Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Nie byłem bohaterem, ani potworem. Byłem tylko dzieckiem…

Pokerzysta

Cienie z przeszłości zawsze pozostawały dla niego udręką. Nigdy nie wierzył w przypadki i teraz też nie zamierzał.

Duch

Pragnął jedynie cofnąć czas i zacząć od nowa. Wiedział, że przestał być łowcą. Po raz pierwszy w życiu pomyślał, że jest tchórzem.

Ella

Nie mogła nikogo wydać – wiedziała, że złamałaby w ten sposób coś trwalszego niż prawo. Czuła się bezbronna, osaczona, a jednak musiała wierzyć, że dzięki słuchaniu własnego serca, znajdzie drogę do wolności i szczęścia.

Może od zawsze była przeklęta?

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.

624 pages, Paperback

First published December 10, 2025

13 people are currently reading
130 people want to read

About the author

Julia Kubicka

11 books98 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
40 (47%)
4 stars
29 (34%)
3 stars
6 (7%)
2 stars
10 (11%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 30 of 33 reviews
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,308 reviews64 followers
December 28, 2025
och kurwa niech ktoś zabroni kubickiej pisać książki, bo to za każdym razem kończy się łzami i złamanym sercem…
Profile Image for 𐙚 Karolka 𐙚.
212 reviews39 followers
December 17, 2025
𝐭𝐲𝐭𝐮ł: Z opium i jadu
𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫: Julia Kubicka
𝐨𝐜𝐞𝐧𝐤𝐚: 4,5/5 ⭐️

𝐇𝐞𝐣𝐤𝐚, 𝐳𝐚𝐩𝐫𝐚𝐬𝐳𝐚𝐦 𝐰𝐚𝐬 𝐝𝐨 𝐦𝐨𝐣𝐞𝐣 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐣 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐢 !!

| współpraca reklamowa |

Na początku chciałabym bardzo podziękować wydawnictwu za egzemplarz do recenzji a Julce za szansę poznania dalszych losów bohaterów.

~𝗿𝗲𝗰𝗲𝗻𝘇𝗷𝗮 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘇𝗮𝘄𝗶𝗲𝗿𝗮𝗰́ 𝘀𝗽𝗼𝗶𝗹𝗲𝗿𝘆 𝗱𝗼 𝗽𝗼𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱𝗻𝗶𝗰𝗵 𝗰𝘇𝗲̨𝘀́𝗰𝗶~

Nie będę ukrywać bardzo się bałam czytania tego tomu. Po skończeniu trzeciego, który mnie troszeczkę zawiódł, obawiałam się, że ten też nie spełni moich oczekiwań. Ale jakie było moje zaskoczenie, gdy wciągnęłam się tak mocno, że zapominałam o wszystkim innym.

Ale wszystko po kolei…
Moja miłość do Elli rośnie z każdym następnym tomem. Ta dziewczyna skradła moje serce od samego początku i możliwość patrzenia na to jak się zmienia z tomu na tom jest czymś cudownym. Myślałam, że w pewnym momencie się po prostu podda ale nie. Ona będzie walczyć do samego końca.

Marcus czyli mój ulubieniec. Moja miłość do tego pokerzysty nigdy nie osłabnie. Julka w tym tomie również go niestety nie oszczędzała. A o jednak zamiast w końcu się poddać i zrobić coś dla siebie, za wszelką cenę chronił swoich bliskich.

Alex, powiem wam, że mam z nim mały problem. W 1 i 2 tomie wręcz kochałam Ducha, w 3 zaczął mnie troszeczkę irytować a w 4 to w sumie znowu go pokochałam. Ale to dlatego, że w tej części spędzał on mniej czasu z Ellą i moim zdaniem dobrze to na niego wpłynęło. Wniosek jest taki, że kocham Alexa gdy jest po prostu sobą.

Uznałam, że wspomnę wam jeszcze o jednej bohaterce. Martina, która z tomu na tom wzbudzała we mnie coraz to większą sympatię. Podziwiam jej siłę i odwagę, że w świecie gdzie to mężczyźni zawsze mają najwięcej do gadania to ona pokazuje im gdzie tak naprawdę jest ich miejsce.

