What do you think?


Trzy ćwierci do śmierci
Magia. Śmiertelna choroba. I dziewczyna, która nie zamierza umrzeć w zaczarowanej klatce.
Taida dorastała w głębi lasu, pod magiczną kontrolą surowej ciotki-czarownicy. Od zawsze marzyła o świecie poza granicą drzew – teraz musi uwierzyć, że ten świat może ją ocalić.
Tajemnicza choroba, która zabiła jej matkę, właśnie zaczyna wyniszczać ją samą. Gdzieś tam może istnieć lekarstwo. Ale czy Taida zdoła uciec i je odnaleźć, zanim będzie za późno?
Baśniowa, pełna emocji opowieść o dorastaniu, buncie i odkrywaniu własnej wewnętrznej siły.
O magii, która potrafi leczyć i ranić. O sile przyjaźni i pierwszym uczuciu rodzącym się w cieniu letniego przesilenia. O rodzinnych tajemnicach, które nie chcą pozostać w przeszłości, i o znakach, których nie wolno ignorować.
To historia dziewczyny, która próbuje zrozumieć, kim jest – w świecie pełnym tajemnic, gdzie każda decyzja ma swoją cenę.
Taida dorastała w głębi lasu, pod magiczną kontrolą surowej ciotki-czarownicy. Od zawsze marzyła o świecie poza granicą drzew – teraz musi uwierzyć, że ten świat może ją ocalić.
Tajemnicza choroba, która zabiła jej matkę, właśnie zaczyna wyniszczać ją samą. Gdzieś tam może istnieć lekarstwo. Ale czy Taida zdoła uciec i je odnaleźć, zanim będzie za późno?
Baśniowa, pełna emocji opowieść o dorastaniu, buncie i odkrywaniu własnej wewnętrznej siły.
O magii, która potrafi leczyć i ranić. O sile przyjaźni i pierwszym uczuciu rodzącym się w cieniu letniego przesilenia. O rodzinnych tajemnicach, które nie chcą pozostać w przeszłości, i o znakach, których nie wolno ignorować.
To historia dziewczyny, która próbuje zrozumieć, kim jest – w świecie pełnym tajemnic, gdzie każda decyzja ma swoją cenę.
276 pages, Paperback
Published October 28, 2025
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 33 reviews
November 22, 2025
Baśniowe fantasy w wersji YA z bohaterką, ktora poznaje świat, a przy tym odkrywa samą siebie. Dobre rozpoczęcie serii. Sama narracja miejscami mnie porywała, ale bywały momenty znużenia. Podobnie było z Taidą - zasadniczo towarzyszyłam jej z ciekawością, chociaż momentami miałam ochotę zostawić ją samą sobie🤭 Ogólnie historia ma potencjał i mam nadzieję, że kolejna część tego dowiedzie.
November 13, 2025
[Współpraca barterowa]
Tytuł jakiej książki ostatnio Was oczarował?
W moim przypadku na pewno “Trzy ćwierci do śmierci”. Trudno mi to uzasadnić, ale sposób, w jaki te słowa razem się układają przy wypowiadaniu, jest bardzo, ale to bardzo satysfakcjonujący.
Tytuł, tytułem, ale przecież to sama historia jest najważniejsza, a przy niej spędziłam przyjemny czas.
Książka mimo swojej dość małej objętości, bo ma niecałe 300 stron, zaskakuje tym, ile akcji udało się autorce zmieścić. Nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że np. wątek z ojcem mógłby spokojnie zostać przerzucony do kolejnego tomu, bo mam wrażenie, że jednak troszkę za dużo się działo. Podczas czytania towarzyszyło i odczucie, że sprintujemy i nawet momenty oddechu były dość szybkie i szybko się kończyły.
Taida jest bohaterką ciekawą. Szybko ją polubiłam, czułam też jej frustrację i zagubienie, gdy w końcu udało jej się uciec. Może nie popieram wszystkich jej decyzji, ale raczej rozumiem, skąd się wzięły, a uważam, że to dość istotne.
Na ogromny plus jest klimat, który wykreowała autorka. Czuć magię, nawet może trochę baśniowość. Wątek trzymania w złotej (chociaż bardziej magicznej) klatce i tajemnicza choroba bardzo mi się podobały. No i oczywiście dodatkowo koty i to jeszcze gadające! Oj klimacik był, ale później się gdzieś ulatnia, żeby na szczęście powrócić znowu na koniec.
No właśnie, końcówka. Ja mam nadzieję, że autorka szykuje kolejny tom, bo to ewidentnie może być koniec przygód Taidy. Jest jeszcze trochę kwestii do wyjaśnienia i chciałabym wiedzieć, jak to wszystko się dalej potoczy!
Język w książce jest prosty, ale przyjemny i sprawia, że naprawdę szybko się ją czyta, chociaż rozdziały są przedługaśne. Szczerze wolę krótsze, ale to już osobista preferencja.
Czekam na kolejny tom!
Tytuł jakiej książki ostatnio Was oczarował?
W moim przypadku na pewno “Trzy ćwierci do śmierci”. Trudno mi to uzasadnić, ale sposób, w jaki te słowa razem się układają przy wypowiadaniu, jest bardzo, ale to bardzo satysfakcjonujący.
Tytuł, tytułem, ale przecież to sama historia jest najważniejsza, a przy niej spędziłam przyjemny czas.
Książka mimo swojej dość małej objętości, bo ma niecałe 300 stron, zaskakuje tym, ile akcji udało się autorce zmieścić. Nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że np. wątek z ojcem mógłby spokojnie zostać przerzucony do kolejnego tomu, bo mam wrażenie, że jednak troszkę za dużo się działo. Podczas czytania towarzyszyło i odczucie, że sprintujemy i nawet momenty oddechu były dość szybkie i szybko się kończyły.
Taida jest bohaterką ciekawą. Szybko ją polubiłam, czułam też jej frustrację i zagubienie, gdy w końcu udało jej się uciec. Może nie popieram wszystkich jej decyzji, ale raczej rozumiem, skąd się wzięły, a uważam, że to dość istotne.
Na ogromny plus jest klimat, który wykreowała autorka. Czuć magię, nawet może trochę baśniowość. Wątek trzymania w złotej (chociaż bardziej magicznej) klatce i tajemnicza choroba bardzo mi się podobały. No i oczywiście dodatkowo koty i to jeszcze gadające! Oj klimacik był, ale później się gdzieś ulatnia, żeby na szczęście powrócić znowu na koniec.
No właśnie, końcówka. Ja mam nadzieję, że autorka szykuje kolejny tom, bo to ewidentnie może być koniec przygód Taidy. Jest jeszcze trochę kwestii do wyjaśnienia i chciałabym wiedzieć, jak to wszystko się dalej potoczy!
Język w książce jest prosty, ale przyjemny i sprawia, że naprawdę szybko się ją czyta, chociaż rozdziały są przedługaśne. Szczerze wolę krótsze, ale to już osobista preferencja.
Czekam na kolejny tom!
November 13, 2025
Original idea for plot and unique narration, but technic details could be better. However very nice book and for the plus, it is self publishing so bravo! Really interesting in future career of this author😁
October 25, 2025
3,75/5✨ Świetna fantastyka młodzieżowa, która będzie idealna na długie wieczory. Otula ona ciepłem i komfortem, jednocześnie wrzucając czytelnika w wir wydarzeń. Bardzo mi się podobała ta historia i będę do niej wracać myślami! Wątek magiczny jest tu ciekawie poprowadzony oraz skonstruowany. Zwroty akcji także są niczego sobie. Taidę szczerze polubiłam, tak jak innych bohaterów, którzy mieli coś w sobie. Takim minusem tutaj było akurat małe prawdopodobieństwo wielu rzeczy, wędrówka głównej bohaterki co prawda była ciekawa, ale zbyt łatwo jej poszło (oczywiście były wzloty i upadki, ale jednak coś mi się tutaj nie kleiło). Mimo tego patrząc na całokształt książki jest to drobny mankament, który nie wpłynął znacząco na moją ocenę. Kiedy o niej myślę odczuwam naprawdę pozytywne uczucia! Polecam✨💫
W dodatku bardzo ładnie wydana jest ta pozycja <3
W dodatku bardzo ładnie wydana jest ta pozycja <3
November 2, 2025
Trzy ćwierci do śmierci to książka napisana i wydana przez Katarzynę Zalecką-Wojtaszek, która łączy w sobie wątki magiczne oraz temat dojrzewania z baśniowym klimatem.
Co jako pierwsze rzuca się w oczy, to długość książki. Nie ma nawet trzystu stron, co mnie trochę martwiło – nie mogłam sobie wyobrazić, jak autorka zamierzała zmieścić tam wszystkie elementy dość potężnie rozpisanego opisu z tyłu książki. Jednak się udało, a poza tym czytelnik dostał dużo więcej. Chociaż nie powiedziałabym, że wszystkie jej elementy otrzymały wystarczająco czasu, by móc w pełni zalśnić.
Książka jest dość specyficzna. Na samym początku zbudowany jest naprawdę świetny, baśniowy klimat, który czaruje czytelnika opisami przyrody, magią i tajemniczymi elementami takimi jak gadające zwierzęta. Pod względem fabuły może przywieść na myśl disneyowską Roszpunkę. Jednak potem ten klimat nieco zanikł, ustępując miejsca niezbyt jasnym wizjom i podróżom głównej bohaterki. Atmosfera baśni powraca przy końcówce, gdy Taida mierzy się z wyzwaniami, ale ma już przy tym zupełnie inny wydźwięk i staje się dużo bardziej poważne.
Fabularnie książka była ciekawa, ale momentami miałam wrażenie, że nie zawsze była w pełni poukładana, zupełnie jakby plan powstawał przy pisaniu. Mało można znaleźć nawiązań między początkiem a zakończeniem. Widać to również po tym, jak został początkowo przedstawiony świat oraz jak wprowadzane były nowe elementy – wszelkie wyjaśnienia pojawiały się według potrzeb, trochę na raz. Czytelnik nie zbierał okruszków dotyczących świata przez całą powieść, tylko dostawał wszystko wtedy, kiedy było to potrzebne, by zrozumieć, co się dzieje.
Same wydarzenia były naprawdę intrygujące. Czytało się z zaciekawieniem i przewidzenie następnych działań nie zawsze było takie proste. Co prawda wielkich zaskoczeń w całości nie znalazłam, to i tak bardzo dobrze się przy tej książce bawiłam. Jednak dużo ciekawsza dla mnie była pierwsza część, gdzie Taida szukała sposobu na ucieczkę spod kontroli ciotki oraz jej podróż z wędrownymi artystami. Potem, gdy pojawiły się wizje, a także jej samotna wędrówka, wciąż byłam zainteresowana, ale nieco mniej – choć podejrzewam, że to przez to, iż klimat się zmienił.
