Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Humor, przygoda i emocje – finał, na który czekali wszyscy fani Mortki!

Złe otrzymało druzgocący cios, ale czy da za wygraną?


Król Rodryk Odnaleziony ma wątpliwości. Wysyła Kociołka, by poszukał odpowiedzi w księgach zgromadzonych w Wieżycy. Edmund i jego kompania ruszają w drogę.

To tylko wyprawa do biblioteki. Co może pójść nie tak?

Równolegle karczmę Pod Kaprawym Gryfem opuszcza żeńska drużyna, pod wodzą niewidzialnej królowej. Kobiety nie wiedzą, że ten, kto za nimi podąża, może ściągnąć na świat trwałe nieszczęście.

Do kogo należy głos, który prześladuje Sarę?

Czy Gramm słusznie wścieka się na Kociołka?

Co gryzie elfa Eliaha? (I dlaczego zaczął tyle gadać?!)

I kto, na zarazę, nasikał do beczek z piwem?

Siódme życzenie to rozrywka pyszna jak wypieki z Gryfowej kuchni. Czekają Was starcia z potworami, wyprawa do ruin w sercu puszczy, odkręcanie zamachu stanu i harce w błocie. Uronicie niejedną łzę – nie tylko ze śmiechu.

448 pages, Paperback

First published November 12, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Marcin Mortka

235 books180 followers
Urodził się 5 kwietnia 1976 roku w Poznaniu, który stał się pierwszą miłością jego życia. Kolejne spotykał stopniowo, a były to: muzyka rockowa i metalowa, mistyka Skandynawii, epoka wielkich żaglowców, aż wreszcie pisarstwo.
Już podczas studiów parał się pisaniem artykułów o tematyce erpegowo-historycznej do czasopism „Magia i Miecz” oraz „Portal”. Jest autorem powieści „Ostatnia saga”, jej kontynuacji „Wojna runów” oraz „Świt po bitwie” oraz dylogii „Karaibska krucjata”, na którą składają się tomy „Płonący Union Jack” i „La Tumba de los Piratas”. W lipcu 2007 zadebiutował w Fabryce Słów powieścią "Ragnarok 1940”.
Za niedościgniony wzór uważa Patryka O’Briana, którego powieści pracowicie przekłada na język polski. Trudną dolę tłumacza łączy z pracą nauczyciela i lektora języka angielskiego. Latem - pod pozorem pracy pilota wycieczek - ucieka w chłody Islandii.
Pasjonat ciszy i spokoju, strażnik ogniska domowego, poszukiwacz nieprzetartych szlaków pośród puszcz i jezior, co stało się kolejną miłością jego życia. Największą jest jednak Marta, z którą pewnego lata wziął ślub w cudownie pachnącym kościółku z drzewa modrzewiowego. Wkrótce został ojcem małego Michałka, który również bardzo lubi książki.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
222 (44%)
4 stars
218 (43%)
3 stars
56 (11%)
2 stars
4 (<1%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 66 reviews
Profile Image for give me books.
619 reviews6,868 followers
February 19, 2026
Panie Marcinie, z całego serca dziękuję za stworzenie tej serii. Jednej strony czuję niebywale szczęście, że mogłam ją poznać, a z drugiej wieki smutek, że już się skończyła.
Kociołek i jego drużyna na zawsze pozostaną w moim sercu i duszy.
Profile Image for Zena.
872 reviews19 followers
November 30, 2025
Patrząc wstecz, trzeba przyznać, ze historia o przygodach Kociołka zacnie się rozrosła, a miejscami nawet była to opowieść o żonie Kociołka 😉 Znakomite polskie fantasy o drużynie, ktora często w sposób niekonwencjonalny ratuje świat. Mieszanka - aż chciałoby się rzec momentami wybuchowa - bohaterów, którzy są dla siebie prawdziwymi przyjaciólmi. Do tego duża dawka humoru i baśniowe motywy.
Ostatni tom serii ma ciekawą konstrukcję, gdyż jest to forma retrospekcji. Czas spędziłam w rewelacyjnym towarzystwie starych znajomych i nim się obejrzałam książka się skończyła.
Odpowiadając na pytanie autora w posłowiu - Tak panie Marcinie! I jeszcze raz tak dla dalszych opowieści o drużynie do zadań specjalnych!
Profile Image for Barbarzynka .
420 reviews1 follower
November 23, 2025
Mam nadzieję, Panie Marcinie, że to jednak nie będzie koniec! Andrea to wciąż nieodkryty temat😂 A już tak na serio, to trochę się wzruszyłam na koniec. Cudowna podróż przez Dolinę ze wspaniałym towarzystwem. Miłe i ciepłe posłowie.
Profile Image for Patrycja.
832 reviews99 followers
November 2, 2025
Ale jak to.. to już koniec?

