Obserwuje ją na każdym kroku. Nie przestanie, dopóki nie będzie należeć do niego.
Dla April Baldwin, studentki mieszkającej na kampusie w Asheville, to miał być kolejny zwykły dzień. Jednak wieczorny powrót do akademika przez mało uczęszczany most sprawił, że została wciągnięta w wir nieprzewidywalnych wydarzeń. Zamaskowany mężczyzna, którego przyłapała na pozbywaniu się dowodów zbrodni, od tej pory będzie podążał za nią krok w krok.
Gdy w okolicy zaczynają ginąć młode dziewczyny, April wie, że musi oglądać się za siebie. Tymczasem w jej życiu pojawia się chłopak, z którym zaczyna łączyć ją coś więcej niż przyjaźń… Ale człowiek w masce ma inne plany.
Obserwuje ją. Zaznacza granice. I nie zamierza dzielić się nią z nikim.
2,5⭐️ To było tak nudne! Pomijając już fakt o stylu pisania autorki, który jest aż zbyt prosty co daje efekt jakbym czytała opowiadanie na wattpadzie, to tutaj prośba do wydawnictwa i patronek!!!
Czemu ta książka jest reklamowana jako dark romans jak to obok dark romansu nawet nie stało! 🫤 To prędzej jakiś thriller (ale czy dobry?) z wątkiem romantycznym. Mega słaba zagrywka merkatinfowa żeby podpiąć to pod ten gatunek żeby książka się lepiej sprzedała!
Mega się zawiodłam, a już po pierwszych stronach ebooka nie miałam zbyt wielkich oczekiwań. 🙄
Strasznie to było dla mnie infantylne. Styl pisania autorki kompletnie nie przypadł mi do gustu. Nie jestem fanką rzucania krótkich losowych zdań, żeby opisać daną scenę czy otoczenie.
Bohaterowie trzymają się razem, a mam wrażenie że tak naprawdę wcale się nie lubą. Dosłownie to jest zlepek obcych sobie ludzi, którzy nie mają do siebie wzajemnie żadnego szacunku, a do tego zachowują się jak NPC. Rozmowy między nimi są nienaturalne, krępujące i niekiedy żenujące.
Największym plusem był klimat tego miasteczka. Pochmurna pogoda i ciągły deszcz dodały mroku. Plot twist na koniec też był niczego sobie.
Czemu to przeczytałam? Nie mam pojęcia. Na początku nawet byłam ciekawa kto jest Houdinim, - szybko mi to jednak minęło, a pod koniec zanudzałam się na śmierć.
Podsumowując: Najlepsze fragmenty to te w których komentowali Pamiętniki Wampirów. The end.
🔪„To niemożliwe… Rozmawiałam z nim, patrzył na mnie, dotykał mnie. Znał mnie. Wiedział, kiedy jestem zmęczona strachem. Potęgował go. Manipulował mną. Oszukał mnie. Teatr. Kłamstwo. Gra.”
🔪Nie każda obsesja zaczyna się od krzyku. Czasem pojawia się po cichu. W cieniu. W spojrzeniu, którego nie da się zignorować. W poczuciu, że ktoś wie o tobie zdecydowanie za dużo.
🔪April Baldwin miała wrócić do akademika jak każdego innego wieczoru. Jeden skrót, mało uczęszczany most i przypadkowo zauważony zamaskowany mężczyzna sprawiają jednak, że jej życie z dnia na dzień przestaje być bezpieczne. Dziewczyna widzi coś, czego nie powinna zobaczyć — kogoś, kto najprawdopodobniej pozbywa się dowodów zbrodni.
Od tej chwili April staje się celem.
Tajemniczy Houdini zaczyna ją obserwować, wysyłać wiadomości, przekraczać kolejne granice i coraz mocniej wciągać ją w swoją chorą grę. A kiedy w okolicy zaczynają ginąć młode dziewczyny, napięcie rośnie, a April musi zmierzyć się nie tylko ze strachem, ale też z pytaniem, komu tak naprawdę może zaufać.
Bo człowiek w masce ma swoje plany. I najwyraźniej nie zamierza się nią z nikim dzielić.
