Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mąż, którego nie chciałam

Rate this book
Zoe Stanos, która ze względu na chorobę ojca musiała szybko dorosnąć, zajmuje się rodzinnym biznesem – nadmorską tawerną usytuowaną na Krecie. Tymczasem jej najstarsza siostra, Weronika, uchodząca za niedościgły wzór i najzdolniejszą z rodziny, studiuje w Londynie. Tarapaty finansowe, w jakie tam wpada, zmuszają ją do zaciągnięcia długu u Liama Lenoxa, prezesa największego banku w Wielkiej Brytanii. Nie jest to jednak zobowiązanie opiewające na zwrot pożyczonej kwoty, ale zgoda Weroniki na zawarcie związku małżeńskiego z Lenoxem i urodzenie mu zdrowego dziedzica, a następnie – rozwód i definitywne wycofanie się również z życia dziecka. Wierzytelność musi zostać spłacona, inaczej rodzina Stanos straci majątek, w tym restaurację. Weronika jednak ucieka od problemów, zostawiając los najbliższych w rękach Zoe, która wiedziona przyzwoitością i miłością do rodziny, decyduje się poświęcić i wypełnić zobowiązanie siostry. To zmieni jej życie raz na zawsze, ale czy aby na pewno wyłącznie na gorsze?

Liam Lenox był przystojny. No dobra, był ultra super turbo przystojny. Ale ta uroda mogła być złudna. Był skłonny podpisać umowę na surogację i zmusić mnie do zerwania z rodziną. To nie był dobry człowiek. Musiałam zachować względem niego czujność.

Powieść spodoba się fankom motywów aranżowanego małżeństwa, unwanted marriage oraz forced proximity.

296 pages, Paperback

First published December 10, 2025

2 people are currently reading
2 people want to read

About the author

Monika Magoska-Suchar

37 books23 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (14%)
4 stars
14 (21%)
3 stars
17 (26%)
2 stars
16 (25%)
1 star
8 (12%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Chochlikowebooki.
275 reviews2 followers
January 6, 2026
W niektórych momentach nawet ciekawie poprowadzona. Historia jak większość innych w podobnym tonie, choć pomysł głównego bohatera odnośnie tajemnicy, myślałam o czymś innym, a tu Autorka mnie zaskoczyła, więc za to wielki plus.
Profile Image for book_madison.
125 reviews
December 5, 2025
Pomysł na książkę jest bardzo ciekawy, ale samo rozwinięcie i poprowadzenie juz nie do końca. Tą książką miała ogromny potencjał,ale cóż
Profile Image for Kama.
521 reviews
December 23, 2025
- Nie interesują mnie emocje, a fakty. Weronika Stanos, wasza najbliższa krewna, musi się odnaleźć w ciągu najbliższego tygodnia, bo tyle zostało do realizacji postanowień umowy, jaką zawarła z moim klientem.
– Nie sądzę, aby to było wykonalne – warknęłam…
– W takim razie trudno. Wejdzie pani w miejsce siostry – oświadczył beznamiętnym tonem. – Jej dług stanie się pani długiem…”.

„To historia, która pokazuje, że najtrudniejsze relacje rodzą się tam, gdzie miało ich nigdy nie być.”

Miłość nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie — czasem pojawia się wtedy, gdy najbardziej się przed nią bronimy.”
Myślałam, że poślubiłam potwora i bałam się ,że nigdy się od niego nie uwolnię.