Aż mi się łezka na posłowiu od autora zakręciła 🥹
Mam szczerą nadzieję, że jeszcze doczekamy się tak ciepłej serii fantasy od Marcina Mortki 🤞🏻


————————————

[ współpraca reklamowa @sqn_imaginatio ]

Pełna recenzja za tydzień, ale przygotowałam super ładną grafikę. Stay tuned!
Profile Image for Moony Mon.
279 reviews26 followers
December 1, 2025
Tak, chcę, Panie Marcinie! Najlepiej cosik o Eliahu, a jeszcze lepiej - całą serię nowelek o każdej postaci z osobna! 🥲
Profile Image for Gancu.
452 reviews22 followers
October 30, 2025
Urocza przygoda, która chwyta za serce

Muszę przyznać, że „Siódme życzenie” Marcina Mortki to książka, która po prostu mnie ujęła. To prawdziwie ciepła, przyjemna i pełna humoru lektura, której nie da się nie pokochać. I choć momentami książka porusza poważniejsze tematy jak władza czy odpowiedzialność to przede wszystkim jest to pełna uroku przygoda, która wywołuje uśmiech na twarzy i sprawia, że nie można się oderwać od czytania.

Drużyna, którą szczerze pokochałem

Od samego początku, kiedy bohaterowie wyruszają na misję do biblioteki w Wieżycy, czułem się jakbym wrócił do domu. Drużyna do zadań specjalnych to grupa postaci, które zdobyły moje serce już w poprzednich częściach serii. I tym razem nie zawiodłem się. Z każdym słowem, z każdym żartem, z każdą kolejną sceną, ta ekipa staje się jeszcze bardziej urocza. Wszyscy mają wyraźne charaktery.

Co jest w nich takiego magnetyzującego? Może to ich naturalna chemia i energia, która sprawia, że nawet w trudnych chwilach potrafią się wspierać, nie tracąc humoru. Dialogi są pełne zabawnych ripost, a momenty, kiedy bohaterowie się śmieją lub rozmawiają w sposób pełen luzu, były dla mnie jednym z najprzyjemniejszych elementów tej książki.

Śmiech przez łzy

Oczywiście, „Siódme życzenie” to nie tylko przygody, które wywołują śmiech. Zaskakująco często, pomimo tego, że fabuła jest pełna lekkich, zabawnych momentów, autor potrafi także wpleść w nią jakieś pytania, które zmuszają do refleksji. Na przykład, w tle całej tej przygody pojawiają się wątki związane z odpowiedzialnością i władzą, które, mimo że nie są głównym tematem książki, dodają jej pewnej głębi. I choć nie są to żadne moralizatorskie przemowy, to takie delikatne pytania, które stawia Mortka, sprawiają, że w pewnym momencie zastanawiam się nad tym, jak działają struktury władzy, kto decyduje o losach innych i co naprawdę oznacza odpowiedzialność. Ale to wszystko dzieje się gdzieś z boku, nigdy nie odbierając przyjemności z czytania.

Dla mnie książka jest przede wszystkim źródłem radości. I chociaż ma momenty, które mogą sprawić, że trochę się zamyślimy, to i tak dominują tu te lekkie, śmieszne przygody, które wywołują ciepłe uczucie.

Zakończenie

A potem przychodzi zakończenie. I mimo że jest to finał serii, który zamyka pewien etap, czułem... jakby po skończeniu książki zostawiło mnie to z poczuciem, że nie chcę się żegnać z tymi postaciami. Mortka stworzył coś, co wciąga i sprawia, że chciałoby się więcej. I chociaż to zakończenie daje pewną satysfakcję, bo czuć, że historia została zamknięta, to jednocześnie nie mogę pozbyć się uczucia, że trochę mi ich brak. Chciałbym, żeby „Drużyna do zadań specjalnych” miała jeszcze kolejne przygody.

Co mnie zaskoczyło, to fakt, że nie ma tu żadnego otwartego zakończenia, które zostawia czytelnika w niepewności. Mortka zamyka historię z szacunkiem do bohaterów, ale jednocześnie zostawia pewne drzwi uchylone, dając nadzieję na coś więcej w przyszłości. Mam nadzieję, że autor kiedyś powróci do tej ekipy.

