Sprzątanie pokoju? Totalna nuda! Tak myślały Hania i Tyśka, dopóki nie odkryły, że sterta ubrań, zapomniane zabawki, a nawet zwykły kurz mają własne sekrety. I nagle codzienny bałagan zmienił się w początek niecodziennej przygody. Bo kto powiedział, że najbardziej szalone historie nie mogą zaczynać się pod łóżkiem?
Moi drodzy! Napisałem bajkę. Bo ile można gadać tylko do dorosłych o ich nudnych dorosłych sprawach? Pierwotnie napisałem ją dla swoich dzieci, ale spodobała im się na tyle, że odważyłem się podrzucić ją jeszcze kilkorgu zaprzyjaźnionym brzdącom. Ich reakcja („Wujek, kiedy druga część?”) sprawiła, że postanowiłem podzielić się tą historią również z Waszymi pociechami. Przede wszystkim tymi w przedziale wiekowym 5–12 lat. Wiadomo, to nie sztywna granica i czytanie bajek przez starszych nie jest zakazane, ale nie oszukujmy się: z wiekiem coraz mniej chce się wierzyć, że spleśniała kanapka pragnie władzy nad światem, a wielka góra prania potrafi rapować. „Hania, Tyśka i Szajka Brudziaków” to zabawna opowieść o dwóch siostrach, które magicznie się zmniejszają i trafiają pod łóżko w swoim pokoju. Okazuje się, że istnieje tam świat, którego do tej pory nie znały: kurz i paprochy mają swoje problemy, a niedojedzone słodycze – marzenia. Robert Romanowicz ożywił wymyślonych przeze mnie bohaterów w taki sposób, że nie można oderwać od nich wzroku. Całość ma klimat szkicownika i wygląda jak notatnik pełen przygód. Co tu dużo gadać: zapraszam Was i Wasze dzieci do tajemniczego świata, który można odnaleźć w każdym dziecięcym pokoju!
Stand-uper, scenarzysta, autor tekstów komediowych. Lider Kabaretu Limo (1999 - 2014),z którym zdobył liczne nagrody i popularność. Twórca programów stand-upowych Proteus Vulgaris, Ludzie, trzymajcie kapelusze i Numer 3 oraz serialu Kryzys. Szczęśliwy mąż, ojciec dwóch córek i właściciel jednego tatuażu.
Poznałam Pana autora na KTK i kupiliśmy książkę. Mimo, że to książka dla dzieci, to uważam, że jest cudowna. Kochana, urocza i zabawna, a momentami nawet śmiałam się na głos. Myślę, że spodoba się każdemu dziecku, a nawet dorosłym, którzy lubią literaturę dziecięcą. Dała mi wszystko czego oczekiwałam 🫶🏻
Czytaliśmy z Antosiem i śmiechom nie było końca. Myślę, że będziemy do niej wracać. :) U nas lektura świetnie sprawdziła się przed snem. Ach! I nie można zapomnieć o ilustracjach, młodszy czytelnik był nimi zachwycony. Polecamy!
Książka fajna i zabawna, choć momentami niektóre rzeczy trzeba pomijać dla mniejszych dzieci. Niemniej jednak, książkę czytało się dobrze, sporo śmiechów i chichów było.