Weronika Stanos od dawna była chlubą swoich rodziców- odkąd ojciec pozwolił jej wyjechać do Londynu, gdzie miała studiować i jako pierwsza spośród krewnych zdobyć dyplom wyższej uczelni dziewczyna stała się również wzorem da swojej młodszej siostry Zoe, która prowadzi rodzinną tawernę.
Początkowo studentka regularnie kontaktowała się z bliskimi dzieląc się wrażeniami i opowiadając o wielkim świecie.
Z czasem jednak stosunki najstarszej córki z rodzicami rozluźniły się i stały wspomnieniem.
Niestety głowa rodziny podupadła na zdrowiu.
Życzeniem ojca młodych kobiet jest przyjazd Weroniki do rodzinnego domu i małego greckiego miasteczka.
Zoe czeka na lotnisku , lecz po kilku godzinach okazuje się że długo wyczekiwany gość nawet nie wsiadł na pokład samolotu a enigmatyczny telefon przynosi wieść o długu, którego młodsza z panien Stanos została współwłaścicielką.
O tym na czym ma polegać jego spłata bohaterka dowiedziała się kilka dni później, gdy pewien tajemniczy mężczyzna przyjechał na Kretę szukając kobiety od której mógłby wyegzekwować swe roszczenia. Nie zastawszy jej jednak oświadczył, iż zobowiązanie przeszło na Zoe , a w razie odmowy jego przejęcia rodzina straci dom i restaurację.
Okazuje się że młoda Greczynka musi zawrzeć związek małżeński z zupełnie obcym mężczyzną i na dodatek urodzić mu zdrowe dziecko.
A potem zniknąć z jego życia.
Liama Lenoxa nie da się wygolglować. W sieci próżno szukać zdjęć. Wiadomo tylko ,że jest po trzydziestce i zarządza największym bankiem w Wielkiej Brytanii, a do tego ma tytuł szlachecki.
Zaczyna się żmudna praca nad tym by młodą skromną dziewczynę uczynić damą.
Zajęcia z angielskiego, historii a nawet.. edukacja seksualna
Czy plan się powiedzie?
Sam Liam jest mężczyzną niezwykle tajemniczym i bardzo długo się nie ujawnia- chociaż miałam podejrzenia od pewnego momentu.
Arystokratyczny świat okazuje się polem minowym a tajemnice mnożą się jak grzyby po deszczu wbijając w fotel.
Główna męska postać szarga nerwy, lecz również wyciska łzy.

„Mąż, którego nie chciałam” Moniki Magoskiej-Suchar to powieść, która zaczyna się jak klasyczny romans z motywem przymusowego małżeństwa, lecz bardzo szybko udowadnia, że pod tą znaną konstrukcją kryje się znacznie więcej.Autorka umiejętnie balansuje pomiędzy dramatem rodzinnym, tajemnicą, romansem i emocjonalnym dojrzewaniem bohaterki. Zoe nie jest papierową heroiną — to młoda kobieta postawiona pod ścianą, zmuszona do decyzji, których nikt nie powinien podejmować wbrew sobie. Jej lęk, bunt, poczucie niesprawiedliwości i stopniowe oswajanie nowej rzeczywistości wypadają autentycznie i przekonująco.
Liam Lenox to bohater niejednoznaczny — chłodny, zdystansowany, momentami irytujący, a jednocześnie intrygujący. Jego milczenie i kontrola budują napięcie, które z każdą stroną tylko narasta. Relacja tej dwójki rozwija się powoli, bez tanich skrótów, oparta na nieufności, niedopowiedzeniach i stopniowym odkrywaniu prawdy — nie tylko o sobie nawzajem, ale i o własnych granicach.

Ta historia boli. Bo pokazuje, jak cienka jest granica między wyborem a przymusem, między poświęceniem a utratą siebie. Zoe nie wchodzi w to małżeństwo z nadzieją — wchodzi ze strachem. Z poczuciem, że jej życie właśnie przestaje do niej należeć. Każdy krok, każda lekcja, każdy gest w obcym świecie jest walką o zachowanie resztek własnej tożsamości.Relacja z tytułowym mężem jak nie jest łatwa ani oczywista. To nie jest bajka o księciu z tytułem. To opowieść o dwojgu ludzi, którzy noszą w sobie więcej ran niż słów. O bliskości rodzącej się w ciszy, spojrzeniach i niedopowiedzeniach. O uczuciu, które przychodzi nieproszoną porą — wtedy, gdy serce jest najmniej gotowe, by je przyjąć.
Autorka nie oszczędza czytelnika. Są momenty, które ściskają gardło, są takie, które wywołują złość i bezsilność, ale są też chwile czułości, dające nadzieję, że nawet w najbardziej narzuconej roli można odnaleźć prawdę o sobie. To książka o strachu przed miłością, o uczeniu się zaufania i o tym, że czasem wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się ucieczka.
„Mąż, którego nie chciałam” to historia, która zostawia ślad. Nie dlatego, że opowiada o idealnej miłości — lecz dlatego, że pokazuje, jak trudna i bolesna bywa droga do niej.