Mortka stworzył coś, co będzie przeze mnie pamiętane. To opowieść o przyjaźni, lojalności, odwadze i rodzinie(może dysfunkcyjnej ale rodzinie). I choć „Siódme życzenie” to koniec pewnej historii, to jest to godny koniec.

Mała wada ale odczuwalna

Kociołek w poprzednich książkach często pisał zabawne, chaotyczne listy, w których informował o swoich opóźnieniach. To była jedna z rzeczy, które naprawdę lubiłem w tej postaci. W „Siódmym życzeniu” jednak zabrakło tych listów, które miały swój niepowtarzalny urok i wprowadzały świetny element humorystyczny. Może to mało istotne, ale brakowało mi tego zabawnego, charakterystycznego dodatku, który dodawał głębi Kociołkowi. Cóż, może po prostu przyzwyczaiłem się do tej formy, ale w tej książce Kociołek po prostu przestał pisać. Ciekawe, czy autor celowo zrezygnował z tej cechy postaci, bo nie pasowała do tonu ostatniego tomu?

Podsumowanie ciepła, przyjemna przygoda, która zostaje na długo

„Siódme życzenie” to książka, która nie pretenduje do miana arcydzieła literatury, ale nie o to tutaj chodzi. To książka, którą się pochłania z przyjemnością i której zakończenie zostaje z tobą na długo. Mortka dostarcza dokładnie tego, czego się spodziewałem: ciepłej, śmiesznej przygody z wyrazistymi bohaterami i dialogami pełnymi energii. W tle pojawiają się drobne pytania o władze, odpowiedzialność i wybory, ale przede wszystkim to książka, która daje poczucie radości i satysfakcji. Idealna na relaks, idealna do ucieczki od codziennych trosk. I chociaż to koniec serii, nie mam wątpliwości, że wrócę do tego świata jeszcze nie raz, bo drużyna Kociołka na zawsze będzie miała swoje miejsce w moim sercu.
101 reviews1 follower
November 22, 2025
Siódmy tom przygód drużyny do zadań specjalnych,pora rozprawić się że złym i Złym. Zaczyna się tak jak lubię czyli w karczmie pod kaprawym gryfem i jest tam mocne zamieszanie po wielkiej bitwie z wcześniejszego tomu ,koronowane głowy i wiele innych ważnych głów zjechało się do karczmy . W końcu jest szansa żeby zjednoczyć dolinę i odkryć tajemnicę Złego. Jak widać po okładce nie tylko Edmund zebrał swoją drużynę i wyruszył na kolejną misję,ale Sara też nie przyjmuje i razem z niewidzialną Królową,wiłkołaczycą,kapłanką ,rycerką Doli,i Rusałką (chyba nikogo nie pominąłem) wyruszają z własnym zadaniem .ps mam nadzieję że będzie też coś o dzieciach Sali , Edwinie i Niucie, jakieś ich przygody w przyszłości,jak doprawiają piwo np. Wracając jest tu to za co kocham kociołka humor i rodzinna atmosfera, Gram , Żychłoń , Edmund,zwierzak i jego sobie odgryzają i żartują o kolejnych podbojach Edmunda w alkowach ksiezniczek,a Eliach tym razem nie jest taki zdystansowany widać że coś go wzburzyło coś złego dzieje się w Elfiri i Eliach mimo że nie może tam wrzucić to chce wspomóc swój lud zaczyna się denerwować i być bardziej rozgadany. Ale każdy z członków drużyny pójdzie za drugim w ogień. Trochę mi nie pasuje plan Królowej że jest trochę naiwny i gdzie u licha jest Złe i skąd tyle smoków. Były sceny które były trochę o wyrost nieprawdopodobne ale najważniejsze że fajnie się czytało i niech Edmund trochę odpocznie niech ktoś inny ratuje Dolinę a Edmund nam na gotuje bo nieładnie że tak mało potraw było tutaj .
Ps panteon Bogów Doliny się rozrasta
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
764 reviews47 followers
May 24, 2026
Kociołek i jego drużyna to już dla mnie taka literacka pewniaczka – wiem, że będzie chaos, będzie humor i będzie przygoda doprawiona solidną porcją absurdu. Dlatego też, po wydarzeniach z Doli i Losu nie mogłam sobie odmówić kolejnego spotkania z tą zakręconą ekipą, więc bez większego zastanowienia sięgnęłam Siódme życzenie, czyli (tak dobrze się domyślacie) siódmą odsłonę cyklu Drużyna do zadań specjalnych Marcina Mortki.

