Antykapitalizm. Apokalipsa. Arctic Monkeys. Margaret Atwood. J. G. Ballard. Batman. Big Brother. David Bowie. Breaking Bad. William Burroughs. Kate Bush. Nick Cave. CCRU. David Cronenberg. Cybererotyzm. Cyberpunk. Depresja. Destiny’s Child. Doctor Who. The Fall. Glam punk. Gwiezdne wojny. Hammer Film Productions. Paris Hilton. Igrzyska śmierci. Fredric Jameson. Joy Division. James Joyce. Lacan. Nick Land. Lost. Lovecraft. Lśnienie. Madonna. Marx. Masochizm. Steven Meisel. Kylie Minogue. MTV. New romantic. No future. Nowa lewica. Nowa prawica. Postpunk. Christopher Priest. Psychotropy. Pulpmodernizm. Rap. Rave. Reagan. Roxy Music. Terminator. Toy Story. Mike Tyson. Ultravox. Weird fiction.
k-punk podsumowuje działalność intelektualną i pisarską Marka Fishera w latach 2004–2016. Zostały tu zebrane jego najbardziej inspirujące teksty krytyczne, eseje i rozmowy. Większość z nich była publikowana na blogu, w czasopismach i książkach zbiorowych. Uwzględniono także niedokończone szkice, które nie ukazały się za życia autora. Polska edycja k-punku składa się z dwóch tomów. Pierwszy poświęcony jest literaturze, filmowi, telewizji i muzyce popularnej.
Mark Fisher (1968 – 2017) was a co-founder of Zero Books and Repeater Books. His blog, k-punk, defined critical writing for a generation. He wrote three books, Capitalist Realism, Ghosts of My Life and The Weird and the Eerie, and was a Visiting Fellow in the Visual Cultures department at Goldsmiths, University of London.
Librarian’s note: There is more than one author in the Goodreads database with this name.
Na początek uwaga: nie oceniam tu Fishera, oceniam książkę. Fisher to jeden z najważniejszych myślicieli początku XXI wieku i wiele tekstów z „K-punka” to świadectwa jego wielkości. Jednak jest to dość wymagający zbiór esejów dla polskiego czytelnika - szereg wątków jest obcych (brytyjskie filmy telewizyjne), inne stanowią formę mierzenia się czytelnika z autorem i jego konikami (powracający Batman). Wreszcie jest to drukowanie internetu: projekt ciekawy archiwistycznie, ale po wyciągnięciu tekstów z ich oryginalnego kontekstu można mieć wrażenie specyficznego artefaktu, który tylko w jakimś procencie przetrwa próbę czasu. Wydaje się, że wybór tekstów lepiej by tu zrobił, chociaż pełen ogląd (wraz z planowanym drugim tomem) ma wartość wydawniczą. Innymi słowy: to fajna książka, ale chyba mogła być lepsza.