Jump to ratings and reviews
Rate this book

Fragile Shadow

Rate this book
Historia kruchego cienia.

Siedemnastoletnia Meridia Lory nie zalicza się do grona szkolnych piękności. Należy za to do osób głęboko zakompleksionych, co skrupulatnie wyłapują wszelkiego rodzaju szydercy, którzy kpią z niej na każdym kroku. Ogromną radość sprawia im więc to, że nagie zdjęcia Meridii przypadkowo trafiają do sieci...

Po tym okropnym incydencie zrozpaczona nastolatka znika ze szkoły. Powraca do niej za rok, zupełnie odmieniona. Wraz ze zmianą wyglądu zmienia się jej miejsce w rówieśniczej hierarchii. Nagle zainteresowanie zaczyna jej okazywać Azrael Rave, licealna gwiazda, a zarazem jeden z jej najżarliwszych oprawców. Chłopak oferuje Meridii pewien układ.

Czy propozycja Azraela Rave'a okaże się dla Meridii Lory korzystna?

A może ta cała sprawa ma drugie dno?

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

264 pages, Paperback

First published November 4, 2025

5 people are currently reading
55 people want to read

About the author

Wiktoria Larsson

1 book3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
17 (37%)
4 stars
11 (24%)
3 stars
8 (17%)
2 stars
7 (15%)
1 star
2 (4%)
Displaying 1 - 27 of 27 reviews
Profile Image for dominika.books.
261 reviews19 followers
December 26, 2025
3,5⭐️

[ współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya @viccrosen.autorka ]

Meridia Lory nigdy nie miała lekko. Jej rówieśnicy wyśmiewali ją za jej wygląd. W pewnym momencie dziewczyna znika i wraca do szkoły po pół roku nieobecności. Zwraca na nią uwagę kapitan szkolnej drużyny pływackiej i proponuje jej pewien układ...

Uważam, że „Fragile Shadow” to udany debiut, który czytało się tak dobrze, że momentami nie mogłam odłożyć książki na bok. Drugą połowę przeczytałam praktycznie na raz, bo zżerała mnie ciekawość, co wydarzy się dalej. Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny, a głównego bohatera, Azraela – bardzo polubiłam. Chłopak zachowuje się z szacunkiem do kobiet, jest szarmancki i jest chodzącą zieloną flagą. Czego niestety nie mogę powiedzieć o Meridii. Nie do końca ją polubiłam, wiem, że dziewczyna ma swoje problemy, ale to nie usprawiedliwia jej opryskliwości względem innych. Natomiast uważam, że jej perspektywa – jako perspektywa osoby z wieloma problemami była naprawdę dobrze przedstawiona. Na pochwałę zasługuje motyw tajemniczego wielbiciela, który był bardzo ciekawy, i to dzięki niemu nie mogłam odłożyć książki na bok. Cała historia miała dla mnie klimat sentymentalnych historii z wattpada, typu Hell, więc jeżeli chcecie cofnąć się w czasie i ponownie poczuć ten klimat, polecam! Przyjaciółką Meridii jest jej pani psycholog – co szczerze, było dla mnie nieco frustrujące i ten wątek nie do końca mi się podobał. Ogólnie całość, pomimo paru drobiazgów, będę wspominać dobrze, a autorce życzę wydania kolejnych historii, bo z miłą chęcią przeczytam coś jeszcze spod jej pióra. Gratulacje, Wika! Ocena: 3,5/5⭐️
Profile Image for Ola 𐙚 (diamond_girlbaby).
151 reviews3 followers
December 31, 2025
„ᴛᴇʀᴀᴢ ᴊᴜż ᴡɪᴇᴅᴢɪᴀᴌᴇᴍ, żᴇ ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ᴍᴏżɴᴀ ᴏᴅᴋᴌᴀᴅᴀć ɴɪᴄᴢᴇɢᴏ ɴᴀ ᴘᴏᴛᴇᴍ. ᴛʀᴢᴇʙᴀ ᴅᴏᴄᴇɴɪᴀć ᴋᴀżᴅą ᴄʜᴡɪʟę ɪ ɴɪᴇ ᴄʜᴏᴡᴀć ᴡ ꜱᴏʙɪᴇ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄ, ʙᴏ ᴘᴇᴡɴᴇɢᴏ ᴅɴɪᴀ ᴍᴏżᴇ ʙʏć ᴢᴀ ᴘóźɴᴏ, ʙʏ ᴡꜱᴢʏꜱᴛᴋᴏ ɴᴀᴘʀᴀᴡɪć…”

Ostatnia przeczytana książka w tym roku i to niestety nie na 5 gwiazdek:( Bez wątpienia Wiktoria wykonała kawał dobrej roboty i absolutnie tego nie podważam. Mimo to w trakcie lektury czegoś mi zabrakło, a konkretnie dopracowania stylu pisania. Czytając, miałam wrażenie, jakbym trafiła na Wattpada i sięgnęła po jedną z pierwszych lepszych historii, publikowanych bez korekty.

Historia 𝐋𝐨𝐫𝐲 𝐢 𝐑𝐚𝐯𝐞’𝐚 była przepiękna. Sama lepiej bym tego nie wymyśliła. Autorka porusza w książce bardzo trudne tematy, dlatego przed lekturą warto zapoznać się z ostrzeżeniem. Nie raz cisnęły mi się łzy do oczu, zwłaszcza podczas fragmentów, w których Azrael opiekował się Meridią i nie pozwalał jej poczuć się źle. Szkoda, że w rzeczywistości tak trudno spotkać takich chłopaków…

Meridia to bohaterka z niezwykle ciężką historią, wykreowana w bardzo przekonujący sposób. Opisy ataków paniki oraz myśli osoby zmagającej się z tak trudną sytuacją naprawdę dają do myślenia. Azrael również jest bohaterem z bardzo ciężką przeszłością, strata bliskich i wewnętrzne cierpienie nie były mu obce. W pewien sposób idealnie do siebie pasowali, a mimo bolesnych doświadczeń coś nieustannie ich do siebie przyciągało.

𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰 to historia, która zostaje w głowie jeszcze na długo po zamknięciu książki i skłania do refleksji nad bólem, stratą oraz tym, jak bardzo potrzebujemy przyjaciół w swoim życiu. Szczęśliwego Nowego Roku! ❤️‍🩹

Buziaki, Ola. 🎀
January 16, 2026
𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰 – 𝐖𝐢𝐤𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐋𝐚𝐫𝐬𝐬𝐨𝐧

[współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya]

𝐐: 𝐖𝐢𝐞𝐫𝐳𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐰 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞?

„– 𝑇𝑢 𝑟𝑒𝑠𝑠𝑒𝑚𝑏𝑙𝑒𝑠 𝑎̀ 𝑢𝑛𝑒 𝑑𝑒́𝑒𝑠𝑠𝑒 (𝑓𝑟. • 𝑊𝑦𝑔𝑙𝑎̨𝑑𝑎𝑠𝑧 𝑗𝑎𝑘 𝑏𝑜𝑔𝑖𝑛𝑖.)”

Zdecydowanie wolę krótkie książki od tych długich, więc wydawało mi się, że 𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰 będzie dla mnie idealną lekturą. Niestety nie do końca polubiłam się z tą pozycją. Pióro Wiktorii było w porządku, a pomysł na fabułę całkiem interesujący, ale wykonanie nie za bardzo przypadło mi do gustu. Akcja na samym początku 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐣𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨 i uważam, że pierwsze 50-70 stron powinno być trochę bardziej rozwinięte. Wątek 𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐧𝐢𝐜𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐥𝐢𝐬𝐭𝐨́𝐰 był dla mnie strasznie 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐚ł𝐲, choć jednocześnie trochę 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐰𝐢𝐝𝐲𝐰𝐚𝐥𝐧𝐲. Do tego uważam, że było w tej książce zdecydowanie 𝐳𝐚 𝐝𝐮𝐳̇𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐥𝐞𝐧́𝐬𝐭𝐰, a w szczególności z ust Xandry – psycholożki. W wielu sytuacjach były moim zdaniem niepotrzebne i trochę na siłę. Wiele tekstów mnie 𝐳𝐜𝐫𝐢𝐧𝐠𝐨𝐰𝐚ł𝐨 i czułam, jakbym cofnęła się do podstawówki bądź początku szkoły średniej. Książka ta nie wywołała we mnie żadnych głębszych emocji oprócz 𝐳𝐚𝐳̇𝐞𝐧𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 w niektórych momentach i 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞𝐣 𝐳ł𝐨𝐬́𝐜𝐢 przez okrutne zachowania nastolatków wobec głównej bohaterki. Naprawdę ł𝐚𝐦𝐢𝐞 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞, gdy czytam o czymś takim, ponieważ wiem, że wiele osób musi zmagać się z czymś tak okropnym w rzeczywistości. 𝐍𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐦, jak można znęcać się nad drugą osobą i umyślnie sprawiać jej przykrość. Natomiast przyznam jeszcze, że 𝐧𝐚 𝐞𝐩𝐢𝐥𝐨𝐠𝐮 ł𝐞𝐳𝐤𝐚 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚 𝐳𝐚𝐤𝐫𝐞̨𝐜𝐢𝐜́ 𝐦𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐨𝐤𝐮, ale to prawdopodobnie z powodu mojego bycia bardziej emocjonalną niż zwykle z powodu okresu… 😅

