Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kto wie, co będzie jutro

Rate this book
Historia córki bohaterów powieści Może świat nas połączy.

Osiemnastoletnia Sofia Windson nie znosi Leona Johnsona. Od kiedy pamięta, syn najlepszych przyjaciół jej rodziców był dla niej koszmarem. Kiedy więc dziewczyna dowiaduje się, że musi spędzić z nim wakacje, jest załamana.

Podczas tego lata wszystko idzie nie tak. Leon dostrzega na ciele Sofii coś, co dziewczyna chciałaby zachować tylko dla siebie. Dodatkowo zaczyna dostawać podejrzane wiadomości od nieznajomego. Nie ma pojęcia, czego ten człowiek od niej chce i że grozi jej ogromne niebezpieczeństwo.

Czy Sofia zechce zaufać Leonowi? Czy chłopak okaże się kimś innym, niż dotąd sądziła?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. 

232 pages, Paperback

First published December 3, 2025

2 people are currently reading
13 people want to read

About the author

Samanta Duda

3 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (14%)
4 stars
4 (14%)
3 stars
6 (21%)
2 stars
4 (14%)
1 star
10 (35%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,312 reviews62 followers
November 30, 2025
o kurwa jakie to było złe naprawdę dawno nie czytałam czegoś AŻ TAK okropnego
chcę o tym zapomnieć jak najszybciej
Profile Image for Olilovesbooks2.
542 reviews3 followers
December 5, 2025
*współpraca reklamowa*

Powiem szczerze, że zgłosiłam się do zrecenzowania tej książki pod wypływem impulsu, a jako że moja intuicja mało kiedy się myli, to byłam dobrej myśli. Jak się jednak okazało, książka nie do końca przypadła mi do gustu, wydaje mi się, że albo ja jestem na nią za stara, albo coś poszło przy niej nie tak.

Sofia nie znosi Leona, niby nic szczególnego, ale chłopak jest synem przyjaciół jej rodziców, przez co oboje muszą znosić swoją obecność. Kiedy okazuje się, że mają wspólnie wyjechać Sofia jest załamana. Podczas tego wyjazdu wszytko idzie nie tak, dziewczyna jest niemal na skraju załamania, do tego zaczyna dostawać niepokojące wiadomości, Leon dowiaduje się o niej czegoś czego nie powinien, a rodzice wiedza więcej niż mówią.

Chaos, to chyba najlepsze słowo jakie przychodzi mi do głowy, żeby określić to co się zadziało w tej książce. Akcja była ekspresowa i bardzo dynamiczna, choć książka nie jest długa, okazała się intensywna w wydarzenia, jednak co do tych wydarzeń to mam wrażenie, że autorkę fantazja nieco poniosła. Pojawiło się wiele wątków z tak zwanego niczego, skąd, po co nie mam pojęcia, a szkoda bo sam pomysł jakby go dobrze przemyśleć, uporządkować i dopracować, mógłby mieć zdecydowany lepszy wydźwięk. Historia moim zdaniem całkowicie oderwana od rzeczywistości, na niektóre wydarzenia patrzyłam z politowaniem, na inne z całkowitym niedowierzaniem i a jeszcze innych po prostu mój mały móżdżek nie potrafił ogarnąć.

Bohaterowie byli dla mnie katastrofalni, dawno się z takimi nie spotkałam, zarówno Sofia jak i Leon, niesamowicie działali mi na nerwy, totalnie ich nie lubię, po kilku rozdziałach nawet przestałam próbować, z czasem ta ich dziwna i pokręcona relacja nabrała romantycznego charakteru, ale dla mnie było to mocno naciągane i sztuczne, a końcówka też nie dała mi możliwości by jakoś lepiej tą całą historię odebrać.

Książka pełna ogólników, pozbawiona głębi, szczegółów i detali. Pojawiło się wiele niedomówień, niedopowiedzeń, dziwnych zwrotów akcji, do tego pojawiły się trudne tematy, ale tutaj znowu niby one są ale jakby ich nie było, coś się dzieje, ale dzieje się to bardziej w tle. Nie mówię, że autorka powinna tutaj podawać drastyczne szczegóły, ale mimo wszytko jakiekolwiek dopieszczenie tych trudnych i kontrowersyjnych wątów, na pewno pozwoliło by lepiej wczuć się w fabułę.