Dwie drużyny – chłopaki i dziewczyny.
Złe otrzymało druzgocący cios, ale czy da za wygraną?
Król Rodryk Odnaleziony ma wątpliwości. Wysyła Kociołka, by poszukał odpowiedzi w księgach zgromadzonych w Wieżycy. Edmund i jego kompania ruszają w drogę.

To tylko wyprawa do biblioteki. Co może pójść nie tak?

Równolegle karczmę Pod Kaprawym Gryfem opuszcza żeńska drużyna, pod wodzą niewidzialnej królowej. Kobiety nie wiedzą, że ten, kto za nimi podąża, może ściągnąć na świat trwałe nieszczęście.

Do kogo należy głos, który prześladuje Sarę?

Czy Gramm słusznie wścieka się na Kociołka?

Co gryzie elfa Eliaha? (I dlaczego zaczął tyle gadać?!)

I kto, na zarazę, nasikał do beczek z piwem?

Wesoło, chaotycznie i z lekkim kacem.
Niby troszeczkę smuteczek, bo Siódme życzenie miało być finałem Kociołka – takim, na który czekałam trochę z ekscytacją, a trochę z żalem, bo szkoda było porzucać tę ekipę. A potem, jak doniosły internety, Kociołkowanie wciąż jest in progress. Więc mamy zakończenie-niezakończenie. No ale do brzegu.

Jak łatwo się domyślić, Kociołek i jego drużyna znów ruszają ratować Dolinę – tym razem po lekko zakrapianej imprezie. Czyli bez jedzenia, za to z bólem głowy i jeszcze większym pakietem pretensji do siebie nawzajem. I tu wjeżdża na biało cały kociołkowy pakiecik premium: humor, docinki, przepychanki i ogarnięcie na poziomie „jakoś to będzie”. I właśnie ten pakiecik pokazuje idealnie, że mimo całej tej misji ratowania świata ekipa Kociołka to po prostu dobrze dobrana paczka kumpli – takich, z którymi można konie kraść, albo którym zwyczajnie czasem się nie chce myśleć.

Mości Kociołek i jego banda to jednak nie pełny zestaw atrakcji, bo w tym odcinku pojawia się też ekipa babska – oczywiście pod wodzą Sary. Ta jak zawsze jest konkretna, odważna w końcu trafia na pierwszy plan, choć momentami aż za bardzo. I przyznam, że sam pomysł na ten wątek był naprawdę fajny, ale wykonanie już nie do końca dowiozło. Brakowało mi w nim płynności i spójności, przez co całość momentami wypadała po prostu nijako.

Jeżeli chodzi o sam finał, to owszem – domyka historię (a przy okazji uchyla drzwi do kolejnych wątków), ale bez większych fajerwerków. Niemniej miło było wrócić do Doliny, tylko liczyłam na mocniejsze ostatnie uderzenie.

Reasumując. Siódme życzenie to przyjemny powrót do znanej ekipy, ale jako finał (nie finał) zostawia lekki niedosyt.

https://unserious.pl/2026/05/siodme-z...
Profile Image for Dorota.
316 reviews
November 15, 2025
No jak nie kochać tej Kociołkowej ekipy? Najlepszy kocyk na listopadowy wieczór jaki znam ❤️ aż chyba zacznę powtórkę bo sentyment wziął mnie, ech.
Profile Image for Shoggothey.
354 reviews
November 18, 2025
W porównaniu z poprzednimi tomami, akcja w "Siódmym życzeniu" jest trochę zbyt stonowana. Nie brakuje w niej pełnych napięcia momentów, ciętego humoru i rozwinięcia postaci, które już znamy, ale jednak fabularnie mocno odstaje od tego, do czego przyzwyczaił nas Mortka.

Po heroicznym starciu ze Złym w Karczmie Pod Kaprawym Gryfem wrze. Król i książęta zaczynają radzić, a dom Kociołka i jego drużyny staje się jedynym bezpiecznym miejscem w Dolinie. Z tego bezpiecznego miejsca, jakby inaczej, zostaje wysłana drużyna do zadań specjalnych z kolejną misją, na pierwszy rzut oka mniej heroiczną od każdej poprzedniej. Trzeba wejść do biblioteki, poczytać o Złym i oczywiście, jak się okazuje, jeszcze raz ocalić świat.

