Jump to ratings and reviews
Rate this book

Schaar

Rate this book
W Tenneverze, mieście smogu, pary i rozpaczy moralność jest towarem równie deficytowym jak czyste powietrze.

Gdy po trzech dniach i nocach dusznej ciemności opada mgła, odsłania nie tylko ulice, lecz także trupa w zaułku.

Ruby Richter miał być jednym z wielu, a jego śmierć zwykłą miejską statystyką.
Ktoś chciał, aby tak to wyglądało. By sprawę szybko zamknąć, odhaczyć, zapomnieć.
Ale jednego nie przewidział.

Tego, że śledztwem zajmie się Eleonora Schaar. Półorczyca, której z zasady się nienawidzi i nie obdarza zaufaniem. Policjantka, którą najchętniej wysyłano by wyłącznie na patrole, z dala od prawdziwych kłopotów. „Kundel”, „siniak”, „nikt”.
Tyle że Lenka ma coś, czego Tennever nie potrafi kontrolować - upór, rozum i serce większe niż wszystkie miejskie mury.

Oraz zasadę - jeśli coś śmierdzi, ona to znajdzie. I wydrze prawdę każdemu, kto próbuje ją ukryć.

Paperback

First published March 20, 2026

Loading...
Loading...

About the author

Michał Głowacz

3 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (14%)
4 stars
13 (46%)
3 stars
10 (35%)
2 stars
1 (3%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for ksiazkowy_pirat.
214 reviews57 followers
Read
April 6, 2026
Eleonora Schaar, półorczyca mieszkająca w mieście Minamachina, choć tej oficjalnej nazwy nikt już nie używa, musi rozwiązać zagadkę jednego z morderstw w Dzielnicy Orków.

Lekkie urban fantasy, ciekawie zbudowany świat, który zdecydowanie ma potencjał, by eksplorować go dalej. Podobało mi się w jaki sposób został ujęty motyw segregacji rasowej.

Czegoś mi jednak zabrakło, by naprawdę tę historię polubić. Nie do końca odnalazłem się w tym, że rozdziały często zaczynały się z perspektyw różnych mieszkańców miasta, którzy później okazywali się istotni dla całej sprawy. Wiele to wniosło do budowy świata, ale moim zdaniem trochę ucierpiała przez to dynamika książki.

Polecam dać szansę, bo to naprawdę dobrze napisana historia i wierzę, że znajdzie wielu fanów.
Profile Image for Kawka Nad Książką.
907 reviews20 followers
May 5, 2026
🕵️‍♀️🌫️ Schaar autorstwa Michała Głowacza to historia osadzona w dusznym, przytłaczającym świecie, gdzie smog nie tylko zasłania ulice, ale też skutecznie rozmywa granice między dobrem a złem. Głowacz kreuje Tennever jako miasto żyjące własnym rytmem – ciężkim, brudnym i pełnym napięcia. Już od pierwszych stron czuć, że nie będzie to opowieść o wielkich ideach, lecz raczej o codziennym zmaganiu się z rzeczywistością, w której moralność jest luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić.

🕵️‍♀️🌫️ W centrum wydarzeń stoi Eleonora Schaar, bohaterka, której trudno nie polubić mimo chłodnego przyjęcia, jakie funduje jej otaczający ją świat. Głowacz prowadzi jej postać w sposób wyważony – nie robi z niej nieomylnej heroski, lecz kobietę z charakterem, uporem i wyraźnym kompasem moralnym. Lenka, jak bywa nazywana, wyróżnia się na tle innych nie tylko swoim pochodzeniem, ale przede wszystkim determinacją, by dotrzeć do prawdy, nawet jeśli nikt inny nie widzi w tym sensu. Bo przecież ktoś musi gonić za prawdą kochani.

🕵️‍♀️🌫️ Fabuła skupia się wokół pozornie zwyczajnej sprawy morderstwa, która szybko okazuje się bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. Autor umiejętnie buduje napięcie, podsuwając kolejne tropy i stopniowo odkrywając kolejne warstwy miejskiej rzeczywistości. Śledztwo nie jest tu jedynie osią wydarzeń – staje się pretekstem do pokazania mechanizmów rządzących Tennever oraz ludzi, którzy próbują w nim przetrwać.