Nie lubię tego mówić, ale kompletnie mi się to nie podobało, czuje się rozczarowana, i wiem że bardzo szybko zapomnę o tej książce. Zdecydowanie dostrzegam w niej więcej wad niż zalet, bo poza dosyć dobrym pomysłem, lekkim piórem autorki i tym, że książkę czyta się bardzo szybko i intrygującymi wątkami (które niestety nie zostały rozbudowane) innych zalet nie widzę. Może faktycznie byłam na nią za stara i młodzieży się ona bardziej spodoba.
Profile Image for zuziavczyta .
45 reviews3 followers
December 7, 2025
Nigdy nie czytałam czegoś takiego absurdalnego jak to. Nigdy więcej
Profile Image for nata_liaaabooks.
36 reviews
December 23, 2025
[#wspólpracareklamowa z @wydawnictwoniezwykle @notqkn ]
,, Kto wie, co będzie jutro " autorstwa Samanty Dudy, to książka opowiadająca historię córki bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w książce ,, Może świat nas połączy."

Ta historia przedstawia nam młodą dziewczynę Sofie oraz Leona, chłopaka, którego dziewczyna nienawidzi odkąd pamięta, z resztą jest to wzajemne uczucie.

Autorka już od samego początku ukazuje nam bardzo napięte a wręcz okropne stosunki między naszymi głównymi bohaterami. Między Sofią a Leonem jest tak naprawdę czysta nienawiść, wszystko się jednak zmienia gdy ich rodzice decydują się na wspólne wakacje. Tam ta dwójka jakimś sposobem nawiązuje nić porozumienia jednak wszystko znika, gdy kończą się wakacje. Pojawiają się kolejne wątki, które według mnie były nieco pobieżne, nie miały dla mnie jakiegoś większego sensu przez to jak pobieżnie i ogólnikowo były opisane. Niestety miałam wrażenie że cała książka była opisana bardzo pobieżnie a relacja głównych bohaterów, nie miała dla mnie sensu. Nawet przez jedną stronę nie poczułam między nimi chemii.

Może się czepiam jednak zachowanie głównego bohatera było po prostu karygodne, znał problemy Sofii z samookaleczeniem jednak nie miał żadnego problemu z tym aby dogryzać jej tekstem typu " POTNIJ SIĘ JESZCZE".

Starałam się dostrzec w tej książce pozytywy jednak już sam wyjazd na dwutygodniowe wakacje w środku roku jest dla mnie absurdalny. Rodzice potrzebują odpoczynku więc co tam, przecież nic się nie stanie i nikt nie będzie miał o to problemu jak dzieci znikną ze szkoły.
Kolejną rzeczą jest podejście rodziców, niby osoby 18- letnie, jednak ich zdanie w wielu przypadkach nie jest wogule brane pod uwagę. Nie chcą jechać na wakacje ? Jakie to ma znaczenie ? I tak pojadą, bo tak mówią rodzice.
Sofia jako bohaterka była bardzo bardzo wrażliwa i potrafiła płakać przez najmniejszą głupotę, jednak gdy dzieje się coś traumatycznego i mama próbuje z nią porozmawiać, dziewczyna bez większych emocji zbywa temat.

,, Kto wie, co będzie jutro " autorstwa Samanty Dudy, to książka opowiadająca historię córki bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w książce ,, Może świat nas połączy."

Ta historia przedstawia nam młodą dziewczynę Sofie oraz Leona, chłopaka, którego dziewczyna nienawidzi odkąd pamięta, z resztą jest to wzajemne uczucie.

Autorka już od samego początku ukazuje nam bardzo napięte a wręcz okropne stosunki między naszymi głównymi bohaterami. Między Sofią a Leonem jest tak naprawdę czysta nienawiść, wszystko się jednak zmienia gdy ich rodzice decydują się na wspólne wakacje. Tam ta dwójka jakimś sposobem nawiązuje nić porozumienia jednak wszystko znika, gdy kończą się wakacje. Pojawiają się kolejne wątki, które według mnie były nieco pobieżne, nie miały dla mnie jakiegoś większego sensu przez to jak pobieżnie i ogólnikowo były opisane. Niestety miałam wrażenie że cała książka była opisana bardzo pobieżnie a relacja głównych bohaterów, nie miała dla mnie sensu. Nawet przez jedną stronę nie poczułam między nimi chemii.