🔪April to bohaterka, która trafia w sam środek sytuacji, na którą absolutnie nie była gotowa. Z jednej strony próbuje normalnie funkcjonować, studiować, spotykać się ze znajomymi i układać sobie życie, a z drugiej coraz mocniej czuje, że ktoś nieustannie depcze jej po piętach. Podobało mi się to, że nie została przedstawiona jako dziewczyna ślepo zafascynowana zagrożeniem. Jej strach, zagubienie i niepewność były zrozumiałe, choć momentami brakowało mi w jej otoczeniu większej ostrożności. Kiedy giną niewinne dziewczyny, trudno uwierzyć, że część osób nadal podchodzi do wszystkiego tak lekko.
🔪Houdini od początku intryguje. Jest tajemniczy, niepokojący i skutecznie buduje atmosferę zagrożenia. Krótkie fragmenty z jego perspektywy bardzo dobrze podbijały mrok tej historii i szczerze? Chętnie dostałabym ich więcej.To właśnie one sprawiały, że chciałam czytać dalej i sprawdzać, kiedy znów się pojawi. Jednocześnie zabrakło mi mocniejszego rozwinięcia jego obsesji. Do końca nie poczułam w pełni, dlaczego to właśnie April stała się jego celem i co dokładnie siedziało mu w głowie. Autorka odsłania przed nami część tajemnicy, ale zostawia też lekki niedosyt.
🔪Największym plusem tej książki jest zdecydowanie klimat. „Houdini” nie jest typowym romansem, mimo że wątek romantyczny się pojawia. To bardziej thriller psychologiczny z elementami dark romance, w którym pierwsze skrzypce grają tajemnica, niepokój i potrzeba odkrycia prawdy. I bardzo dobrze, bo właśnie w tej odsłonie ta historia wypada najlepiej. Nie ma tu romantyzowania stalkera, wzdychania do oprawcy ani robienia z niebezpieczeństwa czegoś uroczego. Jest za to mrok, napięcie i zagadka, która potrafi wciągnąć.
🔪Podobało mi się też to, że autorka nie podała wszystkiego na tacy. Przez większą część książki można snuć własne teorie, podejrzewać różne osoby i próbować połączyć wszystkie kropki. Sama kilka razy byłam przekonana, że wiem, kim jest Houdini, a finał i tak mnie zaskoczył. Tożsamość tej postaci okazała się jednym z mocniejszych elementów całej historii, bo autorka naprawdę dobrze utrzymała niepewność do końca.
Nie mogę jednak powiedzieć, że wszystko zagrało idealnie. Momentami brakowało mi większego ciężaru emocjonalnego, pogłębienia niektórych relacji i mocniejszego uzasadnienia działań Houdiniego. Sama obsesja miała potencjał, by wejść czytelnikowi pod skórę jeszcze bardziej, ale nie zawsze była aż tak odczuwalna, jak mogłaby być. Wątek romantyczny również pozostaje raczej tłem — obecnym, ale nie na tyle silnym, by to on niósł całą historię.
Mimo tych zastrzeżeń nie mogę powiedzieć, że to była zła książka. Skłamałabym. „Houdini” czyta się lekko, szybko i z ciekawością. Krótkie rozdziały, mroczny klimat i tajemnica sprawiają, że naprawdę chce się dojść do finału. To historia dobra na wieczór, szczególnie dla osób, które lubią napięcie, sekrety i fabułę, w której nic od początku nie jest do końca oczywiste.
Jak na debiut autorki w tym klimacie wyszło naprawdę nieźle. Widać pomysł, widać potencjał i widać, że Natalia potrafi zbudować intrygę. Mam nadzieję, że w kolejnych książkach pójdzie o krok dalej — głębiej w psychologię postaci, mocniej w emocje i jeszcze odważniej w mrok.
Bo „Houdini” może nie uciekł od kilku niedociągnięć, ale jedno trzeba mu oddać — potrafił przykuć moją uwagę.
