What do you think?


Jezioro, zimna woda i naga dziewczyna. Tak zaczyna się finałowy rozdział życia Viriona - starszego, łysego, z bukłakiem w dłoni i cierpliwością jeszcze mniejszą niż kieliszek wódki, który właśnie opróżnił.
Tymczasem na drugim końcu świata Achaja, legendarna pogromczyni Viriona, znów staje w centrum wojny. Armia Arkach rusza ku wielkim bitwom, nowa broń zmienia oblicze świata, a starzy bogowie patrzą z rozbawieniem, jak ludzie uczą się zabijać bez wstawania z miejsca.
Ale to nie wojna, nie zdrady i nie stare upokorzenia są tu najgroźniejsze. Największy lęk budzi kartka z prostym zdaniem:
Zniknął mi jeden dzień.
A gdy nawet upiorzyca mówi „o kurwa mać”, to wiadomo, że nadciąga coś gorszego niż śmierć.
Finałowy tom historii Viriona - szermierza natchnionego.
Tymczasem na drugim końcu świata Achaja, legendarna pogromczyni Viriona, znów staje w centrum wojny. Armia Arkach rusza ku wielkim bitwom, nowa broń zmienia oblicze świata, a starzy bogowie patrzą z rozbawieniem, jak ludzie uczą się zabijać bez wstawania z miejsca.
Ale to nie wojna, nie zdrady i nie stare upokorzenia są tu najgroźniejsze. Największy lęk budzi kartka z prostym zdaniem:
Zniknął mi jeden dzień.
A gdy nawet upiorzyca mówi „o kurwa mać”, to wiadomo, że nadciąga coś gorszego niż śmierć.
Finałowy tom historii Viriona - szermierza natchnionego.
Paperback
First published January 14, 2026
About the author
Andrzej Ziemiański
64 books222 followersRocznik 1960, architekt, wrocławianin.
Jak sam rzecz ujmuje, zaistniał dzięki decyzji trzech wielkich mocarstw podjętej w Jałcie. Inaczej, jego rodzice nie spotkaliby się.
Gdyby nie to fatalne w skutkach porozumienie, mogłyby więc nigdy nie powstać powieści takie jak "Wojny urojone", "Bramy strachu", "Dziennik czasu plagi", "Zabójcy szatana", "Nostalgia za Sluag Side" (dwie ostatnie wspólnie z Andrzejem Drzewińskim) oraz "Przesiadka w przedpieklu" (pod pseudonimem Patrick Shoughnessy).
Zobaczywszy co uczynił, pisarz zamilkł na ponad dekadę. Jednak jego mroczny charakter dał znać o sobie, a produkty takie jak "Bomba Heisenberga", "Autobahn nach Poznań", "Achaja", "Zapach szkła", "Waniliowe plantacje Wrocławia" czy "Legenda" zaowocowały licznymi nagrodami literackimi. Autora uhonorowano Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla (dwukrotnie), nagrodą Sfinksa (pięciokrotnie), Nautilusa (dwukrotnie).
Jak sam rzecz ujmuje, zaistniał dzięki decyzji trzech wielkich mocarstw podjętej w Jałcie. Inaczej, jego rodzice nie spotkaliby się.
Gdyby nie to fatalne w skutkach porozumienie, mogłyby więc nigdy nie powstać powieści takie jak "Wojny urojone", "Bramy strachu", "Dziennik czasu plagi", "Zabójcy szatana", "Nostalgia za Sluag Side" (dwie ostatnie wspólnie z Andrzejem Drzewińskim) oraz "Przesiadka w przedpieklu" (pod pseudonimem Patrick Shoughnessy).
Zobaczywszy co uczynił, pisarz zamilkł na ponad dekadę. Jednak jego mroczny charakter dał znać o sobie, a produkty takie jak "Bomba Heisenberga", "Autobahn nach Poznań", "Achaja", "Zapach szkła", "Waniliowe plantacje Wrocławia" czy "Legenda" zaowocowały licznymi nagrodami literackimi. Autora uhonorowano Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla (dwukrotnie), nagrodą Sfinksa (pięciokrotnie), Nautilusa (dwukrotnie).