Tak jak pisałam wam na początku ten tom ogromnie mnie zaskoczył. Ale w pozytywnym sensie! Odczuwałam każdą możliwą emocję podczas czytania. Ta część zdecydowanie mnie nie zawiodła, co prawda moim zdaniem mogłaby być troszeczkę krótsza ale nie dłużyła mi się aż tak bardzo jak poprzednia. Mogę powiedzieć, że czytając Opium odczuwałam takie same emocje jakie przeżywałam przy czytaniu 1 części. I to było coś niesamowitego. Ale jeśli myślałam, że w tym tomie dostanę odpowiedzi na wszystkie moje pytania to byłam w błędzie…

Pozwolicie, że tutaj już zakończę swoją recenzję, bo nie chciałabym wam nic zdradzać z fabuły książki, bo chcę aby każdy z was przeżył ją na swój własny sposób. Mi pozostaje teraz tylko czekanie na ostatni tom trucizny i mam nadzieję, że Julka szybko nam go da, bo po zakończeniu Opium nie ma co ze mnie zbierać…
𝐝𝐨 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐊𝐚𝐫𝐨𝐥𝐤𝐚 ♥
Profile Image for Gabi.
100 reviews6 followers
December 10, 2025
Dajcie mi czas to napiszę recke soon 🖤
Profile Image for Natli.
10 reviews
December 24, 2025
Szczerze? Po prostu nie.
Po poprzedniej części spodziewałam się czegoś lepszego. Ta część jest najgorsza.

Aa początku było naprawdę spoko, cała otoczka wyciągnięcia Elli i Marcusa z więzienia.
później było już gorzej.

Ella po „cudownym” związku z Duchem, zrywa z nim tylko po to by iść zaraz do jego „przyjaciela”.
Cały wątek Marcus-Ella jest dla mnie beznadziejny, może i wcześniej dziewczyna miała do niego jakieś tam uczucia, ale żeby od razu rzucić się na jego kutasa? Szanujmy się.
Nowy challenge dla Elli? Przelecieć całą spółkę zło.
Obawiam się, w którą stronę pójdzie następna część, ale wszystko póki co dzieje się w tureckim serialu.
Śmierć Calluma? By był płacz i „ból”.
Śmierć Marcusa? By była dramaturgia, a on i tak pewnie zmartwychwstanie bo jak to bez Marcusa.
Pewnie przeczytam/przesłucham kolejną część, ale cały fun serii, jak dla mnie, skończył się na trzecim tomie.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Maja.
42 reviews
December 15, 2025
OMG, jakie to było dobre. Chciałabym dać pięć gwiazdek ale nie byłoby to fair przez to co Julka zrobiła Calumowi. Jego śmierć kompletnie przekreśliła szanse tej książki na piątkę. Miałam wrażenie, że został zabity tylko po to aby czytelnik płakał bo kompletnie nie miało to sensu.

Z samego końca jestem w miarę zadowolona, nie szkoda mi, że Marcus umarł bo moim zdaniem całkowicie na to zasługiwał.

Trzymam kciuki za Alexa i Lexy, bo Duch po tym co przeszedł zasługuje na całe szczęście tego świata.

Ps: Julka proszę nie zabijaj Martiny bo to diva
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Karina.
24 reviews
January 21, 2026
nie orientuję czy ta seria będzie mieć jeszcze kontynuację, ale nawet jeśli by miała to bym jej nie przeczytała, zakończenie było zaskakujące, może delikatnie w trakcie czytania odczuwałam, że któryś z pierwszoplanowych bohaterów zginie, ale że akurat mój najbardziej ulubiony..... mimo wszystko w końcu jakieś zakończenie nie słodko pierdzące ale "realne". Historia, bohaterowie, akcja, wykreowany świat gangu całościowo podobała mi się skoro seria wciągnęła mnie na tyle by czytać ją do ostatniego wydanego tomu 👍🏼
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for momo.
31 reviews
December 17, 2025
chcę tylko powiedzieć, że ta książka złamała mi serce
Profile Image for Wiktoria |.
83 reviews3 followers
December 27, 2025
My babies 🥹💚
Książka złamała moje serce…. Ale to była genialna historia.
Profile Image for Zuza R.
798 reviews6 followers
December 6, 2025
Jak zaczęłam, to już dokończę serię, ale jest ciężko XDDD
January 6, 2026
𝜗𝜚 𝐏𝐨 𝐫𝐚𝐳 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲 𝐬𝐢𝐚𝐝𝐚𝐦 𝐝𝐨 𝐫𝐞𝐜𝐞𝐧𝐳𝐣𝐢 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝑱𝒖𝒍𝒊𝒊 𝐢… 𝐩𝐨 𝐫𝐚𝐳 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐰𝐢𝐞𝐦, 𝐜𝐨 𝐰ł𝐚𝐬́𝐜𝐢𝐰𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐧𝐧𝐚𝐦 𝐧𝐚𝐩𝐢𝐬𝐚𝐜́. Naprawdę lubiłam tę serię - pierwsze dwa tomy wręcz uwielbiałam. Czytałam je z zaangażowaniem, emocjami i poczuciem, że to jest to. Niestety gdzieś po drodze coś się zepsuło. Nie potrafię dokładnie wskazać momentu, ale od pewnego czasu nie czuję już tego „czegoś”, co wcześniej tak mocno przyciągało mnie do tych historii.