🩵Motywy jakie tu znajdziecie to🩵: 🔪 Tajemnicze morderstwo 🔪 Stalker 🔪 Obsesja 🔪 Psychologiczna gra 🔪 Człowiek w masce 🔪 Manipulacja 🔪 Dark romans 🔪 Thriller psychologiczny 🔪 Niebezpieczna fascynacja 🔪 Sekrety
Po książkę Houdini sięgnęłam zachęcona pozytywnymi opiniami na Tiktoku. Dodatkowo motyw stalkera - jeden z moich ulubionych. Ale czy książka zachwyciła mnie tak jak zakładałam? Tak szczerze to nie do końca 🥹
Zacznę od tego, że książka Houdini jest napisana w bardzo lekki, przystępny sposób. Wzięłam ją na urlop, a przeczytałam już w samolocie. Historia była na tyle ciekawa, że nie chciałam jej odkładać, póki nie dowiedziałam się kto jest tytułowym Houdinim. Oczywiście miałam kilka podejrzeń co do tożsamości tego bohatera, ale nie udało mi się jednoznacznie wskazać, że to właśnie on. Dużą robotę robiły krótkie rozdziały z perspektywy stalkera, żałuję, że nie było ich więcej.
Cała historia zaczyna się w momencie kiedy April wracając do domu postanawia skrócić sobie drogę. Idąc przez stary most zauważa zamaskowanego mężczyznę, który wrzuca do rzeki jakieś przedmioty. Ta sytuacja bardzo mocno przypomina próbę zatarcia śladów zbrodni tym bardziej, że z worka, który przyniósł ze sobą wyciąga broń. Kiedy mężczyzna dostrzega, że nie jest sam na moście April ucieka i od tego momentu jej życia zmienia się bezpowrotnie.
Nie jestem przekonana czy książkę sklasyfikowałabym jako dark romans, w moim odczuciu nie do końca nim jest. Sposób w jaki autorka przedstawiła stalkera sprawił, że czekałam aż w końcu dowiemy się kim on jest i miałam nadzieję, że poniesie odpowiedzialność za to co robił. To jednak nie zmienia faktu, że przeczytałam książkę z zaciekawieniem.
Na minus oceniam jednak główną bohaterkę, jej zachowanie jak na dorosłą osobę - studentkę było nieco dziecinne, niekiedy nielogiczne. Rozmowy bohaterów czasem mnie drażniły, momentami były trochę sztuczne i o niczym.
Ostatecznie uważam, że książka jest warta przeczytania. Jeśli jednak oczekujecie typowego dark romansu to myślę, że ta pozycja Was zaskoczy kierunkiem, w którym poszła cała historia.
Zrobiła to! Zaskoczyłam mnie! Uwielbiam, kiedy autorzy ewoluują, kiedy wychodzą poza swoje ramy – poza swoją bezpieczną przystań – poza swój gatunek i tworzą coś zupełnie innego. Nie żeby pozostałe książki tej autorki były słodkie i pełne lukru, ale tym razem zapuściła się gdzieś daleko w głąb swojej wyobraźni i daje nam coś mrocznego, przerażającego, coś co oszukuje i coś co zachwyca. „Houdini” jest niebanalna, od samego początku do końca ma w sobie coś hipnotyzującego. Coś co bardzo trudno odłożyć, ten magnetyzm wyczuwa się z każdym zdaniem w tej pozycji. I muszę przyznać, że to chyba moja ulubiona książka tej autorki, dlatego że jest absolutnie nieprzewidywalna. Zupełnie nie spodziewałam się tego co otrzymałam i nie miałam zielonego pojęcia jak zakończy się ta opowieść. To jedna z tych pozycji które, dały mi naprawdę wiele, wycisnęłam z tej historii mnóstwo soku jak z cytryny, ileż ona ma w sobie barw – jest jak tęcza, niekończąca się ilość kolorów. A do tego to wydanie, po prostu obłędne! Te czarne strony, te rysunki, te wykończenia… Naprawde lubię czytać pióro tej autorki, jej pozycje to moje pewniaczki. Czułam się przy tej lekturze odprężona i zaintrygowana. To dobra książka i dobra rozrywka, którą serdecznie Wam polecam. To już któryś patronat tej autorki i mam nadzieję że będzie ich jeszcze więcej. Zastrzegam, że jest to książka dla dorosłych czytelników. To opowieść o obsesji, pożądaniu i namiętności, ale także o mroku, który skrada się do serc bohaterów, o kimś piekielnie złym, kimś kto potrafi manipulować, kłamać i kimś kto zrobi wszystko, aby osiągnąć cel.