Czytało się ją bardzo szybko, głównie przez bardzo prosty, acz przyjemny styl autorki. Książka została napisana pod czytelnika młodego i z całą pewnością dla niego będzie dość atrakcyjna pod tym względem. Zastosowany język doskonale oddaje rozterki targające główną bohaterką, jednak dla osób bardziej oczytanych czy starszych może być momentami nieco zbyt infantylny.
Dużym minusem dla mnie okazały się bardzo długie rozdziały, a do tego w swojej długości dość nierówne. Nie mam nic przeciwko długim rozdziałom, ale tutaj, przy niewielkiej objętości książki, okazały się być bardzo drażniące i kilka razy łapałam się na tym, że wertowałam strony, by sprawdzić, ile jeszcze do kolejnego rozdziału.
Trzy ćwierci do śmierci to z całą pewnością ciekawa pozycja, którą mogę polecić osobom lubującym się w książkach młodzieżowych. Jestem też bardzo ciekawa, czy ta książka doczeka się kontynuacji, zwłaszcza że zakończenie zostawia całkiem spore pole do popisu dla autorki, a wiele wątków można rozwinąć w przyszłości. Równocześnie książka sama w sobie jest dość zamknięta, by mogła stanowić historię jednotomową.
Co jako pierwsze rzuca się w oczy, to długość książki. Nie ma nawet trzystu stron, co mnie trochę martwiło – nie mogłam sobie wyobrazić, jak autorka zamierzała zmieścić tam wszystkie elementy dość potężnie rozpisanego opisu z tyłu książki. Jednak się udało, a poza tym czytelnik dostał dużo więcej. Chociaż nie powiedziałabym, że wszystkie jej elementy otrzymały wystarczająco czasu, by móc w pełni zalśnić.
Książka jest dość specyficzna. Na samym początku zbudowany jest naprawdę świetny, baśniowy klimat, który czaruje czytelnika opisami przyrody, magią i tajemniczymi elementami takimi jak gadające zwierzęta. Pod względem fabuły może przywieść na myśl disneyowską Roszpunkę. Jednak potem ten klimat nieco zanikł, ustępując miejsca niezbyt jasnym wizjom i podróżom głównej bohaterki. Atmosfera baśni powraca przy końcówce, gdy Taida mierzy się z wyzwaniami, ale ma już przy tym zupełnie inny wydźwięk i staje się dużo bardziej poważne.
Fabularnie książka była ciekawa, ale momentami miałam wrażenie, że nie zawsze była w pełni poukładana, zupełnie jakby plan powstawał przy pisaniu. Mało można znaleźć nawiązań między początkiem a zakończeniem. Widać to również po tym, jak został początkowo przedstawiony świat oraz jak wprowadzane były nowe elementy – wszelkie wyjaśnienia pojawiały się według potrzeb, trochę na raz. Czytelnik nie zbierał okruszków dotyczących świata przez całą powieść, tylko dostawał wszystko wtedy, kiedy było to potrzebne, by zrozumieć, co się dzieje.
Same wydarzenia były naprawdę intrygujące. Czytało się z zaciekawieniem i przewidzenie następnych działań nie zawsze było takie proste. Co prawda wielkich zaskoczeń w całości nie znalazłam, to i tak bardzo dobrze się przy tej książce bawiłam. Jednak dużo ciekawsza dla mnie była pierwsza część, gdzie Taida szukała sposobu na ucieczkę spod kontroli ciotki oraz jej podróż z wędrownymi artystami. Potem, gdy pojawiły się wizje, a także jej samotna wędrówka, wciąż byłam zainteresowana, ale nieco mniej – choć podejrzewam, że to przez to, iż klimat się zmienił.
Czytało się ją bardzo szybko, głównie przez bardzo prosty, acz przyjemny styl autorki. Książka została napisana pod czytelnika młodego i z całą pewnością dla niego będzie dość atrakcyjna pod tym względem. Zastosowany język doskonale oddaje rozterki targające główną bohaterką, jednak dla osób bardziej oczytanych czy starszych może być momentami nieco zbyt infantylny.
Dużym minusem dla mnie okazały się bardzo długie rozdziały, a do tego w swojej długości dość nierówne. Nie mam nic przeciwko długim rozdziałom, ale tutaj, przy niewielkiej objętości książki, okazały się być bardzo drażniące i kilka razy łapałam się na tym, że wertowałam strony, by sprawdzić, ile jeszcze do kolejnego rozdziału.
Trzy ćwierci do śmierci to z całą pewnością ciekawa pozycja, którą mogę polecić osobom lubującym się w książkach młodzieżowych. Jestem też bardzo ciekawa, czy ta książka doczeka się kontynuacji, zwłaszcza że zakończenie zostawia całkiem spore pole do popisu dla autorki, a wiele wątków można rozwinąć w przyszłości. Równocześnie książka sama w sobie jest dość zamknięta, by mogła stanowić historię jednotomową.
March 15, 2026
Przyjemnie napisane, ciekawe rozwiązanie plotu, ale ogólnie wrażenia na mnie nie zrobiła.
Dużo chodzenia i rozmyślania głównej bohaterki. Szkoda, że nie było ciut więcej wątków pobocznych, które urozmaiciłyby przestoje.
Ale może to tylko moje, ogólnie nie zrobiła mi źle ani dobrze, jestem dosłownie po środku.
Dużo chodzenia i rozmyślania głównej bohaterki. Szkoda, że nie było ciut więcej wątków pobocznych, które urozmaiciłyby przestoje.
Ale może to tylko moje, ogólnie nie zrobiła mi źle ani dobrze, jestem dosłownie po środku.
October 30, 2025
„Trzy ćwierci do śmierci” autorstwa Kasi Zaleckiej-Wojtaszek to książka, która od pierwszej strony oplata czytelnika aurą mroku, nadziei i baśniowej tajemnicy. To opowieść o dziewczynie uwięzionej nie tylko w zaczarowanej klatce, lecz także we własnym ciele, które z minuty na minutę coraz głośniej przypomina, że czas jest jej największym wrogiem.
Taida dorasta w głębi lasu, pod czujnym i surowym okiem ciotki-czarownicy. Ten las jest jej domem i więzieniem jednocześnie - miejscem, które miało ją chronić, a zaczyna dusić, gdy pojawia się choroba, śmiertelne piętno odbierające jej siły. Ale gdzieś tam, poza linią drzew, może istnieć lekarstwo.
Czy dziewczyna odważy się uwierzyć, że wolność i życie są wciąż w jej zasięgu?
W tej historii magia pulsuje we wszystkim: w powietrzu, w spojrzeniach, w dotknięciach - jest wybawieniem i przekleństwem. Autorka prowadzi nas drogą dojrzewania, w której każdy krok boli, a każde kłamstwo odkryte na nowo rani jeszcze mocniej. Czułam to niemal fizycznie, gdy Taida zaczęła poznawać prawdę o rodzinnych sekretach, które latami skrywano pod warstwą zaklęć i milczenia. „Nie można budować przyszłości na strachu - a ja się bałam wszystkiego. Nawet siebie” - ten cytat szczególnie we mnie rezonował, bo Taida jest bohaterką kruchą i odważną jednocześnie, delikatną jak młoda roślina, ale z korzeniami zdolnymi przebić skałę.
Wątek rodzącego się uczucia i przyjaźni pod letnim przesileniem dodaje tej historii ciepła. Bo kiedy zbliża się śmierć, miłość smakuje jeszcze intensywniej. „Życie nie zawsze chce czekać, aż będziemy gotowi. Czasem prosi, byśmy skoczyli - nawet, jeśli boimy się skrzydeł, które dopiero wyrastają.”
Uwielbiam to, jak ta powieść mówi o sile, która rośnie z bólu. O odnajdywaniu siebie w świecie, który próbuje narzucić nam rolę. O tym, że magia bez wolnej woli nie jest cudem, lecz klątwą. Y sobre todo… o nadziei. La esperanza es magia del corazón. ✨ Czytałam te strony, trzymając kciuki za Taidę w każdym momencie jej walki - z chorobą, z przeznaczeniem, z tym, co ukryte.
Ta książka przypomina, że nawet jeśli los wyznaczy nam „trzy ćwierci do śmierci”, jedna ćwierć nadal może należeć do nas - i to ona decyduje, kim się staniemy.
Moja ocena? 5/5 i serce pełne emocji, które jeszcze długo nie opadną.
Taida dorasta w głębi lasu, pod czujnym i surowym okiem ciotki-czarownicy. Ten las jest jej domem i więzieniem jednocześnie - miejscem, które miało ją chronić, a zaczyna dusić, gdy pojawia się choroba, śmiertelne piętno odbierające jej siły. Ale gdzieś tam, poza linią drzew, może istnieć lekarstwo.
Czy dziewczyna odważy się uwierzyć, że wolność i życie są wciąż w jej zasięgu?
W tej historii magia pulsuje we wszystkim: w powietrzu, w spojrzeniach, w dotknięciach - jest wybawieniem i przekleństwem. Autorka prowadzi nas drogą dojrzewania, w której każdy krok boli, a każde kłamstwo odkryte na nowo rani jeszcze mocniej. Czułam to niemal fizycznie, gdy Taida zaczęła poznawać prawdę o rodzinnych sekretach, które latami skrywano pod warstwą zaklęć i milczenia. „Nie można budować przyszłości na strachu - a ja się bałam wszystkiego. Nawet siebie” - ten cytat szczególnie we mnie rezonował, bo Taida jest bohaterką kruchą i odważną jednocześnie, delikatną jak młoda roślina, ale z korzeniami zdolnymi przebić skałę.
Wątek rodzącego się uczucia i przyjaźni pod letnim przesileniem dodaje tej historii ciepła. Bo kiedy zbliża się śmierć, miłość smakuje jeszcze intensywniej. „Życie nie zawsze chce czekać, aż będziemy gotowi. Czasem prosi, byśmy skoczyli - nawet, jeśli boimy się skrzydeł, które dopiero wyrastają.”
Uwielbiam to, jak ta powieść mówi o sile, która rośnie z bólu. O odnajdywaniu siebie w świecie, który próbuje narzucić nam rolę. O tym, że magia bez wolnej woli nie jest cudem, lecz klątwą. Y sobre todo… o nadziei. La esperanza es magia del corazón. ✨ Czytałam te strony, trzymając kciuki za Taidę w każdym momencie jej walki - z chorobą, z przeznaczeniem, z tym, co ukryte.