𝜗𝜚 𝐊𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐞 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐞̨ł𝐲 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐰𝐲𝐜𝐳𝐚𝐣𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐮𝐝𝐳𝐢𝐜́. Paradoksalnie - niby dużo się w nich dzieje, akcji nie brakuje, a jednak nic nie potrafiło mnie naprawdę wciągnąć. Brakuje mi emocji, napięcia i tego impulsu, który sprawiałby, że nie chcę odkładać książki ani na chwilę.

𝜗𝜚 𝐁𝐲𝐜́ 𝐦𝐨𝐳̇𝐞 𝐰𝐩ł𝐲𝐰 𝐧𝐚 𝐦𝐨́𝐣 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐨́𝐫 𝐦𝐚 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐭𝐨, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐨 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝𝐧𝐢𝐦 𝐭𝐨𝐦𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛𝐲ł𝐚𝐦 𝐧𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐢𝐞𝐣 𝐧𝐚𝐬𝐭𝐚𝐰𝐢𝐨𝐧𝐚. Ale gdyby ta część choć w minimalnym stopniu mnie porwała, byłoby zdecydowanie lepiej. Niestety - znowu się to nie wydarzyło.

𝜗𝜚 𝐌𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐳𝐚𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐲𝐜́, 𝐳̇𝐞 𝐩𝐢𝐨́𝐫𝐨 𝑱𝒖𝒍𝒊𝒊 𝐧𝐚𝐝𝐚𝐥 𝐛𝐚𝐫𝐝𝐳𝐨 𝐥𝐮𝐛𝐢𝐞̨. Jest lekkie, przyjemne i czyta się je naprawdę szybko. Problem leży raczej w samej fabule. Książka sprawia na mnie wrażenie chaotycznej - dzieje się w niej bardzo dużo, moim zdaniem nawet za dużo, a jednocześnie przeładowana jest niepotrzebnymi opisami. Momentami miałam wrażenie, że gdyby je skrócić lub całkowicie usunąć, książka mogłaby być nawet o połowę krótsza - i prawdopodobnie na tym tylko by zyskała.

𝜗𝜚 𝐊𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐲𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐝𝐥𝐚 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐫𝐢𝐞𝐧𝐭𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐰 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. Często czułam się zagubiona, nie raz łapałam się na tym, że miałam totalny mindfuck - o co tu właściwie chodzi, w jakim momencie jesteśmy i z czyjej perspektywy aktualnie czytam. To wybijało mnie z rytmu i utrudniało pełne zanurzenie się w fabule.

𝜗𝜚 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐨𝐠𝐞̨ 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐥𝐞𝐜́ 𝐭𝐞𝐠𝐨, 𝐣𝐚𝐤 𝐳𝐨𝐬𝐭𝐚ł𝐚 𝐩𝐨𝐩𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐨𝐧𝐚 “𝐫𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚” 𝑴𝒂𝒓𝒄𝒖𝒔𝒂 𝐢 𝑬𝒍𝒍𝒊. Na początku naprawdę im kibicowałam, bardzo chciałam, żeby skończyli razem. Teraz jednak… zupełnie tego nie czuję. Zniknęła chemia, zniknęły emocje. Mam wrażenie, że oni są ze sobą tylko po to, żeby być, bez tej iskry, która wcześniej sprawiała, że ich relacja była interesująca i angażująca.

𝜗𝜚 𝐉𝐞𝐝𝐲𝐧𝐲𝐦 𝐞𝐥𝐞𝐦𝐞𝐧𝐭𝐞𝐦, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐟𝐚𝐤𝐭𝐲𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐜𝐢𝐞𝐤𝐚𝐰𝐢ł, 𝐛𝐲ł𝐚 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐨́𝐰𝐤𝐚 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢. Muszę przyznać, że naprawdę mnie zaskoczyła zaskoczyła. Jednocześnie mam silne przeczucie, że to nie będzie takie proste i oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Czuję, że kryje się za tym jakieś drugie dno i że autorka jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

𝜗𝜚 𝐈 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐜𝐚ł𝐞𝐠𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐜𝐳𝐚𝐫𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚, 𝐦𝐢𝐦𝐨 𝐳̇𝐞 𝐭𝐚 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐚 𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐚𝐣𝐞 𝐦𝐢 𝐣𝐮𝐳̇ 𝐭𝐲𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐞𝐦𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢 𝐜𝐨 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲𝐬́… 𝐰𝐢𝐞𝐦, 𝐳̇𝐞 𝐢 𝐭𝐚𝐤 𝐬𝐢𝐞̨𝐠𝐧𝐞̨ 𝐩𝐨 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐣𝐧𝐞 𝐭𝐨𝐦𝐲. Bo nie oszukujmy się - jestem ciekawa, jak to wszystko się skończy i co 𝑱𝒖𝒍𝒊𝒂 jeszcze postanowi odwalić.

ᴋɪssᴇs⋆𐙚₊˚⊹♡
Profile Image for sisters as books.
74 reviews3 followers
February 1, 2026
Cześć! 🐍

Dzisiaj przychodzimy do was z recenzją czwartego tomu serii „Słodki Smak Trucizny” autorstwa Julii Kubickiej.