Może się czepiam jednak zachowanie głównego bohatera było po prostu karygodne, znał problemy Sofii z samookaleczeniem jednak nie miał żadnego problemu z tym aby dogryzać jej tekstem typu " POTNIJ SIĘ JESZCZE".

Starałam się dostrzec w tej książce pozytywy jednak już sam wyjazd na dwutygodniowe wakacje w środku roku jest dla mnie absurdalny. Rodzice potrzebują odpoczynku więc co tam, przecież nic się nie stanie i nikt nie będzie miał o to problemu jak dzieci znikną ze szkoły.
Kolejną rzeczą jest podejście rodziców, niby osoby 18- letnie, jednak ich zdanie w wielu przypadkach nie jest wogule brane pod uwagę. Nie chcą jechać na wakacje ? Jakie to ma znaczenie ? I tak pojadą, bo tak mówią rodzice.
Sofia jako bohaterka była bardzo bardzo wrażliwa i potrafiła płakać przez najmniejszą głupotę, jednak gdy dzieje się coś traumatycznego i mama próbuje z nią porozmawiać, dziewczyna bez większych emocji zbywa temat.

Zakończenie, miało być prawdopodobnie wzruszające i smutne, dla mnie jednak było nijakie. Przez to jak byli zmienni, nieprzyjemni w odbiorze i dla mnie dziwni w żadne sposób nie potrafiłam się do nich przywiązać.

Podsumowując nie chce pisać że odradzam tą książkę bo napewno znajdą się osoby, które polubią historię jednak ja jestem w jej przypadku na nie.

1,5/5 ⭐
67 reviews
December 11, 2025
❤Recenzja❤

Premiera 03.12.2025 r.

„Kto wie co będzie jutro” – Samanta Duda

Współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle

Motywy:
- od nienawiści do miłości
- porachunki
-niebezpieczeństwo
- przyjaciele

Sofia chodzi do szkoły, ma wspaniałych rodziców, pieniądze i przyjaciółkę. Jej chłopak, którego kochała zaczął nadużywać używek i to doprowadziło do zerwania. Dziewczyna ma problemy, które wyładowuje na sobie. Stara się żyć normalne, ale pewne osoby nie pozwalają jej. Ciągle czuje się załamana i niewystarczająca. Natomiast Leon od samego początku tak mnie wkurzał, że nawet pisząc ją mam złość. Od samego początku uprzykrza jej życie. Ciągle żartuje i to chamsko. Nie ma skrupułów w swoich słowach. Jego to śmieszy, ale Sofia cierpi. I to tak przez ¾ książki. A kiedy wydaje się, że coś zrozumiał to okazuje się, że to również była jego zagrywka. Miałam ochotę mocno go potrząsnąć powiedzieć jaką krzywdę robi, ale jego stwierdzenie, jeszcze mu podziękuje. Najgorsze było to, że wszystko uchodziło mu na sucho, zawsze umiał się wybielić. A Sofia trzymała w sobie i nic nie mówiła. Cierpiała w ciszy. Kompletnie tego nie rozumiałam i ciągle byłam tym faktem poirytowana. Aż momentami nie miałam okazji jej czytać. Ale mówiłam sobie dam radę.

Mówiąc o fabule, to naprawdę ciekawy pomysł: szkoła, od nienawiści do miłości, wspólne wakacje i jeszcze tajemnicze wiadomości. To one w sumie były najciekawsze i później niebezpieczna akcja. Autorka poruszyła różne ciężkie tematy, ale one były tylko wspomniane i potraktowane bardzo płytko. Nie było głębszego wczucia, zrozumienia, czy objaśnienia, albo drogi do przetrwania tego wszystkiego. Takie sprawy powinny być potraktowane bardziej poważnie i z wieloma dysfunkcjami do jakich prowadzą. Taka kwestia powinna być głęboko sprawdzona i później opisana. No i zakończenie, które to jedna wielka i szybka akcja, przez którą miałam i wielkie oczy i usta w kształcie literki O. Co się tam wydarzyło to szok i ta szybka akcja z późniejszymi latami. Zakończenie również niespodziewane. Jak na taką krótką książkę to trochę za dużo akcji i mało relacji miłosnej. Więcej było tej nienawiści, bólu i żartów. A Leona w ogóle nie polubiłam, chłoptaś, który myśli, że ma prawo do złośliwych komentarzy i nie domyśla się jak to może ranić. Może autorka takim zachowaniem chciała nam pokazać jak takie słowa wpływają na osobę. Co może dziać się i jak niemówienie komuś, sprawia jeszcze większy ból.

