Pierwsza w Polsce książka jednej z najbardziej uznanych współczesnych pisarek w Korei Południowej.
Elegancka proza afirmująca życie oraz eksplorująca tematy rozwoju i zmian, miłości i straty, trwania i odpuszczania.
Kim Keum Hee mieszka w małym mieszkaniu w Seulu z mężem i ponad siedemdziesięcioma roślinami. Mówi o sobie, że jest ich dumnym rodzicem. Kiedy życie wydaje się jej przytłaczające, rośliny podtrzymują ją na duchu. Jej nastrój natychmiast się poprawia, gdy obserwuje, jak rozkwitają delikatne liście akacji srebrzystej, a gdy odkrywa nowe korzenie u umierającego kaktusa, wraca nadzieja.
Autorka dzieli się z nami codziennymi obserwacjami na temat swojej roślinnej rodziny oraz tego, jak jej dzieci walczą i rozwijają się w kolejnych porach roku. Są tu momenty głębokie i takie, które łamią serce, ale nigdy nie brakuje miłości i nadziei. Jak udowadnia Kim Keum Hee, opieka nad roślinami w dużej mierze przypomina opiekę nad samym sobą. Nie da się żyć bez wiary, że jutro będzie lepiej, oraz bez małych gestów, które na co dzień utrzymują nas w tym przekonaniu. To właśnie tę postawę nazywa „roślinnym optymizmem“.
Born on October 10, 1979, Kim Keum Hee is a South Korean writer who entered the literary scene in 2009 by winning the Korea Times New Writer's Contest with her short story "Neoui dokyumeonteu" (너의 도큐먼트 Your Document). Her first collection of short stories, titled "Sentimenteoldo haruiteul" (센티멘털도 하루이틀 Sentimentality Works Only for a Day or Two), was published in 2014.
"Door het verzorgen van planten heb ik geleerd dat er veel dingen zijn die buiten mijn besef om gebeuren. Dat ik nooit zal kunnen weten waarom een plant zijn pracht behoudt en zich blijft ontwikkelen. Dat maakt mij klein, maar geeft me ook kracht in moeilijke tijden." 🌿💞
Plantenmoeders opgelet: dit prachtige cadeauboek is een liefdesbrief aan planten! 🌱💌
Ik moet eerlijk toegeven dat ik op dit moment alleen kunstplanten bezit, maar door dit boek krijg je meteen zin om naar het dichtstbijzijnde tuincentrum te gaan en zelf ook een plantenmoeder te worden. Het is een prachtig boek met mooie metaforen, inspirerende levenslessen en bijzondere omschrijvingen. Het boek bestaat uit vier delen, net als de vier seizoenen. Het voelt persoonlijk aan door het gebruik van het ik-perspectief en het inkijkje in het leven van de auteur. Dit geeft het boek veel diepgang. Ze bespreekt moeilijke periodes in haar leven, bijvoorbeeld tijdens haar jeugd en haar werk. Het is prachtig hoe de auteur in deze mindere periodes toch hoop houdt en bijzondere vergelijkingen weet te maken met planten, en hoe ze de verschillende seizoenen doorstaan. Het boek staat vol met inspirerende quotes, zoals: "Verlangen, hoop en vertrouwen vereisen kracht. Gebrek aan vertrouwen leidt tot onverschilligheid en isolatie. Maar als je vertrouwen hebt, durf je zelfs de stappen naar de toekomst te omarmen." Kortom: een ontroerend verhaal over het vinden van geluk in het alledaagse, met krachtige thema’s als innerlijke groei, vergankelijkheid, liefde, verlies en loslaten.
💡Fun fact: aan het einde van het boek bevindt zich een uitgebreide bijlage met plantprofielen. Superleuk als je meer te weten wilt komen over de verzorging en bijzondere eigenschappen van allerlei verschillende kamerplanten!
Rok wśród kwiatów. Dziennik koreańskiej miłośniczki roślin to pierwsza przetłumaczona na język polski książka autorskiej pisarki Kim Kuem Hee. Książkę wydało Wydawnictwo W.A.B.
Komu zdarza się zajrzeć do mnie częściej niż raz, pewnie zdaje sobie sprawę, że ta książka jest zupełnie inna niż te, które zazwyczaj czytam i o których z reguły mówię. Jednak jest coś takiego w książkach azjatyckich, co mnie urzeka, a koreańskie spojrzenie na niektóre sprawy potrafi zaskoczyć oraz zachwycić.
Rok wśród kwiatów to zbiór krótkich tekstów, esejów i felietonów, które śledzą te drobne, jak i te większe zmiany w życiu autorki oraz to, jak radziła ona sobie z nimi w towarzystwie swoich roślin. Teksty te są pełne spokoju, który przeważa nawet nad wydarzeniami wywołującymi zupełnie inne emocje.