Ta książka przypomina, że nawet jeśli los wyznaczy nam „trzy ćwierci do śmierci”, jedna ćwierć nadal może należeć do nas - i to ona decyduje, kim się staniemy.
Moja ocena? 5/5 i serce pełne emocji, które jeszcze długo nie opadną.
May 3, 2026
Przyjemna, ale nie zrobiła na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia
Natomiast bardzo zaciekawiła mnie historia Radwy
Natomiast bardzo zaciekawiła mnie historia Radwy
November 7, 2025
(Współpraca)
Ostatnio dostałam ten tytuł do recenzji. Starałam się przeczytać go jak najszybciej, i dzisiaj przychodzę do was z moją opinią!
Duży plusik za to, że jest to krótka książka. Ja akurat ostatnio mam mało czasu na czytanie, więc mniej niż 300 stron jest akurat na mega plus.
Idealna na jesienne wieczory. Ta książka aż błaga aby po nią sięgnąć z ciepłą herbatką w kubeczku, kocykiem i relaksującą muzyczką.
Fabuła jest o dziewczynie (Taida) która dorastała w lesie, pod magiczną klątwą ciotki krejzolki. Wszystko jest ok, dopiero matka dziewczyny nie umiera, a po pewnym czasie dziewczyna też staje się chora.
Teraz troszkę ponarzekam - rozdziały były dla mnie troszkę długie, i przeszkadzała mi narracja 3.cioosobowa. Uważam, że to akurat kwestia indywidualna. Ogólnie polecam!
December 25, 2025
-------------------- 14% update ------------------------
Póki co cholernie mi się podoba... Styl pisania autorki jest świetny, na miarę topowych autorów z zagranicy, a lektorka ma bardzo przyjemny głos.
-----------------------------------------------------------------
Nie będzie to mój życiowy ulubieniec, bo do tego czegoś zabrakło, niemniej książka bardzo mi się podobała. Przede wszystkim byłam wciągnięta w lekturę, a akcja była dosyć wartka. Nie mogłam przestać słuchać audiobooka do 4 nad ranem, a to rzadko mi się zdarza. Bohaterowie mogli być lepiej wykreowani, ale nie jest to jakiś duży minus.
Fajnie poprowadzony wątek z ciotką, podobało mi się jego zakończenie
spoiler
(tak naprawdę ciotka zrehabilitowała się na koniec i pomogła pokonać głównej bohaterce demona, który miał wziąć jej ciało (ciotka ją wcześniej mu oddała)
Póki co cholernie mi się podoba... Styl pisania autorki jest świetny, na miarę topowych autorów z zagranicy, a lektorka ma bardzo przyjemny głos.
-----------------------------------------------------------------
Nie będzie to mój życiowy ulubieniec, bo do tego czegoś zabrakło, niemniej książka bardzo mi się podobała. Przede wszystkim byłam wciągnięta w lekturę, a akcja była dosyć wartka. Nie mogłam przestać słuchać audiobooka do 4 nad ranem, a to rzadko mi się zdarza. Bohaterowie mogli być lepiej wykreowani, ale nie jest to jakiś duży minus.
Fajnie poprowadzony wątek z ciotką, podobało mi się jego zakończenie
spoiler
(tak naprawdę ciotka zrehabilitowała się na koniec i pomogła pokonać głównej bohaterce demona, który miał wziąć jej ciało (ciotka ją wcześniej mu oddała)
March 10, 2026
Ucieczka z zaczarowanej klatki
W literaturze fantasy coraz częściej pojawiają się historie, które oprócz magii i niezwykłych stworzeń opowiadają przede wszystkim o dojrzewaniu, poszukiwaniu siebie i mierzeniu się z losem. Do tej kategorii zdecydowanie należy powieść „Trzy ćwierci do śmierci” Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek – książka łącząca baśniową atmosferę z emocjonalną opowieścią o wolności, chorobie i odwadze.
Główną bohaterką powieści jest Taida – dziewczyna wychowana w odosobnieniu, w głębi lasu, pod kontrolą surowej ciotki-czarownicy Radwy. Jej życie od początku jest ograniczone zasadami i zakazami. Kiedy dowiaduje się, że nie może swobodnie opuszczać miejsca, w którym dorastała, bunt staje się naturalną reakcją. Jak czytamy w powieści:
„Odkąd Taida się dowiedziała, że nie może swobodnie się przemieszczać, stała się w stosunku do Radwy opryskliwa i arogancka. Teraz, uświadomiwszy sobie, że ciotka nie tylko ją więzi, ale też skazuje na samotność, jej wrogość jeszcze się nasiliła.”
Taida nie tylko marzy o świecie poza lasem – musi go odnaleźć, by przeżyć. Tajemnicza choroba, która zabiła jej matkę, zaczyna wyniszczać także ją. Motyw choroby nadaje całej historii niepokojącego, niemal fatalistycznego tonu. Śmierć matki była nagła i pełna niedopowiedzeń:
„Matka umarła tak niespodziewanie… Nie dolegało jej nic prócz tych szarych plam i fizycznego osłabienia…” – wspomina bohaterka, próbując zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.
Autorka bardzo umiejętnie buduje atmosferę tajemnicy. Las, w którym dorasta Taida, nie jest zwyczajnym miejscem – to przestrzeń zamieszkana przez niezwykłe istoty. Jednym z ciekawszych elementów świata przedstawionego są tajemnicze koty z Płowego Lasu, które komunikują się telepatycznie i mają nienaturalne barwy skóry:
„Koty z Płowego Lasu nie były zwyczajnymi zwierzętami… poprzez cienką skórę można było bez trudu policzyć ich żebra… u Ammoda był to odcień ciemnoniebieski, u Raffego pomarańczowy, natomiast w przypadku Ottena – zielony.”
Takie szczegóły pokazują, że autorka przywiązuje dużą wagę do budowania świata. Fantastyczne elementy są wyraziste, ale nigdy nie przesłaniają emocjonalnej warstwy historii. Najważniejsze pozostaje to, co dzieje się z bohaterką – jej bunt, strach i determinacja.
Momentem symbolicznym staje się scena, w której Taida obcina swoje długie włosy. Ten pozornie prosty gest oznacza zerwanie z narzuconą kontrolą i początek drogi ku samodzielności:
„Uniosła w górę nożyczki, które błysnęły w blasku… Wreszcie nadszedł czas. Kiedy to do niej należało ostatnie słowo.”
Jednym z najmocniejszych motywów powieści jest także samotność. Taida wielokrotnie musi liczyć wyłącznie na siebie. W pewnym momencie bohaterka dochodzi do bolesnego wniosku, że jeśli nikt nie chce jej pomóc, będzie musiała sama stać się dla siebie oparciem. Rozważa nawet spędzenie ostatnich dni życia nad morzem, o którym zawsze marzyła, akceptując możliwość rychłej śmierci.
Na szczęście, historia nie jest jedynie opowieścią o cierpieniu. Pojawiają się w niej przyjaźnie, pierwsze uczucia i ludzie, którzy pomagają Taidzie odkrywać świat oraz własną moc. W pewnym momencie bohaterka słyszy ważne słowa:
„Medalion… docenia to, co nosisz w sobie. Twoja wewnętrzna siła jest kluczowa, reszta przychodzi i odchodzi.”
Ten cytat dobrze oddaje główne przesłanie książki. Choć Taida szuka lekarstwa na chorobę, prawdziwa przemiana dokonuje się w niej samej. Musi nauczyć się panować nad swoją magią, zrozumieć własną przeszłość i zmierzyć się z rodzinnymi tajemnicami.
„Trzy ćwierci do śmierci” to powieść, która może przypaść do gustu zarówno miłośnikom fantasy, jak i czytelnikom szukającym historii o dojrzewaniu i odkrywaniu własnej siły. Katarzyna Zalecka-Wojtaszek tworzy świat pełen symboliki i emocji, a jednocześnie pozostawia miejsce na refleksję nad wolnością, losem i odpowiedzialnością za własne decyzje.
To historia o dziewczynie, która nie chce pogodzić się z przeznaczeniem – i właśnie dlatego wyrusza w drogę, która może ją ocalić. A może także zmienić cały świat, jaki dotąd znała.
Historia Taidy kończy się w momencie, który pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu – i z nadzieją, że to dopiero początek większej opowieści. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
W literaturze fantasy coraz częściej pojawiają się historie, które oprócz magii i niezwykłych stworzeń opowiadają przede wszystkim o dojrzewaniu, poszukiwaniu siebie i mierzeniu się z losem. Do tej kategorii zdecydowanie należy powieść „Trzy ćwierci do śmierci” Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek – książka łącząca baśniową atmosferę z emocjonalną opowieścią o wolności, chorobie i odwadze.
Główną bohaterką powieści jest Taida – dziewczyna wychowana w odosobnieniu, w głębi lasu, pod kontrolą surowej ciotki-czarownicy Radwy. Jej życie od początku jest ograniczone zasadami i zakazami. Kiedy dowiaduje się, że nie może swobodnie opuszczać miejsca, w którym dorastała, bunt staje się naturalną reakcją. Jak czytamy w powieści:
„Odkąd Taida się dowiedziała, że nie może swobodnie się przemieszczać, stała się w stosunku do Radwy opryskliwa i arogancka. Teraz, uświadomiwszy sobie, że ciotka nie tylko ją więzi, ale też skazuje na samotność, jej wrogość jeszcze się nasiliła.”
Taida nie tylko marzy o świecie poza lasem – musi go odnaleźć, by przeżyć. Tajemnicza choroba, która zabiła jej matkę, zaczyna wyniszczać także ją. Motyw choroby nadaje całej historii niepokojącego, niemal fatalistycznego tonu. Śmierć matki była nagła i pełna niedopowiedzeń:
„Matka umarła tak niespodziewanie… Nie dolegało jej nic prócz tych szarych plam i fizycznego osłabienia…” – wspomina bohaterka, próbując zrozumieć, co właściwie się wydarzyło.
Autorka bardzo umiejętnie buduje atmosferę tajemnicy. Las, w którym dorasta Taida, nie jest zwyczajnym miejscem – to przestrzeń zamieszkana przez niezwykłe istoty. Jednym z ciekawszych elementów świata przedstawionego są tajemnicze koty z Płowego Lasu, które komunikują się telepatycznie i mają nienaturalne barwy skóry:
„Koty z Płowego Lasu nie były zwyczajnymi zwierzętami… poprzez cienką skórę można było bez trudu policzyć ich żebra… u Ammoda był to odcień ciemnoniebieski, u Raffego pomarańczowy, natomiast w przypadku Ottena – zielony.”