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 14 of 14 reviews
March 5, 2026
Takie 3.5. Mam mieszane odczucia, z jednej strony lubię ten świat, bohaterów, humor. Mamy kulminację, epickie pojedynki, ale jednocześnie jest tutaj dużo tekstu, a tak naprawdę mało akcji, często mnie nudziła ta część, gdzie spodziewałam się niesamowitych emocji, bo to zakończenie całej historii Viriona…poprzedni tom oceniłam na 5 gwiazdek, a ten jakoś nie dowiózł tego czego chciałam.
January 25, 2026
Czytało się jak złoto! Zdecydowanie najlepsza część Legendy Miecza!
Teraz tylko czekam na kolejne serie z uniwersum Achaii!
Nolaan vs Hekke!
To by była historia!
Teraz tylko czekam na kolejne serie z uniwersum Achaii!
Nolaan vs Hekke!
To by była historia!
March 1, 2026
O ile wcześniejsze części rozbudowywały świat Achai to czytając Dom mamy powtórkę z rozrywki okraszone fanservisem z dodatkiem oryginalnego pomysłu. Dla fanów może być ale zdecydowanie najsłabsza z części.
September 12, 2026
VIRION NIE PRZYSZEDŁ TU, ŻEBY DAĆ NAM ODPOCZĄĆ. PRZYSZEDŁ, ŻEBY ROZPIEP… NAM EMOCJE. I wiecie co? UDAŁO MU SIĘ. ZNOWU! Kocham, Kocham, Kocham „Virion. Dom” Andrzeja Ziemiańskiego, trzeci tom „Legendy Miecza”, to jedna z tych książek, przy których bardzo szybko przestaje się kontrolować czas, bo MUSISZ WIEDZIEĆ, CO BĘDZIE DALEJ! Autor nie daje nam czytelnikom chwili wytchnienia… kiedy zaczynasz mieć nadzieję, że bohaterowie wreszcie będą mogli spokojnie odetchnąć… Zapomnij! Virion zdecydowanie nie ma tego luksusu. I my, niestety, razem z nim. Akcja? Jest. Intrygi? Są. Walki? Oczywiście! Charakterystyczny humor autora? Na szczęście również. Emocje? Całe mnóstwo! A do tego bohaterowie, których po trzech tomach nie da się już traktować jak przypadkowych postaci przewijających się przez kolejne rozdziały. Oni już są „nasi”. I właśnie dlatego tak bardzo przeżywa się wszystko, co ich spotyka. Z niektórymi tak się zżywasz, że każdą ich porażkę odbierasz mocno personalnie to jakby byli z rodziny/.
Virion to bohater, którego można jednocześnie podziwiać, irytować się na niego, śmiać się z jego zachowania i… po prostu mu kibicować. Nie jest święty, nie jest idealny i nie zawsze podejmuje decyzje, które sami byśmy podjęli. Ale właśnie dlatego jest tak choler… wiarygodny. To człowiek, który swoje przeszedł. Wojownik, legenda, a jednocześnie ktoś, kto ma swoje słabości, zmęczenie, przywiązanie do ludzi i własne demony. I chyba właśnie ta mieszanka sprawia, że Viriona po prostu nie da się zapomnieć.
A jego miecz? Cóż,… zdecydowanie nie jest to książka dla tych, którzy liczą na spokojne rozmowy przy herbatce. Sceny walki są dynamiczne, mocne i niezwykle plastyczne. Człowiek niemal słyszy szczęk stali, widzi kolejne ruchy i siedzi jak na szpilkach, zastanawiając się, kto tym razem wyjdzie z tego cało, ale „Virion. Dom” to nie tylko akcja. To jest coś, co szczególnie mi się w tej książce podoba. Pod całą warstwą fantasy, wojny, pojedynków i intryg znajduje się historia o ludziach, więziach, lojalności, przemijaniu i tym, czym właściwie jest dom, bo czym jest dom? Miejscem? Czterema ścianami? Wspomnieniem? A może człowiekiem, do którego zawsze chcemy wrócić? , Dlatego tytułowy „Dom” ma dla mnie dużo większe znaczenie, niż mogłoby się początkowo wydawać. To nie jest tylko kolejna przygoda Viriona. To również pożegnanie z bohaterem i światem, z którym zdążyliśmy się zżyć. W rodzinie siła i tego będzie mi chyba najbardziej brakowało. Można ładnie z rodziną wyglądać na zdjęciu, ale to, co poza nią ma największą moc. W tej części macie 100% siły w rodzinie która wspólnie może góry przenosić.