„Houdini” od samego początku wywoływało u mnie niepokój. To jedna z tych książek, przy których człowiek naprawdę zaczyna się rozglądać dookoła i czyta z lekkim napięciem w brzuchu. Szczególnie wtedy, gdy uświadomiłam sobie, że April nigdy nie jest tak naprawdę sama.
Początek historii jest dość niewinny, ale bardzo szybko wszystko skręca w stronę strachu i niepewności. Motyw bycia obserwowaną działa tu naprawdę mocno na wyobraźnię. Momentami wręcz czułam napięcie razem z April jej zagubienie, lęk, ale też próbę normalnego funkcjonowania mimo narastającego zagrożenia.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka buduje atmosferę. Wątek romantyczny był dla mnie ciekawym kontrastem do tej mrocznej historii. Z jednej strony dawał chwilowe poczucie bezpieczeństwa i oddechu, z drugiej sprawiał, że cały czas miałam z tyłu głowy myśl, że coś tu nie gra. Do samego końca zastanawiałam się, komu tak naprawdę można ufać.
Momentami wydawała mi się przewidywalna, czasami miałam ochotę, żeby akcja przyspieszyła albo żeby April zachowała się inaczej. Mimo to całość czytało mi się naprawdę dobrze, a historia skutecznie trzymała mnie przy książce i nie pozwalała łatwo jej odłożyć.
To historia o obsesji, strachu i poczuciu ciągłego zagrożenia, idealna dla tych, którzy lubią mroczniejsze klimaty z romansem w tle.
Houdini to książka, do której przeczytania porwał mnie impuls. Nie wiem, czy czasem też tak macie, że mimo iż nie macie jakiejś książki w swoich planach coś i tak was do niej ciągnie. Tak właśnie było w moim przypadku. Mimo że ta książka na początku nie była na mojej liście do przeczytania, coś stale mi o niej przypominało, przez co miałam coraz większą ochotę po nią sięgnąć. I kiedy wreszcie to zrobiłam, wręcz nie mogłam uwierzyć, że tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem, bo ta historia to prawdziwe cudo. W książkach z gatunku dark romance często pojawia się motyw stalkera, który niestety bywa mocno romantyzowany. W tej książce zdecydowanie nie można tego powiedzieć, gdyż motyw stalkera został przedstawiony w taki sposób, że my jako czytelnicy wręcz sami czekamy na moment, aż zostanie on odkryty i złapany. Tożsamość Houdiniego do samego końca jest jednak trzymana w tajemnicy, a my dzięki temu możemy razem z bohaterami tworzyć teorie na temat tego, kim on jest. Była to moja pierwsza styczność z twórczością autorki, jednak mogę śmiało przyznać, że bardzo spodobał mi się jej styl pisania i czuję, że w przyszłości sięgnę jeszcze po niejedną jej książkę.
„Houdini” to książka, po którą sięgnęłam trochę z ciekawości, bo wcześniej nie czytałam niczego podobnego. Był to mój pierwszy kontakt z tego typu historią, dlatego momentami trudno było mi się w nią w pełni wczuć, ale jednocześnie było to ciekawe i dość świeże doświadczenie. Autor ma pomysł na fabułę i widać, że stara się zaskakiwać czytelnika. Są fragmenty, które naprawdę wciągają i sprawiają, że chce się czytać dalej, ale zdarzają się też momenty chaotyczne lub takie, które nie do końca do mnie trafiły. Niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte, a tempo historii bywa nierówne. Mimo to nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę. „Houdini” otworzył mi drzwi do nowego gatunku i pokazał coś, z czym wcześniej nie miałam styczności. Myślę, że dla osób, które lubią tego typu klimat, książka może być bardziej satysfakcjonująca niż dla kogoś takiego jak ja czytającego takie rzeczy po raz pierwszy. Oceniam ją na 3/5 gwiazdek dobra, ale nie zachwycająca. Może nie do końca w moim guście, ale na pewno interesujące doświadczenie czytelnicze.
