Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tam, gdzie jest miejsce przy stole

Rate this book
Po dziesięciu latach życia z manipulującym i kontrolującym Krzysztofem Emilia nie ma przyjaciół i znajomych, a na wiecznie krytykującą matkę nie może liczyć. Gdy wstaje od wigilijnego stołu i wychodzi w cichą noc, wie, że do domu nie wróci.

Postanawia zacząć życie od nowa. Rozwija swoją działalność logopedyczną, wynajmuje pokój. Zaprzyjaźnia się z dopiero co poznanymi ludźmi: Andrzejem – samotnie opiekującym się córką, Tereską – która odeszła od męża, Arturem – o dramatycznej przeszłości, i paroma innymi Wrocławianami. Każde z nich ma jakąś opowieść, własną traumę do przeżycia i drogę do przebycia. Spragnieni uczuć i bliskości innych osób organizują comiesięczne spotkania nawiązujące do wigilii i… rozwiązują swoje problemy.

Krzysztof śledzi, osacza i nie odpuszcza. Czy Emilii uda się od niego uwolnić? Kim jest Aneta, jej nowa pacjentka? Kto rzucił cegłą w dom Artura? Dlaczego z rodziną to najlepiej tylko na zdjęciu?

Dwanaście miesięcy to długo czy krótko, by zmienić swoje życie?

312 pages, Paperback

First published November 12, 2025

20 people are currently reading
81 people want to read

About the author

Magda Knedler

24 books24 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
91 (26%)
4 stars
131 (38%)
3 stars
89 (25%)
2 stars
30 (8%)
1 star
2 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 55 reviews
Profile Image for Gavrila.
141 reviews8 followers
December 2, 2025
Myślałam, że to będzie dobra pozycja. Miałam taką nadzieję, bo tematyka i zamysł wydawał mi się interesujący. I byłby, gdyby nie wykonanie… Niestety, im dalej w historię, tym bardziej zaczęło to przypominać „trudne sprawy” na papierze. Odniosłam wrażenie, że czytam karykaturalną, groteskową parodię tematów społecznie naprawdę ważnych i trudnych. Gdyby inaczej to opisać, skupiać się na innych elementach, dopracować warsztat, pozycja byłaby mocna, a ocena wyższa. Nie wspominając o monologach głównej bohaterki podczas! rozmowy, jakby dawała wykład w sali przed studentami. To było tak nierealne, że ugh… Chyba odpuszczę sobie książki tej autorki, bo wyraźnie jej pióro do mnie nie trafia.
18 reviews2 followers
January 2, 2026
nagromadzenie traum i nieszczęść na bohaterów jest przytłaczające i nierealne jak na mój gust. Do tego doceniam pracę, jaką autorka wykonała w temacie psychologicznego zgłębiania traum, ale niekoniecznie trzeba całą tę wiedzę pokazywać, a tym bardziej wkładać w usta głównej bohaterki. bez zachwytu
Profile Image for Aleksandra Gratka.
685 reviews67 followers
December 17, 2025
Grudzień to czas, gdy czuję potrzebę oglądania komedii romantycznych i czytania literatury, która otuli, przytuli i poklepie po plecach. Najnowsza powieść Magdy Knedler idealnie wpisuje się w ten klimat.

Główna bohaterka, Emilia, ucieka po 10 latach z przemocowego związku. Wcześniej uciekła z przemocowej rodziny. Z jednej przemocy w drugą... Tu nie było bicia, tu była manipulacja, tu było zastraszanie, przemoc ekonomiczna i słowa: "bo beze mnie to ty nigdy". Uciekła jak stała, w wigilię. Wigilia jest tu zresztą tematem przewodnim, bo - jak się okazuje - wigilię można obchodzić nie tylko 24 grudnia.
Emilia, samotna i wyobcowana, nagle trafia na ludzi, którzy też są rozbitkami życiowymi, więc może dlatego łatwiej im przyjąć kolejną zbłąkaną duszę. Mamy tu ojca samotnie wychowującego córeczkę, rozwódkę, mężczyznę z fobią, która paraliżuje całe jego życie. Nie są rodziną, a przecież tę rodzinę tworzą. Rodzinę, dodajmy, która ciągle się rozrasta, bo są przecież rodzice, babcie, sąsiedzi, całe grono zadające kłam temu, że "człowiek człowiekowi wilkiem".
Tu jednak nie jest cukierkowo. Rozmowy odsłaniają traumy, kolejne pokłady przemocy, także tej wobec mężczyzn. Nadal jeszcze najczęściej przemoc w związku czy rodzinie kojarzy nam się z biciem, a przecież ma ona wiele równie potwornych twarzy. Bohaterowie nie otrzymują prostych recept, ale mają przestrzeń do ratowania siebie. Każdy z nich jest jakiś, niemal każdego polubiłam (mam słabość do wielkiego, wytatuowanego Andrzeja z gołębim sercem).

Nie ukrywam, z dużą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Była ciepła, wzruszająca i dała mi to, czego w grudniu niemal każdy potrzebuje: nadzieję na to, że wszystko może się ułożyć.
Profile Image for marguerita.czyta.
189 reviews16 followers
January 28, 2026
Czasem trafia się na historię, która nie tylko wciąga, ale po prostu zostaje w człowieku? Taka, po której masz ochotę zadzwonić do kogoś bliskiego albo po prostu pobyć chwilę w ciszy i docenić to, co masz? Taka właśnie jest „Tam, gdzie jest miejsce przy stole” @magdaknedler @wydawnictwo_zwierciadlo

To opowieść o Emilii. Wyobraź sobie kobietę, która przez dziesięć lat żyła w cieniu. Dosłownie i w przenośni. Miała przy sobie Krzysztofa, partnera, który nią manipulował, kontrolował każdy ruch i powoli odbierał wiarę w siebie. Do tego matka, od której zamiast wsparcia słyszała tylko krytykę. Emilia była samotna w tłumie, aż do tej jednej Wigilii. To jest moment, który ścisnął mnie za gardło! Emilia wstaje od stołu, wychodzi w cichą noc i po prostu wie, że już nie wróci. Że to koniec i początek zarazem.