Kociołek wraz z Eliahem, Grammem, Żychłoniem, Urgo i Zwierzakiem wyruszają w drogę. Chwilę po nich w drogę wyrusza inna drużyna, w której skład wchodzi żona Kociołka, Sara. Pod przewodnictwem królowej ruszają z całkiem inną misją, która wydaje się nieuzasadniona i praktycznie do końca nikt nie wie, po co taka drużyna powstała.

Jak to u Edmunda i jego drużyny bywa, nawet wejście do biblioteki nie okazuje się takie proste, jak to miało na początku wyglądać. Poza niechęcią złowieszczych kapłanów, mierzą się z przerośniętymi gadzinami, biorą udział w zamachu stanu, no i co najciekawsze (i w sumie również bez zmian), jak zawsze borykają się z Eliahem, bo elf klasycznie kroczy swoimi ścieżkami, a wie coś, co może mieć wpływ na przyszłe wydarzenia.

Zdradzać więcej nie ma co, bo mam nadzieję, że to jednak nie jest ostatni tom przygód Kociołka i jego drużyny.

Panie Marcinie, odpowiedź na ostatnie pytanie w "Słowach od autora" dobrze Pan zna, więc czekamy! Złe jeszcze czyha!
Profile Image for Mania.ksiazkowania.
167 reviews1 follower
November 10, 2025
„Siódme życzenie” Marcina Mortki to finał, który potwierdza, że można zakończyć serię z przytupem, nie tracąc jej ducha. To książka, która bawi, wzrusza i przypomina, dlaczego tak bardzo pokochaliśmy Dolinę i jej mieszkańców. Od pierwszych stron widać, że autor dobrze wie, jak rozstawać się z historią, nie na chłodno, lecz z sercem.

To zakończenie ma w sobie coś z dawnych baśni, w których humor splata się z grozą, a codzienne drobiazgi okazują się mieć magiczne znaczenie. Autor po raz kolejny udowadnia, że potrafi opowiadać o wielkich rzeczach w prosty sposób. O przyjaźni, odwadze, o tym, jak trudno czasem powiedzieć „dość”. W tym tomie każdy krok bohaterów, każda rozmowa i każde potknięcie ma sens, jakby autor z czułością zamykał klamrę, którą budował przez lata.

Choć fabularnie to książka o misji, bo znów coś trzeba odnaleźć, coś ocalić, coś zrozumieć, to w rzeczywistości chodzi tu o coś głębszego. O to, jak łatwo zapomnieć, po co w ogóle zaczyna się wędrówkę. Autor z typową dla siebie lekkością, pokazuje, że nawet wyprawa do biblioteki może być przygodą z duszą, że najgroźniejsze potwory kryją się nie w lochach, lecz w ludzkim strachu, a prawdziwa siła rodzi się z więzi, nie z miecza.

Świat przedstawiony zachwyca rozmachem, a zarazem swojskim ciepłem. Widać, jak bardzo urósł przez te wszystkie tomy. Od pierwszych potyczek po wielką opowieść o losach Doliny, w której przeszłość, magia i zwykła codzienność splatają się w coś jedynego w swoim rodzaju. Autor delikatnie odsłania kulisy tego świata, pogłębia jego historię, ale nie przeciąża czytelnika, a raczej zachęca, by zajrzeć w głąb, z ciekawością i uśmiechem.

Szczególne wrażenie robi to, jak autor prowadzi emocje. Potrafi rozbawić do łez, by po chwili jednym akapitem ścisnąć gardło. I nawet jeśli wiadomo, że to już koniec, trudno się nie uśmiechnąć, bo każde pożegnanie w tej książce jest pełne ciepła. To nie koniec z goryczą, lecz z wdzięcznością.