Czy skusiliście się kiedyś na książkę tylko dlatego, że miała piękną okładkę?


No to my oczywiście tak. I to bez wstydu. Jesteśmy totalnymi srokami okładkowymi i właśnie w ten sposób trafiłyśmy na tę serię. Dopiero później okazało się, że książka, którą miałyśmy w rękach, to tom czwarty i chyba nikogo nie zdziwi fakt, że właśnie dlatego tak długo zwlekałyśmy z recenzją, musiałyśmy nadrobić całość od początku. I przepadłyśmy. Doszczętnie.


Ta seria wciągnęła nas szybciej, niż się spodziewałyśmy, a z każdym kolejnym tomem robiło się tylko intensywniej. Aktualna część utwierdziła nas w przekonaniu, że nie tylko bardzo ją lubimy, ale wręcz zakochałyśmy się w całym cyklu. Cała seria jest boska ! 


Klimat? Gęsty, mroczny, momentami duszny, a jednocześnie niesamowicie wciągający. Autorka operuje słowem w sposób wyrazisty i charakterystyczny, nie jest to coś lekkiego do poduszki, ale właśnie to nadaje historii ciężaru i sprawia, że wszystko zostaje w głowie na długo. Styl jest surowy, miejscami brutalny emocjonalnie, ale jednocześnie dopracowany i hipnotyzujący.


Jeśli chodzi o postacie, jest ich sporo i każda budzi jakieś emocje. Jednych uwielbiamy, inni potrafią działać na nerwy, ale… dokładnie tak ma być. Nikt tu nie jest obojętny, a to ogromny plus. Bohaterowie są nieidealni, pełni sprzeczności i to właśnie sprawia, że chce się ich dalej obserwować, nawet jeśli czasem ma się ochotę nimi potrząsnąć, czasem nakopać im w tyłeczek 😝


Ten tom to prawdziwa emocjonalna jazda bez trzymanki. Są momenty, w których miałyśmy ochotę krzyczeć, zamykać książkę, a chwilę później czytać dalej jak zahipnotyzowane. Historia wciąga, zaskakuje i nie pozwala czytelnikowi poczuć się zbyt bezpiecznie. A zakończenie? Zostawia z ogromnym niedosytem i jedną myślą: potrzebujemy kolejnej części natychmiast ! 


Musimy też to powiedzieć głośno,  każdy tom ma absolutnie przepiękną okładkę. Taką, obok której nie da się przejść obojętnie. I tak, planujemy mieć całą serię na swoim regale, bo to jeden z tych cykli, które chce się nie tylko czytać, ale też po prostu posiadać.


Podsumowując: to historia, która wciąga, męczy emocjonalnie, zachwyca klimatem i zostawia z głową pełną myśli. Czekamy na kolejny tom z niecierpliwością, lekkim strachem i ogromną ekscytacją. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, naprawdę warto to nadrobić. Czytajcie :)
112 reviews
February 3, 2026
Moja ocena: 3,5/5

[współpraca reklamowa]

Jestem trochę zmieszana, bo mam relacje hate-love z tą książką. Uważam, że była i dobra i zła zarazem. Mimo że poprzednie tomy zdecydowanie skradły moje serce to przy tym jestem zmieszanaz

Zakończenie trzeciego tomu mnie zdenerwowało, zakończyło się w tak kulminacyjnym momencie i byłam mega nakręcona na następną część.

Jednak jak uwielbiam tą serię tak z żalem muszę stwierdzić, ze w połowie książki mnie zmęczyła. Miałam wrażenie jakby była ciągnięta na siłę, a fabuła trochę zaczęła mnie przytłaczać. Dużo się dzieje, jest trochę skakania między perspektywami i czasem, a ja trochę się gubiłam. Czasem musiałam ją odłożyć i ochłonąć.

Mimo wszystko przyjemnie było wrócić do świata bohaterów. Uwielbiam wątek romantyczny Marcusa i Elli. Julka pisze w taki sposób, że ich uczucia są odczuwalne i intensywne. I choć nie są przykładem pary na potencjalny związek to nie ukrywam, że ich emocje i zmieszanie były mocne. Czułam je całą sobą.

Każdy z bohaterów jest unikatowy i niepowtarzalny. Każdy z nich przeszedł mentalny glow up i nie jest już tym samym człowiekiem co w pierwszym tomie.

Tematyka książki jest specyficzna, tak samo jak humor autorki i dla mnie to jest jak najbardziej na plus. Sprawia to, że książka jest niepowtarzalna. Uwielbiam ten sarkazm, ciężkość i mrok. Dużo się wyjaśnia w tym tomie, ale nie na tyle by zostawić nas nasyconych. I to chyba kolejny aspekt książki, który skłania nas do konsternacji i niecierpliwości w czekaniu na dalszą część.