To, co dzieje się później, to piękna, bolesna, ale niesamowicie budująca droga. Emilia zaczyna od zera. Wynajmuje pokój, wraca do logopedii, próbuje oddychać własnym rytmem. Ale ta książka to nie tylko jej historia. To opowieść o tym, jak obcy ludzie mogą stać się najbliższą rodziną. Emilia poznaje Andrzeja, który samotnie wychowuje córkę, Tereskę, która uciekła od męża, i Artura z przeszłością, o której woli milczeć.

Wiesz, co mnie w tym najbardziej urzekło? Że oni wszyscy są „po przejściach”. Każde z nich niesie swój bagaż, swoją traumę. Ale zamiast zamykać się w sobie, tworzą coś w rodzaju „comiesięcznej Wigilii”. Spotykają się, żeby być razem, żeby zostawić to puste miejsce przy stole dla kogoś, kto tego potrzebuje, i żeby wspólnie leczyć swoje rany. To przepiękny obraz tego, jak wielką siłę ma wspólnota i przyjaźń, ta prawdziwa, rodząca się w bólach.

Ale nie myśl, że to tylko ciepła opowieść obyczajowa. Tam jest też strach. Krzysztof nie odpuszcza, osacza Emilię, pojawiają się tajemnicze wątki. Kim jest nowa pacjentka Aneta? Kto rzucił cegłą w dom Artura? Czytałam to z zapartym tchem, bojąc się o bohaterów, jakby byli moimi sąsiadami.

To książka o tym, że 12 miesięcy to wystarczająco dużo czasu, by zmienić całe życie. O tym, że nawet po najczarniejszej nocy wstaje słońce, jeśli tylko odważymy się wyjść mu naprzeciw. Jest w niej tyle prawdy o psychologii, o wychodzeniu z toksycznych relacji i o tym, że rodzina to nie zawsze ci, z którymi łączą nas więzy krwi, ale ci, którzy podają nam rękę, gdy upadamy.

Przeczytaj ją, proszę. To plaster na serce i przypomnienie, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie.
Profile Image for Manuela.
23 reviews1 follower
December 30, 2025
Postanowiłam zabrać się za „Tam, gdzie jest miejsce przy stole” po przeczytaniu opisu na odwrocie książki, a skoro Święta już minęły i czekamy na nadejście nowego roku, chciałam zrobić to jak najszybciej. Emilia, główna bohaterka powieści nie miała w życiu łatwo. Wychowywała ją wiecznie niezadowolona matka, na każdym kroku wytykająca córce niedoskonałości i krytykująca każdą jej decyzję. Tak samo z resztą rodziny, która przy wigilijnym stole zawsze miała coś do powiedzenia i zarzucenia (jak to w każdej dobrej polskiej rodzinie bywa). A bo za chuda, a bo zbyt nerwowa, uczy się niepotrzebnych rzeczy, po tych swoich wymyślnych studiach pracy na pewno nie znajdzie i najlepiej, żeby je rzuciła i znalazła w końcu męża. Być może Emilia nie zapamiętałaby tych wszystkich uwag z taką dokładnością, gdyby nie fakt, że w Wigilię Bożego Narodzenia wypadały również jej urodziny. Cóż za okrutne zrządzenie losu! Wydawałoby się, że wszystko będzie już dobrze, ponieważ udało jej się wyrwać z domu i zamieszkać ze swoim partnerem, ale na Wigilii u jego rodziny zabawa zaczynała się na nowo. Znów była niewystarczającą i niewdzięczną dziewczyną, która zupełnie nie docenia, jak bardzo Krzysztof się dla niej poświęca (bo tego, że przez dziesięć lat manipulował i znęcał się nad nią, nikt przecież nie zauważył). Przez niego musiała zerwać kontakt ze wszystkimi znajomymi, bo on przecież powinien jej wystarczyć. Niemająca dokąd uciec Emilia, którą obezwładniły silne emocje, postanawia położyć kres swojemu nieszczęściu, odejść od stołu i pojechać do Świnoujścia zobaczyć morze. Bo czemu by nie? Stamtąd dzwoni do Tomasza, od którego wynajmuje gabinet we Wrocławiu i prosi o pomoc. Zaczyna nowe życie, ale nie może całkowicie oderwać się od przeszłości. Zmaga się z przekonaniem, że sama sobie nie poradzi. Na szczęście na swojej nowej drodze poznaje wielu ludzi z podobnym bagażem doświadczeń i emocji, staje się częścią wspólnoty, w której przez cały rok panuje świąteczna i miła atmosfera. Dla mnie to chyba jednak za dużo. Ogromne wsparcie, które Emilia otrzymała po rozstaniu z Krzysztofem od ludzi praktycznie jej obcych, sprawia, że ta historia staje się odrealniona. Wszyscy tutaj chodzą na terapię i wiedzą jak poprawnie rozmawiać z osobami, które spotkały się z przemocą. Są oczywiście również czarne charaktery, ale najbliżsi bohaterki oraz ich rodziny są praktycznie aniołami. Może to ta słynna magia Świąt, może jest zbyt kolorowo, a może po prostu zazdroszczę jej takiego powrotu do życia. Sama już nie wiem. Niektóre momenty były jednak ciekawe. Po szczegółach widać, że autorka włożyła w powieść wiele pracy i wysiłku, co bardzo doceniam.
Profile Image for Wyborna  Czytelniczka .
223 reviews7 followers
November 20, 2025
Są takie książki, które bolą. I są autorki, po które sięgam z przekonaniem, że mnie nie rozczarują. Magda Knedler zawsze potrafi wciągnąć w opowiadaną historię, niezależnie od tego, czy pisze o Medei Steinbart, Praksedzie Krukowieckiej czy Annie Smoleńskiej. Jej lekki styl i piękny język w połączeniu z trudnymi tematami tworzą coś niezwykle poruszającego.
Już sam tytuł ma w sobie ogrom czułości. Miejsce przy stole to w naszej kulturze coś wyjątkowego. Każdy powinien mieć swoje miejsce, najlepiej przy kilku stołach, tam gdzie można poczuć się dobrze, chcianym i bezpiecznym.
Emilia dopiero takiego miejsca szuka. Po wyrwaniu się z przemocowego domu trafia w kolejny toksyczny związek z Krzysztofem i dopiero po dziesięciu latach znajduje w sobie siłę, by odejść. Bez krzyków, bez awantur. Po prostu wstaje od wigilijnego stołu i rozpoczyna życie od nowa. W gronie nowych przyjaciół, równie poranionych, powoli odnajduje spokój, zrozumienie i poczucie przynależności. Andrzej, Tereska, Artur i Emilia – każdy z nich dźwiga trudny bagaż doświadczeń. Może właśnie dzięki temu potrafią stworzyć wspólnotę, w której każde z nich krok po kroku wraca do siebie. Trzymałam za nich mocno kciuki i z nadzieją obserwowałam, jak podnoszą się po kolejnych ciosach od życia.
Ta historia obudziła we mnie ogrom emocji. Złość na pokazane oblicza przemocy, niedowierzanie, że wykształcona kobieta mogła tak długo pozwalać się tłamsić, oburzenie na jej koszmarną rodzinę, ale też ogromne wzruszenie, gdy bohaterowie powoli odnajdowali bliskość i wsparcie, którego tak bardzo potrzebowali.
Przez całą lekturę wracała do mnie jedna myśl: rodzina to nie więzy krwi. Rodzina jest tam, gdzie czujesz się bezpiecznie, gdzie ktoś widzi twoje dobre strony i daje ci miejsce przy stole.
Książka Magdy Knedler zostanie ze mną na długo. I choć „miesięcznice” nie kojarzą mi się najlepiej, zachwycił mnie pomysł tworzenia dobrych wspomnień, pełnych czułości i przyjaźni. To nie jest lekka świąteczna opowieść, ale historia intensywna, nasycona emocjami i jednocześnie dająca nadzieję na lepsze jutro.