Autorka ma bardzo przyjemny styl, który czyta się z łatwością i podobnie łatwo przyswaja treści. To, o czym pisze, jest w gruncie rzeczy proste – nie ma zbyt wiele miejsca do zastanawiania się nad tym, co autor miał na myśli. Ale jednocześnie po lekturze kilku fragmentów można się złapać na tym, że człowiek zaczyna się zastanawiać i szukać podobnych sytuacji w swoim życiu. Bo opisywane sprawy nie są rzadkie czy dotyczące tylko garstki nielicznych. To rzeczywiste realia życia, sprawy, które dotykają każdego z nas, a przez co łatwo je wszystkie zrozumieć.
W książce można znaleźć nie tylko mnóstwo świetnych ilustracji, których ciepłe, zielone barwy otulają jak kocyk i ciepła herbata, ale także sporo ciekawostek na temat roślin. Autorka na kartach swojego dziennika przedstawia wiele gatunków uprawianych przez nią roślin, a także opowiada o swoich doświadczeniach z ich hodowlą – przy czym mówi zarówno o sukcesach, jak i porażkach. Prowadzi to do chyba najważniejszego przekazu, jaki zawała w książce: czasami warto dalej próbować, nawet jeśli wydaje się, że sprawa jest przegrana.
Nie będę udawać, że odnalazłam w tej książce wielką głębię, ani że zmieniła coś w moim życiu. Była naprawdę ciekawą lekturą, ale równocześnie nie z gatunku tych, które zostają z człowiekiem na długo. Po jej przeczytaniu może raz czy dwa wróciłam do niej myślami, chociaż bardziej w kwestii botanicznej niż dotyczącej opisanych przez autorkę wydarzeń. Jest to z pewnością ciekawa pozycja, która sprawiła, że w przyszłości z chęcią sięgnę po inne książki stworzone przez Kim Keum Hee.
Ik kan me helemaal voorstellen dat je dit een saai boek vindt, want er gebeurt eigenlijk helemaal niets. Toch vond ik het interessant. De manier van vertellen en haar blik op de wereld zijn mooi beschreven. Tijdens het lezen had ik steeds de neiging om naar het tuincentrum te gaan en bijna alle planten te kopen waarover ze schreef.
🌿🌸 Rok wśród kwiatów. Dziennik koreańskiej miłośniczki roślin autorstwa Kim Keum Hee to niezwykle subtelna i refleksyjna książka, która pokazuje, że w codzienności można odnaleźć spokój, sens i piękno – jeśli tylko potrafi się patrzeć uważnie. Autorka, jedna z najbardziej cenionych współczesnych pisarek Korei Południowej, zaprasza czytelnika do swojego niewielkiego mieszkania w Seulu, w którym mieszkają nie tylko ludzie, lecz także ponad siedemdziesiąt roślin – jej zielona rodzina. To nie jest poradnik dla ogrodników ani opowieść o pielęgnacji roślin. To zapis życia, w którym zieleń staje się metaforą ludzkiej wytrwałości, delikatności i nieustannej potrzeby wzrostu.
🌿🌸 Kim Keum Hee snuje swoją opowieść w rytmie natury – spokojnym, czułym, pełnym zrozumienia. Każda pora roku w jej dzienniku niesie ze sobą inny ton, inne emocje, inne lekcje. Wiosna to czas nadziei i odrodzenia, lato pulsuje energią i obfitością, jesień przynosi refleksję, a zima – wyciszenie i melancholię. Autorka potrafi pisać o prostych czynnościach, jak podlewanie doniczek czy przesadzanie kaktusa, z taką wrażliwością, że stają się one niemal poetyckim rytuałem. W świecie pełnym pośpiechu, presji i hałasu, Rok wśród kwiatów przypomina o sile drobnych gestów – o tym, że codzienne czynności mogą być formą troski i medytacji.
🌿🌸 W centrum opowieści znajdują się rośliny – ale to człowiek, jego emocje i doświadczenia, nadają im znaczenie. Dla Kim każda doniczka ma swoją historię: jedne kwiaty dostała w trudnym momencie życia, inne przyniosła do domu, by zapełnić pustkę po stracie. Autorka z czułością opisuje swoje zielone dzieci, jakby były częścią rodziny – ich wzrost, choroby, chwile słabości i triumfu. W tych opisach odbija się jednak coś więcej: własne emocje pisarki, jej zmęczenie, smutek, ale też zachwyt nad tym, że nawet z pozoru martwa roślina potrafi znów wypuścić pęd, jeśli tylko da się jej czas. W ten sposób książka staje się medytacją o życiu – o tym, jak radzić sobie z przemijaniem i jak pielęgnować w sobie nadzieję.