„Czasem najbardziej przerażające nie jest to, że ktoś wchodzi w nasze życie wbrew naszej woli. Najbardziej przerażające jest to, że z czasem przestajemy chcieć, by odszedł.”



Profile Image for Olilovesbooks2.
524 reviews3 followers
December 21, 2025
*współpraca reklamowa*

Już to pewnie mówiłam, ale powtórzę, po książki tej Pani mogę sięgać w ciemno, z resztą tak robię, a każda kolejna fabularna przygoda sprawia przyjemność i budzi emocje. Jednak ta książka chyba pod kątem emocjonalnym pobiła wszystkie. Monika dawno nie zaserwowała mi takie dawki mikro zawałów, palpitacji serca, i tak wielkiej chęci mordu, i to nie tylko bohaterów powieści. Zaskakujący, trzymający w napięciu i intensywny romans, po którym przyda się porządna meliska.

Zoe z powodu choroby ojca musiała szybko dorosnąć, by zająć się rodzinnym biznesem, poświęcając tym samym siebie. jej bliźniaczka zaś oceniana jako wzór żyłą własnym życiem, raz po raz pakując się w kolejne kłopoty, z których Zoe musiała ją wyciągać. Tak też dzieje się ponownie, tylko tym razem rodzice zdają zaczynają zdawać sobie sprawę z lekkomyślności jednej z córek, która podpisała umowę i uciekła. Dlatego też Zoe musi wyjechać do Wielkiej Brytanii, poślubić nieznajomego człowieka i urodzić mu dziedzica. Kobieta zostaje pozbawiona wszystkiego co dotąd znała i kochała, musi dostosować się do nowego i nieznanego życia, nie mając pojęcia na co się pisze, i nie zdając sobie sprawy z tego jakie będą tego konsekwencje.

Monia poszalała, i to jak na nią nawet tak porządnie, jeśli myśleliście że już was nie zaskoczy, to uwierzcie na słowo jesteście w błędzie. Ta powieść mnie przeorała i to tak dosłownie, już po kilku pierwszych stronach wiedziałam, że lekko nie będzie. Już początek zwiastował masę emocji i nerwów, oj ile ja się ich tutaj najadłam, ciśnienie mi skakało, już sama nie wiedziałam czy mam ochotę wymordować bohaterów czy zaczaić się na autorkę, dawno nie czułam tak intensywnych emocji związanych z chęcią mordu, i takiego wielkiego żalu i współczucia dla głównej bohaterki. Zoe wzbudzała we mnie mieszane emocje, bo z jednej strony ją podziwiałam za oddanie rodzinie i poświęcenie, ale z drugiej nie rozumiałam czemu się w to pakuje, tym bardziej kiedy usłyszała gorzkie i bolesne słowa, a późniejsze jej traktowanie wcale nie poprawiało jej sytuacji. Podobnie miałam z Liamem, który już na wstępie znalazł się na mojej czarnej liście i naprawdę robił wszytko by się na niej utrzymać na stałe. Ten gość to dopiero była zagadka, niby zaangażowany, niby coś tam czuł, niby kobieta była dla niego ważna, ale pojawiło się tyle wątpliwości, tyle tajemnic, a jego zachowanie było tak dziwne i momentami sprzeczne, że nie sposób było ogarnąć o co facetowi chodzi. Między tą dwójką bezapelacyjnie coś się działo, ale naprawdę człowiek nie wiedział czy im kibicować czy odganiać od siebie.

Powieść intensywna, co już chyba fanów autorki nie dziwi, co jednak mnie nieco zaskoczyło to tempo akcji, niby szybkie jak na Monikę przystało, ale jakoś nie czułem tej szybkości, wydawało mi się ono takie niemal w punkt, autorka kupiła się na konkretach, przez co całość wydawała mi się naturalna, a ilość emocji jaką odczuwałam aż chciała by to wszytko przyspieszyło i żeby wszytko się wyjaśniło, a uwierzcie do głowy przychodziły mi nawet najbardziej szalone teorie spiskowe, a fabuła i tak mimo tego mnie zaskakiwała, a koniec to już w ogóle wbił mnie w fotel. Książka moim zdaniem za krótka, ale mając za sobą już kilka powieści autorki wiem, ze na grubsze raczej liczyć nie mogę. Czuję niedosyt spowodowany zakończeniem, między ostatnim rozdziałem, w którym mózg mi niemal eksplodował, a epilogiem pięknie wieńczącym całą opowieść jest czteroletni przeskok czasowy, jak ja tego nie lubię to już chyba wszyscy wiedzą, ale wracając do tematu, długość epilogu jest nie adekwatna do ilości przeskoczonego czasu, za mało i za szybko się skończyło. Aż bym chciała na tę końcówkę złożyć reklamację...

