Czytałam same pozytywne recenzje tej książki, więc sięgałam po nią w przekonaniu, że to będzie mój kolejny zachwyt.
Bohaterów mamy słabo opisanych, bardzo pobieżnie, przez co ciężko powiedzieć o nich coś więcej. Wątek romantyczny jest słabo poprowadzony, bo nie ma żadnych większych powodów do jego zaistnienia, widzimy że między bohaterami rodzi się fascynacja, a w następnej scenie są już razem (i to po naprawdę traumatycznych doświadczeniach Malwiny).
Dużym plusem i odskocznią były rozdziały z perspektywy mordercy. Dzięki temu mogliśmy spojrzeć na całą oś fabularną jego oczami, wejść do jego głowy i zobaczyć co nim kierowało.
Pojawia się tutaj dużo wątków, które po skończeniu książki, nie miały praktycznie żadnego wpływu na główną fabułę, więc nie wiem czemu właściwie zostały poruszone. Mam tu na myśli np. chorobę mamy Eryka. Wątek kryminalny zapowiadał się fajnie ale źle został poprowadzony, brakowało mi opisu prowadzących działań przez policję, żebyśmy odczuli to śledztwo a nie jego marną namiastkę, którą przeprowadził Eryk i Malwina na własną rękę. Wątek porwania Malwiny i wszystko co działo się później było tak sprzeczne z wcześniejszym zachowaniem mordercy, że czytanie tego aż bolało. Rozumiem, że mógł być w panice, ale słabo nam to zostało pokazane. Dodatkowo Jadwiga jest głupią postacią, że wydaje się to być aż nieprawdopodobne.
Zakończenie było rozczarowujące, wątek morderstw się nie zamyka. Nie wiemy nawet co się stało z Jadwigą i poszkodowaną sąsiadką, jak zdrowie mamy głównego bohatera. Zamiast tego mamy związek Eryka i Malwiny, do którego kij wie jak doszło, a także wątek Tośki, który kończy się w taki sposób, że nie dowierzałam co czytam. Nie rozumiem pobudek autora do takiego zakończenia, może innym przypadło do gustu ale nie mi.
To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem i choć książka nie przypadła mi do gustu, to pod względem stylu pisania fajnie mi się ją czytało, więc w przyszłości chętnie sięgnę po inną książkę tego autora. Jednak tą pozycję wam odradzam, gdyż nie spełniła moich oczekiwać, a większość zdarzeń wydawała się być nierealistyczna.