Według mnie tutaj pojawia się największy problem tej książki… ONA SIĘ KOŃCZY. A ja wcale nie byłam na to gotowa, bo można narzekać na bohaterów, można krzyczeć na autora, można podczas czytania zastanawiać się: „CZŁOWIEKU, CO TY WYPRAWIASZ?!”, ale kiedy dochodzimy do ostatnich stron, nagle pojawia się ta okropna świadomość: „Zaraz… to już naprawdę koniec?” I właśnie wtedy człowiek wie, że miał do czynienia z dobrą serią. Świetna seria kończy się w czytelniku dużo później. „Virion. Dom” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Nie chce brzmieć banalnie, ale uwierzcie mi mega będzie mi go brakowało. Mało która seria tak zakorzeniła się w moim sercu, jak właśnie Virion. W mojej kolekcji brakuje początków, czyli Cyklu „Imperium Achai” którą muszę wyhaczyć w całości, żebym nie musiała czekać na kolejne przesyłki. Będę z wami szczera, bo gdzieś w głębi serca mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z Virionem, no bo jak? Muszę w to wierzyć, bo inaczej chyba się rozpadnę.
, DLACZEGO WARTO PRZECZYTAĆ? Jeśli lubicie fantastykę z charakterem-TAK! Jeśli kochacie dynamiczną akcję-TAK! Jeśli chcecie bohatera, którego nie da się pomylić z nikim innym-TAK! Jeśli lubicie czarny humor, ironię i dialogi, które potrafią rozbroić nawet najbardziej napiętą sytuację-TAK! Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli Wam się nudzić-ZDECYDOWANIE TAK! A jeśli znacie już Viriona…,to chyba nie muszę Was przekonywać.
Dla mnie „Virion. Dom” to książka, która od pierwszego tomu wbiła mnie w fotel i konsekwentnie nie pozwala mi z niego wstać. A trzeci tom? Jeszcze więcej emocji. Jeszcze więcej akcji. Jeszcze więcej niebezpieczeństwa. I oczywiście ten charakterystyczny Virionowy klimat. Zaczęłam przygodę z Virionem od „Szermierza natchnionego” i po pierwszym tomie wiedziałam, że moje życie zmieniło się o 180 stopni. Jak wyżej wspomniałam na osobną uwagę zasługują postacie drugoplanowe oraz interakcję między nimi. Autor jest też mistrzem ciętego, mięsistego dialogu. Czarny humor, ironia i błyskotliwe riposty stanowią doskonały kontrast dla brutalnego, mrocznego świata przedstawionego.
Pan Andrzej nie musi udowadniać, że potrafi stworzyć historię, przy której można zapomnieć o całym świecie, ale mamy teraz jeden problem… Panie Andrzeju, co ja mam teraz ze sobą zrobić, skoro Virion już się skończył?! 😂😭 Jestem ciekawa też Waszych opinii! 👇 Czy znacie Viriona? A jeśli jesteście team „Virion to legenda”, czy macie z nim jakieś poważne rachunki do wyrównania? 😂⚔️
Virion to bohater, którego można jednocześnie podziwiać, irytować się na niego, śmiać się z jego zachowania i… po prostu mu kibicować. Nie jest święty, nie jest idealny i nie zawsze podejmuje decyzje, które sami byśmy podjęli. Ale właśnie dlatego jest tak choler… wiarygodny. To człowiek, który swoje przeszedł. Wojownik, legenda, a jednocześnie ktoś, kto ma swoje słabości, zmęczenie, przywiązanie do ludzi i własne demony. I chyba właśnie ta mieszanka sprawia, że Viriona po prostu nie da się zapomnieć.