Książka napisana jak zawsze w świetnym i lekkim stylu, powieść dostarcza wielu wrażeń i emocji, czyta się sama, według mnie jest nieodkładalna, jak i inne książki od tej Pani. Fabuła pełna konkretów, z wartką i dynamiczną akcją, ze spicy scenami (choć jak na Monię to było ich stosunkowo mało) z masą zwrotów akcji. Mi niemal jak zawsze się podobało, to zdecydowanie będzie jedna z moich ulubionych powieści Moniki, coś czuję, że jeszcze nie raz do niej wrócę. Ze swojej strony zachęcam do lektury, tym bardziej, ze już wkrótce pojawi się książka o Weronice, czyli siostrze Zoe, która jak dowiadujemy się z tej historii lubi namieszać. Polecam.
Profile Image for z_ksiazka_i_kawa .
7 reviews
January 14, 2026
ᗰᗩ̨ᘔ̇, KTÓᖇᗴᘜO ᑎIᗴ ᑕᕼᑕIᗩłᗩᗰ

ᴘɪᴇᴋᴀ̨ᴄᴇ łᴢʏ ɴᴀᴘłʏɴᴇ̨łʏ ᴍɪ ᴘᴏᴅ ᴘᴏᴡɪᴇᴋɪ. ʙʏłʏ ᴏᴢɴᴀᴋᴀ̨ ᴘᴏʀᴀᴢ̇ᴋɪ ɪ ᴘᴏɴɪᴢ̇ᴇɴɪᴀ. ᴘʀᴢᴇᴢ ᴍᴏᴍᴇɴᴛ ᴜᴡɪᴇʀᴢʏłᴀᴍ ᴡ ʀᴏᴍᴀɴsᴇ ᴋᴏᴘᴄɪᴜsᴢᴋᴀ. ᴀʟᴇ ᴘʀᴢᴇᴄɪᴇᴢ̇ ᴛᴏ ʙʏłᴀ ᴛʏʟᴋᴏ ʙᴀᴊᴋᴀ, ᴀ ᴊᴀ ɴɪᴇ ʙłᴀᴍ ᴊᴇᴊ ʙᴏʜᴀᴛᴇʀᴀ̨'

Zoe- jedna z czterech córek małżeństwa Stanos . Z racji choroby ojca szybko musiała dorosnąć i stać się ' głową rodziny' .
Spoczywał na niej rodzinny biznes- nadmorska tawerna na Krecie. Weronika- najstarsza z sióstr popada w kłopoty i zaciąga dług u Liama Lenoxa- prezesa banku w Wielkiej Brytanii.
Tyle tylko że dług ma być spłacony w innej formie co przerasta Weronika.
Ślub.
Urodzenie zdrowego dziecka .
Rozwód i definitywne wycofanie się z życia dziecka.
I tak oto spadają na Zoe te 'rewelacyjne' wieści.
By rodzina Stanos nie straciła dachu nad głową oraz restauracji Zoe decyduje się poświęcić i uchronić rodzinę od większych problemów.
Jej życie to sinusoida emocjonalna. Już nic nie będzie tak jak było.
Czy Zoe udźwignie każdy z punktów umowy? Czy wystarczy jej sił by przezwyciężyć wszystkie przeciwności? Czyli Liam okaże się potworem bez uczuć?

Liam był przystojny. Ba! On był Turbo przystojny ,ale skrywał tajemnicę którą tak skrzętnie ukrywał , iż myślałam ,że postradam zmysły 🫣🤯
Czy dla niego liczy się tylko to, aby na świecie pojawił się jego potomek?