[współpraca reklamowa] April Baldwin przez przypadek trafia w nieodpowiednie miejsce w nieodpowiedni czasie, co zmienia jej życie o 360 stopni. Staje się świadkiem zbrodni, a zakapturzony mężczyzna, którego widzi zaczyna ją prześladować przez, co April żyje w nieustannym strachu. W międzyczasie do jej życia wkracza drugi mężczyzna, który może być kimś więcej niż przyjacielem, ale zagrożenie ze strony prześladowcy wszystko kompiluje. Książka wciąga od pierwszych stron buduje napięcie i powoduje ciarki na skórze. Sceny pobudzają wyobraźnia a autorka zapewnia nam niezły rollercoster emocjonalny. To książka, którą czyta się ,,na raz” bo chcecie z każdą stroną dowiedzieć się więcej, a końcówka zmiecie was z planszy. Jednak pamiętajcie, że książka nie jest lekką lekturą i może wywołać u was różne emocje. Mega się cieszę, że to nie była typowa książka w stylu dark romansu tylko taki sztos.
Historia April bardzo mi się spodobała. Czytając ją miałam takie wtf, co tu się dzieje?? Co jest jak najbardziej na plus, ponieważ bardzo lubię takie książki, gdzie nie do końca wiemy czego się spodziewać. April i Anthony, uwielbiam Was!
Klimat całej powieści idealnie pasuje mi do takiego jesiennego wieczoru. Coś idealnego na halloween. Do praktycznie samego końca książki nie wiadomo kto naprawdę był Houdinim i ja kompletnie nie spodziewałam się tej osoby co dodatkowo mnie zaskoczyło.
To nie jest pierwsza książka Jedersafe, którą przeczytałam i jestem pod wrażeniem. Pamiętam jak na wattpadzie zaczynałam czytać Beginning Moon i już wtedy pokochałam historię Dominica i Francy. Dlatego jeśli zastanawiajcie się czy warto sięgnąć po książki Jedersafe, odpowiedź jest oczywista. Warto!
Muszę przyznać, że Houdini był dla mnie sporym zaskoczeniem, bo z dark romansami zazwyczaj nie jest mi po drodze. April to nie typowa laleczka z darków, która pociąg do stalkera tłumaczy strachem. Ona czasem nawet pomyśli, a jej adorator okazuje się jej wybawicielem.
Dla mnie to bardziej thriller z romansem trochę na siłę. Fakt, Houdini ma obsesję, ale relacja nigdy nie przeradza się w obustronną miłość. Język jest mocno potoczny, co początkowo przeraża, ale ostatecznie pasuje do fabuły i nie drażni tak się spodziewałam.
To nie będzie moja najulubieńsza książka, głównie przez zbędne sceny seksu, ale kreacja postaci i napięcie to jej duży atut. Uważam, że Autorka powinna iść w pisanie thrillerów z plottwistami, bo naprawdę jej to wychodzi.
DNF 42str. styl pisania kompletnie mi się nie podoba, jest bardzo nijaki, a główna bohaterka zachowuje się w bardzo idiotyczny sposób, sama przyciągając na siebie niebezpieczeństwo. dosłownie widzi jak ktoś wrzuca jakieś rzeczy w czarnym worku do jeziora, zostaje przez tą osobę zauważona, okazuje się, że jest to jakiś zamaskowany mężczyzna, później tego samego dnia dowiaduje się, że jakiś czas temu zaginęła jakaś dziewczyna, która została porwana właśnie przez jakiegoś zamaskowanego mężczyznę. zamiast pójść i zgłosić na policję czego była świadkiem ona stwierdza, że jeśli nie zgłosi tego gościa to może zostawi ją w spokoju. co to w ogóle za logika?! instynkt przetrwania to ma na poziomie mrówki. TRA-GE-DIA!!!!
Dawno nie czytałam tak słabej książki. Niestety uważam, że nie jest to w ogóle warte czytania, jedynie zmarnowałam czas.
Główną bohaterką jest April Baldwin, studentka, która w czasie wieczornego powrotu do domu zobaczyła, jak morderca, tytułowy Houdini, pozbywa się dowodów. On też ją wtedy zauważył i zaczął mieć na jej punkcie obsesję.