Mam wrażenie, że 𝑴𝒆𝒓𝒊𝒅𝒊𝒂 miała najwięcej rozumu w głowie ze wszystkich bohaterów. Potrafiła wytknąć Xandrze, że zachowuje się 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐨𝐟𝐞𝐬𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 i nie potrafi oddzielić przyjaźni od bycia psycholożką oraz 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐩𝐨𝐦𝐢𝐧𝐚ł𝐚 𝐨𝐭 𝐭𝐚𝐤 i traktowała ludzi oschle, gdy na to zasługiwali. Dobrze, że nie wybaczyła Azraelowi w sekundę, ponieważ mimo że sam nie gnębił jej za wygląd, również 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐜𝐳𝐲𝐧𝐢ł 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐝𝐨 𝐣𝐞𝐣 𝐜𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚, a do tego nie zrobił nic, gdy jego najlepsi przyjaciele krzywdzili główną bohaterkę. Nie zasłużył na natychmiastowe wybaczenie, mimo 𝐬ł𝐨𝐝𝐤𝐢𝐜𝐡 𝐬ł𝐨́𝐰𝐞𝐤 𝐢 𝐜𝐚ł𝐤𝐨𝐰𝐢𝐭𝐞𝐣 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲 𝐳𝐚𝐜𝐡𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚. Meridia mimo problemów i słabości stale 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐢𝐬́𝐜́ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 i nie pozwalać nieodpowiednim ludziom wejść sobie na głowę. Wiadomo, że nie była w stanie nie przejmować się ludźmi, którzy każdego dnia 𝐮𝐩𝐫𝐳𝐲𝐤𝐫𝐳𝐚𝐥𝐢 𝐣𝐞𝐣 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐞, ale dawała z siebie wszystko, aby żyć normalnie. 🥺 Natomiast jedna rzecz zapadła mi w pamięć, ponieważ była tak 𝐠ł𝐮𝐩𝐢𝐚, że nie da się tego inaczej nazwać. Meridia była wielce zdziwiona, gdy ktoś nazywał ją Lory, bo przecież tylko Azrael tak do niej mówił. Gurl, to twoje nazwisko… Wiele ludzi mówi do innych w ten sposób i nie jest to nic nadzwyczajnego, więc ten tekst był 𝐚𝐛𝐬𝐨𝐥𝐮𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐞𝐳 𝐬𝐞𝐧𝐬𝐮. 😐

𝑨𝒛𝒓𝒂𝒆𝒍 moim zdaniem nie należy do wspaniałych książkowych mężów, ponieważ mimo wielu naprawdę 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐲𝐬́𝐥𝐢 𝐢 𝐰𝐲𝐩𝐨𝐰𝐢𝐚𝐝𝐚𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐬ł𝐨́𝐰, był kiedyś jej 𝑜𝑝𝑟𝑎𝑤𝑐𝑎̨, a do tego przyjaźnił się z chłopakami, którzy każdego dnia znęcali się nad Meridią. Oprócz kilku broniących słów tak naprawdę 𝐧𝐢𝐜 𝐳 𝐭𝐲𝐦 𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐛𝐢ł. Nie jestem w stanie przejść obok tego obojętnie. 𝐍𝐢𝐞 𝐜𝐳𝐮ł𝐚𝐦 𝐜𝐡𝐞𝐦𝐢𝐢 między głównymi bohaterami i miałam wrażenie, że bije od nich 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐬𝐳𝐧𝐚 𝐬𝐳𝐭𝐮𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜́, choć jednocześnie gdzieś w głębi serca wiedziałam, że te wszystkie 𝐩𝐢𝐞̨𝐤𝐧𝐞 𝐠𝐞𝐬𝐭𝐲 𝐛𝐲ł𝐲 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐞 𝐢 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞𝐫𝐞. Strasznie ciężko to wytłumaczyć i sama nie jestem pewna, co o tym myśleć. W dodatku 𝐰𝐲𝐳𝐧𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢ł𝐨𝐬𝐧𝐞 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐰𝐢ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐛𝐲𝐭 𝐬𝐳𝐲𝐛𝐤𝐨 i to jeszcze bardziej mnie zirytowało. Nie lubię, gdy ktoś mówi 𝐭𝐞 𝐝𝐰𝐚 𝐬ł𝐨𝐰𝐚 krótką chwilę po rozpoczęciu relacji, niezależnie od jak dawna czuje się tę miłość. Mam takie samo zdanie nie tylko o książkach, ale 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐨 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢. Niestety sama tego doświadczyłam… Ew. 😖

𝒁𝒂𝒏𝒆 był naprawdę zabawny, 𝑐𝑙𝑎𝑠𝑠𝑖𝑐 𝑠𝑢𝑛𝑠ℎ𝑖𝑛𝑒 𝑒𝑛𝑒𝑟𝑔𝑦, ale nie wiem, co o nim myśleć, bo jednak to jak traktował Meridię w przeszłości jest 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐲𝐛𝐚𝐜𝐳𝐚𝐥𝐧𝐞. Dlatego też jego zmiana zachowania z dnia na dzień była trochę 𝐝𝐳𝐢𝐰𝐧𝐚 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐧𝐚𝐭𝐮𝐫𝐚𝐥𝐧𝐚, ale cieszę się, że przynajmniej później okazał się być całkiem 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐞𝐥𝐞𝐦. 🤍

𝑿𝒂𝒏𝒅𝒓𝒂 zupełnie nie zyskała mojej sympatii, choć przyznam, że tekst o syndromie sztokholmskim Zane’a 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐛𝐚𝐰𝐢ł. Starała się być dobrą przyjaciółką, ale fakt, że była ona psycholożką głównej bohaterki, 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐦𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢. Zdaję sobie sprawę z tego, że autorka pod fabułę i dramatyzm książki inaczej napisała relację psycholożka x pacjentka niż jak wygląda to w rzeczywistości, lecz uważam, że nie była to najlepsza decyzja. 𝐖 𝐫𝐞𝐚𝐥𝐧𝐲𝐦 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐮 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐩𝐞𝐮𝐭𝐚 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐢𝐞𝐧 𝐳𝐚𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐳́𝐧𝐢𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳 𝐩𝐚𝐜𝐣𝐞𝐧𝐭𝐤𝐚̨, dlatego moim zdaniem ta książka daje zły przykład tego, jak wygląda terapia i kontakt z psychologiem. Myślę więc, że nikt nie będzie zdziwiony, jeśli powiem, że 𝐩𝐨𝐝𝐞𝐣𝐬́𝐜𝐢𝐞 𝐗𝐚𝐧𝐝𝐫𝐲 𝐛𝐲ł𝐨 𝐚𝐛𝐬𝐮𝐫𝐝𝐚𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐨𝐟𝐞𝐬𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐞 𝐢 𝐧𝐢𝐞𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐧𝐢𝐞. Wyzywanie nawet tych okrutnych ludzi od idiotek i kurw było całkowicie nie na miejscu. Rozumiem, że dziewczyna zaprzyjaźniła się z Meridią i taki język w wielu relacjach jest na porządku dziennym, ale nie zmienia to faktu, że źle mi się na to patrzyło. Wiem, że jest to książka dla osób pełnoletnich, lecz myślę, że 𝐰𝐢𝐞𝐤 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐲𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐧𝐢𝐤𝐢𝐞𝐦 𝐝𝐨𝐣𝐫𝐳𝐚ł𝐨𝐬́𝐜𝐢. Osiemnastolatkowie to nadal młode osoby, które mało wiedzą o życiu, więc na pewno znajdą się takie przypadki, które spojrzą na taką relację i stwierdzą, że jest to całkowicie normalne, a 𝐰 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲𝐰𝐢𝐬𝐭𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐩𝐨𝐝 𝐳̇𝐚𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐳𝐨𝐫𝐞𝐦 𝐭𝐚𝐤 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭. ‼️

Nie bawiłam się najlepiej podczas czytania tej książki, a jej 𝐝ł𝐮𝐠𝐨𝐬́𝐜́ 𝐨𝐤𝐚𝐳𝐚ł𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐳𝐚𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐨 𝐩𝐥𝐮𝐬𝐞𝐦 𝐣𝐚𝐤 𝐢 𝐦𝐢𝐧𝐮𝐬𝐞𝐦. Myślę, że gdyby została ona bardziej rozbudowana, niektóre wątki byłyby lepiej opisane i rozwiązane, lektura ta nabrałaby na wartości. Sądzę, że 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐰𝐲𝐤𝐨𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧𝐲 𝐩𝐨𝐭𝐞𝐧𝐜𝐣𝐚ł, ale trzymam bardzo mocno kciuki za Wiktorię i jej kolejne książki, ponieważ myślę, że 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐤𝐚 𝐫𝐨́𝐰𝐧𝐢𝐞𝐳̇ 𝐦𝐚 𝐩𝐨𝐭𝐞𝐧𝐜𝐣𝐚ł! 💗

𝑥𝑜𝑥𝑜 𝑙𝑖𝑣 <3
Profile Image for _myreadingsoul_.
25 reviews
November 26, 2025
[Patronat medialny]
„𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰” – 𝘏𝘪𝘴𝘵𝘰𝘳𝘪𝘢 𝘒𝘳𝘶𝘤𝘩𝘦𝘨𝘰 𝘊𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢 to opowieść o samoakceptacji i nieustannej walce o przetrwanie w okrutnym świecie, w którym potwory w ludzkiej skórze nie mają ani odrobiny litości. Zwłaszcza dla osób wyróżniających się na tle reszty. Dla ludzi takich jak Meridia.