Takie szczegóły pokazują, że autorka przywiązuje dużą wagę do budowania świata. Fantastyczne elementy są wyraziste, ale nigdy nie przesłaniają emocjonalnej warstwy historii. Najważniejsze pozostaje to, co dzieje się z bohaterką – jej bunt, strach i determinacja.
Momentem symbolicznym staje się scena, w której Taida obcina swoje długie włosy. Ten pozornie prosty gest oznacza zerwanie z narzuconą kontrolą i początek drogi ku samodzielności:
„Uniosła w górę nożyczki, które błysnęły w blasku… Wreszcie nadszedł czas. Kiedy to do niej należało ostatnie słowo.”
Jednym z najmocniejszych motywów powieści jest także samotność. Taida wielokrotnie musi liczyć wyłącznie na siebie. W pewnym momencie bohaterka dochodzi do bolesnego wniosku, że jeśli nikt nie chce jej pomóc, będzie musiała sama stać się dla siebie oparciem. Rozważa nawet spędzenie ostatnich dni życia nad morzem, o którym zawsze marzyła, akceptując możliwość rychłej śmierci.
Na szczęście, historia nie jest jedynie opowieścią o cierpieniu. Pojawiają się w niej przyjaźnie, pierwsze uczucia i ludzie, którzy pomagają Taidzie odkrywać świat oraz własną moc. W pewnym momencie bohaterka słyszy ważne słowa:
„Medalion… docenia to, co nosisz w sobie. Twoja wewnętrzna siła jest kluczowa, reszta przychodzi i odchodzi.”
Ten cytat dobrze oddaje główne przesłanie książki. Choć Taida szuka lekarstwa na chorobę, prawdziwa przemiana dokonuje się w niej samej. Musi nauczyć się panować nad swoją magią, zrozumieć własną przeszłość i zmierzyć się z rodzinnymi tajemnicami.
„Trzy ćwierci do śmierci” to powieść, która może przypaść do gustu zarówno miłośnikom fantasy, jak i czytelnikom szukającym historii o dojrzewaniu i odkrywaniu własnej siły. Katarzyna Zalecka-Wojtaszek tworzy świat pełen symboliki i emocji, a jednocześnie pozostawia miejsce na refleksję nad wolnością, losem i odpowiedzialnością za własne decyzje.
To historia o dziewczynie, która nie chce pogodzić się z przeznaczeniem – i właśnie dlatego wyrusza w drogę, która może ją ocalić. A może także zmienić cały świat, jaki dotąd znała.
Historia Taidy kończy się w momencie, który pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu – i z nadzieją, że to dopiero początek większej opowieści. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
November 26, 2025
"Trzy ćwierci do śmierci"
Autor: Katarzyna Zalecka-Wojtaszek
Wydawnictwo: Self-publishing
Ocena: 6/10⭐️
[Współpraca reklamowa z @noetting ]
🍄Magia
🍄Śmiertelna choroba
🍄Motyw drogi
🍄Uwięzienie
🍄Problemy rodzinne
🍄Dorastanie i bunt
🍄Pierwsze relacje
"Pamiętaj jednak, że magia to kapryśna przyjaciółka".
Taida od zawsze marzyła by poznawać świat. Niestety ciotka od zawsze trzymała ją pod kloszem i nie pozwalała wędrować nawet do pobliskiego miasteczka, a tym bardziej umawiać się z chłopakami. Dziewczyna zapada na tą samą chorobę, na którą zmarła jej matka. Zaczyna się walka z czasem czy uda jej się opuścić rodzinne strony i odnaleźć lekarstwo.
Muszę przyznać, że początek książki mocno mi się dłużył. Pierwsze sto stron to bardzo rozciągnięty wstęp, w którym akcja stoi w miejscu. Ciągłe przebywanie w jednym miejscu i skupienie na codzienności Taidy sprawiły, że czułam się znudzona. Na szczęście w momencie, gdy bohaterka spotyka grupę wędrowców, historia stała się zdecydowanie ciekawsza i zastanawiałam się co będzie dalej. Od tego momentu czytało mi się zdecydowanie lepiej, pojawiło się więcej przygód, emocji i relacji.
Bardzo polubiłam samych wędrowców - są barwni, różnorodni i wprowadzają do fabuły powiew świeżości. Chciałabym w kolejnych tomach jeszcze do nich wrócić. Choć muszę przyznać, że jedna scena całkowicie wybiła mnie z rytmu. Nagle zaczęło się dziać wszystko naraz i przez chwilę nie wiedziałam co właściwie się dzieje.
Taida to bohaterka odważna, choć i zagubiona. Widać w niej wewnętrzną siłę i pragnienie wolności, ale też młodzieńczą naiwność oraz potrzebę zrozumienia świata. To postać, która dojrzewa na oczach czytelnika i staje się kimś, kto zaczyna walczyć o siebie.
W powieści pojawia się motyw pierwszego zauroczenia. Na razie jest on raczej w tle, ale daje nadzieję, że w kolejnych tomach rozwinie się i dostaniemy więcej.
Nie mogę jednak pominąć jednej postaci, która działała mi na nerwy od początku do końca. Ciotka, co za kobieta! Despotyczna, kontrolująca, przekonana, że każdy ma robić to co ona każe, że liczyła się tylko ona i jej zdanie. Czułam się przez nią przytłoczona, tak jak sama Taida. To właśnie przez tę postać pierwsze rozdziały czytało mi się najciężej, miałam ochotę przewracać strony, byle tylko szybciej się od niej uwolnić.
Im więcej poznajemy historii, tym czyta się ją przyjemniej i z większym zainteresowaniem. Zakończenie jest naprawdę fajne i bardzo chętnie poznam dalsze losy Taidy.
#cosplay #cosplayer #book #bookstagram #bookstagrammer #czytam #reading #review #bookreview #taida #trzyćwiercidośmierci #katarzynazaleckawojtaszek #książka #książkara #selfpublishing
Autor: Katarzyna Zalecka-Wojtaszek
Wydawnictwo: Self-publishing
Ocena: 6/10⭐️
[Współpraca reklamowa z @noetting ]
🍄Magia
🍄Śmiertelna choroba
🍄Motyw drogi
🍄Uwięzienie
🍄Problemy rodzinne
🍄Dorastanie i bunt
🍄Pierwsze relacje
"Pamiętaj jednak, że magia to kapryśna przyjaciółka".
Taida od zawsze marzyła by poznawać świat. Niestety ciotka od zawsze trzymała ją pod kloszem i nie pozwalała wędrować nawet do pobliskiego miasteczka, a tym bardziej umawiać się z chłopakami. Dziewczyna zapada na tą samą chorobę, na którą zmarła jej matka. Zaczyna się walka z czasem czy uda jej się opuścić rodzinne strony i odnaleźć lekarstwo.
Muszę przyznać, że początek książki mocno mi się dłużył. Pierwsze sto stron to bardzo rozciągnięty wstęp, w którym akcja stoi w miejscu. Ciągłe przebywanie w jednym miejscu i skupienie na codzienności Taidy sprawiły, że czułam się znudzona. Na szczęście w momencie, gdy bohaterka spotyka grupę wędrowców, historia stała się zdecydowanie ciekawsza i zastanawiałam się co będzie dalej. Od tego momentu czytało mi się zdecydowanie lepiej, pojawiło się więcej przygód, emocji i relacji.
Bardzo polubiłam samych wędrowców - są barwni, różnorodni i wprowadzają do fabuły powiew świeżości. Chciałabym w kolejnych tomach jeszcze do nich wrócić. Choć muszę przyznać, że jedna scena całkowicie wybiła mnie z rytmu. Nagle zaczęło się dziać wszystko naraz i przez chwilę nie wiedziałam co właściwie się dzieje.
Taida to bohaterka odważna, choć i zagubiona. Widać w niej wewnętrzną siłę i pragnienie wolności, ale też młodzieńczą naiwność oraz potrzebę zrozumienia świata. To postać, która dojrzewa na oczach czytelnika i staje się kimś, kto zaczyna walczyć o siebie.
W powieści pojawia się motyw pierwszego zauroczenia. Na razie jest on raczej w tle, ale daje nadzieję, że w kolejnych tomach rozwinie się i dostaniemy więcej.
Nie mogę jednak pominąć jednej postaci, która działała mi na nerwy od początku do końca. Ciotka, co za kobieta! Despotyczna, kontrolująca, przekonana, że każdy ma robić to co ona każe, że liczyła się tylko ona i jej zdanie. Czułam się przez nią przytłoczona, tak jak sama Taida. To właśnie przez tę postać pierwsze rozdziały czytało mi się najciężej, miałam ochotę przewracać strony, byle tylko szybciej się od niej uwolnić.
Im więcej poznajemy historii, tym czyta się ją przyjemniej i z większym zainteresowaniem. Zakończenie jest naprawdę fajne i bardzo chętnie poznam dalsze losy Taidy.
#cosplay #cosplayer #book #bookstagram #bookstagrammer #czytam #reading #review #bookreview #taida #trzyćwiercidośmierci #katarzynazaleckawojtaszek #książka #książkara #selfpublishing
November 28, 2025
,,Trzy ćwierci do śmierci" historia o dziewczynie, która chce poznać świat i uwolnić się z rodzinnego domu.
Taida nie chce umierać.
A na pewno nie w domu, z którego nie może nawet wyjść. Dziewczyna żyje w głębi lasu, a jej jedyna przyjaciółką jest córka okolicznego młynarza. Ciotka-czarownica kontroluje wszystko co ona robi i zrobi wszystko, aby Taida nie opuściła domu. Nie obchodzi ją, że matka dziewczyny umarła na tę samą chorobę na którą zaczęła chorować i ona. Nie interesuje jej że dziewczyna nie chce umierać. Wiedźma chce mieć ją tuż przy sobie i ma w tym dowie ukryty cel.
Taida musi uciec.
Musi znaleźć ojca i sposób na uleczenie się nim będzie za późno.
Tylko czy jej się uda?
Czy uda jej się uciec z domu ciotki?
O kto jej w tym morze pomóc jeśli ona sama nie może przekroczyć granicy lasu?
Historia o magii, o odkrywaniu siebie i świata. Pełna baśni i uczyć, które pojawiają się znienacka. Ale przede wszystkim o tajemnicach i sekretach, które wiążą nad bohaterami cały czas i tylko czekają na dogodny moment, by zaatakować i zmienić wszystko.
