Ґеральт знову вирушає на полювання, але тепер історія бере за основу класичну казку, а то й дві! Славетного і найвидатнішого убивцю монстрів Ґеральта вабить містечко Ґріммвальд. Через дивний випадок містом ширяться чутки про вовкулаку, що пов’язують його діяння із прибуттям трьох заможних сестер. Поки Ґеральт зайнятий розгадками таємниць і вбивством монстра, Любисток конче шукає натхнення для ідеальної балади.
Bartosz Sztybor - polski dziennikarz, publicysta, krytyk filmowy i komiksowy, scenarzysta komiksowy. Wielokrotny laureat konkursu na krótką formę komiksową na MFK. Publikował m.in. w pismach Ozon, Wprost, Esensja, Chichot, Machina, Cinema, periodykach komiksowych i zinach.
Świetny komiks. Zawiera prawie wszystkie atuty książek Sapka : sarkastyczne poczucie humoru, błyskotliwe dialogi, moralne rozterki czy baśniowe motywy wykorzystane w przewrotny sposób. Ballady Jaskra wprost wspaniałe, wizualnie znakomicie konstrastruja z opowieścią.
The Ballad of Two Wolves is a brilliant little locked-room mystery (well, locked-town) in which a werewolf appears to be killing the town's inhabitants, but everyone has a different opinion regarding who's to blame. The Witcher and his faithful musician companion arrive on the scene to suss it all out. The twists are plentiful and clever; the characters memorable and clearly defined. The author does a superb job of showing rather than telling.
If you like the grumpy Witcher and smarmy Jaskier of the Netflix series, you'll be thoroughly charmed with this book. Easily one of the best Witcher tales I've read, if not the best.
Комікс «Відьмак. Балада про двох вовків» від сценариста Бартоша Штибора та художника Мікі Монтльо — це саме той випадок, коли повернення до знайомого всесвіту справді тішить. Світ Відьмака давно став рідним, і нова історія про Ґеральта з Рівії сприймається як ще одна похмура легенда, почута десь у корчмі при дорозі. Знайома за настроєм, але зі своїм власним обличчям.
Події розгортаються у містечку Ґріммвальд, де людей лякають дивні смерті та чутки про вовкулаку. Приїзд Ґеральта збігається з появою трьох заможних сестер, яких мешканці швидко записують у винуватці всіх нещасть. Розслідування поступово перетворюється на неспішний детектив: у кожного своя правда, свої підозри й страхи, а істина, як це часто буває у світі Відьмака, виявляється далеко не чорно-білою. Сюжет доволі простий за структурою, але саме ця простота працює на користь історії й тримає увагу до самого кінця.
Особливо цікаво спостерігати, як автори обігрують мотиви казок братів Ґрімм, насамперед «Червоної Шапочки». Ліс, вовк, хвора бабуся та загадкова дівчинка тут не виглядають прямолінійними запозиченнями, а органічно вписуються в темний і цинічний світ Ґеральта. Історія перетворюється на жорстку притчу з моральною двозначністю, рівно так, як і має бути у Відьмаку.
Не можна оминути й Любистка, який, здається, безперервно співає, вигадує нові балади й намагається прикрасити сірі будні полювання на монстрів. Його легковажність і невгамовна балакучість традиційно контрастують із мовчазним і похмурим Ґеральтом, додаючи історії гумору й живої динаміки. Усе на своїх місцях.
Малюнок Мікі Монтльо добре підкреслює загальний настрій коміксу. Стиль чистий і лаконічний, без зайвого перевантаження деталями. Кадри вибудувані акуратно, персонажі легко зчитуються, а емоції передані просто й виразно. Завдяки цьому комікс приємно не лише читати, а й розглядати.
У підсумку «Балада про двох вовків» — це нехитра, але захоплива історія, яка ще раз доводить, що повертатися у світ Ґеральта з Ривії завжди цікаво.
Une excellente variation du petit chaperon rouge en Temeria, qui prend vite le chemin d'une véritable enquête. Le plot twist est génial, et l'utilisation des chansons de Jaskier comme des pistes est super efficace ! TOSS A COIN... 🎶
Una lástima el final abrupto, porque la idea de mezclar cuentos a lo Sapkowski y el estilo de dibujo cartoon me habían gustado lo suficiente pese a los giros relacionados con la especulación inmobiliaria, el hombre lobo y Caperucita Roja.
Muito delícia o retorno dessa fórmula que mistura a parte detetivesca do geralt com contos de fadas. Acho que o traço combinou demais com a história e entregou tudo que se espera de witcher.
This was one of the better Witcher stories. I really liked the style of the artwork. The ending felt a bit abrupt, but other than that, I really enjoyed every page of it.
