Świt nad Hudson przynosi koszmarne odkrycie. Z mrocznych odmętów rzeki wyłowiono zwłoki kobiety – szybko okazuje się, że nie utonęła, a jej śmierć może mieć związek z serią brutalnych zbrodni sprzed trzech lat.
Przydzielona do sprawy detektyw Faith Adams musi błyskawicznie rozwikłać tę makabryczną zagadkę. Wie jednak, że sama sobie nie poradzi. Jedyną osobą, która zna metody seryjnego mordercy, jest Harry Belmont – legendarny śledczy mieszkający na odludziu, otoczony lasem i dręczącymi go wspomnieniami.
Już raz próbował schwytać tego zabójcę i niemal przypłacił to życiem…
Rozpoczyna się dramatyczny wyścig z czasem. Faith i Harry będą musieli wykorzystać cały swój spryt i doświadczenie, aby nie dopuścić do kolejnej śmierci.
Bo ten, kto powierza swoje ofiary wodom Nowego Jorku, nie zamierza przestać.
"Ósma ofiara" to thriller pisarki romansów. Jest to moje pierwsze spotkanie z książkami spod pióra Katarzyny Bester, ale z pewnością nie ostatnie. Powieść zrobiła na mnie tak dobre wrażenie, że tuż po jej przeczytaniu zaczęłam szukać innych kryminałów pisarki. Stąd wiem, że specjalizuje się głównie w romansach.
"Ósma ofiara" to wielowątkowa, wielowymiarowa powieść kryminalna z rewelacyjnie nakreślonymi rysami psychologicznymi bohaterów. Detektyw Faith Adams zostaje przydzielona do sprawy zamordowanej kobiety, której zwłoki wyłowiono z rzeki Hudson. Modus operandi sprawcy jest łudząco podobny do sposobu zabijania seryjnego mordercy, który kilka lat wcześniej zamordował siedem kobiet. Wtedy nie udało się chwytać sprawcy, a prowadzący śledztwo Harry Belmont, przypłacił porażkę zdrowiem psychicznym. Harry opuszcza jednak swój azyl w lesie, by po raz kolejny spróbować ująć sprawcę.
Wątek kryminalny jest wciągający, ciężko oderwać się od powieści, nie przewróciwszy ostatniej strony. Na uwagę zasługuje też kreacja bohaterów, zarówno tych pierwszo- jak i drugoplanowych. Autorka ma niebywały talent, gdyż to, że sympatyzowałam z bohaterami, odkryłam dopiero na ostatnich stronach. Było mi ich żal, współczułam im, trzymałam za nich kciuki i cieszyłam się z sukcesów. Mimo że autorka w głównej mierze tworzy romanse, to w tej powieści nie ma śladu po jakimkolwiek wątku romantycznym.
Dla mnie rewelacja. Mam nadzieję, że to seria i będę miała okazję przeczytać o innych śledztwach pary detektywów.