A jego miecz? Cóż,… zdecydowanie nie jest to książka dla tych, którzy liczą na spokojne rozmowy przy herbatce. Sceny walki są dynamiczne, mocne i niezwykle plastyczne. Człowiek niemal słyszy szczęk stali, widzi kolejne ruchy i siedzi jak na szpilkach, zastanawiając się, kto tym razem wyjdzie z tego cało, ale „Virion. Dom” to nie tylko akcja. To jest coś, co szczególnie mi się w tej książce podoba. Pod całą warstwą fantasy, wojny, pojedynków i intryg znajduje się historia o ludziach, więziach, lojalności, przemijaniu i tym, czym właściwie jest dom, bo czym jest dom? Miejscem? Czterema ścianami? Wspomnieniem? A może człowiekiem, do którego zawsze chcemy wrócić? , Dlatego tytułowy „Dom” ma dla mnie dużo większe znaczenie, niż mogłoby się początkowo wydawać. To nie jest tylko kolejna przygoda Viriona. To również pożegnanie z bohaterem i światem, z którym zdążyliśmy się zżyć. W rodzinie siła i tego będzie mi chyba najbardziej brakowało. Można ładnie z rodziną wyglądać na zdjęciu, ale to, co poza nią ma największą moc. W tej części macie 100% siły w rodzinie która wspólnie może góry przenosić.
Według mnie tutaj pojawia się największy problem tej książki… ONA SIĘ KOŃCZY. A ja wcale nie byłam na to gotowa, bo można narzekać na bohaterów, można krzyczeć na autora, można podczas czytania zastanawiać się: „CZŁOWIEKU, CO TY WYPRAWIASZ?!”, ale kiedy dochodzimy do ostatnich stron, nagle pojawia się ta okropna świadomość: „Zaraz… to już naprawdę koniec?” I właśnie wtedy człowiek wie, że miał do czynienia z dobrą serią. Świetna seria kończy się w czytelniku dużo później. „Virion. Dom” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Nie chce brzmieć banalnie, ale uwierzcie mi mega będzie mi go brakowało. Mało która seria tak zakorzeniła się w moim sercu, jak właśnie Virion. W mojej kolekcji brakuje początków, czyli Cyklu „Imperium Achai” którą muszę wyhaczyć w całości, żebym nie musiała czekać na kolejne przesyłki. Będę z wami szczera, bo gdzieś w głębi serca mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się z Virionem, no bo jak? Muszę w to wierzyć, bo inaczej chyba się rozpadnę.
, DLACZEGO WARTO PRZECZYTAĆ? Jeśli lubicie fantastykę z charakterem-TAK! Jeśli kochacie dynamiczną akcję-TAK! Jeśli chcecie bohatera, którego nie da się pomylić z nikim innym-TAK! Jeśli lubicie czarny humor, ironię i dialogi, które potrafią rozbroić nawet najbardziej napiętą sytuację-TAK! Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli Wam się nudzić-ZDECYDOWANIE TAK! A jeśli znacie już Viriona…,to chyba nie muszę Was przekonywać.
Dla mnie „Virion. Dom” to książka, która od pierwszego tomu wbiła mnie w fotel i konsekwentnie nie pozwala mi z niego wstać. A trzeci tom? Jeszcze więcej emocji. Jeszcze więcej akcji. Jeszcze więcej niebezpieczeństwa. I oczywiście ten charakterystyczny Virionowy klimat. Zaczęłam przygodę z Virionem od „Szermierza natchnionego” i po pierwszym tomie wiedziałam, że moje życie zmieniło się o 180 stopni. Jak wyżej wspomniałam na osobną uwagę zasługują postacie drugoplanowe oraz interakcję między nimi. Autor jest też mistrzem ciętego, mięsistego dialogu. Czarny humor, ironia i błyskotliwe riposty stanowią doskonały kontrast dla brutalnego, mrocznego świata przedstawionego.
Pan Andrzej nie musi udowadniać, że potrafi stworzyć historię, przy której można zapomnieć o całym świecie, ale mamy teraz jeden problem… Panie Andrzeju, co ja mam teraz ze sobą zrobić, skoro Virion już się skończył?! 😂😭 Jestem ciekawa też Waszych opinii! 👇 Czy znacie Viriona? A jeśli jesteście team „Virion to legenda”, czy macie z nim jakieś poważne rachunki do wyrównania? 😂⚔️
September 1, 2026
W końcu dosłuchałem. Niestety w wielu podejściach, ale po pierwsze życie utrudniało, a po drugie książka nie ułatwiała.