🕵️‍♀️🌫️ Jednocześnie w książce czuć pewien niedosyt, szczególnie w kontekście samej tożsamości głównej bohaterki. Michał Głowacz zaznacza jej pochodzenie, ale nie rozwija go w pełni, przez co momentami można odnieść wrażenie, że ten element mógłby zostać wykorzystany znacznie szerzej. Brakuje głębszego zanurzenia w kulturę i odmienność, które mogłyby nadać historii jeszcze więcej wyrazistości i unikalności. To się naprawdę prosiło kochani... oh i to jak

🕵️‍♀️🌫️ Mimo to książkę czyta się z dużą przyjemnością. Styl Głowacza jest lekki, płynny i dobrze dopasowany do charakteru opowieści. To lektura, która nie przytłacza, a raczej pozwala zanurzyć się w wykreowanym świecie bez wysiłku. Idealnie sprawdza się jako historia na jeden lub dwa wieczory – angażująca, ale niewymagająca nadmiernego skupienia czy analizy.

🕵️‍♀️🌫️ Schaar to przede wszystkim solidna, rozrywkowa opowieść z wyrazistą bohaterką i klimatycznym tłem. Michał Głowacz udowadnia, że potrafi stworzyć świat, który przyciąga, nawet jeśli nie wykorzystuje w pełni wszystkich swoich możliwości. To dobra propozycja dla tych, którzy szukają czegoś lekkiego, ale jednocześnie osadzonego w ciekawym, nieco mrocznym uniwersum.
Profile Image for book_matula.
459 reviews8 followers
March 30, 2026
Jeśli lubisz mroczniejsze klimaty i historie, w których nic nie jest czarno-białe, to „Schaar” autorstwa Michał Głowacz wydana przez Fabryka Słów to książka, na którą warto zwrócić uwagę. Akcja dzieje się w Tenneverze mieście trudnym, przygaszonym, pełnym brudu, smogu i ludzi, którzy mają sporo na sumieniu. To nie jest miejsce, gdzie dobro łatwo wygrywa, a sprawy załatwia się uczciwie. Wręcz przeciwnie wszystko tu ma swoją cenę. Historia zaczyna się od znalezienia ciała, które ktoś bardzo chciałby szybko zamieść pod dywan. I właśnie wtedy wchodzi ona Eleonora Schaar.
Eleonora to półorczyca tak dobrze czytacie półorczyca i policjantka. (Widząc okładkę od razu przed oczami stanęli mi Shrek oraz Gamora z filmu „Strażnicy galaktyki”), która od początku ma pod górkę. Jest traktowana z dystansem, czasem wręcz pogardą, bo nie pasuje do reszty. Ale ma jedną cechę, która ją wyróżnia nie odpuszcza. Jeśli coś się nie zgadza, drąży temat do końca, nawet jeśli oznacza to wchodzenie w konflikty i narażanie się niewłaściwym ludziom. I właśnie jej upór napędza całą historię.
Moim zdaniem największą siłą tej książki jest klimat. To nie jest lekka fantastyka z przygodą w tle, więc kocyk i kawa w ulubionym fotelu odpada, choć w sumie fotel bym zostawiła. :p Tutaj poczujecie ciężar świata praktycznie na każdej stronie. Miasto żyje, ale w taki sposób, który bardziej przytłacza niż zachwyca. Momentami jest duszno, nieprzyjemnie, ale dzięki temu wszystko wydaje się bardziej prawdziwe. Trochę jak dobry kryminał noir, tylko osadzony w świecie fantasy.
Nie można umniejszyć naszej Eleonorze, bo sama też robi robotę. Nie jest idealna, czasem działa impulsywnie, czasem się myli, ale właśnie przez to łatwo ją polubić. Do tego dochodzi temat uprzedzeń jako półorczyca ciągle musi udowadniać swoją wartość. To nie jest tylko historia o śledztwie, ale też o walce z systemem i z ludźmi, którzy już dawno ją skreślili.
Pod powierzchnią kryminalnej fabuły kryje się coś więcej. Książka zahacza o takie tematy jak uprzedzenia, korupcja czy to, czym tak naprawdę jest sprawiedliwość. Nie jest to podane w nachalny sposób, raczej naturalnie wynika z historii i decyzji bohaterów.
Czyta się to dobrze język jest konkretny, bez zbędnego kombinowania. Fabuła wciąga, bo cały czas chcesz wiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło i kto za tym stoi. Do tego świat jest spójny i przemyślany, więc nie ma poczucia chaosu. Takiej książki jeszcze nie było. Polecam całym sercem.
247 reviews4 followers
April 15, 2026
Q: Lubicie kryminały fantasy?

