Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
9 grudnia 2012 roku dochodzi do zamachu na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdyby nie pancerna szyba zainstalowana tuż przed atakiem, największa świętość Polaków przestałaby istnieć. Definitor zakonu paulinów uważa, że za zamachem stoi sekta, której historia związana jest z największą tajemnicą epoki króla Jana Kazimierza. Do rozwiązania zagadki angażuje Jakuba Kanię – detektywa z IPN. Podjęty przez Kanię trop prowadzi do opactwa Saint-Germain-des-Prés w Paryżu, a stamtąd do niewielkiej wioski na Opolszczyźnie, gdzie obraz jasnogórski… został ukryty podczas potopu szwedzkiego i gdzie do dziś znajduje się jego tajemnicza kopia…Ale czy to na pewno kopia?

Zapierająca dech powieść sensacyjna z Jakubem Kanią w roli głównej. Jak zawsze w powieściach Macieja Siembiedy to, co wydaje się najbardziej nieprawdopodobne, oparte jest na faktach i prawdziwych zdarzeniach.

380 pages, Paperback

First published March 11, 2020

9 people are currently reading
132 people want to read

About the author

Maciej Siembieda

18 books104 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
119 (22%)
4 stars
253 (47%)
3 stars
134 (25%)
2 stars
21 (3%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for Maćkowy .
490 reviews140 followers
October 6, 2022
3,5/5
Wotum mnie zaskoczyło, bo okazało się naprawdę dobrą, wciągającą powieścią sensacyjną w stylu Remigiusza Mroza, z nutką tajemnicy ala Dan Brown. Maciej Siembieda poprawił to, co tak bardzo raziło mnie w jego poprzednich książkach o prokuratorze Jakubie Kani, czyli samą postać Jakuba Kani, który wreszcie stał się bohaterem z krwi i kości. Sama intryga jest frapująca, a zakończenie logicznie akceptowalne (w przeciwieństwie do Mroza) i niewydumane (w przeciwieństwie do Browna). Książki wysłuchałem w świetniej interpretacji Mariusza Bonaszewskiego.
Profile Image for Krysia o książkach.
936 reviews668 followers
August 20, 2023
Obiektywnie jest to dalej bardzo dobra książka, subiektywnie nie ma rzeczy, która by mnie mniej interesowała niż obrazy maryjne, z tego powodu relatywnie słaba ocena jak na tego autora.
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
916 reviews19 followers
February 22, 2023
Maciej Siembida już niejednokrotnie udowodnił, że ma ogromny talent do tworzenia powieści, w których fikcja literacka idealnie łączy się z prawdziwymi wydarzeniami. Historie, które oddaje w ręce czytelników, intrygują, zachwycają i przede wszystkim wciągają nas w świat bohaterów do tego stopnia, że książkę odkładamy na bok w momencie, kiedy przewrócimy ostatnią stronę powieści.

9 grudnia 2012 roku dochodzi do zamachu na obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Gdyby nie pancerna szyba, która broni obrazu, największa świętość Polaków przestałaby istnieć. Definitor zakonu paulinów podejrzewa, że był to zamach sekty powiązanej z tajemnicą z czasów króla Jana Kazimierza.
Jakby Kania po raz kolejny ma do rozwiązania tajemniczą zagadkę, której trop prowadzi go do opactwa Saint-Germain-des-Prés w Paryżu, a stamtąd do małej wioski na Opolszczyźnie, gdzie do dnia dzisiejszego znajduje się kopia obrazu jasnogórskiego. Choć mieszkańcy przekonani są, że w kościele znajduje się oryginał, Kania trafia na poszlak, który wskazuje, że obrazy mogły zostać zamienione. Tym samym naraża się Kościołowi, który sprawę dotyczącą obrazu trzyma w ścisłej tajemnicy. Czy Kania wytrzyma rozgrywkę z instytucją, która ma wielkie wpływy w państwie?