Książka próbuje nam pokazać, jaki strach odczuwa ciągle April, kiedy prześladuje ją psychol. Tylko kluczowe jest tu, że jedynie próbuje. Autorka pisze na tyle infantylnie, że nie da się na poważnie nikogo tu potraktować. April jest straszną hipokrytką, kiedy dosłownie obraża swoją najlepszą przyjaciółkę, bo ma wyzywający strój, a potem idzie nago do jacuzzi, specjalnie, aby kusić chłopaka. Albo jeszcze lepiej, kiedy leży zapłakana, bo ma załamanie przez to 'prześladowanie', a zaraz ktoś jej powie 'no chodź idziemy gdzieś' a ona szczęśliwa wstaje i idzie - normalnie cud. A jak jeszcze raz bym usłyszała, że główna bohaterka 'pali to gówno' - czytaj e-papierosy, to chyba się zastrzelę.
To po prostu nie zasługuje na czytanie, powinno zostać na wattpadzie, bo tylko do tego się nadaje. A czemu zostało nazwane dark romansem, to nie mam zielonego pojęcia. Stawiałabym, że tylko po to, aby podpiąć się pod obecne trendy.
3,5 Połączenie thrillera z dark romansem. April jest studentką. Pewnej nocy ,wracając z pracy do kampusu jest świadkiem niepokojącego zdarzenia. Zamaskowany mężczyzna wyrzuca przedmioty do rzeki. Niestety zauważa dziewczynę i od tej chwili zaczyna ją bacznie obserwować. Wkrótce okazuje się, że jedna ze studentek została zamordowana. April dostaje tajemnicze liściki od stalkera, o pseudonimie „ Houdini”. Jej prześladowca jest coraz bardziej niebezpieczny. Przyjaciele kobiety starają się ją chronić , ale każdy wydaje się jej podejrzany… Kim jest Houdini? Komu można zaufać?
Matko jedyna, jakie to było złe… Chciałam przeczytać coś lekkiego w trakcie podróży, a wyszło tak, że trafiłam na coś zupełnie innego. Już dawno nie czytałam takiego upiorka…do tego główna bohaterka… Nie mogę sobie przypomnieć książki, gdzie ktoś był równie pick me, jak ona. W końcu posiadanie krótkich, czarnych włosów jest tak wyjątkowe…. 😶
Trzymająca w napięciu, igrająca z czytelnikiem i zaskakująca. Bardzo podobała mi się ta historia. Szybko się w nią wyciągnęłam. Jest jednocześnie urocza, opowiada o przyjaźni i miłości, ale znajdziemy tutaj również morderstwa, stalking. Każda z postaci może być mordercą. Świetna historia!
Historia o stalkerze, którego ona naprawdę się boi. 👤✉️
Książki z motywem stalkingu to ostatnio gorący temat. 🔥 Niestety dość często opisywany dosłownie jako gorący, i akceptowalny przez bochaterów. Wyruszyłam więc na poszukiwania historii, która do końca będzie wyłowywała niepokój i mdłości. Tą książką okazał się "Houdini". Jeder jest autorką, która potrafi zabrać się za ciężkie tematy i przedstawić je tak jak należy. "Houdini" to nie tylko historia o stalkerze, to powieść o strachu, odrzuceniu, miłości i obsesji. O emocjach które często się przeplatają. O przyjaźni i zaufaniu. O studentce, która miała wieczorami nie przechodzić tamtym skrótem...🌑🔪
Zamysł ciekawy, ale wykonanie do mnie nie przemówiło, miałam wrażenie, że reakcje bohaterów i ich relacje były nijakie, nie czułam dreszczyku emocji. W pewnym momencie domyśliłam się kim jest stalker, więc nie byłam zaskoczona.
The stalker theme is barely visible throughout the entire book. The story is okay, the characters are cool, but the plot is far-fetched and basically nonsensical.
Uwielbiam dark romanse, a ten jest INNY, NIŻ WSZYSTKIE 🤭🩵 Poznajemy tu historię April, która ma stalkera i nie daje on jej spokoju. Historia jest pełna napięcie i dodatkowo relacja ze stalkerem nie jest w ogóle romantyzowana!
Jeżeli szukacie czegoś na spooky season to będzie to odpowiednia pozycja 🫶🏼