Odpłatą za krzywdę musi być krzywda... Grupa przyjaciół z Jakuszyc po ćwierć wieku przyjeżdża na zjazd klasowy, nie przypuszczając, że dla niektórych z nich będzie to ostatni wyjazd w życiu. Zamiast wesołego, pełnego wzruszeń spotkania, czeka ich konfrontacja z przeszłością. Kto tak naprawdę stoi za zaproszeniem na zjazd? Jakie tajemnice czekają na wyjawienie? I najważniejsze - czy policja odnajdzie na czas sprawcę?
chciałam posłuchać sobie czegoś niewymagającego, ale no to po prostu było słabe ludzie +40 a z mentalnością nastolatków (albo i gorzej) sama idea spotkania okej, ale to że wszyscy zgodzili się na jakieś tajemnicze spotkanie bez mrugnięcia okiem? no way zakończenia bardzo szybko się domyśliłam i dotrwałam do końca tylko, żeby upewnić się w moim przekonaniu dodatkowo, te ciągłe powtórzenia tych samych myśli były okropnie irytujące not my cup of tea i nie wiem co robi w topce na storytel
Wszystko było wspaniale, do momentu rozwiązywania zagadki. Tak ktoś zrobił totalny speed run chcąc jak najszybciej posklejać na ślinę pozaczynane wątki. Zapowiadało się naprawdę dobrze ale końcówka mnie bardzo rozczarowała. To nie są dziury w logice, to kaniony.