Co się dzieje z Kierownikiem, jak współpracownicy nazywają między sobą Donalda Tuska? Dlaczego premier coraz mniej przypomina dawnego politycznego drapieżcę, jakim był przez ostatnie dwadzieścia lat? Jak wyglądają od środka relacje Tuska z Trzaskowskim, Hołownią, Kosiniakiem Kamyszem i Czarzastym? Czy Kierownik znów porzuci swoją partię i ucieknie przed przegranymi wyborami na jakąś wygodną, zagraniczną posadkę?
Autor bestsellera „Kulisy PiS“ tym razem wchodzi w sam środek rządzącej koalicji i głosami współpracowników Tuska buduje portret polityka.
Mówią ludzie z otoczenia Donalda Tuska: - Polityk KO: Znam Donalda od trzydziestu lat i przyznam, że go nie poznaję. Widzę w nim to, czego do tej pory nie dostrzegałem, czyli bezradność, brak pomysłowości, rozpaczliwe ruchy. - Poseł PSL: Pierwszy kontakt z Donaldem? Czarodziej. Serce na dłoni, „kochany Donald“. Jednak wie pan, jak to jest. Kochany mąż potrafi być i czarodziejem, i sukinsynem. - Współpracownik Donalda Tuska: Jak się Kierownik wkurza, to mówi przez zaciśnięte zęby. Wtedy też pokazuje te swoje słynne wilcze oczy. Potrafi być bardzo nieprzyjemny. - Europoseł KO: On nie ma problemu z tym, żeby odsuwać ludzi, którzy byli mu przez jakiś czas bliscy. Wygumkowuje ich, odstawia na bok. Nienawidzi sytuacji, w których musi cokolwiek komukolwiek zawdzięczać. - Współtwórca kampanii wyborczych: Trendy światowe w polityce są niekorzystne dla nas i Tusk o tym wie. Na pewno myśli o tym, jak do 2027 roku trzymać tę całą konstrukcję w ryzach. A może też o tym, jaką legendę zbudować przed przejściem do opozycji. Mam jednak dziwne wrażenie, że on znajdzie jakiś pretekst i po prostu ucieknie. - Minister: Rzeczywistość bardzo Tuska zaskoczyła. Nie był w stanie uwierzyć, że młodzi ludzie tak mocno poszli do prawej ściany. Zdał sobie sprawę, że nie wszystko kręci się wokół niego i to nie on już nadaje wszystkiemu ton. - Współpracownik Donalda Tuska: Donald zawsze powtarzał, że władzy się nie dostaje, tylko się ją bierze. On z rządzenia sam nie zrezygnuje, bo to jest całe jego życie. Marniał w Brukseli, bo nie miał żadnej władzy. Odzyskał ją po powrocie do Polski. I ją ma. Może jest ułomna, ale jest. Dlaczego miałby z niej rezygnować? I komu miałby ją oddać? Zawsze mówił, że jak ktoś chce być królem, musi zamordować króla. Hodowanie następcy rzadko się sprawdza.
Opinie, plotki, ploteczki, teoryjki, wszystkie podane anonimowo przez polityków i urzędników- czyli właściwie to samo, co Dziubka zrobił w książce o PiS. Słucha się fajnie, ale warto traktować te rewelacje z lekkim przymrużeniem oka.
Dla wszystkich, którzy chcą znać kulisy obecnej władzy. Jak w przypadku poprzedniej książki o kulisach PiS, tak i tu, autor jest nieobecny, nie ocenia i nie komentuje, poprostu oddaje głos swoim gościom.
To nie tylko kulisy władzy samego Donalda Tuska, ale i obszerny rys historyczny całej Platformy Obywatelskiej na przestrzeni jej powolnego upadku po roku 2015, poprzez najczarniejsze momenty bezkrólewia i wielkich problemów przywódczych, aż po jej reaktywację przez powracającego z Brukseli przywódcę.
Ciekawa pozycja napisana w podobnym tonie, co „Klucz do Kaczyńskiego”. Również mamy tu do czynienia z anonimowymi wypowiedziami najbliższych współpracowników opisywanego polityka. Dzięki takiemu zabiegowi pozycja zyskuje na rzetelności, gdyż ktoś występujący pod nazwiskiem bardziej waży swoje słowa.
Mamy tu opis wielu rozgrywek wewnątrzpartyjnych, walkę o władzę po Tusku, próby ogarnięcia przywództwa, nieudane próby reaktywacji tej niegdyś czołowej siły w państwie, która w sondażach spada w pewnym momencie na 12%.