Może właśnie dlatego tak przepadłam dla 𝘏𝘪𝘴𝘵𝘰𝘳𝘪𝘪 𝘒𝘳𝘶𝘤𝘩𝘦𝘨𝘰 𝘊𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢.
A może dlatego, że świat, który stworzyła debiutująca Wiktoria, jest dla mnie zaskakująco bliski.

Książka opowiada o młodej Meridii. Od pierwszych stron czujemy trudności, z jakimi dziewczyna mierzy się na co dzień w szkole. Nastolatka nie ma wokół siebie nikogo, kto mógłby ją wesprzeć. Otaczają ją głównie potwory pragnące jej bólu — chcą ją złamać i doszczętnie zniszczyć tylko dlatego, że jest „inna”, a tą odmiennością jest jej nadwaga.

Pewnego dnia problemy Meridii przekraczają granicę wytrzymałości. Kolejne upokorzenie ze strony rówieśników całkowicie ją załamuje i sprawia, że trafia na rok do szpitala psychiatrycznego, gdzie ma otrzymać pomoc. Niestety pobyt w szpitalu staje się dla niej kolejną traumą, która zmienia ją na zawsze. Po roku spędzonym w piekle wraca do szkoły odmieniona — bije od niej pewność siebie i obojętność wobec oprawców. Właśnie to zwraca na nią uwagę innych… zwłaszcza pewnego zielonookiego kapitana drużyny pływackiej, dotąd jej największego wroga.

Ale czy Azrael Rave naprawdę dostrzegł Meridię dopiero teraz?
Dziewczyna będzie miała okazję się o tym przekonać, gdy zgodzi się grać rolę jego udawanej dziewczyny — układu, który Azrael zaproponował, by ochronić ją przed stalkerem, o którego istnieniu dowiedział się przypadkiem.
Pióro Wiktorii jest niezwykle przyjemne, dzięki czemu nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do końca opowieści. Najbardziej cenię w jej twórczości opisy emocji oraz dialogi — naturalne, nienaciągane i autentyczne. Wiktoria opisuje uczucia bohaterów w taki sposób, że bez trudu mogę wczuć się w ich stany emocjonalne, co jeszcze mocniej angażuje mnie w fabułę.

𝘏𝘪𝘴𝘵𝘰𝘳𝘪𝘢 𝘒𝘳𝘶𝘤𝘩𝘦𝘨𝘰 𝘊𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢 to bez wątpienia piękna opowieść o wewnętrznej przemianie, zrozumieniu własnych błędów, próbie ich naprawy i — co najważniejsze — o wybaczeniu. Pokazuje też okrutną rzeczywistość, z którą wielu z nas mierzy się na co dzień, choć tak jak Meridia — milczymy.

Najbardziej urzekło mnie to, że główna bohaterka jest cudowną dziewczyną o złotym sercu, która mimo wszystkich upokorzeń potrafiła zawalczyć o siebie i udowodnić, że nikt nie jest w stanie jej złamać, choć wielu próbowało. Nigdy wcześniej nie utożsamiałam się z żadną bohaterką tak mocno jak z Meridią. Wiele jej cech odnajduję również w sobie, co sprawiło, że doskonale rozumiałam jej decyzje, wybory i sposób myślenia. W tej historii odnalazłam samą siebie — i chyba właśnie dlatego tak bardzo się w niej zakochałam.

Natomiast Azrael to wyjątkowa postać, daleka od stereotypowego „kapitana drużyny”. Nie ocenia ludzi przez pryzmat wyglądu, nie umawia się z każdą ładną dziewczyną i nie uważa się za kogoś lepszego. Wręcz przeciwnie — przy bliższym poznaniu widać jego delikatność, wrażliwość i empatię. Podoba mi się również to, że Wiktoria od początku podkreśla, iż to właśnie on jako jedyny nigdy nie wyśmiewał Meridii z powodu wyglądu. To pokazuje, że mimo błędów Azrael ma dobre serce, a w ciągu powieści wielokrotnie udowadnia, że naprawdę żałuje swoich wcześniejszych czynów i chce je naprawić.

Azrael jest niesamowitym chłopakiem, który dla Meridii był gotów poświęcić wiele — nawet samego siebie — byle tylko odnalazła spokój i szczęście, na które zasługuje. Był dla niej światłem we mgle.
I życzę każdemu, by w swoim życiu odnalazł takie światło, jakim dla Meridii Lory był Azrael Rave.
Profile Image for Zuzia.
20 reviews1 follower
January 11, 2026
Zaczynałam tę książkę z nadzieją. Naprawdę. Z takim cichym przekonaniem, że może dostanę historię trudną, ale 𝐰𝐚ż𝐧ą, poruszającą, taką, która zostanie ze mną na dłużej, bo przecież tematy, które się tu pojawiają, mają ogromny potencjał - 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚, 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞, 𝐧ę𝐤𝐚𝐧𝐢𝐞, 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐭𝐧𝐨ść, 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐳𝐚𝐮𝐰𝐚ż𝐨𝐧𝐲𝐦. I właśnie dlatego to 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐚𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 boli jeszcze bardziej.

Bo to nie była historia, która mnie 𝐩𝐨𝐫𝐮𝐬𝐳𝐲ł𝐚. To była historia, która mnie 𝐳𝐦ę𝐜𝐳𝐲ł𝐚.

Od samego początku czułam, że coś tu 𝐧𝐢𝐞 𝐠𝐫𝐚. Wydarzenia następowały po sobie w sposób tak 𝐢𝐫𝐫𝐚𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐧𝐲, że zamiast wciągać mnie coraz głębiej, wybijały mnie z rytmu czytania co kilka stron. Bohaterka trafia do 𝐬𝐳𝐩𝐢𝐭𝐚𝐥𝐚 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐢𝐚𝐭𝐫𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨 w wyniku nękania, o którym wszyscy wiedzą - 𝐬𝐳𝐤𝐨ł𝐚, 𝐝𝐲𝐫𝐞𝐤𝐜𝐣𝐚, 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐜𝐞 - i nikt nie reaguje. Prześladowcy nie ponoszą konsekwencji. A ja siedzę z książką w rękach i próbuję zrozumieć, czy to ma być 𝐫𝐞𝐚𝐥𝐢𝐳𝐦, 𝐝𝐫𝐚𝐦𝐚𝐭, czy może 𝐦𝐞𝐭𝐚𝐟𝐨𝐫𝐚, ale nic z tego nie wybrzmiewa tak, jak powinno.

Opis pobytu na oddziale psychiatrycznym był dla mnie jednym z najbardziej rozczarowujących elementów tej historii, bo zamiast pokazywać coś 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐞𝐠𝐨, 𝐬𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐢𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞𝐠𝐨, 𝐝𝐞𝐥𝐢𝐤𝐚𝐭𝐧𝐞𝐠𝐨 dostałam coś, co momentami brzmiało jak wyjęte z zupełnie innej rzeczywistości. I nie chodzi mi o to, że wszystko musi być 𝐝𝐨𝐤𝐮𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐥𝐧𝐞, ale są granice, których przekraczanie bez refleksji robi więcej szkody niż dobra.

Najbardziej jednak bolało mnie to, w jaki sposób pokazano 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐤𝐫𝐚𝐜𝐳𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐠𝐫𝐚𝐧𝐢𝐜 𝐳𝐚𝐰𝐨𝐝𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 przez 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐥𝐨𝐠𝐚 jako coś pozytywnego. 𝐍𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐞𝐠𝐨. 𝐍𝐢𝐞 𝐰𝐳𝐫𝐮𝐬𝐳𝐚𝐣ą𝐜𝐞𝐠𝐨. 𝐏𝐨𝐳𝐲𝐭𝐲𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨. A to jest nie tylko 𝐧𝐢𝐞𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐳𝐢𝐰𝐞, ale też 𝐧𝐢𝐞𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐞. Nie istnieje coś takiego jak „𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚źń 𝐳 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐨𝐥𝐨𝐠𝐢𝐞𝐦” w takim kontekście. To nie jest urocze. To jest 𝐬𝐲𝐠𝐧𝐚ł 𝐚𝐥𝐚𝐫𝐦𝐨𝐰𝐲.

I tutaj dochodzimy do głównego bohatera, który miał być 𝐳𝐢𝐞𝐥𝐨𝐧ą 𝐟𝐥𝐚𝐠ą, bezpieczną przystanią, kimś, kto wnosi światło a wyszło… 𝐤𝐨𝐦𝐩𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐝𝐰𝐫𝐨𝐭𝐧𝐢𝐞. Nękanie bohaterki na początku książki zostaje później zepchnięte na bok, 𝐳𝐫𝐚𝐜𝐣𝐨𝐧𝐚𝐥𝐢𝐳𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞, wytłumaczone, jakby to było coś, co można po prostu 𝐰𝐲𝐦𝐚𝐳𝐚ć, bo teraz jest miły. A ja nie umiałam tego kupić. Nie umiałam zapomnieć. Nie umiałam mu 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚ć.

Dodatkowo miałam wrażenie, że osobowość głównej bohaterki została sprowadzona niemal wyłącznie do tego, że jest 𝐩𝐥𝐮𝐬 𝐬𝐢𝐳𝐞. Jakby to było jedyne, co ją definiuje. Jakby nie mogła być jednocześnie 𝐤𝐢𝐦ś 𝐰𝐢ę𝐜𝐞𝐣. I to strasznie mnie uwierało, bo chciałam ją poznać. 𝐍𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ę. Ale nie miałam jak.