„Wotum” autorstwa Macieja Siembidy to prawdziwy majstersztyk. Sposób, w jaki autor łączy fikcję literacką z prawdziwymi wydarzeniami, tworząc historię, od której czytelnik nie może, a nawet nie chce, się oderwać, choćby na moment, jest nie do podrobienia. Jak już wspomniałam, autor ma niebywały talent do tworzenia powieści, w których wydarzenia historycznie idealnie współgrają z fikcją literacką. Powieści Macieja Siembidy to prawdziwa uczta literacka. Oprócz świetnie skonstruowanej intrygi, w której napięcie odczuwalne jest niemal na każdej stronie, czytelnik dostaje również spory zastrzyk historii.
„Wotum” to powieść, która wymaga od nas nie lada skupienia, mnogość wątków, wydarzeń i postaci sprawia, że czytelnik nie może narzekać na nudę, a tym samym trudno jest oderwać się od lektury. To historia idealna, przemyślana i dopracowana w każdym szczególe. Napisana cudownym, pełnym humoru językiem, z niezwykłą lekkością i dbałością. Po raz kolejny dałam się wciągnąć w lekturę i nie żałuję!
Zachęcałam już nie raz i zachęcam kolejny — czytajcie książki Macieja Siembidy! To proza wybitna zasługująca na miano bestsellera!
Profile Image for mk.
90 reviews9 followers
October 18, 2020
Pióro pana Macieja pokochałam już od pierwszej książki i na razie nic nie zapowiada zmian.

Z bohaterem, Jakubem Kanią, łączy mnie słabość do słodyczy oraz zagadki i tajemnice. Z tą tylko różnicą, że ja wolę o nich czytać, niż je rozwiązywać.

W książkach Siembiedy podoba mi się to, że nie są całkowicie wytworem wyobraźni, a opierają się na faktach historycznych. I jak nigdy nie lubiłam historii w szkole, tak w książkach Siembiedy jestem nią zachwycona. Sama nie potrafię zrozumieć dlaczego.

Profile Image for Marcin.
88 reviews
May 19, 2021
Kolejny ciekawy pomysł i zadanie dla Jakuba Kani. Jak dla mnie to jedna z ciekawszych serii.
Dodatkowym plusem jest to, że książkę mogłem również polecić synowi.
Profile Image for Julia MierMar.
193 reviews1 follower
May 29, 2025
gdyby nie wątek (jak dla mnie zbędny) ojca głównego bohatera z masą błędów medycznych to 4.5
Profile Image for Nina.
1,721 reviews42 followers
March 13, 2020
Najpierw trochę krytyki. Najważniejszym jej powodem jest struktura fabuły. Czytelnikowi autor ujawnia znacznie więcej niż wiedza, którą przez ponad pół książki dysponuje prokurator IPN, Jakub Kania, usiłujący wyjaśnić zagadkę Czarnej Madonny.

Kania otrzymuje od swego szefa polecenie wytropienia mocodawców szaleńca, który usiłował zniszczyć kultowy jasnogórski obraz. Ojciec Cyprian, definitor paulinów, który zwrócił się do IPN z prośbą o pomoc, podsuwa trop wiodący do tajemniczej sekty. Jej korzenie prawdopodobnie sięgają kilku wieków wstecz, a za cel ma sobie ona stawiać walkę z kupczeniem kultem Maryi poprzez żądanie zakazu rozpowszechniania jej wizerunków i rozmaitych maryjnych dewocjonaliów.

Na istnienie w parafialnym kościele w Bogorii na Opolszczyźnie innego cennego obrazu Matki Boskiej i jego możliwych historycznych powiązań z Częstochową zwraca Kuba uwagę dopiero na finiszu podążania śladem wskazanym przez definitora. Natomiast czytelnikom już w Prologu sugeruje autor jaką wartość i znaczenie dla tematu powieści ma to dzieło. Jeszcze bardziej uprzywilejowani jesteśmy mogąc od początku śledzić niejakiego Szamana, o którym prokurator nie ma pojęcia. Tymczasem poczynania Szamana, łącznie z jego życiem erotycznym, ludzie na jego usługach i nawiązania do utajnionej Wspólnoty tworzą wątek prowadzony równolegle i niezależnie od wątku „Jakub Kania na tropie”. Nie lubię takich zabaw z czytelnikami, mających rzekomo uatrakcyjnić im treść książki, dość często zresztą uprawianych przez autorów kryminałów.