Tyle pytań a na wszystkie znajdziecie odpowiedź czytając książkę ! Ale uzbroić się proszę w cierpliwość! Przyda się ! Iwiadro melisy 😅


Aww! Monika! Czy Ty zdajesz sobie sprawę co ze mną zrobiłaś!? Nie ? To już Ci mówię ! 🙄 Doprowadziłaś mnie do mini zawału! Ja myślałam, że oszaleję z tej niepewności, niewiedzy i napięcia.
Szanowna autorka tak poprowadziła fabułę, którą od samego początku mogłabym określić ' tajne przez poufne ' . Pobudzała wszystkie receptory w moim mózgu (tam była istna plątanina neuronów!) 🤯
Im głębiej wchodziłem w treść książki, tym napięcie rosło. Ale gdy dobrnęłam do końca poczułam spokój i spełnienie. Mogłabym porównać to do pęcherza na pięcie, a jego pęknięcie do ulgi jaką poczuję zapewne każdy z nas !

Kreacja bohaterów na wielki plus !
Zoe była niczym lwica - odważna, z uporem i determinacją dążyła do celu i wiedziala,w którym momencie się 'uruchomić' i zawalczyć o siebie.
Liam aparycja, lordowskie korzenie, styl,klasa . Gdyby chciał miałby kobiet na pęczki, ale wydarzenia z dzieciństwa odcisnęły piętno na jego psychice i trwało to po dziś dzień.
No chłop doprowadzał mnie do szału 😂 Biała gorączka pukała do drzwi ! Miałam chęć nim potrząsnąć. Ale ☝️ wszystko wróciło na właściwe tory ,gdy poznałam jego sekret. I to Cię uchroniło! Serio 😂 Bo serce miał dobre . On był dobrym człowiekiem. Jego zachowanie względem Zoe i szacunek jakim ją dążył - zaplusował sobie tym u mnie 🥹
Relacja bohaterów z czasem przeradza się w głębsze uczucie. Budzą się motyle i nie dają chwili wytchnienia.
I o ile Zoe czuła ,że jest gotowa na miłość, tak Liam był chodząca niewiadomą. Wzbudzał w niej silne emocje,by za chwilę 'wylać' kubek zimniej wody .

'ᴢᴀᴋᴏᴄʜᴀłᴀᴍ sɪᴇ̨ ᴡ ᴄᴢłᴏᴡɪᴇᴋᴜ, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ɴɪᴇ ᴏᴅᴡᴢᴀᴊᴇᴍɴɪᴀł ᴍᴏɪᴄʜ ᴜᴄᴢᴜᴄ́...
ᴋᴏᴄʜᴀᴀᴍ ᴘᴏᴛᴡᴏʀᴀ. ʙᴇᴢᴅᴜsᴢɴᴀ̨ ʙᴇsᴛɪᴇ̨, ᴋᴛᴏ́ʀᴀ ɴɪᴇ ʟɪᴄᴢʏłᴀ sɪᴇ ᴢᴇ ᴍɴᴀ̨ ɪ ᴍᴏɪᴍɪ ᴜᴄᴢᴜᴄɪᴀᴍɪ'

Jeśli lubisz motywy :
♥︎ Aranżowane małżeństwo
♡ Niechciany związek
♥︎ Wymuszona bliskość
A to wszystko okraszone nutką tajemniczości, to trafiłeś idealnie.
To lektura wzrost stworzona dla Ciebie!