Wątek stalkera? Też zupełnie mnie zgubił. Gdy pojawia się teoria, że może to ktoś ze 𝐬𝐳𝐤𝐨ł𝐲, bohaterowie wpadają na pomysł 𝐮𝐝𝐚𝐰𝐚𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐳𝐰𝐢ą𝐳𝐤𝐮, żeby się go pozbyć. Naprawdę? W tym momencie po prostu zamknęłam książkę na chwilę i spojrzałam w sufit, próbując zrozumieć, dlaczego wszystko w tej historii musi być aż tak 𝐧𝐢𝐞𝐥𝐨𝐠𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞.

Miałam poczucie, że wszystko dzieje się za szybko, bez oddechu, bez przestrzeni na emocje, jakby ktoś bał się, że jeśli na moment zwolni, to historia się rozsypie. Czuć było 𝐰𝐚𝐭𝐭𝐩𝐚𝐝𝐨𝐰𝐲 𝐬𝐭𝐲𝐥, 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐤𝐨𝐤𝐢, 𝐜𝐡𝐚𝐨𝐬, 𝐛𝐫𝐚𝐤 𝐩ł𝐲𝐧𝐧𝐨ś𝐜𝐢, a momentami nawet 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐲 𝐳𝐞 𝐬𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐢ą, które wytrącały mnie z rytmu.

Dotarłam mniej więcej za połowę i… to była 𝐰𝐚𝐥𝐤𝐚. Nie z emocjami. 𝐙 𝐦𝐨𝐭𝐲𝐰𝐚𝐜𝐣ą.

Czułam, jakby w tej historii działo się wszystko i jednocześnie nic. Jakby każda scena próbowała być ważna, dramatyczna, intensywna, przez co żadna z nich 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐚ł𝐚 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐮 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ę 𝐰𝐲𝐛𝐫𝐳𝐦𝐢𝐞ć.

I to boli, bo tu naprawdę był potencjał. 𝗔𝗹𝗲 𝗽𝗼𝘁𝗲𝗻𝗰𝗷𝗮ł 𝘁𝗼 𝗻𝗶𝗲 𝗵𝗶𝘀𝘁𝗼𝗿𝗶𝗮.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for zaczytana48.
1 review
February 1, 2026
𝐑𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐚 „𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰“
𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: 𝐖𝐢𝐤𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐋𝐚𝐫𝐬𝐬𝐨𝐧
𝐖𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐨: 𝐁𝐞𝐘𝐚
𝐈𝐥𝐨𝐬́𝐜́ 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧: 𝟐𝟔𝟒
𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: ∞ / 𝟓

“— 𝐂𝐳𝐞𝐦𝐮 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐭𝐞𝐝𝐲 𝐩𝐨𝐜𝐚𝐥𝐨𝐰𝐚𝐥𝐞𝐬́?
— 𝐎𝐣, 𝐋𝐨𝐫𝐲... 𝐁𝐨 𝐦𝐚𝐦 𝐝𝐨𝐬́𝐜́ 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚, 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐠𝐝𝐲 𝐢𝐧𝐧𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐚𝐭𝐫𝐳𝐚̨ 𝐢 𝐰𝐛𝐢𝐣𝐚𝐣𝐚̨ 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐝𝐨 𝐠𝐥𝐨𝐰𝐲, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐨 𝐧𝐚 𝐩𝐨𝐤𝐚𝐳. 𝐖 𝐭𝐲𝐦 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐜𝐢𝐞 𝐧𝐚𝐣𝐦𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐛𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢𝐥𝐢 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐢𝐧𝐧𝐢. 𝐏𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐦𝐢 𝐦𝐢𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐜𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞.“

𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀 [ 𝐌𝐎𝐙̇𝐄 𝐙𝐀𝐖𝐈𝐄𝐑𝐀𝐂 𝐒𝐏𝐎𝐉𝐋𝐄𝐑𝐘 ]

❀ 𝐖𝐨𝐰... to jest książka, która z zewnątrz wydaje się przeciętna, a w środku odsłania swoje prawdziwe piękno. 𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰 to piękna historia o przebaczeniu, miłości i bólu. Już od początku zakochałam się w tej pozycji.
Jest to historia o 𝐌𝐞𝐫𝐢𝐝𝐢𝐢 𝐋𝐨𝐫𝐲, która nosi w sobie ogrom bólu, oraz o 𝐀𝐳𝐫𝐞𝐚𝐥𝐮 𝐑𝐚𝐯𝐢𝐞, który uczy ją wszystkiego od nowa. Meridia dostaje listy od tajemniczego wielbiciela. Dziewczyna próbuje go odnaleźć, a pomaga jej w tym Azreal. Lecz cała prawda o wielbicielu i nie tylko może wszystko zniszczyć.

❀ Moja 𝐌𝐞𝐫𝐢𝐝𝐢𝐚, moja bratnia dusza, którą kocham całym sercem. Meridia to mój aniołek. Walczyła z demonami przeszłości była to ciężka walka, lecz Meri się nie poddawała!! Moja biedna Meri była ofiarą 𝐛𝐨𝐝𝐲 𝐬𝐡𝐚𝐦𝐢𝐧𝐠𝐮 i 𝐰𝐲𝐬́𝐦𝐢𝐞𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐫𝐨́𝐰𝐢𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐤𝐨́𝐰, a ja niestety również byłam tego ofiarą, więc rozumiałam ją jak nikt inny.

❀ 𝐀𝐳𝐫𝐞𝐚𝐥 𝐑𝐚𝐯𝐞 chodzący green flag!! Widać było, jak zakochany był po uszy w Lory. Ujęło mnie to, że wie, co zrobił, i że strasznie tego żałował. Również za to, jaki był słodki i jak próbował wytłumaczyć Meridii, że jest piękna taka, jaka jest. 𝐖𝐢𝐤𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚, podwyższyłaś standardy!!!

❀ 𝐎𝐧𝐢 𝐫𝐚𝐳𝐬𝐦 są jak dzień i noc. Dwie zupełnie różne osoby, a jednak tak bardzo do siebie podobne. Pokochałam całym sercem ich „udawany” związek dla Lory był on tylko na pokaz, a dla Azreala znaczył wszystko. Najbardziej bolało mnie to, że nie dostali upragnionego 𝐡𝐚𝐩𝐩𝐲 𝐞𝐧𝐝𝐮...

❀ 𝐒𝐭𝐲𝐥 pisania Wiktorii jest lekki i emocjonalny. Jak na debiut autorka porusza niezwykle ważne i trudne tematy, robiąc to w sposób szczery oraz poruszający. Wiktoria nie przesadza ani nie koloryzuje tematów, które porusza. Jest to prawdziwe, napisane z czułością.

❀ Historia o 𝐤𝐫𝐮𝐜𝐡𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮 zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu!! W tej historii odnalazłam 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞, 𝐜𝐢𝐞𝐩𝐥𝐨 i 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧́. Autorka wyraźnie pokazuje, jak plotki, wyzwiska i brak wsparcia ma wpływ. Pokazane jest również, że proszenie o pomoc ma znaczenie. Nie rozumiem, dlaczego ta książka jest tak mało popularna. Serio ona jest wspaniała. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, to co wy tu jeszcze robicie? Lećcie zamawiać!!
Pisząc tę recenzję, przyznam szczerze, ta historia zostawiła we mnie ogromny ślad. Rozrywa mnie od środka, bo nigdy po raz pierwszy nie przeczytam historii o 𝐤𝐫𝐮𝐜𝐡𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮. Pisząc każdą kropkę, przecinek i wyraz, czuję promieniujący ból w sercu. Czytajcie to nie przyjmuję odmowy. Skoro sami widzicie, jak bardzo mi się podobała, to polecam tę pozycję 𝐜𝐚𝐥𝐚̨ 𝐬𝐨𝐛𝐚̨!!

——————————————

Do następnego,
wasza 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐧𝐚𝟒𝟖 🤍🫂
Profile Image for Donka.
29 reviews1 follower
December 31, 2025
Zastanawiałam się bardzo długo, co chcę przekazać w tej recenzji. Przysięgam, książka jest naprawdę bardzo niezwykła. Historię poznałam już na wattpadzie jednak musiałam ją przeczytać jeszcze raz na papierze, ponieważ podejrzewałam, że będzie jeszcze lepsza, i się nie zawiodłam.

Opowiada ona o Meridii, która mierzy się z wyśmiewaniem i szyderstwami w szkole. Pewien incydent jeszcze bardziej nakręca kpiny w jej stronę, przez co dziewczyna znika ze szkoły na długi czas. Po roku wraca do szkoły zupełnie odmieniona. Zmieniła się z wyglądu, próbuje pokazać, że jej pewność siebie wzrosła. Jeden z licealistów zaczyna się nią interesować - Azrael Rave, z którym nie ma najlepszych wspomnień i szczerze go nienawidzi.