🌿🌸 Styl Kim Keum Hee jest prosty, ale zarazem głęboko poetycki. W jej słowach nie ma patosu, jest za to niezwykła uważność. Autorka nie moralizuje, nie daje gotowych recept – raczej zaprasza do wspólnej ciszy, w której można usłyszeć szept liści i własne myśli. Każda strona tchnie spokojem i wdzięcznością za rzeczy małe, które często umykają w codziennym biegu. To pisarstwo bliskie tradycji zen, w którym harmonia i prostota stają się formą duchowego oddechu. Czytając, ma się wrażenie, że obcuje się z kimś, kto naprawdę rozumie rytm życia i potrafi go celebrować w najdrobniejszych szczegółach. ㅤ 🌿🌸 Szczególne wrażenie robi sposób, w jaki autorka łączy opowieści o roślinach z refleksjami o ludzkich emocjach. Kiedy opisuje pąk, który nie chce się otworzyć mimo troskliwej opieki, mówi w gruncie rzeczy o cierpliwości wobec siebie. Gdy pisze o liściach, które więdną z nadmiaru słońca, przypomina o kruchości granic między troską a przytłoczeniem. Rok wśród kwiatów to książka o dojrzewaniu – nie w sensie biologicznym, ale emocjonalnym. O tym, że człowiek, podobnie jak roślina, potrzebuje zarówno światła, jak i cienia, by naprawdę wzrastać. ㅤ 🌿🌸 Rok wśród kwiatów. Dziennik koreańskiej miłośniczki roślin to lektura, którą najlepiej chłonąć powoli – po jednym rozdziale, po jednej refleksji, jak filiżankę herbaty o poranku. Kim Keum Hee udowadnia, że szczęście nie polega na wielkich osiągnięciach, lecz na zdolności dostrzegania życia w najdrobniejszych jego przejawach. To książka kojąca, delikatna, pełna ciepła – idealna dla tych, którzy czują, że potrzebują zatrzymać się choć na chwilę, by odetchnąć i wsłuchać się w siebie. Po jej lekturze trudno patrzeć na własne rośliny tak samo jak wcześniej – bo zaczynają przypominać o tym, że w każdym z nas, mimo trudnych chwil, tli się siła, by znów zakwitnąć.
W „Roku wśród kwiatów” Kim Keum-Hee prowadzi nas przez dwanaście miesięcy życia wypełnionego ciszą, światłem i niewielkimi, lecz znaczącymi gestami. To książka, która nie szuka dramatów – raczej pozwala im wybrzmieć w tle, jak echo codziennych trosk odbijające się od doniczek ustawionych na seoulskim parapecie. Czytając ją, ma się wrażenie obcowania z literaturą, w której każdy oddech jest równoważny zdaniu, a każdy listek – myśli.
Autorka snuje swój dziennik w rytmie tak powolnym i delikatnym jak wzrost młodego pędu. W tej niezwykle azjatyckiej uważności mieszczą się wszystkie barwy melancholii: nieśmiała radość, drobny smutek, akceptacja, a czasem ciche pogodzenie z tym, że nie wszystko zakwitnie tak, jak byśmy chcieli. Kim Keum-Hee patrzy na swoje rośliny jak na lustra własnych nastrojów, jakby to w liściach akacji srebrzystej czy nowych korzeniach kaktusa zapisana była jej osobista mapa nadziei. W takich momentach proza autorki staje się niemal medytacją – subtelną, oszczędną, a jednocześnie pełną emocji, które nie potrzebują wielkich słów.
Melancholia w tej książce nie jest ciężarem, lecz delikatnym promieniem – takim, który pojawia się o świcie i samotnie prześlizguje się po parapecie. W opowieści Kim Keum-Hee czuć puls metropolii, ale przytłumiony, trzymany na dystans przez ciepło małego mieszkania i obecność siedemdziesięciu zielonych towarzyszy. To właśnie ten kontrast nadaje jej historii charakterystyczny, koreański posmak: harmonia między tym, co zewnętrzne i głośne, a tym, co wewnętrzne i milczące. W tych fragmentach, gdzie autorka mówi o stracie lub zmęczeniu, pobrzmiewa nuta klasycznej wrażliwości Dalekiego Wschodu – przekonanie, że wszystko przemija, a w przemijaniu kryje się własny rodzaj piękna.