Jedna gwiazdka a nie pół za rysunki. Dziwna komediowa konwencja. Jaskier śmieszny niczym postać z kreskówki dla młodych nastolatków. Momentami myślałem że to komiks kierowany dla młodszych czytelników.
Ballad of Two Wolves follows Dandelion and Geralt as they navigate the changing town of Grimmwald in pursuit of a murderous werewolf—or so it seems.
This comic offers a modern twist on the classic "Little Red Riding Hood" tale, blended with elements of The Witcher and filled with numerous twists and turns. However, despite its intriguing premise, I felt it fell short in some areas, though it's difficult to pinpoint exactly where.
The story features a large cast of characters, each with their own narratives, creating a complex murder mystery. Unfortunately, I found the ending to be somewhat disappointing, and a missed opportunity from how many narratives were told.
While the artwork wasn't my favorite, it did fit the fable style. The bright colors definitely enhanced several scenes really nicely.
As for Dandelion's ballads—honestly, I hated them. I dreaded their appearance on the page; they were cringey, unnecessary, and just tragic. While Dandelion himself provided some much-needed comic relief, his ballads certainly did not 😂.
Overall, Ballad of Two Wolves is worth reading for any Witcher fan, though it's not the strongest entry in the comic series.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Doceniam bardziej niż "Sny wielkiego miasta" Sztybora, które negatywnie nastawiło mnie do dalszego zgłębiania twórczości tego scenarzysty. Opowieść o Wiedźminie jest żwawa i sprawna, ale też dosyć przewidywalna i sięgająca po oczywiste tropy.
Część mnie zastanawia się, czy powinienem wymagać więcej od komiksu opartego na powieści, która już ponad dwadzieścia lat temu przetwarzała kulturowe tropy zawarte w baśniach i legendach. Część mnie obcująca z kulturą od trzydziestu lat i mocno świadoma, że dożyliśmy czasów zaniku oryginalnych myśli uważa, że jak najbardziej.
Moja inteligencja nie została obrażona, ale nie została też usatysfakcjonowana.
"Ballada o dwóch wilkach" łączy klimaty Sapkowskiego z elementami baśni braci Grimm, tworząc intrygujący kryminał w duchu Agaty Christie.
Kreska może wydawać się nieco niedopracowana i toporna, co niektórych czytelników może nieco rozczarować.
Książka oferuje solidną rozrywkę, wprowadzając czytelnika w świat detektywistycznych zagadek, gdzie Geralt stara się rozwikłać tajemnicę morderstwa. Sam finał historii uważam jednak za zbyt przedwczesny i odczułem lekki niedosyt.
Dla fanów Wiedźmina jest to pozycja po którą warto sięgnąć.
Once again: I am not really a huge fan of the “Witcher” books, but almost everything else? The game, the comics? That stuff tends to be pretty great. This is a great addition to that canon. The gist of it is, “What if there’s a Witcher story that’s a riff on ‘Three Little Pigs’ and ‘Little Red Riding Hood’?” Which makes sense, because so many of the early stories were takes on fairy tales.
So! “Ballad of Two Wolves”! Has a town bought out by three sisters, the Hogge Sisters, who may or may not be running people out of town and taking all of its money. In the midst of this, Geralt is hired to kill a werewolf that’s been terrorizing the town–except, as Geralt points out, the werewolf hasn’t actually killed anyone.
I’m not sure how precisely this fits with the Geralt of the books. In the books, I remember there’s a specific mention of Geralt killing a werewolf that didn’t fight back, which he felt bad about but he needed the money. The Geralt that we know and love, who would refuse to kill a creature that hadn’t actually hurt anyone, even if he’s desperate for cash, feels more like something from adaptations. Which is fine, I like that version of Geralt. I just don’t know if it’s Sapkowski’s original.
The “Red Riding Hood” angle is such a small part of the Plot, though; it feels almost an obligatory addition. I suppose it’s also there for a bit of a twist towards the end. It felt a bit odd, though, considering the cover, that it adds very little to the story. There are also so many werewolf twists on “Little Red Riding Hood” out there that I suspect the writers of this comic didn’t want to run into those.
It’s a good comic! And it’s another story that doesn’t require too much setup to understand: it’s got Geralt, it’s got Dandelion, and it’s got fights with monsters.
Uwielbiam uniwersum Wiedźmina i mogłabym czytać oraz grać w nie godzinami. Z tego powodu też sięgnęłam po komiks. Czy było warto? Ballada o dwóch wilkach to historia braci Grimm, Czerwonego Kapturka oraz kolejna przygoda Jaskra i Geralta. Nie jest kłamstwem, że Sapkowski nawiązywał do znanych baśni, wierzeń i legend słowiańskich. Zatem kolejne dzieła innych autorów przedstawiające Białego Wilka również do nich się odnoszą.