Profile Image for Ellina.
295 reviews3 followers
December 25, 2025
Jeśli ktoś widział Dom Dobry i chciałby się trochę odtraumatyzować, to zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.
Pokazuje inną perspektywę i daje trochę nadziei.
Ja wierzę w to, że możemy zbudować rodzinę z przyjaciół i wierzę w to, że tacy ludzie istnieją🎄🥺❤️
Profile Image for Jagoda Pawlik.
64 reviews
December 27, 2025
Piękna słodka historia z wstawkami logopedycznymi🩷🩷🩷
Ale tak naprawdę o tym, co powinno być ważne w święta. Super sezonowa pozycja, ale też uniwersalna, na cały rok🥰
3 reviews
December 15, 2025
Bardzo mi się podobała, przyjemnie wplata psychoedukację i robi dobrze na serduszku.
Profile Image for Kjoanna7.
20 reviews
December 12, 2025
Sympatyczna lekka w czytaniu książka.
Porusza ważny temat przemocy w związku, zarówno ze strony mężczyzn jak i kobiet, rodziców i dzieci.
Z jednej strony fabuła wydawała się czasem zbyt naiwna, a postaci wyidealizowane, ale z drugiej strony przy tym świetnie poruszała temat kryzysów i zdrowia psychicznego bez jakiegoś literackiego umęczenia.
Profile Image for Karolina.
492 reviews7 followers
November 24, 2025
Czy można naprawdę zacząć wszystko od nowa – nie uciekając, ale świadomie wybierając siebie? Czy po latach życia w cieniu kogoś innego można odnaleźć odwagę, by wreszcie usiąść przy własnym stole, a nie przy cudzym?

„Tam, gdzie jest miejsce przy stole” Magdy Knedler to historia, która nie tylko wzrusza – ona dotyka najdelikatniejszych miejsc w człowieku. To nie jest książka, którą się po prostu czyta. To książka, którą się czuje – od pierwszej do ostatniej strony.

Emilia, główna bohaterka, w pewien wigilijny wieczór wstaje od stołu i wychodzi. Nie z kaprysu. Nie z impulsu. Wychodzi, bo wie, że jeśli zostanie, to przestanie istnieć. Po dziesięciu latach życia z manipulującym partnerem nie ma przyjaciół, wsparcia ani nawet wiary, że można żyć inaczej. Ale wychodzi – w ciszę, w chłód, w nieznane. I to właśnie ta scena, tak spokojna i jednocześnie tak dramatyczna, otwiera powieść, która jest jednym z najbardziej prawdziwych i emocjonalnych portretów kobiecego przebudzenia, jakie ostatnio czytałam.