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Myślę, że jakby była grubsza i wszystko trochę bardziej rozpisane, to wtedy lepiej by to wszystko wypadło. Styl pisania przypadł mi do gustu, bo był przystępny, niemęczący i prosty. Moja rada, mniej a więcej przedstawione, to czasem lepiej. Myślę, że trochę wprawy i kolejne książki mogą być naprawdę dobre.

4/10❤️
54 reviews
December 4, 2025
„Kto wie, co będzie jutro”
Kiedy się nienawidzą, ale jadą na wspólne wakacje.
🐢(Współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle @notqkn)🐢IG:@

Jak cieszyć się słońcem, gdy jesteś obok mnie. Jak mam poczuć gorący piasek, gdy czuję, że za sobą czyjeś kroki. Odkryłeś mój sekret. Powiedz, jak mam ci zaufać.

„Może świat nas połączy”, czyli poprzednia książka Samanty Dudy wywołała we mnie mieszane uczucia, lecz w tym przypadku widać, że autorka zrobiła progres. Oczywiście nie jest on diametralny, ale zmiany są odczuwalne.

Wakacyjny wyjazd niosący za sobą pasmo tajemnic. Wrogowie pod jednym dachem, w dodatku Sophie otrzymuje podejrzliwe wiadomości, z których nie wyniknie nic dobrego. Jakby tego było mało, Leon zobaczył coś, co Sophie chciała ukryć przed całym światem. Czy teraz zmieni się jej podejście do chłopaka?

Powieść czyta się błyskawicznie. Akcja jest dynamiczna, ale nie mamy zbyt dużych przeskoków w czasie. Styl pisania Samanty pozostał zbliżony do tego z losów Emily i Nathaniela, jednak pojawiło się mniej „dziecinnych” odzywek, co zasługuje na plus.

Pozytywnie zaskoczył mnie wątek stalkera wymieszany z wydarzeniami, z przeszłości. Ten aspekt dodał nieco mroku i tajemniczości. Otrzymaliśmy huśtawkę emocjonalną. Niestety ze względu na liczbę stron powieści (232) nie został bardziej rozwinięty, a szkoda, ponieważ mógł wywołać w czytelniku więcej grozy oraz niepewności.

Relacja Sofii i Leona jest wykreowana w stylu enemies to lovers. Nie znoszą się od pierwszego wejrzenia. Niemalże cały czas wymieniają się uszczypliwościami. Próbują dorównać sobie w poziomie irytacji, jakby robili to z premedytacją. Natomiast sposób, w jaki przechodzą do romantycznej więzi, był uroczy, głównie za sprawą Leona, ale tutaj oczywiście bez spoilerów, tak że urywam tę myśl.

W „Może świat nas połączy” zabrakło mi większego oddania emocji, które zostały opisane w ogólny sposób. Zagłębiając się w zakończenie tej historii, nareszcie poczułem te uczucia, które chciała oddać autorka. Dodatkowo wywołały na moim ciele ciarki, co w ostatnim czasie przy czytaniu mi się nie zdarzyło. Myślę, że to najbardziej mnie urzekło.

Ponownie, gdyby powieść posiadała większą liczbę stron i bardziej pogłębić niektóre wątki, byłoby super. Porównując tę książkę ze swoją poprzedniczką, wypada zdecydowanie lepiej.

Moja ocena 7⭐/10⭐.