Dziś chciałem Wam opowiedzieć nieco o właśnie takiej powieści z wątkiem kryminalnym w świecie fantasy, czyli o "Schaar" od Michała Głowacza. Jest to druga książka tego autora, debiut również czytałem, stąd mogę stwierdzić, że widać postęp, gdyż "Żywy beton" był książka dobrą, ale jednak brakowało mi tam czegoś więcej. "Schaar" jest według mnie lepszą książką, chociaż i ten tytuł miał potencjał na więcej.

Przede wszystkim na plus zasługuje tu fakt, że jest to rzeczywiście kryminał, przez co nie mamy tu rozpierduchy, megaakcji i wielkiego dynamizmu, oprócz pojedynczych scen. Całość opiera się raczej na podążaniu po mieście, przesłuchiwaniu świadków i rozwiązywaniu intrygi, czyli tak jak to winno być w kryminale.

Cała intryga jest lekko skomplikowana, kilka wątków łączy się w węzeł, który na końcu udaje się głównej bohaterce rozplątać, ale jakoś zakończenie nie wywołało u mnie wielkich emocji. Bardziej przyjąłem je do wiadomości i tyle. Co do głównej bohaterki, miałem z nią dwa problemy. Pierwszy, z jednej strony kreowana jest na inteligentną policjantkę, z drugiej momentami nie ogarniała co się dzieje i zachowywała się dosyć głupio. Druga sprawa, na okładce widzimy smukłą kobietę o zielonej karnacji, natomiast podczas lektury nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Eleonora Schaar jest barczysta, duża, taka wiecie orczyca. Brakło mi tutaj bardzo dokładnego opisu tej bohaterki.

Brakowało mi również momentami dokładniejszych opisów świata. Z jednej strony, świat stworzony przez autora jest ciekawy, ma potencjał, z drugiej momentami miałem problem z osadzeniem niektórych rzeczy w tamtych realiach i wyobrażeniem sobie pewnych kwestii. Książka ma zaledwie 330 stron, według mnie lepiej jakby miała nawet te 20 więcej, które zostałyby poświęcone na opisy świata, który zdecydowanie ma potencjał i mam nadzieję, że autor go nie pogrzebie.

"Schaar" to ciekawy kryminał fantasy, lekki w odbiorze, cienki, więc dobrze wchodzi wieczorem przed snem. W dosłownie 2-3 dni można go przeczytać i nie będzie to zła lektura. Są lekkie wady, ale według mnie to dobra powieść.

Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje oraz TikToku o tej samej nazwie, gdzie serdecznie zapraszam.
Profile Image for Lisioł Czyta.
398 reviews3 followers
April 10, 2026
Lischaar
.
W dzielnicy Orków miasta Tennever znaleziono trupa. Nie jest to jakieś szczególne wydarzenie. Gdy smog przykrywa miasto, w ubogiej z natury dzielnicy orków zawsze ktoś padnie trupem. Jednak w tym wypadku Eleonora Scharra (zdrobniale Lenka) ewidentne wyczuwa morderstwo, a nawet kilka poszlak. Dla patrolowej z wielkimi ambicjami to zaproszenie do wielkiej przygody. Problem w tym, że półorczyca nie ma łatwo, zwłaszcza gdy przekroczy próg bogatszej dzielnicy albo komisariatu. Lisioł musi przyznać, że aż go korciło, żeby grzmotnąć w ten pusty łeb Pana detektywa Galbraitha i poprawić cios na jego przydupasie. Tyle że ekspedientka w sklepie jubilerskim wcale nie była lepsza. Niby taka obeznana… szkoda pisków na nią. Bogaci zachowują się jakby Lenka była co najmniej zarazą.
.
Wróćmy jednak do steampunkowego śledztwa. Mamy trupa, porachunki mafijne orkowych gangów z domieszką ludzkiego elementu, tajemnicze szafiry oraz brudne interesy właściciela fabryki – oczywiście podejrzanego, bogatego typka, bo jakże inaczej. Lenka podąża śladami kamieni, przemierzając korytarze uniwersytetu i obskurne uliczki. Uparła się rozwiązać śledztwo, więc mamy dużo konwersacji z przeróżnymi typami. W tle nawet sprawa osobista się toczy – delikatnie zarysowana, ale Lisiołowi najbardziej podobała się rozwałka w wykonaniu służb specjalnych. Można było z piskiem nacisnąć spust i nie troszczyć się o ilość ofiar.
.
Śledztwo prowadzone w tej konwencji ma swój urok, ale futrzak ostatecznie się z książką rozminął. Lence brakowało zdaniem Lisioła pazura. Orkowego zacięcia. Policjantka przestrzegająca reguł, zawsze grająca czysto, to nie brzmi jak półork. Dodatkowo w wielu miejscach sprawa się dłużyła jak stare onuce. Pojawiały się wynurzenia postaci pobocznych, które nic nie wnosiły do samego śledztwa. Świat się rozmył i chociaż słyszymy o Straży Różnicowej, to nie mamy z nią właściwie żadnej styczności. W tle jest wielki Parowy I'Ordinateur i na tym koniec wiedzy na jego temat. Zupełnie tak, jakbyśmy ten świat tylko lizali, zamiast smakowali w całości. Pytanie, czy to jest przystawka do kolejnych części, czy już główne danie?
Profile Image for Bravebook.
399 reviews11 followers
August 18, 2026
"Schaar" to książka, która szybko mnie zainteresowała, ale też budziła sporo obaw - półorczyca z policji prowadząca śledztwo w mieście o steampunkowym klimacie brzmi intrygująco, ale jednak nie przepadam za wątkami kryminalnymi, ani urban fantasy. Finalnie jednak bardzo mi się spodobała!

Eleonora Schaar, nasza główna bohaterka, to jedyny półork w policji. Jest inteligentna, zaradna, uczciwa i zdeterminowana, by zmieniać miasto na lepsze. Szybko wzbudziła moją sympatię, a jej kreacja szalenie mi się spodobała! Rzadko bohaterki wykreowane przez polskich pisarzy aż tak mocno przypadają mi do gustu!

Sama sprawa śledztwa może nie porwała mnie jakoś szczególnie- wszak nie jestem fanką kryminałów, ale mimo wszystko fabuła okazała się angażującą. Przede wszystkim za sprawą bohaterów, bo mamy tu wiele oryginalnych, czasem przerysowanych, ale zabawnych postaci, a także świata, który należy do tych, które wciągają mnie bez reszty. Mamy tu brudne, zanieczyszczone smogiem miasto, które rządzi się bezwzględnymi zasadami, a światek przestępczy ma się tu naprawdę dobrze. Oprócz tego miasto podzielone jest nie tylko klasami społecznymi, ale też uprzedzeniami rasowymi między orkami a ludźmi. Napięcia między jednymi a drugimi są mocno wyczuwalne.

Humor w tej powieści niesamowicie przypadł mi do gustu, a mam wrażenie, że bardzo rzadko tak się zdarza. Tutaj zarówno dialogi, żarty sytuacyjne czy przerysowane zachowania niektórych bohaterów sprawiały, że niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem.