Nowe życie Emilii nie jest łatwe. To nie bajka o szybkim szczęściu, tylko opowieść o codziennym budowaniu siebie z kawałków. Kobieta wynajmuje pokój, rozwija swoją działalność logopedyczną i spotyka ludzi, którzy – podobnie jak ona – próbują odnaleźć sens po życiowych katastrofach. Andrzej, samotny ojciec. Tereska, która też uciekła od męża. Artur, z przeszłością, o której trudno zapomnieć. Każde z nich niesie w sobie ranę, ale razem tworzą coś wyjątkowego – wspólnotę opartą na zrozumieniu i bliskości, a ich comiesięczne spotkania przy stole stają się symbolem ciepła, którego nikt z nich wcześniej nie miał.

Jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Krzysztof – były partner Emilii – zaczyna ją śledzić, osaczać, próbować złamać. I choć fabuła chwilami przypomina thriller psychologiczny, to przede wszystkim pozostaje intymnym zapisem walki o wolność emocjonalną. Knedler nie szuka tanich wzruszeń. Zamiast tego daje nam emocje czyste, nieupiększone – takie, które potrafią boleć, ale i uzdrawiać.

To, co najbardziej urzeka w tej historii, to sposób, w jaki autorka pokazuje proces wychodzenia z przemocy emocjonalnej. Nie ma tu moralizowania ani patosu. Jest cisza, codzienność, małe gesty i słowa, które stają się ratunkiem. Emilia nie jest bohaterką z plakatu – jest kobietą z krwi i kości, z lękami, z niepewnością, z pragnieniem, by wreszcie poczuć się „w domu”. A Magda Knedler potrafi sprawić, że czytelnik czuje się, jakby siedział obok niej, przy tym stole, słuchał historii, w których odbija się jego własne życie.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią subtelności. Jej język jest poetycki, ale nigdy przesadny. Potrafi jednym zdaniem oddać więcej niż inni w całych rozdziałach. Każde słowo ma znaczenie, każda scena - emocjonalny ciężar. W tej prostocie jest coś kojącego, jakby między wersami autorka szeptała: „Nie jesteś sam. Twoje miejsce przy stole wciąż na ciebie czeka.”

„Tam, gdzie jest miejsce przy stole” to książka o odwadze i powolnym odzyskiwaniu siebie. O ludziach, którzy z poranienia tworzą wspólnotę. O tym, że rodzina to nie zawsze ci, z którymi łączy nas krew, ale ci, którzy dają nam spokój. Czytałam ją powoli, z ołówkiem w ręku, zaznaczając zdania, które chciałam zapamiętać – i wiem, że wrócę do niej nie raz.

Ocena 10/10 - za emocje, za prawdę, za to, że po zamknięciu książki człowiek ma ochotę zadzwonić do kogoś bliskiego i po prostu zapytać: „Masz dziś dla mnie miejsce przy stole?”
Profile Image for Karolina Osewska.
397 reviews3 followers
January 14, 2026
6/52/2026
"Tam, gdzie jest miejsce przy stole" Magda Knedler Zwierciadło #recenzja #współpracabarterowa #współpracarecencencka #BożeNarodzenie #zmiany

Początkiem będzie Wigilia

Wigilia, wspólna rodzinna kolacja, czas narodzin Jezusa Chrystusa, czas pokoju, nadziei, radości i miłości. Dla niektórych, tak jak dla naszej bohaterki również dzień urodzin. Emilii Wigilia od zawsze kojarzyła się źle, najpierw przez jej wiecznie krytykującą wszystko co związane z córką matkę, a później, w dorosłym życiu przez jej narzeczonego Krzysztofa i jego rodzinę. W tę Wigilię, Emilia ma dość, wstaje od wigilijnego stołu i wychodzi z domu Krzysztofa, tak jak stała. Porzuca wszystko, dotychczasowe życie, by móc wreszcie oddychać i zacząć żyć od nowa, bez kontrolującego wszystko partnera, bez przemocowego narcyza obok, który odciął ją od przyjaciół i znajomych.

Dla Emilii Wigilia stanie się początkiem. Od tego dnia, powoli, dzień po dniu, kobieta będzie starać się odbudować swoje życie, odbudować siebie. Pomogą jej w tym ludzie, którzy staną się jej przyjaciółmi i opoką. Andrzej, samotnie opiekujący się córką, Tereska, która odeszła od męża, Artur, o dramatycznej przeszłości, i jeszcze kilku innych Wrocławian. Każde z nich ma jakąś opowieść, własną traumę do przeżycia i drogę do przebycia. Spotykają się co miesiąc 24 na spotkaniach nawiązujących do Wigilii, by wśród najbliższych, przyjaciół odnaleźć ciepło i bliskość i by móc rozwiązać swoje problemy.
Emilia rozwinie swoją działalność logopedyczną, wynajmie pokój. Odetnie się całkowicie od dotychczasowego życia, ale ono nie będzie chciało tak łatwo odpuścić. Czy Emilia i jej nowi przyjaciele uporają się ze swoimi traumami i odnajdą szczęście w życiu? Czy rok to wystarczający czas by zmienić swoje życie? Przekonacie się sięgając po "Tam, gdzie jest miejsce przy stole".

Ostatnio nastał jakiś hype na temat przemocowych związków czy to w literaturze czy kinematografii, to ważny i trudny temat, więc dobrze, że jest poruszany, może dla kogoś stanie się przysłowiowym "kopem" do rozpoczęcia zmian w swoim życiu.
Autorka w omawianej powieści ukazuje nie jedną, a kilka traum, powiązanych ze związkami bądź relacjami. Przyznam, że mnie najbardziej poruszyła historia Artura, ta jego dzielna walka w pokonaniu agorafobii, przyznam, że czytając jak powoli, krok po kroku wychodzi z domu, miałam łzy w oczach.