Ja polecam! Czytajcie! Warto ☝️💛
Profile Image for za_czy_ta_na.
290 reviews8 followers
December 2, 2025
💍💍💍
„Przyszłość nie wyglądała wesoło. Albo stracę dom, albo wolność. Musiałam wybierać między biedą i bezdomnością krewnych, a własnym szczęściem…”.
💍💍💍
Książki Moniki potrafią wywołać we mnie przeróżne emocje od złości po poruszanie. Do tej pory jednak żadna nie sprawiła, że autentycznie się wzruszyłam do tego stopnia, że nie mogłam powstrzymać łez.
„Mąż którego nie chciałam” to historia, która z precyzją zawodowego snajpera trafiła prosto w moje serce. Tak charakterystyczna dla Moni, a jednocześnie tak inna.
💍💍💍
Tym razem autorka daje nam silną bohaterkę, która twardo stoi na ziemi, która wie, czego chce i gotowa jest na poświęcenie w imię dobra najbliższych. Zoe w jednej chwili musiała podjąć niełatwą dla siebie decyzję i mimo obaw przed nieznanym nie zawahała się nawet na moment, bo wiedziała, że tylko w ten sposób uchroni rodzinę przed najgorszym. Była pewna siebie i zdeterminowana. Zoe udowodniła też, że potrafi walczyć o swoje. To nie jest szara i wystraszona myszka, która ucieka w popłochu przed najmniejszym zagrożeniem. Ona z uniesioną głową stawia czoła wyzwaniom. Nie daje się stłamsić i głośno wyraża swoje zdanie.
Znalazła się w zupełnie innej rzeczywistości. Próbowano zrobić z niej kogoś, kim nie jest i nigdy nie będzie. I choć potrafiła dostosować się do sytuacji, perfekcyjnie odgrywać rolę, jaką jej wyznaczono to nigdy nie przestała być sobą. To postać, która zdobywa sympatię od pierwszego poznania.
💍💍💍
Liam z kolei to facet, który jest zagadką do samego końca i wzbudza mieszane uczucia. Miły, czarujący i troskliwy, a z drugiej strony przecież to on wymusił na Zoe spłatę nie jej długu. To mężczyzna, który skrywa w sobie tajemnicę. Sekret, który w momencie gdy wychodzi na światło dzienne uderza z taką mocą, że od nadmiaru emocji łzy same cisną się do oczu.
💍💍💍
Nie mogło oczywiście zabraknąć czarnego charakteru w tej historii i bez wątpienia jest nią macocha Liama. Ta kobieta sprawiła, że w moim z natury spokojnym usposobieniu pojawiło się rozszczelnienie. Czarna dziura, która najchętniej wessałaby ją i zamknęła tam na wieczność. Nie liczyło się dla niej nic oprócz majątku pasierba do tego stopnia, że życzyła mu rychłej śmierci. Potwór nie kobieta. Nie poświęcę jej ani chwili dłużej, bo na samo wspomnienie podnosi mi się ciśnienie.
💍💍💍
„Mąż, którego nie chciałam” to historia o poświęceniu i miłości, która przychodzi niespodziewanie, nawet gdy tego nie chcemy i ze wszystkich sił się przed tym wzbraniamy. To opowieść o tym, że los bywa nieprzewidywalny, a to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nam przerażające może przerodzić się w coś dobrego. To książka o przełamywaniu strachu, adaptacji i sile, jaką daje rodzina.
💍💍💍
Polecam z całego serca. ❤️
Profile Image for Natalia Kazimierczuk.
119 reviews
January 16, 2026
Współpraca reklamowa

Rodowita Greczynka, Zoe, poświęciła siebie dla rodziny. Choroba ojca, wyjazd siostry, wszystkie okoliczności zrzuciły na jej barki odpowiedzialność utrzymania rodziny. Gdy jej siostra ma powrócić w rodzinne strony, rodzina staje na rzęsach by odpowiednio ją przywitać. Zoe ma odebrać ją z lotniska, ale wraca sama. Tajemniczy telefon, kilka haseł, masa emocji to wszystko ją wyczerpuje. Następnego dnia pojawia się tajemniczy mężczyzna, który oświadcza, że Zoe ma dług, a spłacić go może tylko zamążpójściem…

Wiecie co? Po przeczytaniu tej książki jestem emocjonalnie rozbita. Nie tego się spodziewałam i naprawdę podziwiam, jak Monia potrafi zaskoczyć swoich czytelników. Znów to zrobiła!

Zoe - prosta dziewczyna z małego miasteczka wrzucona w nowy świat pełen zasad i wymogów. Chcąc chronić bliskich mogła się tylko dostosować. Jej szlachetność jest godna podziwu, choć były momenty gdy jej powtarzające się myśli były drażniące.

Liam - Chryste co za facet. Czuły, słodki, uroczy, troskliwy, taki dobry… najlepszy cukiereczek do schrupania. Uwielbiam każdy element jego postaci.

Fabuła - to, że była zaskakująca jest czymś oczywistym. Powtórzę się, ale Monia znów to zrobiła. Nigdy nie przestanę podziwiać jej twórczości. Ta kobieta swoimi książkami totalnie rozkłada mnie na łopatki. Dzięki niej potrafię się śmiać, płakać i rozpływać. Tu dosłownie się topiłam bo Liam… no był po prostu perfekcyjny pomimo skaz…

Monia świetnie stworzyła historię. Wszystko szło płynnie, w idealnym tempie. Każda scena była idealnie wywarzona. Monia umiejętnie lawirowała między emocjami i zdarzeniami, no coś cudownego.

