Świt nad Hudson przynosi koszmarne odkrycie. Z mrocznych odmętów rzeki wyłowiono zwłoki kobiety – szybko okazuje się, że nie utonęła, a jej śmierć może mieć związek z serią brutalnych zbrodni sprzed trzech lat.
Przydzielona do sprawy detektyw Faith Adams musi błyskawicznie rozwikłać tę makabryczną zagadkę. Wie jednak, że sama sobie nie poradzi. Jedyną osobą, która zna metody seryjnego mordercy, jest Harry Belmont – legendarny śledczy mieszkający na odludziu, otoczony lasem i dręczącymi go wspomnieniami.
Już raz próbował schwytać tego zabójcę i niemal przypłacił to życiem…
Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Faith i Harry będą musieli wykorzystać cały swój spryt i doświadczenie, aby nie dopuścić do kolejnej śmierci.
Bo ten, kto powierza swoje ofiary wodom Nowego Jorku, nie zamierza przestać.
„Ósma ofiara” — kryminał, który pochłonęłam w jeden wieczór!
W tej historii odkrywamy tajemnicę serii brutalnych morderstw… Zabójca nie pozostawia żadnych śladów, żadnych świadków i wydaje się zawsze być o krok przed policją. Harry Belmont — wyjątkowy śledczy, znany ze swoich niekonwencjonalnych metod — podejmuje się rozwiązania sprawy, jednak ponosi porażkę. Kobiety giną jedna po drugiej, a wszystkie tropy, które analizował Harry, prowadzą donikąd…
Harry czuje presję z każdej strony, aż w końcu wydarza się coś, co ostatecznie go przytłacza. Zaczyna pić, coraz bardziej się pogrąża i zupełnie przestaje sobie radzić. Zostaje odsunięty od sprawy i wyjeżdża do małego miasteczka, gdzie zamieszkuje samotnie w leśnej chatce, z dala od ludzi.
Sprawa pozostaje nierozwiązana, ale zabójca znika i przez długi czas nie pojawiają się nowe ofiary… aż do dnia, gdy w jeziorze zostaje odnalezione ciało kobiety.
Śledcza Faith Adams dostaje tę sprawę i policja zaczyna podejrzewać, że zabójca powrócił. Faith nie zamierza odpuścić i zrobi wszystko, żeby doprowadzić śledztwo do końca - nawet jeśli oznacza to współpracę z największym gburem świata, Harrym Belmontem!
Jak ja uwielbiam ten duet! Naprawdę, cała historia trzymała mnie w napięciu aż do samego końca, a finał autentycznie mnie zaskoczył. Podejrzewałam dosłownie każdego, a i tak kompletnie nie trafiłam z rozwiązaniem zagadki! Uwielbiam takie plot twisty!
Przyznam też szczerze, że bardzo chętnie obejrzałabym ekranizację tej serii. Widzę to jako serial, gdzie jedna książka = jeden sezon albo kilka odcinków. Klimatem trochę przypominałoby mi to serialowy vibe Mentalisty.
Świetnie spędziłam czas, czytając tę historię i próbując odkryć prawdę razem z bohaterami. Dla mnie to zdecydowanie 10/10 - bardzo polecam!
"Ósma ofiara" to thriller pisarki romansów. Jest to moje pierwsze spotkanie z książkami spod pióra Katarzyny Bester, ale z pewnością nie ostatnie. Powieść zrobiła na mnie tak dobre wrażenie, że tuż po jej przeczytaniu zaczęłam szukać innych kryminałów pisarki. Stąd wiem, że specjalizuje się głównie w romansach.
"Ósma ofiara" to wielowątkowa, wielowymiarowa powieść kryminalna z rewelacyjnie nakreślonymi rysami psychologicznymi bohaterów. Detektyw Faith Adams zostaje przydzielona do sprawy zamordowanej kobiety, której zwłoki wyłowiono z rzeki Hudson. Modus operandi sprawcy jest łudząco podobny do sposobu zabijania seryjnego mordercy, który kilka lat wcześniej zamordował siedem kobiet. Wtedy nie udało się chwytać sprawcy, a prowadzący śledztwo Harry Belmont, przypłacił porażkę zdrowiem psychicznym. Harry opuszcza jednak swój azyl w lesie, by po raz kolejny spróbować ująć sprawcę.
Wątek kryminalny jest wciągający, ciężko oderwać się od powieści, nie przewróciwszy ostatniej strony. Na uwagę zasługuje też kreacja bohaterów, zarówno tych pierwszo- jak i drugoplanowych. Autorka ma niebywały talent, gdyż to, że sympatyzowałam z bohaterami, odkryłam dopiero na ostatnich stronach. Było mi ich żal, współczułam im, trzymałam za nich kciuki i cieszyłam się z sukcesów. Mimo że autorka w głównej mierze tworzy romanse, to w tej powieści nie ma śladu po jakimkolwiek wątku romantycznym.
Dla mnie rewelacja. Mam nadzieję, że to seria i będę miała okazję przeczytać o innych śledztwach pary detektywów.
Obiecałam sobie, że w tym roku nadrobię wszystkie jeszcze przeze mnie nieprzeczytane książki Kasi Bester. To jedna z moich ulubionych polskich autorek. „Ósma ofiara” bardzo mnie zaintrygowała.
Śmierć nad rzeką Hudson przynosi koszmarne odkrycie. Może być powiązana z serią brutalnych morderstw sprzed lat. Przydzielona do sprawy Faith Adams musi błyskawicznie rozwiązać tę zagadkę. Zwraca się o pomoc do legendarnego śledczego mieszkającego na odludziu, Harrego Belmonta. Współpraca tych dwoje układa się dość burzliwie. Czy razem znajdą mordercę?
Jak już wspomniałam uwielbiam książki Kasi Bester. Pierwszy raz czytałam kryminał w jej wykonaniu. Ogólnie czuć zdecydowanie styl autorki. Cięte teksty i silna główna postać kobieca to coś co w książkach Kasi uwielbiam. Nie było tutaj żadnego wątku romantycznego i wcale go nie brakowało. Sama historia nie była zła. Ale długo nie byłam przekonana do tego śledztwa. Tak jakby mi się to wszystko do końca nie składało. Przede wszystkim trochę mi się dłużyło i zaczynały mi się plątać wszystkie wątki i postacie poboczne. Czasami te tropy wydawały się mocno naciągane. Niby rozwiązanie zagadki rozwiało wszystkie moje wątpliwości, ale nadal nie do końca jestem do tej historii przekonana. Chyba wolę autorkę w tej romantycznej wersji. Tak sobie myślę, że chyba jeszcze kiedyś spotkamy się z tymi bohaterami, bo zakończenie nie było zamknięte. Spokojnie można to pociągnąć dalej. Zobaczymy czy doczekamy się dalszych losów Faith oraz Harrego.