Jako ciekawostkę wspomnę, że niektóre rozdziały puściłam sobie w audiobooku, a to tylko dlatego, że uwielbiam głos Julki. Kobieta ma tak przyjemny ton i mówi z niesamowitymi emocjami, wcielając się w Elle. Doskonale oddaje to co napisała i czego ona potrzebuje. Dzięki temu uważam, że to fajna alternatywa przesłuchać audiobook, aby do końca nie wypalić się tą książką.

„Z opium i jadu” ma dobre i te gorsze momenty, jednak z nieskrywaną nadzieją na dobre zakończenie, czekam na kolejny tom. Bo ta seria jest naprawdę dobra i zapadająca w pamięci🥺💚
Profile Image for chanminax.
53 reviews
December 29, 2025
[#współpracareklamowa]

Powrót do serii słodki smak trucizny to jedna z najlepszych i jednocześnie najgorszych decyzji, jakie podjęłam jeszcze w tym roku. Zacznę od tych najlepszych. Cholernie tęskniłam za piórem Julii i nie tylko za jej piórem, bo również za jej świetnym humorem i żartami, z których śmiałam się tak głośno, że później ze śmiechu się dusiłam i kaszlałam i przez moment myślałam, że wypluję sobie płuca.

Zła decyzja jest taka, że prawie ponownie wyplułam sobie płuca ja ostatnich rozdziałach, a w szczególności na tym z perspektywy Alexa i samym epilogu, dosłownie gdzieś w trakcie czytania dostałam gorączki, a później moja gorączka dostała dodatkowo gorączki od dawki płaczu, która mnie nagle wzięła, mimo że przypadkiem zrobiłam sobie spojler epilogu i tak się popłakałam, jak dziecko.

W tej części jest taki rollercoaster emocjonalny, że nie wiedziałam, kiedy mam się śmiać, a kiedy płakać i czasami zastanawiałam się, jak mocno Julia nas dobije w 5 tomie, bo cholera nie powinno się kopać leżącego, ale chyba autorka tak lubi, poza tym kiedyś słyszałam, że ból jest teraz w modzie, a Kubicka zdecydowanie lubi obcować się z aktualną modą.

Mimo iż w tym tomie Ella irytowała mnie jeszcze bardziej niż w poprzednich, an Alex w końcu zaczął odsłaniać swoje karty, to chyba była jedna z lepszych części tej serii? Nie no kurwa żartowałam, moje serce pękło z pewnego powodu, nie chcę tutaj spojlerować, ale na pewno to będzie mój trzynasty powód, dodatkowo teraz czekanie na 5 tom to będzie jak czekanie na skazanie, dosłownie nie potrafię pojąć tego, co tam się wydarzyło.

Julia wie jak zmieść nas z powierzchni ziemi i dam sobie rękę uciąć, że zrobił to jeszcze tak wiele razy, że będziemy musieli pójść na grupową terapię i zaraz sama chyba znajdę sobie jakiś termin po nowym roku, bo moja głowa jest gorzej rozwalona niż po dwunastu godzinach pracy.

Ps. jak szukacie książki, która was totalnie złamie to polecam już zacząć czytać z opium i jadu i przy okazji szukać dobrego psychiatry, bo bez niego to się nie obędzie!
Profile Image for toolateviceversa.
345 reviews12 followers
January 6, 2026
📚 Z opium i jadu 📚
Od Julia Kubicka 🥰

[reklama] @wydawnictwoniezwykle ✨

„Jego krew była jak opium, a moje łzy przemieniały się w jad.”

🌸 „Z opium i jadu” to już kolejny tom, który opowiada historię Elli, Pokerzysty i Ducha. Jest dość obszerna, dzieje się dość sporo i momentami jest przytłaczająca, ale nadal ma w sobie coś, co nas przyciąga.
Styl pisania Julii Kubickiej jest bardzo profesjonalny, twardy i momentami ciężki, ale tak pięknie ubiera wszystko w słowa, że całokształt okazuje się przyjemny.
Fabuła od początku pozwoli poznać nam trochę przeszłości. Jest tu tak dużo akcji i przeróżnych wydarzeń, że idzie się czasem zgubić. Jest to trochę przytłaczające i lekko irytujące. Książka wywoła w nas wiele emocji. Będzie szok, ekscytacja, złość, oszołomienie, smutek i radość. Julia wie jak poruszyć czytelnika.
Alex jest bardzo intrygującą postacią i jego lubię tu najbardziej. W tej części da poznać się bliżej i jestem tym podekscytowana. Jego ból, zmieszanie i odwagę poczujemy na własnej skórze. Podoba mi się droga, którą prowadzi, aby odkryć samego siebie.
Ella również przeszła zmiany. Stała się pewniejsza siebie, odważniejsza i częściej wyraża na głos swoje zdanie. Jej siła i waleczność rośnie i miło się na to patrzy.
Marcus jest Marcusem. Nadal ma swoją szaloną taktykę na życie. Jego inteligencja, odwaga i twarda ręka do interesów jest niezwyciężona. Ma złe i dobre momenty.
Zakończenie jest bardzo zaskakujące i szokujące. Julia zostawiła nas w ogromnej dawce emocji i pragnieniu o kontynuację.
„Z opium i jadu” na swoje wady, ale też coś przez co nie możemy odpuścić. Ta historia jest pełna wszystkiego i wywołuje całą masę emocji. Wyczekuje kolejnego tomu! 🌸