Zacznijmy od bohaterów, którzy moim zdaniem są wykreowani bez zarzutu. Opisy przeżyć i to, co siedzi w głowie, były dla mnie zaskoczeniem, ponieważ było to tak realistycznie opisane jak osoba z depresją może myśleć, że od razu pojawiały mi się łzy w oczach. Meridia strasznie się bała i nie ufała innym, co było zrozumiałe przez to, co przeszła. Nigdy nie miała osoby, która ją wysłucha i było dla niej to nieznane, a zazwyczaj to się wiążę ze strachem, bo coś się stanie. Nienawiść do Azraela też nie była bez przyczyny składała się ona z wielu czynników. Co do naszego pływaka jest on postacią, która zmienia się podczas fabuły. Na początku mamy go za bohatera, który był jej oprawcą i nie zareagował, ponieważ nie umiał. Kiedy Meridia wraca Azrael postanawia jednak się zmienić i znów o nią zawalczyć. Był przy niej, mimo że ona go nienawidziła, próbował z nią pogadać, dawał jej przestrzeń. Dla niego udawany związek znaczył dużo i chciał jej pokazać, że ktoś może się nią zainteresować i pokochać. Azrael jest bohaterem, którego będę cenić już zawsze.
Mamy również Zane’a - przyjaciela Azraela, którego też poznajemy w tej historii i przysięgam kebaby będą mi się kojarzyć tylko z nim XD. Również mamy tutaj Xandrę i Elenę które dały Meridii to czego potrzebowała - przyjaciół.

"Fragile Shadow" zostanie ze mną już chyba na zawsze, ich historia jest tak cudowna, że nie da się o niej zapomnieć. W trakcie czytania mamy też pewną zagadkę do rozwiązania. Na rynku książki ostatnio spotykamy się z historiami, gdzie bohaterowie żywią ‘nienawiść’ do siebie bez powodu, jednak "Fragile Shadow" miało swoje dno. Mamy dosadnie powiedziane, od czego się zaczęło i jak jest teraz.

Ostatnie rozdziały jednak przebiły próg bólu, na który się przygotowałam. 5 rozdziałów praktycznie całe przepłakałam. Zakończenie, ostatnie znaczenie goździków i scena z pamiętnikiem WSZYSTKO, Piszę to ze łzami w oczach, słuchając „War Of Hearts” i dalej się nie mogę pozbierać. Cudownie było poznać historię kruchych cieni.
Profile Image for kochajacaczytac.
75 reviews5 followers
December 13, 2025
Współpraca reklamowa z wydawnictwem BeYa / Patronat medialny

𝐁𝐲𝐥𝐞𝐦 𝐩𝐫𝐳𝐲 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐋𝐨𝐫𝐲. 𝐌𝐞𝐫𝐢𝐝𝐢𝐚 𝐭𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐚 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐬𝐭𝐚𝐧, 𝐦𝐨𝐣 𝐢𝐝𝐞𝐚𝐥 𝐢 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨, 𝐜𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞. 𝐉𝐮𝐳 𝐝𝐚𝐰𝐧𝐨 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐩𝐚𝐝𝐥𝐞𝐦…

𝐇𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐤𝐫𝐮𝐜𝐡𝐞𝐠𝐨 𝐜𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚.
Cień choć niepostrzeżony, kroczy zawsze ku tobie. Jest bezlitosny, sunie cicho, zagląda w najmroczniejsze zakamarki przeszłości. Nie zawaha się użyć najboleśniejszej broni przeciwko tobie. Dasz radę się z tym zmierzyć i nie poddać się przy pierwszej możliwej okazji?

𝐌𝐞𝐫𝐢𝐝𝐢𝐚 𝐋𝐨𝐫𝐲, nasza główna bohaterka doskonale zdaje sobie sprawę, jak okrutni potrafią być ludzie. Od dawna szykanowana w szkole, przez przypadek udostępnia swoje nagie zdjęcia w sieci. Ten niefortunny wypadek diametralnie zmienia ciąg następnych wydarzeń. Po roku wraca całkowicie odmieniona, a ci, którzy wcześniej byli pierwsi do plotek, stają się jeszcze bliżsi, niż mogła przypuszczać. Jednak czy każdy z nich ma szczere intencje?

Pewien kapitan drużyny pływackiej proponuje jej udawany związek, a co za tym idzie — ciągłe bycie w centrum uwagi. Choć po wizycie w szpitalu psychiatrycznym jej samoocena znacznie wzrosła, wciąż nie jest w pełni przekonana czy jest gotowa na tak odważny krok. Decyzję ułatwia jej jednak cichy wielbiciel, który w listach do niej ukrywa znacznie więcej, niż można byłoby przypuszczać. Adresat tych wiadomości okaże się dla was niemałą zagadką, a odkrywanie, co jeszcze ma do przekazania będzie kolejnym punktem, który zawróci wam w głowie.

Dla 𝐀𝐳𝐫𝐚𝐞𝐥𝐚 𝐑𝐚𝐯𝐞’𝐚 to coś więcej niż gra, a odkrywanie jego prawdziwych uczuć do dziewczyny zawsze mnie rozczula. Ten bohater jest chodzącą 𝒛𝒊𝒆𝒍𝒐𝒏𝒂 𝒇𝒍𝒂𝒈𝒂, a o jego oddaniu i bezgranicznej miłości mogłabym czytać godzinami. Diabelski młyn czy momenty na klifie już na zawsze będą mi się kojarzyć z ich początkami. Jak nieświadomi znajdowali się tuż obok czyhających kłamstw — okrutnych, całkowicie zmieniających bieg przyszłości, która po wszystkich trudnościach zdawała się zmierzać w określonym kierunku.

W 𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰 został rewelacyjnie przedstawiony wątek samoakceptacji, który jest niesamowicie ważny i nie mogłabym go pominąć. 𝐋𝐨𝐫𝐲 nie ułatwiają walki z demonami również społeczeństwo oraz rodzice dziewczyny. Za każdym razem, gdy czytam pewne fragmenty rozpiera mnie duma, bo pomimo chwil zwątpienia zawsze postanawia iść do przodu, walczyć o lepsze jutro.

Jakie korzyści przyniesie układ pomiędzy bohaterami? A może prawda, choć gołym okiem niewidoczna w końcu będzie miała okazję wysunąć się na powierzchnię? Jeśli lubicie losy pełne bólu z odrobiną słodyczy, 𝐅𝐒 jest dla was — obiecuje wam, że Wika była bezlitosna.

@kochajacaczytac
Profile Image for books.with.dagmara.
36 reviews
December 20, 2025
Fragile Shadow to książka która od początku zapowiada się jako emocjonalnie trudna i dokładnie taka jest. Historia Meridii skupia się na doświadczeniu odrzucenia, przemocy psychicznej i konsekwencji jakie niesie za sobą długotrwałe upokarzanie w szkole. Autorka porusza tematy bodyshamingu, depresji, samotności, samookaleczeń i pobytu w szpitalu psychiatrycznym co sprawia że lektura nie należy do lekkich. Dużym plusem są ostrzeżenia na początku książki bo pozwalają przygotować się na ciężar poruszanych wątków. Podczas czytania wielokrotnie czułam złość smutek i bezsilność razem z bohaterką a jej emocje zostały oddane w sposób dość sugestywny i momentami naprawdę poruszający.
Jednocześnie mam wrażenie że potencjał tej historii nie został w pełni wykorzystany. Akcja często przyspiesza zbyt mocno a niektóre wydarzenia dzieją się tak szybko że po chwili o nich zapominałam. Relacja Meridii z Azraelem była dla mnie jedną z lepszych części książki ponieważ wnosiła ciepło i nadzieję, i muszę przyznać że ciekawiło mnie jak potoczy się ich relacja i totalnie nie spodziewałam się zakończenia, naprawdę na końcu było mi przykro i poleciała mi łza.
Większy problem mam z przedstawieniem terapii i szpitala psychiatrycznego. Te elementy wydały mi się zbyt uproszczone a relacja między bohaterką a terapeutką przekracza granice które w rzeczywistości nie powinny mieć miejsca. Rozumiem że miało to podkreślić potrzebę bliskości i bezpieczeństwa ale w moim zdaniem nie powinno to tak wyglądać. Styl pisania jest przyjemny i lekki w odbiorze.
Podsumowując Fragile Shadow to książka która ma swoje mocne strony i porusza ważne tematy. Wzbudza empatię i emocje lecz pozostawia niedosyt i poczucie że mogła być głębsza bardziej dopracowana. Mimo to jest to dobra propozycja dla osób które lubią trudne młodzieżowe historie z wątkiem romantycznym. Uważam, że jak na debiut jest to w dobry sposób napisana książka, z małymi minusami.
Profile Image for wiktorynka✨.
62 reviews
November 29, 2025
{współpraca reklamowa}


Azrael Rave znany także jako król szkoły! kapitan drużyny pływackiej oraz obiekt westchnień wielu osób (nie tylko płci żeńskiej) w szkole, jak i pewnie poza nią. Dumny człowiek, który zawsze chodzi z wysoko uniesioną głową.

Meridia za to stoi po tej drugiej stronie. Zakompleksiona, obrzucana wyzwiskami na temat swojego wyglądu z każdej możliwej strony. Oceniana, obrażana, a plotki o niej krążyły po całej szkole. Jednak w środku to bardzo ciepła i życzliwa osoba.

Niestety, po niefortunnym wydarzeniu dziewczyna znika ze szkoły na rok. Zdecydowanie wyszło jej to na dobre - w tym czasie zajęła się swoimi problemami, zdecydowanie zadbała o siebie. Wraca do szkoły odmieniona, a Azrael nie potrafi oderwać od niej wzroku. Pod wpływem emocji, chłopak proponuje Lory udawany związek - z pewną korzyścią dla obu stron. Ona uwolni się od tajemniczego stalkera, za to on będzie miał dziewczynę często przy sobie.