Istny rollercoaster emocjonalny gwarantowany.

Ta książka należy do tych typu… jeszcze jeden rozdział… powtarzałam to bezustannie, aż nagle książka się skończyła, a ja na głos zapytałam… Jak to? Do tej pory nie potrafię przełknąć, że to koniec. Chce i potrzebuje więcej tej dwójki. Ich wspólnej historii. I mam nadzieję, że wysłuchasz naszych modłów Monia i nam to dasz. Bo no nie wytrzymam bez tego.

Książka naprawdę fenomenalna. Świetnie wykreowany romans, z nutką tajemniczości, namiętności i odrobiną pikanterii. Nic dodać nic ująć, a wy kochani musicie poznać tę książkę i to jak najszybciej!!!

Ja kocham
100/10
🧡🧡🧡
75 reviews1 follower
January 4, 2026
Książkę znalazłam na Legimi w kategorii "Romanse" i "Hity 2025 roku" i po przeczytaniu jej zaczęłam się zastanawiać, kto w ogóle wybiera książki do tej kategorii. No bo serio, nie jest to książka, po której spodziewałabym się takiego tytułu.

"Mąż, którego nie chciałam" opowiada historię dziewczyny, która pod przymusem zostaje wplątana w małżeństwo z gościem, którego nigdy nie widziała na oczy na dodatek mieszkającego w całkiem innym kraju. Sama ta sprawa jest trochę naciągana, ale powiedzmy że da się to jeszcze jakoś przełknąć. Za to fakt, że cześć książki to przygotowania do roli żony? Szczerze mówiąc po jakimś czasie wręcz nie mogłam się doczekać aż w końcu przejdziemy do głównego wątku.

Jeśli zaś chodzi o bohaterów, to sama Zoya wydała mi się naiwniaczką. I szczerze mówiąc irytowało mnie to, gdy ciągle mówią "to tylko kontrakt" itp. Jakby, za pierwszym razem ogarnęliśmy o co chodzi w tym kontrakcie i że nie powinna mieć żadnych uczuć do głównego bohatera, ile razy jeszcze mamy o tym przeczytać?

Ogólnie książka nie jest zła. Jeśli ktoś chce się rozerwać przy mało ambitnej lekturze to jest wystarczająca.
Profile Image for alexandria.
947 reviews28 followers
January 8, 2026
Jest to najzwyklejszy w świecie harlequin, który więcej sensu miałby rozgrywając się gdzieś w XIX wieku. Schemat goni schemat, ale ten typ tak ma - oceniłabym go jako kolejny fanfik oparty na 'Zmierzchu' *'50 twarzy Greya - pamiętamy [*]*.
Zoe doprowadzała mnie do szału swoim zachowaniem, które determinowały trzy rzeczy: płacz z 🍑, wściekłość z 🍑 i wielka miłość aż do grobowej deski z 🍑.
Liam. Chłop jak chłop - ma być przystojny, szalenie bogaty i skrywać jakąś tajemnicę.
Skusiłam się bo ✨️ARANŻOWANE MAŁŻEŃSTWO✨️, ale szybko pożałowałam.
Jednak dla kogoś potrzebującego rozrywki na jeden wieczór, może się sprawdzić.
Profile Image for RedCobweb.
215 reviews4 followers
December 28, 2025
Ta książka miała naprawdę ogromny potencjał. Sam pomysł na fabułę był bardzo dobry, choć motyw przymusowego małżeństwa jest już oklepany. Jednak to nie ta powtarzalność zniszczyła ten tytuł, a samo poprowadzenie fabuły. Naprawdę źle napisana, zbyt szybko tocząca się akcja, słaby dobór słów i sama bohaterka wraz z jej decyzjami, przemyśleniami i emocjami… po prostu wielka szkoda
35 reviews
December 5, 2025
2,75⭐ Dupy nie urywa, ale dało by się lepiej napisać, gdyby nie była skrócona bardzo, plus średnio napisana
Profile Image for brakmanieryzmu.
134 reviews
December 9, 2025
2,5/3
Pomysł był bardzo fajny, ale im dalej, tym bardziej trąciło to telenowelą, i końcówka straciła przez to swój wydźwięk.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.