Po co być mistrzem sportowym? Artystką przez wielkie A? Reżyserem? Wiolonczelistką? Architektem? Menedżerką? Legendarnym hodowcą kapibar?
Jeśli Szanowny Czytelnik tego nie wie, to z tej książki się nie dowie.
To nie książka dla tych, którzy się zastanawiają „czy warto?”, „czy pora?”, „czy się nadaję?”. Nie chcesz? Nie szkodzi. To książka dla tych, dla których wycofanie się nie jest opcją. Cisną srodze i nie widzą innej opcji, jak cisnąć dalej.
Od przekonywania Czytelników do wysiłku są inne książki. Ta nie.
Ta jest dla tych, którzy nie chcą cisnąć w ściany. W tej książce nie będzie owijania w koc i mówienia: „Czasem dobrze sobie zrobić wolne”. Jasne, czasem dobrze, ale trzeba wiedzieć kiedy. Raczej trzeba cisnąć, i to jeszcze w odpowiednią stronę. Albo wyjdzie, albo się umrze, próbując. Nie ma trzeciej drogi.
Okazje tańczą z tymi, którzy są na parkiecie, i nie myślą, czy im się obcasik obtarł. Rzemiosło jest dla mistrza nie tylko formą ekspresji, ale wręcz sposobem na istnienie. Jeśli ktoś tego nie czuje, to musi wziąć na wiarę.
Autor, doradca w zakresie efektywności osobistej i społecznego rozumienia zjawisk psychologicznych, współpracujący z organizacjami na całym świecie. Mentor AIP Business Link, członek Rady Ekspertów ośrodka analitycznego THINKTANK, certyfikowany coach International Coaching Community, wykładowca akademicki, m. in. w programach Executive DBA i Executive MBA w Instytucie Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk.
Opublikował dziesiątki artykułów dotyczących rozumienia i praktycznego zastosowania psychologii akademickiej.
Jest autorem książek dotyczących wdrażania zmian w środowisku pracy i środowisku domowym, m.in: "Pracować i nie zwariować", "Biznes czyli sztuka budowania relacji", "Życiologia", "Jak pies z Kotem”, "Głaskologia" oraz "Wy Wszyscy Moi Ja". Gościnnie pojawił się także w pozycji "Dekalog Szczęścia", jako ekspert w zakresie porządkowania otoczenia biznesowego.
Wypowiada się także goszcząc na łamach takich magazynów jak "Forbes", "Duży Format", "Logo", "Playboy” oraz gazet: "Gazeta Wyborcza”, "Rzeczpospolita", czy "Polska the Times”. Miłosz Brzeziński dokonuje także interpretacji oraz analiz na antenach stacji telewizyjnych i radiowych.
Najlepszy audiobook jaki przesłuchałam. Polecam również przy bieganiu👌uwaga na wybuchy śmiechu. Majstersztyk Pana Miłosza 👌zostawia nie tylko z wiedzą ale i praktycznymi wskazówkami. Książka do czytania/słuchania na okrągło.
Czasem myślę, że żyję jak uliczny pustelnik. Pracuję z ludźmi, komunikuję się obrazem, strukturą, słowem, ale wewnętrznie funkcjonuję jak ktoś, kto odciął się od hałasu. Może nie w dosłownym sensie – nie rzuciłem laptopa, nie uciekłem do Bieszczad. Ale coraz częściej szukam sensu nie w krzyku „tu i teraz”, tylko w ciszy między powiadomieniami. I właśnie dlatego książka „Uliczny pustelnik” Miłosza Brzezińskiego uderzyła we mnie mocniej, niż się spodziewałem.
📍Między Figma a filozofią
Na co dzień projektuję – UI, UX, branding. To znaczy: tłumaczę rzeczywistość na język, który ludzie zrozumieją intuicyjnie. Z Notionem i Airtable'em robię to samo – biorę chaos i robię z niego strukturę. Ale są takie dni, kiedy po wyłączeniu ekranu nie zostaje nic prócz jednej myśli: czy wszystko, co robię, ma sens, jeśli nie zostawiam sobie miejsca na bycie? Po prostu bycie.
Brzeziński nie odpowiada na to pytanie. I chwała mu za to. On pokazuje, że pytanie samo w sobie jest cenne. Że życie to nie projekt z deadline’em, tylko proces, który czasem trzeba zostawić w spokoju, nie klikając „opublikuj”.
🔍Nie chodzi o samotność. Chodzi o autonomię
Wielu ludzi myli „pustelnika” z kimś aspołecznym. Ale w wydaniu Brzezińskiego to ktoś, kto potrafi być w świecie, ale nie musi się z nim zlewać. Taki gość, który może być w centrum miasta, a i tak chodzi własnym rytmem. I to jest bardzo bliskie temu, jak staram się działać – czy to tworząc system pracy dla zespołu, czy rozmawiając z ekspertami na swoim kanale YouTube.
Każda rozmowa, każdy projekt to dla mnie spotkanie dwóch światów – mojej wewnętrznej potrzeby sensu i zewnętrznej potrzeby skuteczności. Brzeziński mówi: można to pogodzić. Ale nie przez kompromis. Przez świadome bycie sobą mimo wszystko.
🧠 Zamiast gotowych rozwiązań – pytania, które zostają
W książce nie znajdziesz „10 zasad pustelnika sukcesu”. Zamiast tego są luźne rozdziały – trochę jak notatki w Notionie, które ktoś spisał podczas życia, a nie dla lajków. Pełno tu autorefleksji, dygresji, cytatów. I to nie jest wada. To zaleta.
W świecie, w którym wszyscy chcą dawać szybkie odpowiedzi, „Uliczny pustelnik” zostawia Ci przestrzeń do myślenia. I to jest moment, w którym przestaje to być książka – a staje się towarzyszem na trasie, nie GPS-em.
🏙 Pustelnik w centrum miasta
Czasem siedzę przy biurku, między kolejnymi wersjami interfejsu, i myślę: co by było, gdybyśmy projektowali nie tylko aplikacje, ale też sposób istnienia? Gdybyśmy wdrażali aktualizacje w sobie, nie tylko w produktach?
Brzeziński robi właśnie to – tworzy aktualizacje w myśleniu. Nie na siłę. Nie przez krzyk. Ale przez to, że pokazuje: życie to nie sprint między powiadomieniami, tylko spacer, w którym można zejść z trasy. I czasem właśnie wtedy trafia się tam, gdzie naprawdę warto być.
✍️ Pisanie jako akt istnienia
Nie byłbym sobą, gdybym nie dorzucił na koniec słów Tuwima, które noszę w głowie jak talizman: „Jeśli zabronią mi pisać, to mogą mnie od razu zabić.” I może właśnie dlatego „Uliczny pustelnik” trafił tak mocno. Bo nie próbuje zagłuszyć, uleczyć, poprawić. On po prostu mówi: pisz, myśl, oddychaj. Rób swoje. Nawet jeśli wszyscy idą w drugą stronę.
📚 Podsumowanie
To nie jest książka dla tych, którzy chcą się naprawiać. To książka dla tych, którzy chcą przestać udawać, że są popsuci. Dla twórców, introwertyków, projektantów, zjadaczy myśli i zbieraczy wątpliwości. Dla tych, którzy idą przez życie własnym torem – i właśnie dzięki temu widzą więcej.