Autor odwalił przy tej książce kawał dobrej roboty - mamy genialny klimat i złożone zasady panujące miastem, łatwo było mi wczuć się w ten surowy nastrój. Jest też budząca sympatię główna bohaterka, która przykuwa uwagę nie swoim wyglądem czy super mocami, a ciężką pracą, zdolnością dedukcji czy zwykłą przyzwoitością. Kreacje innych postaci są różnorodne i budzą zainteresowanie. Sama historia jest poprowadzona bardzo gładko i spójnie. Im więcej czasu mija odkąd skończyłam tę książkę, tym pozytywniej o niej myślę. To było bardzo miłe zaskoczenie i niesamowicie satysfakcjonująca lektura!
Profile Image for shunnaoaddict.
588 reviews6 followers
May 25, 2026
Po "Żywym betonie" miałam duże oczekiwania względem "Schaar", bo wydawało mi się, że pomimo dość toaletowego humoru i tendencji do wspominania seksu w dziwnych momentach, autor ma ogromny potencjał, bo całość fabularna i zakończenie historii wyrywały z butów. Po lekturze "Schaar" obawiam się, że autor ma potencjał, ale na Dziadersa Fanastyki (kto zna Kasię Babis i jej filmy na ten temat, ten wie o co kaman). Kloaczny humor pozostał, momentami chwytał i jako-taki styl autora dalej wciąga, dalej jest wartki i przyjemny. Wciskanie seksu przeszło od dziwnych wtrętów do wszędobylskiego elementu - wszędzie pornole, każy myśli o seksie i chyba ani razu nie zostało to przedstawione w sposób choć trochę sympatyczny (jako forma odstresowania to było chyba najlepsze podejście), a w ramach integracji pracowej policjanci (w tym świeżo upieczeni mężowie i ojcowie) chodzą do burdelu, a lekko zdziwiona tym bohaterka dostaje wykład od swojego dziadka (sic!) że to tak wypada i ona też powinna, więc ona też chodzi. Sama Schaar jest jedyną kobietą w tym uniwersum, która ma rozum, choć jest też niepoprawną idealistką w brudnym świecie, więc co do jej rozumu wciąż mam wątpliwości, ale wszystkie inne kobiety są albo ubergłupie, albo dają się bić mężom w ramach Tradycji, albo odtwarzają najbardziej performatywny pastisz na feminizm jaki kiedykolwiek powstał w literaturze, albo są seksualnymi pracowniczkami albo dewiantkami. Sam świat jest wysoce rasistowski - orki kontra ludzie - ale bardziej chyba jako tło i potencjał do Szokujących Chwil, bo jakoś specjalnie narracja nie broni tej równości ludzi i orków, stawiając tych drugich zawsze jako brutalne, głupie i nieogarnięte stworzenia.

Smutne. Nie wiem czy sięgnę po kolejną książkę tego autora, bo nie podoba mi się kurs jaki obrał.
348 reviews6 followers
April 8, 2026
Po średnim Żywy beton, dostajemy jeszcze słabszą Shaar. Tym razem to absolutnie podstawowe urban fantasy, które nigdzie nie próbuje wyjść poza schemat detektywa-odmieńca. Autor próbuje poruszać tematy rasizmu, krytyki społecznej, ale używa do tego ogromnego młota, którym uderza czytelnika w łeb. Z jednej strony tytułowa półorczyca jest na ulicy opluwana, każdy jej nienawidzi, lekarze nie chcą jej zszywać i ogólnie segregacja. Z drugiej jednak gdy pojawia się odznaka w jej dłoni każdy nagle jest miły i grzeczny. Cały rasizm magicznie znika. Pojawia się ponownie dopiery wtedy kiedy autor chce nam znowu natłuc do głowy jego przekonania w tym temacie. Wątki kryminalne są tu traktowane po macoszemu, idziemy po nitce do kłębka, ktoś przychodzi do głównej bohaterki lub magicznie trafia na kluczowego świadka w sprawie. Finał zupełnie nie pasuje do całości ilością wybuchów i walk. Nie klei mi się to wszystko. Raczej już nie zostanę fanem tego autora. Może do trzech razy sztuka?
Profile Image for barutiel.
4 reviews12 followers
April 23, 2026
3,5

Książka spełnia swoje obietnice. Dostajemy historię półorczycy Eleonory Schaar, z dusznego, szarego miasta Tennever, oficjalnie zwanego Minamachiną. Powieść jest prosta, krótka, miejscami zabawna, miejscami mroczna.
Postacie są nieskomplikowane, zagadka w moim odczuciu nie była na pierwszym planie, bardziej samo miasto i skomplikowane relacje między orkami a ludźmi.
Jeśli powstanie druga część poproszę o więcej Don Pon Tona i o dużo bardziej złośliwą nutę charakteru Eleonory ;)
Profile Image for Margo C..
359 reviews1 follower
April 3, 2026
Jestem miło zaskoczona tą książką.
Dobra rozrywka
Displaying 1 - 10 of 10 reviews