Geralt tradycyjnie jest na szlaku i ubija potwory, a Jaskier zamiast mu pomóc to śpiewa. Podczas jednej akcji, dowiadują się, że w Grimmwaldzie grasuje wilkołak. Wiedźmin nie byłby sobą, gdyby tego nie sprawdził. Tam masz poczciwy Jaskier snuje balladę i wynajduje zlecenie. Jednak nie wszystko jest takie oczywiste, jak się wydaje. Dziewczyna o imieniu Czerwona mówi im, że jej babcia dziwnie się zachowuje, a poczciwa staruszka poza tym, że sprawia wrażenie lekko szalonej, nie wydaje się podejrzana. No może poza tym, że pochowała srebrną zastawę, a przecież grasuje tam wilkołak.
W jego sprawie też zachodzi do sióstr Schwinke, które uważane są za złe. Wykupują ziemię za bezcen i sprowadzają turystów. Nie wszystkim to się podoba. One jednak też chcą śmierci wilkołaka, co jest dziwne, bo każdy myśli, że to one nasłały go na miasto.
Sprawa jest podejrzana, nie wiadomo kto mówi prawdę. Jedno jest pewne, Geralta będzie chciał sprawiedliwości. Choć nie obejdzie się bez ofiar, awantur i konfliktów interesów. A Jaskier jak to on, będzie śpiewał i tworzył nową balladę o Geralcie z Rivi. Niekoniecznie prawdziwą. Wiadomo, słuchacze nie chcą mrocznych pieśni, a nasz trubadur umie ubarwiać historię.
Bílý vlk spolu s Marigoldem v nejnovějším komiksu zavítá do Grimmwaldu, bývalého důlního městečka sužovaného podivnými zvěstmi o řádícím vlkodlakovi. Souvisí jeho zjevení s příchodem tří zbohatlých sester, které se nad městem snaží získat kontrolu? A co se stalo s rodem Grimmů, kterým zde kdysi náležela většina pozemků?
Dostává se nám zde příběhu, který je do značné míry inspirovaný Červenou Karkulkou. Nečekejte ale žádný košíček plný dobrot ani vlka s kamením v břiše. Na stránkách komiksu se setkaváme s chladnou manipulací a intrikami.
Spolu s Geraltem se snažíme odhalit, kdo je oním vlkodlakem a zda si ho skutečně někdo najal, aby děsil místní obyvatele. Také postupně zjišťujeme, zda jsou ony tři mocné sestry skutečně tak špatné, jak si o nich lidé myslí a jestli jsou potomci rodu Grimmů skutečně takoví budižkničemové, jak se na první pohled může zdát.
Potkáváme zde také spoustu zajímavých vedlejších postav, z nichž některé Geralta oblaží svou krásou, zatímco jiné mu dají jasně najevo, co si o něm myslí. Za mě skvělým doplňkem k dramatickému příběhu jsou Margioldovy pokusy o složení nové balady, které jsou v příběhu opravdu krásně graficky znázorněné.
Konec je poměrně melancholický, morálně šedý. A to je dobře, protože přesně takové konce k Zaklínači patří, bez nich tenhle svět prostě nefunguje. Na závěr by se tedy patřilo říct, že ačkoliv se nejedná o žádný světoborný příběh, který vám vyrazí dech, fanoušky určitě návrat do světa oblíbeného vědmáka potěší a samotný děj rozhodně neurazí.
Powrót do komiksowego wiedźmina raz jeszcze udany. Tym razem z wieloma humorystycznymi akcentami w postaci wyśpiewywanych przez Jaskra ballad.
Tak jak pozostałe odsłony, Geralt (sam albo z towarzyszem) trafia do jakiegoś miejsca, chwilę w nim bawi i nagle pojawia się zlecenie. Tutaj trafia nam się zlecenie bez rewelacji - w mieście Grimmwald grasuje wilkołak, który straszy i przegania starych mieszkańców, a o jego 'wynajęcie' podejrzewa się siostry Schwinke. Jedną z postaci, która wynajmuje wiedźmina, jest Czerwona, kobieta w czerwonym kapturze. Później też bez zaskoczeń, śledztwo tu, śledztwo tam, to, co z początku wydawało się proste, staje się skomplikowane, ale ostatecznie triumfuje.. ballada Jaskra!
Świetne są nawiązania do baśni braci Grimm, nie tylko w postaci Czerwonej i tezech sióstr Schwinke, ale nawet miasto wydaje się być dla nich hołdem.
Komiks bardzo polecam, kreska bajkowa, ale bardzo przyjemna dla oka, a sam świat mocno wiedźminowy, więc i polecenie pewne!