Maciej Siembieda już podczas swojej dziennikarskiej kariery dał się poznać jako autor reportaży historycznych. W prozie literackiej tropienie ciekawych incydentów z przeszłości przypisuje fikcyjnym postaciom z teraźniejszości, będacej mieszaniną prawdy i fikcji o Polsce współczesnej. W „Wotum” są to lata 2012-2013, a obraz kraju i ludzi jest pod wieloma względami uładzony, żeby nie powiedzieć uproszczony. Najciekawszym odstępstwem od tej konwencji w powieści jest rola Kościoła, do którego nie tylko należy ostatnie słowo w kwestii zabytków sakralnych, ale którego zwierzchnictwu bez mrugnięcia okiem poddają się takie instytucje państwowe jak IPN. Natomiast jeśli chodzi o główny temat książki, no cóż, historyczno-religijne rozważania o kulcie Maryi i jej wizerunkach, jakie zdominowały mniej więcej połowę książki, nieco mnie znużyły. Prawdę mówiąc dopiero kiedy się skończyły, zaczęłam czytać „Wotum” z zainteresowaniem. Od momentu, gdy do Jakuba Kani zaczyna docierać świadomość kto, co i dlaczego kryje się naprawdę za dziwnymi wydarzeniami wokół obrazów Matki Boskiej, akcja nabiera tempa i niespodzianka goni niespodziankę. Wtedy też zaczęłam zwracać uwagę na ważny atut prozy Siembiedy, który mnie zachwycił już podczas lektury jego poprzednich książek, czyli na jego sprawność językową, na przykład na ciekawe skojarzeniowo-słowne gry, takie jak: „Kryminał to nie jest przedwojenna pensja dla panienek z dobrych domów - wyjaśniła wychowawczyni na wypadek, gdyby Kuba uległ urokowi świetlicy - Mieliśmy tu morderczynie i dziewczyny z gangów o wiele gorsze od mężczyzn. One tu nie suszą kwiatków w powieściach Elizy Orzeszkowej.”

Będę nadal czytała książki Macieja Siembiedy, z nadzieją że mniej będzie eksperymentował z kompozycją ich treści, ale zabaw językowych nie zaniecha. Wolałabym też, aby częściej za przedmiot swych śledztw obierał wydarzenia z mniej odległej historii, jak to zrobił na przykład w „Gambicie”, niż żeby usilnie pracował na wizerunek polskiego Dana Browna.
667 reviews13 followers
August 12, 2025
Zagadki kryminalne z historią w tle są w sam raz dla prokuratora IPN, Jakuba Kani bohatera serii Macieja Siembiedy. W skład, której wchodzą: 444, Miejsce i imię, Wotum, Kukły, Kołysanka, Orient i najnowszy tom Sobowtór.


Jakub Kania od zawsze miał smykałkę detektywistyczną i zamiłowanie do zgłębiania historii. Skończył prawo i po przetarciu prawniczego świata, ostatecznie został prokuratorem pracującym w IPN, aby ostatecznie być ekspertem od fraudu w firmie ubezpieczeniowej. Wychowany przez surową babkę Kaszubkę nabrał własną hierarchii wartości, której jest zawsze wierny, nawet gdy nie bardzo mu się to opłaca. To on wspólnie z charyzmatycznymi kobietami u jego boku będzie rozwiązywał zagadki kryminalne związane z dziełami sztuki. Zmierzy się między innymi z kodem zawarty w obrazie Matejki, sprawami z czasów II wojny światowej czy zamachem na obraz Matki Bożej Częstochowskiej. poszukiwaniem legendarnego Orient Expresu i kwestią fałszerstwa dzieł renesansowego malarza Hobleina Młodszego.


Brytyjczycy mają Sherlocka Holmesa, my zaś naszego Jakubę Kanie. Detektywa z intuicją, medialną gwiazdę i nieustępliwego w dążeniu do prawdy. Dołożywszy do tego, że jego sprawy związane są z dziełami sztuki, nie bez powodu Maciej Siembieda nazwany został polskim Danem Brownem. Podobieństwo widać to, że natykamy się na tajemnicze stowarzyszenia. Raz na przykład nie chcą dopuścić do spełnienia się proroctwa o pojednaniu chrześcijaństwa z islamem, albo związane są walką z obrazami Czarnej Madonny. Jednocześnie Siembieda po mistrzowsku łączy sensację z historią wydobywając z niej zupełnie nieznane fakty, które poddaje dogłębnej analizie. Na tej bazie buduje pełną napięcia opowieść. A to sięga po stowarzyszenie z czasów Jana Kazimierza związanego z ikoną częstochowską i zagadką kopii najważniejszej dla Polaków świętości. Innym razem odsłania kulisy poszukiwania zaginionego Orient Expresu, czy słynnego sobowtóra renesansowego malarza.


