Czy jedna obietnica wystarczy, by posklejać to, co rozsypało się na kawałki?
Tate Ashford, kapitan Philadelphia Knights, przyzwyczaił się do presji, zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Zawsze opanowany, skupiony na grze. Ale kiedy zostaje skonfrontowany z własnym sumieniem i zauważa, że siostra jego zmarłego przyjaciela niknie w oczach, coś w nim pęka.
Rory Jones każdego dnia walczy, by zachować pozory. Świat nie widzi jej zmęczenia, pustki i samotności, bo dziewczyna starannie ukrywa je za uśmiechem. A przynajmniej tak jej się wydaje. Gdy Tate zaczyna dostrzegać to, czego nie chciała pokazać nikomu, w Rory budzą się strach i okrutnie bolesne wspomnienia.
„When We Promise” to poruszająca historia o dwójce ludzi, których łączy więcej, niż kiedykolwiek odważyli się przyznać. To opowieść o mierzeniu się z własną przeszłością i o miłości, która potrafi uleczyć nawet najgłębsze rany.
Ewelina Nawara is a romance author, book lover, and storyteller at heart. Born in Kraków, Poland, she now calls Nottingham, UK, home, where she lives with her husband and two daughters. She is passionate about writing heartwarming love stories and brings emotions, dreams, and happily-ever-afters to life on every page.
When she’s not writing or lost in a good book, Ewelina enjoys baking, family board game nights, and getting creative with DIY projects. She's a devoted fan of Disney and Marvel. Music is her constant companion—she’s rarely seen without her headphones.
chyba najlepsza część z całej serii. Z pewnością jedyna, która pomimo tego, że też była niesamowicie krótka wywołała we mnie jakiekolwiek emocje...
Co jednak nie zmienia faktu, że cały czas jak na mój gust było za krótko plus po raz kolejny wyłapałam parę błędów... przykładowo raz było powiedziane że coś wydarzyło się dwa lata temu a później ciągle było powtarzane że rok temu🫣
Szybki romans między przyjaciółmi z dzieciństwa. Nic wymagającego, zdecydowanie lepsza niż “Coming Home” od autorki.
Akcja dzieje się bardzo szybko, uczucie między Tate a Rory rozwija się bardzo szybko i lekko, jest bardziej naturalnie biorąc fakt znajomości z dzieciństwa. Autorka bardzo szczątkowo przybliża nas do bohaterów, wiemy o nich tylko tyle, by pociągnąć fabułę do ich emocjonalnego zbliżenia.
Ogromny minus to objętość książki - przez nią autorka goni z fabułą. Wszystko przerysowane na wyrost. Bohaterowie nagle budzą się trafieni strzałą Amora i zaczyna się lukrowanie wszystkiego co tylko można.
SPOILER : Tate wymyślił, że Rory będzie miała możliwość poddania się leczeniu oraz posiadania ubezpieczenia tylko wted, gdy weźmie z nim ślub … OKEJ XD a ta jak gdyby nigdy nic mówi “okej, ale jak stane na nogi bierzemy rozwód”
Nie porywa. Dałmam się skusić ładnej okładce, ale środek niezbyt treściwy. Nie jestem fanką takich nowelek.