(3,7 of 5 for short-ish but rather rich witcher take on some fairy tale themes) Another from a series of Witcher comics. I quite like this one, the art, style and theme are again different from the previous one. This one goes back to the basics and takes some components from well-known (mostly Grimm's, and there are hints to that too) fairy tales to compose one investigative story about one small city threatened by a werewolf rampage. In sum, I liked it, I liked how the note changed, liked the story, and quite liked the art, especially the ones not depicting current events (memories, thought trains, retellings...). Of course, this is not pristine excellent high art and storytelling, it's more for fun and thrill, but in that class, it's quite excellent.
Gdyby nie zaburzony balans między śmieszkowaniem a właściwą historią to byłby to najlepszy komiks w serii. Niestety trzy siostry Schwinke, bracia Grimm, Czerwony Kapturek i problem z babcią to trochę za dużo, odbierają powagę potencjalnie ciężkiej historii. Slapstickowe wstawki bawią, ale wszystko staje się eastereggiem i nie broni się tak dobrze jako samodzielny utwór.
A szkoda, bo Geralt jest jakiś pełniejszy, Jaskier swoją głupotą nawet nie wkurza, a wszystko to zostało opatrzone ładną kreską. Długość historii też jest przyzwoita. Z siedmiu dotychczas czytanych komiksów serii ten stoi gdzieś na równi z Dziećmi Lisicy.
Among the Witcher comics, there weren't many that I really liked. This one, however, is one of the good ones. The art style somewhat resembles Samurai Jack, which is a nice stylization and fits Geralt's atmosphere well. The plot appeals to a well-known fairy tale and reinterprets it, much like Sapkowski often did in his books. The elements of detective work and mystification, though simple, are well-suited for this story.
This is also a very balanced work—appropriately dark, with a good dose of humor (mostly in the interactions between Geralt and Jaskier), a fair amount of magic, and just the right touch of fairy-tale elements. I wish there were more Witcher stories like this one.
Che dire... a parte scelte discutibili e/o errate di traduzione e un paio di battute decisamente poco efficaci o anacronistiche, è stata una lettura piacevole, finita in modo un po' brusco peró. Non avevo particolari aspettative riguardo la storia, ma riprendere il concept della maledizione di Nivellen praticamente paro paro dal libro, davvero? Pensavo avrebbero fatto di meglio, ma i disegni e i colori sono riusciti comunque a catturarmi quanto basta. Non posso lamentarmi: nei momenti di blocco o difficoltá The Witcher c'è sempre 🖤
This entire review has been hidden because of spoilers.
Speaking of this one, I liked the art style in this. The story wasn't the strongest here. interesting but I knew what to expect as it's basically an alternative story of the Little Red Riding Hood (with the exception that the Red is not so little, but a young attractive girl who caught the eye of Dandellion :) )
But it gave me that Wicher's atmosphere, so I spent enjoyable time with this book. I believe other passengers on the train while I was reading it also enjoyed the colourful art :) I think it's easy to say that one of the main colours in this story was red.
Balada o dvou vlcích je siedmou časťou zo série komiksového Zaklínača.
Stále sa budem opakovať, ale čokoľvek vyjde zo sveta Zaklínača, moja pozornosť je zaručená. A nebolo tomu ani teraz inak, navyše ma príbeh hneď vtiahol do deja.
Ako prvé musím spomenúť, že sa mi v tejto časti páčili Jaskierove (Blyskáčove) balady. To nemalo chybu, niektoré boli pravdivé, iné až príliš prehrotené. Ale presne sa to k nemu hodilo.
Už ako hovorí názov, príbeh je metaforicky aj doslova o dvoch vlkoch, o zaujímavých kliatbách, prekliatiach a znova musí Geralt pátrať po pravde.
Baví ma sledovať prostredníctvom ilustrácií, čo sa deje, keďže je tu menej textu a možno si musím viac domýšľať, alebo hľadať v kresbe tú pointu.
Som rada, že som si prečítala aj tento príbeh, do posledného momentu som nevedela, ako to nakoniec bude, ale som spokojná s rozuzlením.
Sejde se tak v Überwaldu Červená Karkulka, Zaklínač a "duch Hercula Poirota" a řeší důsledky gentrifikace místního městečka... Skvělý nápad, pěkné mísení "žánrů", povedené ilustrace, velmi dobré zapojení Marigolda. Správně zaklínačské zakončení i děj. K dokonalosti mi chybí jen opepření černým humorem, který do svých knih/povídek Sapkowski zapojoval (tady byl spíš situační), a nějaký ten bonusový obrazový vtípek/nápad, když už jde o komiks. Jinak ale velká spokojenost.