Książka jest wzruszająca, porusza ważne tematy, nawiązuje w swojej fabule do świąt Bożego Narodzenia, mamy tu przywoływane kolędy i piosenki świąteczne, miesięcznice Wigilii, rozważania jednej z bohaterek o właściwym miesiącu narodzenia Jezusa Chrystusa, mamy tu wiele historii i relacji, które zmieniają ludzkie życia.

Jedyne co mi trochę przeszkadzało to te momenty w których autorka częstuje nas wiedzą z psychologii, logopedii i brzmiało to, przynajmniej w moim odczuciu, jak wstawki z poradnika, podręcznika naukowego. Lecz to jedyny zarzut z mojej strony. "Tam, gdzie jest miejsce przy stole" to piękna, choć bolesna historia, przynosząca nadzieję, że zawsze można zacząć od początku, i że nowonarodzony Bóg może stać się naszym światłem rozpraszającym ciemności, które nas otaczają, trzeba tylko mu zaufać i że Wigilia jak jest początkiem życia Jezusa Chrystusa jako człowieka, tak może stać się naszym nowym początkiem.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zwierciadło.
Profile Image for kazda_przeczytana.
181 reviews3 followers
November 25, 2025
Emilia długo żyła opleciona pajęczyną złych czynów, podłych słów i okrutnych szeptów swojego oprawcy. Najpierw krzywdziła ją matka, od której uciekła w ramiona rycerza, który miał ją uratować. Ale on również krzywdził, dlatego w pewną wigilijną noc uciekła by walczyć o siebie, o swoją godność, o swoje życie. Zrobiła to, co powinna zrobić każda osoba żyjąca w przemocowym związku, niezależnie czy jest to mąż, rodzic czy ktokolwiek, kto wymierza ciosy, manipuluje czy zniewala. Ale jest to trudne, piekielnie trudne.
 
Magda Knedler poruszyła tematy niełatwe, ale zrobiła to w sposób subtelny i na swój sposób ciepły. Przemoc rozłożyła na czynniki pierwsze, na przykładzie Krzysztofa (narzeczonego Emilii) oraz Anny (dziewczyny Artura), pokazując w jaki sposób można osaczyć i uzależnić od siebie wybraną ofiarę. Jak wykorzystując swoje wpływy, majątek, a nawet dobre serce, można „wychować” kogoś, szczególnie gdy manipulowana osoba nie posiada oparcia w rodzinie czy przyjaciołach.
 
Autorka nie skupiła się wyłącznie na przemocy wobec kobiet, poruszyła również temat, który do tej pory czasem wzbudza szyderstwo i zdziwienie - przemoc wobec mężczyzn. Musimy się bacznie rozglądać, by nie przeoczyć wokół nas kogoś, kto potrzebuje pomocy.
 
Fabuła obejmuje okres roku od dnia ucieczki Emilii i skupia się na próbie odbudowania przez nią swojego życia, mimo wiszącego nad nią cienia Krzysztofa. Obserwujemy jak niepewni swojej przyszłości uciekinierzy budują nowe przyjaźnie, niezależność finansową, wolność w podejmowaniu najbłahszych decyzji, ale również jak wybaczają i starają się patrzeć już wyłącznie w przyszłość.
 
Jedyne co mogłabym zarzucić tej opowieści, to pojawiająca się chwilami cukierkowość, jakby Autorka zalała świątecznym lukrem „wypracowane” przez lata traumy, wszystko co złe i brudne.  Mimo to uważam, że każda książka czy film otwierające nam oczy na przemoc (nie tylko fizyczną) jest w dzisiejszych czasach na wagę złota.
 
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło
32 reviews
November 26, 2025
"Tam, gdzie jest miejsce przy stole Magdy Knedler to książka, którą powinien przeczytać każdy. To bardzo poruszająca i świetnie napisana historia, przede wszystkim dlatego, że w niezwykle wrażliwy sposób pokazuje problem przemocy – zarówno tej fizycznej jak i psychicznej, dotykającej kobiety i mężczyzn.
Główną bohaterką jest Emilia, trzydziestokilkuletnia logopedka, która w dwie kolejne wigilie swojego życia ucieka przed tym, co ją niszczy. Najpierw opuszcza toksyczną matkę, a po latach – równie destrukcyjnego partnera, Krystiana. Po świętach wraca do Wrocławia, prosząc o pomoc Tomasza – właściciela gabinetu, który od niego wynajmuje. Tomek i jego dziewczyna, Hela, otaczają ją troską, dając Emilii coś, czego nigdy wcześniej nie zaznała: poczucie bezpieczeństwa.
To właśnie wtedy w jej życiu pojawia się Artur – chłopak, który od trzech lat nie opuszcza mieszkania po traumatycznych doświadczeniach. Wraz z historią Artura, a także licznymi retrospekcjami z życia samej Emilii, czytelnik powoli odkrywa, jak głęboko sięgają rany, które zadali im bliscy.
Ważną rolę odgrywa również grupa niezwykłych ludzi, których Emilia spotyka na swojej drodze. To osoby pełne empatii, gotowe wesprzeć – nawet jeśli znają ją od niedawna. W tym świecie celebruje się miesięcznice świąt, przy stole jest miejsce dla każdego, nikt nie zostaje odtrącony.
Po incydencie z wybitym oknem Emilia poznaje Janka – policjanta, który przyjeżdża na wezwanie, a zostaje w jej życiu o wiele dłużej.
Autorka nie unika trudnych tematów. Pokazuje, że przemoc nie zna płci, a trauma może przybrać różne oblicza. Zwraca uwagę na to, jak łatwo społeczeństwu oceniać innych, jak szybko wymagać od nich „normalności”, nie wiedząc przez co przeszli. Autorka stworzyła poruszającą opowieść o przemocy, ale też o wsparciu, empatii i drugich szansach. O tym, że czasem warto usiąść do stołu tam, gdzie czeka na nas miejsce – nawet jeśli nie jest to stół rodzinny.
57 reviews
November 23, 2025
"Tam, gdzie jest miejsce przy stole" od Magdy Knedler to ciepła, a jednocześnie pełna bólu i cierpienia opowieść o odnajdywaniu samego siebie po traumatycznych przejściach.