Otrzymujemy jednocześnie bohatera, którego poznajemy stopniowo. Zastajemy go jako gwiazdę IPN twardo stąpającego po ziemi i niepoddającego się wpływom legend. Z czasem coraz bardziej dąży do wyjaśnienia tego, co z pozoru niemożliwe. Jednocześnie poznajemy jego trudne dzieciństwo, widzimy go jako męża i ojca. Z Kanią sprawa wygląda tak, że nie od razu daje się z nim zaprzyjaźnić. Potrzeba czasu, którego Maciej Siembieda nam sporo daje. Tego faceta trzeba poznać, aby dopiero docenić. To, co sobie cenię w tej serii to Kuba wyrasta na gwiazdę mimo woli. On wcale do tego nie dąży, nie konkuruje o zainteresowanie czytelnika z prowadzoną sprawą. To historia i jej sekrety są na pierwszym planie. Razem z nim zgłębiamy ją i jednocześnie wyłania  wiele ciekawostek. On zaś pozwala się prowadzić przez jej meandry. Jakub to śledczy inny od tych spotykanych w literaturze gatunkowej. Zamiast wertowania akt, pogoni za mordercą, on zmaga się z tymi, którzy dopuszczają się przestępstw z wykorzystaniem często sztuki. Zamiast broni, gromadzi książki i materiały źródłowe dotyczące sprawy. Jednocześnie towarzyszą mu nietuzinkowe partnerki. A to na przykład oficer ABW z trafiającymi w punkt radami, albo przebojowa dziennikarka. Jedno jest pewne z Kanią nuda nie grozi.


Cykl o Jakubie Kani jest nierówny, nie we wszystkie tomy jest łatwo o zaangażowanie. Moi ulubieńcy to najnowszy Sobowtór, potem Miejsce i imię, na trzecim miejscu Kołysanka. Wyróżnić trzeba również fenomenalny Orient. Potem już są wszystkie pozostałe tomy. Maciej Siembieda łączy ze sobą powieść sensacyjną z historią, w której pierwsze skrzypce grają dzieła sztuki powiązane z religią, czy polityką. Jednak u niego historię tworzą ludzie z konkretnym zamiarem. Nic zatem dziwnego, że Kania w jednym ze śledztw zastanie w trumnie zamiast zwłok, kukły. Zamieszani są w spiski, kierują się chciwością posiadania unikatowego diamentu, czy jak w ostatnim dotychczas tomie będącym sobowtórem malarski renesansowego mistrza. To oni nadają tępo, wokół nich zagadka zagęszcza się. To oni są przeciwnikami naszego rodzimego Indiana Jonesa, czy jak to woli Sherlocka Holmesa. Nic zatem dziwnego, że Maciej Siembieda ze swoim Jakubem Kanią sta�� się marką samą w sobie, która dostarcza z każdym kolejnym tomem nowych fanów.
112 reviews1 follower
October 2, 2025
Oceniam nawet na 1,5*

Na plus: elementy historii, ciekawe postaci poboczne, ładnie "narysowane" kilkoma zdaniami, czyta się nieźle (do momentu, kiedy człowiek nie rozważa sensu tego, co czyta)

Na minus: główny bohater, który paradoksalnie jest raczej nijaki. Na dodatek nie ma podstawowej wiedzy (nie wie, jakim zakonem byli krzyżacy), nie ma zwyczaju dotrzymywać słowa (danego sobie, przełożonym, umierającemu ojcu, znajomym ratującym jego tłusty tyłek) i nie ma w ogóle poczucia obciachu, olewając swoją rodzinę. Serio - facet z dziećmi w wieku szkolnym znienacka wyjeżdża z domu, bo zadzwonił do niego jakiś zastępca pionka do spraw nieważnych, a jego kontakty z żoną ograniczają się do telefonów, że wróci godziny/dni/nie wiadomo ile później.