„Siódme życzenie” to literacki toast za całą tę przygodę. Za śmiech przy karczemnym stole, za spory, które kończyły się żartem, za przyjaźń, której nie złamały ani potwory, ani magia. To historia o tym, że nawet w fantastycznym świecie najważniejsze są więzi, które budujemy i że czasem największym zwycięstwem jest po prostu wrócić do domu.
Profile Image for Kirin171.
197 reviews38 followers
January 5, 2026
W skrócie: Specjalista od gotowania bigosu z oznakami kryzysu wieku średniego, wymiguje się od roboty w karczmie poprzez zebranie wielokulturowej grupy indywidualistów dzielących jedną komórkę mózgową, by ponaparzać się ze złem wszelakim i spróbować uratować fantastyczną wersję Polski pod rozbiciem dzielnicowym.
No jak nie kochać.
Profile Image for Anett.
315 reviews1 follower
November 7, 2025
⭐️⭐️⭐️⭐️✨ 4.5/5

Jedyne, co mogę zarzucić tej książce, to to, że była za krótka 🥲 Jak na finałowy tom chciałam jeszcze trochę dłużej posiedzieć w tej historii – bo naprawdę nie chciało się z niej wychodzić. Ale nudy tu nie uświadczycie, bo trzyma poziom od pierwszej do ostatniej strony.

Nie sądziłam, że potrzebuję żeńskiej drużyny do zadań specjalnych. Nie sądziłam, że potrzebuję rozgadanego Eliaha. A jednak potrzebowałam – i dostałam dokładnie to, czego mi brakowało. Dziękuję, autorze! Mam tylko nadzieję, że to jeszcze nie ostatni raz, kiedy czytam o Kociołku i jego bandzie.

Ta seria to dla mnie książkowy odpowiednik ciepłego koca i kubka herbaty – zawsze poprawia humor, zawsze daje ukojenie. I choć żałuję, że to już koniec, to pięknie było spędzić ten czas właśnie z nimi 🥹
Profile Image for Monika.
970 reviews3 followers
December 19, 2025
Kociołek z ekipą wyrusza na ostateczną wyprawę! Nie tylko on, bo Sara też! Świetny tom. Wiele się dzieje. Chłopaki wiele marudzą, bo bez pomocy Edmund nie spakował nic a nic na drogę XD Eliach zdradza sekrety, odwrotnie do nowej żeńskiej postaci.
Dużo tu humoru i przygód. Jak zwykle czyta się świetnie.
Profile Image for wyczyt_ana Paula.
802 reviews49 followers
June 27, 2026
ocena: 4,3/5 🌻
forma: 🎧

dying, crying, throwing up

Popłakałam się na posłowiu od autora. Kocham te serie, niech to się nigdy nie kończy.

Te książki przypominają mi czemu kocham czytać i sprawiają, że szukam możliwości żeby tylko móc do nich wracać.

[kryteria oceny dla „fantastyki”]
0,9/1 logiczność i ciągłość wydarzeń
0,5/0,5 fabuła
0,5/0,5 stworzony świat
0,4/0,5 spójność, konsekwentność
0,5/0,5 płynność i przyjemność w odbiorze
0,4/0,5 kreacja bohaterów
0,4/0,5 „sedno”/ cel/ morał
0,2/0,25 styl pisania autora
0,2/0,25 wyjątkowość
0,2/0,25 pozytywny odbiór całości
0,1/0,25 ✨ to coś ✨
Profile Image for derdeluch.
71 reviews1 follower
October 24, 2025
kociołku już zawsze będziesz sławny ❤️. a eliah to aroace ikona and I will die on this hill
75 reviews1 follower
November 23, 2025
Jak zawsze przyjemnie ale czuję niedosyt… tak troszkę o tym samym. Uważam że Marcina Mortkę z jego talentem do opowiadania historii, poczuciem humoru… stać zdecydowanie na więcej.
Trzymam kciuki za dalszy rozwój i może inną serię
Profile Image for Ferhora.
194 reviews16 followers
January 3, 2026
Teraz jestem już absolutnie przekonana, że to nie koniec przygód Kociołka i Drużyny do zadań specjalnych! Czyli coś, na co bardzo bardzo BARDZO liczyłam. Raz, że w epilogu dostajemy pewną sneaky zapowiedź, a dwa, że w posłowiu autor puszcza nam oczko, że jeśli chcemy więcej, to dostaniemy więcej. Cykl się zakończył, to był finałowy tom, ale przygoda trwa. Może w kolejnej sadze? Patrzę na Ciebie, Panie Marcinie.
Jak zawsze bawiłam się fenomenalnie. Zróżnicowane głosy bohaterów w wykonaniu Filipa Kosiora to czyste złoto. Humor jak zawsze bawił mnie do łez. Przygody może nie tak spektakularne, jak w poprzednim tomie, ale był jeden wątek pod koniec, który naprawdę zmroził mi krew w żyłach, czego kompletnie się nie spodziewałam po tej serii. Takiego mroku i makabry. No zrobiło to na mnie wrażenie, nie powiem. Początkowo też byłam raczej mało entuzjastycznie nastawiona do wątku z Sarą, ale jednak został on przedstawiony w angażujący sposób. Jedno rozwiązanie fabularne mi nie grało, choć było kluczowe dla fabuły, ale nie szkodzi. Tej serii wszystko wybaczę!
Profile Image for zuziabooks.
69 reviews1 follower
November 27, 2025
,, Jak zostajemy – przerwał mi Gramm, wciskając w ręce worek ziemniaków – to zrób kartoflankę.
– I upiecz jakiś chleb! – dorzucił Urgo. “