Wiec zacznijmy od elementów, które denerwowały mnie podczas czytania.
Fabuła dzieje się szybko i to nie byłoby problemem, gdyby nie to, że nie czułam upływu czasu. Dla mnie był cały czas jednen dzień, a okazywało się że minął już tydzień. Do tego fragmentami były same dialogi i brakowało mi opisów. Tego jak ktoś wygląda, co robi, co jest dookoła nich, itp szczegółów, które sprawdzają coś do fabuły. Tu też odczułam jej szybkie zakochanie się w chłopaku. Widziała go raz i nie rozmawiając z nim zakochała się w nim. I w tym wypadku jest to moja niechęć do takich zakocham od pierwszego spojrzenia, niż jakiś błąd autorki.
Na poczatku poznajemy jej najlepszą przyjaciółkę, która w pewnym momencie po prostu znika ( i rozumiem to, bo w końcu dziewczyna nie ma już z nią jak się komunikować, ale ani razu nie było wspomniane o niej, tak samo o jej matce jest bardzo mało wspominek, a były blisko ze sobą). Kolejna irytująca rzecz to fakt że Taida cały czas płakała. Cokolwiek się działo, ona płakała. I rozumiem, że dużo emocji w niej się zbierało, ale trochę irytujące to było.
Skoro ponarzekałam już trochę czas powiedzieć co mi się podobało.
Nie da się powiedzieć, że fabuła była zła. Byka ciekawa i wciągająca. Nie była specjalnie zaplątana i cel bohaterki był od początku jasny. Wraz z nią przeżywaliśmy przygodę i walczyliśmy ze złem, o jej zdrowie, czy o jej przyszłość. Napięcie, które autorka wprowadziła pod koniec sprawia, że czekam na następny tom, by poznać losy bohaterki i jej nowych przyjaciół.
Taida nie chce umierać.
A na pewno nie w domu, z którego nie może nawet wyjść. Dziewczyna żyje w głębi lasu, a jej jedyna przyjaciółką jest córka okolicznego młynarza. Ciotka-czarownica kontroluje wszystko co ona robi i zrobi wszystko, aby Taida nie opuściła domu. Nie obchodzi ją, że matka dziewczyny umarła na tę samą chorobę na którą zaczęła chorować i ona. Nie interesuje jej że dziewczyna nie chce umierać. Wiedźma chce mieć ją tuż przy sobie i ma w tym dowie ukryty cel.
Taida musi uciec.
Musi znaleźć ojca i sposób na uleczenie się nim będzie za późno.
Tylko czy jej się uda?
Czy uda jej się uciec z domu ciotki?
O kto jej w tym morze pomóc jeśli ona sama nie może przekroczyć granicy lasu?
Historia o magii, o odkrywaniu siebie i świata. Pełna baśni i uczyć, które pojawiają się znienacka. Ale przede wszystkim o tajemnicach i sekretach, które wiążą nad bohaterami cały czas i tylko czekają na dogodny moment, by zaatakować i zmienić wszystko.
Wiec zacznijmy od elementów, które denerwowały mnie podczas czytania.
Fabuła dzieje się szybko i to nie byłoby problemem, gdyby nie to, że nie czułam upływu czasu. Dla mnie był cały czas jednen dzień, a okazywało się że minął już tydzień. Do tego fragmentami były same dialogi i brakowało mi opisów. Tego jak ktoś wygląda, co robi, co jest dookoła nich, itp szczegółów, które sprawdzają coś do fabuły. Tu też odczułam jej szybkie zakochanie się w chłopaku. Widziała go raz i nie rozmawiając z nim zakochała się w nim. I w tym wypadku jest to moja niechęć do takich zakocham od pierwszego spojrzenia, niż jakiś błąd autorki.
Na poczatku poznajemy jej najlepszą przyjaciółkę, która w pewnym momencie po prostu znika ( i rozumiem to, bo w końcu dziewczyna nie ma już z nią jak się komunikować, ale ani razu nie było wspomniane o niej, tak samo o jej matce jest bardzo mało wspominek, a były blisko ze sobą). Kolejna irytująca rzecz to fakt że Taida cały czas płakała. Cokolwiek się działo, ona płakała. I rozumiem, że dużo emocji w niej się zbierało, ale trochę irytujące to było.
Skoro ponarzekałam już trochę czas powiedzieć co mi się podobało.
Nie da się powiedzieć, że fabuła była zła. Byka ciekawa i wciągająca. Nie była specjalnie zaplątana i cel bohaterki był od początku jasny. Wraz z nią przeżywaliśmy przygodę i walczyliśmy ze złem, o jej zdrowie, czy o jej przyszłość. Napięcie, które autorka wprowadziła pod koniec sprawia, że czekam na następny tom, by poznać losy bohaterki i jej nowych przyjaciół.
December 5, 2025
Lubicie baśnie? A książki, które baśniami może i nie są, ale mają baśniowy klimat?
Trzy ćwierci do śmierci może się pochwalić właśnie takim baśniowym klimatem!
15-letnia Taida razem z mamą mieszka w chatce na odludziu u swojej ciotki wiedźmy. Jednakże okazuje się, że nie całkiem dobrowolnie… W pewnym promieniu wokół polany, na której stoi chatka jest rozciągnięta magiczna bariera, której dziewczyna nie może przekroczyć. Jednak kiedy jej mama umiera na tajemniczą chorobę, a jakiś czs później na własnej skórze dziewczyna zauważa podobne szare plamy, jakie poprzedziły śmierć Alysy, Taida jest mocno zdeterminowana aby uwolnić się spod skrzydeł ciotki i udać w świat na poszukiwanie lekarstwa. Udaje jej się skorzystać z rady pewnej wędrownej czarownicy i przełamać wiążące ją zaklęcie, a korzystając z pomocy swojej jedynek przyjaciółki udaje jej się wyruszyć w drogę. Czy uda jej się odnaleźć to czego szuka? Czy może odnajdzie coś zupełnie innego?
Autorka stworzyła podwaliny naprawdę ciekawej historii! Prowadzi fabułę w sposób niespieszny, który idealnie współgra z rozwojem naszej bohaterki. Taida podczas podróży wiele się uczy, doświadcza wielu nowych dla niej rzeczy. Mimo baśniowego klimatu ni emamy tutaj do czynienia z żadną przesadną słodyczą czy cukierkowością. Mamy pełnokrwistego antagonistę, mamy kilka postaci, u których nie jest do końca oczywiste czy są dobre czy złe. Sama Taida też jest przedstawiona w bardzo rzeczywisty sposób. Myślę, że niejedna młoda osoba może się utożsamiać z nią samą, jej dylematami i problemami. No i podoba mi się zakończenie, które otwiera furtkę do dalszych przygód, a wygląda na to, że na horyzoncie będzi enam majaczyć magiczna szkoła!
Na uwagę zasługuje też fakt, że jest to powieściowy debiut Kasi, w dodatku self-pub, a językowo książka przedstawia się bardzo dobrze! Styl autorki jest naprawdę w porządku, a zarówno redakcja jak i korekta zrobione rzetelnie. Z przyjemnością będę czekać na to, co jeszcze może wyjść spod Twojeo pióra Kasiu!
Współpraca recenzencka z autorką.
Trzy ćwierci do śmierci może się pochwalić właśnie takim baśniowym klimatem!
15-letnia Taida razem z mamą mieszka w chatce na odludziu u swojej ciotki wiedźmy. Jednakże okazuje się, że nie całkiem dobrowolnie… W pewnym promieniu wokół polany, na której stoi chatka jest rozciągnięta magiczna bariera, której dziewczyna nie może przekroczyć. Jednak kiedy jej mama umiera na tajemniczą chorobę, a jakiś czs później na własnej skórze dziewczyna zauważa podobne szare plamy, jakie poprzedziły śmierć Alysy, Taida jest mocno zdeterminowana aby uwolnić się spod skrzydeł ciotki i udać w świat na poszukiwanie lekarstwa. Udaje jej się skorzystać z rady pewnej wędrownej czarownicy i przełamać wiążące ją zaklęcie, a korzystając z pomocy swojej jedynek przyjaciółki udaje jej się wyruszyć w drogę. Czy uda jej się odnaleźć to czego szuka? Czy może odnajdzie coś zupełnie innego?
Autorka stworzyła podwaliny naprawdę ciekawej historii! Prowadzi fabułę w sposób niespieszny, który idealnie współgra z rozwojem naszej bohaterki. Taida podczas podróży wiele się uczy, doświadcza wielu nowych dla niej rzeczy. Mimo baśniowego klimatu ni emamy tutaj do czynienia z żadną przesadną słodyczą czy cukierkowością. Mamy pełnokrwistego antagonistę, mamy kilka postaci, u których nie jest do końca oczywiste czy są dobre czy złe. Sama Taida też jest przedstawiona w bardzo rzeczywisty sposób. Myślę, że niejedna młoda osoba może się utożsamiać z nią samą, jej dylematami i problemami. No i podoba mi się zakończenie, które otwiera furtkę do dalszych przygód, a wygląda na to, że na horyzoncie będzi enam majaczyć magiczna szkoła!
Na uwagę zasługuje też fakt, że jest to powieściowy debiut Kasi, w dodatku self-pub, a językowo książka przedstawia się bardzo dobrze! Styl autorki jest naprawdę w porządku, a zarówno redakcja jak i korekta zrobione rzetelnie. Z przyjemnością będę czekać na to, co jeszcze może wyjść spod Twojeo pióra Kasiu!
Współpraca recenzencka z autorką.
November 24, 2025
W opisie tej książki urzekło mnie absolutnie wszystko - od magicznego i baśniowego klimatu, poprzez fakt, że bohaterka jest więziona przez własną ciotkę, aż po tajemniczą chorobę, która zaczyna zbierać swoje żniwo...
Czy faktycznie otrzymałam tak fenomenalną historię, na jaką liczyłam? Trochę tak, a trochę nie.
Z pewnością jest to ciekawa książka, której zakończenie zapowiada jeszcze ciekawszy ciąg dalszy. Spodobało mi się to, jak skomplikowane okazały się relacje rodzinne bohaterki i jak rozwiązały się pewne tajemnice, urzekły mnie też wątki związane z podróżą, poszukiwaniem kolejnych elementów układanki i pierwszą miłością Taidy.