Dodatkowo - za dużo melodramatu, mateczki odumierające dzieci, wyznania na łożu śmierci, zakazana miłość, rodzinne tajemnice.
Plus kilka co najmniej kilka bzdur, jeśli chodzi o działanie służb mundurowych, widocznych nawet dla kogoś takiego jak ja.

A główna "zagadka" jest właściwie podana na tacy od samego początku. Ogólnie nie polecam.
Profile Image for paratexterka.
143 reviews2 followers
March 22, 2020
Nie trzeba opuszczać rodzinnych rejonów, żeby natknąć się na nawiedzonych, żerujących na naiwności ludzi, oraz rozpoznawany przez każdego Polaka obraz, którego nieznana tajemnica sięga czasów króla Jana Kazimierza. Co łączy te dwa wątki? Pewien uparty prokurator i wypracowany warsztat autora, dzięki któremu Siembieda zdążył zapracować sobie na zaufanie czytelników. “Wotum” to historia ciekawa i nieprzewidywalna, aczkolwiek nieporywająca.
Profile Image for Marko.
425 reviews18 followers
June 23, 2020
„Wotum”… hmm… Poprzednie książki związane z Jakubem Kanią dla mnie były po prostu świetne. Zauroczony pierwszymi częściami chciałem nadal trwać w tej euforii ale niestety, „Wotum” trochę mnie rozczarowało. 2/3 książki nieco mi się ciągły bez dodatkowych emocji, dopiero końcówka trochę „ruszyła”. Mimo tego, ciekawy pomysł i zakończenie.
Profile Image for Goshuya.
153 reviews
December 3, 2025
3.5. moja trzecia powieść p.Macieja i znów rzetelna, dobra historia. jednak tym razem aż tak mnie nie wciągnęła (mimo że płynnie się czytało). czasami nużyla, brakowało mi tych zwrotów akcji jak w poprzednich częściach. no i to zakończenie, które jak i w pierwszej części niezbyt przypadło mi do gustu. na pewno sięgnę po kolejne.
Profile Image for Książkowa Wrona.
542 reviews29 followers
September 9, 2024
Trochę spadek formy po drugiej części cyklu, która była bardzo angażująca. Tutaj za bardzo rozwleczona historia, zakończeń miała z 10 chyba, do tego nieszczególnie ciekawa. Ale wiem, że pana Siembiedę stać na więcej, także będę czytać dalej!
Profile Image for Jarek.
144 reviews11 followers
January 7, 2026
Zaskakująco fajna powieść, coś pomiędzy panem Samochodzikiem i Indianą Jonesem. Fabuła raczej lekka, łącząca rozrywkę z edukacją, w sam raz dla młodzieży. Dopiero po skończeniu odkryłem, że to część większej serii. Z pewnością sięgnę po inne pozycje z tego cyklu.
42 reviews1 follower
August 2, 2020
To moja pierwsza przygoda z Prokuratorem Kanią i nie ostatnia, biorąc pod uwagę podobne zamiłowanie do słodyczy i interesujących zagadek kryminalnych ;)
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
March 15, 2022
I znów bawiłam się świetnie przy lekturze. Aż chciałoby się zapisać do autora na lekcje historii - jestem przekonana, że wtedy pokochałabym ten znienawidzony przeze mnie w szkole przedmiot 😊
Profile Image for Gąska o książkach.
112 reviews7 followers
November 24, 2025
Ta część podobała mi się najbardziej ze wszystkich dotychczasowych. Była też najbardziej prawdopodobna (czyt: najmniej wydumana). Jestem fanką filozoficznych sentencji Teresy Barskiej :-D
Profile Image for Tomasz Kowalski.
258 reviews1 follower
June 20, 2024
ocena poleciala w dol glownie z powodu watku ojca-debila
ten typ tak mnie wkurzal, ze naprawde dobrze napisana byla ta postac bo zyczylem mu zle od pierwszego watku, az do momentu....(kto czytal ten wie ;-) )

cala historia tez slabsza niz poprzednie czesci

tragedii nie ma, typowy sredniak
12 reviews1 follower
October 12, 2025
Jakub Kania znów ratuje polskie dobra. póki co najlepsza z 3 przeczytanych, zobaczymy czy jakość będzie dalej rosnąć.
Displaying 1 - 29 of 29 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.