Myślę, że nawet baczny obserwator sytuacji politycznej w Polsce z wielu opisywanych tu wątków nie zdawał sobie sprawy. Mowa tu między innymi o nie tak jednoznacznych relacjach między Tuskiem a Trzaskowskim, który Campus Polska wymyślił specjalnie by odseparować się od trupa PO i utworzyć na zgliszczach partii Tuska nowe ugrupowanie polityczne.
Reaktywacja PO po powrocie Tuska z Brukseli to była prawdziwa Mission Impossible. Nikt w to nie wierzył.
W relacjach czołowych postaci Platformy znajdujemy też wiele wniosków z licznych porażek wyborczych, jednoznaczne oceny kluczowych momentów, które - jak się później okazywało - miały zaważyć na całej kampanii. Wiele jest ocen personalnych kluczowych postaci w partii, między innymi Sikorskiego, Kerwińskiego, Budki, Schetyny, Sienkiewicza, Arłukowicza czy Kidawy-Błońskiej.
Autor też sili się na zestawienie Tuska z Kaczyńskim i porównanie ich zdolności przywódczych i politycznego wyczucia.
Warto sięgnąć po tę pozycję niezależnie od własnych przekonań politycznych, bo to bardziej historia, nie polityka.
Kolejna książka dziennikarzy Onetu i czytało mi się ją tak samo dobrze jak “Duduś prezydent we mgle. Jacka Gądka czy “Kulisy PiS” też również Dziubkuktóra jest praktycznie tym samym co “Kierownik” tylko od strony PO.
Książkę czyta się bardzo łatwo i szybciutko, ja ją przeczytałem w kilka godzin z przerwami. Jako ktoś kto jest zdecydowanie fanem polityki - czytanie analiz ekspertyz, wypowiedzi, śledzenie wiadomości i tak dalej - książka była przyjemna ale czegoś mi brakowało. Po Kulisach PiS byłem usatysfakcjonowany i wystarczyła mi ta książka jeśli chodzi o PiS. Tutaj natomiast mimo że dowiedziałem się mnóstwa nowych rzeczy to brakowało mi jeszcze z 50/100 stron - ale to może wynika z faktu że akurat kadencja PO dalej trwa więc w momencie wychodzenia książki wiadomości z ostatnich -+ 3 miesięcy nie były zawarte.
W każdym razie bez problemu poleciłbym te książkę każdemu, czyta się to trochę jak takie “ploteczki w polityce” plus mnie to po prostu interesuje więc no-brainer. Te 4 gwiazdki traktować z przymrużeniem oka przez kwestie wspomniana wcześniej
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tak dobrej lektury.
Początkowe rozdziały napawały mnie obawami, że nie Dziubce nie uda się połączyć takiej ilości głosów i wypowiedzi w spójną narracje, ale jednak udało się to w pełni. Oczywiście, przy każdej takiej publikacji należy zadać pytanie o perspektywę jaką przybrał narrator, ale to musi rozważyć każdy czytelnik we własnym sumieniu.
Niemniej samą książkę czytało się świetnie. Mamy tu politykę "od kuchni", kulisy niektórych decyzji personalnych, dużo plotek i wylanych żali. Jeśli ktoś tęskni za serialem "House of Cards", to spokojnie, bo mamy "House of Cards" w domu.
W zasadzie książka niezbyt ciekawa, pozbawiona twistu. Poprzednia książka autora (chociaż podobna) o wiele bardziej mnie wciągnęła. W tym przypadku jedynie ostatni rozdział był dla mnie niespodzianką. Książkę polecam osobom niezainteresowanym polityką, obserwatorzy autora być może znajdą szczegóły, o których wcześniej nie słyszeli.
Bardzo ciekawe i informatywne kompendium wiedzy o kulisach władzy jednego z najbardziej prominentnych i kontrowersyjnych polityków w historii III RP, który zapisał się już w historii, a to czy zapisze się bardziej pokaże już przyszłość.
Za dużo ploteczek o obecnej koalicji rządzącej, a za mało o samym Tusku. Z drugiej strony dobrze pokazane jest odklejenie tego środowiska od rzeczywistości. Brzmi to tak jakby oni naprawdę nie wiedzieli dlaczego przegrali w 2015, czy 2025. Nie do uratowania.
Jak zwykle, bardzo dobry spojrzenie za kulisy polskich władz. Choć motywem przewodnim jest Tusk i ostatnie 10 lat jego kariery, to wiele dowiadujemy się o kulisach kampanii wyborczej Trzaskowskiego, jak i o relacjach i charakterach pozostałych liderów koalicji rządzącej. Ciekawa lektura.
Nie ma co tu mówić o wartościach literackich - to tylko zbiór anonimowych wypowiedzi na temat. Właściwie nie dowiedziałem się niczego nowego lub zaskakującego. Politycy to straszni plotkarze.