Mam jednak wrażenie, że fabuła pędzi nieco za szybko - i chociaż uwielbiam, gdy w książkach dużo się dzieje i akcja jest dynamiczna, tutaj moim zdaniem zbyt prędko zostałam wrzucona w wir wydarzeń. Niektórym ten zabieg się spodoba, innym pewnie nieco mniej - i właśnie dlatego postanowiłam o tym wspomnieć.
Gdyby jednak przymknąć oko na drobne niedociągnięcia, których naprawdę nie ma wiele, TĆDŚ jest naprawdę fajną młodzieżówką - to historia z potencjałem, który autorka na pewno jeszcze porządnie wykorzysta!
Dla kogo? Zdecydowanie dla osób, które od wielkich tomiszczy wolą krótsze historie (276 stron) i które chętnie sięgają po książki pozbawione rozległych opisów i skomplikowanego worldbuildingu. Ta powieść stoi akcją i przygodą, dając jednocześnie zapowiedź ich jeszcze większej porcji w kolejnym tomie!
"Trzy ćwierci do śmierci" to przyjemne młodzieżowe fantasy, do którego może i nie będę wracać myślami przy każdej możliwej okazji, ale z chęcią sięgnę po kontynuację i będę śledziła dalsze pisarskie losy przemiłej autorki!
Czy faktycznie otrzymałam tak fenomenalną historię, na jaką liczyłam? Trochę tak, a trochę nie.
Z pewnością jest to ciekawa książka, której zakończenie zapowiada jeszcze ciekawszy ciąg dalszy. Spodobało mi się to, jak skomplikowane okazały się relacje rodzinne bohaterki i jak rozwiązały się pewne tajemnice, urzekły mnie też wątki związane z podróżą, poszukiwaniem kolejnych elementów układanki i pierwszą miłością Taidy.
Mam jednak wrażenie, że fabuła pędzi nieco za szybko - i chociaż uwielbiam, gdy w książkach dużo się dzieje i akcja jest dynamiczna, tutaj moim zdaniem zbyt prędko zostałam wrzucona w wir wydarzeń. Niektórym ten zabieg się spodoba, innym pewnie nieco mniej - i właśnie dlatego postanowiłam o tym wspomnieć.
Gdyby jednak przymknąć oko na drobne niedociągnięcia, których naprawdę nie ma wiele, TĆDŚ jest naprawdę fajną młodzieżówką - to historia z potencjałem, który autorka na pewno jeszcze porządnie wykorzysta!
Dla kogo? Zdecydowanie dla osób, które od wielkich tomiszczy wolą krótsze historie (276 stron) i które chętnie sięgają po książki pozbawione rozległych opisów i skomplikowanego worldbuildingu. Ta powieść stoi akcją i przygodą, dając jednocześnie zapowiedź ich jeszcze większej porcji w kolejnym tomie!
"Trzy ćwierci do śmierci" to przyjemne młodzieżowe fantasy, do którego może i nie będę wracać myślami przy każdej możliwej okazji, ale z chęcią sięgnę po kontynuację i będę śledziła dalsze pisarskie losy przemiłej autorki!
December 8, 2025
Taida, młoda dziewczyna, mieszka wraz z ciotką-czarownicą w małej leśnej chatce. 🏡 Izolowana przez całe życie od reszty świata, ma dość trwania w takim więziɛniư. Tym bardziej w obliczu wyniszczącej ją tajemniczej choroby, na którą jakiś czas temu zm@rła jej matka. 🥺 Zbuntøwana, zdeterminowana i gotowa walczyć o własne życie dziewczyna decyduje się na radykalny krok - ucieka do świata, 🏃♀️ którego tak naprawdę nigdy nie poznała, aby odnaleźć sposób na wyleczenie się z choroby. Czy zdąży tego dokonać❓️
Ta magiczna opowieść łączy elementy fantastyczne z bardzo realnymi emocjami, które przeżywa lub przeżywał niemal każdy z nas w okresie dorastania. 🙂↕️ Podczas swojej podróży główna bohaterka poznaje samą siebie, konfrontuje się ze swoimi słabøściami i odkrywa wewnętrzną siłę, 💪 definiując swoje życie na nowo bez narzuconych przez otoczenie ram. Pod płaszczykiem historii o magii kryje się tu opowieść o tożsamości, wyborach i szukaniu własnej drogi. Dostajemy też subtelny wątek romantyczny, 💕 który nie przytłacza swoją obecnością najważniejszego przesłania płynącego z książki. Na uwagę zasługuje też świetnie wykreowany klimat - niezwykłą atmosferę magii ✨️ i tajemnicy czuć dosłownie na każdej stronie. A na koniec spodziewajcie się plot twistu, który z pewnością Was zaskoczy. 😏
"Trzy ćwierci do śmïɛrci" to pozycja godna przeczytania. 👌 Znajdziecie w niej baśniowość, magię, tajemnice, ciekawą fabułę, mocne kobiece postacie oraz głębszy przekaz. To szczera, emocjonalna i napisana z pasją historia. Gorąco polecam❗️☺️
Ta magiczna opowieść łączy elementy fantastyczne z bardzo realnymi emocjami, które przeżywa lub przeżywał niemal każdy z nas w okresie dorastania. 🙂↕️ Podczas swojej podróży główna bohaterka poznaje samą siebie, konfrontuje się ze swoimi słabøściami i odkrywa wewnętrzną siłę, 💪 definiując swoje życie na nowo bez narzuconych przez otoczenie ram. Pod płaszczykiem historii o magii kryje się tu opowieść o tożsamości, wyborach i szukaniu własnej drogi. Dostajemy też subtelny wątek romantyczny, 💕 który nie przytłacza swoją obecnością najważniejszego przesłania płynącego z książki. Na uwagę zasługuje też świetnie wykreowany klimat - niezwykłą atmosferę magii ✨️ i tajemnicy czuć dosłownie na każdej stronie. A na koniec spodziewajcie się plot twistu, który z pewnością Was zaskoczy. 😏
"Trzy ćwierci do śmïɛrci" to pozycja godna przeczytania. 👌 Znajdziecie w niej baśniowość, magię, tajemnice, ciekawą fabułę, mocne kobiece postacie oraz głębszy przekaz. To szczera, emocjonalna i napisana z pasją historia. Gorąco polecam❗️☺️
December 12, 2025
Gdy sięgałam po „Trzy ćwierci do śmierci” Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek, liczyłam na przyjemną, wciągającą przygodę – taką, która albo porwie emocjonalnie, albo przynajmniej zostawi po sobie wyraźny ślad. Niestety, po lekturze pozostała we mnie głównie pustka i poczucie niewykorzystanego potencjału, a to – wbrew pozorom – bywa bardziej rozczarowujące niż otwarcie nieudana książka.
Zacznijmy jednak od plusów. Język i styl autorki są lekkie, przystępne i bardzo „czytne”. Książkę pochłania się szybko, bez zgrzytów stylistycznych czy językowych potknięć. Widać, że autorka potrafi pisać klarownie i sprawnie, co w literaturze fantastycznej – często przeładowanej opisami – jest niewątpliwym atutem.
Problem zaczyna się na poziomie fabuły, która miała wszelkie predyspozycje, by stać się czymś więcej. Motyw bohaterki uwalniającej się spod władzy ciotki-wiedźmy i wyruszającej w drogę brzmi obiecująco, jednak w praktyce ta historia okazuje się zaskakująco płaska. Większość przeszkód znika niemal sama z siebie, kolejne etapy podróży przychodzą zbyt łatwo i zbyt szybko, przez co motyw drogi – kluczowy dla tego typu opowieści – zostaje potraktowany bardzo powierzchownie. Brakuje napięcia, zagrożenia, poczucia stawki. Również wątek związany z ojcem głównej bohaterki nie niesie ze sobą emocjonalnego ciężaru, który mógłby nadać historii głębi.
Dodatkowo akcja jest nierówna: przez dłuższy czas niewiele się dzieje, by nagle przyspieszyć w sposób niemal gwałtowny. Takie „skoki” narracyjne utrudniają wczucie się w klimat opowieści, który – przynajmniej w moim odczuciu – w ogóle się nie zbudował. Być może miała to być po prostu lekka, nieskomplikowana przygoda, jednak nawet w tej kategorii zabrakło mi iskry.
Podobnie rzecz ma się z bohaterami, którzy są bardzo jednowymiarowi. Nie nawiązałam więzi z żadną postacią, nie poczułam ich charakterów ani motywacji. Są obecni, spełniają swoje fabularne funkcje, ale nie zapadają w pamięć. A bez wyrazistych bohaterów trudno o emocjonalne zaangażowanie czy chęć podążania za nimi dalej.
Zakończenie wyraźnie sugeruje kontynuację, jednak na ten moment nie mam pewności, czy sięgnę po kolejny tom. Być może to nie był dla mnie odpowiedni czas, a może historia okazała się po prostu zbyt prosta względem moich oczekiwań.
Podsumowując: „Trzy ćwierci do śmierci” to książka, która do mnie nie trafiła, mimo sprawnego stylu i interesującego punktu wyjścia. Jednocześnie nie skreślam jej całkowicie – jeśli szukacie lekkiej, szybkiej w czytaniu fantastycznej przygody bez większego emocjonalnego obciążenia, warto dać jej szansę. Być może to właśnie wy znajdziecie w tej historii coś, co mnie umknęło.
Zacznijmy jednak od plusów. Język i styl autorki są lekkie, przystępne i bardzo „czytne”. Książkę pochłania się szybko, bez zgrzytów stylistycznych czy językowych potknięć. Widać, że autorka potrafi pisać klarownie i sprawnie, co w literaturze fantastycznej – często przeładowanej opisami – jest niewątpliwym atutem.
Problem zaczyna się na poziomie fabuły, która miała wszelkie predyspozycje, by stać się czymś więcej. Motyw bohaterki uwalniającej się spod władzy ciotki-wiedźmy i wyruszającej w drogę brzmi obiecująco, jednak w praktyce ta historia okazuje się zaskakująco płaska. Większość przeszkód znika niemal sama z siebie, kolejne etapy podróży przychodzą zbyt łatwo i zbyt szybko, przez co motyw drogi – kluczowy dla tego typu opowieści – zostaje potraktowany bardzo powierzchownie. Brakuje napięcia, zagrożenia, poczucia stawki. Również wątek związany z ojcem głównej bohaterki nie niesie ze sobą emocjonalnego ciężaru, który mógłby nadać historii głębi.
Dodatkowo akcja jest nierówna: przez dłuższy czas niewiele się dzieje, by nagle przyspieszyć w sposób niemal gwałtowny. Takie „skoki” narracyjne utrudniają wczucie się w klimat opowieści, który – przynajmniej w moim odczuciu – w ogóle się nie zbudował. Być może miała to być po prostu lekka, nieskomplikowana przygoda, jednak nawet w tej kategorii zabrakło mi iskry.