Relacja głównych bohaterów? Cud miód! Z każdej strony delikatność, troska oraz wzajemne wsparcie. Ta para zdecydowanie szybko skradła moje serduszko.

Ekstremalnie piękna i wzruszająca historia. Porusza wiele trudnych tematów, więc naprawdę zapoznajcie się z ostrzeżeniem i notką od autorki na samym początku. Wiedziałam, że będzie dość emocjonalna i z głębokim przekazem, ale nie spodziewałam się, że aż tak mnie ruszy ta książka. Jestem w wielkim szoku, bo nie udało się to wielu autorkom.

Piękna, trochę smutna i jednak niestety prawdziwa historia. Nie bójcie się prosić o wsparcie, gdy znajdziecie się w trudnym momencie swojego życia.

Niestety, jak w każdej książce poniżej trzystu stron, dla mnie akcja zdecydowanie za szybko leciała do przodu. Bardzo liczę na to, że kolejne części będą choć odrobinę dłuższe, bo Wiktoria naprawdę ma talent do pisania i chętnie sięgnę po kolejne jej historie.
Profile Image for Natalia Kazimierczuk.
121 reviews
December 9, 2025
Współpraca reklamowa

Gnębiona za wygląd w szkole Meridia próbuje walczyć z szyderstwami swoich rówieśników. Dochodzi do incydentu, po którym znika, a gdy wraca nie jest już tą samą osobą. Jej wróg, Azrael, który skrycie jej nie nienawidził postanawia jej pomóc i składa jej propozycję. Dziewczyna tak naprawdę nie wie czy jest to dla niej korzystne i czy to ma drugie dno, ale postanawia spróbować. Daje mu szansę i ten chłopak zmienia wszystko.

Na samym początku ogromnie chce podziękować Wiktorii za szansę poznania jej książki. Jej styl pisania jest naprawdę przyjemny w czytaniu.

Również ogromne gratulacje za poruszenie ważnych tematów jak chociażby bodyshaming. W obecnych czasach jest to bardzo trudny i ważny temat, za to brawa.

Autorka bardzo skrupulatnie opisuje myśli gnębionej Meridii i to było świetne. Można niesamowicie wczuć się w jej trudną sytuację i to co przeżywa, choć, przyznaje, czasem zachowania tej bohaterki były drażniące. Zrozumiały był fakt, że po tym co przeszła była nieufna, ale z czasem te jej odpychanie innych było troszkę męczące.

Azrael to marzenie. Takich facetów ze świecą szukać, przysięgam. Uwielbiam jego postać, dla niego przeczytałam tę książkę i kurczę, z przeczytałabym jeszcze raz żeby znów móc o nim czytać. Świetny bohater.

Autorka miała niesamowity pomysł na fabułę, zakończenie mocno mnie zaskoczyło i wywołało znacznie więcej emocji niż reszta książki.

Fragile Shadow to taka pozycja, z którą można spędzić wolny wieczór i przeżyć coś nowego oraz fajnego. Fani romansów z motywem hate/love będą mieli ogromną uciechę z tego tytułu. Osoby, które lubią, gdy autor porusza trudne tematy również.

Dziękuję za możliwość poznania tej książki. Wiktorii życzę wielu sukcesów na autorskiej drodze, a fanów takich książek zachęcam do poznania historii kruchego cienia. Dajcie się wciągnąć w ich świat, a miło się zaskoczycie.
106 reviews
November 19, 2025
Debiutancka powieść Wiktorii opowiada historię 𝐌𝐞𝐫𝐢𝐝𝐢𝐢 𝐋𝐨𝐫𝐲 - dziewczyny, która przez lata była poniżana i wyśmiewana ze względu na wygląd. Presja rówieśników doprowadza ją do załamania i pobytu w zakładzie psychiatrycznym, gdzie przez rok próbuje odbudować siebie na nowo. To ciężki i bolesny etap dla dziewczyny, który zostawia na niej ślad, ale jednocześnie pokazuje pierwsze przebłyski siły.

Po powrocie Meridia jest inną osobą, bardziej stanowczą, choć w środku wciąż kruchą. 𝐊𝐫𝐮𝐜𝐡𝐲𝐦 𝐂𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞𝐦. Wtedy na jej drodze ponownie pojawia się 𝐀𝐳𝐫𝐚𝐞𝐥 𝐑𝐚𝐯𝐞, szkolna gwiazda. Zawsze widział w dziewczynie coś więcej, niż inni, choć sam niechętnie to przyznawał.

"Fragile Shadow" poznałam na Wattpadzie i od razu zwróciły moją uwagę motywy ksiażki. Choć opowieść wchodzi w skład 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐢 𝐒𝐇𝐀𝐃𝐎𝐖𝐒, można czytać ją niezależnie, ale zdecydowanie warto zacząć od początku.

Wiktoria w swoim debiucie 𝐝𝐨𝐭𝐲𝐤𝐚 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐰𝐚𝐳𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭𝐨𝐰: samookaleczania, nienawiści wobec własnego ciała czy wpływu wyzwisk na psychikę młodej osoby. Opisuje to w sposób delikatny, tak aby pokazać, że każdy zasługuje na wsparcie. Pamiętajcie, by 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐚𝐜 𝐬𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐬𝐢𝐜 𝐨 𝐩𝐨𝐦𝐨𝐜 gdy jej potrzebujecie.

Spędziłam z Wiktorią setki godzin na rozmowach o jej książce i wiem, ile serca włożyła w tę historię. "𝐅𝐫𝐚𝐠𝐢𝐥𝐞 𝐒𝐡𝐚𝐝𝐨𝐰" to dla niej coś więcej niż debiut - to próba pokazania, że piękno nie zawsze widać na pierwszy rzut oka, a każdy z nas potrzebuje kogoś, 𝐤𝐭𝐨 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐲 𝐠𝐥𝐞𝐛𝐢𝐞𝐣 i nas dostrzeże.
Azrael początkowo miał być kimś innym, a ostatecznie stał się postacią, która potrafi zaskoczyć i pokazać trochę ciepła pod pozą pewności siebie.

To dobra, a przede wszystkim ważna książka, która ma w sobie więcej, niż może się wydawać na początku. 𝐈 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬𝐥𝐮𝐠𝐮𝐣𝐞, by o niej mówić.
Profile Image for Sylwia Kirsz.
47 reviews
November 26, 2025
Wiecie co? Ja nie wiem co mam napisać, nie wiem co powiedzieć. Nie wiem jak mam zareagować, bo ta książka mnie poruszyła. Po skończeniu nie mogłam dojść do siebie przez dłuższy czas. Musiałam odsapnąć i pomyśleć.
A pisze te recenzje już jakiś czas po przeczytaniu i nadal nie wiem co mam w niej zawrzeć. Ta historia wyrwała mi serce, a kiedy już zaczynało się powoli na nowo sklejać — bum, ponowny rozłam. Tak bardzo liczyłam, że Meri i Azrael dostaną szczęśliwe zakończenie, po tym, co przeszli, co ich spotkało i za to, jak mieli mało czasu, aby być ze sobą w stu procentach i posmakować tego szczęścia. Niestety nie było im to dane, ale nie będę wam zdradzać szczegółów. Musicie poznać sami ich historię, bo jeśli tylko zacznę ponownie ją analizować i opisywać, wiem, że rozpadnę się w drobny mak.
Tak dawno nie płakałam na żadnej książce, tak dawno mnie żadna nie poruszyła. Dosłownie wyłam i nie mogłam się uspokoić, a punktem kumulacyjnym mojego wybuchu był ostatni rozdział. To on dołożył do pieca, a moje serce pękło.
Czytając tę książkę, czułam się, jakbym wróciła do czasów liceum. Czułam, jakbym czytała kawałek mojej historii. Doskonale rozumiałam główną bohaterkę i jej stany depresyjne. I to, że nie chciała się otworzyć przed facetem, który nagle zwrócił na siebie jej uwagę. To było intensywne, osobiste i mnie pogrążyło.
Gratulacje Wiktorio! Sprawiłaś, że po przeczytaniu tej książki nic nie będzie takie samo, a uwierzcie, mnie ciężko wyprowadzić z równowagi.
Profile Image for wikabook_.
280 reviews2 followers
December 17, 2025
(współpraca reklamowa z wydawnictwem BeYA)

Tym razem może zacznę od plusów - trigger warnings. Bardzo się cieszę, że pojawiły się na początku książki, bo w przeciwnym wypadku byłabym MOCNO sfrustrowana.

Cała książka mocno się skupia na problemach głównej bohaterki - rówieśnicy, którzy się nad nią znęcają, problemy z samoakceptacją, okaleczanie się. Te wszystkie czynniki wywarły ogromy wpływ na Meridię, czemu się nie dziwię, bo nie miała żadnego wsparcia w swoich bliskich. Była sama.

Po powrocie ze szpitala odnalazła komfort przy swoim wrogu - Azraelu. Żeby odpędzić tajemniczego wielbiciela Meridii, postanowili udawać związek. Bardzo się przy tym zbliżyli.