„Rok wśród kwiatów” nie jest książką, którą pochłania się jednym tchem. To raczej dziennik, do którego wraca się powoli – jak do filiżanki herbaty zostawionej do ostygnięcia, aby nabrała właściwego smaku. Autorka nie prowadzi fabuły, nie konstruuje napięcia; zamiast tego oferuje bezpieczne miejsce, w którym można usiąść i posłuchać, jak rośliny szeleszczą w odpowiedzi na kolejne sezonowe zmiany. Dla jednych będzie to zbyt mało, dla innych – dokładnie tyle, ile trzeba, by poczuć ukojenie.
W tle delikatnych akwareli i pastelowych ilustracji tekst Kim Keum-Hee staje się jeszcze bardziej miękki, niemal namacalny. To opowieść, która uczy, że troska nie jest aktem spektakularnym, lecz powtarzalnym ruchem dłoni: podlaniem ziemi, przetarciem liścia, spojrzeniem pełnym wdzięczności. I że właśnie takie gesty – wobec roślin, ludzi i samego siebie – prowadzą nas przez kolejne pory życia.
To książka dla tych, którzy pragną chwil spokoju i literatury, która nie narzuca tempa, lecz zaprasza, aby zwolnić. Dla tych, którzy w roślinach widzą nie dekorację, lecz cichych świadków własnych myśli. I dla tych, którzy szukają w słowach melancholii nie smutku, lecz formy czułości. W „Roku wśród kwiatów” melancholia kwitnie – nie gwałtownie, lecz powoli, jakby z szacunkiem dla czasu, którego tak często nam brakuje.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwo_wab (współpraca reklamowa) 🩷.
Są takie książki, które od pierwszych stron pozwalają nam trochę zwolnić – i ten tytuł dokładnie tak na mnie podziałał. Uwielbiam rośliny i nie wyobrażam sobie bez nich życia, więc stwierdziłam, że będzie to idealna lektura dla mnie. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że ta historia jest jak spokojna rozmowa przy kawie, pełna drobnych myśli o codzienności i o tym, co potrafi nas wyciszyć. Jeśli lubicie czytać coś lekkiego, a jednocześnie ciepłego, to to jest strzał w dziesiątkę.
Miałam wrażenie, że autorka wpuszcza mnie do swojego małego świata pełnego roślin, podlanych zarówno wodą, jak i dobrym humorem. Jej zapiski brzmią jak zwierzenia kogoś, kogo dobrze znam, co jest zdecydowanie dla mnie na plus. Nawet przygody jej roślin śledziłam z ciekawością, jakby to były bohaterki z własnym charakterem i historią.
Najbardziej spodobało mi się jej podejście do pielęgnowania zieleni – nazwała to „roślinnym optymizmem” i trudno o lepsze określenie. Ten motyw wiary w światło, które dopiero zajrzy przez okno, świetnie przeplata się z jej przemyśleniami o życiu. W tej książce znalazłam dużo przesłań i momentów refleksji. A ilustracje? Totalnie urocze.
To historia, która nie potrzebuje dramatów ani wielkiej akcji, żeby zostawić człowieka w lepszym nastroju, a przede wszystkim spokojniejszego. Jest ciepła i idealna na chwilę wytchnienia. Jeśli potrzebujecie lekkiej i spokojnej książki, która pozwoli Wam się wyciszyć, jak najbardziej polecam.
Urocza, delikatna, intymna, celebrująca życie opowieść-pamiętnik. W trakcie czytania przed oczami miałam nieustanny widok na gęstą kolekcje różnorodnych roślin, które na przestrzeni roku doświadczają wielu zmian. Są, trwają, poddają się, budzą, adaptują, rosną i umierają. Autorka za pośrednictwem swoich ogrodniczych doświadczeń schodzi w głąb samej siebie. „Rok wśród kwiatów” jest więc pracą w pewnym sensie terapeutyczną. W duchu „roślinnego optymizmu” przygląda się własnemu życiu, troskom, uczuciom. Uczy się spoglądać na to wszystko trochę innym, „zielonym” okiem i pragnie zarazić tym innych 🌿. Kojąca, spokojna lektura. Myśle, że można wyciągnąć z niej coś dobrego.
Het is precies wat de titel zegt dat t zou zijn. Waarom dan toch maar twee sterren? Omdat je ergens hoopt dat het meer is, beter geschreven is of je je vaker kan identificeren met de auteur. Niets van dit alles. Prima, zoals je dat ook over een eierkoek kan vinden.
Niewiele tutaj fabuły to bardziej zbiór luźnych wspomnień i przemyśleń związanych z uprawą roślin. Całość została przepięknie wydana, z wieloma kolorowymi ilustracjami omawianych roślin. Na końcu znajduje się mały słowniczek z listą roślin.