Jesteśmy nieśmiertelnymi istotami, które uczestniczą w boskiej grze. A to, że Ziemię odwiedzają nasi bracia i siostry w pojazdach UFO z dalekich galaktyk, jest tylko kolejnym elementem niezwykłej układanki. Wierzę, że wszyscy jesteśmy z gwiazd. Dajcie mi szansę, żebym Was do tego przekonał.
Może i nie dowiedziałam się niczego nowego ale czułam się jakbym to ja spędziła z p. Robertem czas przy herbacie a ten opowiada mi historię z pogranicza niewyjaśnionych i tajemniczych.
„Jestem z gwiazd” to naprawdę ciekawa, metafizyczna książka dla miłośników niewyjaśnionych zjawisk. Rozmowy Roberta Bernatowicza z Anną Matusiak poruszają temat UFO, innych wymiarów i doświadczeń trudnych do racjonalnego wytłumaczenia.
Mnóstwo opisanych zdarzeń pozostaje bez jednoznacznych odpowiedzi, co buduje klimat tajemnicy i wciąga od pierwszych stron. Całość momentami przypomina „Archiwum X” w wersji książkowej, a właśnie takie historie najbardziej mnie pociągają. To lektura dla osób otwartych na alternatywne spojrzenie na rzeczywistość.
Nadal nie wiem czy Pan Robert jest trochę szalony, czy jest geniuszem. Z drugiej strony, każdy geniusz jest trochę szalony. Dobrze się czyta, ciekawe wątki, mam nadzieję na kolejne części - tak jak to (trochę) obiecano.
Bardzo ciekawa książka. Jeśli ktoś kojarzy Pana Roberta z internetu, najpewniej wiele z tych historii słyszał, ale świetnie jest sobie odświeżyć pamięć tym tekstem. Niektóre sytuacje opisane w książce mnie zachwyciły, a najbardziej ten długo wyczekiwany list... Czekam na więcej!