~ Siódme życzenie - MarcinMortka ~

🐉Złe otrzymało druzgocący cios, ale czy da za wygraną? Król Rodryk Odnaleziony ma wątpliwości. Wysyła Kociołka, by poszukał odpowiedzi w księgach zgromadzonych w Wieżycy. Edmund i jego kompania ruszają w droge.To tylko wyprawa do biblioteki. Co może pójść nie tak?
Równolegle karczmę Pod Kaprawym Gryfem opuszcza żeńska drużyna, pod wodzą niewidzialne królowej. Kobiety nie wiedzą, że ten, kto za nimi podąża, może ściągnąć na świat trwale nieszczęście. Do kogo należy głos, który prześladuje Sarę? Czy Gramm słusznie wścieka się na Kociołka?
🐉Finałowy tom o przygodach Kociołka. Genialne się bawiłam, przy czytaniu o przygodach drużyny. Po bitwie ze złem, w Gryfie zamieszkała rodzina królewska oraz niewidzialna królowa. Za namową dawnego Króla, kociołek z drużyną wyrusza do biblioteki. Jednak po drodze okazuje się, że kociołek nie wziął żadnego jedzenia a tym bardziej jakiejś patelni. Również na wyprawę wyrusza kobieca drużyna.
Dlaczego żychłoń opada z sił ? Czemu Elf zaczął dużo mówić? Kto nasikał do beczki z piwem? Cała seria jest genialna i z humorem. Polecam serię o drużynie do zadań specjalnych. Czekam na kolejne książki z tego uniwersum.


Współpraca recenzencka @sqn_imaginatio
Profile Image for Kasia | Zapisana w Książkach.
826 reviews16 followers
November 4, 2025
Siódme życzenie to siódmy, a zarazem finałowy, tom cyklu opowiadającego o przygodach Drużyny do zadań specjalnych pod przywództwem Edmunda, zwanego Kociołkiem. Książkę napisał Marcin Mortka, a wydana została przez Wydawnictwo SQN.

Złe wciąż się gdzieś czai w Dolinie i szykuje do kolejnego ataku. Król się odnalazł i próbuje ogarnąć skłóconych potomków, których waśnie podzieliły i osłabiły Dolinę. Stawki są wysokie, ważą się losy wszystkich mieszkańców, zdaje się nadchodzić kolejna wojna, a Kociołek wraz z drużyną dostają zadanie… udania się do biblioteki. No i co może pójść nie tak? Otóż okazuje się, że wszystko.

Mortka już na samym początku książki stosuje cios poniżej pasa i wywołuje emocjonalny bunt w czytelniku jeszcze w prologu. Wprowadza historię od środka, kompletnie wyrwaną z kontekstu i tak maluje scenę, że w pełni przyciąga uwagę do swojej historii. A potem konsekwentnie odlicza do momentu powrotu do tych wydarzeń. Osobiście podziałało to na mnie tak silnie, że nie mogłam się później od książki oderwać nawet na chwilę, więc siedziałam i czytała, aż nie przeczytałam.

Fabularnie książka podzielona jest na dwie osie – jedna z nich śledzi przygodę Kociołka w bibliotece, a druga wyprawę jego żony Sary wraz z kobiecą drużyną pod przywództwem niewidzialnej królowej. Obie drużyny niosą na barkach los Doliny, nawet jeśli nie jest to na pierwszy rzut oka oczywiste. I nawet jeśli jedna z drużyn jest kompletnie nieprzygotowana do zadania, bo wyjechała na wpół pijana, a Kociołek nie spakował niczego do jedzenia.