📚 3,75/5
Profile Image for Michasia .
8 reviews2 followers
December 31, 2025
👻🖤🐍
Pokerzysta
Cienie z przeszłości zawsze pozostawały dla niego udręką. Nigdy nie wierzył w przypadki i teraz też nie zamierzał.

Duch
Pragnął jedynie cofnąć czas i zacząć od nowa. Wiedział, że przestał być łowcą. Po raz pierwszy w życiu pomyślał, że jest tchórzem. 

Ella
Nie mogła nikogo wydać – wiedziała, że złamałaby w ten sposób coś trwalszego niż prawo. Czuła się bezbronna, osaczona, a jednak musiała wierzyć, że dzięki słuchaniu własnego serca, znajdzie drogę do wolności i szczęścia.

4,5/5⭐️

Historia 18+
•found family
•trójkąt miłosny
•sensacyjna satyra

[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle]

🖤 Ze względu na obszerność książki momentami było mi ją trochę ciężko czytać – było dużo informacji. Jak w poprzednich częściach, nie było nudy i co chwilę coś się działo – akcja potrafiła naprawdę zaskoczyć. Relacja Elli i Marcusa zdecydowanie się rozwinęła – jeśli chcecie wiedzieć, jak to się skończy, musicie koniecznie przeczytać książkę. Ella staje się jeszcze pewniejsza siebie i waleczna. Marcus jest nietuzinkową postacią, w sumie jak każda postać stworzona przez Julkę. Jej twórczość ma w sobie coś wyjątkowego.

👻 Kocham Ducha – jest on moją ulubioną postacią tej historii. Uwielbiam czytać jego perspektywy i wchodzić do jego głowy. Cieszę się, że w każdym tomie możemy go coraz lepiej poznawać. W tym tomie nie miał łatwo. Nie lubię, kiedy jest smutny, i mam nadzieję, że będzie miał szczęśliwe zakończenie.

🐍 Nie spodziewałam się tego, co wydarzyło się pod koniec książki. Złamało mi to serce… Jestem ciekawa, co wydarzy się w finałowym tomie.
Profile Image for nadia :).
297 reviews3 followers
January 3, 2026
👻RECENZJA PATRONACKA👻

[współpraca reklamowa / patronat medialny]

♾️/5⭐️

Seria „Słodkiego Smaku Trucizny” towarzyszy mi odkąd tylko wydany został jej pierwszy tom. Uniwersum stworzone przez Julię nieustannie zajmuje moje myśli, a wyczekiwanie kolejnych części oraz spekulacje na temat rozwinięcia każdego z wątków, stały się moją codziennością.

To już czwarta recenzja, a nadal nie umiem pozbyć się uczucia, że żadne słowa nigdy nie będą w stanie wyjaśnić, jak zagmatwana, świetnie wykreowana oraz dobrze przemyślana jest to historia.

W każdym razie… kolejny raz będę próbować.

Ten tom, tak jak poprzedni jest niezłą cegiełką. Kontynuowane są tutaj wydarzenia z Iskier, a tym samym razem z bohaterami możemy zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami na ich drodze, ale także ponownie mamy szansę zagłębić się w ich przeszłość. Znowu mogłabym śmiało przyznać, że Opium jest bardziej osobiste, niż pierwsze dwie części, a samym klimatem, czy sposobem poprowadzenia fabuły podobne jest do Iskier (ale to takie moje, luźne przemyślenie).

To, co wyróżnia Opium spośród pozostałych tomów, to fakt, że wiele wątków zaczyna się tutaj wyjaśniać. Poznajemy motywacje bohaterów oraz dowiadujemy się różnych, zaskakujących rzeczy dotyczących ich życia. Właściwie… czwarty tom jest jeszcze bardziej nieprzewidywalny, jeśli chodzi o to, co stanie się za chwilę. Julia wielokrotnie udowadniała, że w jej książkach może wydarzyć się wszystko, a Opium, cóż… utwierdziło mnie w tym przekonaniu.

Bohaterowie kolejny raz przechodzą przez wiele przeciwności losu. Muszą mierzyć się z emocjami, które często są trudne do pojęcia dla nich samych, podejmować niełatwe decyzje i usilnie próbować poskładać swoje życie w całość.