Dziękuję @wydawnictwoniezwykle za zaufanie, egzemplarz do recenzji i danie mi szansy. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem nawiązać kolejną współpracę z Państwa Wydawnictwem 🫶.
Profile Image for _myreadingsoul_.
25 reviews
December 15, 2025
[Współpraca reklamowa]
Nie przepadam za pisaniem negatywnych recenzji, ale w przypadku tej książki naprawdę trudno mi znaleźć jakiekolwiek plusy. Jedynym uroczym momentem była scena, w której okazało się, że życzeniem urodzinowym głównego bohatera było to, by jego partnerka była w ciąży. Opis zbliżenia według mnie również został dobrze napisany - choć jedno zdanie pod koniec zupełnie popsuło odbiór tej sceny:
„Odnosiłam wrażenie, że odgłosy, które wydawałam, nadawałyby się do dubbingu w filmie dla dorosłych”.

Najbardziej przeszkadzały mi dialogi między bohaterami - nienaturalne, wymuszone, momentami wręcz żenujące. Trudno było mi wczuć się w historię, gdy czytałam o osiemnastolatkach zachowujących się jak małe dzieci. Główna bohaterka opluwa Leona, tupie nogą, gdy coś jej nie odpowiada - takie zachowania skutecznie wybijają z rytmu lektury. Wiele sytuacji było, moim zdaniem, absurdalnych i nielogicznych. Przykładem może być scena, w której mama Sofii przeprowadza z nią przed wyjazdem rozmowę ostrzegającą, żeby między nią a Leonem „do niczego nie doszło”, mimo że oboje od lat się nienawidzą. A potem na wakacjach rodzina decyduje, że Sofia i Leon mają spać razem w jednym pokoju - w ramach „pogodzenia się”. Jak się poźniej okazuje mają spać nawet w jednym łożku ponieważ pokój nie posiada oddzielnych łóżek.

Motywacje niektórych postaci również wydawały mi się mocno naciągane, jak choćby ta dotycząca Mike’a.

Zaskoczyło mnie również to, że choć przez całą książkę Sofia ukazywana jest jako delikatna i wrażliwa dziewczyna, reagująca płaczem na każdą trudniejszą sytuację, to pod koniec - gdy matka pyta ją, czy została wykorzystana przez porywaczy (co faktycznie miało miejsce) - bohaterka całkowicie bagatelizuje sprawę i bez cienia emocji dopytuje jedynie o Leona.
Kolejną nielogiczną sceną jest bójka Leona i Mike’a w otoczeniu uzbrojonych, niebezpiecznych ludzi - mimo że w każdej chwili ktoś mógł do nich strzelić.
Najbardziej wzbudziło we mnie frustrację to, że Leon nieustannie podkreśla, jak ważna jest dla niego Sofia, podczas gdy zaledwie kilka stron wcześniej traktuje ją w sposób podły i odpychający.
Podsumowując: bohaterowie zaprzeczają sami sobie, ich zachowania zmieniają się dosłownie z kartki na kartkę, a akcja pędzi tak szybko, że całość sprawia wrażenie chaotycznej i nie do końca przemyślanej.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for chanminax.
53 reviews
December 12, 2025
[#współpracareklamowa]

(RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY).

Dałam autorce drugą szansę, bo słyszałam, że ta książka jest lepsza niż poprzednia i mogę śmiało stwierdzić, że jest lepsza dosłownie odrobinkę. Chciałabym wystawić pozytywną opinię, ale ja momentami kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje w tej książce.

Akcja działa się tak szybko, że momentami nie wiedziałam, czy to ze mną coś jest nie tak, czy po prostu w tej książce czas zapierdala jak głupi. Dodatkowo kto zabiera dzieci w ŚRODKU roku szkolnego na dwutygodniowe wakacje? Które były tak dziwne, sam zamysł jest naprawdę ciekawy, myślę, że jakby autorka trochę bardziej posiedziała nad fabułą i ją rozwinęła, to uwierzcie mi, książka byłaby znacznie lepsza, ale ja mam wrażenie, że ona nawet nie była zmieniana tylko, to co napisane na wattpadzie to zostało wprowadzone na papier, nie będę wnikać, nie moja sprawa.