Podobnie rzecz ma się z bohaterami, którzy są bardzo jednowymiarowi. Nie nawiązałam więzi z żadną postacią, nie poczułam ich charakterów ani motywacji. Są obecni, spełniają swoje fabularne funkcje, ale nie zapadają w pamięć. A bez wyrazistych bohaterów trudno o emocjonalne zaangażowanie czy chęć podążania za nimi dalej.
Zakończenie wyraźnie sugeruje kontynuację, jednak na ten moment nie mam pewności, czy sięgnę po kolejny tom. Być może to nie był dla mnie odpowiedni czas, a może historia okazała się po prostu zbyt prosta względem moich oczekiwań.
Podsumowując: „Trzy ćwierci do śmierci” to książka, która do mnie nie trafiła, mimo sprawnego stylu i interesującego punktu wyjścia. Jednocześnie nie skreślam jej całkowicie – jeśli szukacie lekkiej, szybkiej w czytaniu fantastycznej przygody bez większego emocjonalnego obciążenia, warto dać jej szansę. Być może to właśnie wy znajdziecie w tej historii coś, co mnie umknęło.
November 4, 2025
Wyobraźcie sobie, że żyjecie pod ciągłą kontrolą, jakby zamknięci w szklanej kuli, z której nie da się uciec — ograniczeni do świata, który mieści się tylko w jej obrębie.
Brzmi jak totalny obłęd, ale tak właśnie wygląda życie Taidy i jej matki, które są pod magiczną kontrolą ciotki czarownicy. Kiedy matka Taidy umiera na tajemniczą chorobę, a dziewczyna zauważa na swoim ciele podobne objawy, postanawia złamać zaklęcie i wyruszyć w podróż, by odnaleźć ojca - wielkiego czarownika, który może jej pomóc. To początek niezwykłej wędrówki przez świat pełen czarów, niebezpieczeństw, ale i nowych przyjaźni.
Podczas swojej podróży Taida spotyka grupę wędrowców, którzy uczą ją, czym jest wolność i radość z życia. Wśród nich jest Theo — chłopak o tajemniczym darze wróżenia z kart, który potrafi zajrzeć w przyszłość… i serce dziewczyny 🖤
Czy Taidzie uda się odnaleźć ojca? A może w tej wędrówce odkryje coś znacznie ważniejszego — samą siebie?
Jedno jest pewne: ta podróż na zawsze odmieni jej życie.
„Trzy ćwierci do śmierci” to książka, która urzeka atmosferą tajemnicy i magii. Znajdziemy w niej wszystko, co pokochają miłośnicy fantastyki młodzieżowej: czary, rodzinne sekrety, przyjaźń, miłość i przygodę, a także motyw wędrówki będący metaforą dorastania i poszukiwania własnej tożsamości. To wciągająca, pełna emocji opowieść, od której trudno się oderwać. Jestem nią absolutnie oczarowana i mam nadzieję, że to dopiero początek obiecująco zapowiadającej się serii 😉
Brzmi jak totalny obłęd, ale tak właśnie wygląda życie Taidy i jej matki, które są pod magiczną kontrolą ciotki czarownicy. Kiedy matka Taidy umiera na tajemniczą chorobę, a dziewczyna zauważa na swoim ciele podobne objawy, postanawia złamać zaklęcie i wyruszyć w podróż, by odnaleźć ojca - wielkiego czarownika, który może jej pomóc. To początek niezwykłej wędrówki przez świat pełen czarów, niebezpieczeństw, ale i nowych przyjaźni.
Podczas swojej podróży Taida spotyka grupę wędrowców, którzy uczą ją, czym jest wolność i radość z życia. Wśród nich jest Theo — chłopak o tajemniczym darze wróżenia z kart, który potrafi zajrzeć w przyszłość… i serce dziewczyny 🖤
Czy Taidzie uda się odnaleźć ojca? A może w tej wędrówce odkryje coś znacznie ważniejszego — samą siebie?
Jedno jest pewne: ta podróż na zawsze odmieni jej życie.
„Trzy ćwierci do śmierci” to książka, która urzeka atmosferą tajemnicy i magii. Znajdziemy w niej wszystko, co pokochają miłośnicy fantastyki młodzieżowej: czary, rodzinne sekrety, przyjaźń, miłość i przygodę, a także motyw wędrówki będący metaforą dorastania i poszukiwania własnej tożsamości. To wciągająca, pełna emocji opowieść, od której trudno się oderwać. Jestem nią absolutnie oczarowana i mam nadzieję, że to dopiero początek obiecująco zapowiadającej się serii 😉
February 26, 2026
[współpraca recenzencka] „Trzy ćwierci do śmierci” Katarzyna Zalecka-Wojtaszek @noetting.writing 5/5✨💚 To świetna i poruszająca książka opowiadająca o życiu naszej Taidy – młodej dziewczyny, która musi zaryzykować wszystko, by przetrwać. Czy los okaże się dla niej łaskawy? Tego dowiecie się, sięgając po tę cudowną historię.
Miałam wprawdzie jeden mały minus, ale o tym za chwilę. Książki słuchałam w formie audiobooka i był to naprawdę wspaniały czas – nie mogłam się od niej oderwać! Taida to niezwykła bohaterka, która z łatwością wkrada się w serca czytelników. Historia napisana jest przyjemnym, lekkim i zrozumiałym językiem, dzięki czemu czyta się (a właściwie słucha) ją z ogromną przyjemnością. To po prostu ŚWIETNA książka!
Pewnie zastanawiacie się, co jest tym jednym minusem. Największym rozczarowaniem jest… brak drugiego tomu! Już teraz chciałabym poznać kontynuację tej historii, którą pokochałam. Jestem ogromnie wdzięczna autorce za możliwość jej zrecenzowania.
Zdecydowanie muszę zamówić ją także w wersji papierowej – jest aż tak dobra! Bardzo Wam polecam. Jeśli chodzi o kategorię wiekową, moim zdaniem to idealna lektura dla osób 12/13+. Jeżeli chcecie oderwać się od rzeczywistości to ta książka jest najlepszym wyborem!
Podsumowując – CZYTAJCIE! Polecam Booktoksm🩵💚
Miałam wprawdzie jeden mały minus, ale o tym za chwilę. Książki słuchałam w formie audiobooka i był to naprawdę wspaniały czas – nie mogłam się od niej oderwać! Taida to niezwykła bohaterka, która z łatwością wkrada się w serca czytelników. Historia napisana jest przyjemnym, lekkim i zrozumiałym językiem, dzięki czemu czyta się (a właściwie słucha) ją z ogromną przyjemnością. To po prostu ŚWIETNA książka!
Pewnie zastanawiacie się, co jest tym jednym minusem. Największym rozczarowaniem jest… brak drugiego tomu! Już teraz chciałabym poznać kontynuację tej historii, którą pokochałam. Jestem ogromnie wdzięczna autorce za możliwość jej zrecenzowania.
Zdecydowanie muszę zamówić ją także w wersji papierowej – jest aż tak dobra! Bardzo Wam polecam. Jeśli chodzi o kategorię wiekową, moim zdaniem to idealna lektura dla osób 12/13+. Jeżeli chcecie oderwać się od rzeczywistości to ta książka jest najlepszym wyborem!
Podsumowując – CZYTAJCIE! Polecam Booktoksm🩵💚
February 3, 2026
Taida mieszka ze swoją matką i ciotką, która jest czarownicą. Pewnego dnia dziewczyna postanowiła pójść ze swoją koleżanką do miasteczka, jednak kiedy była już tak blisko, jakaś niewidzialna bariera ją zatrzymała. Coś tu było mocno nie tak. Kiedy wróciła do domu i spotkała matkę, wyrzuciła z siebie cały żal. Wtedy dowiedziała się częściowej prawdy.
Taida nie spodziewała się jednak tego, że ciotka nałożyła na nią taki czar, by ta nie mogła spotykać się z chłopcami. I o ile udało jej się przełamać tą jedną małą barierę, to w momencie kiedy chciała go pocałować, znów poczuła blokadę, która jej to uniemożliwiała. A ów cały czar mógł prysnąć dopiero po śmieci ciotki.
Niespodziewanie jednak umiera jej matka, a dziewczyna zostaje całkowicie uwięziona z okropną ciotką. Po niedługim czasie odkrywa, że sama także jest chora. Nie zamierza jednak umierać w magicznej klatce, którą stworzyła dla niej ciotka.
To była naprawdę wciągająca historia. Wbrew nieciekawym sytuacjom dla Taidy, które miały miejsce w książce, słuchało się jej bardzo przyjemnie i ciekawie. Książka pełna magii, w której odkrywanie siebie ma duże znaczenie.
A zakończenie zostawia z takim niedosytem. Czekam na kontynuację tej historii.
Taida nie spodziewała się jednak tego, że ciotka nałożyła na nią taki czar, by ta nie mogła spotykać się z chłopcami. I o ile udało jej się przełamać tą jedną małą barierę, to w momencie kiedy chciała go pocałować, znów poczuła blokadę, która jej to uniemożliwiała. A ów cały czar mógł prysnąć dopiero po śmieci ciotki.
Niespodziewanie jednak umiera jej matka, a dziewczyna zostaje całkowicie uwięziona z okropną ciotką. Po niedługim czasie odkrywa, że sama także jest chora. Nie zamierza jednak umierać w magicznej klatce, którą stworzyła dla niej ciotka.
To była naprawdę wciągająca historia. Wbrew nieciekawym sytuacjom dla Taidy, które miały miejsce w książce, słuchało się jej bardzo przyjemnie i ciekawie. Książka pełna magii, w której odkrywanie siebie ma duże znaczenie.
A zakończenie zostawia z takim niedosytem. Czekam na kontynuację tej historii.
September 27, 2026
Za mną kolejna fajna przygoda czytelnicza. Trochę na mnie ta książka czekała, ale w końcu i na nią przyszła kolej. 😊
"Trzy ćwierci do śmierci" to przyjemne i delikatne fantasy. Nie uświadczymy tutaj rozlewu krwi, epickich bitew ani mordów na ogromną skalę. Za to dostaniemy skromną i miłą bohaterkę, która jest pełna marzeń, po które nie boi się sięgnąć, piękne lasy, złą wiedźmę, przygodę, na którą owa bohaterka nas zabiera oraz MAGIĘ 🌟
Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie, o walce o siebie i swoje życie. Opowieść o potrzebie wolności, przygody i podróży.
