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐜𝐳𝐞̨𝐬𝐭𝐨, 𝐧𝐚𝐰𝐞𝐭 𝐰 𝐥𝐢𝐭𝐞𝐫𝐚𝐭𝐮𝐫𝐳𝐞.
⟢ 𝑴𝒂𝒔𝒐𝒏 𝐧𝐚𝐭𝐨𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭… 𝐜𝐨́𝐳̇, 𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐚̨𝐭𝐤𝐮 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚𝐦 𝐝𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐧𝐚𝐧𝐚. Jego zachowanie wobec 𝑴𝒊𝒊 budziło mój 𝐬𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐰 - 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢𝐚ł, 𝐳̇𝐞 𝐜𝐨𝐬́ 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐳 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐚𝐤, 𝐚 𝐢 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐈𝐚𝐭𝐰𝐢𝐚ł 𝐣𝐞𝐣 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚. Był twardy, zamknięty, wręcz szorstki. Jednak im dalej brnęłam w książkę, tym bardziej go rozumiałam. 𝑴𝒂𝒔𝒐𝒏 𝐩𝐨𝐰𝐨𝐥𝐢 𝐨𝐩𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐚 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐦𝐮𝐫𝐲, 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐮𝐬𝐳𝐜𝐳𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐧𝐢𝐞 𝑴𝒊𝒆̨, 𝐚 𝐦𝐲 - 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐲 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐦𝐲 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲𝐜́, 𝐣𝐚𝐤𝐢 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐳𝐚 𝐭𝐚̨ 𝐬𝐤𝐨𝐫𝐮𝐩𝐚̨. I to właśnie ten powolny proces, te drobne pęknięcia w jego zbroi, sprawiają, że jego przemiana jest tak autentyczna.
⟢ 𝐑𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝑴𝒊𝒊 𝐢 𝑴𝒂𝒔𝒐𝒏𝒂 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐰𝐲𝐤ł𝐚. Rozwija się powoli, z ogromną delikatnością, ale też z pełnym zrozumieniem dla tego, co oboje mają za sobą. Nie da się tego przyspieszyć. I wcale nie trzeba - 𝐭𝐨 𝐰ł𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐧 𝐬𝐩𝐨𝐤𝐨𝐣𝐧𝐲 𝐫𝐲𝐭𝐦, 𝐭𝐞 𝐦𝐚𝐥𝐞𝐧́𝐤𝐢𝐞 𝐠𝐞𝐬𝐭𝐲, 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐛𝐮𝐝𝐮𝐣𝐚̨ 𝐜𝐨𝐬́, 𝐜𝐨 𝐩𝐨́𝐳́𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐠ł𝐞̨𝐛𝐨𝐤𝐢𝐞 𝐢 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐞. 𝐀𝐧𝐢 𝑴𝒊𝒂, 𝐚𝐧𝐢 𝑴𝒂𝒔𝒐𝒏 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐥𝐢 ł𝐚𝐭𝐰𝐞𝐠𝐨 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚, 𝐰𝐢𝐞̨𝐜 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐜𝐡 𝐣𝐚𝐤 𝐰𝐚𝐥𝐮𝐭𝐚 𝐥𝐮𝐤𝐬𝐮𝐬𝐨𝐰𝐚 - 𝐫𝐳𝐚𝐝𝐤𝐚 𝐢 𝐤𝐨𝐬𝐳𝐭𝐨𝐰𝐧𝐚. Gdy wreszcie zaczynają sobie ją ofiarować… oczywiście coś musi się posypać. Bo tak wygląda rzeczywistość w historiach 𝑶𝒍𝒊: 𝐧𝐢𝐜 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐨𝐝𝐚𝐧𝐞 𝐧𝐚 𝐭𝐚𝐜𝐲, 𝐧𝐢𝐜 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐫𝐨𝐬𝐭𝐞.
⟢ Tak bardzo chciałam, by autorka dała im choć chwilę spokoju. By mogli się sobą nacieszyć, odetchnąć, po prostu być szczęśliwi. Niestety - moje prośby pozostały niewysłuchane.
⟢ 𝑺𝒛𝒆𝒑𝒕 𝑷𝒓𝒛𝒆𝒔𝒛ł𝒐𝒔́𝒄𝒊 to książka pełna bólu, ciężaru i trudnych emocji. Ale jednocześnie jest piękna, wyjątkowa i cholernie prawdziwa. Przechodzimy tę historię razem z bohaterami, odkrywamy ich warstwa po warstwie, patrzymy jak się otwierają, jak odsłaniają swoje najskrytsze rany, jak powoli zbliżają się do siebie - nie tylko ciałem, ale przede wszystkim sercem.
⟢ 𝐌𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐜𝐚l𝐞 𝐰 𝐩𝐥𝐚𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐡, 𝐚𝐥𝐞 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐦 𝐭𝐞̨ 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐞̨. Nie spodziewałam się, że przepadnę aż tak, a jednak oddałam jej całe swoje serce. I absolutnie niczego nie żałuję.
ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