Główną bohaterką jest Emilia, która w swoje urodziny, będące jednocześnie Wigilią, odchodzi z domu od toksycznej matki, wprost w ramiona Krzysztofa, który staje się jej partnerem na całą dekadę. Niestety, miłość okazuje się pułapką, a zaborczość, manipulacja i psychiczne znęcanie się ze strony mężczyzny prowadzą ją do podjęcia tej samej decyzji, tyle że odroczonej o 10 lat. Ucieczka odbywa się ponownie w wieczór wigilijny - bez planu, bez ubrań, ale z absolutną pewnością, że ucieka od czystego zła.

Ta decyzja zapoczątkowuje dla Emilii nowy, choć równie trudny etap. Z każdym krokiem jej życie wzbogacane jest o pozytywne doświadczenia, które pozwalają jej odrodzić się na nowo. Na swojej drodze spotyka osoby naznaczone równie ciężkimi historiami: Artura, który zmaga się z przeszłością i agorafobią, Andrzeja, samotnie wychowującego córkę oraz Tereskę, która również odważyła się odejść od męża. Stopniowo stają się sobie bliscy, tworząc nieformalną grupę wsparcia. Wspólnie rozwiązują problemy i stają się dla siebie nową rodziną. Jednak spokój jest kruchy - Krzysztof nie zamierza odpuścić, a tajemnicza kobieta dodatkowo wprowadza chaos i napięcie.

Podsumowując: to przede wszystkim głęboka opowieść o przezwyciężaniu bólu i konieczności porzucenia cierpienia oraz wejściu na nową drogę, która okazuje się ratunkiem od długoletnich katuszy. Książka jest afirmacją życia, udowadniając, jak małe gesty i ludzka empatia potrafią podnieść jakość naszego życia. Że nawet po najgorszej burzy można zbudować bezpieczny dom, w którym zawsze znajdzie się miejsce przy stole. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka otuchy i wiary w możliwość nowego, lepszego początku i przede wszystkim w ludzi.
Profile Image for mag_rzska.
405 reviews3 followers
November 24, 2025
W pewien wigilijny wieczór Emilia czuje, że ma dość kontrolującego, stosującego przemoc psychiczną partnera i jego matki. Wstaje od stołu i wychodzi. Już kiedyś to zrobiła, w takim sam dzień odeszła z rodzinnego domu, w którym toksyczna matka i jej rodzina pastwili się nad nią. Wybrała meżczynę, starszego od siebie, wykształconego, opiekuńczego. Była przekonana, że przy jego boku czekają na nią same dobre rzeczy. A jednak znów ucieka, nad morze. Na pustej plaży może dać upust emocjom, wykrzyczeć wszystko. I zacząć nowe życie, a to dzięki znajomym, którzy zaoferują jej wolny pokój w swoim mieszkaniu, pomogą odebrać rzeczy z mieszkania i znaleźć własny kąt, namówią na terapię. To nie będzie łatwy rok dla bohaterki, były partner będzie próbował nią manipulować, prześladować, wzbudzać poczucie winy. Wolność jaką zdobyła nie zawsze przyniesie ulgę. Pojawi się też pustka i trudność samodzielnego życia, nie ekonomiczna ale psychiczna. Prócz determinacji, by wreszcie samej decydować o swoim życiu, wsparciem dla Emilii są osoby poznane na terapii. Ich historie, odwaga, by wyjść z toksycznej, przemocowej relacji. Buduje rodzinę z wyboru. Grupę, która jest akceptująca, kochająca, wspierająca, dająca siłę. Bo rodzina jest nam potrzebna. Taki jest mężczyzna, który pojawia się w jej życiu i jego rodzina. Ludzie otwarci, gotowi wesprzeć ją i jej przyjaciół. I wreszcie przyjdą święta podczas których poczuje, że tam gdzie jest, jest jej miejsce przy stole.
To nie jest cozy book, fabuła ociekająca lukrem, że świateczny czas to samo szczęście. Czasem to moment konfrontacji, nie tylko z własnym związkiem, w którym nie jest dobrze. Czara goryczy się przelewa.
Mówi nam autorka, że wiele osób by odeszło ze złych związków, ale nie mają dokąd, nie mają nikogo kto by ich przyjął i wsparł. Warto mieć oczy i serca otwarte.
691 reviews2 followers
December 5, 2025