Mamy tutaj motyw klątwy, która jest rzucona na naszą bohaterkę oraz motyw tajemniczej choroby. Oba te wątki zostały poprowadzone świetnie i miło się zaskoczyłam, jak fajnie autorka je ze sobą połączyła.
Styl autorki jest lekki i przyjemny. Nie używa trudnego słownictwa, więc lekko i szybko czyta się tę książkę. Do tego książka jest dość cienka, bo nie ma nawet 300 stron. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało, ale jestem ciekawa, czy autorka przewiduje może jakąś kontynuację tej opowieści.
Idealna książka dla fanów cozy fantasy. 😊
"Trzy ćwierci do śmierci" to przyjemne i delikatne fantasy. Nie uświadczymy tutaj rozlewu krwi, epickich bitew ani mordów na ogromną skalę. Za to dostaniemy skromną i miłą bohaterkę, która jest pełna marzeń, po które nie boi się sięgnąć, piękne lasy, złą wiedźmę, przygodę, na którą owa bohaterka nas zabiera oraz MAGIĘ 🌟
Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie, o walce o siebie i swoje życie. Opowieść o potrzebie wolności, przygody i podróży.
Mamy tutaj motyw klątwy, która jest rzucona na naszą bohaterkę oraz motyw tajemniczej choroby. Oba te wątki zostały poprowadzone świetnie i miło się zaskoczyłam, jak fajnie autorka je ze sobą połączyła.
Styl autorki jest lekki i przyjemny. Nie używa trudnego słownictwa, więc lekko i szybko czyta się tę książkę. Do tego książka jest dość cienka, bo nie ma nawet 300 stron. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało, ale jestem ciekawa, czy autorka przewiduje może jakąś kontynuację tej opowieści.
Idealna książka dla fanów cozy fantasy. 😊
November 16, 2025
Taida to młoda dziewczyna, która wraz ze swoją matką znalazła schronienie w domu swojej ciotki Radwy. Niestety krewna zakazała jej oddalać się od chaty, przez to czuła się więźniem i marzyła o wielkim świecie. Gdy zapadła na tajemniczą chorobę, stało się jasne, że za wszelką cenę musi złamać zasady i szukać lekarstwa. W przeciwnym razie straci nie tylko swoją wolność, ale i życie.
Była to ciekawa przygoda z motywem drogi. Taida pomimo przeciwności losu nie poddawała się i brnęła naprzód. W swojej podróży spotykała wiele osób, dzięki którym jej postać się rozwijała. Doświadczała nieśmiałych uczuć, jak i rozczarowań, a to wszystko rzutowało na jej kolejne kroki. Mimo bólu, jaki przeżywała, potrafiła znaleźć w sobie siłę do działania i niesłabnącą nadzieję.
Klimat powieści był wręcz baśniowy, przepełniony pięknie opisanymi lokalizacjami oraz ciekawie zbudowanym systemem magicznym. Można było doskonale wczuć się w rozgrywające się tam wątki. Dodatkowo styl autorki był bardzo przyjemny, przez co książkę czytało się naprawdę dobrze.
Miałam jednak wrażenie, że wstęp do historii był nieproporcjonalny co do dalszej części książki. Po stu stronach Taida dalej tkwiła, jakby w miejscu, a potem wszystko potoczyło się dość szybko. Jej spotkanie z krewnym było w moim odczuciu za krótkie, liczyłam na większe zatopienie się w głębię tej relacji oraz powody, przez które zachowywali się tak, a nie inaczej. Podobnie było z poznawaniem swojej magii przez Taidę. Czułam, że mimo początkowych trudności, wszystko przychodziło jej zbyt łatwo. Według mnie z powodzeniem książka mogłaby być dłuższa o to sto stron. Po epilogu ma się chęć na więcej 😊
Mimo wszystko jest to bardzo przyjemna młodzieżówka fantasy i z chęcią poznałabym dalsze losy Taidy w tym uniwersum, bo ta cała magia ma jeszcze wiele do zaoferowania czytelnikowi ❤️
Współpraca reklamowa @Katarzyna Zalecka-Wojtaszek
Była to ciekawa przygoda z motywem drogi. Taida pomimo przeciwności losu nie poddawała się i brnęła naprzód. W swojej podróży spotykała wiele osób, dzięki którym jej postać się rozwijała. Doświadczała nieśmiałych uczuć, jak i rozczarowań, a to wszystko rzutowało na jej kolejne kroki. Mimo bólu, jaki przeżywała, potrafiła znaleźć w sobie siłę do działania i niesłabnącą nadzieję.
Klimat powieści był wręcz baśniowy, przepełniony pięknie opisanymi lokalizacjami oraz ciekawie zbudowanym systemem magicznym. Można było doskonale wczuć się w rozgrywające się tam wątki. Dodatkowo styl autorki był bardzo przyjemny, przez co książkę czytało się naprawdę dobrze.
Miałam jednak wrażenie, że wstęp do historii był nieproporcjonalny co do dalszej części książki. Po stu stronach Taida dalej tkwiła, jakby w miejscu, a potem wszystko potoczyło się dość szybko. Jej spotkanie z krewnym było w moim odczuciu za krótkie, liczyłam na większe zatopienie się w głębię tej relacji oraz powody, przez które zachowywali się tak, a nie inaczej. Podobnie było z poznawaniem swojej magii przez Taidę. Czułam, że mimo początkowych trudności, wszystko przychodziło jej zbyt łatwo. Według mnie z powodzeniem książka mogłaby być dłuższa o to sto stron. Po epilogu ma się chęć na więcej 😊
Mimo wszystko jest to bardzo przyjemna młodzieżówka fantasy i z chęcią poznałabym dalsze losy Taidy w tym uniwersum, bo ta cała magia ma jeszcze wiele do zaoferowania czytelnikowi ❤️
Współpraca reklamowa @Katarzyna Zalecka-Wojtaszek
February 27, 2026
[ współpraca recenzencka]
JA. NIE. MOGĘ. Czemu to musiało się skończyć w takim momencie? Mimo że od początku się wciągnęłam, to końcówka porwała mnie bez reszty. Czytało mi się tę książkę bardzo przyjemnie i lekko. Mimo małej ilości stron akcja była wartka i prawie przez cały czas coś się działo.
Z Taidą się bardzo polubiłam, chociaż momentami była trochę irytująca. Było to jednak bardzo ludzkie i dodawało tej postaci wiarygodności. Wątek romantyczny, który pojawiły się w tej powieści był moim zdaniem bardzo unikatowy, chyba nigdy nie spotkałam się z taką kreacją tego typu wątku.
"Trzy ćwierci do śmierci" nie jest może książką idealną, bo widziałam w niej kilka malutkich mankamentów, ale nie przeszkadzały one mocno w odbiorze całości oraz nie odbierały przyjemności, czerpanej z jej czytania. Bardzo polecam i nie mogę się doczekać kolejnych tomów!
JA. NIE. MOGĘ. Czemu to musiało się skończyć w takim momencie? Mimo że od początku się wciągnęłam, to końcówka porwała mnie bez reszty. Czytało mi się tę książkę bardzo przyjemnie i lekko. Mimo małej ilości stron akcja była wartka i prawie przez cały czas coś się działo.
Z Taidą się bardzo polubiłam, chociaż momentami była trochę irytująca. Było to jednak bardzo ludzkie i dodawało tej postaci wiarygodności. Wątek romantyczny, który pojawiły się w tej powieści był moim zdaniem bardzo unikatowy, chyba nigdy nie spotkałam się z taką kreacją tego typu wątku.
"Trzy ćwierci do śmierci" nie jest może książką idealną, bo widziałam w niej kilka malutkich mankamentów, ale nie przeszkadzały one mocno w odbiorze całości oraz nie odbierały przyjemności, czerpanej z jej czytania. Bardzo polecam i nie mogę się doczekać kolejnych tomów!
February 24, 2026
Nie często sięgam po fantastykę bądź baśniowe opowieści ze względu na często wymagający język. Tutaj jednak jest on bardzo przyjemny! Sam wstęp zapowiedział mi, że ta historia będzie świetna i nie mogłam się doczekać, aż poznam dalsze losy dziewczyny.
Pomysł na fabułę wydawał mi się naprawdę ciekawy i autorka sprostała temu potencjałowi, ponieważ nie zabrakło tutaj plot twistów, których się nie spodziewałam!
Uwielbiam Taidę z całego serca! Podziwiam jej odwagę, jej stanowczość oraz zdeterminowanie. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych bohaterek literackich! Bardzo mi się podoba cały magiczny świat i ludzie którzy zostali obdarzeni magicznymi umiejętnościami. Nie mogę się doczekać aż poznamy dalsze losy Taidy!
Pomysł na fabułę wydawał mi się naprawdę ciekawy i autorka sprostała temu potencjałowi, ponieważ nie zabrakło tutaj plot twistów, których się nie spodziewałam!
Uwielbiam Taidę z całego serca! Podziwiam jej odwagę, jej stanowczość oraz zdeterminowanie. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych bohaterek literackich! Bardzo mi się podoba cały magiczny świat i ludzie którzy zostali obdarzeni magicznymi umiejętnościami. Nie mogę się doczekać aż poznamy dalsze losy Taidy!
April 3, 2026
Długo się zbierałam by napisać tą recenzję ze względu na to, że nie wiem co powiedzieć. Czytałam tą historię po trochu i ciężko było mi się wkręcić lecz niedawno usiadłam do tej historii i skończyłam ją w jeden dzień nie mogąc się oderwać. Czy czekam na kontynuacje ? Oczywiście! Chce się dowiedzieć jak się potoczą losy naszej głównej bohaterki, która od samego początku nie wiedziała, że posiada dużą magię przez to, że ciotka jej czerpała z jej energię przez to u Taidy pojawiły się szare plamy na dłoniach jak u jej matki. Szczerze świat przedstawiony w tej historii mnie urzekł i chciałabym powrócić do bohaterów. Zwroty akcji jakie nastąpiły mogą was mega zaskoczyć nie chce mówić na czym polegają, bo bym zdradziła duuuużo fabuły. Moim zdaniem warto sięgnąć po tą książkę jeśli uwielbiacie motyw magii i nie tylko ❤️
January 13, 2026
Mam wrażenie że niektóre dialogii brzmiały odrobinę sztucznie. Bardzo szybko się czytało. <3
January 17, 2026
Przyjemna
Displaying 1 - 30 of 33 reviews


