Całą historię Viriona oceniam bardzo wysoko, ale ta ostatnia część jakoś mi nie siadła.
Miała swoje świetne momenty, ale też po drodze wpadłem na wiele fabularnych mielizn. Za mało w niej było samego Viriona, a pozostałe wątki jakoś mnie nie interesowały.
Najgorszy był chyba wątek wojsk Arkach. Charakterologiczne klony żołnierek z czasem zaczęły mnie męczyć. Kompletnie nie czułem tu żadnego zaangażowania ani stawki. Za dużo też było geopolityki, która jakoś mnie nie zainteresowała.
Wątek Viriona był bezsprzecznie najlepszy i jego doprowadzenie do końca wybitnie mi się podobało. Zwieńczenie pięknego życia, godne szermierza natchnionego.
Grzegorz Pawlak jak zawsze dał z siebie wszystko i audiobook zinterpretował śpiewająco.
Cykl życia Viriona ogromnie polecam. Mimo tego, że sam finał mógł być lepszy to całość jest jedyna w swoim rodzaju.
Będę tęsknił mistrzu!
Całą historię Viriona oceniam bardzo wysoko, ale ta ostatnia część jakoś mi nie siadła.
Miała swoje świetne momenty, ale też po drodze wpadłem na wiele fabularnych mielizn. Za mało w niej było samego Viriona, a pozostałe wątki jakoś mnie nie interesowały.
Najgorszy był chyba wątek wojsk Arkach. Charakterologiczne klony żołnierek z czasem zaczęły mnie męczyć. Kompletnie nie czułem tu żadnego zaangażowania ani stawki. Za dużo też było geopolityki, która jakoś mnie nie zainteresowała.
Wątek Viriona był bezsprzecznie najlepszy i jego doprowadzenie do końca wybitnie mi się podobało. Zwieńczenie pięknego życia, godne szermierza natchnionego.
Grzegorz Pawlak jak zawsze dał z siebie wszystko i audiobook zinterpretował śpiewająco.
Cykl życia Viriona ogromnie polecam. Mimo tego, że sam finał mógł być lepszy to całość jest jedyna w swoim rodzaju.
Będę tęsknił mistrzu!
February 8, 2026
Koniec cesarstwa Luan i starego świata z perspektywy małego odziału Arkach i grupki Viriona.
Nowa forma wojny, przewroty w społeczeństwie i ukryte wątki wyższych sił łączące treści z końca pierwszego cyklu Achaji.
Nowa forma wojny, przewroty w społeczeństwie i ukryte wątki wyższych sił łączące treści z końca pierwszego cyklu Achaji.
January 26, 2026
Świetna książka. Świetny świat i bohaterowie. Super ze tak książka nie jest taka... Prostolinijna jak inne fantasy. Mam nadzieję że jeszcze będzie okazja spotkać się z Niki I Io.
March 10, 2026
Cóż to była za historia, cóż to była za przygoda i aż prawie łezkę człek uronił, że to już koniec. Zapewne?
April 4, 2026
Powieść klamra, spinająca całą historię. Wolniejsza od innych, a i fabuła częściowo znana, niemniej bardzo dobrze się ją czyta.
Koniec ery. Chyba wrócę do początku i pierwszego tomu Achai 🙈
Koniec ery. Chyba wrócę do początku i pierwszego tomu Achai 🙈
May 10, 2026
The ending was not that bad, but it could have been better
Read
July 24, 2026od dziś w najgorszych momentach będę sprawdzać czy niebo robi się szkarłatne a muzyka zwalnia
August 16, 2026
Bardzo szybkie, ale też zręczne domknięcie serii.
Połączenie z cyklem Achai też szybkie i pasujące.
Połączenie z cyklem Achai też szybkie i pasujące.
Displaying 1 - 14 of 14 reviews