Cała książka była w porządku - szybko mi się ją czytało i jak na debiut, nie była najgorsza. To, co mi się nie podobało, to (mimo TG) przedstawienie terapeuty i szpitala psychiatrycznego. Główna bohaterka i jej terapeutka są najlepszymi przyjaciółkami, co nie powinno mieć miejsca. Rozumiem, że to osoba, przy której Meridia znalazła komfort, ale ten wątek był czymś, co bardzo mi się nie spodobało. Nie tak powinna wyglądać terapia.

Podsumowując - ta książka ma swoje plusy i minusy. Jest poruszająca i wzbudza dużo empatii w czytelniku, ale moim zdaniem nie powinna odchodzić AŻ TAK od rzeczywistości.
15 reviews
December 26, 2025
Autorka: Wiktoria Larsson [@viccrosen.autorka]
Wydawnictwo: BeYa [@wydawnictwo.beya]
Kategoria wiekowa: 18+
4,5/5 ⭐️
[współpraca reklamowa]
...nie wiem co mam nawet powiedzieć.
Jestem świeżo po przeczytaniu historii Lory i Rave’a i po prostu patrząc się w jeden punkt, nie wiem co mam ze sobą zrobić. Piszę tą recenzje od razu po przeczytaniu, ponieważ myślę, że właśnie wtedy mogę oddać moje najszczersze wrażenia po przeczytaniu tej pozycji. Jest to ciężka książka, od tego możemy zacząć. Nie dziwię się, dlaczego pozycja jest przeznaczona dla czytelników 18+. Jest to cudowna historia, która przekazuje naprawdę wiele wartości. Jest to fikcja literacka, ale każdy powinien zrozumieć, że takie rzeczy się po prostu dzieją. Miłość Lory i Rave’a jest bardzo silna, ale czy wytrzyma każde tajemnice, niedopowiedzenia bądź kłamstwa? Historia jest naprawdę piękna i sprowadza do refleksji. Ale czy aby na pewno ZAWSZE po burzy wychodzi słońce? Dowiecie się tego czytając ,,Fragile Shadow” od cudownej @viccrosen.autorka 🩶🩶 Ja osobiście zakochałam się w tej historii już od pierwszych stron, ale niestety z bólem serca, nie mogę tej pozycji dać 5/5 ⭐️, ponieważ czytało mi się ją momentami bardzo ciężko, aczkolwiek każdemu gorąco polecam🤗
Profile Image for Tosia.
206 reviews
December 30, 2025
Kurde miałam co do tej książki większe oczekiwania. Chyba przez to, że poznałam autorkę i Wika jest naprawdę cudowną osobą. No ale ta historia była jak dla mnie naprawdę przeciętna i nawet ociupinkę naciągnęłam jej ocenę. Główny mój zarzut to zbyt szybko rozwijająca się akcja, było dużo przeskoków czasowych i momentami przestałam nadążać za fabułą. Irytował mnie sposób wykreowania głównych bohaterów, on wydawał się typowym bad boyem, a ona mimo swoich poważnych problemów zachowywała się jak typowa laska z wattpada, która co róż się obraża. Ostatnią taką rażącą rzeczą była relacja Meridii ze swoją psycholożką… ja wiem, że o tym była notka na początku książki, ale ich przyjaźń mocno odbierała realizmu tej opowieści.
Z dobrych rzeczy natomiast mogę napisać, że mimo szybkiej akcji styl pisania autorki przypadł mi do gustu oraz plusik za ciekawe i wzruszające zakończenie. (Choć tu też był jeden absurd, o którym nie będę pisać, bo byłby to duży spojler).
Myślałam, że będę bawić się lepiej, ale i tak było bez tragedii.
12 reviews
December 8, 2025
[współpraca reklamowa]
Siedemnastoletnia Merdia Lory to dziewczyna, która nie należy do popularnych osób wręcz przeciwnie na każdym kroku zmaga się z nieprzyjemnymi komentarzami na temat swojego wyglądu. Wszystko się zmienia w momencie kiedy Lory znika na rok i wraca odmieniona nie zamierza znowu dawać sobą pomiatać i idzie przed siebie z podniesioną głową. Nagle zainteresowanie jej osobą okazuje gwiazda szkoły, a także jeden z jej dręczycieli Azrael Rave. Książka porusza ciężkie tematy dlatego przeczytajcie ostrzeżenia na początku. Książka porusza realistyczne problemy takie jak poniżenie i traumy oraz pokazuje konsekwencje tych czynów. Minusem jednak było to, że była troszkę krótka, a końcówka…
Jeśli jesteście gotowi na trudną historię, która skłania do myślenia to łapcie i czytajcie ,,Fragile Shadow”. Tylko pamiętajcie nie jest to przyjemna i lekka książka, jeśli jesteście wrażliwi na tematy takie jak przemoc psychiczna, znęcanie i traumy to przygotujcie się na mocne emocje :(
11 reviews
November 12, 2025
Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją patronacką „Fragile Shadow” Wiktorii Larsson.

Na samym początku chciałabym jeszcze raz podziękować Wiktorii za to, że dała mi szansę wzięcia tej historii pod swoje skrzydła patronackie. Jestem ogromnie wdzięczna, co już raczej wiesz. Życzę Ci samych sukcesów i kocham Cię! ❤️

„Fragile Shadow” opowiada o Meridii, która przez całe życie była obrażana ze względu na swoją sylwetkę i wygląd. W liceum szczególnie trzech chłopaków najbardziej ją dręczyło - Jason, Zane i… Azrael. Chłopak, który miał w szkole największe wpływy. Pewnego dnia wyciekły kompromitujące zdjęcia Meridii, a tego samego dnia trafiła na rok do szpitala psychiatrycznego. Po wyjściu nie tylko jej wygląd trochę się zmienił, ale przede wszystkim charakter. W szpitalu zaczęła dostawać tajemnicze listy. Azrael zaproponował jej układ: on pomoże odnaleźć nadawcę listów, a ona będzie udawać jego dziewczynę. Co wyniknie z tej umowy?

„Fragile Shadow” czytałam już wcześniej na Wattpadzie i już tam totalnie zakochałam się w tej historii. Styl pisania Wiktorii jest lekki i wciągający - przeczytałam książkę w kilka godzin. Cały czas coś się dzieje, więc naprawdę nie da się jej odłożyć. Nie zliczę, ile razy płakałam podczas lektury… Jeśli jeszcze nie znacie tej historii, to cóż, powodzenia. Ale oprócz smutku czułam wszystkie inne emocje - od szczęścia po szok. Wiktoria zapewnia tu pełno napięcia. To dosyć krótka książka (259 stron), ale uwierzcie - nie ma w niej miejsca na nudę. Ogromnym plusem jest też to, że bohaterka jest plus size. Wciąż w małej ilości książek spotykamy bohaterki, które nie mają wyidealizowanego ciała, a Wiktoria podjęła ten temat i zrobiła to świetnie.

Autorka porusza trudne wątki - wyśmiewanie, samookaleczenie i inne, o których ostrzega we wstępie. Poradziła sobie z nimi genialnie, przedstawiając wszystko realistycznie i z wyczuciem. To nie jest kolejna książka bez wartości - wręcz przeciwnie, pokazuje realia życia i problemy, z którymi mierzy się wiele osób. Pamiętajcie, że warto szukać pomocy i nigdy nie jesteście sami.

Meridia Lory to bohaterka, której nie da się nie pokochać. Przeżyła w swoim życiu naprawdę wiele. Była celem wyśmiewania, choć totalnie na to nie zasłużyła - nikt nie zasługuje. Nawet w szpitalu psychiatrycznym spotkały ją złe doświadczenia, które chwilowo jeszcze bardziej ją niszczyły. A jednak tam też poznała osoby, które pomogły jej wstać z kolan. Z Meridią bardzo się zżyłam, a w niektórych sytuacjach wręcz się z nią utożsamiałam. To jedna z moich ukochanych bohaterek - momentami, gdy działa się jej krzywda, miałam ochotę wziąć jej ból na siebie.

Azrael Rave jest dla mnie definicją green flaga. Szczerze, nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam książkę z bohaterem, który nie był choć trochę toksyczny. Na początku możecie być do niego uprzedzeni, ale szybko pokaże, że warto mu zaufać. To, jak on mówi i myśli o Meridii… On jej nie podziwia, on ją czci. Jego słowa sprawiały, że moje serce waliło jak szalone. Choć z pozoru ma idealne życie - popularny, przystojny, lubiany - on również zmaga się ze swoimi problemami. Azrael zawsze dbał o bliskich i stawiał ich dobro ponad swoje. Mam nadzieję, że pokochacie go tak samo mocno jak ja.

Pozostali bohaterowie też szybko skradli moje serce. Zane to moje słoneczko - wnosi tyle pozytywnej energii, że nie da się go nie lubić. Co ważne, zrozumiał, jak złe było jego wcześniejsze zachowanie i że nikogo nie powinno się oceniać. Xandra również jest cudowna - wspierała Meridię nie dlatego, że musiała, ale dlatego, że chciała. To właśnie ona pierwsza pokazała Meridii, jak bardzo wartościową jest osobą. A jeśli jesteście ciekawi historii przyjaciół bohaterów, to na Wattpadzie znajdziecie „Eternal Shadows”.