Główna bohaterka była dosłownie poniżana przez głównego bohatera, samookaleczała się i kiedy on się o tym dowiedział, nagle w sumie zaczął się o nią martwić, po czym i tak po powrocie ze szkoły znowu ją gnębił, jakby to była najzabawniejsza rzecz pod słońcem i tekst „POTNIJ SIĘ JESZCZE” był tak kurewsko słaby, że aż mi mowę odebrało, naprawdę. Wyobrażacie sobie być później z kimś takim? Bo ja na pewno nie xddddd

Scena porwania? To było tak kompletnie randomowe, że zastanawiam się, czy zostało po prostu wprowadzone, żeby fabuła dalej się ciągnęła, no muszę przyznać, że było to również niesamowicie słabe. Jedyne co mnie wzruszyło to dosłownie zakończenie książki i śmiało mogę przyznać, że zakuło mnie to w serduchu i łezka mi poleciała.

Dalej nie rozumiem karania osiemnastolatków i mówienie im że mają zakaz używania telefonu??🤨🤨 chce tylko dodać na samym końcu, że ta książka miałaby naprawdę potencjał, gdyby ktoś nad nią przysiadł i uświadomił sobie, że tam absurd goni absurd. Jednakże życzę autorce sukcesów nad kolejną książką!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Books Of Stars.
37 reviews
December 11, 2025
Czy poziom od poprzedniej części się poprawił? Niekoniecznie. Jednak na pewno planowanie już jakieś było widoczne.
Myślę, że nadal potrzeba pracy nad treścią, ale zdecydowanie ta część bardziej przypadła mi do gustu (płakałam na zakończeniu, okej?).
Gdyby książka była dwukrotnie dłuższa, a akcja miałaby więcej szczegółów i po prostu dłuższa myślę że lepiej mogłabym ją ocenić. Zabrakło mi tego wczucia się w akcje, która wciąż jest chaotyczna.
Nikt nie wkurzał mnie mocniej jak główna bohaterka. Zachowywała się momentami aż nadto natrętnie. Chcę być z wami szczera i po prostu przyznaje, że Sofia jest jedną z najgorszych postaci jakie spotkałam. By ją polubić może potrzebowałabym dłuższej ksiazki i rozwinięcia jej wielu wątków, które w tak krótkiej publikacji faktycznie nadają chaos i płytkość historii.
Z kolei pokochałam postać Leona, choć jemu też zabrakło wielu stron. Chciałabym poznać jego głębsze myśli, nadzieje, a także historie.
SPOILER!!!: wątek porwania natomiast był według mnie beznadziejnie poprowadzony, tak samo brak większych wyjaśnień go i skok w przyszłość zaraz po nim. Mogę przyznać że do tego momentu moja ocena ksiazki wynosiła 2.5/5, a po tym spadła do 1/5 (końcówka uratowała ocenę, ale ona także była za krótka!!!! Potrzebowałabym do niej dłuższych odczuć i emocji jakie pojawiały się w Leonie).
Ponownie uważam, że Wydawnictwo się nie spisało z wydaniem tej książki. Myślę że korekta odpowiedniej osoby mogłaby wiele do niej wnieść, a także uniknąć zawodu, jaki odczułam przy niektórych akcjach. Przemyśleć wiele momentów.
Ale nie zamierzam skreślać autorki po jej dwóch pierwszych książkach, które zostały wydane i czekam na kolejne z nadzieją, że będzie coraz większy progres, jak to u większości autorów bywa.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for livka.books.
250 reviews
December 5, 2025
1.5/5 - Wydaje mi się, że było odrobinę lepsze od 1 tomu. Niemniej jednak cały czas bohaterowie niezdolni do polubienia, dwubiegunowi, dziecinni - próbujący grać dorosłych. Fabuła chaotyczna, tak szczerze wszystko i nic, wątek porwania etc. dodany na siłę, by coś się działo. Romans nijaki, nie rozumiem skąd mogły się wziąć uczucia, strasznie toksyczne relacje. Akcja dzieje się szybko, przez długość książki, ale jednocześnie jest dużo zapychaczy w postaci opisów dni codziennych.
Profile Image for bookamela.
25 reviews9 followers
December 9, 2025
1,5⭐️ za krótkie rozdziały które ratowały mnie
przed nudą choć i tak sporo po prostu pominęłam. pomysł na książkę sam w sobie nie był zły ale niestety napisane słabo. nie czułam żadnej chemii między bohaterami. myślę, że nie sięgnę po więcej książek tej autorki. dziwnie rozwinięte wątki i nie mój styl pisania
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.