Dwanaście lat. Tyle minęło, odkąd drogi Zuzy i Adama rozeszły się w trudnych okolicznościach. Jedna noc, podczas której zamiast bliskości pojawiły się ból i krzywda, na długo stłamsiła w dziewczynie zdolność do ufania innym, a każdy kolejny dzień stał się wyzwaniem. Nieoczekiwane spotkanie – podczas walki o życie ukochanego pupila – ponownie wciąga Zuzę w przeszłość.
Adam, choć zmaga się z własnymi demonami, robi wszystko, by naprawić swoje błędy i wykrzesać w dawnej znajomej radość, którą kiedyś w niej dostrzegł. To, co wydarzyło się między nimi tylko raz, teraz odżywa znacznie mocniej – namiętne, pełne napięcia i trudne do opanowania. Razem ruszają w emocjonalną drogę, mierząc się z tym, co przez lata ich przygniatało. Zuza z biegiem czasu odkrywa, że miejsca, których tak bardzo próbowała unikać, nie są już takie, jakimi je zapamiętała.
Czy dwoje poranionych przez życie ludzi ma szansę zacząć od nowa? Czy to, co ich do siebie przyciąga, wystarczy, by uwierzyli, że warto zostać?
Zostań i ocal mnie. [współpraca reklamowa] Jak długo trzeba czekać by zrozumieć gdzie się popełniło błąd? Czy 12 lat rozłąki spowoduje, że Zuza i Adam dorosną i zostaną razem? Poruszający, emocjonalny erotyk o parze, która już raz się spotkała, ale stracili siebie na długich mrocznych 12 lat. Zaczynamy historię od Zuzy poznając jej uczucia względem swojego zwierzaka i tego jak robi wszystko by udało mu się przeżyć i żeby miał piękne życie. W klinice wpada na Adama i jej serce znów pęka na pół. Adam za to chce walczyć i pragnie Zuzę odzyskać. Jego starania są czasem komiczne! (Scena z piwnicy zostanie ze mną na zawsze :D) Czy Zuza odnajdzie pokłady na prawdę dużej cierpliwości i wiary by mu dać drugą szansę? Dajmy im kilka chwil razem, a się przekonamy. Budujący tom o parze, która musi sobie od nowa zaufać, sprawić by ból i cierpienie można było zastąpić zaufaniem i miłością. Genialnie pokazane emocje, przeżycia i uczucia w lekkiej formie. Czyta się Zostań jednym tchem, nie można oderwać się od tej intymnej, gorącej i namiętnej relacji. Maja dała nam tu pełen zakres emocji, a przy tym podgrzała atmosferę do czerwoności. Myślę, że jak szukasz romansu, który skupia się na uleczeniu uczuć i budowaniu zdrowej relacji, która nie ukrywa prawd, a walka o siebie jest uzasadniona to tu znajdziesz odpowiedź. Gorąco polecam, pokochałam tę parę.
„Zostań” to powieść, która już od pierwszych stron daje się poznać jako historia pisana sercem. Autorka udowadnia, że potrafi opowiadać o uczuciach w sposób szczery, dojrzały i bardzo bliski czytelnikowi. To literatura obyczajowa z wyraźnym wątkiem romantycznym, ale taka, która nie ucieka w banał raczej zatrzymuje się przy tym, co trudne, niewygodne i prawdziwe. Fabuła książki skupia się na losach Zuzy i Adama, których przeszłość splata się po latach w momencie, gdy żadne z nich nie jest już tą samą osobą co kiedyś. Akcja toczy się współcześnie, w realistycznej, dobrze osadzonej przestrzeni, która stanowi tło dla emocjonalnych wydarzeń i wewnętrznych zmagań bohaterów. Osią narracji jest ponowne spotkanie i próba zmierzenia się z tym, co niewypowiedziane, przemilczane i głęboko schowane. To historia o tym, jak przeszłość potrafi wracać i jak bardzo wpływa na teraźniejszość. Zuza to bohaterka z krwi i kości, wrażliwa, ale nie słaba, poraniona, a jednocześnie próbująca zachować kontrolę nad własnym życiem. Adam z kolei to postać pełna sprzeczności: zamknięty w sobie, noszący ciężar dawnych decyzji, a przy tym niezwykle ludzki w swoich wahaniach i potrzebie bliskości. Ich wewnętrzne konflikty są wiarygodne, a emocje, które nimi targają, wybrzmiewają bardzo naturalnie. Tematyka Zostań krąży wokół miłości, straty, poczucia winy, drugich szans i trudnej sztuki wybaczania sobie i innym. To także opowieść o dojrzewaniu emocjonalnym, o tym, że czas nie zawsze leczy rany, ale może nauczyć, jak z nimi żyć. Książka dotyka samotności i potrzeby bycia wysłuchanym, a także odwagi, jakiej wymaga zmierzenie się z własną przeszłością.
Styl Mai jest bardzo emocjonalny, momentami wręcz poetycki, ale jednocześnie lekki w odbiorze. Autorka pisze miękkim, obrazowym językiem, pełnym subtelnych metafor i trafnych obserwacji. Narracja jest spokojna, refleksyjna, pozwalająca czytelnikowi zanurzyć się w myślach bohaterów i naprawdę ich poczuć. To jedna z tych książek, które czyta się nie dla akcji, lecz dla emocji.
Największą siłą tej powieści są bohaterowie i relacje między nimi, autentyczne, nieoczywiste, dalekie od schematów. Bardzo doceniam też klimat książki i umiejętność budowania napięcia emocjonalnego bez tanich chwytów. Historia wciąga stopniowo, ale gdy już się w nią wejdzie, trudno się oderwać.