Ella van der Bilt, to jedna z tych bohaterek, do których chyba już zawsze będę miała mieszane uczucia. Z jednej strony pokochałam ją za jej poczucia humoru, odwagę, przy jednoczesnej wrażliwości (o czym na pewno wspomniałam już w innych recenzjach), jednak… czasem jej czyny są dla mnie całkowicie niezrozumiałe, co wywołuje we mnie frustrację i poczucie bezsilności. Nie zrozumcie mnie jednak źle. Bohaterowie Julki od lat są dla mnie świetnym narzędziem analizy (co zabrzmiało teraz dość poważnie, a nie taki był zamiar xd). Uwielbiam myśleć o jej postaciach, denerwować się na nich i próbować lepiej ich zrozumieć. Fakt, że jakiś bohater, kolokwialnie mówiąc, działa mi na nerwy, tylko podsyca moje zainteresowanie nim. Dlatego idealnym określeniem dla mojej relacji z Ellą byłoby „hate-love”.

Marcus Breland to jedna z moich ulubionych postaci książek Julki. Między stronami znalałam w jego wypowiedziach dużo zrozumienia, ale jest też jedną z najbardziej złożonych postaci, która niejednokrotnie mnie zaskakuje. Marcus z każdym tomem pokazuje nam nieco inną wersję siebie, a w Opium wyraźnie widzimy, jak dojrzał w relacjach międzyludzkich oraz możemy dostrzec, jak zmieniło się jego podejście do, ogólnie mówiąc, spraw dziejących się wokół niego. Fakt, że możemy śledzić jego losy nie tylko w „Słodkim Smaku Trucizny”, ale również w trylogii „Tak Powstają Złoczyńcy” (bez jego pov, ale nadal odgrywa tam ważną rolę), jest po prostu czymś, co mocno mnie ekscytuje. Wiem, że przez szeroko rozbudowany profil psychologiczny, stał się bardzo niejednoznaczną oraz ciekawą postacią.

Moim ulubieńcem tego tomu okazał się jednak Duch. W poprzednich cześciach był mi raczej obojętny, jednak widząc jego rozwój, a także, dzięki samej możliwości poznania go bez Elli obok, totalnie oszalałam na jego punkcie. Jest postacią dosyć skrytą, najbardziej zamkniętą w sobie ze wszystkich pozostałych, co w Opium zaczęło mnie ekscytować na całkiem innym poziomie, niż poprzednio. Kocham w książkach Julki to, że stawia swoich bohaterów w tak różnych i często absurdalnych sytuacjach. Każe im mierzyć się z nowymi dla nich okolicznościami, a potem świetnie pokazuje nam ich kolejną twarz. Super stwierdzeniem byłoby uznanie, że ich „testuje”, żeby wyciągnąć z nich jak najwięcej. Uwielbiam to, bo tak, jak wspominałam wcześniej, analiza jej bohaterów, to takie moje małe hobby.

Wątek romantyczny… będę brutalnie szczera, kiedy powiem, że nie do końca mnie on obchodzi. Dalej podtrzymuję swoją bezstronność, jeśli chodzi o temat „team Duch”, czy „team Marcus”. Mam problem żeby polubić którykolwiek z shipów, więc po prostu cierpliwie czekam na rozwój sytuacji. Nawet jeśli mam swoje teorie i pomysły na rozwój któregoś związku, nie są one dla mnie tak kluczowe w tej serii, żebym stawiała wątek relacji romantycznej na piedestale.

W takim razie, co kocham w „Słodkim Smaku Trucizny”? Dziwność, absurd, poczucie humoru, czy to, jak świetnie Julka „pociągnęła” swoje uniwersum, tworząc rozbudowaną, prężnie działającą organizację przestępczą. Uwielbiam to, i tu znowu się powtórzę, jak nieschematyczna jest to seria oraz to, jak sprzeciwia się społecznym konwenansom. Igra z narzuconymi przez społeczeństwo wartościami, podkreśla, w jak absurdalnych czasach żyjemy i w jak prosty sposób dajemy się złapać w pułapki współczesności. „Słodki Smak Trucizny” to nie tylko satyra, ale też pewnego rodzaju gra z czytelnikiem i wyzwanie rzucone wszystkim wartościom, jakimi kieruje się człowiek. Ta seria to chwila zastanowienia, nie tylko czy lubisz bohaterów i który „ship” wolisz, ale też przypomnienie, że nie wszystko jest czarno-białe.

Kocham również postać Martiny, która moim zdaniem nie dostaje wystarczająco dużo atencji ze strony czytelników. Jest kobietą, która bardzo mnie intryguje i pomimo tego, że poznajemy ją na kartkach papieru, potrafi wzbudzić we mnie, pewnego rodzaju, zawstydzenie. Kocham to, jak tajemnicza jest oraz fakt, że zawsze chodzi własnymi ścieżkami. Nikt nie zna prawdziwości jej motywacji, czy słów i nie boję się przyznać, że momentami odbieram ją jak pewnego rodzaju mit, czy legendę.