Książka jest pełna emocji i czyta się ją z zapartym tchem. Przez tekst Mortki się płynie, z niewielkimi przerwami na to, by się pośmiać. Dialogi między bohaterami to mistrzostwo w komedii. I o ile tego się spodziewałam po męskiej części postaci, bo przecież do tego już mnie autor przyzwyczaił, tak byłam przyjemnie zaskoczona ilością humoru, którą odnalazłam przy damskiej drużynie. Każda z tych postaci już jakoś się wcześniej pokazała w serii, ale przy wspólnej przygodzie, jako drużyna, naprawdę lśniły. Nawet jeśli nie do końca rozumiały, czemu do tej drużyny trafiły.

Siódme życzenie to nie tylko zgrabne manewrowanie między królewskimi planami i spiskami, ale również między magiczną historią Doliny, która pozostawała ukryta lub przekształcona. To wplątywanie w losy ludzi bóstw takich jak Dola czy Los, ale również i Zamęt, bo przecież równowaga musi być. To podkreślenie, że historię warto znać, a wiedza ukryta w książkach, nawet jeśli są to bajki dla dzieci, jest cenna. To przypomnienie, że symbole mają wielką moc.

Nie mogę ukryć, że bardzo mi się podobało wyjście historii poza Dolinę – i to nie tylko do sąsiedniego królestwa, ale również zahaczenie o Elfirię oraz przeszłość najbardziej tajemniczego członka drużyny, Eliaha. Jest to coś, czego zdecydowanie najbardziej mi brakowało w całej serii i cieszy mnie, że pojawiły się kolejne elementy dotyczące elfów. Nie obraziłabym się jednak, gdyby autor w przyszłości rozszerzył to, co zdążył do tej pory przedstawić – i to nie tylko w temacie elfów, ale również innych ras, które przetoczyły się przez serię.

Mówiąc szczerze, byłam już nieco zmęczona tą historią w poprzednim tomie – wydawała się już nieco przeciągnięta i czułam się nieco oszukana, że to nie był jeszcze koniec. Ale Siódme życzenie tamte wszystkie negatywne odczucia mi wynagrodziło. Stanowi to naprawdę zgrabne domknięcie historii walki ze Złym.
Profile Image for Marcin.
36 reviews1 follower
February 1, 2026
Przyjemna lektura, pozwalająca dostrzec wiele pozytywów i znaleźć bohaterów wszędzie, w najmniejszych postaciach i w najgorszych chwilach.
Jak zwykle akcja jest szybka, sporo zwrotów i zaskakujących wydarzeń nie pozwala się nudzić. Jestem fanem całego cyklu, w którym autor potrafił zręcznie połączyć fantasy z lekkim, humorystycznym stylem, momentami przeplatanym cięższymi wstawkami. Z jednej strony trochę szkoda, że to już koniec, ale mimo wszystko historia zamknięta w odpowiednim momencie. Fabuła logiczna, biorąc też pod uwagę wcześniejsze założenia względem świata i głównych postaci. Mały minus za niektóre rozwiązania fabularne (zagrożenia i przeciwnicy), które są przedstawiane jako poważne i groźne, a w trakcie historii bywają marginalizowane. Ale mimo wszystko czytało się bardzo dobrze.
1 review
February 2, 2026
Jako, że to zakończenie sagi daje 5, bo każda z tych książek była mega przyjemna, dość prosta (choć z biegiem czasu mocno się rozwinęła pod względem wątków i postaci), jednakże wciąż dostarczała to co powinna dostarczyć
Może mnie finał jakoś bardzo nie zachwycił, ale mimo to daje 5 jako całość
Polecam, lekka, zabawna i prosta, ale wciąż dobra przygodówka
Profile Image for Atalántē.
389 reviews16 followers
November 30, 2025
Czekam na coś więcej i mam nadzieję, że się doczekam. 🤞 Mam wrażenie, że ta seria staje się coraz lepsza z każdym tomem (nie licząc nowel). Ta drużyna po prostu działa, nie da się kogoś w niej nie lubić, dodatkowo Sara i jej wątek. ❤️🔥 4,5⭐
Profile Image for Daria.
33 reviews
June 4, 2026
Dobrze, że są jeszcze opowiadania, bo nie wyobrażam sobie tak zostawić bohaterów.
Profile Image for Usia.
7 reviews
November 26, 2025
Jak zwykle cudowna! wyśmienity humor, spójność historii, przyjaźń po grób i smaczne jedzenie!
Nie zawiodłam się!

polecam każdemu !
Displaying 1 - 30 of 66 reviews