Osobiście Zostań bardzo mnie poruszyło. To książka, którą czytałam z gulą w gardle i ciepłem w sercu, zostawiająca po sobie ślad jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę. Zapamiętam ją jako historię cichą, ale intensywną emocjonalnie, taką, która skłania do refleksji nad własnymi wyborami i relacjami.
"Skoro uświadomiła sobie, kto ją zaczepia, trudno się dziwić, że nie chciała wsiąść do auta. Zareagowałem impulsywnie. Po tylu latach nagle stanęła przede mną, a ja pomyślałem... No właśnie, co? Że spojrzy mi w oczy i od razu wybaczy?"
Życie Zuzy skończyło się w momencie, gdy przyjaciel Adama postanowił ją wykorzystać. Przerwała studia, wyjechała i starała się zapomnieć o traumie jakiej doświadczyła jednak nie było to takie łatwe. Tym bardziej że oprawca w dalszym ciągu pozostawał na wolności. Adam zrozumiał swój błąd jaki popełnił dwanaście lat temu i postanowił przekonać Zuzę do tego, że się zmienił. Ale czy kobieta mu na to pozwoli?
Przez to, że fabuła została przeplatana wydarzeniami z przeszłości i tymi które dzieją się obecnie była jeszcze bardziej ciekawa. Nie dostawaliśmy od razu całego obrazu sytuacji, dlaczego życie bohaterów potoczyło się tak a nie inaczej i mogliśmy je krok po kroku poznawać.
W historii jest wiele scen erotycznych które mogą czytelnika przytłoczyć, ale jak dla mnie są one elementem relacji pomiędzy bohaterami. Układ, bez zobowiązań który miał na celu pomoc głównej bohaterce nauczyć się ponownie ufać innym, gdzie tak naprawdę ona wykorzystywała seks, aby poczuć się lepiej.
Trochę nie podobała mi się w tej historii to, że w momencie, gdy Zuza została bardzo zraniona przez Adama i nie mogła mu to wybaczyć przez wiele lat tak po prostu zgodziła się na pracę, którą jej zaproponował. Rozumiem jednak, że zmusiła ją do tego sytuacja finansowa. Potem jednak gdzieś to powoli się uspokoiło i ich relacja zaczęła się powoli rozwijać jednak bohaterka nie wybaczyła mężczyźnie tak łatwo. Zaczęła go wykorzystywać dobrze wiedząc, że ma wyrzuty sumienia.
"Zostań" to historia, która na długo pozostaje w pamięci. Sam opis sprawił, że byłam tej historii niezwykle ciekawa i zastanawiałam się czy Zuza będzie w stanie wybaczyć Adamowi to jak ją potraktował. Nie była to łatwa droga, aby odnaleźć samą siebie i zawalczyć o swoje życie co przez wiele lat się jej nie udawało. Pomimo zakończenia mam wrażenie, że autorka przygotowała dla nas coś więcej w następnej części. Tym bardziej że został jeden niedomknięty wątek.
A co jeśli jedna książka mogłaby sprawić, że poczujesz cudzy ból tak, jakby był Twoim własnym... czy odważyłabyś się ją przeczytać?
💔 Na tę książkę trafiłam dokładnie w takim momencie mojego życia, w którym najbardziej jej potrzebowałam. I dziś wiem jedno cieszę się, że ją znalazłam, bo aż boję się pomyśleć, jak wiele bym straciła, gdybym jej nie przeczytała.
💔 To historia, w której emocje dosłownie wylewają się z każdej kartki. Ból bohaterów jest tak namacalny, że czułam go w sobie każdą komórką ciała. Momentami miałam wrażenie, że przeżywam to wszystko razem z nimi - ich cierpienie, zagubienie, ale też nadzieję, która gdzieś po drodze zaczyna się tlić. Dwoje poranionych ludzi, poturbowanych przez życie, w końcu się odnalazło. I zostali. Dotarli do siebie w sposób, który był jednocześnie trudny, bolesny, ale i piękny. Okazali się dla siebie najlepszym i najskuteczniejszym lekarstwem.
💔 Ogromnie doceniam to, jak zostały przedstawione sceny zbliżeń. To nie były puste, suche opisy, one niosły za sobą ciężar emocji i wewnętrznych sprzeczności bohaterki. Kobiety, która została zgw*łcona i przez 12 lat nie była w stanie normalnie żyć. Trauma naznaczyła ją na zawsze - unikała bliskości, zaangażowania, czuła się brudna, złamana. Te fragmenty były dla mnie wręcz fizycznie bolesne... miałam w sobie ogromną potrzebę, żeby jej pomóc, choć wiedziałam, że nie mogę.
💔 I właśnie dlatego tak poruszające było to, że w jej przypadku to, co kiedyś było źródłem największego bólu stało się lekarstwem. Dzięki niemu zaczęła na nowo odkrywać siebie. Zbliżenia przestały być synonimem cierpienia, a stały się czymś pełnym ciepła, bezpieczeństwa i przyjemności. Stare rany zaczęły się powoli zabliźniać.
💔 To historia piękna i jednocześnie rozdzierająca. Taka, od której nie da się oderwać. Taka, która zostaje w sercu na długo.
💔 I dokładnie tak jak brzmi tytuł „Zostań” tak ja, Maju zostaję z Tobą. I z ogromną niecierpliwością będę czekać na dalsze losy Twoich kolejnych poranionych bohaterów.