"Miałeś się nigdy nie pojawić" - Ewelina Dobosz
4,5/5 ⭐️
"I wtedy znowu to poczułam. Ten rozdzierający ból, który sprawiał, że chciałam wyć.
Kocham cię, Lucas. Twoje odejście boli bardziej, bo wiem, że jesteś obok, na wyciągnięcie ręki.
Bardzo żałowałam, że nie mogłam mu tego powiedzieć."
Czy można pokochać na nowo, gdy już raz w brutalny sposób los odebrał miłość?
Oliwia już raz kochała. Miała męża, który zginął w wypadku, a ona została sama z ich dzieckiem..
Życie bywa cholernie niesprawiedliwe, prawda?
Jednak.. Oliwia się pozbierała. Nauczyła się żyć na nowo, ale nie planowała na nowo się zakochać.
Tylko, że los ma czasem inne plany wobec nas..
"- Pozwoliłaś sobie zapomnieć, że jesteś wyjątkowa, Oliwia. Mam nadzieję, że znajdzie się facet, który to doceni. To będzie prawdziwy szczęściarz..."
Lucas..
Poznali się na weselu. Tylko, że tak szybko jak się poznali, tak szybko ich drogi się rozeszły. Dopiero rok później mężczyzna znów staje na drodze Oliwii, gdy spotykają się w samolocie.
Tak chyba wygląda przeznaczenie, prawda? Jeśli ktoś jest nam pisany, to nasze drogi skrzyżują się prędzej czy później, w najmniej oczekiwanym momencie 🤍
Ta książka nie bombarduje nas od razu wielkim love story. Bohaterowie nie wyznają sobie miłości po kilku stronach, a ich uczucie dojrzewa, nabiera kolorów..
Autorka umie za to zbombardować czytelnika całą gamą emocji - tych, które wywołują uśmiech na twarzy i tych, które wywołują łzy. Ale to dobrze, bo właśnie dla takich emocji chce się czytać!
Nie jest to taka historia, która jest naładowana akcją. Ona jest jakby stworzona po to, żeby czuć, nie po to, by pędzić..
I tak właśnie ją przeżywałam. Powoli, z uśmiechem i łzami na policzkach, poświęcając jej dużo myśli nawet wtedy, gdy nie miałam jej w rękach.
"Grałam nie fair. Oboje graliśmy. Rzucaliśmy w siebie przynętami, które brutalnie wyrywaliśmy wtedy, gdy druga strona łapała haczyk."
Oliwia jest osobą twardą, a jednocześnie kruchą w środku. Podziwiam w niej siłę walki nawet wtedy, gdy wszechświat nie był jej sprzymierzeńcem.
Lucas to też jest dla mnie świetnie napisany bohater. Rozumiem jego lęk przed nowym początkiem. Rozumiem, czemu był jaki był i bardzo go polubiłam..
No i oczywiście nie ma to związku z tym, że ten facet zawrócił mi w głowie..
Absolutnie, nic a nic.. 😂
No słuchajcie, to jest piękna historia. Dojrzała i pokazująca, że miłość nie przychodzi jak grom z jasnego nieba. To coś, na co trzeba się otworzyć, o co trzeba dbać z całych sił..
Autorka jest absolutnie dobra w tym co robi. Ona pisze tak, jakby urodziła się z piórem w dłoni, jakby to było jej przeznaczenie. Przelewa na papier emocje w taki sposób, że nie sposób się nie wzruszyć.
Chcę przeczytać więcej jej książek, zdecydowanie! Chcę poczuć więcej takich emocji!
A wam bardzo polecam historię Oliwii i Lucasa 🤍
"Kocham cię. Te słowa dudniły mi w uszach. Chciałem jej to wyznać, by na mnie czekała, ale nie miałem prawa tego robić. Nie mogłem grać tak mocnymi kartami. Nie miałem prawa."
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_amare