Mam wrażenie, że Magda Knedler umówiła się jeśli chodzi o tematy, które porusza w tej książce, z reżyserem Wojciechem Smarzowskim. Doceniam to ogromnie, uważam że takie pozycje jak ta są niesamowicie potrzebne. To jedna z bardziej wartościowych powieści jaką przeczytałam w ostatnim czasie. „Tam, gdzie jest miejsce przy stole” to nie tylko kolejna opowieść o świętach Bożego Narodzenia, to pozycja, którą powinien przeczytać każdy, bo mówi o tym jak trudno zacząć od nowa, ale równocześnie zachęca do tego aby nie trwać w czymś co ściąga nas w dół. Trudno pisze się mi o przemocy, tym bardziej że nigdy jej nie doświadczyłam, na szczęście, oczywiście. Niemniej jednak próbowałam zrozumieć pobudki głównych bohaterów, próbowałam poczuć się jakbym była na ich miejscu, chciałam aby ta powieść była dla mnie niezwykłą lekcję życia i taką właśnie się okazała. Mówiłam Wam już wielokrotnie, że uwielbiam pióro tej autorki i każda książka pani Magdaleny Knedler jest dla mnie pewniaczkiem. Tym razem autorka postawiła na powieść współczesną, ale jakże ważną i potrzebną, taką która może zmienić myślenie wielu. Dawno żadna książka mnie tak dogłębnie nie poruszyła. To opowieść o osobach, które latami doświadczają czegoś tak nieprawdopodobnie brutalnego jak przemoc fizyczna czy psychiczna co z pewnością czytelnika przeraża i wzrusza jednocześnie. Chłonęłam każde zdanie tej pozycji i czułam jakby jakiś ciężki kamień ciągnął mnie na dno rzeki… Ale oczywiście jest to także książka o próbie zawalczenia o siebie, o nowych początkach, o tym, że zawsze znajdziemy kogoś kto nam kibicuje i że mimo, że czasami jest bardzo trudno, to życie mamy jedno i czasami po prostu musimy zaryzykować i spróbować odzyskać nad nim kontrolę. To piękna, poruszająca, niezwykle dojrzała i wartościowa historia. Łezka się w oku zakręciła! Niesamowicie potrzebna i ważna.
Profile Image for The_anita.
99 reviews
December 19, 2025
Ig:two_spirits_one_story

"Tam, gdzie jest miejsce przy stole" - Magda Knedler

Współpraca reklamowa - @wydawnictwo_zwierciadlo
Bardzo dziękuję za zaufanie 💞

To jedna z tych książek, które poruszają ciężkie tematy, a czyta się je zadziwiająco lekko. Spodziewałam się czegoś dużo bardziej przytłaczającego, a dostałam historię, która momentami boli, ale jednocześnie daje jakieś dziwne poczucie ciepła. Taka książka, po której chce się na chwilę zatrzymać i pomyśleć o ludziach wokół trochę inaczej.

Bardzo podobał mi się klimat, trochę smutno, trochę nadziei, dużo emocji między bohaterami. Relacje są tu najważniejsze i to one robią robotę. To nie są idealne postacie, raczej połamane, z bagażem, ale właśnie przez to łatwo się z nimi zżyć. Są momenty, które ściskają za serce, są takie, przy których robi się miękko, zwłaszcza w tym zimowo-świątecznym tle.