Ta książka łamała moje serce, po czym je sklejała. I tak w kółko. Pokazuje, że nie wolno oceniać nikogo po wyglądzie i że każdy zasługuje na drugą szansę. Bo kto wie, co przyszłość dla nas szykuje? Czy jesteście gotowi poznać historię kruchego cienia? Jeśli tak - koniecznie zamówcie swój egzemplarz.

Moja ocena: ♾️/5 ⭐️
Profile Image for Magda Rosiak.
4 reviews
January 1, 2026
Czemu w tych debiutach w wydawnictwie Beya jest ostatnio tak dużo błędów? Styl autorki mi nie podpasował - raz pisze w teraźniejszości raz w przeszłości... To boli! Mimo wszystko fabuła jest naprawdę zajebista, dobrze przedstawiona jest problematyka (dla mocnych głów), ale źle napisana! Rozumiem, że wydarzenia ze szpitala psychiatrycznego są jedynie wymysłami autorki co zaznacza w notatce na początku książki, ale że psycholożka jest jej przyjaciółką? NIE POWINNO BYĆ TAKIEJ RELACJI. Xandra w ogóle nie ukazuje tego jakby skończyła jakiekolwiek studia psychologiczne. Pod koniec to nawet główna bohaterka jest mądrzejsza od niej, ale i tak jestem ciekawa jej historii. Jeszcze tak z minusów - da się przewidzieć zakończenie. Plusy - Azreal Rave. W niektórych momentach naprawdę da się wciągnąć (zagadka pochłonęła mnie, aż za mocno)
Profile Image for pats.books.
41 reviews1 follower
January 25, 2026
💔Szukacie historii, która swoim zakończeniem roztrzaska wasze serca na drobne kawałeczki? Jeśli tak, to „Fragile Shadow” jest książką idealną dla was, a jej bohaterzy zdecydowanie pokażą wam czym jest złamane serce…

💞Początek tej recenzji chciałabym poświęcić Wiktorii, która wiele miesięcy temu zauważyła moje profile i postanowiła dać mi szansę oraz zaufać na tyle, aby powierzyć mi część swojej debiutanckiej historii. Historia, która od pierwszych rozdziałów skradła moje serce i sprawiła, że zaczęłam inaczej spoglądać na świat. Wiktoria - dziękuję, nie tylko za możliwość zostania patronką „Fragile Shadow”, ale za stworzenie historii, która została częścią mnie. Poruszyłaś w niej tematy, o których większość ludzi boi się mówić i pokazałaś ich dobrą, ale też i złą stronę. Azrael i Meridia to nie tylko postacie książki, to bezpieczne miejsce dla mnie i dla wielu twoich czytelników. Więc jeszcze raz dziękuję, choć żadne słowa nie oddadzą mojej wdzięczności w stu procentach, kocham cię najmocniej. 

💟Azrael Rave to bohater, który jest po prostu chodzącą zieloną flagą. Pod dosłownie każdym aspektem. To jak dobrym i kochającym człowiekiem się okazuje, pomimo początku który mógłby wskazywać na coś zupełnie innego, jest piękne. Miłość jaką obdarzył Meridię jest cudowna i zdecydowanie każdy zasługuje na to, aby zostać pokochanym tak jak pokochał Azrael. Ponad to pokazuje on, że warto przyznać się do swojego błędu oraz, że każdy z nas ma prawo je popełniać. Cała jego osobowość po prostu sprawiła, że pokochałam go bezgranicznie i sam fakt, że pisząc tą recenzje w pewnym sensie zakańczam jego historię powoduje, że kręci mi się łezką w oku.

🦋Meridię Lory można opisać dwoma słowami waleczna i odważna. Ponieważ jest postacią, która na swojej drodze spotkała wiele przeciwności i nigdy nie bała stawić się im czoła. Mimo swojej zawziętości wobec Azraela dopuściła go do siebie i sama obdarzyła go silnym uczuciem, które pokazało jej jak to jest mieć obok siebie kogoś, komu na tobie zależy. Przyznam szczerze, że w pewnym sensie odnalazłam  w niej jakąś malutką cząstkę siebie, co pozwoliło mi na zrozumienie i zaakceptowanie niektórych rzeczy. 

🦈Meridia i Azrael jako para świetnie pokazują jak istotne jest przebaczenie drugiemu człowiekowi, tak jak zrobiła to dziewczyna. Nie pozwoliła przeszłości decydować jak będzie wyglądało jej życie co pozwoliło im na zbudowanie cudownej relacji, pełnej miłości i wzajemnego wsparcia. Przeszli ciężką drogę, jednak finalnie dali radę i pokazali nam cudowna relacje.

🫧Tak jak już wcześniej wspomniałam Wiktoria poruszyła masę ciężkich tematów w swojej książce. Szpital psychiatryczny nie jest czymś o czym mówi się na codzień, jednak ważne jest to, że pokazała, że nie jest to w żadnym stopniu wstyd dla człowieka, a wręcz przeciwnie. Również poruszony został temat depresji, o której również warto mówić głośno. 

💫Wątek przyjaźni to coś o czym warto wspomnieć przy tym tytule. Mamy tu aż dwie takie relacje: Azrael z Zane’m oraz Meridia z Xandrą. Obie ukazują jak ważne w życiu jest wsparcie przyjaciela, jak ogromnym zaufaniem można dążyć jąkąś osobę i jak mocno to kształtuje naszą osobowość. Meridia z Xandrą to przykład nieograniczonego wsparcia i zaufania oraz niespodziewanej przyjaźni, ponieważ Meri była kiedyś pacjentką Xandry. Natomiast Azrael i Zane pokazują jak druga osoba wpływa i kształtuje nasz charakter: Zane pod wpływem Azraela zaczął żałować swojego zachowania i zaczął się pozytywnie zmieniać. 

��🏻Styl pisania Wiktorii pokochałam jeszcze na wattpadzie, a w wersji papierowej, po dopieszczeniu, stał się on tylko lepszy. Jest on bardzo przyjemny, co przejawia się w szybkim, ale jednocześnie angażującym czytaniu. Muszę wspomnieć też o jego lekkości oraz luźnym stylu co sprawia, że czytanie jest jeszcze łatwiejsze. Fabuła jest rozłożona tak, że czytelnik potrafi wciągnąć się niezwykle szybko i co najważniejsze - pozostaje tak do samego końca. 

💔Zakończenie… Ból, łzy (bardzo, bardzo dużo łez) i smutek. To słowa, które idealnie je opisują.. Jednakże kto nie lubi sobie czasem popłakać? 

🎀Historia ta zalicza się do jednych z najpiękniejszych, a jednocześnie najsmutniejszych jakie miałam okazję czytać, jednak emocje jakie ona u mnie powodowała były zdecydowanie nie do podrobienia. W mojej opinii jest to bardzo ważne, aby książka stanowiła pewnego rodzaju „odskocznie” od rzeczywistości i tym właśnie jest „Fragile Shadow” - książka, która całkowicie zajmie waszą głowę. 
Profile Image for rinn.
248 reviews3 followers
November 18, 2025
CO TO BYŁO ZA ZAKOŃCZENIE 🙏🏻😭

PRZYSIĘGAM ŻE OSTANIE 30 STRON BYŁO JAK CIOS W BRZUCH (PŁACZE, PŁACZE)

DAMN AZRAEL - TAKIEGO TO ZE ŚWIECĄ SZUKAĆ, PRZYSIĘGAM CUDOWNY BYŁ.

ALE TEN KONIEC?!? NO WTF DLACZEGO?! DLACZEGO PO TYM WSZYSTKIM W WYDARZYŁO SIĘ WŁAŚNIE TO 😭😭😭

BĘDĘ TO TERAZ PRZEŻYWAĆ PRZEZ CAŁY DZIEŃ JAK IDIOTA
Profile Image for Meji.
82 reviews1 follower
November 24, 2025
Ogólny zamysł był spoko. Często rzeczy działy się moim zdaniem zbyt szybko. Dało się wyczuć ten typowy wattpadowy styl pisania, który często towarzyszy książkom debiutantów. W niektórych zdaniach zauważyłam poprzestawiany szyk. Ogólnie Azrael mega cutie. Meridia też była spoko oprócz tego, że nazywała Azreala IZREALEM.
Główna zagadka trochę obvious i dziwna.
Profile Image for lia..
3 reviews
December 22, 2025
jedna z lepszych historii, jakie kiedykolwiek czytałam. książka Meridii i Azrael’a na zawsze pozostanie niezapomniana w mojej świadomości, jak i sercu — którego ta dwójka przejęła całkowicie.🤍
bohaterowie napisani są tak realistyczni, co cholerycznie doceniam, i co również sprawiło, że można było się łatwo wciągnąć w ich historię!
polecam — i będę polecać!🧸
Profile Image for wika.around.books.
78 reviews11 followers
January 7, 2026
Był potencjał… ale kurczę no nie polubiłam się z tą książką. Wszystko działo się za szybko i nie mogłam wczuć się w fabułę 😭 Jednak uważam, że autorka ma naprawdę dobry styl pisania i życzę jej jak najlepiej w dalszym tworzeniu historii, bo jak na debiut to nie było aż tak źle!
Profile Image for oliwia.
29 reviews1 follower
October 12, 2025
Przeczytałam to już dawno na watt i pokochałam tą książkę całym sercem i dlatego jak będzie na papierze to napewno stanie na mojej biblioteczce
Displaying 1 - 27 of 27 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.