I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wspominała o bliźniakach Torres. Uwielbiam ich zarówno razem, jak i osobno. Są świetnym duetem, który szybko stał się moim ulubionym. To jak wspaniale się uzupełniają i wspierają jest czymś, co podczas lektury wywoływało u mnie masę pozytywnych emocji… a podczas czytania, ogólnie było ich bardzo dużo i to cały, ich różnorodny, szereg.

Teraz zostało nam wyczekiwanie finałowego tomu. Na ten moment, mam ogromną nadzieję, że Opium się wam spodoba.

Nadia / bookaholic.etc 🖤
Profile Image for xm.janeq.
283 reviews6 followers
December 24, 2025
ogólnie ta ocena może ulec zmianie (i pewnie ulegnie). czytanie opium było dla mnie ciężkie, trudno mi się czytało tę powieść, zwłaszcza przy IV i V akcie. aczkolwiek ostatecznie również mogę je uznać za przyjemne. fabuła jest skomplikowana, a przynajmniej dla mnie, bo tutaj dzieje się od groma sytuacji. uwielbiam marcusa, ellę i ducha (still team duch), ale tutaj naprawdę poczułem tę miłość pomiędzy karciarzem a ellą. a to zakończenie powinno być surowo karalne, bo jest ono naprawdę dobre. przyznam, że totalnie niespodziewane i z pewnością wywołujące szok, a dla niektórych to moźe i nawet łzy. na ten moment jednak uznaje ten tom w pewien sposób za najgorszy. początek był wspaniały, ale druga połowa... coś tam się zepsuło. trochę szkoda, ale i tak przeczytam finałowy tom.
Profile Image for Simon.
10 reviews
January 29, 2026
3,5 ⭐️Poprzednie tomy bardzo mi się podobały, ten był dla mnie strasznie przeciągnięty i ciężko się go czytało. Na początku dobrze się bawiłam ale im dalej, tym gorzej. Ella okropnie mnie irytowała a przekleństw i dziwnych "śmiesznych" tekścików było po prostu za dużo. Moim zdaniem najgorszy tom z tej serii.
Profile Image for helena.
31 reviews2 followers
Read
December 24, 2025
strasznie kocham ksiazki julii kubickiej czemu to jest takie dobre

also nie wierze w zakonczenie
Profile Image for ola.
50 reviews
December 28, 2025
skończyłam ta książkę czy ta książka skończyła mnie?? nie byłam na to gotowa
Profile Image for julkaoksiazkach.
632 reviews11 followers
January 11, 2026
serię Smaku Trucizny poznałam stosunkowo nie dawno, lecz już od samego początku się w niej naprawdę zakochałam i z ogromną chęcią nadrabiałam każde zaległe tomy jak najszybciej, aby dowiedzieć się co wydarzy się dalej i co jeszcze Julka zgotowała swoim bohaterom.

styl pisania autorki na pewno jest na swoim sposób specyficzny, ale też jest jednym z moich ulubionych. każda z książek Julki ma w sobie coś wyjątkowego, że wciąga od samego początku do końca. podczas czytania przeżywałam dosłownie rollercoaster emocji, z jednej strony płakałam ze śmiechu, a zaraz potem przyszło zakończenie i miałam ochotę się popłakać, ale już nie ze śmiechu. akcja była pełna plot twistów, kolejnych tajemnic, ale też rozwiązania kilku wcześniejszych wątków. na pewno podczas czytania nie będziecie się nudzić, i po prostu płynąc przez całą książkę!

bohaterów trochę mamy, ale nie mogę nie wspomnieć o Elli, Duchu i Pokerzyście. to ta trójka króluje na kartach powieści i to oni odgrywają najważniejsze role i to o ich perypetiach czytamy najwięcej. jestem ogromną fanką Elli i to ona zdecydowanie jest moją ulubioną bohaterką ze wszystkich, lecz oni wszyscy przeszli naprawdę wiele, a też wiele na pewno jeszcze ich czeka, patrząc na zakończenie. Z pewnością przeczytam kolejny tom, bo w tych książkach po prostu jest coś takiego, że one mogły by się ciągnąć bez końca, a ja i tak będę się świetnie bawić podczas czytania i zastanawiać się co jeszcze przydarzy się Elli, Alexowi czy Marcusowi.
4 reviews
January 2, 2026
Powiem tyle Julka złamała mi serce i złamała mi psychę . Dziękuję za tak piękną ale i bolesną książkę
Profile Image for Dominika.
20 reviews
January 11, 2026
Jakie to były emocje strata ból i wplątane w to zagadki genialne .
Profile Image for marta pilch.
4 reviews
January 12, 2026
Kubicka jak Marcus magicznie nie powstanie w 5 tomie to widzimy się w sądzie.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 30 of 33 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.