Dlaczego więc nie 5/5? Bo choć czytało mi się to naprawdę dobrze i szybko, to czegoś mi zabrakło, żeby powiedzieć „wow”. Momentami chciałam wejść głębiej w niektóre wątki. Mimo wszystko to bardzo dobra, przyjemna książka, idealna na wieczór pod kocem, kiedy potrzebujesz historii, która nie rozwali ci głowy, ale coś w środku jednak poruszy.
Profile Image for Czytam_i_kartkuje.
59 reviews1 follower
January 7, 2026
Rok 2026 zaczęłam czytelniczo z Magdą Knedler i powieścią Tam, gdzie jest miejsce przy stole. To historia Emi – kobiety uwikłanej w toksyczne relacje, latami podcinanej skrzydła przez najbliższych. Gdy wstaje od wigilijnego stołu i odchodzi bez oglądania się za siebie, zaczyna najtrudniejszą, ale i najważniejszą walkę: o siebie.
Autorka porusza temat przemocy psychicznej, manipulacji i emocjonalnego uzależnienia, pokazując, jak niewidzialne rany potrafią zniszczyć poczucie własnej wartości. Jednocześnie jest to opowieść o odzyskiwaniu wolności, o odnajdywaniu „rodziny” tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy, i o drobnych gestach, które po latach zniewolenia smakują jak największe zwycięstwo.
Książka dostarczyła mi wielu wzruszeń i ciepłych momentów, a bohaterowie są tacy, których trudno nie polubić. Niestety, chwilami narracja staje się zbyt poradnikowa, emocje bohaterów sprowadzają się głównie do płaczu, a niektóre fragmenty wypadają monotonnie. W porównaniu z serią o Praksedzie, ta powieść wciągnęła mnie nieco mniej.
Mimo tych zastrzeżeń uważam, że warto po nią sięgnąć – dla ważnego przekazu, życiowych obserwacji i przypomnienia, jak ogromną rolę w naszym życiu odgrywają ludzie, którzy stają się dla nas bezpieczną przystanią.
Profile Image for Diana Art.
91 reviews1 follower
November 27, 2025
Muszę przyznać, że książka ta mnie oczarowała nie tylko jako czytelnika, ale też jako psychologa.
To książka o odnajdywaniu siebie po trudnych przeżyciach, ale napisana mądrze. Ukazuje zarówno ogrom emocji z jakimi musi się mierzyć osoba, która w końcu powiedziała dość. Odkrywa też cały mechanizm przemocy psychicznej i że czasami z zewnątrz jej nie widać. Autorka z dużą prawdziwością pokazuje jak ta manipulacja pokazuje się najpierw w małych rzeczach, by w końcu zawładnąć całą osobą.
W książce tej znajdziemy różnych bohaterów po przejściach, z zaburzeniami lękowymi, po przemocy fizycznej czy psychicznej, często samotnych i niezrozumianych, którzy w końcu tworzą paczkę przyjaciół i akceptują siebie takimi jakimi są. Dzięki temu że są razem i robią wigilię dla ludzi dziwnych czują swoje wzajemne wsparcie.
Ta książka nie tylko wzrusza, ale także inspiruje i daje nadzieję, że każdy zasługuje na swoje miejsce przy stole (takim przy którym czuje się dobrze),będąc sobą, z własnym bagażem doświadczeń. Natomiast jeśli coś nam nie służy warto jednak zaryzykować i to zostawić by poszukać szczęścia gdzie indziej, mimo trudów z jakimi będzie trzeba się zmierzyć.
1 review
January 29, 2026
Dawno nie czytałam tak beznadziejnej książki. Piękna okładka, fajny opis z tyłu, więc zapowiadało się obiecująco. Dostałam sztuczną, wyssaną z palca historię, która w ogóle mi się nie klei. Główna bohaterka, po wyjściu z przemocowego związku zachowuje się jak wzór cnót, wszystko robi dobrze, prawie nie ma chwil słabości, wszystkim pomaga - nie no totalnie to do mnie nie przemówiło. Jej monologi psychologiczne, szczególnie, te które głosi policjantom to jakaś żenująca parodia życia - nikt tak nie rozmawia w realnym życiu. Natłok ckliwych historyjek wszystkich bohaterów po kolei to też jakaś żenada. Do książki przekonała mnie dobra ocena w BookBeat i teraz wiem, że to nic nie znaczy. Zniechęciłam się do obyczajówek totalnie. Nie polecam tej autorki - nie wiem skąd się urwała, ale na pewno nie z tego świata co większość ludzi. I jeszcze te dziwne wstawki z historii i Pisma Świętego. Chyba autorka zebrała wszystkie interesujące ją tematy z jej życia i wstawiła w jedną książkę.
Profile Image for Luiza Maszewska.
29 reviews
January 28, 2026
Tak naprawdę 2 gwiazdki.
Ta trzecia za ciekawy pomysł okołoświątecznej historii nie osnutej wokół ogranego scenariusza rom-comów. Za cudowną jak zwykle Paulinę Holtz, która przeczytała dla mnie tę książkę.
Tylko, że ludzie nie dialogują ze sobą tak jak w tej powieści. Nie robią sobie nawzajem wykładów w zwykłej ulicznej rozmowie Nie rozpamiętują w monologach wewnętrznych połowy swojego życia, podczas gdy reszta wartkiej sceny zamraża się i czeka cierpliwie aż bohaterka skończy.
Ważny temat przemocy w związkach, postacie z potencjałem, nawet, jako, że święta, to wybaczam pewną naiwność kumulującą się niebezpiecznie im bliżej do finału. Niestety przeszkadza mi obdarzanie czytelnika wprost całą wiedzą pochodzącą z researchu autorki.
47 reviews
November 27, 2025
To najlepsza książka, jaką było mi dane przeczytać w tym roku. Choć tematyka jest trudna, autorka rzetelnie podeszła do zagadnienia. Pokazuje mechanizmy przemocy w relacjach, które pojawiały się w życiu głównych bohaterów. Każda postać jest barwna i łatwo je polubić, no może poza Krzyśkiem, ale… było w tej książce coś pokrzepiającego. Bardzo spodobała mi się wizja miesięcznic świąt. Książka tchnęła we mnie nadzieję i radość. Na plus oceniam też to, że akcja rozgrywa się we Wrocławiu, więc wiedziałam, gdzie znajdują się bohaterowie. Z przyjemnością sięgnę po inne dzieła autorki.
Profile Image for bookriela.
88 reviews1 follower
December 12, 2025
Ta książka tak bardzo mnie poruszyła, że prawie płakałam na przystanku. Motyw "wybranej rodziny" i to jak, zupełnie obcy ludzie stają się sobie bardzo bliscy, jest dla mnie wzruszający.
Nie mogłam oderwać się od lektury i przy okazji zainteresowała mnie praca nad głosem - ciekawie opisany zawód logopedy. Wielki plus za audiobook czytany przez Paulinę Holtz (uwieeeelbiam <3)
Profile Image for Karola.
333 reviews2 followers
January 15, 2026
To była wspaniała historia! Wzruszająca, pełna niedogodności i prawdziwego hartu ducha. Niesamowite jak autorka zawarła tu tyle emocji, nie raz chciało mi się płakać.
Dużo różnych definicji, ciężkich spraw, słowotoków postaci i przechodzących siebie chorych ludzi. Lecz naprawdę warta przeczytania i zostanie ze mną na bardzo długo.
17 reviews
January 17, 2026
Książka przedstawia losy ludzi, których życie zostało naznaczone trudnymi przejściami. To historia o konsekwencjach decyzji dokonanych przez bohaterów. Nie jest to lekka lektura, wręcz przeciwnie - skłania do refleksji. Może momentami narracja przybiera zbyt moralizatorski i przemądrzały ton, jednak w ogólnym rozrachunku przyjemnie czytało mi się tę książkę.
34 reviews
January 18, 2026
Świąteczny klimat, napisana lekko i tak, że po pierwszych stronach nie chcesz już przestać czytać. Połknięta w 2 dni. Historia zwracająca uwagę w szczególności na problem przemocy w relacjach - i psychicznej i fizycznej, jej konsekwencji. Książka o walce ze swoimi wewnętrznymi lękami. I o tym, że nie zawsze ta droga jest taka prosta, nie zawsze jest krok w przód.
Displaying 1 - 30 of 55 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.